post Avatar

Opublikowane 28.11.2020 08:32 przez

Szymon Janczyk

– Wierzę, że w przyszłości zagram w reprezentacji Chorwacji razem z Duje Caleta-Carem – deklaruje Lorenco Simić, stoper Zagłębia Lubin. Dlaczego uważa, że jego marzenia mają prawo się spełnić? Jak to się stało, że grał w Serie A, a dziś jest na Dolnym Śląsku? Wychowanek Hajduka Split opowiedział nam o treningach u Marco Giampaolo, na których nie dotykało się piłki, wypożyczeniu na Ukrainę, skąd chciał uciekać zaraz po przyjeździe, grze w młodzieżowych reprezentacjach kraju, lekcjach od Quagliarelli i piwie od Caputo. Zapraszamy! 

Po trzech latach gry we Włoszech zostało ci dużo blizn?

Tak, mam ich sporo, bo tam każda gra jest jak walka bokserska. W Polsce jest trochę inaczej. Wystarczy, że obrońca tylko dotknie napastnika i sędzia gwiżdże faul. Dla mnie to coś nowego, bo napastnicy są chronieni, a obrońcy nie. We Włoszech ta ochrona działa w dwie strony, chronieni są i napastnicy i defensorzy. Przecież na tym polega piłka, że jest w niej sporo pojedynków.

Pewnie za to naszych sędziów nie lubisz…

Nie, nie, nie o to chodzi. Po prostu jestem wysoki, mam 195 cm wzrostu, do tego ważą 90 kilogramów. Kiedy skaczę do główki, to oczywiste, że kogoś popchnę, dotknę. Moi rywale zwykle nie są tak zbudowani jak ja, więc zwykle kończy się to faulem. Muszę się do tego przystosować.

We Włoszech miałeś okazję trenować na co dzień z Fabio Quagliarellą. Ciężko jest mierzyć się na treningach z tak doświadczonym napastnikiem?

Mieliśmy naprawdę dobrą relację. Kiedy przyszedłem do Sampdorii miałem 20 lat i nie znałem języka włoskiego. Trafiając do takiego klubu, musisz mieć kogoś, kto ci pomoże i Fabio był taką osobą. Ale na treningach było ciężko. To lis pola karnego, tak go nazywają. Zawsze wie, jak uciec ci w polu karnym, jak się poruszać. On potrafi „wywęszyć”, z czego może paść bramka. We Włoszech wszyscy napastnicy tacy byli. Popełniasz jeden, mały błąd i to wykorzystują. Kilka sekund nieuwagi i pada bramka. Musisz być skoncentrowany.

Poza Quagliarellą byli także Andrea Petagna, czy żywa legenda calcio, Sergio Floccari. Sporo doświadczenia, z którego można czerpać.

Z Sergio też dobrze się dogadywałem. Był także Mirco Antenucci, legenda SPAL. Wszędzie, gdzie grałem, udawało mi się trafić na naprawdę dobrych napastników. Cieszyło mnie to, bo to ułatwiało pracę obrońcom. Żeby znaleźć takich zawodników podaniem, wystarczyło zagrać do przodu. Już tam byli, przyjmowali piłkę, szukali sobie okazji do strzału. Z nich wszystkich najlepszy był jednak Quagliarella. Unikalny zawodnik, który potrafi strzelić gola z niczego. Nie możesz przewidzieć tego, co się stanie, kiedy dostaje piłkę. Grałem także z Luisem Murielem, Lucasem Torreirą czy Bruno Fernandesem, ale to Fabio był najlepszy. Strzał, drybling – gdy się za to zabierał, potrafił zaskoczyć każdego. W Sampdorii nie był nawet kapitanem, ale był liderem drużyny.

Francesco Caputo przynosił wam swoje piwo?

(śmiech) Dokładnie tak było! Zapomniałem o nim, a przecież w Empoli razem z Alfredo Donnarummą strzelili w ciągu roku 40 bramek. Niesamowite. Co do piwa, przynosił je, kiedy świętowaliśmy, ale nie pamiętam już nawet, jak smakowało. Byliśmy testerami, bo w zasadzie dopiero startował z własnym browarem. Sam jeszcze nie wiedział, jak to smakuje, więc przynosił nam na próbę.

W Empoli często chodziliśmy wspólnie na obiady, wychodziliśmy razem. Mieliśmy dobre wyniki. Spędzaliśmy ze sobą więcej czasu niż w Sampdorii. Tam trzymałem się raczej z grupą z Bałkanów. Ante Budimir gra dziś w Osasunie, Filip Djuricic jest w Sassuolo, Daniel Pavlović gral ostatnio w Szwajcarii. To była nasza paczka, nie znając dobrze języka, większość czasu spędzałem z nimi.

Marco Giampaolo to najbardziej wymagający trener, z jakim pracowałeś? Słyszałem, że jego treningi czasami bywały dziwne.

Wyjaśnię to na przykładzie. We Włoszech mówią, że Giampaolo i Maurizio Sarri to dwaj trenerzy, którzy mają największą wiedzę taktyczną i mocno się na niej skupiają. Podczas sezonu przygotowawczego w Sampdorii przez miesiąc trenowaliśmy zachowania w defensywie. Treningi zaczynały się o ósmej rano, trwały półtorej godziny i ani razu nie dotykaliśmy podczas nich piłki. Ani razu. Codziennie. Wierz mi, psychicznie byłeś po czymś takim wyczerpanym.

Najgorsze było jednak to, że kiedy kończyłeś trening, widziałeś, jak napastnicy trenują strzały, grają gierki. Myślałeś sobie: cholera, jak to możliwe, że my ćwiczymy bez piłki przez półtorej godziny, a oni bawią się w najlepsze!

Giampaolo był bardzo wymagający i precyzyjny jeśli chodzi o to, czego wymagał w defensywie. Ale to było dla mnie bardzo dobre. Jako młody gracz wiele się dzięki temu nauczyłem. Czułem się zdecydowanie lepszy pod względem taktycznym.

Czy po tych paru latach we Włoszech przesiąknąłeś włoskim stylem bycia?

„Si, si”, „domani, domani”! (śmiech) Codziennie to słyszysz, ale nie, nie wydaje mi się, żebym stał się taką osobą. Tam to normalne, musisz się przystosować. Nie możesz chodzić i pytać, czemu tak jest, dlaczego tak to wygląda.

Poznałeś kilku piłkarzy z naszego kraju. Widziałem, że przyjaźnisz się z Thiago Cionkiem.

Tak, rozmawiamy ze sobą na Instagramie. Może nie codziennie, ale często. Pamiętam ich wszystkich: Linetty, Bereszyński, Kownacki, Salamon.

Z Polakami grało ci się w obronie tak dobrze, jak z Duje Caleta-Carem?

Z Bartoszem Salamonem nie miałem okazji zbyt często współpracować, bo gra na tej samej pozycji. Kiedy byłem w SPAL, czasami nie było go nawet na ławce, a potem odszedł na wypożyczenie. Nie chciałbym jednak tego porównywać, bo to trochę inne czasy. Duje to świetny partner, graliśmy razem przez dwa lata, ale byliśmy wtedy znacznie młodsi.

To kapitalna historia, że graliście razem, a pół roku później on był już wicemistrzem świata. Oczywiście jeszcze lepsza byłaby, gdybyś to ty zdobył medal…

Nie chcę źle zabrzmieć, ale to pokazuje, jak ważne jest szczęście w futbolu. Jeśli jesteś zdrowy, a twój klub ma dobrą passę, masz idealny moment, żeby się pokazać. Dotarł do półfinału Ligi Europy z Red Bullem Salzburg, grał od deski do deski, a ja byłem w SPAL i miałem duże problemy z kostką, byłem kontuzjowany. Oczywiście cieszyłem się z jego sukcesu, bo to świetny chłopak. Wiem, że w przyszłości zagramy jeszcze razem w drużynie narodowej.

Odważne.

Jakiś czas temu udzielałem wywiadu i zapytano mnie, jakie są moje cele. Powiedziałem, że przede wszystkim chcę być zdrowy. Kiedy miałem 20 lat, wszystko układało się świetnie. Byłem w dużym klubie, grałem w trzech włoskich zespołach i grałem dobrze. Potem na dłuższy czas wyeliminowała mnie kontuzja. Dlatego uważam, że jeśli tylko będę zdrowy, mam szansę wrócić na ten poziom. O tym marzę.

Myślisz, że popełniłeś kilka błędów w swojej karierze? Chociażby wypożyczenie do ligi ukraińskiej. Gra w Gowerli Użgorod nie brzmi jak wymarzony scenariusz.

Kiedy tam trafiłem, pracowałem jeszcze z poprzednim menedżerem. Gdyby to był kto inny, nigdy bym tam nie poszedł. On nalegał na to, żebym grał w Gowerli, a Igor Stimac bardzo chciał mnie w Zadarze, gdzie pracował jako trener. Niedługo potem został selekcjonerem chorwackiej kadry, więc wszystko mogło się zdarzyć. To był mój błąd i bardzo tego żałuję. Po powrocie z Ukrainy skończyłem współpracę z tamtym menedżerem. Zagrałem tak dwa czy trzy mecze, ale trafiłem na Dynamo i Szachtar. Jako 17-latek mierzyłem się z Luizem Adriano, Douglasem Costą, Dario Srną. To było dobre doświadczenie, na pewno sporo mnie nauczyło. Miałem tam też swojego trenera personalnego, więc ciężko trenowałem i pracowałem nad sobą.

W trzech meczach straciliście 17 bramek.

To prawda, ale mam usprawiedliwienie! To była drużyna, do której wysyłano młodych piłkarzy, żeby zdobywali doświadczenie. Mieliśmy wielu utalentowanych zawodników, ale nieogranych na tym poziomie. Nie mogliśmy wygrać z takimi drużynami.

Jak ci się tam żyło?

Pierwsza myśl, kiedy tam przyjechałem? Żeby wracać do domu.

Ok, to chyba wystarczy… (śmiech) Mówiliśmy o Duje – kiedy patrzę na skład z kadry U-21, to jestem w szoku, mnóstwo dużych nazwisk. Ale dla ciebie to chyba normalne, w Chorwacji w każdym roczniku są zawodnicy, którzy robią kariery.

Moja drużyna była silna i naprawdę szkoda, że nie udało nam się niczego wygrać. Na boisku było widać jakość. Byliśmy trochę brutalni, potrafiliśmy wysoko ograć przeciwnika. Potem nasza kadra pojechała na EURO U-21, ale w innym składzie. Pomieszano różne grupy zawodników, co skończyło się katastrofą.

Kogo byś wyróżnił jako najlepszego?

Mnie, kiedy byłem zdrowy! (śmiech) Przez praktycznie całe życie grałem z Nikolą Vlasiciem. Alen Halilović, Josip Brekalo – oni też byli świetni. Tak naprawdę mógłbym wymienić całą „jedenastkę”. Większość składu grała lub teraz gra w topowych ligach. Znaliśmy się od wielu lat, graliśmy ze sobą od roczników U-15 w kadrach narodowych, rywalizowaliśmy ze sobą w klubach. Kiedyś było tak, że kadrę Chorwacji tworzyli głównie piłkarze z Dinama Zagrzeb i Hajduka Split, czasami z Osijeku. Teraz trochę się to rozbija, sporo klubów ma utalentowanych piłkarzy, którzy trafiają do kadry.

Z tej grupy Alen Halilović to największy zmarnowany talent?

To nie jest zmarnowany talent. On także potrzebuje trochę szczęścia. Dobrze się z nim znam i w niego wierzę. Musiał mierzyć się z dużą presją. Każdy widział w nim Messiego, kiedy w młodzieżówce zabierał się z piłką, mógł minąć kilku piłkarzy naraz i strzelić gola. Jego czas jeszcze przyjdzie tak jak i mój. Zresztą słyszałem, że mieliśmy podobny problem, jeśli chodzi o kontuzje.

Który mecz w dotychczasowej karierze uważasz za najcięższy?

Dobre pytanie. Myślę, że kiedy graliśmy w Hajduku z Maccabi Tel Awiw. Play-offy o Ligę Europy.

Ciekawe. Myślałem, że wymienisz jakiś mecz Serie A.

Nie, to co innego. To były wymagające mecze, ale to też zwykły mecz ligowy. Hajduk to mój klub, tam dorastałem. Bardzo zależało mi na tym, żebyśmy awansowali. Przegraliśmy pierwszy mecz 1:2, potem wygraliśmy 2:1. Była dogrywka, rzuty karne. 120 minut w pełnym upale.

A najlepsze wspomnienie?

Znów Hajduk. Mecz z Dinamem, który wygraliśmy 1:0 na Poljud (stadion Hajduka, bramkę w tym meczu strzelił Fran Tudor – przyp.). Przez trzy lata nie wygraliśmy wtedy ani jednego meczu z Dinamem, więc tamto zwycięstwo potraktowałem bardzo emocjonalnie.

Wybrałeś polską ligę dlatego, że w ostatnich latach po dobrym sezonie można stąd trafić do Włoch i łatwiej byłoby ci tam wrócić?

Nie. Kiedy otworzyło się okienko, szukałem klubu, gdzie znajdę stabilizację i spokój. Klubu, który ma swój ciekawy projekt, rozwija młodych piłkarzy. Chciałem po prostu skupić się na grze i tylko na tym. Miałem kilka ofert, ale rozmawiałem dużo z Saszą Baliciem, pytałem go o Lubin i opowiadał mi same dobre rzeczy o naszej lidze. Poczułem, że to będzie dobry wybór.

Co do kierunku na przyszłość, podoba mi się niemiecki styl gry i Bundesliga. Ale, prawdę mówiąc, chodzi tylko o to, żeby wrócić na poziom, na którym byłem. Do ligi z czołowej piątki w Europie. Będę robił wszystko, żeby to osiągnąć. Jest taki cytat: daj wszystko klubowi, którego herb nosisz z przodu, a ludzie zapamiętają, jakie nazwisko jest z tyłu. Ja w niego wierzę.

Zastanawia mnie jeszcze jedno. Czy nie lepiej, żebyś przeprowadził się gdzieś bliżej Hollywood? Może ktoś będzie szukał sobowtóra Ashtona Kutchera.

Każdy to mówi! (śmiech) Nie wiem, czy jestem do niego aż tak podobny. Chociaż brwi mamy chyba takie same…

ROZMAWIAŁ SZYMON JANCZYK

Fot. Newspix/FotoPyK

Opublikowane 28.11.2020 08:32 przez

Szymon Janczyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 2
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marian
Marian

Wejście w sezon w Zagłębiu miał kozacki, teraz z każdym meczem jest gorzej. Z drugiej strony patrząc na to jak gra Guldan (z całym szacunkiem dla Lubo, ale wieku się nie oszuka), który popełnia coraz więcej błędów, to chyba lepszym rozwiązaniem byłoby gdyby w środku grał Simić z Jończym

miloz
miloz

„rozmawiałem dużo z Saszą Baliciem, pytałem go o Lubin i opowiadał mi same dobre rzeczy o naszej lidze” Przeprowadźcie wywiad z Saszą, niech wszystkim nam opowie te same dobre rzeczy, chętnie się o nich dowiem.

Weszło
19.01.2021

Favre, Nawałka, De Biasi… Czyje akcje stoją najwyżej?

Ach, giełda nazwisk. To kochamy najbardziej. Za każdym razem, kiedy tylko pojawi się gdzieś wakat, zawsze, gdy zwolni się jakiś stołek, rusza cała karuzela potencjalnych następców. Mniej lub bardziej realnych, czasami wyjętych z kosmosu, ale – jak wiadomo – w każdej plotce jest ziarno prawdy. Dlatego rzuciliśmy okiem, jak szanse na zajęcie miejsca na ławce […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

DZIENNIKARSKIE ZERO: SZERPOWIE, POLSCY HIMALAIŚCI I MIŁOŚĆ

– Zobaczcie, jak ten Covid nam wszystko pozmieniał. Siedzą sobie ci Szerpowie w Himalajach, nie mają za kim tobołów nosić. To stwierdzili: co będziemy tak siedzieć, chodźcie, sami wejdziemy. Weszli. I tak się skończyła historia polskich himalaistów, którzy od lat próbowali to zrobić – mówi Krzysztof Stanowski w kolejnym odcinku „Dziennikarskiego Zera”. Dziś poza Szerpami będzie też […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Od kaprysu do kaprysu

Wczoraj minął równo rok od programu Stan Futbolu, w trakcie którego trochę poróżniłem się ze Zbigniewem Bońkiem. Jeśli nie pamiętacie – ja postawiłem spory znak zapytania przy słuszności wyboru Jerzego Brzęczka na stanowisko selekcjonera reprezentacji Polski, a pan prezes postawił nie mniejszy przy tym, czy w ogóle można mnie nazywać dziennikarzem. Uważam, że to całkiem […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

Arkadiusz Milik, czyli w poszukiwaniu straconego czasu

W Ekstraklasie debiutował jako siedemnastolatek. Pierwszy występ w seniorskiej reprezentacji Polski zaliczył jako osiemnastolatek. Kariera Arkadiusza Milika rozpoczęła się tak szybko i tak efektownie (choć pamiętamy, że początki w Górniku miał trudne), że ona nie mogła potoczyć się źle. Ale dziś 26-letni napastnik patrząc wstecz widzi stracony czas. Trudno znaleźć zawodnika w tym wieku i […]
19.01.2021
Weszło
19.01.2021

„Skoro podjąłem decyzję o zwolnieniu Brzęczka, to jest ona dobra”

Chyba nie zaskoczymy was mówiąc, że tematem numer jeden jest dzisiaj rozstanie z Jerzym Brzęczkiem. Kulisy, opinie, sonda nazwisk, komentarze… Prasa aż się od tego ugina. W „PS” mamy komentarze prezesa oraz piłkarzy. – Skoro podjąłem decyzję o zwolnieniu Jurka, to jest to decyzja dobra i przemyślana – twierdzi Boniek. – Temat zwolnienia w ogóle nie […]
19.01.2021
Weszło
18.01.2021

Piąty dublet Zlatana w sezonie, Milan wciąż liderem Serie A

Bramka w siedmiu kolejnych meczach. Tyle razy Zlatan Ibrahimović trafiał do siatki Cagliari. Zaczynał ponad dekadę temu w Interze Mediolan, dwa lata później strzelał dla Milanu, aż w końcu, gdy wrócił do Lombardii, przypomniał sobie o starym zwyczaju. Dzisiaj zapakował Sardyńczykom dwie sztuki i zapewnił Rossonerim trzy punkty. Sebastian Walukiewicz powinien się cieszyć, że nie było go […]
18.01.2021
Weszło FM
18.01.2021

Wtorek w Weszło FM: kolejny mecz Polaków na MŚ szczypiornistów, poszukiwanie następcy Brzęczka

Nie zdziwicie się pewnie, że we wtorek na naszej antenie wciąż dominować będzie temat selekcjonera piłkarskiej reprezentacji, ale wieczorem będziemy kibicować naszym szczypiornistom na mundialu. Szczegóły poniżej: 07:00 – 10:00 – „Dwójka bez Sternika” – w porannej audycji Moniki Wądołowskiej i Michała Łopacińskiego sporo o zwolnieniu selekcjonera Jerzego Brzęczka i ewentualnym następcy. Czy kierunek włoski […]
18.01.2021
Kanał Sportowy
18.01.2021

Hejt Park (anty)szczepionkowy – dr Michał Sutkowski i Krzysztof Stanowski

W poniedziałkowym Hejt Parku dr Michał Sutkowski (prezes Warszawskich Lekarzy Rodzinnych) i Krzysztof Stanowski​ będą odpowiadali na pytania od widzów Kanału Sportowego i słuchaczy Weszło FM! Zapraszamy na szczepionkowe QiA​, poruszymy wszystkie możliwe wątki!  
18.01.2021
Weszło
18.01.2021

Pięciu największych wygranych i przegranych za kadencji Jerzego Brzęczka

„Umarł król, niech żyje król!”. Każdy nowy władca na swoim dworze zaprowadza porządki według własnej wizji. Tak samo jest w przypadku nowych selekcjonerów. Nierzadko na pokaz, czasem chwilowo, jednak generalnie zawsze następują roszady personalne wśród sztabu trenerskiego i piłkarzy. Jerzy Brzęczek nie okazał się rewolucjonistą. Można wręcz powiedzieć, że był kimś w rodzaju namiestnika Adama […]
18.01.2021
Weszło
18.01.2021

Kowal: – Brzęczka trzeba było zwolnić w listopadzie. Najpóźniej

Tak, Jerzy Brzęczek nie nadaje się na selekcjonera reprezentacji Polski. Nie ma doświadczenia. Nie ma odpowiedniego warsztatu. Nie przedstawił żadnego pomysłu na kadrę. Nie trzyma presji. Gada głupoty. Sam napisałem, że bredzi. To wszystko prawda i trudno z tym dyskutować. Ale czy można powiedzieć – tak, to dobry moment na jego zwolnienie? Tu już mam […]
18.01.2021
Blogi i felietony
18.01.2021

Tym razem nie w czwartek… LESZEK MILEWSKI: szczęśliwej drogi już czas

Jestem zadowolony. Zadowolony ze zmiany na stanowisku pierwszego trenera reprezentacji Polski. Jerzy Brzęczek – wszyscy, którzy go znali tak mówią – to fajny gość. Dobry człowiek. Taki, na którego można liczyć. Z etyką. Tak pracy, jak i w ogóle. Gdy ratował Raków Częstochowa, w kryzysowej sytuacji wyciągał pieniądze z własnej kieszeni, by piłkarze mieli za […]
18.01.2021
Weszło
18.01.2021

Walukiewicz kontra Zlatan. Cagliari urwie punkty, czy Milan utrzyma przewagę w tabeli?

Wieczór na Półwyspie Apenińskim? Brzmi bardzo dobrze. Przed nami poniedziałkowe spotkanie Serie A, w którym lider tabeli – AC Milan – zagra z zespołem Sebastiana Walukiewicza, czyli Cagliari. Jakie typy warto rozważyć przed tym meczem? Na co postawić? Sprawdzamy ofertę naszych partnerów i podpowiadamy kilka rozwiązań. Cagliari – Milan Ostatnie mecze bezpośrednie: WWWRW Poprzednie spotkania […]
18.01.2021
Weszło
18.01.2021

Nie Bjelica, nie Giampaolo. Garść informacji w sprawie zwolnienia Brzęczka

Krzysztof Stanowski w nadzwyczajnym programie „Kanału Sportowego” zdradził sporo informacji na temat kulis zwolnienia Jerzego Brzęczka. Po rozmowie ze Zbigniewem Bońkiem wiadomo już, kto na pewno nie będzie kolejnym selekcjonerem. Ponadto poznaliśmy też powody rozstania się z Brzęczkiem akurat teraz. Jeśli chcecie obejrzeć cały program „Kanału Sportowego”, to odsyłamy na YouTube – program trwa od […]
18.01.2021
Weszło
18.01.2021

Poprawić styl, zrobić wynik, uruchomić Lewego i Zielińskiego. Co czeka nowego selekcjonera?

Jerzy Brzęczek został zwolniony, nie prowadzi już reprezentacji Polski, co oznacza, że zapewne na dniach poznamy nowego selekcjonera. To dobry moment, żeby zastanowić się nad tym, jakie zadania i wyzwania czekają go po objęciu stanowiska.  Euro 2021 Mistrzostwa Europy to kwestia prymarna. Absolutnie najważniejsza opowieść w całej tej roszadzie. Powodzenie lub niepowodzenie nowego szkoleniowca na […]
18.01.2021
Kanał Sportowy
18.01.2021

Jerzy Brzęczek zwolniony! LIVE od 15:00 – Borek, Kowal, Stanowski, Pol i Smokowski

Jerzy Brzęczek​ został zwolniony z funkcji selekcjonera reprezentacji Polski. Mateusz Borek​, Wojciech Kowalczyk​, Krzysztof Stanowski​, Michał Pol i Tomasz Smokowski zapraszają na program specjalny! 
18.01.2021
Weszło
18.01.2021

Boniek poszedł all-in. Na szali położył ocenę swoich dwóch kadencji

Zatrudnienie Adama Nawałki w roli selekcjonera reprezentacji Polski było ryzykiem. Późniejsze zatrudnienie Jerzego Brzęczka było jeszcze większym ryzykiem. Ale zwolnienie selekcjonera na trzy miesiące przed startem eliminacji do mundialu i na pięć miesięcy przed Euro to największe ryzyko, jakie Zbigniew Boniek podjął w trakcie swoich dwóch kadencji. Prezes PZPN położył właśnie na szali ocenę całej […]
18.01.2021
Weszło
18.01.2021

Boniek tak Brzęczka bronił, że aż go zwolnił

– Nie wiem, czy zmiana kogoś na ławce rezerwowych albo trenerskiej jest rozwiązaniem. Muszę się nad wszystkimi sprawami zastanowić. Mamy drużynę, która może dobrze grać w piłkę i z wieloma rywalami wygrać. Brzęczek z meczów o stawkę osiem wygrał, jeden przegrał i jeden zremisował. Jestem zadowolony, że wszystkie cele postawione przed trenerem zostały zrealizowane. Natomiast nie […]
18.01.2021
Weszło
18.01.2021

Dlaczego Brzęczek poleciał? Powodów nie brakuje

Jerzy Brzęczek został zwolniony. Szokująca informacja? Na pewno tak, jeśli mówimy o momencie. Natomiast gdyby to od nas zależało, to podjęlibyśmy taką decyzję już wcześniej. I pisaliśmy o tym wielokrotnie na Weszło. Spokojnie bylibyśmy w stanie znaleźć kilkanaście argumentów na poparcie tezy „Jerzy Brzęczek nie powinien pełnić dalej roli selekcjonera kadry”. Ale wybraliśmy pięć kluczowych. […]
18.01.2021