post Avatar

Opublikowane 24.01.2021 11:20 przez

redakcja

Kiedy na początku bieżącego sezonu ligowego Bayern Monachium powiózł Schalke 04 aż 8:0, pewne wydawały się dwie rzeczy. Po pierwsze, że ekipa z Gelsenkirchen będzie miała duże problemy z utrzymaniem się w Bundeslidze. Po drugie, że monachijczycy nie będą mieli żadnych problemów z obroną mistrzowskiego tytułu. No i jak na razie wszystko przebiega zgodnie z pierwotnymi założeniami, choć dzisiejszy Bayern z całą pewnością nie jest aż tak mocny jak ten z początków rundy jesiennej, a obecne Schalke też nie jest aż tak beznadziejne jak wtedy. Czy to zatem oznacza, że dzisiaj czeka nas bardziej wyrównane starcie między tym ekipami? Tego byśmy sobie i wam życzyli, aczkolwiek nie obrazimy się na kolejny mecz z gatunku szalonych. Historia konfrontacji Schalke z Bayernem obfituje zresztą w kosmiczne rezultaty.

Wybraliśmy zatem dziesięć potyczek Bayernu z Schalke, które zapisały się na kartach historii niemieckiej piłki za sprawą wyjątkowo spektakularnego przebiegu i okazałego rezultatu. Oczywiście w większości przypadków w rolę pogromców wcielali się tutaj Bawarczycy, ale i ekipa z Gelsenkirchen ma na koncie naprawdę niezapomniane triumfy nad monachijczykami, choć dziś może trudno w to uwierzyć. Doszło też do paru odjechanych remisów.

Zapraszamy do szybkiej podróży w czasie.

(25.02.1970) BAYERN MONACHIUM 6:0 FC SCHALKE 04

17. kolejka Bundesligi 1969/1970

Bayern Monachium pierwsze mistrzostwo Niemiec zdobył w 1932 roku, ale na kolejny tytuł przyszło mu zaczekać grubo ponad trzy dekady. To był długi okres posuchy i zawirowań. W sezonie 1968/69 bawarska ekipa wreszcie zwyciężyła jednak w rozgrywkach Bundesligi i tak naprawdę to tamta kampania ligowa rozpoczęła nowy, ten najpiękniejszy rozdział w dziejach klubu. Bayern wcześniej wygrywał już wprawdzie krajowe puchary, a nawet zdobył Puchar Zdobywców Pucharów w 1967 roku, teraz stał się niniejszym potęgą niemieckiego futbolu. I zaczął swoim dorobkiem ścigać między innymi takie kluby jak Schalke, wówczas wciąż jeszcze znacznie bardziej utytułowane od monachijczyków.

LEWY ZDOBĘDZIE DZIŚ CO NAJMNIEJ DWA GOLE? KURS: 1,62 W TOTOLOTKU!

Na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych Bayern w Bundeslidze wiele razy demonstrował swą niezwykłą siłę. Zwycięska 6:0 konfrontacja z drużyną Die Konigsblauen to jeden z najbardziej wymownych przykładów klasy Bawarczyków.

Co ciekawe – Gerd Mueller, trochę chyba niesprawiedliwie przedstawiany niekiedy jako prosty dostawiacz szufli, w tamtym spotkaniu zdobył jednego gola, natomiast dwa trafienia wypracował partnerom. Na listę strzelców wpisali się także Franz Beckenbauer, Dieter Brenninger i Franz Roth, a zatem cała plejada legend niemieckiego futbolu. Aczkolwiek akurat w sezonie 1969/70 monachijczycy mistrzostwa Niemiec nie zdobyli. Musieli uznać wyższość Borussii Moenchengladbach, choć zdobyli od niej prawie o dwadzieścia goli więcej w lidze.

(28.06.1972) BAYERN MONACHIUM 5:1 FC SCHALKE 04

34. kolejka Bundesligi 1971/72

W sezonie 1971/72 bawarska ekipa po krajowy tytuł już zdołała sięgnąć. Jej głównym konkurentem w tym wyścigu było właśnie Schalke, które ostatecznie uplasowało się o trzy punkty za plecami Bayernu. Co naprawdę dobrze o zespole z Gelsenkirchen świadczy, ostatecznie monachijczycy tylko w rozgrywkach ligowych zdobyli 101 bramek. Wspomniany już Gerd Mueller władował rywalom 40 bramek w Bundeslidze. Teraz z tym kosmicznym rekordem próbuje się uporać Robert Lewandowski.

Triumf 5:1 nad głównymi konkurentami do trofeum w ostatniej kolejce ligowych zmagań był zatem swoistą demonstracją siły Bayernu. Choć akurat w tym starciu „Bomber der Nation” do siatki nie trafił. Znów zadowolił się dwiema asystami.

W ogóle w tamtym sezonie Muellerowi zdarzało się relatywnie dużo przestojów strzeleckich, biorąc pod uwagę, jaki wynik ostatecznie wykręcił. Sekret jego rekordowych osiągnięć tkwił w tym, że jak już się Niemiec w niektórych spotkaniach rozkręcał, to nie było zmiłuj. W sześciu meczach ligowych w sezonie 1971/72 (Eintracht, Werder, Bochum, Oberhausen, BVB, HSV) zdobył łącznie 21 goli. Czyli ponad połowę całego dorobku.

Jak tak się patrzy na obrazki z tamtego spotkania – zwłaszcza na postawę defensywy i bramkarza Schalke przy bramce na 0:1 – to dziwnym trafem od razu przypomina się człowiekowi, że na początku lat siedemdziesiątych w Bundeslidze wybuchł gigantyczny skandal korupcyjny, a kilkudziesięciu zawodników, trenerów i działaczy zostało skazanych za maczanie palców w tym procederze. Z piłkarzami Die Konigsblauen na czele.

(08.09.1973) FC SCHALKE 04 5:5 BAYERN MONACHIUM

6. kolejka Bundesligi 1973/74

Pozostajemy jednak w latach siedemdziesiątych. Jesienią 1973 roku doszło bowiem do kolejnej wyjątkowo spektakularnej potyczki Schalke z Bayernem. Tym razem nie zakończyła się ona znaczącym triumfem Bawarczyków, choć podopieczni Ivicy Horvata i tak opuszczali murawę gorzko rozczarowani, prawie jak po dotkliwej klęsce. Prowadzili z monachijczykami 3:0 już po dwudziestu minutach gry, a jednak spotkanie ostatecznie zakończyło się szalonym rezultatem 5:5. Gerd Mueller tym razem nie ograniczył się do wypracowywania goli partnerom.

Wpakował piłkę do siatki czterokrotnie.

To był czarny okres w karierze Seppa Maiera, legendarnego bramkarza Bayernu. Zaczęło się od remisu 2:2 z Herthą w sierpniu 1973 roku, a potem seria niefortunnych zdarzeń niebywale się rozkręciła. 5:5 z Schalke, 2:2 z Werderem, 1:3 z Hannoverem, 2:2 z Eintrachtem, 3:4 z Koeln, 4:2 z Duisburgiem i wreszcie upokorzenie ostateczne – klęska 4:7 z Kaiserslautern. „Kot z Anzing” był wręcz demolowany przez niemiecką prasę, która domagała się, by w najbliższym czasie nie powoływać go do drużyny narodowej, bo z pewnością również i w kadrze Maier będzie się kompromitował.

Maier ostatecznie pozostał golkiperem numer jeden w reprezentacji Niemiec. I na mundialu w 1974 roku sięgnął z nią po mistrzostwo świata, wcześniej triumfując też z Bayernem w Pucharze Europy. Pogłoski o jego śmierci okazały się przesadzone.

(09.10.1976) BAYERN MONACHIUM 0:7 FC SCHALKE 04

9. kolejka Bundesligi 1976/77

Największego upokorzenia z rąk Schalke bawarska drużyna doznała niewątpliwie w październiku 1976 roku. Bayern przystępował wówczas do meczu jako trzykrotny triumfator Pucharu Europy z rzędu, tymczasem na Stadionie Olimpijskim w Monachium goście nie pozostawili na monachijczykach suchej nitki, wygrywając aż 7:0. Fenomenalnie spisał się zwłaszcza Klaus Fischer, który tamtego dnia zdobył aż cztery ze swoich 226 goli dla Schalke.

Maier przez większą część tego spotkania bronił z kontuzją, co poniekąd może tłumaczyć jego nędzną postawę, no ale defensywy Bayernu nie usprawiedliwia nic. Hegemoni europejskich rozgrywek zostali po prostu zdemolowani. Nie popisał się nawet na ogół skuteczny Mueller, który przy stanie 0:1 zmarnował doskonałą okazję do wyrównania. No a po przerwie goście dopełnili dzieła zniszczenia.

Ten mecz ułożył się dla nas fantastycznie od samego początku – przyznał Fisher w rozmowie z portalem 11freunde.de. – W pewnym momencie Bayern się już po prostu poddał, ale my nie mieliśmy zamiaru zwalniać. Wydawać się mogło, że tak efektowny triumf sprawi, iż rozpędzone Schalke wreszcie powróci na mistrzowski tron. Ale mistrzostwo Niemiec w sezonie 1976/77 wywalczyła Borussia Moenchengladbach.

Die Konigsblauen do lidera stracili zaledwie punkt.

(24.09.1977) BAYERN MONACHIUM 7:1 FC SCHALKE 04

9. kolejka Bundesligi 1977/78

Zemsta Bawarczyków była słodka. Skonsumowana na zimno. Prawie rok po rekordowej klęsce piłkarze Bayernu sami powieźli Schalke siódemką. – Kiedy przegrywaliśmy z Schalke 0:7, nie byliśmy w stanie nic zrobić. Ja szczerze mówiąc myślałem tylko o tym, żeby ten mecz się wreszcie zakończył. Dlatego musieliśmy się potem zrewanżować za tę klęskę – opowiadał niemieckiej prasie Gerd Mueller.

Wynik tego spotkania jest o tyle trudny do wytłumaczenia, że Bayern od trzydziestej minuty grał w dziesiątkę, ponieważ czerwony kartonik za uderzenie rywala obejrzał obrońca Josef Weiss. Cóż – często przy okazji meczów Ekstraklasy pojawia się retoryka, że rywalizacja z osłabionym przeciwnikiem może paradoksalnie utrudniać sytuację, bo rywal lepiej się wówczas organizuje w tyłach. Schalke czegoś podobnego doświadczyło.

(02.05.1984) FC SCHALKE 04 6:6 BAYERN MONACHIUM

półfinał Pucharu Niemiec 1983/84

Przeskakujemy do lat osiemdziesiątych. Tym razem jednak nie do Bundesligi, ale Pucharu Niemiec. Los skojarzył Schalke i Bayern na etapie półfinału tych rozgrywek. I bardzo dobrze, gdyż obie ekipy w pierwszym starciu półfinałowym rozegrały jedną z najbardziej spektakularnych dogrywek, jakie pamięta niemiecki futbol. Podstawowa część spotkania zakończyła się remisem 4:4, wiec publiczność zgromadzona tłumnie na trybunach Parkstadionu już wówczas nie miała na co narzekać, ale dodatkowe pół godziny gry to był już istne szaleństwo.

Spójrzcie zresztą sami:

Wejście smoka do pierwszego zespołu Schalke zanotował Olaf Thon, który zaaplikował Bayernowi hat-tricka, włącznie z golem w trzeciej minucie doliczonego czasu dogrywki. Dzień przed meczem wychowanek Schalke obchodził osiemnaste urodziny. Udo Lattek, szkoleniowiec Bayernu, podczas pomeczowego wywiadu złożył gospodarzom… propozycję transferową. Stwierdził, że Bayern może od ręki zapłacić za Thona dziesięć milionów marek.

To najbardziej niewiarygodne spotkanie, jakie kiedykolwiek skomentowałem. Przynajmniej pod względem sekwencji wydarzeń – powiedział Eberhard Figgemeier z telewizji ZDF. – Szkoda, że nie udało się wyłonić zwycięzcy tego nieprawdopodobnego widowiska.

POWYŻEJ 6,5 GOLA W MECZU SCHALKE – BAYERN? KURS: 6.30 W TOTOLOTKU!

Rzeczywiście – rywalizacja o awans do finału Pucharu Niemiec została rozstrzygnięta dopiero w starciu rewanżowym, gdzie Bayern wygrał 3:2. W decydującej konfrontacji Bawarczycy po rzutach karnych pokonali zaś ekipę Borussii Moenchengladbach, która – co też warto nadmienić – do finału awansowała po zwycięstwie 5:4 z Werderem. No trzeba przyznać, że była to całkiem ciekawa edycja DFB-Pokal.

(09.04.1988) BAYERN MONACHIUM 8:1 FC SCHALKE 04

27. kolejka Bundesligi 1987/88

W kwietniu 1988 roku Schalke okazało się dla Bayernu znacznie bardziej łakomym i łatwiejszym do skonsumowania kąskiem. Podopieczni Juppa Heynckesa nie zdołali wówczas sięgnąć po mistrzostwo kraju, ustępując w wyścigu po tytuł Werderowi Brema, ale co sobie w starciu z Schalke postrzelali, to ich. 8:1. Jednego z nielicznych hat-tricków na swoim koncie zapisał tamtego dnia Lothar Matthaus.

Schalke w tamtym sezonie spadło z ligi. Tracąc aż 84 gole, a więc aż o 34 bramki więcej niż ekipa Waldhof Mannheim, która uplasowała się w Bundeslidze na pozycji trzeciej od końca. Powrót do elity trochę zawodnikom Die Konigsblauen zajął. Awans do niemieckiej ekstraklasy udało im się wywalczyć dopiero w 1991 roku. Byłoby pewnie łatwiej, gdyby drużyny nie opuścił wspomniany już Olaf Thon, no ale reprezentant Niemiec nie mógł sobie pozwolić na występy na zapleczu Bundesligi. Dlatego w 1988 roku zaakceptował w końcu propozycję Bayernu Monachium, z którym potem trzy razy sięgnął po mistrzostwo Niemiec. Aczkolwiek karierę mistrz świata z 1990 roku zakończył jednak w barwach Schalke.

(26.01.2002) FC SCHALKE 04 5:1 BAYERN MONACHIUM

19. kolejka Bundesligi 2001/02

Jeśli spojrzeć na bilans ligowych starć Schalke z Bayernem w XXI wieku, jest on po prostu katastrofalny. Zespół z Gelsenkirchen ostatnie zwycięstwo nad Bawarczykami w Bundeslidze zanotował w grudniu 2010 roku. W sumie w bieżącym stuleciu tych triumfów uzbierało się jak do tej pory zaledwie osiem. Dorobek wyjątkowo marny, no bo przecież – jakkolwiek spojrzeć – mówimy o dwóch czołowych zespołach niemieckiej ekstraklasy. Jasne, Bayern znajduje się dwie półki wyżej, jest znacznie bardziej regularny, ale i Schalke mnóstwo sezonów kończyło wszak w topie tabeli, do końca bijąc się jeśli nawet nie o mistrzostwo kraju, to przynajmniej o miejsce premiowane udziałem w Lidze Mistrzów.

Tym bardziej warto docenić starcie ze stycznia 2002 roku, gdy Schalke zdemolowało Bayern aż 5:1. Podopieczni Huuba Stevensa – z Tomaszem Wałdochem w podstawowym składzie – pokazali wtedy naprawdę kawał dobrego futbolu.

Spotkanie miało wyjątkowe znaczenie dla graczy Schalke. Bayern w sezonie 2000/01 wydarł im tytuł mistrzowski z rąk dosłownie w ostatnich sekundach sezonu, choć kibice Die Konigsblauen zdążyli już rozpocząć świętowanie. – Ten mecz to piekło – stwierdził Ebbe Sand w rozmowie z klubową telewizją, gdy pytano go o finisz rozgrywek 2000/01. Marco van Hoogdalem opowiadał natomiast: – Ławki, szafki, drzwi, ekrany. W naszej szatni nic nie zostało w jednym kawałku. Dobrze, że klub nie wystawił nam za to rachunku.

Odebranie Schalke mistrzostwa w sezonie 2000/01 to najlepsze wspomnienie, jakie wiąże się z tym klubem – przyznał legendarny Oliver Kahn. – A najgorsze? Zdecydowanie porażka 1:5 w naszym kolejnym starciu. Widać było, że oni są cały czas skrzywdzeni tym, co się wydarzyło w poprzednich rozgrywkach. Pierwszy raz podejmowali nas na swoim nowym obiekcie. Chcieli się pokazać z jak najlepszej strony. Kibice ponieśli ich wtedy do triumfu, a nas ta atmosfera chyba trochę przytłoczyła. Nie znaliśmy jeszcze tego stadionu, nie spodziewaliśmy się tego.

(01.03.2014) BAYERN MONACHIUM 5:1 FC SCHALKE 04

23. kolejka Bundesligi 2013/14

Jako się jednak rzekło, ostatnie lata to już całkowita dominacja Bayernu w konfrontacjach z Schalke. Wystarczy spojrzeć choćby na kadencję Pepa Guardioli w klubie z Allianz Areny. Hiszpański szkoleniowiec sześciokrotnie zmierzył się z Schalke, wygrał cztery razy, nie poniósł ani jednej porażki. Zdarzało mu się rozbijać drużynę z Gelsenkirchen 3:0, 4:0, no i 5:1. Właśnie ten ostatni mecz postanowiliśmy przypomnieć.

Z kapitalne strony pokazał się tamtego dnia Arjen Robben, który zdobył hat-tricka. A trzeba pamiętać, że Schalke było trzecią siłą tamtego sezonu Bundesligi. Z Bayernem równać się jednak w żadnym razie nie mogło.

(18.09.2020) BAYERN MONACHIUM 8:0 FC SCHALKE 04

1. kolejka Bundesligi 2020/21

Trzy ostatnie starcia ligowe Bayernu z Schalke kończyły się wynikami 0:3, 0:5, 0:8. To w sumie dość dobrze obrazuje kierunek, w jakim zmierza ostatnimi czasy ekipa z Gelsenkirchen. Mówiąc wprost, tym kierunkiem jest 2. Bundesliga. Spotkanie rozegrane w pierwszej kolejce bieżącego sezonu było wręcz symboliczne. Z jednej strony Bayern. Grający z rozmachem, wyluzowany, cieszący się futbolem. A z drugiej strony Schalke, będące w dołku, choć sezon się jeszcze nie zdążył rozpocząć. Zdezorganizowane w tyłach, beznadziejne w ofensywie. Drużyna bez perspektyw.

Czy coś się od tamtego czasu zmieniło?

Cóż, tak jak zaznaczyliśmy na wstępie, Bawarczycy wyraźnie spuścili z tonu. Coraz częściej notują potknięcia, coraz więcej zwycięstw przepychają, zamiast osiągnąć je z przytupem. To już nie jest zespół, któremu wychodzi na boisku wszystko. We wrześniu Schalke miało nieprzyjemność skonfrontowania się z Bayernem będącym niemalże u szczytu swych piłkarskich mocy.

Z drugiej jednak strony, trudno sobie wyobrazić bardziej wdzięcznego rywala dla podopiecznych Hansiego Flicka, by ponownie nabrać wiatru w żagle, niż obecne Schalke. Niezmiennie plasujące się na ostatniej pozycji w ligowej tabeli. Na dziesięć ostatnich meczów ligowych, Schalke nie przegrało zaledwie dwóch. Triumf 4:0 nad Hoffenheim wygląda fajnie, pozwolił uniknąć najbardziej kompromitującego rekordu w dziejach Bundesligi. Ale to wciąż tylko jeden mecz, za którym nie poszła wcale passa kolejnych udanych spotkań.

SCHALKE WYGRA DZIŚ Z BAYERNEM? KURS: 15,34 W TOTOLOTKU!

Co tu dużo mówić. Jeżeli Bayern się dzisiaj na Schalke wyłoży, jeżeli najgorszego obecnie zespołu w lidze nie pokona, będzie to z pewnością jedna z największych niespodzianek w dziejach tej pasjonującej od dekad rywalizacji.

fot. 11fruend.de

Opublikowane 24.01.2021 11:20 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 4
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Świetny Tancerz Jerzy Brzęczek
Świetny Tancerz Jerzy Brzęczek
1 miesiąc temu

Podobało mi się jak red. Stanowski opisał przygodę Tomka Hajty w S04. Nie zdawałem sobie sprawy, że podczas jego gry w tym zespole zajęli 2,5, 7 i 7 miejsce w lidze, a do tego koszmarnie zaprezentowali się w LM i ówczesnym Pucharze UEFA. Piszę o tym dlatego, że dla mnie pierwsze skojarzenie z tym niemieckim klubem to Hajto, który kreuje się jakby grał wówczas w Bóg wie jakim klubie.

Seweryn
Seweryn
1 miesiąc temu

Fakt. Nie to co inny ekspert Kowalczyk. I cala zgraja innych asów z przełomu 20 i 21 wieku.

Lecę na piwo
Lecę na piwo
1 miesiąc temu

Ale kiedyś Schalke to była firma.. Inter z oryginalnym Ronaldo chyba pokonali w finale Pucharu UEFA.. Wygrali na pewno ale nie wiem czy grubcio grał. Mieli pakę. A wtedy to coś znaczyło. Rozwala mnie to że niby finanse cienko.. A sponsorem Gazprom..

Karol Rolka
Karol Rolka
1 miesiąc temu

Teraz Bayern staje właśnie przed szansą odskoczenia konkurencji na 7 pkt., zważywszy fakt, że Lipsk oberwał w trąbę w Moguncji, grając z drugiej pozycji z zespołem drugim od końca. Bayern gra z pierwszej z pierwszą od końca, więc lepszej szansy już mieć raczej nie będzie. A w dodatku umoczył też Leverkusen z Wolfsburgiem, więc wszyscy – można rzec brzydko – kładą się przed mistrzami Niemiec z rozłożonymi nogami. A wszystko to w czasie najgorszej serii Bayernu od dłuższego już czasu, przynajmniej, jeśli policzyć stracone bramki. Może po prostu Bundesliga się spłaszcza jakościowo i na tę z sezonu obecnego wystarcza nawet Bayern bez formy… Niemniej – artykuł powyższy o różnych szalonych wynikach tych meczów – b. ciekawy, aczkolwiek nie chce się wierzyć, żeby dziś doszło do jakiegoś szaleństwa. A przy okazji warto zwrócić uwagę, że Premier League prowadzi z kolei czołgający się niezdarnie MU…

Weszło
03.03.2021

Freebet 25 PLN na Puchar Polski w eWinner!

Darmowe bonusy za sam fakt obstawiania meczów? Brzmi fantastycznie, więc sprawdzamy, o co chodzi. Legalny polski bukmacher eWinner przygotował dla nas kolejną odsłonę promocji „Futbol Totalny”. Promocja, dzięki której możemy zgarnąć atrakcyjne bonus za obstawianie meczów, tym razem ukierunkowana jest na rozgrywki Pucharu Polski. Możemy więc zgarnąć 25 PLN ekstra za obstawienie dzisiejszych spotkań! ZAREJESTRUJ […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Boguski strzela dla Wisły dłużej niż legendy. 14 lat i licznik bije – Niezły Numer!

W sportach walki po takim osiągnięciu usłyszałby z głośników: and still… W Płocku mógł jednak co najwyżej liczyć na dobre słowo od Petera Hyballi. Rafał Boguski strzelił w weekend dwa gole dla Wisły Kraków i nie tylko zagwarantował jej zwycięstwo, ale przede wszystkim trafił do siatki po 14 latach od swojej premierowej bramki dla „Białej Gwiazdy”. Weteran […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

Tymoteusz Puchacz barometrem nastrojów w Lechu Poznań

Nastroje w Lechu Poznań muszą być teraz podłe, bo inne być nie mogą. Odpadnięcie z Pucharu Polski po 0:2 z Rakowem oznacza, że droga do europejskich pucharów już nawet nie tyle jest ciernista, co pełna kraterów z gorącą lawą, do której co tydzień będzie można wpaść i ostatecznie się spalić. „Kolejorz” musi teraz zająć czwarte […]
03.03.2021
Inne sporty
03.03.2021

Halvor Egner Granerud ma koronawirusa! Co z Norwegami?

Halvor Egner Granerud z jednej strony jest w tym sezonie dominatorem. Z drugiej jednak – w najważniejszych momentach albo brakuje mu zimnej krwi, albo ma niesamowitego pecha. Przegrał Turniej Czterech Skoczni, na mistrzostwach świata w lotach był o pół punktu gorszy od Karla Geigera, a w konkursie na normalnej skoczni w Oberstdorfie wylądował tuż za […]
03.03.2021
Weszło
03.03.2021

PRASA. Arbiter skazany za korupcję wrócił do pracy. Znowu sędziuje mecze

W dzisiejszej prasie wyróżnia się felieton Antoniego Bugajskiego. Dziennikarz zwraca uwagę, że jeden ze skazanych za korupcję sędziów wrócił do zawodu. – Arbiter skazany kiedyś prawomocnym wyrokiem za przyjmowanie łapówek w ustawionych meczach znowu sędziuje w ligowych rozgrywkach. Nazywa się Hieronim Twardosz i reprezentuje Poznań. Działacze bezradnie rozkładają ręce – nie mogą mu zabronić, skoro […]
03.03.2021
Anglia
02.03.2021

Manchester City dokonał egzekucji Wilków

Manchester City jest ostatnio w takim gazie, że nawet gdyby miał zagrać mecz w niedzielę rano, a jego piłkarze wyszliby na boisko z syndromem dnia poprzedniego, to i tak spotkanie zakończyłoby się ich wygraną. Dziś po prostu wybrali się na polowanie, ustrzelili Wolverhampton, choć wcale nie była to dla nich przyjemna rozgrywka. W drugiej odsłonie […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Lech Poznań i trofea – para wybitnie niedobrana

Gdy Lech grał w Lidze Europy, słabszą formę w Ekstraklasie można było tłumaczyć tym, że gra na trzech frontach. A że nawet po odpadnięciu z fazy grupowej LE w lidze nadal poznaniakom szło jak po grudzie, zespół Żurawia postanowił pójść krok dalej. I odprawił się z kolejnego frontu. Tym samym zaprzepaścił szansę na zdobycie jakiegokolwiek […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Raków wybił Lechowi z głowy Puchar Polski. „Kolejorz” właśnie przegrał sezon?

Lech Poznań miał uratować sezon poprzez Puchar Polski, ale wyszły z tego blade cztery litery. Już z Radomiakiem cudem wygrał serię rzutów karnych, psim swędem meldując się w ćwierćfinale. Raków jednak bezlitośnie „Kolejorza” wyjaśnił. A w zasadzie to znów wyjaśnił, bo już trzy lata temu, jeszcze jako pierwszoligowiec, zespół Marka Papszuna eliminował lechitów z PP. […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Do trzech razy sztuka. Trójmiasto w końcu sprostało Puszczy

Puszcza Niepołomice w Pucharze Polski dorobiła się miana drużyny niewygodnej, a może nawet „pogromców”. Za kadencji Tomasza Tułacza, która trwa od 2015 roku, skromny pierwszoligowiec już trzeci raz zameldował się w ćwierćfinale tych rozgrywek, na rozkładzie mając między innymi takie firmy jak Korona Kielce (ekstraklasowa), Lechia Gdańsk (dwukrotnie) czy Wisła Płock. W tym sezonie los […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Środa w Weszło FM: pucharowy mecz Legii z komentarzem Kowala oraz magazyny klubowe

Środa w WeszłoFM upłynie pod znakiem ćwierćfinałów Pucharu Polski. Będziemy relacjonować oba spotkania, ale będą też premiery „TSW”, „TriGapy”, „Stacji Poznań” czy „Głosu Portowców”. Szczegóły znajdziecie poniżej: 07:00 – 10:00 – „Dwójka bez Sternika” – o dobry nastrój o poranku zadbają Monika Wądołowska i Wojciech Piela. Wśród materiałów, które usłyszycie – echa wtorkowego meczu Manchesteru […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

1312, czyli jak dziennikarz podjął próbę zrozumienia ducha ultras

– Dla niej wszyscy młodzi, łysi, tacy sami: ścierwo – twierdziła legendarna pani Janina, której przemyślenia opisał w utworze „Każdy ponad każdym” raper Sokół. Starsza kobieta z warzywniaka reprezentowała opinię nie setek czy tysięcy, ale milionów ludzi na całym świecie, nie ma co do tego cienia wątpliwości. Sam przecież czytałem to milion razy pod swoimi […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Pirelli znika z koszulek Interu. Koniec pewnej ery

Zanosiło się na to od dawna, tajemnicą nie było, ale jednak głośnym echem rozeszła się wczorajsza wypowiedź CEO Pirelli, Marco Tronchettiego Provery, który potwierdził oficjalnie, że nazwa koncernu zniknie z koszulek Interu Mediolan. Pirelli nierozłącznie widniało na strojach nerazzurri przez dwadzieścia siedem lat. W zasadzie dla całych pokoleń kibiców, trudno sobie wyobrazić te stroje bez […]
02.03.2021
Inne sporty
02.03.2021

Mateusz Gamrot wraca! Druga walka Polaka w UFC już w kwietniu

Po przegranym w kontrowersyjnych okolicznościach debiucie w UFC Mateusz Gamrot wraca do klatki. Już 10 kwietnia zmierzy się ze Scottem Holtzmanem (14-4, 5 KO). To, że ma walczyć akurat z Amerykaninem, świadczy o dwóch rzeczach. Po pierwsze, nie ma zamiaru odpuszczać i nie boi się wyzwań. Po drugie w federacji wierzą w umiejętności Polaka i […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Taras Romanczuk: – Nie umiałem grać w piłkę

– Przed przyjazdem do Polski taktycznie nie umiałem podstawowych rzeczy. Nie miałem żadnych treningów taktycznych na dużym boisku. Nie wiedziałem w tym temacie nic – z Tarasem Romanczukiem z Jagiellonii Białystok rozmawiamy o jego niebanalnej ścieżce kariery. Jak blisko był, by zostać w Ameryce, gdzie pracował fizycznie. O przyjeździe do Polski, gdzie trafił w Legionovii […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Dla Lecha Poznań każdy mecz jest jak finał

Znacie te powiedzonka, nie? Finisz ligi, zostaje parę kolejek, różnice punktowe na szczycie tabeli są minimalne. Wychodzi trener wicelidera i oznajmia: dla nas każdy kolejny mecz jest jak finał, w każdym remis czy porażka mogą oznaczać utratę tytułu. Co to ma wspólnego z dzisiejszym spotkaniem Pucharu Polski? Dla Lecha Poznań też każdy mecz jest jak […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

Lato: – Kazimierz Górski był tylko jeden i to się nigdy nie zmieni

– Wszyscy darzyli Kazimierza Górskiego olbrzymim szacunkiem. Nie zdarzało się, żeby ktoś mu pyskował, ktoś mu podskoczył. Nikt nie stawiał się trenerowi. Miał dwóch współpracowników – Jacka Gmocha i Andrzeja Strejlaua. Jeden mówił swoje, drugi mówił swoje, a czerpał trochę od jednego, trochę od drugiego, a i tak robił po swojemu. Wszyscy zastanawiali się, co […]
02.03.2021
Weszło
02.03.2021

„Stoch powiedział, że zadzwoni do FIFA i zgłosi mnie do nagrody Puskasa”

Patryk Szysz, zawodnik Zagłębia Lubin: – Myślę, że prawe skrzydło jest moją optymalną pozycją. Tam mogę pokazać najwięcej. W roli napastnika muszę stać tyłem do bramki, a w aktualnym wariancie mam pole do popisu. Mogę się tutaj trochę pościgać, szukać sytuacji 1 na 1, próbować dośrodkowań. Choć, jeśli będzie taka potrzeba, zagram też na „dziewiątce”. […]
02.03.2021
Kanał Sportowy
02.03.2021

Djurdjević: Nie mam pretensji do sędziów. Jedyne, czego mi brakuje, to dystansu

Porozmawialiśmy z Ivanem Djurdjeviciem na temat sędziowskich kontrowersji z ostatniego meczu pomiędzy Chrobrym Głogów i Koroną Kielce. Czy czuje się skrzywdzony decyzjami arbitra? Czego brakuje naszym piłkarzom oraz trenerom? Transfer Jakuba Araka to mit? A może rzeczywiście było coś na rzeczy? Czy Maksymilian Banaszewski będzie prezentował się jeszcze lepiej niż jesienią? Dlaczego szkoleniowiec Chrobrego ma […]
02.03.2021