post
Avatar

Opublikowane 06.01.2021 12:57 przez

Sebastian Warzecha

Jedenaście. Tyle razy Polacy stali na podium konkursów Turnieju Czterech Skoczni w Bischofshofen. Ale tylko czterokrotnie wygrywali. Zawsze wtedy, gdy zwyciężali też w całym Turnieju. Konkursy na skoczni imienia Paula Ausserleitnera nierozłącznie wiążą się więc z jednymi z największych triumfów w historii naszych skoków. Adam Małysz, Kamil Stoch i Dawid Kubacki stawiali tam kropkę, przyklepywali swoje triumfy. Zawsze we wspaniałym stylu.

Dziś ostatni dwaj dostaną kolejną szansę na przejście do historii. Największą – Stoch. To on prowadzi w 69. edycji Turnieju Czterech Skoczni i to ze sporą przewagą. Wydaje się też jednym z faworytów do triumfu w Bischofshofen. Możliwe więc, że doda kolejny rozdział do księgi polskich zwycięstw na koniec tej imprezy. Zwycięstw, które warto przypomnieć.  

Pionierzy

Zanim jednak o wygranych, oddajmy nieco sprawiedliwości dziejowej tym, którzy w Bischofshofen przecierali szlaki Małyszowi i spółce. Jak powiedzieliśmy: polskich podiów na tej skoczni było jedenaście. Sześć z nich oglądać mogliśmy już w XXI wieku – w tym wszystkie zwycięstwa. Pozostałe jednak to czasy odleglejsze, gdy jeszcze nie byliśmy światową potęgą w skokach, ale zawodników miewaliśmy naprawdę niezłych.

Paradoks polega jednak na tym, że zacząć wypadałoby od człowieka, który… na podium nie stanął. Józef Przybyła w sezonie 1963/64 walczył o zwycięstwo w całym Turnieju Czterech Skoczni. I po pierwszej serii w Bischofshofen nawet prowadził w „wirtualnej” klasyfikacji. Zapisał się zresztą w historii tamtejszego obiektu – jako pierwszy oddał na nim skok co najmniej stumetrowy. Wylądował dokładnie na tym punkcie.

Druga seria nie była już dla niego tak dobra. – Po pierwszym skoku […] dostałem wtedy już na zeskoku, specjalną odznakę “stumetrowca”, gdyż jako pierwszy w historii skoczek skoczyłem na tej skoczni “setkę”. Turniej był więc do wygrania. Drugi skok zakończył się moim upadkiem. Nie wiem, co się stało. Padłem jak skoszony. Prawdopodobnie najechałem na kamień lub jakąś przeszkodę, gdyż śnieg na skocznię w Bischofshofen był przywożony ciężarówkami z gór. Sędziowie za upadek odjęli mi 30 punktów. W całym Turnieju wygrał Fin Kankkonen. Ja byłem siódmy – wspominał w wywiadzie z Wojciechem Szatkowskim. Na pocieszenie został mu tylko nadany przez miejscowych dziennikarzy przydomek – Polnischer Rekordjäger. Polski łowca rekordów.

Na pierwsze podium w Bischofshofen polscy skoczkowie musieli więc poczekać. Dokładnie 12 lat. Ale jak już się rozszaleli, to w ciągu dekady zaliczyli takie cztery. Trend zapoczątkował Stanisław Bobak. To on w 1976 roku zajął na austriackiej skoczni drugie miejsce, a całą ówczesną edycję TCS skończył na szóstej lokacie – czyli wyżej, niż Przybyła w sezonie 1963/64. Dla Bobaka było to niejako pocieszenie po tym, co stało się rok wcześniej. Wtedy w Bischofshofen latał świetnie (na treningach bił nawet rekord skoczni, choć w nieustanych skokach), jednak w decydującym momencie podparł próbę, która mogłaby mu dać podium klasyfikacji generalnej Turnieju. Tu więc akurat od Przybyły się nie różnił. A szkoda.

Bobak karierę zakończyć musiał szybko, bo w wieku 25 lat. Zresztą niedługo po swoim największym sukcesie – trzecim miejscu w klasyfikacji końcowej Pucharu Świata (to był pierwszy w historii sezon rywalizacji w tym formacie, a Bobak zapisał się w nim jako pierwszy w historii polski triumfator konkursu PŚ). Polacy mieli już wówczas jednak innego skoczka, który stawać na podium w Bischofshofen umiał. I w trakcie swojej kariery zrobił to aż trzy razy – zawsze na jego najniższym stopniu. Mowa o Piotrze Fijasie, któremu ta sztuka udała się w 1979, 1980 i 1985 roku.

Te podia Fijasowi raczej się jednak zapomina. Nic jednak dziwnego. Ten w swoim CV ma bowiem większe i bardziej doniosłe sukcesy – rekord świata w długości lotu, trzecie miejsce na MŚ w lotach czy trzy triumfy w konkursach PŚ. W Turnieju Czterech Skoczni na podium jeszcze w Oberstdorfie – tam też był trzeci. W klasyfikacji generalnej za to cztery razy wkradał się do czołowej dziesiątki. Dwa razy był siódmy, raz ósmy i raz dziesiąty. Osiągnął więc poziom Józefa Przybyły.

Blisko niego był też ostatni z tych Polaków, którzy zaliczyli podium w Bischofshofen jeszcze w XX wieku. Zwał się… Adam Małysz. W edycji 1996/97 na austriackiej skoczni był drugi, a w całym TCS – ósmy. I o tym też się zapomina. Ale czy kogoś to dziwi, skoro cztery lata później zaczął się jeden z najwspanialszych okresów w polskim sporcie?

Małyszomania

To była wyjątkowa edycja Turnieju Czterech Skoczni. Z wielu względów. Poprzedzające ją miesiące były naprawdę ubogie w konkursy. Na europejskich skoczniach brakowało śniegu, ostatnie zawody Pucharu Świata zorganizowano przez to 26 dni przed startem TCS. Forma zawodników była więc zagadką. Choć raczej nikt – mimo że trenerzy po cichu mówili o tym między sobą – nie zadawał pytań o to, czy Adam Małysz będzie w stanie wygrać całą imprezę.

A przecież wygrał. I to w jakim stylu! Stał się pierwszym w historii skoczkiem, który triumfował w kwalifikacjach do wszystkich konkursów. Równocześnie pierwszym, który przekroczył łącznie 1000 punktów w całym Turnieju. I gdy już odniósł pierwszy triumf – w Innsbrucku – to konkurencję zostawił wręcz o lata świetlne w tyle. Tam, gdzie on lądował, nie doskakiwał nikt. Małysz odstawał od reszty. Skakał w swojej lidze.

Owszem, Małyszomania zaczęła się tak naprawdę w Innsbrucku, a już konkursy w Oberstdorfie i Garmisch-Partenkirchen stanowiły jej prolog, ale to po Bischofshofen zapanowało absolutne szaleństwo. Polak wreszcie wygrał na skoczni imienia Paula Ausserleitnera – z ogromną przewagą niemal 32 punktów, a warto pamiętać, że był to wówczas obiekt K-120 – ale co ważniejsze: Polak wreszcie wygrał w całym Turnieju Czterech Skoczni. Przybyła, Bobak i Fijas musieli być dumni.

 – Bardzo bym nie chciał, żeby moje życie stało się inne tylko dlatego, że wygrałem kilka konkursów w narciarskich skokach. Na przykład nie chciałbym być w roli Martina Schmitta, którego obserwuję z bliska od kilku lat. Nigdy, może poza swoją sypialnią, nie jest sam, zawsze ma wokół siebie jakichś ludzi. Jedni go pytają, inni poklepują, jeszcze inni pokazują palcami. Jeśli mogę wybierać, to chciałbym skakać jak na Turnieju Czterech Skoczni, a żyć jak przed tym Turniejem. To znaczy chciałbym żyć skromnie. Ale jeszcze nie wiem, czy będzie to możliwe – mówił Małysz na łamach „Rzeczypospolitej”* już po zawodach.

Szybko miał się przekonać, że nie będzie to możliwe, a jego dom w Wiśle stanie się wręcz jedną z atrakcji turystycznych (tym bardziej, że tuż obok przebiegała droga prowadząca na górskie szlaki). Zapowiedzią tego były nawet telefony – po konkursie w Bischofshofen dzwoniło do niego pół kraju. W tym prezydent Aleksander Kwaśniewski i premier Jerzy Buzek. Gdy ten pierwszy dodzwonił się do Apoloniusza Tajnera, ten miał nie zorientować się, że to prezydent i rzucić „Jaki Kwaśniewski?” do słuchawki. Dotarło dopiero po chwili.

Wróćmy jednak do samego konkursu.

20 lat temu, 6 stycznia 2001 roku, Małysz lądował na 127 i 134 metrze. W pierwszej serii nikt inny nie doskoczył nawet do 120(!), w drugiej najbliżej Polaka był Andreas Widhoelzl, który osiągnął 127,5 m. Tak ogromnej dominacji w obecnych czasach już nie uświadczymy, po prostu nie ma takiej możliwości. A jednak taki konkurs udowadnia, że da się wygrywać z wielką przewagą. Halvor Egner Granerud może się inspirować.

Oczywiście, Małysz wtedy nie gonił rywali. Już po Innsbrucku odsadził pozostałych skoczków, a ci mogli tylko bezradnie patrzyć na to, co wyczynia ten Polak, który nagle wystrzelił z formą (tu inspirować może się z kolei Kamil Stoch, choć on pewnie wcale tego nie potrzebuje). Podobnie jak patrzyli potem w Harrachovie, Sapporo, Willingen, Falun, Trondheim, Oslo… Małysz stał się niemal nie do zatrzymania. Wiadomo, jak to się skończyło.

A jednak nawet on nie osiągnął tego, co udało się dokonać innemu z naszych. I wy już dobrze wiecie, o kim mowa.

Stoch razy dwa

Czy to pod względem obrony tytułu, czy jeśli chodzi o wygranie czterech konkursów w ciągu roku – Kamil Stoch w Turnieju Czterech Skoczni dokonał rzeczy większych niż Adam Małysz. I wciąż dokonuje. Małysz w całej swojej karierze wygrał dwa konkursy TCS – właśnie w sezonie 00/01. Stoch już ma ich na koncie sześć. A licznik wciąż mu przecież bije. Możliwe, że dziś do listy swoich sukcesów dopisze kolejny.

My jednak nie o tym, a o historii. Jeśli chodzi o Stocha i Turniej Czterech Skoczni, to wygrywać zaczął w sezonie 2016/17. Wtedy triumfował tylko w jednym konkursie. Oczywiście w Bischofshofen. Przed tymi zawodami – a po loteryjnym, jednoseryjnym konkursie w Innsbrucku, gdzie wypadł poza podium – tracił ledwie 1,7 punktu do Daniela Andre Tandego. Innymi słowy: niecały metr. W mediach zapowiadano, że Kamil lubi atakować. I to dla niego całkiem komfortowa sytuacja. A on sam? Był spokojny.

– Czuję, że jestem w dobrej dyspozycji. Moje skoki są na stabilnym i wysokim poziomie. To mnie bardzo cieszy. Czuję radość z tego, co robię. Ostatni konkurs? Dla mnie to będzie normalna praca. Postaram się oddawać takie skoki, na jakie mnie będzie stać. Jestem bardzo zmobilizowany do pracy, jaką mam do wykonania – mówił na łamach „Przeglądu Sportowego”.

Jak się okazało – miał powody, by spokój zachowywać, mimo że jeszcze w Innsbrucku upadł na treningu i nieco się pokiereszował. W Bischofshofen za to już po pierwszej serii wyprzedzał Norwega o 4,5 punktu. Zajmował drugie miejsce, wyżej był tylko – nieliczący się w walce o triumf w Turnieju – Jurij Tepes. Swój drugi skok Stoch oddawał z wielkim spokojem. Tande – przez źle dopiętą nartę – kompletnie bowiem zawalił własną próbę, wylądował ledwie na 117 metrze i spadł z trzeciego na 26.(!) miejsce w konkursie. A Kamil? Oddał skok idealny. 138,5 metra, pięknie wylądowane. Po chwili Tepes skoczył znacznie bliżej. I cieszyliśmy się z drugiego w historii triumfu w Turnieju Czterech Skoczni. A naszą radość potęgował tylko fakt, że drugi w klasyfikacji generalnej był Piotr Żyła.

O ile to przez długi czas był Turniej wyrównany, o tyle rok później Stoch pokazał rozmiary dominacji, jaką wcześniej widziano tylko raz – gdy w całej imprezie triumfował Sven Hannawald. Niemiec 16 lat czekał na kogoś, kto mu dorówna i wygra wszystkie cztery konkursy TCS w jednym sezonie. I wreszcie się doczekał. Stoch zrobił to w dodatku broniąc tytułu, co czyniło ten triumf tylko piękniejszym.

Kamil nie miał wtedy sobie równych. W Oberstdorfie atakował z czwartego miejsca i fantastycznym skokiem (137 metrów) wyprzedził Dawida Kubackiego, Richarda Freitaga i Stefana Krafta. Choć trzeba przyznać, że dwóch ostatnich skrzywdzili sędziowie, puszczając ich w bardzo złych warunkach. W Ga-Pa Stoch najlepszy był już w obu seriach. Choć Freitag wciąż trzymał się blisko, wywierając na niego presję.

Niemiec odpadł w Innsbrucku. W pierwszej serii zanotował upadek, do drugiej już nie podszedł. Stoch znów za to wygrał obie serie, odskoczył reszcie rywali daleeeeeeeeko i mógł spokojnie podchodzić do ostatniego konkursu. Choć fani nie chcieli mu na to pozwolić, bo mieli swoje oczekiwania. Bo Hannawald. Bo historia. Bo przed rokiem Kamil wygrał właśnie w Bischofshofen. Wszyscy czekali na powtórzenie najwspanialszego wyczynu w historii TCS.

I się doczekali.

Tym razem w drugiej serii Stoch miał notę niższą od trzech rywali. Ale po pierwszej prowadził z wyraźną przewagą. Musiał tylko zrobić swoje. Wylądować za wyświetloną na zeskoku zieloną linię. Trafił idealnie w nią. Ale leciał pięknie. I jego noty za styl sprawiły, że spokojnie wygrał. Tak jak zresztą w całym Turnieju – w nim drugiego Andreasa Wellingera pokonał o 69,6 punktu.

Kamil Stoch i Sven Hannawald. Fot. Newspix

W tym przypadku przewaga była jednak nieważna. Liczyło się to, że Sven Hannawald – który ze śmiechem obiecywał piwo komukolwiek, kto pokona w Bischofshofen Stocha – nie był już jedynym gościem w historii, który wygrał wszystkie konkursy za jednym zamachem. Kamil mu dorównał, a Niemiec wyszedł na skocznię by być pierwszym, który mu pogratuluje (choć musiał tu uznać wyższość kolegów Kamila z kadry). A że rok później do tej dwójki doskoczył pewien Japończyk, to inna sprawa.

– Nie myślałem o tym, żeby wygrać zawody. Chciałem należycie wykonać swoje zadanie i oddawać dobre skoki. Zdawałem sobie sprawę, iż jestem w dobrej dyspozycji i to mi wystarczy. Twierdzę, że tak powinienem myśleć, że nie zawsze wszystko będzie zależało ode mnie, bo skoki narciarskie to nieprzewidywalna dyscyplina sportu. Nie myślałem o rekordzie Hannawalda, gdyż im więcej pytań na ten temat padało, tym bardziej musiałem się od tego odcinać, aby sam się nie wplątać. Po co mi było więcej emocji, skoro i tak było ich dużo. Tak zamierzam dalej podchodzić do tego, co robię. Nie uwierzyłem w to, że mogę wygrać wszystkie konkursy, bo nie myślałem o tym. Chciałem czerpać radość z konkursu na każdej skoczni i być zadowolonym po każdym skoku – mówił Kamil po tamtym konkursie w rozmowie ze skijumping.pl.

Kto by się wtedy spodziewał, że ledwie dwa lata później do Małysza i Stocha dołączy kolejny z Polaków.

Trzeci król

To wszystko działo się ledwie rok temu i zapewne wszyscy doskonale pamiętają jeszcze kolejne konkursy. Dawid Kubacki wielką formę łapał już sezon wcześniej, ale wtedy królował Ryoyu Kobayashi. Choć Polakowi i tak udało się wydrzeć kilka rzeczy: najpierw pierwszy triumf w Pucharze Świata, a potem też tytuł mistrza świata, zdobyty po niezapomnianym konkursie w Seefeld.

Przed rokiem, w trakcie Turnieju Czterech Skoczni, Dawid nie schodził z podium. Zaczął od dwóch trzecich miejsc na niemieckich skoczniach. W Innsbrucku był drugi. Stawka była jednak wyrównana, znakomicie skakał Marius Lindvik, po pierwszych dwóch konkursach wydawało się, że wygrać może Karl Geiger, daleko odlatywał też Ryoyu Kobayashi, który triumfował w Oberstdorfie. Po Innsbrucku to Dawid jednak prowadził. I wciąż się rozkręcał. W Bischofshofen pokazał pełnię swoich możliwości.

Nerwy były. I to ogromne. Rywale wydawali się groźni, a Dawid nigdy wcześniej nie przystępował do tak ważnego konkursu w roli faworyta. Kubacki udowodnił wtedy jednak wszystkim, że już nie jest tym skoczkiem, o którym zawsze sporo mówiono, a on nie doskakiwał do celu. Wręcz przeciwnie. Wygrał we wspaniałym stylu, konkurencję zostawił z tyłu.

Był jedynym skoczkiem, który przekroczył 140 metrów (Karl Geiger w pierwszej serii wylądował idealnie na tym punkcie). Zrobił to w obu skokach. Piękna była jego pierwsza próba – 143 metry, przy nieco słabszym wietrze pod narty od tego, który mieli najgroźniejsi rywale. Już po niej oczywiste było, że tylko kataklizm mógł odebrać mu końcowy triumf. W drugiej serii znów wiało mu odrobinę słabiej. Ale on raz jeszcze skoczył najdalej. 140,5 metra sprawiło, że nawet nie trzeba było czekać na oficjalne wyniki – oczywistym stało się, że to właśnie Dawid wygrał i w Bischofshofen, i w całym Turnieju Czterech Skoczni.

Wyszło, że jeśli Polacy już tam triumfują, to w znakomitym stylu.

– Jestem po prostu szczęśliwy. Fajnie to wszystko wyszło, trzy super skoki, dzień nie mógł być lepszy. Nic mi w karierze nie przychodziło łatwo, ale byłem stanie ciężko pracować. Nie słuchałem, co inni mówią, nie zwracałem uwagi na to, co myślą. W tym turnieju czułem się lepiej z konkursu na konkurs, ale w skokach nic się nie kończy, dopóki ostatni skoczek nie przejdzie kontroli sprzętu. Dlatego skupiałem się tylko na zadaniach, tego się trzymałem – mówił Kubacki po konkursie na antenie Eurosportu.

Tak jak Stoch więc – powtarzał, że skupiał się na swoim zadaniu. Teraz obaj mogą to robić razem.

Kamil znów na szczycie?

Przed ostatnim konkursem 69. Turnieju Czterech Skoczni na szczycie klasyfikacji generalnej tej imprezy mamy dwóch Polaków. Zdecydowanym faworytem do zwycięstwa jest Kamil Stoch. Ma 15,2 punktu przewagi nad Dawidem Kubackim i 20,6 nad Halvorem Egnerem Granerudem. Czy taką przewagą, jaką ma Kamil nad Norwegiem, da się roztrwonić? Oczywiście, to sport. Wiele może się zdarzyć. Ale czy ktoś to już kiedyś zrobił?

Cóż… i tak, i nie. Dwukrotnie zdarzyło się, że zawodnicy, którzy mieli więcej punktów nad najgroźniejszym rywalem (w przypadku Stocha  mamy na myśli Graneruda, bo gdyby przegrał z Kubackim, nikt nie załamywałby rąk) ostatecznie przegrywali. W sezonie 1971/72 Yukio Kasaya przegrał TCS, choć po konkursie w Innsbrucku 50,4 punktu wyprzedzał konkurencję. 16 lat wcześniej 21,5 punktu przewagi nie wykorzystał Harry Glass z NRD. Sęk w tym, że obaj odpuścili ostatni konkurs (a Kasaya wygrał wszystkie trzy poprzednie!). Powód? Zbliżające się zimowe igrzyska. Japończyk szykował się do występów we własnym kraju, a na Glassa liczyli włodarze NRD, którzy uznawali, że IO są najistotniejsze.

W normalnych warunkach nikt nie zmarnował tak dużej przewagi, jaką ma Stoch. Rekordzista to Nikołaj Kamieński w sezonie 1957/58 – przegrał, choć liderował o 15,7 punktu. W teorii więc odrobienie takiej straty wystarczyłoby do zwycięstwa Kubackiemu. Granerudowi wciąż nie. Ogółem rzecz biorąc tylko jedenastokrotnie skoczkowie, którzy byli liderami Turnieju przed ostatnim konkursem, nie wygrywali całej imprezy. Dobrze widać to na poniższym opracowaniu, przygotowanym przez Adama Bucholza z ekipy skijumping.pl.

Oczywiście, Granerud odgrażał się, że jest w stanie nadrobić po 10 punktów w każdym skoku. Stoch jest jednak bardzo spokojny i wierzy w siebie. A Kamil spokojny, to Kamil, który skacze naprawdę dobrze. Po Innsbrucku po raz pierwszy od dawna widać go było po prostu zadowolonego z tego, jak skakał. W Bischofshofen też latać umie doskonale – wczoraj wygrał zresztą kwalifikacje. Więc naprawdę ze sporym optymizmem można podejść do oglądania dzisiejszego konkursu.

Jeśli wszystko dobrze pójdzie, doczekamy się piątego w historii polskiego zwycięstwa w Turnieju Czterech Skoczni. Czwartego w ostatnich pięciu latach! A Stoch doskoczy do ledwie czterech skoczków, którzy co najmniej trzy razy wygrywali tę imprezę: Helmuta Recknagela, Bjoerna Wirkoli (jedynego, który wygrał trzy edycje z rzędu), Jensa Weissfloga i Janne Ahonena.

Całkiem niezłe towarzystwo, prawda?

SEBASTIAN WARZECHA

Fot. Newspix

*cytat za skijumping.pl

Sebastian Warzecha

Opublikowane 06.01.2021 12:57 przez

Sebastian Warzecha

Fuksiarz
07.05.2021

Najwyższe wygrane w Fuksiarz.pl

Znacie to uczucie, kiedy nie wejdzie wam jeden mecz? Niestety, każdy je zna. Ale zdarzają się i tacy fuksiarze, którym kupony wchodzą rzutem na taśmę. W ostatniej akcji meczu. W doliczonym czasie gry. To coś, jak zdążyć z zakupami w sklepie minutę przed godziną dla seniorów. Wybraliśmy kilku szczęściarzy, do których los się uśmiechnął i […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Typuj zakłady na Galę Ekstraklasy w Fuksiarz.pl!

Starzyński z golem z rzutu wolnego po kursie 20.00? Makana Baku z dwoma golami do końca sezonu po kursie 15.00? Błażej Augustyn z żółtą kartką po kursie 4.00? Do tego możliwość obstawienia kto zgarnie nagrody Ekstraklasy? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Ekstraklasę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym […]
07.05.2021
Fuksiarz
07.05.2021

Puchar Fuksiarza. ROZPOCZĘŁA SIĘ WALKA O FINAŁ!

We wtorek i środę Liga Mistrzów. W czwartek Liga Europy. A dzisiaj my. Puchar Fuksiarza wchodzi w najbardziej bezwzględną fazę. Nadeszła pora na oddzielenie ziarna od plew, prawdziwych Kilerów od popierdółek. Nadszedł też czas pogardy dla przegranych, czas chwały dla zwycięzców. Półfinały naszego redakcyjnego pucharu rozpoczynają się już teraz. Pamiętajcie – całość nakręca Fuksiarz.pl, to […]
07.05.2021
Fuksiarz
01.05.2021

Valencia namiesza w walce o mistrzostwo Hiszpanii?

Czasy dla kibiców “Nietoperzy” są, jakie są. Valencia sama nie ma szans włączyć się do walki o tytuł, a w obecnym i poprzednim sezonie szczytem jej marzeń jest walka o miejsce w środku stawki. Ale nie oznacza to, że czołówka może traktować Los Murcielagos jak piniatę. Przekonał się o tym Real Madryt, który w Valencii przegrał 1:4, […]
01.05.2021
Fuksiarz
30.04.2021

Zakłady specjalne na Ekstraklasę! Kurs 15.00 na gola Świerczoka zza pola karnego

Jakub Świerczok z golem zza szesnastu metrów po kursie 15.00? Richmond Boakye z celnym strzałem – jakimkolwiek – po kursie 2.00? Legia wreszcie strzelająca z rzutu wolnego po kursie 20.00? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Ekstraklasę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym są zakłady specjalne na Ekstraklasę? To […]
30.04.2021
Weszło
28.04.2021

Czy Roma nawiąże walkę z Manchesterem United?

Włoskie zespoły poniosły w tym sezonie spektakularną klęskę w europejskich pucharach. Wyszła straszna bida z nędza. Na ich szczęście honoru tamtejszego futbolu klubowego dzielnie broni AS Roma. Rzymianie stoją przed szansą awansu do finału Ligi Europy, ale czeka ich bardzo trudne zadanie. Przeciwnikiem ekipy Paulo Fonseki będzie Manchester United, a pierwsze starcie tych drużyn odbędzie […]
28.04.2021
Inne sporty
11.05.2021

Walka Fury-Joshua 7 lub 14 sierpnia w Arabii Saudyjskiej

Wydawało się, że walka Tysona Fury’ego z Anthonym Joshuą musi odbyć się na Wembley. Cudownie byłoby zobaczyć dziewięćdziesiąt tysięcy fanów rozgrzanych do czerwoności, dopingujących swojego faworyta. A uwierzcie, brytyjscy fani boksu na największych galach potrafią zrobić atmosferę – zwłaszcza, kiedy walczy ze sobą ich dwóch reprezentantów. Ale nie tym razem. Dziś Eddie Hearn potwierdził, że […]
11.05.2021
Weszło
06.05.2021

Weszło Sport Tour – Kajakarstwo || Odcinek 5

Cykl #WeszłoSportTour​​​​ realizowany wraz z Totalizatorem Sportowym z okazji Jubileuszu 65-lecia spółki przedstawia sylwetki sportowców i tajniki ich dyscyplin sportowych. Zabierzemy Was także w podróż po obiektach sportowych, które są dofinansowane m. in. przez Totalizator Sportowy​​​​ ze środków przekazanych na Fundusz Rozwoju Kultury Fizycznej.
06.05.2021
Inne sporty
01.05.2021

Finał Ligi Mistrzów: ZAKSA Kędzierzyn Koźle – Itas Trentino

Na ten mecz czekają wszyscy fani siatkówki nad Wisłą. Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle przez cały sezon rozjeżdżała krajowych rywali niczym walec. Aż tu nagle przyszło finałowe starcie PlusLigi z Jastrzębskim Węglem, w którym kędzierzynianie sensacyjnie polegli, przegrywając tytuł mistrza Polski. Na rozpacz nie ma jednak czasu. Dziś, niecałe dwa tygodnie po porażce na polskim podwórku, […]
01.05.2021
Weszło
25.04.2021

UFC 261. Usman znokautował Masvidala, Namajunas ponownie z pasem

Na nic zdał się pełen obóz przygotowawczy. Niewiele dał fakt, że mógł w spokoju zbijać wagę i przygotować wydolność na pięciorundowy bój. Nie pomogły również przygotowania zapaśnicze. Jorge Masvidal znów nie zrobił krzywdy Kamaru Usmanowi. I tym razem przegrał starcie o pas nie na punkty, a przed czasem. Pas mistrza wagi półśredniej UFC wciąż spoczywa […]
25.04.2021
Weszło
25.04.2021

KSW 60. De Fries znów dał Narkunowi lekcję pokory. Profesura Ziółkowskiego

Oj, sporo się działo na dzisiejszej gali KSW 60. Phil de Fries w rewanżu po raz drugi pokonał Tomasza Narkuna i obronił pas wagi ciężkiej. Tym razem Anglik zakończył to starcie przed czasem – totalnie zdominował obie rundy, aż wreszcie sędzia musiał przerwać pojedynek, bo Narkun nie był w stanie się aktywnie bronić. Ponadto pas […]
25.04.2021
Inne sporty
18.04.2021

Hamilton wyszedł z kłopotów, ale tym razem nie pokonał Verstappena

Opady deszczu często oznaczają świetny wyścig i tak też było tym razem. GP Emilia Romagna oglądało się kapitalnie. W centrum wydarzeń znalazł się Lewis Hamilton. Brytyjczyk o niemal – przez swój błąd – nie stracił szansy na dobrą lokatę, ale uratowało go… przerwanie wyścigu, które miało miejsce po zderzeniu bolidów Valtteriego Bottasa i George’a Russela. […]
18.04.2021
Weszło
12.05.2021

Czwartek z Weszło FM: finał Pucharu Niemiec, Bitwa o Anglię i Czarna eLka

W zagranicznych ligach czas na ostatnie rozstrzygnięcia. Trzymamy rękę na pulsie, więc wieczorem w radiu sporo relacji na żywo, a wcześniej? Między innymi „„Pierwszy raz Gapka i Paczula”, #KiedyśToByło czy „Czarna eLka”. Szczegóły znajdziecie poniżej: 07:00 – 10:00 – Dwójka bez Sternika – o poranku usłyszycie Monikę Wądołowską i Kamila Gapińskiego. Spory o dobór muzyki […]
12.05.2021
Weszło
12.05.2021

Kto wylądował w jedenastce sezonu? || Roki wyjaśnia #11

Za chwilę zakończenie rozgrywek w Ekstraklasie, więc pora powoli podsumować te wygibasy. W kolejnym odcinku swojego vloga Mateusz Rokuszewski wybiera jedenastkę sezonu 2020/21. Nie zgadzasz się z jego wyborem? Napisz w komentarzu na YT, jakiej zmiany byś dokonał i uargumentuj swój wybór. Autor najtrafniejszej podmianki zgarnie nagrodę. 
12.05.2021
Bundesliga
12.05.2021

Hertha Berlin, czyli jak oczekiwania rozminęły się z rzeczywistością

Berlin w tym sezonie przypomina odrobinę Poznań. Po jednej stronie mamy Union, który napisał piękną historię przez moment ocierając się nawet o strefę pucharową – a dla ponad 50-letniego klubu byłby to dopiero drugi sezon w międzynarodowych rozgrywkach. Union ze wschodniej części Berlina, ukryty latami za żelazną kurtyną, bez możliwości uczciwego rywalizowania z Herthą, w […]
12.05.2021
Weszło
12.05.2021

Zmiana lidera w 1. lidze po blisko pół roku? Radomiak i Bruk-Bet grają o tron

Środa, 12 maja 2021 roku. Dzień całkiem słoneczny i przyjemny. A także 171. dzień panowania Bruk-Bet Termaliki Nieciecza w 1. lidze. Być może ostatni, bo właśnie dziś może dojść do sensacyjnej zmiany lidera. Jeśli Radomiak ogra “Słonie” przynajmniej 1:0 lub 2:1 – albo wyżej – zostanie trzecim zespołem w tym sezonie, który zasiądzie na tronie […]
12.05.2021
Weszło
12.05.2021

„Moja nominacja do obrońców sezonu jest trochę na wyrost”

– Pogoń na tyle logicznie podchodzi do budowy składu, że raczej nigdy nie dochodzi do wielkich przetasowań i rewolucji. Paczkę wzmacnia kilku zawodników, jakoś wzrasta o kilka lub kilkanaście procent. Większość piłkarzy pewnie zostanie, dojdzie paru innych. Taka jest polityka transferowa Pogoni. Wydaje mi się, że to nasza siła. Widać to po obronie, która funkcjonuje […]
12.05.2021
Weszło
12.05.2021

Podbeskidzie mistrzem pierwszych metrów, ale najgorsze na finiszu

Jeśli Podbeskidzie wygra w ostatniej kolejce z Legią, a Stal nie zdobędzie punktu ze Śląskiem, dojdzie co cudu. Oto bowiem “Górale” utrzymają się w Ekstraklasie w cudownych okolicznościach, choć, patrząc na całokształt sezonu, raczej niezasłużenie. Głupio gubione punkty, miano najgorszej ekipy wyjazdowej w lidze, najbardziej dziurawa defensywa. Takie aspekty sprawiają, że na myśl o takim […]
12.05.2021
Hiszpania
08.05.2021

­Najważniejsza kolejka sezonu? W La Liga faworyci zagrają ze sobą

Na takie weekendy się czeka. Już dziś Barcelona podejmie Atlético, a jutro Real zmierzy się z Sevillą. Wszystkie te cztery zespoły nadal liczą się w walce o mistrzostwo Hiszpanii. I choć po tej kolejce każdemu z nich zostaną jeszcze trzy kolejne mecze, może okazać się, że to ona będzie w rozgrywce o tytuł najważniejsza. Każdy […]
08.05.2021
Hiszpania
22.04.2021

Superligi nie ma, ale jest SuperKarim. Real łatwo wygrywa z Cadiz

Projekt Superligi, która miała odmienić europejski futbol, upadł wręcz spektakularnie. Florentino Pérez, firmujący go swoją osobą, znalazł się pod dużą presją, pojawiły się nawet plotki o tym, że naciska się na niego, by odszedł z funkcji prezydenta Realu Madryt. Jeśli coś mogło poprawić mu humor, to tylko dobry mecz Królewskich z Cádiz. Piłkarze nie zawiedli […]
22.04.2021
Inne sporty
21.03.2021

KSW. Walka wieczoru była żartem, ale wcześniejsze – znakomite!

Mariusz Pudzianowski w minutę i dwanaście sekund wygrał swoją dzisiejszą walkę. I właściwie na tym można by skończyć jej opis. Z powodów zdrowotnych, przez które wypadł jego pierwotny rywal, ten pojedynek był właściwie tylko pokazaniem się “Pudziana” w klatce po dłuższej nieobecności. Wcześniej jednak działo się na KSW wystarczająco dużo, byśmy nie narzekali na to, […]
21.03.2021
Hiszpania
17.03.2021

Jan Oblak. Najlepszy bramkarz świata, który znów może uratować Atlético

Jan Oblak jest najlepszym bramkarzem na świecie. Z tą tezą można się kłócić, ale nie można nie wziąć jej pod rozwagę. Słoweniec chroni dostępu do bramki Atlético od lat i ani na moment nie schodzi poniżej poziomu, który powoduje, że można o nim pisać jako najlepszym. A swoją przygodę z piłką zaczynał, oglądając ojca, grającego […]
17.03.2021
Inne sporty
07.03.2021

Jan Błachowicz. 16 ciekawostek o nadal panującym mistrzu UFC

Jan Błachowicz w znakomitym stylu obronił pas mistrzowski UFC w starciu z Israelem Adesanyą, zostając pierwszym pogromcą Nigeryjczyka w MMA. Że walczyć potrafi – to jednak wiedzieliśmy już wcześniej. Udowadniał to wielokrotnie, w trakcie całej swojej długiej i krętej drogi do mistrzostwa. Są jednak rzeczy, które w życiorysie Janka wypadają interesująco, a rzadko się o […]
07.03.2021
Inne sporty
03.03.2021

Halvor Egner Granerud ma koronawirusa! Co z Norwegami?

Halvor Egner Granerud z jednej strony jest w tym sezonie dominatorem. Z drugiej jednak – w najważniejszych momentach albo brakuje mu zimnej krwi, albo ma niesamowitego pecha. Przegrał Turniej Czterech Skoczni, na mistrzostwach świata w lotach był o pół punktu gorszy od Karla Geigera, a w konkursie na normalnej skoczni w Oberstdorfie wylądował tuż za […]
03.03.2021
Liczba komentarzy: 2
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Pompa
Pompa
4 miesięcy temu

Kamil Stoch, to największa Polska legenda. Stoch top 3-4 skoczków w historii skoków. Wiadomo Stoch wygra po raz 3 TCS.

Konik "Artur" Konislawowski
Konik "Artur" Konislawowski
4 miesięcy temu
Reply to  Pompa

Kapitan Grawitacja stoi wyżej.

Suche Info
12.05.2021

Marcelo pokłócił się z Zidanem

Marcelo nie znalazł się w kadrze meczowej Realu Madryt na spotkanie z Granadą. Powodem nie jest jednak kontuzja, lecz kwestie dyscyplinarne. To kara ze strony Zinedine’a Zidane’a. Doświadczony Brazylijczyk pokłócił się ze szkoleniowcem podczas jednego z treningów. Według doniesień portalu goal.com, Marcelo pozwolił sobie w obecności drużyny zakwestionować pomysły taktyczne Zizou na grę w defensywie. […]
12.05.2021
Suche Info
12.05.2021

Legia nie przedłuży umowy z Vesoviciem

Jak poinformował Adam Dawidziuk z portalu legia.net, Legia Warszawa nie przedłuży umowy z Marko Vesoviciem. Niespełna 30-letni reprezentant Czarnogóry trafił do warszawskiego klubu zimą 2018 roku. W sumie rozegrał w jego barwach 81 meczów, notując 3 gole i 14 asyst. Wywalczył z Legią dwa tytuły mistrza Polski, a także puchar kraju. Swój zdecydowanie najlepszy czas […]
12.05.2021
Weszło
12.05.2021

Czwartek z Weszło FM: finał Pucharu Niemiec, Bitwa o Anglię i Czarna eLka

W zagranicznych ligach czas na ostatnie rozstrzygnięcia. Trzymamy rękę na pulsie, więc wieczorem w radiu sporo relacji na żywo, a wcześniej? Między innymi „„Pierwszy raz Gapka i Paczula”, #KiedyśToByło czy „Czarna eLka”. Szczegóły znajdziecie poniżej: 07:00 – 10:00 – Dwójka bez Sternika – o poranku usłyszycie Monikę Wądołowską i Kamila Gapińskiego. Spory o dobór muzyki […]
12.05.2021
Suche Info
12.05.2021

Paweł Gil jednym z sędziów finału Ligi Mistrzów

Jak poinformowała UEFA, Paweł Gil będzie jednym z asystentów VAR podczas finału Ligi Mistrzów. Polak dołączy tym samym do hiszpańskiej obsady sędziowskiej, która 29 maja poprowadzi starcie Manchesteru City z Chelsea. Dla niespełna 45-letniego Gila to kolejne wyróżnienie, ponieważ niedawno sędziował on jako arbiter główny finał Pucharu Polski. Teraz weźmie udział w wydarzeniu znacznie większym, […]
12.05.2021
Suche Info
12.05.2021

Finał Ligi Mistrzów zostanie rozegrany w Portugalii?

Od dłuższego czasu w przestrzeni publicznej pojawiają się spekulacje, jakoby UEFA planowała przenieść finał Ligi Mistrzów ze Stambułu do innego miasta. Według informatorów Associated Press, chodzi o Porto. Początkowo najwięcej mówiło się o Wembley, co ma sens o tyle, że w starciu decydującym o losach uszatego pucharu zmierzą się dwa angielskie zespoły – Manchester City […]
12.05.2021
Weszło
12.05.2021

Kto wylądował w jedenastce sezonu? || Roki wyjaśnia #11

Za chwilę zakończenie rozgrywek w Ekstraklasie, więc pora powoli podsumować te wygibasy. W kolejnym odcinku swojego vloga Mateusz Rokuszewski wybiera jedenastkę sezonu 2020/21. Nie zgadzasz się z jego wyborem? Napisz w komentarzu na YT, jakiej zmiany byś dokonał i uargumentuj swój wybór. Autor najtrafniejszej podmianki zgarnie nagrodę. 
12.05.2021
Suche Info
12.05.2021

UEFA wszczyna dochodzenie. Surowe kary dla Realu, Barcelony i Juventusu?

Zgodnie z zapowiedziami, UEFA ma zamiar surowo i przykładnie ukarać kluby, które nie porzuciły uczestnictwa w projekcie Superligi. Są to Real Madryt, FC Barcelona i Juventus. Superliga narobiła sporo zamieszania w świecie futbolu, choć summa summarum istniała tylko przez kilkadziesiąt godzin. Angielskie kluby pod naciskiem kibiców, polityków i europejskiej federacji wycofały się z projektu, za […]
12.05.2021
Suche Info
12.05.2021

“Kazimierz Kmiecik stanął w obronie Boguskiego, którego Hyballa wyzywał”

– Kazimierz Kmiecik stanął w obronie Rafała Boguskiego, który był przez Hyballę wyzywany. Niech się kibice o tym wreszcie dowiedzą – powiedział Bartosz Karcz z “Gazety Krakowskiej” w programie “Tego Słuchaj Wiślaku” na antenie Weszło FM. Peter Hyballa niemal na sto procent po sezonie przestanie być trenerem Wisły Kraków. Nie jest już żadną tajemnicą, że […]
12.05.2021
Suche Info
12.05.2021

Steffen Baumgart nowym szkoleniowcem FC Koln

Jak poinformowało FC Koln, Steffen Baumgart będzie trenerem pierwszego zespołu od następnego sezonu. Niemiecki szkoleniowiec zakończy swoją przygodę z Paderborn i przeniesie się na RheinEnergieStadion.  49-letni szkoleniowiec pracuje w Paderborn od 2017 roku. Wcześniej prowadził FC Magdeburg oraz Berliner AK 07, ale to w klubie z Westfalii osiągał największe sukcesy. Już w pierwszym sezonie wywalczył […]
12.05.2021
Suche Info
12.05.2021

Obrońca opuści Southampton. Zaskakująca decyzja klubu Premier League

Jak oficjalnie poinformowało Southampton, Ryan Bertrand opuści klub wraz z końcem sezonu. Umowa wiążąca lewego obrońcę ze Świętymi wygasa w czerwcu i nie zostanie przedłużona. Bertrand od wielu lat strzegł lewej flanki obecnego klubu Jana Bednarka. Na początku trafił tam jedynie na wypożyczenie z Chelsea, ale po bardzo dobrym początku sezonu 2014/15 został wykupiony przez […]
12.05.2021
Suche Info
12.05.2021

Derby County musi zapłacić byłemu zawodnikowi. Wyrzucili go za udział w jeździe po pijaku

Kibice Derby County nie marzą o niczym innym niż wakacje. Ich klub ma za sobą jedne z najgorszych miesięcy, a złych informacji tylko przybywa. The Sun informuje, że będą musieli zapłacić kilka milionów funtów zawodnikowi, którego wyrzucili z klubu.  Richard Keogh był zawodnikiem The Rams w latach 2012-2019, a także kapitanem klubu przez kilkanaście miesięcy. […]
12.05.2021
Bundesliga
12.05.2021

Hertha Berlin, czyli jak oczekiwania rozminęły się z rzeczywistością

Berlin w tym sezonie przypomina odrobinę Poznań. Po jednej stronie mamy Union, który napisał piękną historię przez moment ocierając się nawet o strefę pucharową – a dla ponad 50-letniego klubu byłby to dopiero drugi sezon w międzynarodowych rozgrywkach. Union ze wschodniej części Berlina, ukryty latami za żelazną kurtyną, bez możliwości uczciwego rywalizowania z Herthą, w […]
12.05.2021
Suche Info
12.05.2021

Poznaliśmy nominowanych do nagrody młodzieżowca sezonu PKO Banku Polskiego Ekstraklasy

W 2019 roku wygrał Patryk Dziczek. Przed rokiem Michał Karbownik. A kto zostanie najlepszym młodzieżowcem tego sezonu PKO Ekstraklasy? Tego dowiemy się już 17 maja podczas Gali Ekstraklasy. Póki co poznaliśmy nazwiska trzech piłkarzy, którzy powalczą o to miano.  Wyróżnienia powędrowały do Szczecina, Częstochowy oraz Krakowa. Trójkę nominowanych do ostatniej fazy plebiscytu tworzą bowiem: Karol […]
12.05.2021
Weszło
12.05.2021

Zmiana lidera w 1. lidze po blisko pół roku? Radomiak i Bruk-Bet grają o tron

Środa, 12 maja 2021 roku. Dzień całkiem słoneczny i przyjemny. A także 171. dzień panowania Bruk-Bet Termaliki Nieciecza w 1. lidze. Być może ostatni, bo właśnie dziś może dojść do sensacyjnej zmiany lidera. Jeśli Radomiak ogra “Słonie” przynajmniej 1:0 lub 2:1 – albo wyżej – zostanie trzecim zespołem w tym sezonie, który zasiądzie na tronie […]
12.05.2021
Weszło
12.05.2021

„Moja nominacja do obrońców sezonu jest trochę na wyrost”

– Pogoń na tyle logicznie podchodzi do budowy składu, że raczej nigdy nie dochodzi do wielkich przetasowań i rewolucji. Paczkę wzmacnia kilku zawodników, jakoś wzrasta o kilka lub kilkanaście procent. Większość piłkarzy pewnie zostanie, dojdzie paru innych. Taka jest polityka transferowa Pogoni. Wydaje mi się, że to nasza siła. Widać to po obronie, która funkcjonuje […]
12.05.2021
Weszło
12.05.2021

Podbeskidzie mistrzem pierwszych metrów, ale najgorsze na finiszu

Jeśli Podbeskidzie wygra w ostatniej kolejce z Legią, a Stal nie zdobędzie punktu ze Śląskiem, dojdzie co cudu. Oto bowiem “Górale” utrzymają się w Ekstraklasie w cudownych okolicznościach, choć, patrząc na całokształt sezonu, raczej niezasłużenie. Głupio gubione punkty, miano najgorszej ekipy wyjazdowej w lidze, najbardziej dziurawa defensywa. Takie aspekty sprawiają, że na myśl o takim […]
12.05.2021
Suche Info
12.05.2021

Mikel Arteta: Wojciech Szczęsny nie wróci do Arsenalu

We włoskiej prasie nie brakowało informacji na temat możliwego transferu Wojciecha Szczęsnego. Obecny bramkarz Juventusu miałby opuścić Turyn i wrócić do Anglii. Spekulowano, że jego nowym-starym klubem zostanie Arsenal. Głos w sprawie takiego ruchu zabrał aktualny szkoleniowiec londyńskiej ekipy – Mikel Arteta – który zaprzeczył medialnym doniesieniom. Hiszpan podkreślił, że nie może rozmawiać o indywidualnościach […]
12.05.2021
Suche Info
12.05.2021

Virgil van Dijk nie pojedzie na Euro 2021

Mimo wielomiesięcznej kontuzji, wciąż istniał temat wyjazdu Virgila van Dijka na zbliżające się Euro. Reprezentacja Holandii nie chciała pozwolić sobie na stratę tak ważnego piłkarza. W opozycji pozostawał Liverpool, który wolał, by obrońca skupił się na rehabilitacji. Teraz wszystko jest już jasne.  Jednym zdaniem – van Dijk na Mistrzostwa Europy nie pojedzie. Potwierdził to sam […]
12.05.2021