post Jakub Białek

Opublikowane 26.11.2020 13:03 przez

Jakub Białek

– Miał osobowość dużego dziecka i chyba do końca takim dużym dzieckiem pozostał. Czasem widziałem prawie że łzy w jego oczach. Albo może nie prawie, czasem to wręcz dosłownie. Taką bezradność – ciągle kopią, faulują, no dlaczego oni to robią? Dlaczego zabierają mi tę zabawkę, czyli piłkę, w sposób nieprzepisowy? Było to momentami rozbrajające. Michel Vautrot, z którym sędziowałem półfinał Włochy – Argentyna w Neapolu, mówił przed meczem, że musimy mieć do Diego specjalne podejście. Trochę jak do juniora, który jeszcze nie do końca respektuje zwyczaje zawodowej piłki – wspominał Diego Maradonę Michał Listkiewicz podczas rozmowy w WeszłoFM. Pięknie opowiada Listkiewicz o Argentyńczyku. Zapraszamy.

Jest pan jednym z nielicznych Polaków, którzy mieli okazję poznać Diego Maradonę.

To była relacja typowo boiskowa. Trzykrotnie byłem sędzią meczów, w których grał Maradona. I to meczów bardzo ważnych, w jego karierze kluczowych, czyli ćwierćfinału, półfinału i finału mistrzostw świata w 1990 roku. Z jednej strony udanych mistrzostw, z drugiej nie, bo przecież przegrali w finale. Chociaż wszyscy twierdzą, że byli najlepszą drużyną tego mundialu, ale akurat ten finał im tak sobie wyszedł. Do tego była jeszcze  kontrowersja dotycząca rzutu karnego.

Druga, bliższa relacja była związana z jego karierą trenerską, kiedy prowadził Argentynę na mistrzostwach świata w 2010 roku w RPA. Akurat pełniłem funkcję obserwatora sędziów na meczu Argentyny i dość długo pogadaliśmy sobie przed meczem. Oczywiście wykorzystałem zdjęcie, na którym stoimy przed finałem mistrzostw świata – Maradona, Matthäus  i trójka sędziowska. Na bazie tego zdjęcia wynikła dłuższa rozmowa. Zaczęła się od dowcipnego komentarza Diego, który stwierdził: – Nie podoba mi się, że przez te dwadzieścia lat jestem pięćdziesiąt kilogramów starszy, a ty tylko pięć.

Potem była piękna historia z koszulką. Zależało mi oczywiście na jego autografie na koszulce reprezentacji Argentyny, którą sobie wcześniej zapotrzebowałem. Niesamowitym bonusem było to, że Diego po podpisaniu zapytał, czy chciałbym jeszcze podpis jakiegoś piłkarza. Odpowiedziałem, że bardzo chętnie. Weszliśmy do szatni i siedział tam Messi przy szafce, pod ścianą. Diego skomentował: – Ten mały jest słaby, ale kiedyś może być bardzo dobry, więc może jego?

Messi podpisał i w ten sposób jestem posiadaczem unikatowej koszulki, na której są obok siebie może nawet dwaj najwięksi w historii.

Piękne. Jakaś gablotka czy ołtarzyk zostały przygotowane?

Na razie koszulka krąży. Znany wszystkim kolekcjoner i wytrawny dziennikarz, Stefan Szczepłek, który ma tych koszulek setki, wypożyczył ją ode mnie. Podobno robiła furorę na wystawie w Ołomuńcu. Oczywiście pilnuję, czy nikt jej nie skubnął. W tej chwili wraca do mnie. Chcę ją ładnie oprawić i chwalić się gościom w wyeksponowanym miejscu w domu.

Trzymamy kciuki, żeby ta koszulka wróciła! Łakomy kąsek, jakiś Gang Olsena może się na nią połasić.

Szczególnie po tej tragicznej sprawie. Po odejściu Diego ta koszulka nabiera szczególnej wymowy, wymiaru. Koszulka koszulką, najważniejsze są wspomnienia i moja opinia. Mówiłem już dziesięć, piętnaście, dwadzieścia lat temu, że to jest najlepszy piłkarz w historii światowego futbolu. Zdania nie zmieniam. Cieszy mnie, że dużo lepsi eksperci w tym zakresie, jak swego czasu najsłynniejsi polscy trenerzy, a wczoraj, słyszałem, Zbigniew Boniek, twierdzą, że tak faktycznie jest. Że wciąż jest najlepszy. Chociaż od wczoraj go z nami nie ma.

Jakim piłkarzem był Maradona do sędziowania? Czy to był gość, który często dyskutował z arbitrami? Miał o tyle problematyczną sytuację jako piłkarz, co zresztą wspominał Zbigniew Boniek, że często polowano na jego kości.

Zacznę od czegoś innego – zupełnie nie zgadzam się z opiniami, że nie jest najlepszy, bo dziś piłka jest inna, nie dałby sobie rady, kiedyś było łatwiej. Moim zdaniem to ryzykowne stwierdzenie. Tak samo można powiedzieć, że współcześni pisarze, malarze czy muzycy są lepsi od tych wielkich sprzed lat, z Chopinem, Picasso czy Prusem na czele. Nie da się tego porównać. Myślę wręcz, że dziś Maradonie byłoby nawet łatwiej, bo celowe i złośliwe faulowanie jest surowiej karane niż kiedyś. Zawodnicy musieliby albo sobie odpuścić, albo wylatywaliby z boiska po czerwonych kartkach.

Tak, w pełni popieram Zbyszka, że jednak był najlepszy i jest ciągle najlepszy. To jest trochę tak, jak po nie tak dawnej śmierci Alojzego Jarguza, naszego słynnego sędziego, na którym ja się uczyłem. Poprosiłem o napis na wiązance „zawsze będziesz najlepszy”. Identycznie jest z Maradoną – moim zdaniem zawsze będzie najlepszy, mimo że pokolenia się zmieniają. Przychodzą nowi – też świetni, też wspaniali, ale nie tak cudowni, jak Diego Maradona.

Jaki był dla sędziów? Jednym słowem – trudnym. Był bardzo emocjonalny, impulsywny. Ciągle był faulowany, więc trudno, żeby mu się to podobało. Natomiast nie był wulgarny, nie przekraczał jakiejś granicy. Nie słyszałem nigdy z jego ust polskiego słowa na „k”, po hiszpańsku na „p”, a po angielsku na „f”. Miał osobowość dużego dziecka i chyba do końca takim dużym dzieckiem pozostał. Czasem widziałem prawie że łzy w jego oczach. Albo może nie prawie, czasem to wręcz dosłownie. Taką bezradność – ciągle kopią, faulują, no dlaczego oni to robią? Dlaczego zabierają mi tę zabawkę, czyli piłkę, w sposób nieprzepisowy? Było to momentami rozbrajające. Michel Vautrot, z którym sędziowałem półfinał Włochy – Argentyna w Neapolu, mówił przed meczem, że musimy mieć do Diego specjalne podejście. Trochę jak do juniora, który jeszcze nie do końca respektuje zwyczaje zawodowej piłki.

Chcielibyśmy zapytać o rękę Boga. Jakby to wyglądało, jakby to pan stał z chorągiewką przy linii bocznej?

No tak, to był oczywiście błąd bułgarskiego sędziego, Bogdana Doczewa, który nie zauważył ręki. Chociaż bardziej asystent powinien sobie poradzić z tą sytuacją, bo ona była dość czytelna i nie taka skomplikowana. Oczywiście – można powiedzieć, że w dzisiejszych czasach tej bramki nikt by nie zaliczył, bo jest VAR. Wtedy nie było nie tylko VAR-u, ale nawet komunikacji sędziów przez mikrofon i słuchawki. Wtedy było sędziowanie na żywca, albo – teatralnym językiem – po bożemu. Gwizdek, chorągiewka, oczy i tyle.

I błądzić jest rzeczą ludzką.

Dawaliśmy sobie radę. Ciekawe jest, że wspominając Maradonę, mało kto wraca do tej sytuacji. A jeśli już, to na takiej zasadzie jak to się kiedyś podziwiało złodziejaszków, warszawskich kieszonkowców w tramwajach. No cwaniak, po prostu. Nie zły człowiek, nie złoczyńca. Po prostu spryciarz.

Ale wraca się głównie do innych jego akcji. Przede wszystkim do rajdu, najpiękniejszej akcji w historii futbolu. 1986 rok, kiedy przedryblował połowę drużyny Anglików, jak nie więcej i strzelił bramkę.

Jak Maradona był postrzegany w środowisku już po zakończeniu swojej kariery? Piłkarzem był niezaprzeczalnie wielkim, ale później już raczej upadał. Jego droga była, powiedzmy, mało ekskluzywna.

Nie był odrzucany, ale nie był też akceptowany na zasadzie „świetny kumpel, dusza towarzystwa”. Chodził swoimi drogami. Nie mógł się pogodzić z tym, że czas upływa. Że wyłącznie z własnej winy bardzo podupadł na zdrowiu i reputacji. No, ale nie zmieniało to faktu, że ciągle był wielbiony za swój geniusz piłkarski. Wydaje mi się, że się pogubił. Był człowiekiem nadwrażliwym, jak każdy artysta w każdej dziedzinie sztuki, bo moim zdaniem sport na najwyższym poziomie jest pewną odmianą sztuki. Ci najwięksi artyści są zwykle ludźmi nadwrażliwymi. Mamy przykłady wielkich muzyków, pisarzy, aktorów, którzy nie radzą sobie w życiu prywatnym. To nieradzenie sobie zapijają lub korzystają z innych używek, żeby odpłynąć w inną rzeczywistość, odrzucić te problemy. To oczywiście bardzo niebezpieczna droga donikąd. Tak było pewnie i z Maradoną. To może trochę jak z divą operową, która w pewnym wieku już nie przyciąga takiej uwagi tłumów, nie ma już tak pięknego głosu, a ciągle tą divą, gwiazdą, chce być.

Najlepszym przykładem jest Diego jako trener. Pamiętam, jak w 2010 roku w RPA wychodził na rozgrzewkę razem z piłkarzami, jeszcze robił to z premedytacją – jako ostatni, nieco spóźniony, więc cały stadion eksplodował, gdy zobaczył, że Diego wychodzi pokopać.

Takie typowe entrée.

On później tłumaczył, że robi to, żeby zdjąć presję z zawodników, bo już na rozgrzewce czują oczekiwanie tłumu, okrzyki, apele. To wyciąganie rąk przez płoty, rzucanie słów uwielbienia. To trochę zawodników z jednej strony rozkojarzało, a z drugiej – stresowało. Diego ściągał uwagę na siebie. Zawodnicy mogli spokojnie wykonywać swój plan rozgrzewkowy. To był w ogóle świetny myk, bo on zbiegał z tej rozgrzewki – byłem wtedy akurat w korytarzu – błyskawicznie brał mini-prysznic i przebierał się w garnitur. Zawsze miał je takie, jak u nas na wiejskich weselach – świecące, lejące się, krawaty nie za bardzo dobrane kolorystycznie. Widać to wszystko było z kilometra. W tym pięknym, w cudzysłowie, garniturze, zasiadał na ławce i zaczynał się mecz. Część show było już skradzione.

Mamy wrażenie, że dla ludzi, którzy pamiętają go z boiska, to takie osierocenie. Odchodzą idole, pozostaje pustka.

Jestem szczęściarzem, że z takim geniuszem futbolu zetknąłem się osobiście – w pracy, na boisku. I w roli piłkarza, w której był genialny, i w roli trenera, w której mu nie poszło. Ale i w takich życiowych sytuacjach, gdy było już z nim źle. Przyjeżdżał jeszcze czasami na kongresy FIFA, mecze pokazowe czy gale. Było widać, że to już nie jest ten człowiek, że ma ogromne problemy, że walczy sam ze sobą. Ale zawsze zdobył się na ten uśmiech. I na te oczy dużego dziecka.

Rozmawiali JAKUB BIAŁEK i DARIUSZ URBANOWICZ

Fot. FotoPyK

Opublikowane 26.11.2020 13:03 przez

Jakub Białek

Liczba komentarzy: 19
Subscribe
Powiadom o
guest
19 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
antek
antek
2 miesięcy temu

„…Chociaż wszyscy twierdzą, że byli najlepszą drużyną tego mundialu…”
Śmiałe tezy stawia pan Michał, bo wtedy jakoś wszyscy twierdzili, że Argentyna gra padlinę, a do finału przeczołgali ją Maradona z Caniggią. Kompromitacja z Kamerunem, wymęczony remis z Rumunią, remisy z Jugosławią i Włochami, marny występ w finale. Do tego wygrana z ZSRR z pomocą „boskiej ręki” i z Brazylią po obronie Częstochowy i jednym przebłysku geniuszu. Jak na najlepszą drużynę mundialu, jakieś marne te występy. Panie Michele, najlepsi byli wtedy bezdyskusyjnie Niemcy i to było widać od pierwszego meczu z typowaną na „czarnego konia” Jugosławią.

ELO 3-2-0
ELO 3-2-0
2 miesięcy temu
Reply to  antek

Pomocna „boska ręka”, była w meczu z Anglią, a nie z ZSRR

KanielOutis
KanielOutis
2 miesięcy temu
Reply to  ELO 3-2-0

Z ZSRR również, ale w zupełnie innych okolicznościach.

Markimark
Markimark
2 miesięcy temu
Reply to  ELO 3-2-0

Do tego P. Michał mówi o 1990r. A ręka Boga była 1986 z anglia w 1/4finalu.

Albert
Albert
2 miesięcy temu
Reply to  antek

Czyli identycznie jak w 2014. Argentyna doczołgała się do finału, w skali turnieju Niemcy byli dużo lepsi. Inna sprawa że w finale grali lepiej i gdyby nie zmarnowane setki higuaina i Messiego pewnie by wygrali.

Grzesiek
Grzesiek
2 miesięcy temu

To samo chciałem napisać. Argentyna była słaba, gdyby nie błąd sędziego z ZSRR, mogłaby nie wejść do fazy pucharowej. W finale z kolei Niemcy nie powinni dostać karnego, chociaż grali lepiej, przynajmniej jeśli chodzi o turniej. Karma wróciła. Ale bez Maradony nie byłoby tego finału. Szczęśliwa gra w obronie z Brazylią nic by nie dała, gdyby nie fenomenalna akcja Diego zakończona podaniem do Caniggii, który miał sytuację sam na sam. Rzadko zdarza się, żeby na takim turnieju po kiwnięciu trzech zawodników stworzyć napastnikowi taką okazję. A z Włochami i Jugosławią wiedział co zrobić z piłką, kiedy drużyna nie miała pomysłu na grę. Piłka to sport drużynowy, ale Maradona nie może do siebie pretensji za „tylko” srebrny medal Argentyny. Na dwóch z rzędu Mundialach decydował o grze drużyny, która została Mistrzem i Wicemistrzem Świata. Nikt później tego nie dokonał. Zidane w 1998 roku nie miał aż takiego udziału w zwycięstwie, a inni nawet się do tego nie zbliżyli. Dlatego Maradona był wielki. 4 lata w piłce to przepaść, a on mimo znacznie słabszej formy potrafił wykorzystać swoje umiejętności i pokonać co najmniej dwóch faworytów (Brazylia, Włochy, nie pamiętam już jak było z Jugosławią). Mistrzostwa są raz na 4 lata i tego się nie zapomina.

Paweł
Paweł
2 miesięcy temu

Już nie macie z kim wywiadów robić? Czy ten obslizgly typ nie mógł by się zaszyć w jakim domku w puszczy i nie pokazywac się.

przewalek0122
przewalek0122 (@przewalek0122)
2 miesięcy temu

Trybuna medialna, ktora ma w dooopie wydarzenia dziejace sie na ulicach polskich miast… a raptem wali czernia po oczach ku czci pilkarza, ktory mial reke Boga? Nadredaktorze drogi, Panu juz totalnie odjebalo… Przesylam ***** *** i pozostaje w skrajnym Panem zniesmaczeniu…

Marczelo Bonnetto
Marczelo Bonnetto
2 miesięcy temu
Reply to  przewalek0122

Wmieszać w żałobę po śmierci Diego, takie gówno jak marsze aborcjonistów, to może jedynie wyjątkowy dupek.

Shoot
Shoot
2 miesięcy temu
Reply to  przewalek0122

Cóż można napisać komuś takiemu? Najlepiej w jego języku: „Wyp….alać”!

Adam Pawel
Adam Pawel (@adam-pawel)
2 miesięcy temu

Zgadzam się, że Maradona był najlepszym piłkarzem wszechczasów. Owszem nie miał takich liczb, i nie grał na najwyższym poziomie tyle co Messi czy Ronaldo, ale miał to „coś”. To coś, co miał Ronaldo (gruby), Ronaldinho, może Ibra czasem – gol z połowy z przewrotki – przecież racjonalnie myślący ludzie takich rzeczy nie robią 🙂 Do tej wyliczanki można dodać jeszcze szachistę Michaiła Tala, właśnie za to nieokreślone „coś”.

kot
kot
2 miesięcy temu

Nawet przez chwilę Argentyna nie byla najlepsza na MS w 1990 r. Do finału się doczołgali na pewno dzięki Goycoachei, Maradonie i Cannigi. Argentyna z Brazylią nie istniała, ale Maradona zrobił jedną akcję, dał piłkę Cannigii i pozamiatane. Panie Listkiewicz pamięć już nie ta. Niemcy byli jak walec, to był ich turniej.

kot
kot
2 miesięcy temu

A tak w ogole zenada z tymi wywiadami, Kosecki i Listkiewicz to nie sa zadni kumple Maradony, stali obok niego na boisku i tyle.

CM711
CM711
2 miesięcy temu

PRzestańcie tę kurwę pytać o cokolwiek, o korupcji nie miał nic do powiedzenia jak rządził, więc niech spierdala śmieć.

KOCI ŁAPCI
KOCI ŁAPCI
2 miesięcy temu

Maradona pamiętał kto podniósł chorągiewkę,że był karny dla niemców za faul którego nie było w finale Arentyna-Niemcy w 1990

Won
Won
2 miesięcy temu

Kreatura od układów i korupcji

Thiago
Thiago
2 miesięcy temu

Warto zauwazyć, ze gdyby w 86 roku był var to nie tylko by nie uznano bramki strzelonej ręką, ale także tej drugiej, po rajdzie przez pól boiska Maradony. 5 sekund przed tym jak Diego dostał wtedy piłkę, Glenn Hoddle był faulowany. Na youtubie mozna znaleźć filmik z tą sytuacją.

Jareks
Jareks
2 miesięcy temu

To był zwykły idiota, kilka tzw kiwek, dobre drużyny i tyle….

OSA
OSA
2 miesięcy temu

i oto klaun ,który przekręcił Jastrzębie dając czerwone kartki i karnego … sędzia jak z piłkarskiego pokera…

Weszło
27.01.2021

Dziewięć klubów Ekstraklasy było na minusie jeszcze przed pandemią. Legia traciła najwięcej

Co dziś słychać w prasie? Coraz więcej ligowych tematów, bo w końcu za moment wraca Ekstraklasa. Znalazło się też miejsce na rozważanie o reprezentacji Polski. Mamy wywiad z wiceprezesem Widzewa i ciekawy felieton dotyczący finansów Legii. – Przechodzimy zatem do rubryki ostatniej – porównania przychodów i kosztów, czyli wyniku finansowego. Czujny czytelnik już się zorientował, […]
27.01.2021
Weszło
27.01.2021

Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka

– Strzeliłem więcej bramek w karierze niż ty rozegrałeś meczów – krzyczał kilka dni temu Zlatan do Duvana Zapaty. Milan przegrał 0:3, Kolumbijczyk trafił do siatki. – Wracaj do swoich laleczek voodoo, ośle – krzyczał dziś Zlatan do Romelu Lukaku. Milan przegrał 1:2, Belg trafił do siatki. Ewidentnie nie jest to jego najlepszy czas. A przecież dziś mógł […]
27.01.2021
Anglia
27.01.2021

Arsenal zemścił się na ekipie Jana Bednarka i odkupił sobotnie winy

Jeżeli ktoś zdecydował się włączyć starcie Southampton z Arsenalem i przegapił przez to całe show związane ze Zlatanem i Lukaku, raczej nie musi żałować tej decyzji. Była to rywalizacja na boiskach Premier League w bardzo dobrym wydaniu. Może nie w wersji premium, ale zobaczyliśmy bramki, doświadczyliśmy emocji i wielu szybkich akcji. Zwłaszcza w pierwszej odsłonie, […]
27.01.2021
Włochy
26.01.2021

Ale to było meczycho! Inter wyrzuca Milan z Pucharu Włoch

Było w tym meczu wszystko. Sporo dobrej ofensywy, wielka dramaturgia, awantura na murawie, czerwona kartka dla głównego bohatera całego widowiska. No i wisienka na torcie – piękny gol w ostatnich sekundach. Kto skusił się dzisiaj na derby Mediolanu, ten na pewno nie żałuje. Ostatecznie górą Inter. Nerazzurri pokonali Milan 2:1 i meldują się w półfinale […]
26.01.2021
Anglia
26.01.2021

Jak upokorzyć rywala na sto różnych sposobów?

O raju, gdyby to był mecz rozgrywany przez Internet, jesteśmy pewni, że Sam Allardyce rozłączyłby się najpóźniej w 30. minucie gry. Manchester City dał dzisiaj WBA dokładnie 120 sekund na ruchy. Gospodarze przez ten czas zmontowali bardzo fajną akcję, zakończoną gigantycznym zamieszaniem niemal w polu bramkowym Edersona. I to by było tyle. Potem na murawie […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Konflikt tragiczny według Thomasa Tuchela

Thomasem Tuchelem targa konflikt tragiczny. Wywodzi się z dwudziestopierwszowiecznej generacji genialnych laptopowych szkoleniowców z Hennes-Weisweiler-Akademie, utożsamia się z nią, wybija się w jej ramach, a jednocześnie jest prawdopodobnie najmniej niemieckim trenerem z tego całego wybitnego grona. Chce być najważniejszy i zarażać profesjonalizmem, ale na każdym kroku podkreśla, że jako trener niewiele może, bo wszystko zależy […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Żan Medved w Wiśle Kraków? To akurat nie musi być zły pomysł

Historia Wisły Kraków i Tima Halla to jedno wielkie nieporozumienie. W międzyczasie na Reymonta zawitał napastnik Żan Medved, wypożyczony ze Slovana Bratysława. Szczerze? Gdy pobieżnie na niego zerknęliśmy, trochę się skrzywiliśmy, ale dokładniejsza analiza tego zawodnika trochę zmieniła nasz punkt widzenia. Na ten moment względem niego można być umiarkowanym optymistą, czego zdecydowanie już na wejściu […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Pandemia potężnie uderzyła w przychody. A będzie tylko gorzej

Dwadzieścia najbogatszych klubów Europy w minionym sezonie wygenerowało przychody o 12% niższe niż rok wcześniej – tak wynika z raportu Deloitte. Najmocniej spadki widać po przychodach z transmisji i dnia meczowego. Szacunki autorów badania wskazują, że do końca trwającego sezonu największe kluby stracą łącznie około dwa miliardy euro przychodu. Czeka nas wielki kryzys na rynku […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Jak zostać bankrutem? Uczy Barcelona

„Puk, puk, komornik z tej strony. Proszę otworzyć!” – usłyszą za niedługo działacze Barcelony z nowym prezydentem na czele. Dopadnie ich pokłosie niezwykle kreatywnej księgowości Josepa Marii Bartomeu, która sprawiła, że klub musi ratować się przed upadkiem. Nie przesadzimy, mówiąc, że na horyzoncie pojawiło się realne widmo bankructwa. Tabelki Excela krzyczą hasłem ERROR, a w […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Były czasy, gdy Cracovia grała atrakcyjnie. XI dekady

Ciężko wierzyć w obecny projekt Cracovii. Mnogość obcokrajowców, niezbyt atrakcyjny styl, częste kłótnie z piłkarzami, w których klub nie zawsze ma rację. Ale w minionej dekadzie Cracovia przez pewien okres była klubem, który stawiało się za wzór efektownej piłki, przemyślanych transferów, budowania na nieoczywistych piłkarzach, którzy stawali się ligowymi gwiazdami, choć mało kto się tego […]
26.01.2021
Anglia
26.01.2021

Czy Kamil Grosicki powinien zostać w West Bromie?

Jeszcze kilka tygodni temu – odpowiadając na pytanie tytułowe – powiedzielibyśmy: absolutnie nie. Polak nie tyle nie grał w Premier League, co nawet nie łapał się na ławkę. Do początku grudnia 2020 roku jego minuty ograniczały się do meczu w Pucharze Ligi, gdzie Kamil dostał niespełna godzinę przeciwko Harrogate Town oraz… Premier League 2. Tak, […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Miał być naukowcem, a został piłkarskim ambasadorem Gorzowa Wielkopolskiego | KOPALNIA TALENTÓW

 – Gdy miałem 11 lat, powiedziałem mamie, że futbol jest u mnie na pierwszym miejscu. A mama z kolei powtarzała, że piłka nożna nie da mi chleba i muszę skupić się na szkole. Jednak postawiłem na swoim – wspomina Sebastian Walukiewicz. Był wzorowym uczniem. Z łatwością chłonął wiedzę. Od najmłodszych lat przejawiał również ogromny talent oraz […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Siła, mentalność i alternatywy w ataku. Co zyskał Milan transferem Mandżukicia?

– Cieszę się. Teraz będę miał kompana do straszenia rywali – powiedział Zlatan Ibrahimović o transferze Mario Mandżukicia do Milanu, a słowa Szweda szybko obiegły świat. Bo duetu takich walczaków jak Szwed i Chorwat wielu Rossonerim zazdrości. Mimo że wicemistrz świata z 2018 roku jesienią grał co najwyżej na miniboisku za domem, to właśnie ten transfer może okazać się […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Marcin Bułka nie przebił się w Cartagenie. Co dalej?

Wszystko wskazuje na to, że wypożyczenie Marcina Bułki z PSG do FC Cartagena trzeba będzie podsumować jako niewypał. Polski bramkarz nawet w przedostatnim obecnie zespole drugiej ligi hiszpańskiej nie potrafi wywalczyć sobie miejsca w składzie. A przecież szedł do niego, żeby wreszcie na poważnie sprawdzić się w dorosłym graniu.  Bułka ma w CV Chelsea i […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Quiz przed powrotem Ekstraklasy. Co wiesz o naszej kochanej lidze?

Być może dla kilku osób będzie to niespodzianka, ale w piątek wraca Ekstraklasa. Godzina 18, Lubin, mecz Zagłębia z Wisłą Płock. No nie możemy się doczekać. To już najwyższa pora, by budzić się z zimowego snu, dlatego postanowiliśmy odświeżyć wiedzę na temat szalenie ważnych wydarzeń z rundy jesiennej. Ile z niej pamiętacie? Sprawdźcie w naszym […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Jeszcze tylko Puchar Włoch i wakacje? Inter najmniej zapracowanym wielkim klubem

Jeśli Inter Mediolan przegra dzisiaj derbowe starcie z AC Milan, do końca sezonu pozostanie mu zaledwie 19 ligowych spotkań. Prawie cztery miesiące, oczywiście z przerwami reprezentacyjnymi i nawet nie trzydzieści godzin biegania po boiskach. Dla porównania – Manchester City tylko do końca lutego ma zaplanowanych dziewięć meczów na trzech frontach – ligowym, pucharowym oraz europejskim. […]
26.01.2021
Anglia
26.01.2021

Czy Lampard musiał tak skończyć?

Od czasów zwolnienia Jose Mourinho w 2015 roku, Chelsea była prowadzona przez pięciu różnych trenerów, w tym dwóch tymczasowych. Zaledwie jeden z nich zdołał być szkoleniowcem The Blues w więcej niż 100 spotkaniach. Wydawało się, że Frank Lampard ma wszystko, by zmienić tę sytuację. Na jego nieszczęście okazało się, że to on jest numerem pięć.  […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Derby we Włoszech, polskie akcenty w Anglii. Wtorkowy wieczór pełen hitów

Derby Mediolanu w Pucharze Włoch, dwa ciekawe starcia z Polakami w tle w Premier League – to serwuje nam dziś futbol, więc nudzić się nie będziemy. A skoro tak, to warto zerknąć na ofertę naszych kumpli. Dzięki temu możemy dziś sporo ugrać, dlatego nie przedłużając – sprawdźcie nasze propozycje typów na trzy dzisiejsze spotkania. Inter […]
26.01.2021