post Jan Mazurek

Opublikowane 23.12.2020 11:50 przez

Jan Mazurek

Co najbardziej denerwuje go w Ekstraklasie? Czy rozgrywki powinny być bardziej przewidywalne? Dlaczego celem ligi musi być wejście do pierwszej dwudziestki rankingu UEFA? Jak ważne jest inwestowanie w akademie? Czy Lech zdobył satysfakcjonującą liczbę punktów do rankingu UEFA w tegorocznym podejściu do europejskich pucharów? Ile polskich drużyn docelowo powinno grać w fazie grupowej Ligi Europy? Czy podtrzymuje słowa, że za dziesięć lat będziemy mogli powiedzieć, iż mieliśmy dwa-trzy zespoły w Lidze Mistrzów? Jak Ekstraklasa wzoruje się na NBA i jak wdraża technologiczne innowacje? Czy to był dobry rok dla polskich rozgrywek? Na te i na inne pytania w dłuższej rozmowie z nami odpowiada prezes Ekstraklasa SA, Marcin Animucki. Zapraszamy. 

Co pana najbardziej denerwuje w Ekstraklasie?

Naprawdę lubię Ekstraklasę, ta liga sprawia mi olbrzymią radość.

Ponarzekajmy, tak świątecznie.

Wymagającym zadaniem jest reagowanie na wszystkie zaskoczenia, które niesie za sobą Ekstraklasa w kwestiach sportowych i organizacyjnych.

Im liga, im organizacja jest bardziej przewidywalna, możliwa do zamknięcia w ramy, tym lepiej dla tej ligi i dla tej organizacji?

Piłka nożna to taki sport, gdzie możliwość ewentualnej niespodzianki jest dosyć duża. To też wyróżnia futbol na tle innych dyscyplin. Faworyt może stracić punkty z niżej notowanym rywalem. Dlatego też tak wielka publika śledzi poczynania piłkarzy. Inaczej jest w innych dyscyplinach, gdzie klasa danego zawodnika lub jego sprzęt tworzy niebagatelną przewagę, często niemożliwą do zniwelowania w czasie samej rywalizacji. To od strony sportowej. Bo od strony organizacyjnej ten rok pokazał, że nawet najlepiej zaplanowane działania muszą również przewidywać, iż w pewnym momencie nawet najlepszy plan może być niemożliwy do realizacji. Że może pojawić się kryzys, którego nikt się nie spodziewał. Pandemia doskonale to uwypukliła. Koronawirus zaskoczył nas wszystkich, ale jako Ekstraklasa, we współpracy z PZPN-em, byliśmy w stanie przygotować nowy plan działania, który pozwolił nam rozegrać wszystkie harmonogramowe ligowe spotkania w 2020 roku.

Dla ligi korzystne byłoby, gdyby była bardziej przewidywalna? Gdybyśmy mieli jednego niepodzielnego potentata, kilka drużyn, które rok w rok wchodziłyby do europejskich pucharów, kilku średniaków i wyklarowany dół stawki.

W różnych europejskich ligach mamy różne modele. Model pierwszy. Jeden zdecydowany hegemon i cała reszta. Model drugi. Cztery mocne drużyny, które rywalizują o mistrzostwo, ale myślą też o perspektywie europejskich pucharów. Trzeci model, najrzadszy. Cała liga jest wyrównana. Wydaje mi się, że w Polsce powinniśmy dążyć do modelu drugiego, czyli mieć trzy-cztery zespoły, będące w stanie rok w rok trzymać się w czołówce ligowej tabeli i dzięki temu móc rywalizować o fazę grupową Ligi Mistrzów, Ligi Europy czy kolejnego cyklu Conference League. W tym kierunku powinniśmy prowadzić działania.

Problem w tym, że przez ostatnie lata polskie kluby miały duży kłopot ze zbieraniem punktów do rankingu UEFA. Przesunęło nas to w nim na odległe miejsca, przez co trudniej nam dostać się do fazy grupowych europejskich rozgrywek. A bez obecności polskich zespołów w Lidze Mistrzów czy w Lidze Europy nie zaliczymy znaczącego progresu krajowego futbolu. Może nie będzie tak, że w ogóle się nie rozwiniemy, ale awanse do pucharów są naprawdę ważne, żeby budować swój status, pozycję, sytuację ekonomiczną w klubach. Tym bardziej, że wyższe miejsca w rankingach UEFA to też większy prestiż dla danej ligi.

I obsunięcie się Ekstraklasy na 30. miejsce w rankingu UEFA to nie jest efekt ostatniego roku. To brak punktów przez trzy minione lata. Uważam, że docelowo powinniśmy mieć co najmniej dwie drużyny na poziomie fazy grupowej europejskich pucharów. Albo nawet więcej: nie tylko fazy grupowej, ale też fazy pucharowej, chociaż tej 1/16 fianłu. Tak zbiera się punkty, przesuwa się wyżej. Najpierw pewnie na 22. miejsce – to jest w naszym zasięgu, biorąc pod uwagę wyniki Lecha z tego sezonu. Jeśli przez ostatnie trzy lata polskie kluby punktowałyby podobnie, to pewnie plasowalibyśmy się właśnie tam.

Na razie to tylko wizje. 

Celem jest pierwsza dwudziestka rankingu UEFA. Super byłoby, kiedy nasze drużyny nie musiałyby grać we wczesnych fazach eliminacyjnych. A już najlepszy układ to taki, kiedy mamy jedną drużynę z zagwarantowanym miejscem w Lidze Europy. Tak jak niektóre ligi, które zapewniły to sobie dziesięć czy piętnaście lat temu, mając dużo lepszy ranking historyczny.

Lech zebrał satysfakcjonującą liczbę punktów do rankingu UEFA w tym sezonie europejskich podbojów?

Zabrakło jednego zwycięstwa, żebyśmy byli w korzystniejszej sytuacji. Przesuwając się na 27. miejsce, a było to możliwe, mielibyśmy lepsze rozwiązanie dla naszych klubów na lipiec-sierpień, bo rozpoczynalibyśmy od późniejszej rundy kwalifikacyjnej. Ale tak się nie stało. Szkoda, niemniej jednak eliminacja lidera ligi belgijskiej, sam awans do fazy grupowej, kilka niezłych meczów to coś, co trzeba docenić. W końcówce zabrakło sił. W ogólnym rozrachunku to był niezły rok, również dlatego, że przez trzy ostatnie lata nie mogliśmy emocjonować się meczami polskich drużyn w pucharach.

Zawiodła za to Legia Warszawa, która w fatalnym stylu pożegnała się najpierw z eliminacjami do Ligi Mistrzów, a potem z eliminacjami do Ligi Europy. 

Jako prezes Ekstraklasy muszę patrzeć na wszystko szerzej. Legii potrzeba trochę czasu, żeby wszystko zaczęło funkcjonować, jak należy. W szczególności dotyczy to projektu, który może na stałe odmienić warszawską rzeczywistość, czyli Legia Trening Center. Rzetelna praca z młodzieżą i późniejsze wprowadzanie tych talentów do wielkiej piłki powinny przynieść długofalowe rezultaty. Ale ośrodek został otwarty w tym roku, więc na efekty trzeba będzie trochę poczekać. Doskonale pokazuje to przykład stałej pracy Lecha, Zagłębia, Pogoni. Owoce tej inwestycji poznamy dopiero za jakiś czas. Jeśli chodzi o kwestię braku awansu Legii do europejskich pucharów, to ogólnie nasze drużyny mają dość trudną ścieżkę eliminacyjną. Dodatkowo w tym roku mieliśmy tylko pojedyncze mecze, co miało swój wpływ na konkretne rezultaty.

Cały ten rok trzeba zresztą ubrać w kontekst. Jako Ekstraklasa cieszymy się przede wszystkim z tego, że mogliśmy rozegrać poprzedni sezon do końca. Po prostu. Że w ogóle mogliśmy rozstrzygać ligę w sportowym wymiarze. Naprawdę przeprowadziliśmy to optymalnie. Ciągłe kłótnie w Belgii, w Holandii, w Szkocji, we Francji powodują, że ten rok nie jest najlepszym rokiem dla rozgrywek krajowych w tych krajach. Z drugiej strony, mieliśmy bardzo wytężony czas pracy pod koniec poprzedniego sezonu i pomiędzy sezonami, czego efektem było między innymi wypracowanie bardzo dobrych kontraktów telewizyjnych z obecnymi partnerami, czyli z TVP i z Canal+, o wartości jednego miliarda złotych. Umożliwiły nam one ustabilizowanie sytuacji finansowej wszystkich klubów Ekstraklasy w kontekście wypłat ze scentralizowanych praw mediowych w okresie czterech lat, z czego dwa sezony są już naznaczone pandemią. Dzięki nowym umowom możemy działać spokojniej i bardzo pomogło to wszystkim w trudnym momencie.

Tym bardziej, że przez większość roku stadiony świeciły pustkami.

Kluby nie mogły liczyć na przychody z dnia meczowego – ani z biletów, ani z cateringu, ani ze sprzedaży gadżetów. A nawet z raportów zewnętrznych organizacji wynika, że to są wpływy między 80-1oo milionów złotych w kontekście wszystkich klubów Ekstraklasy. W przypadku ich braku zastrzyk gotówki z praw centralnych był niesamowicie istotny. Na koniec poprzedniego sezonu wypłacaliśmy 70 milionów złotych z ostatniej transzy, co w sumie dało klubom 225 milionów złotych. W tym sezonie zapewniamy, mimo braku siedmiu kolejek i rozgrywaniu trzydziestu kolejek, nadal tę samą kwotę, z czego już 100 milionów zostało wypłacone. Na dniach zostanie wysłany kolejny przelew w wysokości 45 milionów złotych. To zupełnie innego rodzaju sytuacja niż w lidze francuskiej. Tam czytamy o bardzo dużych kłopotach przy rozliczeniu się z minionego sezonu czy nawet obecnego. Zmieni to rozkład sił w Europie.

W jakiej kondycji finansowej kluby Ekstraklasy kończą rok? Wielu doraźnym problemom udało się zaradzić. Nikt nie stoi na krawędzi bankructwa, mimo że na początku pandemii powstawały ponure wizje, upadających organizacji, ale na pewno jest gorzej niż było przed koronawirusem.

Sytuacja jest trudna. Wiele udało się osiągnąć, ale to nie jest rok, który będziemy wspominać jako okres prosperity. To rok kryzysu, którym trzeba było aktywnie i umiejętnie zarządzać. Tak to trwa od ostatnich ośmiu-dziewięciu miesięcy. Niemniej jednak odnieśliśmy dużo sukcesów. Olbrzymim wysiłkiem ludzi z klubów, rządu, PZPN-u, Komisji Medycznej, działających razem w ramach powołanego przeze mnie sztabu kryzysowego, było wypracowanie takiej strategii, która pozwoliła nam dograć miniony sezon do końca i częściowo przywrócić kibiców na trybuny. A to wszystko nie było wcale tak powszechne w Europie.

Umożliwiło to zmniejszenie ryzyka bankructwa niektórych podmiotów, bo wydaje się, że brak rozegrania sezonu 2019/20 w całości, brak odpowiednich procedur i opóźniony start nowej kampanii mogłyby spowodować większe straty i duże większe kryzysy. Udało nam się tego uniknąć. Także dlatego, że kluby dogadały się wewnętrznie, czasowo obniżając kontrakty piłkarzy, trenerów i innych pracowników. Klubowe budżety w kwestiach wydatkowych udało się obniżyć, a przychody ze scentralizowanych praw mediowych i marketingowych utrzymać. Większość klubów Ekstraklasy skorzystało też z rządowych tarcz antykryzysowych. Tylko z PFR na konta klubowe popłynęło około 30 milionów złotych w pewien sposób niwelując stratę wynikającą z braku kibiców na stadionach.

Całkiem niezłe było też okienko transferowe, jeśli chodzi o wpływy z kontraktów zawodników wytransferowanych do mocniejszych lig. I też, moim zdaniem, mądrze i racjonalnie została przeprowadzana polityka zaciskania pasa pod kątem kolejnego trudnego roku. Ale przy tym mówię: sytuacja jest daleka od ideału. Zamiast dynamicznie się rozwijać, musieliśmy walczyć z kryzysem. Inna sprawa, że powinniśmy się cieszyć, że nie ma w naszej lidze klubów w stanie upadłości, rozegraliśmy wszystkie mecze, wypłacaliśmy wszystkie środki finansowe, do których jako Ekstraklasa byliśmy zobowiązani. Tę aspekty należy uznać za pozytywne.

Satysfakcjonowałoby Ekstraklasę, gdyby za kilka czy kilkanaście lat okazało się, że doszliśmy do momentu, w którym Polska jest drugą Chorwacją? Że może nie ma potężnej ligi, że może wszystkie sny o potędze się nie spełniły, ale Ekstraklasa stała się cenionym oknem wystawowym dla europejskich mocarzy i regularnie sprzedawałaby najbardziej wyróżniających się zawodników za dwucyfrowe milionowe kwoty. I nawet abstrahując od tego, czy jakiś polski klub nawiązałby do sukcesu Dinama Zagrzeb, bo bardziej interesuje mnie, czy to w ogóle jest jakiś kierunek?

Rolą Ekstraklasy jest aktywne wspieranie klubów, które chcą rozwijać swoje akademie piłkarskie. Stąd też, w 2015 roku i w kolejnych latach, bardzo ścisła współpraca z Ministerstwem Sportu, z premierem Mateuszem Morawieckim – przez ten czas wdrożyliśmy szereg projektów, które umożliwiają sportowe wzmocnienie roli szkoleniowej klubów Ekstraklasy. Bo trzeba podkreślić, że w Polsce najlepiej szkolą ekstraklasowe ośrodki. Doskonale widać to po powołaniach do młodzieżowych reprezentacji Polski – to w dużej mierze są piłkarze, którzy wychowywali się w klubach z najwyższego polskiego szczebla rozgrywkowego, potem na nim grali albo dalej na nim grają, a jeśli nie, to z niego wyjeżdżali do silniejszych lig.

Ekstraklasa wynajduje diamenty lub szlifuje je w ostatniej fazie ich juniorskiego rozwoju. Nieprzypadkowo wzrasta liczba transferów z Ekstraklasy do mocniejszych rozgrywek. Kwoty też rosną. Kilka lat temu transfer za milion euro był niemałym osiągnięciem, a dzisiaj taka cena nie robi już wrażenia, będąc czymś na porządku dziennym. Polskie kluby coraz częściej sprzedają piłkarzy za kilka milionów euro. W tym aspekcie mocno się rozwijamy.

Zdaje się, że najlepszą infrastrukturę szkoleniową mają Legia, Lech, Pogoń, Jagiellonia, Zagłębie i Cracovia.

Tych sześć podmiotów, sześć akademii, niedługo zacznie rozwijać się w większym obszarze. Myślę, że do nich dołączą kolejne. Bo już dzisiaj widać, że takie plany ma Górnik Zabrze, Wisła Kraków, Śląsk Wrocław czy Lechia Gdańsk. I jeżeli tutaj zostanie wykonana mocna praca inwestycyjna i nadal pojawiać się będą fundusze ze strategicznych projektów wspierania rozwoju kultury fizycznej, to na tych filarach będzie można budować lepszą rzeczywistość. Bo jakby nie patrzeć, to działamy w kilkunasto- albo kilkudziesięcioletnim spóźnieniu w stosunku do Europy, co ma wpływ na to, gdzie jesteśmy.

Musimy mieć zaplecze o odpowiednim standardzie i dzięki temu zmienić sposób myślenia o lidze. Jeżeli spojrzymy na Polskę pod kątem populacji, dynamiki rozwoju gospodarczego, olbrzymiego kapitału młodych ludzi trenujących w ekstraklasowych akademiach, naturalnie musimy zrozumieć, że tu da się stworzyć coś fajnego. Że tu da się stworzyć silną ligę. I że to wcale nie jest niemożliwe. Spójrzmy na sukces Roberta Lewandowskiego. To najlepszy zawodnik na świecie, a wcale nie tak dawno był najlepszym zawodnikiem Ekstraklasy. Wywodzi się stąd, wyszedł stąd, strzelał tutaj, zanim zaczął podbijać piłkarski świat. Czyli da się.

Czyli jaka jest wizja przyszłości Ekstraklasy?

Mierzymy wysoko. Choć oczywiście, zachowujemy zdrowy rozsądek, w kilkuletnim planie nie zakładamy, że wskoczymy do piątki najlepszych lig Europy, bo ciężko mówić tutaj o gonieniu Anglii i Hiszpanii, chociaż każdy z tych krajów stanie przed poważnymi wyzwaniami. Koronawirus nie uderzył tylko w średnich, dynamicznie się rozwijających, jak my. Na największych też odciśnie swoje piętno, co chyba już widać w liczbie transferów, w wysokości transferów, w tych wszystkich problemach z nadawcami i z pozyskiwaniem przychodów. Świat się będzie zmieniał. Mam nadzieję, że razem z klubami i z federacją znajdziemy taką ścieżkę rozwoju, która umożliwi nam dogonienie najlepszych, ale na to trzeba czasu.

Określmy twardo, skoro długofalowym celem nie jest doszlusowanie do lig top pięć, co faktycznie wydawałoby się pozbawionymi szans powodzenia rojeniami, to jaki pułap znajduje się w zasięgu Ekstraklasy? Pierwsza dziesiątka, piętnastka, dwudziestka europejskich lig?

Trzeba zdawać sobie sprawę z otoczenia biznesowego i formalnego. Ostatnio robiliśmy sobie projekcję, w której zakładaliśmy, że dwie polskie drużyny co roku występują w 1/16 finału europejskich pucharów. Przebijają się przez kwalifikacje, grają nieźle w grupie i rozgrywają mecz w fazie pucharowej, być może go nawet niekiedy wygrywając. Taki scenariusz pozwalałby pozytywnie myśleć o tym, że możemy piąć się w hierarchii rankingu UEFA, który tak naprawdę do końca nie odzwierciedla potencjału i faktycznej siły danej ligi. Określa liczbę zdobytych punktów przez poszczególne kluby w europejskich rozgrywkach.

Ale daje jakiś pogląd na rzeczywistość i wcale nie jest to pogląd wielce zakrzywiony. 

Jasne, to oczywiste. Wróćmy do projekcji. Jeżeli scenariusz, w którym dwa polskie kluby grają w 1/16 finału Ligi Europy, by się sprawdził, to na pewno nasze miejsce w rankingu się poprawia. I jesteśmy w stanie osiągnąć to 17. miejsce w zestawieniu UEFA, które w aktualnym modelu oddaje nasz cel. Mogą bowiem jeszcze zajść zmiany i dopiero wtedy dowiemy się, które miejsce daje awans do europejskich pucharów. Wtedy jesteśmy w stanie o tym realnie myśleć, ale pamiętajmy, że znajdujemy się w rzeczywistości, w której przez ostatnie pięć lat w tej 1/16 nie byliśmy. Najpierw musimy odrobić zadania domowe, a potem dopiero poważnie snuć sny o potędze. Dużo etapów przed nami. Dopiero spełniając te jednak podstawowe warunki bylibyśmy w stanie wprost powiedzieć, o jakich realnych celach możemy mówić na kolejne lata.

Ważnym aspektem jest kwestia finansowania polskiego sportu. Cieszę się, że ze strony rządu i samorządów dalej jest ogromna chęć wspierania tej gałęzi gospodarki, ze szczególnym uwzględnieniem polskiej piłki klubowej. Bardzo pozytywne jest to, że stacje telewizyjne, sponsorzy, reklamodawcy chcą ten projekt wspierać i budować, bo nie da się ukryć, że bez olbrzymich nakładów finansowych w rozwój, najpierw infrastruktury szkoleniowej, potem samego szkolenia i na końcu wartości w pierwszych drużynach, tego dystansu do silniejszych lig nie da się nadrobić.

Daje nam to olbrzymie szanse, bo już widać, że Polska dogania kraje ze starej Europy, jeśli chodzi o rosnące PKB, ale nie jest jeszcze mocarstwem. Miejmy nadzieję, że okres pandemii się skończy, a my wyjdziemy z tego okresu, jako kraj, obronną ręką i wrócimy na ścieżkę dynamicznego wzrostu. Dopiero te elementy pozwolą nam realnie myśleć o tym, gdzie chcemy w Europie być.

Utrzymuje pan dalej, że za dziesięć lat będziemy mogli powiedzieć, iż mieliśmy dwa-trzy zespoły w Lidze Mistrzów?

Byłoby rewelacyjnie, więc to naturalny cel. Praca, którą wszyscy musimy wykonywać. Inna sprawa, że w tamtym wywiadzie mówiłem o całych europejskich pucharach. W ostatnim dwudziestoleciu mieliśmy przecież tylko dwie drużyny w Lidze Mistrzów. Nie był to przypadek. Trwają prace nad tym, jak Champions League będzie wyglądać w kolejnych latach. Czy rozgrywki zostaną powiększone? Albo czy zmieni się liczba krajów z zagwarantowanym miejscem w Lidze Mistrzów? Jak się na to spojrzy, to zajęte w niej jest już dwadzieścia osiem miejsc na trzydzieści dwa. Jest to zarezerwowane dla lig, które mają bezpośredni awans do Ligi Mistrzów. Cztery największe ligi, w normalnym sezonie, mają po cztery miejsca. Francja dwa lub trzy. Rosja, Portugalia, Turcja, Ukraina i kilka innych krajów mają swoje miejsca, jeśli nie tu, to w fazie play-off albo chociaż w Lidze Europy.

Bijemy się o cztery miejsca. Przez cztery rundy kwalifikacyjne. Często, w tej 4. rundzie, trafiając na naprawdę dużą markę. Ale nie tracimy wiary. Liczę na to, że dopisze nam łut szczęścia w przyszłej dekadzie.

Jak pan zapatruje się na perspektywę poszerzonej ligi? Trzech beniaminków zimuje na trzech ostatnich pozycjach. Rzadko, który zespół awansujący z I ligi wnosi do Ekstraklasy coś wartościowego. 

Przeskok do Ekstraklasy jest bardzo trudny. Nawet jeśli I liga wygląda coraz lepiej organizacyjnie i finansowo, trudno beniaminkowi dobić do poziomu ekstraklasowego zespołu, który w elicie gra już od kilkunastu lat. Choć oczywiście są wyjątki. Raków Częstochowa jest doskonałym przykładem, że można, że da się. W ich wypadku czekamy tylko na to, żeby mogli grać na własnym stadionie. Z perspektywy Ekstraklasy liczymy, że każda drużyna, która awansuje z I ligi, będzie miała chociaż jeden element, wnoszący coś do tej ligi. Najchętniej widziany jest aspekt sportowy. Jeśli nie, to fajnie jak wracają duże marki. Takie ze sporym zapleczem kibicowskim. A takich zespołów w I i II lidze nie brakuje.

No i trzecia rzecz – przygotowanie organizacyjne i infrastrukturalne. Konieczne na tym poziomie. Warunki umożliwiające prowadzenie transmisji telewizyjnych w formacie HD czy 4K. Wymiar organizacyjny jest naprawdę ważny. To kwestia wyprodukowania siedemnastu meczów w naprawdę wysokim technologicznym standardzie.

Zresztą, pogadajmy o technologiach w Ekstraklasie, co pan na to?

Cóż, chyba nie mam nic do powiedzenia!

W ostatnich latach bardzo zaangażowaliśmy się finansowo w rozwój technologiczny ligi.

Czytam, że Ekstraklasa chce robić platformę streamingową na miarę NBA. 

Spokojnie. To przykład strategii zarządzania contentem.

O tym właśnie mówię. 

Zainwestowaliśmy 30 milionów złotych w rozwój spółki zajmującej się produkcją sygnału telewizyjnego. W 2015 roku kupiliśmy wóz HD. A w 2018 roku, pierwszy w Polsce i pierwszy w tej części Europy, wóz 4K. Nie tylko jako pierwsza organizacja sportowa, ale też w ogóle pierwszą polską organizacją z takimi możliwościami transmisyjnymi. Rocznie produkujemy około stu meczów w tej technologii, wykorzystywanej w Premier League, Bundeslidze i La Liga. Dodatkowo bardzo fajny projekt związany z wprowadzeniem na stadiony systemu TRACAB, czyli dodatkowe dziewięćdziesiąt kamer, śledzących wszystkich zawodników, piłkę, sędziów. Jest to świetne w kontekście obliczania parametrów. Przebiegnięte kilometry, liczba sprintów, mapa boiska – wszystko to jest dokładnie zliczane i prezentowane. Z tego projektu korzystają sztaby, kibice, dziennikarze. Zaledwie parę lig zapewnia takie otoczenie statystyczne. Pełen profesjonalizm.

Inny ważny projekt to własny serwis streamingowy. Dwa lata temu zdecydowaliśmy się na stworzenie na nowo Ekstraklasa.TV. Już drugi rok współpracujemy z providerem technologicznym OZ Sports, który w ramach tego wersji serwisu na desktopie, a także w aplikacjach na IOS-a i Androida udostępnia wszystkie nasze mecze na cały świat, w systemie płatności za pojedyncze spotkania w trybie pay per view lub w formie długoterminowych subskrypcji. W sumie jest ich już 13-14 tysięcy.

A docelowo?

Jeszcze się tego uczymy. Mamy zarejestrowanych 180 tysięcy użytkowników po półtora roku. Niezły wynik. Oprócz meczów, które są pokazywane poza granicami Polski, na całym świecie, u nas są dostępne klipy z bramkami i ze skrótami. I to już dziesięć minut po zakończonym meczu. Obecnie trwają poszukiwania partnera, z którym będziemy dalej rozwijać ten projekt. Trwa postępowanie ofertowe. Zgłosiło się ponad trzydzieści podmiotów, które chcą z nami współpracować w tym zakresie od 1 lipca.

Poza tym prowadzimy transmisje telewizyjne w siedemnastu krajach. Jesteśmy obecni w krajach bałkańskich i niemieckojęzycznych, Fajną umowę mamy z Anglią, z której pozyskujemy angielski komentarz. Nasz transmisje kupuje też Rosja, Izrael, Portugalia i ciekawostkowo Indonezja, która wydaje się egzotycznym kierunkiem, ale to kraj siedem razy większy od Polski z olbrzymim potencjałem rynkowym.

Ekstraklasa staje się projektem globalnym. Sprzedajmy nasz uroczy produkt innym nacjom. 

Chcemy działać na poziomie profesjonalizacji w najwyższym stopniu, ale wiemy, że jest tylko jedna liga globalna na świecie – Premier League. Potem długo, długo nic i liga hiszpańska. Nawet aspiracje Bundesligi czy Ligue 1 są zdane na niepowodzenie w gonieniu projektu Premier League. Ekstraklasa robi swoje. Celujemy raczej w Polaków mieszkających na obczyźnie. Stąd też wszystkie mecze dostępne są z polskim komentarzem w platformie streamingowej. Są też oczywiście spotkania z relacją angielską, ale celem jest Polonia. Od lat Ekstraklasa jest bardzo zdigitalizowaną ligą. Staramy się kroczyć w tym kierunku, co też pokazuje oficjalna aplikacja Ekstraklasy, wspierana przez PKO Bank Polski i Totalizatora Sportowego, w której mamy ponad 220 tysięcy zarejestrowanych użytkowników.

Jest pan zadowolony z tego, co udało się Ekstraklasie osiągnąć w tym roku? Pewnie nie zrealizowaliście planów z początku mijającego roku, ale za to przewalczyliście najgorszy moment kryzysu, z którym liga nigdy w swojej historii się nie mierzyła.

W sezon 2019/20 wkraczaliśmy z nowym kontraktem telewizyjnym, który zwiększał przychody ligi o 60%. Pojawił się nowy sponsor tytularny – z Lotto Ekstraklasa przemieniliśmy się w PKO Bank Polski Ekstraklasa. Coraz większa liczba klubowych akademii drużyn Ekstraklasy dawała szanse na zwiększenie liczby młodych zawodników na ligowych boiskach. Zbliżały się turnieje, w których udział mieli wziąć piłkarze Ekstraklasy. Mieliśmy bardzo wielkie nadzieje, a w marcu przyszedł wirus i wyłączył światło. Trzeba było przeorganizować swój sposób pracy. Swój sposób myślenia. Dużym plusem obecność naszych przedstawicieli w strukturach władz europejskiej i światowej Piłki. Zbigniew Boniek w strukturach UEFA, Dariusz Mioduski w strukturach ECA, ja w strukturach European Leagues.

Przepływ informacji pomiędzy organizacjami międzynarodowymi a polską ligą spowodował, że byliśmy w stanie optymalnie reagować na każdy kryzys. Przygotowaliśmy bardzo dobry plan powrotu do gry – zaakceptowany i bardzo cieple przyjęty przez premiera Mateusza Morawieckiego. Wróciliśmy do gry 29 maja i szczęśliwie zakończyliśmy sezon. Potem przenegocjowane kontrakty telewizyjne, dające klubom stabilność na kolejne lata – miliard złotych w cztery lata to naprawdę bardzo dużo środków wpływających do Ekstraklasy, a potem do jej klubów. Zaczęliśmy nowy sezon w nowej formule. Naszym celem jest obecnie zakończenie rozgrywek zgodnie z planem, ze wszystkimi rozegranymi meczami, częściowo też przy udziale kibiców oraz umiejętne wykorzystywanie wszystkich narzędzi przygotowywanych przez administrację rządową i wewnętrzne przeorganizowanie klubów.

Nie powiedziałbym, że kryzys jest zażegnany. Żyjemy w czasach pandemii. I do normalności pewnie wrócimy dopiero w przyszłym roku. Ale to, co już przeszliśmy, jest godne docenienia. Udało się przebrnąć przez to wszystko w miarę suchą nogą. A to najważniejsze.

ROZMAWIAŁ JAN MAZUREK 

Fot. Fotopyk/Newspix

Opublikowane 23.12.2020 11:50 przez

Jan Mazurek

Liczba komentarzy: 80
Subscribe
Powiadom o
guest
80 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Murphy
Murphy (@murphy)
2 miesięcy temu

Pierdolicie hipolicie, z tym rozwojem. Dusimy się we własnym gównie. A waszą odpowiedzią, jest powiększanie zbiornika na gówno. I większości to odpowiada. Kasa z praw telewizyjnych jest, przetrwanie na kolejny sezon jest. I tyle.
Gdybyście szukali ścieżki rozwoju okroilibyście ligę, a nie ją powiększali.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin (@fc-bazuka-bolencin)
2 miesięcy temu
Reply to  Murphy

Tak to można obrazowo nazwać.
Generalnie makaron na uszy też można nawijać tylko do pewnego momentu, bo gdy nie idą za tym konkretne działania to robi się farsa i karykatura.

Bormann
Bormann
2 miesięcy temu
Reply to  Murphy

To też już było i też gówno dało. Nie tędy droga

JCewew
JCewew
2 miesięcy temu

Ligę niszczą sędziowie amatorzy i piłkarze symulanci. Eliminując te dwa problemy zaczniemy grać w piłkę.

Buczaczu
Buczaczu
2 miesięcy temu
Reply to  JCewew

Ligę to niszczą publiczne pieniądze pozwalające patałachom z politycznego nadania świecić mordami w lokalnych społecznościach, które być może psioczą pod nosami ale nic z tym nie robią więc [email protected]#$ja to znaczy. Pieniądz niczyi, więc nie ma presji na wytężoną pracę. Jakby co, PGE, Orlen lub miasto dorzucą. Bo inaczej nie wypada. A ponieważ z pieniądza publicznego żyje ok 80% ligi, taka patologia ma wpływ na resztę w myśl kopernikańskiej zasady, że zły pieniądz wypiera dobry. Do tego jeden ze sponsorów głównych -TVP… co tu jeszcze komentować? Dopóki będą chętni do sponsorowania takiego paździerza jak ekstraklapa, dopóty nie będzie motywacji by to zmienić. Po co się starać skoro ryzyko wtopy duże a pensje i prowizje i tak na poziomie marzeń 99% społeczeństwa? Ja nie oglądam już polskiej piłki ligowej. Czytam jedynie o niej, w ramach analizy socjologicznej. Takie skrzywienie.

KONDZIUbenice
KONDZIUbenice
1 miesiąc temu
Reply to  Buczaczu

Proste.Dodalbym do tego w alternatywie dla kuleszowki mozliwosc nauki zawodu trenera dla mlodych,biegle wladajacych wymaganym w danym kraju jezykiem studentow( ale nie tylko) w zalatwionych i w pelni oplaconych przez Pzpn akademiach zachodniej europy.I nie chodzi mi tu o paro tygodniowe staze lecz kilku letnie czy to w formie pracy zawodowej czy laczenia tego ze studiami?
Powiedzmy po 5 miejsc z kazdej z 8 najlepszych lig i zagwarantowaniu sobie conajmniej 5 lat pracy tychze jako trenerow czy to reprezentacji czy klubow szczebla centralnego Polskiej ligi po ukonczeniu przez nich nauki w ww.akademiach krajow top 8.
To popularny model wykorzystywany przez wielkie koncerny oferujace darmowe studia zagraniczne dla najlepszych mlodych studentow z Polski wzamian za tzw.odsluzenie w formie pracy w ich strukturach firmowych.
Co wy na to?

Kwiatek
Kwiatek
2 miesięcy temu

Ścieżką rozwoju jest zaprzestanie sztucznego wspomagania klubów przez spółki skarbu państwa i samorządy, oraz wyczyszczenie powiązań sedziowsko- bukmachersko-medialnych. A teraz gromy.

Bob
Bob
2 miesięcy temu
Reply to  Kwiatek

Dokładnie tak odcięcie kroplówki od miast było by zbawienne w końcu stare dziadki nie miały by tam po co siedzieć bo musieli by własną kasę wykładać. Kolejna rzecz taki Wrocław w Śląsk od 10 lat wkłada ok 10mln PLN rocznie gdyby taką kasę włorzyć w rozwój grup młodzieżowych we Wrocławiu zamiast w chrapke czy innego mączynskiego po 60 tyś miesięcznie z podatków mieszkańców miasta co jest moim zdaniem jakąś kompletną aberracją żeby Pani pracująca w Biedronce zrzucała się na pensje kebabojadów …

Michal Sz
Michal Sz
2 miesięcy temu
Reply to  Bob

W nic nie powinno się wkładać miejskich pieniędzy, ani w kluby, ani w żaden rozwój grup młodzieżowych. Na to powinien iść całkowicie prywatny kapitał. Dopiero wtedy może ktoś nauczyłby się szacunku dla pieniędzy.

berni
berni
2 miesięcy temu
Reply to  Michal Sz

To gdzie upychać kolegów gdy nie sprawdzili się w innych spółkach miejskich? 😉

Kwiatek
Kwiatek
2 miesięcy temu
Reply to  Michal Sz

Rozwój grup młodzieżowych jest ok, bo to jedna z funkcji samorządu- zapewnienie dzieciakom ruchu w zorganizowanej formie, z dostępem do badań lekarskich etc, często jako alternatywa dla ławki pod blokiem. W momencie gdy pojawia się menago lub zawodowy/prywatny klub, bierze wszytko na siebie i ani grosza z publicznych pieniędzy.

Michal Sz
Michal Sz
2 miesięcy temu
Reply to  Kwiatek

Sport w ogóle nie powinien być finansowany z publicznych pieniędzy, ani zawodowy, ani amatorski. To czy ktoś chce sobie pograć w piłkę, pobiegać czy poskakać to prywatna sprawa każdego człowieka i nie ma powodu dlaczego reszta ludzi miałaby się na to składać. Państwo/samorząd powinien zachęcać do aktywności, ale nie ją sponsorować. Bo właśnie wtedy zaczynają się różne patologie i przewały. Ewentualnie mogłoby to być dofinansowanie do budowy jakichś obiektów, ale to też po spełnieniu konkretnych wymogów i przy pełnej przejrzystości finansowej, żeby nie okazywało znowu, że powstały obiekt można było postawić 5 razy taniej.

Cpt. Qabura
Cpt. Qabura
2 miesięcy temu
Reply to  Michal Sz

Tak samo drogi, służba zdrowia, opieka społeczna, energetyka, nawet policja.
Przecież czym i gdzie dojedzie obywatel chooj państwo obchodzi. Tak samoczy dostarczą srajtaśmę do hipermarkieta to prywatny temat.
A najgorsi to obywatele chorujący, jeb… darmozjady. Powinno się wrócić do sprawdzonych rozwiązań, które stosowano w polskich wsiach jeszcze na początku zeszłego wieku. Jak dziad nie nadawał się już do roboty albo był obłożnie chory to wypad zaliczał na zimę z chaty.
I kto to wymyślił: prawa pracownicze? K…a urlopy, limitowany czas pracy, po mordzie nie można pracownika zdzielić… Przecież pracownik jest od zap…a za miskę ryżu doputy kręgosłupa nie wysra, i w ogóle się niech cieszy szmata jedna że mu ktoś łaskawie pracę oferuje.
I ta edukacja. Na co to komu?! Po co 70% (tyle raptem sto lat temu społeczeństwa stanowiło w Polsce stan żebraczy) pisać i czytać? Jak mówi Pan czy Ksiondz to ma łach pokornie mordę stulić i zap…ć migiem wykonywać.

Zgadzam się, że ten wredny socjalizm spierd… zdroworozsądkowe myślenie.

Michal Sz
Michal Sz
2 miesięcy temu
Reply to  Cpt. Qabura

Jak zwykle, wpadnie taki śmieszek i myśli, że kogoś wykpił, a tak naprawdę zupełnie nie zrozumiał tego o co chodzi.

Kris
Kris
2 miesięcy temu
Reply to  Michal Sz

 Michal Sz: Bzdura, sport amatorski i masowy powinien być jak najbardziej dofinansowywany z publicznej kasy – to się po prostu opłaca. Nawet jeżeli taki młodzian albo dziewoja nie wejdzie na poziom profesjonalny to lata treningów zostawią po sobie dobrą kondycję i zdrowie co skutkuje tym że nie trzeba będzie wydawać więcej kasy na służbę zdrowia. Sport profesjonalny – to tu pełna zgoda, chociaż w przypadku klubów sportowych jakiś tam aspekt promocji miasta w mediach jest i jakieś tam dofinansowanie powinno być.

Herostrates
Herostrates
2 miesięcy temu

Jest super, jest super, więc o co Ci chodzi?

Konik "Artur" Konislawowski
Konik "Artur" Konislawowski
2 miesięcy temu

Buahahaha.

Gmoch
Gmoch
2 miesięcy temu

Ekstraklasa sprawia mu radość. No tak, zwłaszcza jak przelewy płyną na konto.

Mnie w sumie też ekstraklasa sprawia radość, chociaż nie ma to nic wspólnego z podziwianiem gry. Czuję radość, gdy widzę jak wykonuje się rzut rożny z wykorzystaniem własnego bramkarza. Czuję radość z tych centrostrzałów i strzałów-podań, z flippera 2 podania – strata, z urodzajnej techniki piłkarzy, którzy po przyjęciu piłki mają problem, by utrzymać ją w boisku.

Lidze potrzeba resetu:
1. Ograniczenie liczby obcokrajowców w składzie. W sumie większość nic nie wnosi, a zabierają miejsce w składzie. Nawet jak polski szrot wymieni zagraniczny szrot to jest szansa na wyłonienie w przyszłości dobrego zawodnika.

2. Dwóch młodzieżowców w składzie – tak, może i początkowo zaniży to poziom, jest niesprawiedliwe, ale finalnie rezultaty będą na plus. Jeden młodzieżowiec i tak blokuje po części zawodników, którzy mogliby być wypożyczeni do I ligi. II to już faktycznie większa szansa na minuty.

3. Zmiana kontraktów zawodników (już tych nowych). Tak, by podstawa pensji stanowiła 30% wypłaty a reszta była do wyszarpania z boiska. Część zawodników nie zgodzi się i odejdzie – do III ligi niemieckiej, do II ligi Kazachstanu, do Tajlandii czy w inne zakątki świata. Natomiast powstanie już pewien precedens, dzięki któremu zawodnikom będzie się chciało grać.

4. Zakazanie klubom rotacji trenerami i opłacania kilku trenerów na raz. Zatrudniasz trenera na minimum 1 rok, bez opcji zwolnienia. Drugi trener tylko w wyjątkowych sytuacjach (choroba, śmierć). Kontrowersyjne? Może i tak, ale w końcu kluby będą rozsądniej wybierały trenerów. Boisz się podpisać kontrakt z trenerem na rok? Może po prostu nie nadajesz się do podjęcia decyzji.

Radek
Radek
2 miesięcy temu
Reply to  Gmoch

Piłka to prosty sport i wystarczy zobaczyć co robią najlepsze ligi w Europie i to kopiować. A robią dokładnie odwrotnie do tego co kolega proponuje.

Gmoch
Gmoch
2 miesięcy temu
Reply to  Radek

Fakt, to terapia wstrząsowa i nie wiem czy gdzieś w Europie jest to praktykowane.

Do tej pory niby robili to, co w Europie, a z roku na rok jest coraz gorzej. Nie mam lepszego pomysłu. Pierwsze 3 punkty są ryzykowne. Gdyby liga była średniakiem, raczej bym ich nie proponował. Nie mamy natomiast nic do stracenia.

Natomiast nie widzę, co by mogłoby być złego w tym ostatnim punkcie. Bardziej odpowiedzialne decyzje, bez szopek z opłacaniem kilku trenerów , bez krętactwa, większa stabilność dla drużyny. Zawodnicy też by nie robili pod trenera, bo ich rewolta nic by nie dała.

Jaki masz lepszy sposób/sposoby? Mecze naszej ligi to dramat. Widać to już nie tylko po pucharach.

Wujaszek Billy
Wujaszek Billy
2 miesięcy temu
Reply to  Gmoch

Weź ty tam lepiej pierogi idź lepić, a nie wymyślasz jakieś absurdy xd

Gmoch
Gmoch
2 miesięcy temu
Reply to  Wujaszek Billy

Pierogów nie umiem lepić, ale spoko – niedługo zajmę się rybami. Dam spokój:)

A co do absurdów to nie muszę nawet wymyślać. Cała ekstraklasa jest absurdem. Jedna z najgorszych lig w Europie, jedna z najbardziej przepłacanych lig Europy.

loko
loko
2 miesięcy temu
Reply to  Gmoch

Wystarczy wyłączyć finansowanie ze spółek miejskich i państwowych, jak właściciela stać, to niech sobie i 10 trenerów opłaca, niech co kolejkę inny siedzi na ławce, ale niech to będą jego pieniądze i straty/zyski. Póki będą to pieniądze niczyje, czytaj – publiczne, to pan prezes, czytaj – kumpel burmistrza, radny poprzedniej kadencji, jakiś nieudacznik ze spółki wodno-kanalizacyjnej itp. itd., będzie marnotrawił kasę, bo nikt nikomu nie zarzuci niegospodarności.
Wtedy wszystko to, co chcesz poprawić jakimiś komuszymi sposobami, samo się naprostuje. Kogo będzie stać na patologię to będzie sobie patologię uprawiał, komu będzie szkoda kasy to ustali faktyczny potencjał klubu (np. utrzymanie w lidze, a nie top8 zespołem na top18) i będzie powoli realizował strategię i szukał okazji do rozwoju.

Asd
Asd
2 miesięcy temu
Reply to  Radek

Kopiowanie pieniędzy, także tych za chińskie transmisje, nie jest niestety legalne. Myślisz, że gdyby np liga angielska spadła finansowo na półkę ekstraklasy, to byś tam oglądał De Bruyna? Ciężko by było zobaczyć nawet Grosickiego, bo by wolał za tą samą kasę siedzieć u siebie. To bardziej złożony problem. Liga jest słaba, głównie dlatego, że każdy, kto potrafi grać, woli Rosję, Turcję, Kazachstan. Woli być gdziekolwiek, gdzie zarobi 4 razy tyle. Nie nadążamy ich zastępować równie dobrymi piłkarzami, stąd tyle zagranicznego szrotu i poziom, jaki widzimy.

KONDZIUbenice
KONDZIUbenice
1 miesiąc temu
Reply to  Gmoch

Oprucz pkt.2 pozostale sa wbrew prawu i nie ma takiej sily zeby pzpn mogl je wprowadzic!!!
Takze mysl dalej i glowa do gory nie kazdy pomysl jest mozliwy do realizacji i nie kazdy jest madry.

jak jezus
jak jezus
2 miesięcy temu

ścieżka rozwoju która umożliwi dogonienie najlepszych?
nic prostszego sprzedaj garnitur, bmw i dom ze złota,
ubierz się w szmaty i na pohybel

a pieśni ojczyźniane będą niewiasty śpiewać

megadriano
megadriano
2 miesięcy temu

W tym tempie to jeszcze se poszukacie hehe

only kadra
only kadra
2 miesięcy temu

O ile zakład, że prędzej spadniemy na dno wszystkich rankingów klubowych niż oni „znajdą ścieżkę rozwoju”? 😉

Tomek Jankowski
Tomek Jankowski (@tomek-jankowski)
2 miesięcy temu

Tak, za 10 lat to będziemy potęgą. A na chwilę obecną sramy żarem przed meczem z drużyną z Azerbejdżanu czy innej Mołdawii.

Sylwek
Sylwek
2 miesięcy temu

Czyli jqedne opakowanie gowna!

only kadra
only kadra
2 miesięcy temu

Ja wam zaraz wskaże ścieżkę. Pro bono. Lecimy – Zakaz ściągania szrotu z zagranicy, limit maks. dwóch obcokrajowców na wyjściową „11”, obowiązek gry min. 4 młodzikami. Pomniejszenie ligi do 12 zespołów. Zakaz zwalniania trenerów w trakcie sezonu. Zakaz dotowania klubów z pieniędzy państwowych. Dla zespół pucharowych mniej surowe limity. I może za jakieś 10 lat pojawią się pierwsze efekty. I tak w Europie gramy padakie więc poziom nie spadnie.

robi2009
robi2009 (@robi2009)
2 miesięcy temu
Reply to  only kadra

Z paroma rzeczami się zgadzam, ale zakaz zwalniania trenera? No sorry, ale to kwestia ustaleń na linii trener-klub. Ekstraklasa nie może ingerować w wewnętrzne stosunki spółki jaką jest klub piłkarski

only kadra
only kadra
2 miesięcy temu
Reply to  robi2009

Jak podoba Ci się patologia gdzie w dwa sezony klub ma 6 trenerów to spoko. Niech się zarząd podaje do dymisji po swoich złych wyborach, albo ponosi konsekwencje w postaci słabych wyników.

only kadra
only kadra
2 miesięcy temu
Reply to  only kadra

Ja wiem, ze minusują klakiery które czytają weszlo, a korzystają w jakiś sposób z tego patologicznego układu. Powyżej ktoś wysunął podobne wnioski i tez zminusowany. Nikt tego waszego betonu nie ruszy, spokojnie.

Marek
Marek
2 miesięcy temu
Reply to  only kadra

Gdzieś takie coś sie sprawdzilo, co zaproponowałeś?

Staszek Anioł
Staszek Anioł (@staszekaniol)
2 miesięcy temu

„Jeżeli scenariusz, w którym dwa polskie kluby grają w 1/16 finału Ligi Europy, by się sprawdził, to na pewno nasze miejsce w rankingu się poprawia”.

Czekam z niecierpliwością i zachodzę w głowę, według jakiego scenariusza i w jakim czasie (10, 15, 20 lat?) tow. Animucki widzi dwie polskie drużyny wychodzące z grupy LE? Przecież przez kilka najbliższych sezonów tylko jedna polska ma szansę zagrać w fazie grupowej LE, a co dopiero myśleć o wyjściu z niej. Chyba że zakłada triumf w Lidze Konferencji Europy. 😛

Kniaź Dzierżymorda
Kniaź Dzierżymorda
2 miesięcy temu
Reply to  Staszek Anioł

W przypadku realizacji scenariusza w którym dwa polskie kluby grają w finale Ligi Mistrzów miejsce w rankingu poprawi się jeszcze bardziej.

only kadra
only kadra
2 miesięcy temu

A i jeszcze bym dodał – 1 i 2 liga gra wyłącznie Polakami w składzie.

Tylko w Chicago
Tylko w Chicago
2 miesięcy temu
Reply to  only kadra

Onkyo kadra, jesteś chyba opętany. Problemem jest niski poziom grających w lidze piłkarzy (cudzoziemców i Polaków) a nie to, że grają cudzoziemcy. Pokaż ligę (poważną a nie jakąś awangardę), która gra wg takich kryteriów.

Megadriano
Megadriano
2 miesięcy temu

My nigdy nie będziemy poważna ligą więc chociaż nastawny się na budowę reprezentacji. Żeby rozgonić układy i ukladziki pseudo managerów nie widzę innego rozwiązania.

dwa_szopy
dwa_szopy (@dwa_szopy)
2 miesięcy temu

>Szukamy ścieżki rozwoju ligi, która umożliwi nam dogonienie najlepszych
Dobrze by było najpierw dogonić tych średnich.

Tomasz
Tomasz
2 miesięcy temu

Szkolic trenerwo ,pogonic pseudo dzialaczy ,zreformowac srodowisko sedziowskie, zmienic mentalnosc graczy ,cenic sie w handlu pilkarzami, edukowac mlodzierz, nie przeplacac pseudograjkow…duzo do poprawy 🙁 Nie zatrudniac w klubach bylych skorumpowanych ludzi. Praktycznie na kazdym polu jest wszystko do poprawy….

emjot
emjot
2 miesięcy temu

„Naprawdę lubię Ekstraklasę, ta liga sprawia mi olbrzymią radość”. Po tym zdaniu przestałem czytać…. Panie pan nasz uważasz za kretynów?

Gmoch
Gmoch
2 miesięcy temu
Reply to  emjot

Prawdę napisał, chociaż różnie można ją rozumieć.
Tobie by nie sprawiała radości, gdyby stanowiła o twoim lukratywnym dochodzie?

Czy się robi czy się leży….Ekstraklasa leży i kwiczy, pensja i tak leci.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin (@fc-bazuka-bolencin)
2 miesięcy temu
Reply to  emjot

Z drugiej strony sprawianie radości nie zawsze oznacza wysoki poziom. Ja oglądam ligę z przyzwyczajenia (z 2 mecze w weekend zwykle) jak mam wolny czas i poziom nie ma tu żadnego znaczenia bo i tak jest i będzie gowniany. Ale to ciągle nasza liga.
Nie toleruję tylko takich klakierów i mędrków na każdym kroku nawijających makaron na uszy jak to nie jest zajebiście i jak się nie rozwijamy w wielu aspektach.

mondrypajonk
mondrypajonk
2 miesięcy temu

Dopóki nikt nie zainwestuje w byle jaki klub masy pieniędzy, nadal będziemy nikim.

38 milionowy kraj w środku europy, a ZERO jakiegoś szejka, Chińczyka czy oligarchy, który inwestuje w klub. Jakim cudem w jakiejś Rumuni, biednej Ukrainie, Grecji, Serbii, Mołdawii, Kazachstanie, Bulgarii, Czechach ktoś inwestuje, a w taką Legię/Lecha/Wislę/Lechię nie?

To jest wstyd i patologia. Jesteśmy nie dość, że piłkarskim dnem to i jeszcze dnem inwestycyjnym.

loko
loko
2 miesięcy temu
Reply to  mondrypajonk

bo się zaraz kibicowska i dziennikarska patola zjeżdża, żeby ci narobić gnoju w „inwestycji”

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin (@fc-bazuka-bolencin)
2 miesięcy temu

Typowo życzeniowe myślenie, dużo PR-u a mało konkretnych działań.
Też bym chciał mieć co roku drużynę w grupie LM ale jakie to ma pokrycie w rzeczywistości, jakie realne działania wdraża się by za x lat wyglądało to inaczej? Bo samym gadaniem że „fajnie że państwo i samorządy chcą inwestować i że skończyliśmy rozgrywki w przeciwieństwie do Francji czy Holandii” to my niewiele zmienimy…

Jurgen Guardiola
Jurgen Guardiola (@jurgen-guardiola)
2 miesięcy temu

Z jednej strony ta sama co zawsze korpogadka leci od tego gagatka, ale z drugiej strony to co on ma zrobić…. przecież nie on wychodzi ostatecznie na boisko i nie on oddaje te centrostrzaly w aut. Liga i piłkarze maja juz wszystko by trzymać przynajmniej sredni europejski level. Opakowana i dofinansowana jest przez C+, podatnik dal stadiony i daje teraz powoli ośrodki szkoleniowe. Czego Ci panowie „włodarze” klubów, panowie piłkarze i panowie trenerzy by potrzebowali żebyśmy nie musieli się bać klubów ze Słowacji i średniaków z Belgii jak niegdyś Barcelony czy Milanu? Winy za stan rzeczy szukałbym tutaj. A ten facio mowi co musi, chwali swoją firmę.

Cerber
Cerber
1 miesiąc temu

wreszcie jakiś sprawiedliwy komentarz.

Chociaż ja uważam, że połowa winy jest tutaj na garbie trenerów. Polski piłkarz przez ostatnie 10 lat się ogarnął i występuje w porządnych klubach. A ktoś słyszał o podobnej karierze jakiegoś polskiego trenera? Zieliński może być w topce Serie A, a w polskiej kadrze zapomina jak się gra w piłkę?

Agrael
Agrael
2 miesięcy temu

Gówno opakowane w ładny papierek. Teraz wychodzą lata zaniedbać, układy układziki, panująca wszędzie korupcja i kolesiostwo. Za ten stan rzeczy odpowiadają wszyscy, łącznie z lizodupami w gazetach i telewizjach. Przykład pierwszy z brzegu.
Korupcja – do ułożenia meczu potrzeba min. dwóch stron klub – klub lub klub-sedzia-klub. I teraz był hype na Cracovie że kupowała mecze. Ale do chuja ktoś brał za to pieniądze. Ktoś później wypisywał kucypały w gazetach. Ktoś recenzował i wybierał tych sędziów. Nikt nic nie wiedział przez tyle lat ? Wszyscy do dziś robią po telewizjach i pierdolą jacy nie są znawcy a prawda jest taka, że środowisko dziennikarskie było tak samo umoczone w korupcje co piłkarze. Ktoś musiał zasłaniać medialnie to wszystko.

azaa
azaa
2 miesięcy temu

Polska piłka klubowa wbrew legendom zawsze była cienka. Popatrzcie sobie jakie kluby z jakich krajów zdobywały LM, LE czy choćby PZP. Nawet jakieś Dinamo Tbilisi czy Slovan Bratysława coś wstawiły do gabloty, Goeteborg, Steaua, Crvena zvezda, a polskie oczywiście nigdy nic, czasem raz na ruski rok coś tam daleko zaszły ale standardowo zawsze wylatywały w pierwszych rundach, nawet w czasach świetności napakowanego gwiazdami repry Górnika Zabrze (swoją drogą jednego z największych pucharowych nieudaczników całego bloku wschodniego). Zawsze jakaś wymówka oczywiście była, teraz są pieniądze, ale wcześniej co takiego stało na przeszkodzie?

Prawda jest taka że nie ma tu ludzi którzy potrafią robić piłkę, nie potrafią się jej uczyć i zabierają się do tego od dupy strony, z nierealistycznymi oczekiwaniami (dwa kluby co roku w 1/16 LE, przecież takie wyniki to mają zespoły klasy Ajaxu, Olympiakosu czy Sportingu Lizbona i nawet liga holenderska nie może sobie takich założeń tworzyć). Wystarczy popatrzeć na CV na każdym szczeblu, u nas piłką rządzi facet co trenował jakiś włoski klub z treciej ligi ćwierć wieku temu, co on może wiedzieć o problemach klubów i piłkarzy w obecnych czasach w porównaniu do odpowiednika z Niemiec który ostatnie 25 lat przed wyborem spędził na zarządzaniu klubem grającym w Bundeslidze.

Może czas na to żeby do tego podejść jak do produkcji komputerów czy samochodów – skoro my tego nie umiemy to może warto sprowadzić ludzi którzy się na tym znają i ich posłuchać? I może lepiej zapukać do np. Viktorii Pilzno a nie od razu do Chelsea, bo to jak uczenie się zarządzania domowym budżetem od Gatesa (i można wpaść na jakieś głupie wnioski np że jak on ma jacht to trzeba kupić przynajmniej skuter wodny bo to pewnie dobrze robi na kieszeń)…

Tylko w Chicago
Tylko w Chicago
2 miesięcy temu
Reply to  azaa

Azaa, racja. Teraz wszystko opiera się na tym, że kadra nie gnije w okolicach 80 miejsca na świecie. Ale poczekajmy aż Lewy skończy karierę. Wtedy będzie na prawdę ciekawie.

glitch3179
glitch3179 (@glitch3179)
2 miesięcy temu

Utrzymanie miejsca w pierwszej trzydziestce będzie trudne, a on mówi o dwóch drużynach na jesień. Sukces Lecha a także dobre występy Piasta to skutek pandemii, gdyby były rewanże a mecze w lipcu i sierpniu Lech nie dałby rady. Dla ligi priorytetem jest wyrównany poziom drużyn i to się udaje(patrz 4 punkty Stali nad Legiąi Lechem). Sukcesy w pucharach obchodzą tylko kilka klubów i nikt się dla nie będzie poświęcał. (patrz powiększenie ligi)

Bormann
Bormann
2 miesięcy temu

Ile ten chłop zarabia? 🙂
Każdy, kto umie czytać i pisać i miałby 2 wolne godziny mógłby udzielić takiego samego wywiadu a sądzę również że i zastąpić go na stanowisku. Odsączając tę jego paplaninę od garści statystyk i przepuszczając przez filtr-anty-banałowy zostaje tyle -> „generalnie chcemy robić to samo co do tej pory i co zawsze robiliśmy licząc że TYM RAZEM wyniki będą inne” 🙂
Litości 🙂
Same „liczymy, że…” i wymienia ile klubów i w której rundzie i które da nam to miejsce w rankingu UEFA. Tyle to ja wiedziałem i przed wywiadem. Najważniejsza dla rozwoju ligi jest kasa a on „liczymy że…” przyjdą sponsorzy. A może by tak poszukać oszczędności? A może jakieś scentralizowane działania Ekstraklasy w zakresie marketingu? A może – krótko mówiąc – coś, czego jeszcze nie robiliście do tej pory?
IMO Plan Stanowskiego na poprawę ligi był (i jest) 20 razy lepszy.

recepta na sukces
recepta na sukces
2 miesięcy temu

pisałem, są tylko dwie ścieżki
niebiańska – Chrystusa – cierpienia,
diabelska – antychrysta – przyjemności,

zatem pan w garniaku z wykremowaną pucułowatą
od przybytku twarzą nawija makaron na uszy słuchaczom
o tym, że szuka ścieżki choć sam jest zagubiony jak dziecię we mgle

więc piszę dawaj jak Chrystus, jak iść?? czytaj biblię
i teraz najlepsze : co cię nie zabije, to cię wzmocni

zatem jak przeżyjesz Jezusa wędrówkę, zbudujesz mocarstwo o którym tam marzysz

Cpt. Qabura
Cpt. Qabura
2 miesięcy temu

Proste to to nie będzie, ale albo-albo:
1. Likwidacja miejskiego sponsoringu w jakiejkolwiek postaci. Jak klubu nie stać na samofinansowania to grać w Eklapie przymusu nie ma. Skoro oferuje gówno warty produkt to i gówno dostaje.
Samorządy co najwyżej mogą pobudować stadiony, które wynajmowane powinny być po cebach rynkowych.
2. Zakaz rollowania długów, zasada max 3 deficytów w 5 lat, cap na wynagrodzenia.
3. Wywiezienie na taczkach wszystkich działaczy PZPN oraz sędziów szczebla centralnego, bez możliwości powrotu. Gruba krecha od 2010 i zaczynamy na nowo.
4. Zakaz uzależniania klubów Eklapy od jednego właściciela na wzór Bundesligii.

Cerber
Cerber
1 miesiąc temu
Reply to  Cpt. Qabura

5. zakaz pracy dla polskich trenerów wyszkolonych w Kuleszówce.

Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
2 miesięcy temu

Ta sciezka na pewno bedzie zwiekszenie ligi do 24 zespolow.

Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
2 miesięcy temu

18 to zdecydowanie jak na tak duzy kraj – wielka brytania jest mniejsza a ma 20…

Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
2 miesięcy temu

*zdecydowanie za malo

Acemont
Acemont
2 miesięcy temu

„Wielka Brytania jest mniejsza a ma 20…”

Ty legijny tłuku, przygłupie, wracaj do szkoły, a nie durnoty wypisujesz. Wielka Brytania ma 66 milionów mieszkańców, z czego sama Anglia 56 milionów. Ty bałwanie. Sama aglomeracja londyńska liczy sobie ponad 1/3 ludności całej Polski.

KONDZIUbenice
KONDZIUbenice
1 miesiąc temu
Reply to  Acemont

I jak ten biedaczyna ma teraz obliczyc ile to jest 1/3 ?

Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
2 miesięcy temu

Jeszcze nie dawno Weszlo promowalo jako wzor dla ekstraklasy lige czeska – wczoraj sobie obejrzalem mecz Sparta Praga-Slovan Liberec czyli druzyny grajace w lidze europy na jesieni i to bylo gowno podobne do meczu stal-podbeskidzie – roznica taka ze tam sie wiecej biega i jest lepiej z pressingiem – pilkarsko zenada – kopanie po autach, faule co chwila, co chwila gra przerywana, zero plynnosci w grze i stale fragmenty gry jako glowne zagrozenie pod bramka. Dramat podobny do ekstraklapy. Tam jest jeszcze wiecej fali niz w ekstraklapie.

Adam
Adam
2 miesięcy temu

Zròbcie tak jak mowi Podoliński.Szkolcie młodzież i czym prędzej wysyłajcie ich zagranicę by sobie kieszenie napełniać.Już nie cały autobus co runde tylko teraz uruchomcie taśmociąg żeby sadzać na nim kolejne tuziny co tydzień.Ekstraklasę przemianujcie na ekstraklasa U 17 a pòźniej nawet U15.

Gggghh
Gggghh
2 miesięcy temu

Jezu co za nudny gość. Nienawidzę wywiadów z kimś takim, bo każdy mógłby być taki sam. Bzdury, bzdury, bzdury.

Kris
Kris
2 miesięcy temu

Nie ma takiej kwoty, zarobionej przez polski klub, której nie da się w debilny sposób zmarnować. Utrzymywanie trzech sztabów szkoleniowych w tym samym czasie, kontraktowanie Chujadinoviciów z drugiej ligi bośniackiej, brak strategii rozwoju klubu… To nie brak pieniędzy jest problemem naszej ligi, tylko ludzie, którzy nie mają pojęcia, jak wydać to czym dysponują…

Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
2 miesięcy temu
Reply to  Kris

„To nie brak pieniędzy jest problemem naszej ligi” – oni nawet po wpierdolach od : dudelange, qarabach, zalgiris, stjarnan, levadia,sheriff tiraspol, shkendija tetovo, ryga, bate – nie potrafii wyciagnac wlasciwych wnioskow – naiwnym jest zatem myslec ze kiedykolwiek takie wnioski im sie uda wyciagnac.

Wiara w Polakow jako dobrych zarzadcow polska pilka jest jak wiara zydow w to ze niemcy ich w 1939-45 nakarmia, dadza dom,ochrone i wolnosc.

Gmoch
Gmoch
2 miesięcy temu
Reply to  Kris

Tam jeszcze ładnie się po zarządach kasa rozjeżdża.
Lech zarobił kupę szmalu za transfery i w pucharach. Myślisz, że to coś da?

berek
berek
2 miesięcy temu

Powiększcie ją do 22 drużyn, wtedy poziom na pewno wzrośnie na zasadzie im więcej drużyn tym wyższy poziom!

Test Imie
Test Imie
2 miesięcy temu

O czym on mówi? Jak dwa kluby mają grać w 1/16 LE skoro od przyszłego roku może tam trafić co najwyżej mistrz Polski, reszta to liga konferencji?

berni
berni
2 miesięcy temu
Reply to  Test Imie

Widocznie tyle wie o tym co się dzieje w piłce nożnej 😀

berni
berni
2 miesięcy temu

Ten tekst z tytułu to wypisz wymaluj nasze po przejebanym meczu: musimy wyciagnąć wnioski hehe i wyciagamy je od kilkunastu(dziesięciu) lat…..

rsz
rsz
2 miesięcy temu

„Choć oczywiście, zachowujemy zdrowy rozsądek, w kilkuletnim planie nie zakładamy, że wskoczymy do piątki najlepszych lig Europy, bo ciężko mówić tutaj o gonieniu Anglii i Hiszpanii” emocjonalnie rozwalił mnie ten tekst. Cóż za mądrość ludowa bije z niego. Ta liga nie potrafi wskoczyć do 28 a on wspomina o wielkiej 5. Prędzej Nergal papieżem zostanie niż ekstraklasa dogoni ligę francuską.

Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
2 miesięcy temu
Reply to  rsz

Papiezem juz jest gorszy satanista – Bergolio, Nergal po nim to bylby swietym. Sprobujmy wskoczyc nie do 5 a do 25 😀

KONDZIUbenice
KONDZIUbenice
1 miesiąc temu

Albo nie spadnijmy na 35 miejsce a potem sie zobaczy ha ha ha

Szymko
Szymko
2 miesięcy temu

Dwie polskie drużyny co roku występują w 1/16 finału europejskich pucharów. Przebijają się przez kwalifikacje, grają nieźle w grupie i rozgrywają mecz w fazie pucharowej, być może go nawet niekiedy wygrywając. Patrzę jakie zespoły były w 1/8 ligi Europy rok temu i nie widzę żadnego polskiego klubu który mógłby się z nimi równać. Gość jest oderwany od rzeczywistości.

jogurt
jogurt
2 miesięcy temu

trzeba dalej, konsekwentnie inwestować w szkolenie, nic innego nie wymyślimy. mamy w tej chwili tylko cztery kluby, które na serio pracują z młodzieżą: Lech, Legia, Pogoń, Zagłębie, a reszta ma wyjebane

ja osobiście wolę wyrównaną ligę niż jednego hegemona, wolę być na tym 30tym miejscu niż spełnić mokry sen Szopena i widzieć Legię co roku wygrywającą ligę i grającą w pucharach. to by była katastrofa dla kibiców

dlatego wolę model silnej, wyrównanej, całościowo rozwijającej się ligi, to w końcu przyniesie rezultaty i te dwa, trzy najlepsze w danym roku kluby coś w tych pucharch co roku ugrają. a jak nie, to chuj z tym, przynajmniej liga ciekawa

Mes
Mes
2 miesięcy temu

Każdy kto patrzy bez emocji na tą lige parodystów wie że recepta jest prosta,12 zespołów max,zakaz finasowania klubów przez miasto moze jedynie grupy młodziezowe.Znika nam większośc patologi od razu.Bajki o dwudziestym miejscu w rankingu ,klubach w lidze mistrzów ,brak słów.Argument że kraj 38 milionowy musi mieć lige 16,18 zespołow to chiny musza mieć 500 .Ten pan zarabia w jeden miesiąc co my przez dwa lata.

Raducioiu
Raducioiu
1 miesiąc temu

Liga 10 , max 12 zespolowa.
3 młodzieżowców.

Weszło
26.02.2021

Tiba zdjął Lecha ze stryczka

Kilka sekund brakowało, by Warta dowiozła remis w meczu derbowym. Jednej skutecznej interwencji na linii bramkowej zabrakło, by Lech znów miał niedosyt. Ale Poznań nadal jest niebiesko-biały. Kolejorza uratował Pedro Tiba, który zaliczył asystę i strzelił gola – tego na wagę zwycięstwa, zdobytego w ostatniej sekundzie meczu.  Wiecie co jest najgorszym poczuciem w grze z […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Szaleniec wraca do Europy. Jorge Sampaoli poprowadzi Arkadiusza Milika

Argentyńska myśl szkoleniowa z pewnością może uchodzić za jedną z najbardziej wyjątkowych na całym świecie. Marcelo Bielsa – indywiduum. Mauricio Pochettino – indywiduum. Diego Simeone – indywiduum. A to przecież tylko najbardziej jaskrawe przykłady. Nic więc dziwnego, że to właśnie z tego kraju pochodzi kolejny trenerski ananas – Jorge Sampaoli. Ananas, który wraca do Europy. […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Raków sprawdza, jak mocne plecy ma Ivi Lopez

Pamiętacie jeszcze przebieg pierwszego meczu pomiędzy Rakowem Częstochowa a Podbeskidziem Bielsko-Biała? Górale wyszli na prowadzenie po kapitalnym strzale Tomasza Nowaka, ale ekipa Marka Papszuna zdążyła do przerwy wklepać im aż cztery gole. Trzy z nich padły po rzutach karnych. To właśnie takim popisami bielszczanie pracowali na miano najgorszej defensywy w Europie Środkowo-Wschodniej. Ale jeśli chcemy […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Widzew narobił sobie problemów, ale sam z nich wybrnął

Przyjemny to był piąteczek z pierwszą ligą. Momentami kuriozalny, momentami atrakcyjny, ale koniec końców – działo się sporo. Zwłaszcza w hicie kolejki, bo tak trzeba nazwać mecz Widzewa z Radomiakiem. Mieliśmy tu „kiera”, mieliśmy pechowego samobója, ale przede wszystkim mieliśmy sporo emocji, bo choć początkowo łodzianie wpakowali się w kłopoty, to potem bohatersko z nich […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Kurzawa i Kosecki, czyli kupowanie wspomnień

Ostatnim dniem okienka w poważnych ligach można się ekscytować, bo tam są naprawdę duże pieniądze i często dochodzi do hitów, ale u nas sytuacja jest inna. To znaczy są transfery, natomiast mam wrażenie, że wtedy wpada tutaj największy szrot. Jak ktoś nie ma gdzie się zahaczyć, to już wpadnie do Polski, nawet na pół roku, […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

EGZAMIN DOJRZAŁOŚCI: Czy Pyrdoł i Lewandowski wiedzą, ile goli ma Tuszyński?

W drugim odcinku nowej serii, zatytułowanej Egzamin Dojrzałości i powstałej przy współpracy z PKO Bankiem Polski, w której testujemy wiedzę ekstraklasowych młodzieżowców na temat polskiej i światowej piłki, wystąpili Mateusz Lewandowski i Piotr Pyrdoł z Wisły Płock. Zapraszamy.
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Tylko u nas: epilog książki „Spalony”

W nowym wydaniu książki „Spalony” znaleźć można jeden nowy rozdział. A przynajmniej takie były obietnice – oczywiście jak to w życiu, nic z tych obietnic nie wyszło, bo… jednak będą dwa nowe rozdziały. Jeden z nich, króciutki, napisany dzisiaj i obejmujący to, co wydarzyło się już po zamknięciu książki, postanowiliśmy zamieścić już teraz. Będzie on […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Filip Szymczak: „Moja obunożność została zakodowana w Warcie Poznań”

Gdzie nauczył się tak dobrze grać obiema nogami? Czym po kilku tygodniach zaimponował mu Johansson? Kiedy zapuści brodę taką jak Michael Ishak? Czego nauczył się w Warcie Poznań? Co łączy go z Jamalem Musialą? W czym pomogły mu kontuzje? Czy myślał o wypożyczeniu? Dlaczego Lech grał tak słabo na początku tego roku? Na te pytania […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Mgnienia z życia Łukasza Trałki

Łukasz Trałka mówił u nas: –  Chętnie klikniesz w tekst, że Trałka zwolnił trenera. A w ten, że Trałka to fajny chłopak, nikt nie wejdzie. No to sprawdźmy, bo przed derbami Poznania wybraliśmy kilka mgnień z życia Łukasza Trałki, które były i są kluczowe w jego karierze, ale też pokazują go w pozytywnym świetle. Zapraszamy. […]
26.02.2021
Anglia
26.02.2021

Euro 2021 tylko w Anglii? Dlaczego nie?

Chyba trzeba powoli pożegnać się z dziwaczną wizją rozgrywania Euro w aż dwunastu krajach. Pandemia koronawirusa nie ustępuje, więc UEFA rozważa nowe rozwiązania. Chociaż póki co to tylko nieoficjalne pogłoski, pojawiła się informacja – którą podał włoski dziennikarz, Tancredi Palmeri. Możliwe jest przeniesienie całego turnieju do Anglii. Uwaga, uwaga – z kibicami na trybunach.  Oczywiście […]
26.02.2021
Inne sporty
26.02.2021

Komu złoto, kto zawiedzie? 10 rzeczy, które mogą się wydarzyć na MŚ w Oberstdorfie

Mistrzostwa świata w Oberstdorfie już ruszyły, ale to, co interesuje nas najbardziej, dopiero się wydarzy. Dziś kwalifikacje, a jutro konkurs skoczków na normalnej skoczni. To tam w pierwszej kolejności Polacy mają walczyć o medale. Ale nie tylko oni. Kandydatów do zwycięstwa jest, oczywiście, więcej. Czy więc złoto zdobędzie Kamil Stoch? A może obroni je Dawid […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Znak czasów – AC Milan kontra Manchester United w 1/8 finału Ligi Europy

Znamy pary 1/8 finału Ligi Europy. Trzeba przyznać, że niektóre dwumecze zapowiadają się naprawdę ekscytująco. Przede wszystkim ostrzymy sobie zęby na konfrontację Manchesteru United z Milanem. Dla „Czerwonych Diabłów” oraz Rossonerich sezon 2020/21 jest generalnie najlepszym od dawna, jeżeli chodzi o rezultaty osiągane w rozgrywkach ligowych. Istnieje zatem pewna szansa, że także i na europejskiej […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Inauguracja wiosny w Łodzi, derby w Poznaniu

Start wiosny w pierwszej lidze i derby Poznania w Ekstraklasie? Przecież to plan na idealną randkę. Pierwsze danie i deser z bitą śmietaną i wisienką. Przed nami konkretny piątek dla fanów polskiej piłki, więc warto rzucić okiem na kilka typów, które serwujemy wam na dziś. Można zarobić, można się dobrze bawić, więc najlepiej połączyć obydwie […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

PowerPlay. Jóźwiak nad kreską i pierwszoligowe boje!

33% skuteczności, ale za to po dość wysokich, przekraczających 2,20 kursach. Taki dorobek nas jednak nie zadowala, więc tym chętniej ruszamy z kolejnym odcinkiem naszego PowerPlaya. Dzisiaj zaglądamy m.in. do Kamila Jóźwiaka, który razem ze swoim Derby już na dobre wymiksował się z walki w strefie spadkowej i do Łodzi, gdzie ŁKS po kapitalnej serii […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Łukasz Sierpinia – największy przegrany metamorfozy Podbeskidzia

Podbeskidzie Bielsko-Biała w czterech wiosennych meczach zdobyło osiem punktów, czyli raptem o jeden mniej niż przez całą jesień. To chyba największa metamorfoza ostatnich tygodni w Ekstraklasie, a skoro tak, siłą rzeczy są też jej ofiary. Tydzień temu pisaliśmy, że nowi zawodnicy już sporo dają „Góralom”, teraz warto wspomnieć o tym, który przy obecnym układzie traci […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Hoffenheim i Bayer kontynuują passę niemieckich sukcesów w Lidze Europy

Największy przegryw tego sezonu w Lidze Europy? Niekoniecznie Leicester City, który dostał w trąbę od Czechów. Nawet nie PSV Eindhoven, które przegrało awans na dwie minuty przed końcowym gwizdkiem. Otóż najbardziej ciała dało Hoffenheim. Historia tego, w jaki sposób niemiecka drużyna pożegnała się z rozgrywkami to materiał na sequel przygód Adasia Miauczyńskiego. Naprawdę, rzadko zdarza […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

PRASA. Tworek: Zwracam uwagę na to, by zespół był jedną rodziną

– Na tym polega piękno sportu, że nie faworyci, kluby z wysokim budżetem, nie te, które mają gwiazdy, ale zespół, który jest kolektywem i ma ducha walki, odnosi zwycięstwa. Ogromną uwagę zwracam na team spirit, żeby być jedną rodziną. To daje nam dodatkowe procenty szans. Kiedyś Dania z biletem od losu wygrała Euro – mówi […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Jaki będzie dzisiaj Poznań? Zielony, niebieski, a może czerwony?

Zdążyliśmy się już przyzwyczaić, że różne grupy kibicowskie w Polsce lubią dowalić do pieca. Zrobić jakąś głupotę, przekroczyć granicę dobrego smaku. Rozumiemy, że małe wojenki są dla fanów po dwóch stronach barykady chlebem powszednim, ale kilku chłopa w Poznaniu trochę się zagalopowało. Derby derbami, będzie ciekawie, bo obie ekipy żyją w tabeli niemal po sąsiedzku. […]
26.02.2021