Już w poprzednim sezonie wiele wskazywało na to, że forma naszych biegaczy oraz – zwłaszcza – biegaczek rośnie i możemy mieć dzięki nim w kolejnych latach wiele radości. Rozpoczęty dziś Puchar Świata ma być dla nich kolejnym sprawdzianem, ale niewykluczone, że coraz częściej będą pokazywać się na dobrych pozycjach. Zresztą już dziś mieliśmy okazję się o tym przekonać – Monika Skinder w sprincie wybiegała bowiem swoją życiówkę.

Zima w pełni. Ruszył Puchar Świata w biegach narciarskich

Minionej zimy…

Izabela Marcisz raz była 29., Monika Skinder – 30. To jedyne punkty zdobyte przez naszą kobiecą reprezentację w poprzednim sezonie Pucharu Świata. Ale one i tak świadczyły o tym, że to dziewczyny mające spory potencjał. Obie zresztą potwierdziły to na mistrzostwach świata juniorów. Skinder zgarnęła srebro w sprincie, swojej specjalności, a Marcisz zdobyła aż trzy medale, zostając jedną z gwiazd tamtego czempionatu. A przy okazji wlała w nasze serca sporo nadziei na kolejną zimę.

Marcisz i Skinder to, oczywiście, zawodniczki, które wciąż mają przed sobą sporo pracy. Młode, piekielnie utalentowane i predestynowane do wielkich osiągnięć, ale raczej w perspektywie kilku najbliższych lat. Za to poprzedniej zimy świetnie spisywali się też ich koledzy po fachu, już starsi i bardziej doświadczeni.

Maciej Staręga, weteran naszej kadry, punktował dwukrotnie. Ale to gość, który jeśli ma o coś walczyć – to w sprincie. I tam zawsze upatruje swoich szans. Jeszcze lepiej zaprezentowali się dwaj bracia – Kamil i Dominik Bury. Pierwszy, starszy z nich, trzy razy zgarniał punkty, ale równocześnie wywalczył najwyższe polskie miejsce w ubiegłym sezonie – w Trondheim był 16. Dominik, młodszy o rok, imponował za to regularnością. Do punktującej „30” wchodził siedmiokrotnie. Jak na poziom naszych męskich biegów – to już były wyniki niemalże ponad stan.

Zarówno trener Lukas Bauer, niegdyś znakomity biegacz, a dziś trener naszej męskiej kadry, jak i Martin Bajcicak, nowy szkoleniowiec kadry kobiet, zapewniali jednak, że potencjał na jeszcze lepsze wyniki kolejnej zimy zdecydowanie jest. A to nas cieszyło.

Były problemy

Nie wszystko w okresie przygotowawczym przebiegło jednak tak, jak chcieliby tego obaj trenerzy. Wiadomo, czasy są, jakie są i przekonali się o tym nasi reprezentanci. Zarówno w kadrze męskiej, jak i kobiecej, mieliśmy bowiem przypadki koronawirusa. A to spowodowało, że mniej było treningów na śniegu i wpłynęło na ogólny obraz przygotowań. Równocześnie, co często podkreślano, kwarantanna też sprawy nie ułatwiała – bo to z kolei obciążenia psychiczne.

Zakażenia przebiegały różnie. Szczęście miał na przykład Maciej Staręga. – W zasadzie nie miałem objawów i na nawet za bardzo nie mam przeciwciał. Na dzień lub dwa straciłem tylko węch. I tyle. Zaskoczony też jestem tym, jak dobrze spisałem się w ostatnich zawodach. To najlepszy dowód na to, że nie mam żadnych powikłań, choć ostrożnie podchodziłem do tego. Pomimo, że nie miałem objawów, to byłem powoli wprowadzany do treningu – mówił Onetowi.

Pechowcem został z kolei Kamil Bury. On przez kilka dni gorączkował, nie miał węchu i smaku, i długo czuł efekty osłabienia chorobą. Od kilku tygodni trenował już jednak normalnie, ale – co rozsądne – trenerzy nie szarżowali z jego przygotowaniami. Choć na sprawdzianie w Rovaniemi (gdzie odwołano zawody pod egidą FIS-u, ale organizatorzy zaproponowali „treningową” imprezę w zamian) prezentował się dobrze, to jednak trzeba brać na jego starty poprawkę. W końcu nawet Johannes Klaebo, jeden z najlepszych biegaczy świata, mówi, że koronawirusa po prostu się boi, bo wie, że może bardzo źle wpłynąć na jego płuca i możliwości biegowe.

W kadrze kobiet też się z koronawirusem męczyli i musieli mocno zrewidować swoje plany. Dużo straciła przez zakażenia Izabela Marcisz, więc raczej nie ma co oczekiwać po niej cudów na starcie sezonu (zresztą, zgodnie z zapowiedziami sztabu szkoleniowego, w Ruce nie wystartuje w żadnej konkurencji). Monika Skinder przeszła za to przez zakażenie bezobjawowo i mimo braków w treningu, w dzisiejszym sprincie widać było, że udało jej się przygotować naprawdę dobrą formę – skończyła na 16. miejscu, wykręcając nową życiówkę. Jako jedyna przedstawicielka Polski zdobyła dziś zresztą punkty, a do półfinału zabrakło jej ledwie dwóch dziesiątych sekundy.

Na co liczyć?

Na marzenia o podiach jeszcze za wcześnie. Ale już teraz głośno mówi się o tym, że głównie nasze reprezentantki – o ile, jak powtarza ich trener, nie ucierpiały ich układy oddechowe – mogą powalczyć nawet o miejsca w czołowej dziesiątce. Twierdzi tak na przykład Justyna Kowalczyk, a komu jak komu, ale akurat jej w takiej ocenie nie wypada nie wierzyć. Bajcicak jednak wolał nieco hamować te przewidywania, gdy rozmawiał z „Przeglądem Sportowym”.

To wymaga czasu, one mają odpowiednio 19 i 20 lat. Mówi się, że najlepszy wiek dla biegaczek to 23-27 lat. Do tej pory zrobią jeszcze mnóstwo cennych treningów, nabiorą doświadczeń, poznają trasy. Postęp przyjdzie. Obie są super zdyscyplinowane, chętne do wysiłku i pracy. Mają niezłą technikę. Trener Wierietielny i Justyna wykonali wielką pracę z nimi, szykując je do seniorskiego sportu. Byli przykładem, o ich ciężkiej pracy przez lata i wymaganiach, jakie sobie stawiali, krążą legendy.

Wierietielny, dodajmy, choć nie jest już głównym szkoleniowcem kadry, pomagał nowemu trenerowi wprowadzić się w jej tajniki, był na kilku obozach, które odbyto w trakcie tego sezonu przygotowawczego. Wciąż więc bierze udział w pracy i stara się pomagać, na ile tylko może. Podobnie Justyna Kowalczyk, która do Ruki co prawda nie zajechała – bo trenuje w Zakopanem z młodszymi zawodniczkami – ale jest zaangażowana w rozwój Marcisz, Skinder i pozostałych dziewczyn, takich jak Weronika Kaleta (która, swoją drogą, w dużej mierze trenowała w USA, bo wyjechała tam na studia) czy Magdalena Kobielusz. Te ostatnie czekają na swoje punkty Pucharu Świata. Dla nich już samo ich zdobycie będzie sporym osiągnięciem.

A na co nastawiać się w wykonaniu męskiej kadry? Regularne punktowanie – tego powinniśmy oczekiwać, bo poprzednia zima pokazała nam, że to możliwe. Choć sporo zależy od tego, jak faktycznie Polacy przeszli przez zakażenie koronawirusem i czy ten nie pozostawił śladów w ich organizmie. Ale wydaje się, że jest dobrze, skoro Lukas Bauer w wywiadzie na portalu Sport in Winter mówił tak:

– Wszyscy musimy mieć nadzieję, że większość sezonu odbędzie się i musimy być też gotowi na szybkie zmiany w reakcji na aktualną sytuację. W tym sezonie będzie bardzo ciężko. Moim celem jest na pewno dalsza poprawa wyników i będzie świetnie, jeśli sportowcy będą w stanie poprawić swoje najlepsze wyniki z zeszłego roku lub przynajmniej będą bardziej stabilni w pobliżu najlepszych wyników. Od Macieja Staręgi, Dominika Burego i Kamila Burego – zawodników, którzy w zeszłym roku dotarli do TOP 20 w zawodach Pucharu Świata – oczekuję więcej wyników w czołowej trzydziestce niż w zeszłym roku, a od reszty zespołu poprawy, aby zbliżyli się do TOP 30.

To zresztą bardzo realistyczna ocena naszych możliwości. O ile nie zdziwimy się, jeśli Skinder czy Marcisz wejdą do dziesiątki, o tyle podobne osiągnięcie w wykonaniu kogokolwiek z naszej męskiej kadry bardzo by nas zaskoczyło. Ale już regularne wchodzenie do trzydziestki i ocieranie się o lokaty w drugiej dziesiątce – na to na pewno ich stać. A jeszcze dwa lata temu nie pomyślelibyśmy, że to napiszemy. Wtedy – czterokrotnie – punktował tylko Staręga. Rozwój widoczny jest więc gołym okiem.

Trudny sezon

Gdzieś na horyzoncie majaczą mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym, ale tak naprawdę nie wiadomo, w jakim stanie liczebnym i w jakiej formie ktokolwiek tam dobiegnie. To będzie sezon naznaczony absencjami spowodowanymi zakażeniami koronawirusem i sezon, w którym trudno będzie cokolwiek przewidzieć. Wszyscy to powtarzają. Już wczoraj zresztą nerwowe chwile przeżyli Norwegowie, u których pozytywny wynik dał test jednego z trenerów. Reprezentanci tego kraju zostali natychmiast odizolowani, a dopiero drugi, negatywny rezultat, sprawił, że mogli szykować się do startu.

Wszyscy twierdzą, że elastyczność w planowaniu startów i treningów będzie konieczna, bo może okazać się, że nagle kolejne zawody zostaną po prostu odwołane. W dodatku niektórzy prawdopodobnie będą chcieli uniknąć niektórych podróży, na które już teraz sporo się narzeka. Kalendarz jest bowiem przygotowany jak co roku, bez poprawki na pandemię koronawirusa.

Mimo wszystko jednak faworyci pozostają ci sami. U kobiet wielką gwiazdą nadal jest Therese Johaug i to ona powinna zgarnąć kolejną Kryształową Kulę do kolekcji. Aczkolwiek w dzisiejszym sprincie ze znakomitej strony pokazały się Szwedki, które zapełniły całe podium. Od jakiegoś czasu mówi się już, że to właśnie w tym kraju rośnie nowe, znakomite pokolenie zawodniczek i coraz częściej widzimy to też na trasach Pucharu Świata. Ale mimo wszystko Norweżka powinna być w stanie się obronić, choć Ebba Andersson czy Frida Karlsson na pewno będą groźne. Dziś Therese była daleko, ale sprint to nie jej specjalność. Jutro i pojutrze – na dystansach – powinna już pokazać na co ją stać.

U mężczyzn za to Puchar Świata zapowiada się na rywalizację Johannesa Klaebo z Aleksandrem Bolszunowem. Rosjanin wygrał poprzedni sezon, kończąc dwuletnią rywalizację Norwega. Teraz obaj podkreślają, że chcą dodać kolejną Kryształową Kulę do kolekcji. Aczkolwiek specjalnością Klaebo są sprinty, a dziś – sensacyjnie – pokonał go jego rodak, Erik Valnes. Inni Norwegowie też czają się nieco z tyłu, gotowi powalczyć o najwyższe cele. Może być więc ciekawie.

A Polacy i Polki? Na razie walczyć będą o swoje cele. Ale za kilka lat może to ich będziemy wymieniać wśród największych faworytów i faworytek. Tego byśmy sobie życzyli.

Fot. Newspix

Weszło Extra
01.10.2022

Saperzy, drony i kontener. Szczecin gotowy na imprezę życia

Prowizoryczny daszek zakrywający 1500 osób. Obdrapane krzesełka. Brak jakiegokolwiek zaplecza. Wyszydzana Papricana zamieniła się w godny podziwu stadion o europejskim standardzie. Pogoń Szczecin już dawno dobiła organizacyjnie do polskiej czołówki. Od dziś może poszczycić się także topową infrastrukturą. Bo to właśnie dziś, podczas meczu z Lechią, nastąpi oficjalne otwarcie nowego obiektu, budowanego od 2019 roku. Czy Pogoń jest gotowa? Jak przebiegała budowa? Co oferuje nowoczesna […]
01.10.2022
Prasówka
01.10.2022

PRASA. Reiss: Raków pokazał, jak grać z Legią. Stawiam na 3:0 dla Lecha

Szybki i krótki przegląd sobotniej prasy, w którym znajdziemy dwie rozmowy „Super Expressu” – z Piotrem Reissem oraz Cezarym Kucharskim. Pierwszy mówi o meczu Lecha Poznań i Legii Warszawa, drugi o formie Roberta Lewandowskiego w FC Barcelonie. Sport Górnik Zabrze ściągnął aż ośmiu obcokrajowców. Skąd taka decyzja? Skąd aż tak duży zagraniczny zaciąg w górniczej ekipie? Pytamy o to odpowiedzialnego za skauting w zabrzańskim klubie Romana Kaczorka. – Chciałbym przede wszystkim zauważyć, […]
01.10.2022
Suche Info
01.10.2022

Kulesza komentuje kontrowersje wokół swojego bratanka

Mariusz Kulesza, bratanek prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej, pełni rolę pośrednika transakcyjnego Bartłomieja Drągowskiego. Czy nie tworzy to sprzeczności z zapisami z Uchwały nr III/42 z dnia 27 marca 2015 roku Zarządu Polskiego Związku Piłki Nożnej w sprawie współpracy z pośrednikami transakcyjnymi, według których osoba prawna lub inna jednostka organizacyjna nie może być powiązana (kapitałowo lub osobowo) z innymi podmiotami, o których mowa w ust. 3 lub działaniami tych podmiotów, […]
01.10.2022
Suche Info
01.10.2022

Czerwiński krytykuje grę Piasta. „Coś nas przytłacza”

Po porażce Piasta Gliwice z Wisłą Płock pisaliśmy: „Piast stracił zatem punkty, Kądziora, Reinera i przekonanie, że po przerwie na mecze reprezentacyjne coś w tym zespole ruszy. Zdecydowanie nie ruszyło”. Równie krytycznie na temat gry swojego zespołu wypowiadał się stoper i lider Piasta, Jakub Czerwiński. – W samej końcówce było dużo nerwowości na boisku. Wynikało to z tego, że nie mieliśmy kontroli nad tym meczem i ze złości na siebie, bo dużo rzeczy w drugiej połowie nam […]
01.10.2022
Suche Info
01.10.2022

Brzęczek: – Wiem, że kibice żądają mojej dymisji

Wisła Kraków jest najgorzej punktującą punktującą drużyną I ligi w ciągu ostatniego miesiąca, a kibice Białej Gwiazdy domagają się dymisji Jerzego Brzęczka. Ta drużyna nie wygrała piątego ligowego spotkania z rzędu. Ba, w siedmiu ostatnich meczach na zapleczu elity przegrała pięć razy. W dwunastej kolejce gier na zapleczu najwyższego polskiego poziomu rozgrywkowego Wisłę Kraków pokonała Chojniczanka. – Zdaję sobie sprawę, to jest normalne, że porażki przynoszą negatywne […]
01.10.2022
Weszło
30.09.2022

Quo vadis, Wisło Kraków?

Kiedy Mateusz Kuchta popisał się fenomenalną robinsonadą po strzale głową Igora Łasickiego w ostatniej akcji meczu i utonął w objęciach kolegów z Chojniczanki, stało się wielce prawdopodobne, że Wisła Kraków zakończy wrzesień jako najgorsza drużyna miesiąca w pierwszoligowej stawce.  Nie, to niemożliwe, aż tak źle nie jest, sami przecieramy oczy ze zdumieniem. To jakaś aberracja. Albo, po prostu, kicha podlana nędzą, żeby nie bawić się w trudne słówka. Biała Gwiazda nie wygrała piątego […]
30.09.2022
Lekkoatletyka
30.09.2022

„Nie jestem jednym z Aniołków Matusińskiego. Zostałam tylko i aż Sofią Ennaoui”

Na 1500 metrów jest trzecią najszybszą biegaczką w Europie, oraz piątą na świecie. Przed sezonem sama nie spodziewała się takich wyników, stąd za wykonaną pracę w skali szkolnej wystawia sobie szóstkę z plusem. Fani uważają ją za bardzo energiczną osobę, jednak kiedy ma wolny czas, lubi spędzić go w samotności, na przykład z dobrą lekturą. Dawniej deklarowała, że chce pobić rekord Polski. Dziś twierdzi, że nie musi mówić o rekordzie – woli skupić się na własnych […]
30.09.2022
Inne sporty
29.09.2022

Schodzimy na ziemię. Polskie siatkarki przegrały z Dominikaną

Kiedy nasze siatkarki zmiażdżyły w inaugurującym secie dzisiejszego meczu Dominikanę, zaczęliśmy wierzyć, że niebo jest dla nich limitem. Ale niestety – rywalki Polek szybko się z tego niepowodzenia otrząsnęły. I w kolejnych trzech partiach prezentowały znacznie lepszą grę od Magdy Stysiak i spółki. W ten sposób ekipa Stefano Lavariniego doznała pierwszej porażki na mistrzostwach świata. Trzy mecze, trzy zwycięstwa. Ten turniej nie mógł się zacząć lepiej […]
29.09.2022
Inne sporty
28.09.2022

Łomża Industria Kielce z ważną wyjazdową wygraną w Lidze Mistrzów

Jomfru Ane Gade to ponoć najdłuższa w Danii ulica z restauracjami i barami. Nie wiemy, czy zawodnicy Łomży Industrii zamierzają ją dziś odwiedzić, jesteśmy natomiast pewni, że mają dobry powód do świętowania. Kielczanie pokonali dziś w grupie B Ligi Mistrzów na wyjeździe groźny Aalborg 30:28. Jeden z najlepszych praworęcznych rozgrywających w historii – Mikkel Hansen. Jeden z najwybitniejszych środkowych ostatniej dekady – Aaron Palmarsson. Znakomity obrotowy z przeszłością w PSG – Jesper […]
28.09.2022
Lekkoatletyka
28.09.2022

Fajdek, Skrzyszowska, Kaczmarek i inni. Najlepsi polscy lekkoatleci 2022 roku [RANKING]

2022 rok w lekkoatletyce upłynął pod znakiem trzech wielkich imprez. Zaczęło się od halowych mistrzostw świata w Belgradzie. Z kolei na stadionie sportowcy zmagali się na mistrzostwach globu w Eugene oraz Europy w Monachium. Parę dni temu mogliście poczytać nasz ranking najlepszych lekkoatletów sezonu, który właśnie dobiega końca. My tymczasem postanowiliśmy pójść za ciosem i stworzyliśmy zestawienie najlepszych polskich zawodników Anno Domini 2022. Mistrzowie Europy, medaliści mistrzostw świata, wielcy […]
28.09.2022
Inne sporty
27.09.2022

Dominacja Polek z Tajlandią. Biało-Czerwone wygrały kolejny mecz MŚ

Tajlandia nie należy do największych sił w kobiecej siatkówce, ale to zespół, który potrafi napsuć krwi każdemu. Dzisiaj jednak Polki absolutnie nie przestraszyły się rywalek z Azji. Wygrały z nimi w trzech setach i po dwóch meczach mistrzostw świata wciąż są niepokonane. Choć wielkie wyzwania w tym turnieju oczywiście dopiero nadejdą.  Dzisiejszy mecz był o tyle istotny, że mógł praktycznie zapewnić Polkom wyjście z grupy. Jak pokazywała historia: przypadki, w których zespół po wygraniu dwóch […]
27.09.2022
Inne sporty
27.09.2022

Mówili, że wymyślił sobie chorobę. „Utarłem im nosa”

Kiedy w wieku dwunastu lat poznał diagnozę, zdał sobie sprawę, że będzie musiał zrezygnować z ulubionych słodkości. Nie wiedział też, czy w ogóle dane mu będzie zostać sportowcem. Z czasem zrozumiał jednak, że cukrzyca nie jest żadną przeszkodą. Nie robiły na nim wrażenia złośliwości rówieśników i w końcu zaczął zdobywać medale MŚ i ME. Poznajcie historię Mateusza Rudyka z Grupy Sportowej ORLEN, czołowego polskiego kolarza torowego. Od początku wiedziałeś, że z cukrzycą możesz odnosić […]
27.09.2022
Liczba komentarzy: 2
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
gdfsggdsasdsagsdhdgdasggdshfdssgas
gdfsggdsasdsagsdhdgdasggdshfdssgas
1 rok temu

https://betnicetypy.blogspot.com/ – Trafili ostatnio kurs 600 i zdjęcie kuponu mają na blogu! polecam bo zarobiłem razem z nimi na tym kuponie. Mają juz kolejny kupon z kursem miedzy 500-1000!

Samogon
Samogon(@samogon)
1 rok temu

generalnie to jestem za i popieram i przeznaczam moje podatki na dziewczęta
się nie wcielam bo mi nie pozwalają
biegać,biegać,biegać i już