Liga francuska nie jest w XXI wieku ziemią obiecaną dla polskich piłkarzy, a już na pewno nie jest marzeniem polskich napastników. Ireneusz Jeleń zapisał w Auxerre taką kartę, że będą tam o nim pamiętać i za kilkadziesiąt lat, ale poza tym? W gablotach spadki oraz kompletne fiaska. Miejmy nadzieję, że jeśli Arek Milik rzeczywiście trafi do Marsylii, jednak pokaże na francuskiej ziemi więcej z Jelenia niż z przygód Saganowskiego czy Żewłakowa.

Zapraszamy na małe podsumowanie.

Jeleń i galeria porażek. Polscy napastnicy w Ligue 1 w XXI wieku

GRZEGORZ ŚPIEWAK (Strasbourg 00-01)

Urodzony w Wałbrzychu zawodnik to typowa kometa. Ot, sprawdzony w młodym wieku, dostał szansę, a potem zjazd do bazy. Śpiewak większość kariery grał w niższych ligach francuskich, ale ma epizod w Ligue 1 (czy też Division 1, wedle ówczesnego nazewnictwa), konkretnie dwa mecze:

  • 14 kwietnia 2001 z Bordeaux.
  • 28 kwietnia 2001 z Auxerre.

W obu, rzecz jasna, wszedł z ławki, w tym drugim meczu zmieniając nawet… Ljuboję. Parę występów ogólnie w tamtym roku dostał, czy to w Pucharze Ligi, czy otrzymując minutę w Pucharze UEFA. Swoje zobaczył, wnukom będzie mógł opowiedzieć, że grał w lidze przeciwko Wilmotsowi, Paulecie, Dugarry’emu czy Cisse, a partnerował Chilavertowi. Ciekawostka.

MARCIN ŻEWŁAKOW (FC Metz 05-06)

Żewłakow był najdroższym transferem Metz tamtego lata. I trudno się dziwić: za nim stało siedem lat wykręcania świetnych wyników strzeleckich w Mouscron. Jasne, miał już prawie trzy dychy na karku, ale uznano, że po prostu wie na czym polega strzelanie bramek. Potrzebowali nie kogoś, kogo się jeszcze sprzeda z zyskiem, tylko kto będzie potrafił trafiać w ten taki dość duży prostokąt. Ale Żewłakow nie trafiał.

Koniec końców, nie trafił ani razu.

Trzynaście meczów, zero goli. Choć podpisał kontrakt na trzy lata, tak po raptem pół roku chciano, by zawinął się z klubu. Wypożyczono go ponownie na stare śmieci, do Mouscron. Metz, już bez Żewłakowa, zostało relegowane z ligi. Zajęło w Ligue 1 ostatnie miejsce. Najlepszym strzelcem drużyny zostali w tamtym sezonie Babacar Gueye, Herve Tum i Gregory Proment. Strzelili szalone trzy gole.

Nam w wywiadzie Żewłakow opowiadał, że pójście do Francji było błędem, które położyło się cieniem na jego karierze:

– Metz. Jedna decyzja, którą bym zmienił, jeden moment, który mną zachwiał. Nie powiem, że czułem się wcześniej kuloodporny, ale byłem pewny siebie. Odważny. Pełen wiary. A to Metz… Chciałem wtedy zmienić klub za wszelką cenę, forsowałem transfer. A każdy transfer musi mieć swoje podstawy, elementy muszą do siebie pasować – jeśli wychodzisz z założenia, że przede wszystkim chcesz uciec z klubu, to narażasz się na mniej przemyślane decyzje. Mogłem poczekać rok, miałbym kartę na ręku i inne możliwości. Ale byłem niecierpliwy. Chciałem jak najszybciej wrócić do kadry, widziałem na to szansę przez gole we Francji. Nawet obyczajowość i język niby się zgadzały.

MARSYLIA WYGRA DZISIAJ Z NIMES? KURS: 1,45 W SUPERBET!

– Ale nie zorientowałem się dostatecznie dobrze jaki to zespół, jak gra. Metz to drużyna balansująca między Ligue 1, a Ligue 2, wtedy grająca bardzo defensywnie. Napastnik w tamtej układance był zawodnikiem, który coś próbuje zrobić czterdzieści metrów od bramki. Nie przeanalizowałem tego. W tym samym momencie miałem ofertę z Panathinaikosu. Uniosłem się ambicjami: dowiedziałem się, że nie byłem ich wyborem numer jeden, więc podziękowałem. Tymczasem tam wiodło się Polakom, jak widać i rytm życia, i styl tej piłki wówczas nam pasował.

PIOTR WŁODARCZYK (AUXERRE 01-02)

Ach, Piotrek Włodarczyk. Wierzcie lub nie, Włodar był uważany na przełomie wieków za supertalent. Potencjalną dziewiątkę kadry, która odnajdzie się na Zachodzie w wielkim stylu. Włodarczyk swojego talentu całkiem nie przetańczył, swoje osiągnął, ale mogło być dużo lepiej. Ujmijmy to tak: na pewno kariera Włodara bardziej nadaje się jednak na fajną, pełną anegdot biografię, niż na poradnik dla młodych piłkarzy o tym jak budować świadomość i nie zmarnować swojego potencjału.

Do Auxerre trafiał w dość szczególnych okolicznościach.

Mógł bowiem odejść tam za darmo. W Polsce właśnie pojawiało się prawo Bosmana. Włodarczyk uznał, że byłoby to jednak nie fair wobec Śląska, który wydał na niego dwa miliony złotych, a sam właśnie miał problemy finansowe. Podpisał ze Śląskiem nowy kontrakt, by wrocławianie mogli swoje zarobić. Sam na tym ruchu sporo stracił, bo przepadła mu znaczna sumka, którą otrzymałby za podpis na umowie.

Włodarczyk zagrał siedem meczów w Ligue 1, co przełożyło się na szalone 136 minut. Nam opowiadał o swoim francuskim rozdziale tak: – Przeskok z ligi do ligi okazał się duży. Grało się z PSG, Marsylią, stadiony wyglądały zupełnie inaczej niż u nas. Samo funkcjonowanie klubu nie zaszokowało mnie, było bardzo podobne. Nie jest to duże miasto, a zrobiliśmy trzecie miejsce i awans do LM. Mój problem polegał na tym, że Guy Roux czasami w ogóle nie robił zmian. Ta jedenastka, która wygrała mecz, grała w następnym. A że wygrywaliśmy sporo – nie pograłem zbyt wiele.

Ze składu wygryzł cię nie byle kto, bo Djibril Cisse.

– Gwiazdor. Kapitalny sportowo, ale gwiazdor. Takie dziecko trochę. Synek Roux’a, który chuchał na niego i dmuchał, bo wiedział, że zarobi na nim fortunę. Cisse był ekstrawagancki – wiesz, zawsze nowe samochody, ciuchy. Pan piłkarz. Ale nie było z nim problemów wychowawczych. Francuskiego nie znałem zbyt dobrze, ale często odchodziła szyderka z jego strojów. Sportowo radził sobie świetnie, razem z Pauletą zrobili króla strzelców. Szatnia w ogóle była tam mocna, bo to jeszcze Mexes, Kapo, Boumsong, Tainio.

MAREK SAGANOWSKI (Troyes 06-07)

To powinna być udana przygoda. Ale nie była.

Wymowne jest, że Sagan więcej niż w Ligue 1 pograł w Feyenoordzie za nastolatka, w zamierzchłym sezonie 96/97, grając tam jeszcze choćby… z Ronaldem Koemanem. Wskazujemy ten przykład, bo meldując się w Holandii, trafiał do klubu mającego ambicje, by odgrywać jakąś istotną rolę nie tylko w Holandii, ale w Europie. Był chłopakiem z Polski, dzieciakiem, który nic nie znaczył w piłce. A jednak zagrał wtedy siedem meczów, raz zaliczył asystę. W Ligue 1, w barwach Troyes? Szkoda gadać. Sześć meczów, żółta kartka.

PSG WYGRA Z ANGERS? KURS: 1,40 W SUPERBET!

A przecież to było drugie podejście do zagranicznego wyjazdu. Już po tym, jak odbudował się w Legii. Wyjechał do Vitorii Guimaraes, która miała dość specyficzny sezon: spadła z ligi portugalskiej, ale też pograła w fazie grupowej Pucharu UEFA, po drodze eliminując Wisłę Kraków. Spadek nigdy chwały nie przynosi, ale strzelić 12 bramek w beznadziejnej drużynie, która łącznie w lidze portugalskiej trafiła 28 razy… Jednak spora sprawa. Do tego Sagan w fazie grupowej Pucharu UEFA pokłuł Bolton i Besiktas. W programie „Sekcja Piłkarska” Saganowski opowiedział, że po tym sezonie był o włos od Porto, a nie brzmi to niewiarygodnie, skoro jego transfer do Troyes pilotował Jorge Mendes.

Z takimi papierami wydawało się, że w Troyes pozamiata. Pomagał fakt, że wyłożono za niego milion funtów. Miał być tu gwiazdą. Robić grę. Skończyło się całkowitą katastrofą. Efektowną przepychanką z trenerem Jeanem-Markiem Furlanem. Sagan zarzucał, że Furlan stawia na swoich ulubieńców, ale on go przeczeka, bo trenerzy zmieniają się szybciej niż piłkarze. Furlan odbijał piłkę, mówiąc, że Polak przyjechał nieprzygotowany, ma potężne zaległości na treningach i przegrywa rywalizację.

Gdzie leżała prawda?

Cóż, Saganowski już wiosną 2007 roku pojechał do Southampton, gdzie strzelił dziesięć bramek w trzynaście meczów i poprowadził zespół do play-off o Premier League. W tym czasie Troyes spadło z ligi.

MARIUSZ STĘPIŃSKI (FC Nantes 16-17)

Gdy Stępiński wyjeżdżał pierwszy raz z Polski, mówiono: za wcześnie. Trafił do Norymbergi, wrócił, odbudował się w Ruchu Chorzów. Drugie podejście to transfer do Nantes.

Wierzył w niego Waldemar Kita. Trener Rene Girard dawał mu mnóstwo minut, a Stępiński się odwdzięczał. Robił liczby i to przekładające się na konkretne efekty. Bramki z Nancy, Tuluzą i Bastią – każda na wagę punktów. Do tego asysty z Lorient, Niceą i Marsylią. A przecież nie zawsze grywał pełne mecze, co tylko podnosiło jego ocenę. Wyglądało to bardzo obiecująco. W sumie lepiej, niż się spodziewano, bo tak szybko się tam odnalazł. Problem w tym, że w tabeli Nantes wyglądało źle. Girard został zwolniony. Za niego przyszedł Sergio Conceicao. W pierwszych czterech meczach pod Portugalczykiem – licząc pucharowe – Stępiński strzelił trzy gole i raz asystował. Wydawało się, że trwa miodowy miesiąc Polaka z francuską piłką.

Ale potem przyszło tąpnięcie – wędka 14 stycznia z Tuluzą.

Polak dostawał jeszcze szanse, strzelił gola Marsylii, ale wkrótce zakopał się bardzo głęboko na ławce rezerwowych. Był jednym z największych przegranych u nowego szkoleniowca. Bilans końca sezonu wygląda dramatycznie.

Nantes bez Stępińskiego zaczęło marsz w górę, więc decyzja się broniła. Cóż, sezon słodko-gorzki, wystarczył do tego, by bez trudu znaleźć nowego pracodawcę w Italii, na pewno nie wpadł z impetem na ścianę. Łącznie Stępiński zakończył z bilansem 4 goli i 4 asyst w Ligue 1.

IRENEUSZ JELEŃ (Auxerre 06-11, Lille 11-12)

Jedyny w swoim rodzaju. Nawet najgorszy w jego wykonaniu sezon jest lepszy, niż wszystkich pozostałych razem wzięte, jeśli wyłączyć z tego równania Stępińskiego. Ireneusz Jeleń był w Auxerre niekwestionowaną gwiazdą.

Nie mówił o konieczności aklimatyzacji, nie czekał na to, aż ktoś się wykrzaczy – strzelał bramki. A potem jeszcze trochę strzelał. Niby w Polsce miał reputację gościa, który jest nie do zajechania, potrafi wyprzedzić z piłką sprintera Odonkora, ale technicznie to tak sobie, ale tam wychodziły mu nawet takie bramki. Ten gol to historia ligi. Smaczku dodaje, że wrzucił go PSG.

W Ligue 1 jego licznik zamknął się na 49 bramkach. Do tego 6 w Coupe de France, 2 w Coupe de la Ligue, a także trafienia w pucharach.

ANGERS WYGRA Z PSG? KURS: 7,85 W SUPERBET!

W sezonie 08/09 został czwartym najlepszym strzelcem Ligue 1 z 14 bramkami. Wyprzedzili go Gignac, Benzema, Hoarau. Tyle samo goli co on strzelili Bastos i Savidan. Natomiast inna kwestia to fakt, że Jeleń wykręcił taki wynik, choć stracił jedenaście meczów przez kontuzję.

Był wtedy w fantastycznej formie. Bez niego Auxerre stoczyło się na dno tabeli, a on wrócił, wyciągnął ich z dołka, wrzucając jedenaście goli. Rok później powtórzył bilans strzelecki, tym razem prowadząc Auxerre do brązowego medalu i eliminacji Ligi Mistrzów. Tam odprawił Zenit i niemożliwe stało się faktem: Auxerre trafiło do Champions League, grało sobie z Milanem, Realem, Ajaxem. I tylko szkoda, że znowu przypomniały o sobie kontuzje i Jeleń w Champions League dla Auxerre wystąpił tylko dwukrotnie.

Zdrowie dawało o sobie znać coraz mocniej. Przeszedł do Lille, tu także wystąpił w Lidze Mistrzów, choćby przeciwko Interowi. Ale to już nie było to. Zdegradowany na ławkę, potem na trybuny. Powrót do Polski, przedwczesny koniec kariery.

Jeleń na pewno nie zapisał choćby w reprezentacji Polski takiej karty, jakiej powinien. Dziennikarze upominali się o niego wielokrotnie, ale Leo Beenhakker nie był jego zwolennikiem, a co do kadencji Smudy – trzeba przyznać, że w momencie przygotowań do Euro 2012 Jeleń był już na mocnej znoszącej. Natomiast dla Auxerre to… może nie legenda, bo legenda to bardzo mocne słowo i nie należy go naudyżwać. Ale wystarczy wspomnieć jego nazwisko przy kibicach tego klubu, a otwiera się tunel czasu do ostatnich naprawdę dobrych chwil w jego historii.

Już w pierwszym sezonie bez Jelenia Auxerre spadło z ligi, od tamtej pory błąka się po Ligue 2.

Fot. NewsPix

Suche Info
24.06.2022

Son łączony z Realem Madryt

Po nieudanej próbie pozyskania Kyliana Mbappe, Real Madryt ma nowy cel transferowy. To Heung-min Son. Rewelacje na temat planów transferowych „Królewskich” podały włoskie media, a konkretnie Rudy Galetti ze SportItalia. Zdaniem dziennikarza, Florentino Perez wciąż ma myśleć o konkretnych wzmocnieniach w ofensywie. Na celowniku Realu miał znaleźć się król strzelców Premier League. W minionym sezonie piłkarz Tottenhamu trafiał do siatki rywali 23 razy. Łącznie w barwach klubu z północnego […]
24.06.2022
Suche Info
24.06.2022

Tymoteusz Klupś odszedł z Lecha Poznań

22-latek nie przedłuży wygasającego wraz z końcem czerwca kontraktu. Nowym klubem Klupsia będzie Zagłębie Sosnowiec. Tymoteusz Klupś to wychowanek Akademii Lecha Poznań. Skrzydłowy przeszedł wszystkie szczeble juniorskiej kariery w Kolejorzu. W seniorskiej piłce zadebiutował w sezonie 2017/2018, gdy stał się podstawowym graczem drużyny rezerw, występującej w III lidze. Już w trakcie rundy jesiennej rozgrywek został jednak włączony do kadry pierwszej drużyny. Regularnie dostawał także powołania […]
24.06.2022
Suche Info
24.06.2022

Lenglet może trafić do Tottenhamu

Francuski obrońca chce odejść z Barcelony, aby regularnie grać. W swoich planach nie widzi go Xavi, w przeciwieństwie do Antonio Conte, który chciałby sprowadzić Lengleta do Londynu. 27-letni Lenglet nie należy do ulubieńców trenera Barcelony. Już w minionym sezonie nie był jego pierwszym wyborem, a teraz, gdy do klubu ma dołączyć Andreas Christensen, jego sytuacja może się jeszcze bardziej pogorszyć. Dlatego też otoczenie Francuza zaczęło rozglądać się za nowym pracodawcą. Lenglet chce […]
24.06.2022
Suche Info
24.06.2022

Legia przegrywa w pierwszym sparingu w Austrii

Piłkarze stołecznego klubu musieli uznać wyższość zespołu Sepsi Sfantu Gheorghe. Rumuni wygrali 1:0. Dla Legii był to drugi przedsezonowy sparing pod wodzą Kosty Runjaicia. Jeszcze przed wyjazdem na obóz pokonali beniaminka pierwszej ligi, Chojniczankę Chojnice 3:1. Podczas pierwszego meczu w Austrii tak dobrze już nie było. Lepsi od Legionistów okazali się piłkarze Sepsi Sfantu Gheorghe, siódmej drużyny rumuńskiej ekstraklasy i zdobywców pucharu Rumunii. W zespole […]
24.06.2022
Ekstraklasa
24.06.2022

Ciekawy transfer Miedzi Legnica. Sięgnie po Polaka z RB Lipsk

Kluby Red Bulla to światowa marka pod względem szkolenia i sprzedawania talentów. Tak się składa, że w akademii niemieckiego zespołu spod skrzydeł znanej marki napojów energetycznych, znajdziemy kilku Polaków. Na jednego z nich uwagę zwróciła ekstraklasowa Miedź Legnica. Beniaminek najwyższej ligi jest znany z poszukiwania młodych zawodników w nieoczywistych miejscach. W pierwszoligowej Miedzi mogliśmy oglądać 23-letniego Holendra czy dwóch 22-letnich Belgów. Teraz do Legnicy ma trafić Niemiec o polskobrzmiącym nazwisku. […]
24.06.2022
Suche Info
24.06.2022

Wayne Rooney niespodziewanie odchodzi z Derby County

36-letni szkoleniowiec w piątek przekazał działaczom, że chce zostać zwolniony ze skutkiem natychmiastowym. Odejście Rooneya jest dużą sensacją. Kilka tygodni temu odrzucił on bowiem ofertę Evertonu i wszystko wskazywało na to, że będzie chciał pracować w Derby na trzecim poziomie rozgrywkowym. Po spadku do League One menadżer zapewniał, że nie zostawi zawodników w trudnym momencie. Teraz nagle coś się zmieniło. – Szczerze mówiąc, działacze bardzo starali się zmienić moją […]
24.06.2022
Weszło
05.02.2022

Milik znowu w gazie i znów na okładkach. Wreszcie przekona do siebie Sampaolego?

Czy można w lepszy sposób odpowiedzieć na krytykę? Czy można w bardziej perfidny sposób zagrać na nosie trenerowi, który ci nie do końca ufa? Czy na taki popis można wybrać sobie lepszy moment? Hat-trick Arkadiusza Milika z Angers to absolutny game-changer. Znacie ten moment, gdy podczas gry w scrabble losujecie element, który może zająć miejsce każdej z liter? Kojarzycie smak domowego rosołu po ciężkiej sobotniej imprezie? Tak satysfakcjonujący moment przeżywa właśnie polski napastnik. Pytanie – […]
05.02.2022
Ligue 1
03.02.2022

OGC Nice i Christophe Galtier. Trener mistrzowskiego Lille buduje kolejny projekt

Poprzedni sezon był dla Nicei rozczarowujący i sprowadził ich na ziemię. Gdy ich obecny trener wznosił trofeum za mistrzostwo Francji z Lille, Les Aiglons trzymali się środka stawki. Zapamiętajcie ten kontrast. O Christophe’a Galtiera pytały zespoły z różnych lig, mimo to udało się go przekonać do pozostania we Francji i przejęcia sterów dziewiątej siły poprzedniego sezonu. Dziś są na wspólnej drodze do zdobycia wicemistrzostwa Francji. Lille jest w środku stawki. Galtier […]
03.02.2022
Weszło
01.02.2022

Taką grą Bułki chcemy delektować się częściej

Nie przywykliśmy do chwalenia Marcina Bułki, bo też nie było takich powodów. Nie dlatego, że nie chcieliśmy ich szukać. Rezerwowy bramkarz PSG częściej miał okazję zasłynąć z opowieści o Neymarze i Mbappe w mediach lub kasacji szybkich aut na autostradzie, nie lepszych epizodów na boisku. Zresztą – ogółem było ich w ostatnich latach tyle, co kot napłakał. Dlatego też tym bardziej nie możemy przejść obojętnie obok wyczynu, jakiego Polak dokonał wczoraj. Nie dość, […]
01.02.2022
Weszło
09.01.2022

Lyon złapał PSG na wykroku. Paryżanie wywalczyli tylko punkt

Lyonowi w tym sezonie wybitnie nie idzie, ale nic nie zmienia to w kwestii zachodzenia za skórę piłkarzom Paris Saint-Germain. To właśnie gospodarze dzisiejszego meczu od czasu wejścia szejków do stolicy Francji, wygrywali ze stołecznym rywalem najczęściej w Ligue 1. Paryżanie zmierzają oczywiście po bezpieczne mistrzostwo kraju, ale dzisiaj nie zgarnęli kompletu punktów. Ba, długo walczyli, by nie stracić wszystkich trzech.  LYON – PSG 1:1. PARYŻ JAK NIE PARYŻ Włączając w tym sezonie mecz […]
09.01.2022
Weszło
03.10.2021

Messi i spółka po dwóch gongach wracają do Paryża na tarczy

Najkrócej jak się da: Messi, Mbappe, Neymar i Di Maria w pierwszym składzie. PSG bez celnego strzału. Przecież to komentuje się samo.  Rennes zrobiło wszystko, żeby ten mecz wygrać. W ofensywie potrafiło zagrać z polotem, a w defensywie całkiem sprawnie ograniczać możliwości paryżan. Ale też nie był to występ wybitny, bo PSG swoje okazje kreowało. Gdyby koszulki gości założył dzisiaj zespół lepiej zorganizowany, zapewne wynik byłby inny. Ekipa Pochettino […]
03.10.2021
Weszło
29.08.2021

Debiut Messiego, dublet Mbappe. Zmiana warty?

Co tu dużo mówić – ten mecz miał być wyjątkowy przede wszystkim dlatego, że w barwach PSG debiutował Leo Messi. Wszystko inne schodziło na dalszy plan, ale Mbappe robił wiele, żeby również on miał swoje miejsce na okładkach gazet. Strzelił dwa gole, dał paryżanom zwycięstwo. Jeśli to był jego ostatni występ w tych barwach, być może ujrzeliśmy zmianę warty. Bo Messi, choć bez fajerwerków, dał swoją pierwszą zmianę […]
29.08.2021
Liczba komentarzy: 15
Subscribe
Powiadom o
guest
15 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Zakola na dupie
Zakola na dupie
1 rok temu

mylyk jest ślepy.

Fago
Fago
1 rok temu

Legenda to chyba Szarmach..

Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
1 rok temu

Piekne czasy gdy penis saint-germain bez milionow arabskich byl NICZYM.

Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
1 rok temu

Wiecej goli w ligue 1 to strzelil Glik niz sagan, zewlakow i wlodarczyk razem wzieci.

Yannick_Abalo
Yannick_Abalo
1 rok temu

Irek to ten najszypciejszy??

Yannick_Abalo
Yannick_Abalo
1 rok temu

a gdzie legenda rafau kurzawa

Marian pazdzioch
Marian pazdzioch
1 rok temu
Reply to  Yannick_Abalo

a jaki jest tytuł artykułu geniuszu?

Baba Ali
Baba Ali(@baba-ali)
1 rok temu
Reply to  Yannick_Abalo

Bo Kurzawa to nie napastnik?

mariusz
mariusz
1 rok temu

tak,jeleń był zdecydowanie najszybciejszy-))..kadra janasa na mś w 2006 moze i dała ciała ale ten pojedynek biegowy jelenia z odonkorem ogladam sobie czasem na you tube dla poprawienia nastroju,jeleń poszedł wtedy jak dynamit,gdyby nie faul tamtego moze by wtedy była z tego brama…

Świetny Tancerz Jerzy Brzęczek
Świetny Tancerz Jerzy Brzęczek
1 rok temu

Kojarzę chwilę ze zdjęcia na głównej…Milan w LM grał u siebie z Auxerre i przy 0:0 goście szli z kontrą. Jeden z zawodników zespołu z Francji mając możliwość podania na środek do Irka który miałby stuprocentową sytuację postanowił sam zakończyć ją nieprzygotowanym strzałem. Wyszło tragicznie a po tej akcji nie tylko Irek wpadł w szał, ale i Borek powiedział że „trzeba było opanować podniecenie, wzruszenie i podać do lepiej ustawionego kolegi”. Milan wygrał chyba 2:0

Hightower
Hightower
1 rok temu

„do Euro 2012 Jeleń był już na mocnej znoszącej” – na czym? Znoszącej? Że co proszę?

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin(@fc-bazuka-bolencin)
1 rok temu
Reply to  Hightower

„Pikował w dół” po prostu 🙂

Fago
Fago
1 rok temu

Jeśli mówić o legendach klubu, Andrzej Szarmach w AJ Auxerre 148 występów 94 bramki.

Lukasz
Lukasz
1 rok temu

Ale zapomnienie o Kuźbie, w takiej wyliczance, chluby redakcji nie przynosi.

Baba Ali
Baba Ali(@baba-ali)
1 rok temu
Reply to  Lukasz

Tyle, że Kuźba w XXI wieku nie był w żadnym klubie z Ligue 1.