post Avatar

Opublikowane 25.11.2020 08:31 przez

redakcja

Van Dijk, Henderson, Salah, Alexander-Arnold, Gomez, Thiago. Brzmi imponująco, nieprawdaż? Drużyna mająca takie nazwiska powinna walczyć o najwyższe cele. A co się stanie, jeśli nagle cała ta śmietanka wypadanie z obiegu? W wypadku Liverpoolu – jak się okazało – nic wielkiego. I, trzeba przyznać, jest to absolutnie fascynujące. 

Uzasadniony strach

Przed niedzielnym meczem z Leicester, na fanów The Reds padł blady strach. Wszyscy wymienieni piłkarze byli niedostępni. Część z powodu kontuzji, część z powodu infekcji koronawirusem. Łączyło ich jedno – są podstawowymi zawodnikami Liverpoolu i ich brak oznacza znaczne osłabienie. Wystarczy tylko spojrzeć na to, kto ich zastępował.

W środku obrony zamiast Holendra i Anglika zagrał Matip oraz Fabinho, czyli obrońca numer trzy i defensywny pomocnik. Alexandera-Arnolda zastąpił James Milner, który według prawideł powinien już odpuść granie na boku obrony w wieku 34 lat, bo zwyczajnie może nie nadążyć. Thiago zastąpił Curtis Jones, który walczy o jakiekolwiek większe minuty w pierwszej drużynie Liverpoolu, zaś zamiast Hendersona – kapitana i lidera drużyny – wystąpił Naby Keita, pół piłkarz, pół szklanka.

Jedynie Salah miał zastępstwo, które w teorii nie zwiastowało obniżenia lotów. Jego rolę przejął Diogo Jota, zaliczający rewelacyjny początek przygody z klubem z Anfield.

Ostatnio pisaliśmy o nim tak:

Portugalczyk był ściągany do The Reds w roli uniwersalnego zawodnika, mogącego w razie konieczności obskoczyć każdą z pozycji ofensywnych. Jeszcze w Wolverhampton, Jota grał na lewym skrzydle oraz w środku ataku, lecz z racji dominującej prawej nogi, fani Liverpoolu widzieli piłkarza również po drugiej stronie boiska. Oczywiście tylko w razie jakiejś poważnej awarii systemu lub kontuzji któregoś z Trzech Muszkieterów. Tak, tak. Mało kto sądził, że 23-latek będzie w stanie wkroczyć do pierwszego składu.

DIEGO JOTA STRZELI GOLA ATALANCIE – KURS 2.10 W TOTALBET

Komentarze były jednoznaczne – ktoś, kto stworzy konkurencję dla ofensywnego tercetu. Ktoś, kto zluzuje Divocka Origiego w roli dżokera. Człowiek, który zastąpi Wilsona. Te teksty rodem ze stron dla fanów Liverpoolu pokazują dobitnie, w jakiej roli widziano Jotę. Oczywiście pojawiło się kilka głosów, które widziały w nim szansę na skruszenie betonu, lecz większość fanów sprowadzała transfer Portugalczyka do funkcji poszerzenia składu, wygryzienia stałych zmienników, ewentualnego naciskania na kogoś z wyjściowego trio.

W końcu jednak Diogo Jota zadebiutował w barwach The Reds i ludzie zwariowali.

Portugalczyk dwunastu meczach tego sezonu strzelił osiem goli. To dużo więcej niż Roberto Firmino przez cały rok. Cholernie znamienne.

Tak czy inaczej, jedna jaskółka wiosny nie czyni, a tak załatana kadra stawiała pod znakiem zapytania wygraną Liverpoolu nad Leicester. Kontuzje to jedno, ale nie pomagała też forma przeciwników. Przed kolejką Lisy znajdowały się na pierwszym miejscu, mając za sobą imponujące zwycięstwa nad Wolverhampton, Leeds United i Manchesterem City. Można się było bać.

A jednak w meczu przeciwko The Reds nie zrobili sztycha. Byli bezjajeczni. Ich ofensywna gra, która doprowadziła do zdobycia osiemnastu bramek (trzeci wynik w lidze) nagle zupełnie się zagubiła i nie potrafiła stworzyć żadnej groźnej akcji pod bramką Alissona. Ich defensywa – która w Premier League była najlepszą pod względem straconych bramek – rozpuściła się niczym podeszwa taniego trampka, którego położyliśmy zbyt blisko obozowego ogniska. Stracili aż trzy gole.

Nokaut.

To teraz zadajmy sobie pytanie: jakim cudem osłabiony Liverpool jest aż tak dobry?

Sztuka zarządzania

Trudno na to pytanie odpowiedzieć jednoznacznie. Przecież i kibice The Reds, i różnoracy eksperci byli zgodni przynajmniej w jednej kwestii. Jakiej? Ano takiej, że klub z Anfield przespał okienko transferowe, nie ubezpieczając się na wypadek utraty czołowych defensorów i bramkarza. Że choć Jurgen Klopp jest wielkim zwolennikiem przewagi treningu nad transferami, to szeroką kadrę w tych czasach trzeba mieć i już. Koniec. Kropka.

Głosy te wzmogły się w momencie, gdy Klopp stracił nie tylko Van Dijka, ale też Matipa, ale później też Gomeza, który do tej pory pełnił funkcję zabezpieczającą i uspokajającą na wypadek niefortunnych zdarzeń losowych. Doszło więc nawet do tego, że przeciwko West Hamowi United, do pierwszego składu oddelegowano Nathaniela Phillipsa, chłopaka, który nie przebił się do pierwszego składu Stuttgartu. Stuttgart a Liverpool – chyba widzicie różnicę, nie?

A jednak to właśnie Phillips został wybrany Zawodnikiem Meczu w starciu z londyńczykami.

LIVERPOOL STRZELI JUTRO ATALANCIE, A ATALANTA NIE STRZELI LIVERPOOLOWI LUB ODWROTNIE – KURS 2.77 W TOTOLOTKU

Klopp i jego podopieczni znowu się wykaraskali. Ale niewiele, ciutkę, i nie na długo. Powrót z przerwy reprezentacyjnej mógł oznaczać zderzenie z rzeczywistością, ale w klubie nikt nie miał czasu na długie wylewanie łez nad nieobecnymi. Trzeba było brać się do pracy i to na pełnych obrotach. Zawodnicy z kadr wracali najczęściej prywatnymi samolotami. Dzięki temu Klopp i jego sztab zaoszczędzili trochę niezbędnego czasu i piłkarze mogli szybciej dostać się pod czujne ręce masażystów i fizjoterapeutów, których rola w tym sezonie, napchanym go granic przyzwoitości, jest wręcz nieoceniona.

Pomógł też nowy obiekt – Kirby. Ludzie związani z klubem w rozmowie dla The Atheltic podkreślają, że Melwood było historycznym obiektem, lecz nowa baza treningowa wzniosła klub na jeszcze wyższy poziom. Wszystko jest łatwiejsze, bardziej nowoczesne, przygotowane z myślą o tym, jak ułatwić ludziom pracę. A tej Liverpool będzie miał sporo – do końca roku rozegra jeszcze dziesięć meczów do rozegrania. To jeden na średnio 3.6 dnia.

Zapieprz.

Baza została usprawniona także pod kątem analitycznym. Swój pierwszy wielki test zdała olśniewająco. Liverpool, przeciwko Leicester, wykorzystał jedną z nielicznych słabości Lisów – rzuty rożne. To właśnie po dwóch stałych fragmentach padły dwa gole The Reds. Jeden autorstwa Roberto Firmino, drugi po samobóju Johny’ego Evansa.

Gracze mistrzów Anglii – Diogo Jota i Sadio Mane – absorbowali uwagę najważniejszych obrońców drużyny Brendana Rodgersa, wyciągali ich z centrum akcji i dzięki temu tworzyły się doskonałe okazje strzeleckie. Nie dałoby się tego dostrzec, ani tym bardziej zrobić, bez dostępności do najlepszych narzędzi analitycznych. Co do tego nie ma żadnych wątpliwości.

Podobnie jest zresztą z golem Diogo Joty. Portugalczyk trafił do siatki po kombinacji trzydziestu podań. Tak długiej, tak składnej akcji Liverpool nie wyprowadził od – uwaga – czternastu lat. Przypomnijmy: The Reds grali drugim składem. Zdziesiątkowani, osłabieni, przetrzebieni zmajstrowali akcję, której nie mogli dokonać nawet w pierwszym garniturze.

Klopp znowu udowodnił, że – najzwyczajniej w świecie – zna się na robocie i dysponuje sztabem ludzi, który potrafi stanąć na wysokości zadania. Zamiast narzekać na braki kadrowe, Niemiec tylko uśmiecha się i przypomina, jak fantastycznych ma rezerwowych.

Skreślić Liverpool? Chyba możemy o tym zapomnieć.

Atalanto, miej się na baczności

Tym bardziej, że Atalanta, ich rywal w czwartej kolejce Ligi Mistrzów, też ma swoje problemy. Włosi zaledwie zremisowali swój mecz ze Spezią. We włoskiej drużynie kulało przede wszystkim wykończenie akcji – Mario Pasalić kilkukrotnie mógł pokonać Provedela, lecz bramkarz beniaminka za każdym razem był lepszy od rywala. A, pół-żartem, pół-serio, niewykorzystane okazje lubią się mścić. Tym bardziej, jeśli naprzeciwko ma się rozpędzoną, niezatrzymaną, machinę Jurgena Kloppa.

Nie można też deprecjonować faktu, że ubiegłoroczny ćwierćfinalista Ligi Mistrzów niespokojnie często pozwalał Spezi poszaleć w ataku. Szczególnie groźne były poczynania Nzoli, mającego łatwość w dochodzeniu do sytuacji i uwalnianiu się spod opieki, lecz nie potrafiącego wykorzystać stworzonej okazji. To być może śmiała teza, lecz trudno oprzeć się wrażeniu, że gdyby na miejscu Francuza był Diogo Jota, Atalanta swój mecz skończyłaby na tarczy.

ATALANTA SPRAWI SENSACJĘ I UTRZE NOSA LIVERPOOLOWI – KURS 4.30 W TOTALBET

Przeciwko Liverpoolowi Włosi nie będą mogli pozwolić sobie na tak kosztowne błędy. Mają rywala osłabionego, zmęczonego jeden dzień bardziej niż oni sami. Lecz jednocześnie mają rywala, który nie zna sensu słów takich jak: “cierpienie”, “osłabienie”, “przemęczenie”. I właśnie przeciwko temu rywalowi muszą wyrwać punkty, jeśli nie marzą o nerwówce w kwestii wyjścia z grupy.

A The Reds? The Reds mogą i pewnie zrobią wszystko, by wydawało się, że muszą. Na Włochów znów oddelegowani zostaną głównie drugorzędni zawodnicy oraz – prawdopodobnie – Mo Salah, który już będzie do dyspozycji trenera. Tak się składa, że wszyscy mają coś do udowodnienia. Bo może właśnie to tego głodu zwycięstwa potrzeba tej drużynie po tym, jak w ostatnich latach wygrała Ligę Mistrzów i mistrzostwo Anglii. Może, paradoksalnie, to właśnie te problemy, te kontuzje, te absencje, te braki kadrowe sprawią, że Liverpool zyska ogień, którym charakteryzował się, gdy jeszcze nie wygrywał trofeów.

Ale to by była piękna historia.

Fot. Newspix

Opublikowane 25.11.2020 08:31 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 2
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
kgjggfdjashdgsaasdsagsdhdgdasgssgas
kgjggfdjashdgsaasdsagsdhdgdasgssgas
2 miesięcy temu

https://betnicetypy.blogspot.com/ – Trafili ostatnio kurs 600 i zdjęcie kuponu mają na blogu! polecam bo zarobiłem razem z nimi na tym kuponie. Mają juz kolejny kupon z kursem miedzy 500-1000!

DżejsonDeRulo
DżejsonDeRulo
2 miesięcy temu

Naprawdę widział bym na Anfield Janka Bednarka, już Klopp wyciągnąłby z niego najlepsze atuty, a te chwile dekoncentracji, które teraz kosztują gole min w reprezentacji, odstawiłby głęboko do lamusa.

Weszło
27.01.2021

Dziewięć klubów Ekstraklasy było na minusie jeszcze przed pandemią. Legia traciła najwięcej

Co dziś słychać w prasie? Coraz więcej ligowych tematów, bo w końcu za moment wraca Ekstraklasa. Znalazło się też miejsce na rozważanie o reprezentacji Polski. Mamy wywiad z wiceprezesem Widzewa i ciekawy felieton dotyczący finansów Legii. – Przechodzimy zatem do rubryki ostatniej – porównania przychodów i kosztów, czyli wyniku finansowego. Czujny czytelnik już się zorientował, […]
27.01.2021
Weszło
27.01.2021

Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka

– Strzeliłem więcej bramek w karierze niż ty rozegrałeś meczów – krzyczał kilka dni temu Zlatan do Duvana Zapaty. Milan przegrał 0:3, Kolumbijczyk trafił do siatki. – Wracaj do swoich laleczek voodoo, ośle – krzyczał dziś Zlatan do Romelu Lukaku. Milan przegrał 1:2, Belg trafił do siatki. Ewidentnie nie jest to jego najlepszy czas. A przecież dziś mógł […]
27.01.2021
Anglia
27.01.2021

Arsenal zemścił się na ekipie Jana Bednarka i odkupił sobotnie winy

Jeżeli ktoś zdecydował się włączyć starcie Southampton z Arsenalem i przegapił przez to całe show związane ze Zlatanem i Lukaku, raczej nie musi żałować tej decyzji. Była to rywalizacja na boiskach Premier League w bardzo dobrym wydaniu. Może nie w wersji premium, ale zobaczyliśmy bramki, doświadczyliśmy emocji i wielu szybkich akcji. Zwłaszcza w pierwszej odsłonie, […]
27.01.2021
Włochy
26.01.2021

Ale to było meczycho! Inter wyrzuca Milan z Pucharu Włoch

Było w tym meczu wszystko. Sporo dobrej ofensywy, wielka dramaturgia, awantura na murawie, czerwona kartka dla głównego bohatera całego widowiska. No i wisienka na torcie – piękny gol w ostatnich sekundach. Kto skusił się dzisiaj na derby Mediolanu, ten na pewno nie żałuje. Ostatecznie górą Inter. Nerazzurri pokonali Milan 2:1 i meldują się w półfinale […]
26.01.2021
Anglia
26.01.2021

Jak upokorzyć rywala na sto różnych sposobów?

O raju, gdyby to był mecz rozgrywany przez Internet, jesteśmy pewni, że Sam Allardyce rozłączyłby się najpóźniej w 30. minucie gry. Manchester City dał dzisiaj WBA dokładnie 120 sekund na ruchy. Gospodarze przez ten czas zmontowali bardzo fajną akcję, zakończoną gigantycznym zamieszaniem niemal w polu bramkowym Edersona. I to by było tyle. Potem na murawie […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Konflikt tragiczny według Thomasa Tuchela

Thomasem Tuchelem targa konflikt tragiczny. Wywodzi się z dwudziestopierwszowiecznej generacji genialnych laptopowych szkoleniowców z Hennes-Weisweiler-Akademie, utożsamia się z nią, wybija się w jej ramach, a jednocześnie jest prawdopodobnie najmniej niemieckim trenerem z tego całego wybitnego grona. Chce być najważniejszy i zarażać profesjonalizmem, ale na każdym kroku podkreśla, że jako trener niewiele może, bo wszystko zależy […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Żan Medved w Wiśle Kraków? To akurat nie musi być zły pomysł

Historia Wisły Kraków i Tima Halla to jedno wielkie nieporozumienie. W międzyczasie na Reymonta zawitał napastnik Żan Medved, wypożyczony ze Slovana Bratysława. Szczerze? Gdy pobieżnie na niego zerknęliśmy, trochę się skrzywiliśmy, ale dokładniejsza analiza tego zawodnika trochę zmieniła nasz punkt widzenia. Na ten moment względem niego można być umiarkowanym optymistą, czego zdecydowanie już na wejściu […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Pandemia potężnie uderzyła w przychody. A będzie tylko gorzej

Dwadzieścia najbogatszych klubów Europy w minionym sezonie wygenerowało przychody o 12% niższe niż rok wcześniej – tak wynika z raportu Deloitte. Najmocniej spadki widać po przychodach z transmisji i dnia meczowego. Szacunki autorów badania wskazują, że do końca trwającego sezonu największe kluby stracą łącznie około dwa miliardy euro przychodu. Czeka nas wielki kryzys na rynku […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Jak zostać bankrutem? Uczy Barcelona

„Puk, puk, komornik z tej strony. Proszę otworzyć!” – usłyszą za niedługo działacze Barcelony z nowym prezydentem na czele. Dopadnie ich pokłosie niezwykle kreatywnej księgowości Josepa Marii Bartomeu, która sprawiła, że klub musi ratować się przed upadkiem. Nie przesadzimy, mówiąc, że na horyzoncie pojawiło się realne widmo bankructwa. Tabelki Excela krzyczą hasłem ERROR, a w […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Były czasy, gdy Cracovia grała atrakcyjnie. XI dekady

Ciężko wierzyć w obecny projekt Cracovii. Mnogość obcokrajowców, niezbyt atrakcyjny styl, częste kłótnie z piłkarzami, w których klub nie zawsze ma rację. Ale w minionej dekadzie Cracovia przez pewien okres była klubem, który stawiało się za wzór efektownej piłki, przemyślanych transferów, budowania na nieoczywistych piłkarzach, którzy stawali się ligowymi gwiazdami, choć mało kto się tego […]
26.01.2021
Anglia
26.01.2021

Czy Kamil Grosicki powinien zostać w West Bromie?

Jeszcze kilka tygodni temu – odpowiadając na pytanie tytułowe – powiedzielibyśmy: absolutnie nie. Polak nie tyle nie grał w Premier League, co nawet nie łapał się na ławkę. Do początku grudnia 2020 roku jego minuty ograniczały się do meczu w Pucharze Ligi, gdzie Kamil dostał niespełna godzinę przeciwko Harrogate Town oraz… Premier League 2. Tak, […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Miał być naukowcem, a został piłkarskim ambasadorem Gorzowa Wielkopolskiego | KOPALNIA TALENTÓW

 – Gdy miałem 11 lat, powiedziałem mamie, że futbol jest u mnie na pierwszym miejscu. A mama z kolei powtarzała, że piłka nożna nie da mi chleba i muszę skupić się na szkole. Jednak postawiłem na swoim – wspomina Sebastian Walukiewicz. Był wzorowym uczniem. Z łatwością chłonął wiedzę. Od najmłodszych lat przejawiał również ogromny talent oraz […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Siła, mentalność i alternatywy w ataku. Co zyskał Milan transferem Mandżukicia?

– Cieszę się. Teraz będę miał kompana do straszenia rywali – powiedział Zlatan Ibrahimović o transferze Mario Mandżukicia do Milanu, a słowa Szweda szybko obiegły świat. Bo duetu takich walczaków jak Szwed i Chorwat wielu Rossonerim zazdrości. Mimo że wicemistrz świata z 2018 roku jesienią grał co najwyżej na miniboisku za domem, to właśnie ten transfer może okazać się […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Marcin Bułka nie przebił się w Cartagenie. Co dalej?

Wszystko wskazuje na to, że wypożyczenie Marcina Bułki z PSG do FC Cartagena trzeba będzie podsumować jako niewypał. Polski bramkarz nawet w przedostatnim obecnie zespole drugiej ligi hiszpańskiej nie potrafi wywalczyć sobie miejsca w składzie. A przecież szedł do niego, żeby wreszcie na poważnie sprawdzić się w dorosłym graniu.  Bułka ma w CV Chelsea i […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Quiz przed powrotem Ekstraklasy. Co wiesz o naszej kochanej lidze?

Być może dla kilku osób będzie to niespodzianka, ale w piątek wraca Ekstraklasa. Godzina 18, Lubin, mecz Zagłębia z Wisłą Płock. No nie możemy się doczekać. To już najwyższa pora, by budzić się z zimowego snu, dlatego postanowiliśmy odświeżyć wiedzę na temat szalenie ważnych wydarzeń z rundy jesiennej. Ile z niej pamiętacie? Sprawdźcie w naszym […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Jeszcze tylko Puchar Włoch i wakacje? Inter najmniej zapracowanym wielkim klubem

Jeśli Inter Mediolan przegra dzisiaj derbowe starcie z AC Milan, do końca sezonu pozostanie mu zaledwie 19 ligowych spotkań. Prawie cztery miesiące, oczywiście z przerwami reprezentacyjnymi i nawet nie trzydzieści godzin biegania po boiskach. Dla porównania – Manchester City tylko do końca lutego ma zaplanowanych dziewięć meczów na trzech frontach – ligowym, pucharowym oraz europejskim. […]
26.01.2021
Anglia
26.01.2021

Czy Lampard musiał tak skończyć?

Od czasów zwolnienia Jose Mourinho w 2015 roku, Chelsea była prowadzona przez pięciu różnych trenerów, w tym dwóch tymczasowych. Zaledwie jeden z nich zdołał być szkoleniowcem The Blues w więcej niż 100 spotkaniach. Wydawało się, że Frank Lampard ma wszystko, by zmienić tę sytuację. Na jego nieszczęście okazało się, że to on jest numerem pięć.  […]
26.01.2021
Weszło
26.01.2021

Derby we Włoszech, polskie akcenty w Anglii. Wtorkowy wieczór pełen hitów

Derby Mediolanu w Pucharze Włoch, dwa ciekawe starcia z Polakami w tle w Premier League – to serwuje nam dziś futbol, więc nudzić się nie będziemy. A skoro tak, to warto zerknąć na ofertę naszych kumpli. Dzięki temu możemy dziś sporo ugrać, dlatego nie przedłużając – sprawdźcie nasze propozycje typów na trzy dzisiejsze spotkania. Inter […]
26.01.2021