post Avatar

Opublikowane 18.11.2020 20:19 przez

redakcja

Nieprawdopodobne jak depresyjne widowisko udało się dzisiaj stworzyć pierwszej lidze. Radom. Listopad. Szarobura pogoda. Tragiczna murawa. Zacinający się obraz podczas transmisji Ipli. No i oni. Dwudziestu dwóch bohaterów z Radomia i Łodzi, którzy postanowili dostosować się do okoliczności. Jak wiadomo – słoneczny hiszpański futbol ŁKS-u sporo traci, gdy rywal nie ogranicza się do roli pachołków treningowych. Dziś Radomiak pachołków w niczym nie przypominał i zasłużenie – choć po brzydkim meczu – ograł podopiecznych Wojciecha Stawowego.

Wiele o tym spotkaniu mówi fakt, że kompletnie nie pamiętamy jakiegokolwiek udanego zagrania w wykonaniu Pirulo. Pierwszoligowy magik, który co mecz wrzuca jeśli nie gole i asysty, to chociaż świetne dryblingi. Tutaj? Kompletnie odcięty od podań, od grania, a wnosząc po jego zniechęconych spacerach po stracie piłki – też odcięty od chęci życia w tej listopadowej mizerii. Sami nie wiemy, czy to zarzut wobec ełkaesiaków – bo niewidoczni byli też do tej pory świetni Dominguez i Trąbka – czy jednak pochwała dla Dariusza Banasika.

Radomiak bowiem zagrał dzisiaj po prostu niesłychanie konsekwentnie. Był cofnięty głęboko, momentami bardzo głęboko, ale nie ograniczał się do wybijanki. Wręcz przeciwnie, już w pierwszej połowie dwukrotnie bardzo groźnie kontrował, a po przerwie miał absolutną „setkę”, gdy Karol Angielski z pięciu metrów trafił w poprzeczkę. Rzut karny w 85. minucie – po kolejnym dynamicznym i szybkim ataku – jedynie spuentował ten występ. ŁKS miał piłkę, tak jak zawsze, ale tym razem wszystkie jego wysiłki odbijały się od ściany na 25. metrze. Tak naprawdę jedyne zagrożenie dla bramki gospodarzy ŁKS tworzył… podrzucając piłkę nad tym murem.

Przed przerwą – gdy Trąbka puścił górne podanie za plecy obrońców, a Klimczak obił poprzeczkę. Po przerwie – gdy sam na sam wyszedł Sekulski. Poza tym jakieś niegroźne uderzenia z dystansu i… niewiele więcej.

Tak zneutralizować atuty lidera ligi, który wygrał 10 z 11 dotychczasowych meczów? Czapki z głów przed architektem.

Jeśli do czegoś się przyczepić, to do decyzji podejmowanych przez piłkarzy Radomiaka. Tak naprawdę ŁKS mógł zostać skaleczony o wiele boleśniej, ale poza niewykorzystaną okazją Angielskiego, złe wybory w kluczowych momentach podejmowali Leandro i Gąska, który wbiegł swojemu koledze w paradę. Oczywiście, postronni kibice pewnie nas upomną, że można by się też przyczepić do tzw. aspektów wizualnych, ale na dobrą sprawę – co ten Radomiak miał więcej zrobić? Bez dwóch podstawowych obrońców, na meczu z murowanym faworytem do wygrania całej ligi – trzeba było mecz zabić.

Radomiak nie tylko to wyśmienicie wykonał, zachowując czyste konto, ale jeszcze dodał coś ekstra – bo tak trzeba określić wszystkie trzy świetne akcje ofensywne gospodarzy. Czy wobec tego czas wołać na alarm, że ŁKS się skończył? Mimo wszystko – nie. Łodzianie grają praktycznie non stop po swojej kwarantannowej przerwie, i tak bardzo długo utrzymywali świeżość i energię, zwłaszcza biorąc pod uwagę urazy, szczególnie wśród młodzieżowców. Natomiast dzisiaj reszta ligi otrzymała wyraźny sygnał – mądre i głębokie cofnięcie całej ekipy, przytomne kontry i nawet ten potwór z Łodzi przestaje być straszny.

Co ważne – Bruk-Bet Termalica ma już tylko jeden punkt mniej, ale również i jeden zaległy mecz. A ŁKS ma przed sobą maraton trudnych meczów, z wyjazdami do Łęcznej i Niecieczy na czele. Może się okazać, że ten fantastyczny start wcale nie musi się skończyć wyjątkowo spokojną zimą.

RADOMIAK RADOM – ŁKS ŁÓDŹ 1:0 (0:0)

Leandro 85′

Fot.Newspix

Opublikowane 18.11.2020 20:19 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 32
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Opos
Opos

A teraz wszyscy miłośnicy Zakolaka i KS Byczyna szable w dłoń i brendzlowac się…

Soeth
Soeth

ŁKS zagrał bardzo słabo, ale ten Radomiak to takie „menele antyfutbolowe”. W piłkę grać za bardzo nie potrafią, wszyscy w obronie i z kontry, każde dotknięcie to ryczą jak zarzynani, padają i leżą 3 minuty. A i ta murawa, lepsze widziałem w okręgówce.

Rrr1910
Rrr1910

Dupa Cię będzie bolała jeszcze tydzień! Ale nie przejmuj się zetnij pejsy! I wróć do szkoły Radomiak wygrał dziś i tyle przegraliscie mecz pierwszy i tyle ! Kiedyś musiało to nastąpić! A że w Radomiu to miód na moje serce !

Radomiak
Radomiak

Nie lubię gdy Menel wypowiada się na temat gry w piłkę. Radom Łódź 2:0

Max
Max

Zaczęły się mecze ŁKSu z czołówką, zaczęły się schody. Jeśli murawa mocno taka sobie, to trzeba było dostosować styl gry do warunków panujących na boisku, a nie bezsensownie wymieniać piedylion bezproduktywnych podań. Jest jesień, nie wszędzie murawa będzie przypominać dywan. Niestety, ŁKS, to stylowo klub jednowymiarowy. Albo klepanka, albo nic. Ciężko o klepankę, bo przeciwnik taktycznie ogarnięty, wtedy momentalnie bęcki.
Moim zdaniem, to dopiero początek owych bęcków. Zobaczycie. Kabaretowa tiki – taka jest dobra na pierwszoligowych słabeuszy, co najdobitniej pokazała ekstraklasa, gdzie ŁKS ogrywany praktycznie przez wszystkich, będąc kompromitacją rozgrywek 19/20.
Stawowemu też już chyba odbija sodóweczka. Najlepszy w ostatnich meczach Moros posadzony na ławie, bo trenorio ma swój świat…

Piotr
Piotr

Ale pamiętasz o tym, że w Ekstraklasie ŁKS występował składem którego 7 zawodników pamiętało jeszcze III ligę? Wiesz o tym, że do I ligi ŁKS przystępował z nadzieja na utrzymanie a awansował?
To był awans ponad stan i to znacznie, stąd zapłacił ŁKS za to spadkiem.
Teraz ŁKS ma personalnie o wiele silnejszą drużynę niż ta, która zaczynała sezon w Ekstraklasie. Z miejca stał się faorytem ligi a wydaje sie, że rezerwy jeszcze są.
Co do spotkań z ‚czołókwą’ to pamiętaj, że ŁKS ma już na rozkładzie Odrę Opole choćby, która po przegranej z ŁKS zaliczyła świetną serię zwycięstw. Nie przegrał też w Gdyni. Teraz pierwsza porażka z Radomiakiem (który do czołówki moim zdaniem nie należy).
Kto jeszcze z czołówki został? Nieciecza i Łęczna?
Zauważ, że z czołówki, to ŁKS najwięcej spotkań rozegrał na wyjeździe… W zasadzie mając w rundzie jesiennej całą tą ‚czołówkę’ w spotkaniach wyjazdowych. Jakie prgnozy na wiosnę?

Co do Carlosa Morosa, pełna zgoda gdy grał prezenowtował się bardzo dobrze i ciężko wytłumaczyć dlaczego Stawowy go posadził. Teraz Dąbrowski powinien czekać na swoją szansę.

heretyk
heretyk

ŁKS ma (przynajmniej do tej pory) najlepszą ekipę w tej lidze i raczej ją wygrają na sporym luzie, ale przegrać po raz pierwszy powinni już wcześniej z Resovią, wtedy wygrać pomógł im sędzia, bez jego pomocy tamtego meczu nie powinni nawet zremisować – i gdyby tak się stało tabela wyglądałaby trochę inaczej. Ale nie zmienia to faktu, że wg mnie grają najlepszą piłkę w tej rundzie w całej I lidze. Zobaczymy w jakiej formie będą po zimie z panem Wojciechem S., „najlepszym trenerem ligowym”. W Polsce dobrze często drużyny które dobrze idą jesienią, mają sporą zadyszkę na wiosnę.

Jacek
Jacek

Co za wysrany artykuł. Masakra. ŁKS jest najlepszy w tej lidze czy wam sie podoba czy nie.

element tłuszczu
element tłuszczu

Najlepszy? Co najwyżej w twoich mokrych snach.

Jakub Olkiewicz
Jakub Olkiewicz

Technicznie rzecz ujmując, to jest najlepszy nie w czyichkolwiek snach, ale w ligowej tabeli, która zwyczajowo jest traktowana jako całkiem solidny wyznacznik siły drużyn. 😛

pierwsze koty za płoty
pierwsze koty za płoty

Zobaczymy twój wyraz twarzy na koniec sezonu. Rok temu też na początku piałeś z zachwytu, a po pierwszych porażkach robiłeś dobrą minę do złej gry, twierdząc, że ŁKS bawi się w Ekstraklasę. Pod koniec sezonu zostało jedynie zgrzytanie zębami i śmiech przez łzy 😀

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie

Tak, tak. Warta w ubiegłym sezonie mniej więcej w tym momencie niszczyła tabelę i to nie o punkcik. A potem okazało się, że jednak baraże. Tak że… spokojnie.

Hulk Hogan ze Szwecji
Hulk Hogan ze Szwecji

Czemu wysrany – ŁKS może być najlepszym zespołem w tej lidze, wskazuje na to chociażby tabela, ale w dzisiejszym meczu po prostu zagrał słabo i bezzębnie jak emeryt, który zostawił sztuczną szczenkę w szklance.

Boisko było fatalne, ale przeszkadzało obu drużynom w takim samym stopniu.

Piotr
Piotr

Jednak boisko przeszkadza trochę mniej w przypadku gdy ustawisz się całą drużyną na 25 metrze i lagujesz do przodu na wysuniętego napastnika/skrzydłowego.
Gdy próbujesz rozegrać tak cofniętego rywala na polu ziemniaków, gdzie piłka podskakuje lub nagle zwalnia, to już jest problem.

Choć to akurat ŁKS w zupełności nie tłumaczy, bo zagrali bardzo słabo. Boisko przeszkadzało ale nie tłumaczy całkiem tego spotkania.

Hulk Hogan ze Szwecji
Hulk Hogan ze Szwecji

piotr – ale ŁKS generalnie tracił piłkę na linii środkowej boiska więc w czym mu bardziej przeszkadzało to boisko – w wymianianiu bezproduktywnych podań między środkowymi obrońcami, których nikt nie atakował, bo przeciwnik grał raczej niskim presingiem?

Przecież tu nie chodzi o to, że ŁKS miał problem gdyż jak zaczynali grać brasiliane na 20 metrze od bramki – krótkie podania, sztuczki techniczne itp. – to im piłka podskakiwała na kępce trawy.

Nie, 90% akcji było kasowanych max na 35 metrze od bramki.

ŁKS miał problem bo nie był w stanie podejść do 20 metra a Hiszpanie nawet nie dostali piłki do nogi wiecej niż 2-3 razy w całym meczu…

Piotr
Piotr

Chyba o innym meczu mówimy, bo Dominguez to miał piłkę przy nodze w zasadzie za każdym razem gdy ŁKS był przy piłce. Corral, w sumie też był pod grą ale każdy jego kontakt z piłką to był faul rywala na nim.

Najwięcej strat ŁKS zaliczył w obszarze 25-30m od bramki, czyli tam gdzie operowały dwie formacje Radomiaka.
Pisanie, że 90% akcji była kasowana max na 35 oznaczałoby że ŁKS z własnej połowy nie mógł wyjść a pod bramkę Radomiaka nie był w stanie dotrzeć.

Obejrzyj proszę jakikolwiek skrót z meczu ŁKSu z wcześniejszych spotkań, zobacz ile razy potrafili od własnej bramki przejść podaniami podaniami pod bramkę rywala i stworzyć zagrożenie – często grając na jeden kontakt.
ŁKS rozgrywał często piłkę 20-30 podaniami we wcześniejszych meczach zanim zdobył bramkę.
W Radomiu przy piłce podskakującej na nierównościach niektórzy zawodnicy mieli problem z jej przyjęciem a co dopiero mówić o odegraniu z pierwszej piłki.
I to nie jest tak, że zawodnicy ŁKS byli uprzedzani i odcinani wyłącznie przez zawodników Radomiaka.
No nie, była też masa podań nie w tempo po tym jak piłka na murawie po prostu zwolniła, lub do nikogo gdy przy próbie zagrania z pierwszej piłki oddawali piłkę rywalowi lub w aut.

Winą zawodników ŁKS jest tu moim zdaniem to, że widząc iż nie da się grać ich rutynowej piłki na tak fatalnej murawie i przy tak ustawionym rywalu, nie próbowali zagrać bardziej bezpośrednio i nie starali się oddawać strzałów choćby z nieprzygotowanych pozycji.
W takich meczach o wyniku często decyduje przypadek i tak też było tym razem.

Hulk Hogan ze Szwecji
Hulk Hogan ze Szwecji

Nie mam zamiaru się kłócić, bo nie o to mi chodzi więc podsumujmy krótko fakty:

– stan murawy w Radomiu woła o pomstę do nieba – boisko nie jest gotowe na to, zeby grały na nim dwa zespoły – Radomiakowi taka nawierzchnia też nie pomaga, bo pomijając ten mecz z ŁKS-em to raczej w większości spotkań ta drużyna stara się prowadzić grę – posiadanie piłki rzadko spada poniżej 50% i nawet w meczach w których rywal grał w przewadze Radomiak miał wyższe posiadanie piłki patrz Odra O./Z. Sosnowiec

– ŁKS generalnie fajnie operuje piłką, ale w momencie kiedy rywal i boisko postawią inne warunki niż zazwyczaj nie ma żadnej refleksji i stwierdzenia, że jednak taktykę trzeba dostosowac do dnia, a nie walić bezsensownie głową w mur.

– trudno miec pretensje do gospodarzy, że grajac bez dwóch podstawowych obrońców, którzy pauzowali za kartki postanowili wyjść z takim a nie innym nastawieniem – czyli zabezpieczyć się przed strata bramki odpowiednio ustawioną drugą linią i utrudnić przeciwnikowi jego naturalną grę.

To nie jest tak, że Radomiak > ŁKS jeśli chodzi o umiejętności.
Po prostu jesli chodzi o przygotowanie zespołu do konkretnego spotkania mamy wynik:
Banasik – Stawowy 1:0

Jedna taktyka zadziałała, druga nie. W rewanżu może być odwrotnie.

Radomiak
Radomiak

Do Łodzi płynie kasa z transmisji… Czemu wczorajszego meczu polsat nie transmitowal..? Czy ktoś to przewidział co bedzie sie działo. Tylko RADOMIAK…!!!

Rudy zlodziej
Rudy zlodziej

Kasujcie pismaki wpisy. Miernoty nie potrafily wygrac, a to dopiero poczatek.

KSB
KSB

Jeżeli takie mieronoty są w czubie tabeli to co powiedziec o reszcie zespołów?

Rudy zlodziej
Rudy zlodziej

Poczekaj na koniec sezonu celebryto. Moze gwiazdory z Łodzi pochlaly przed meczem jak to mawial Bogus Linda i stad murawa byla za długa….. zreszta, 3pkt zostaja w Radomiu. Leo dobil gwozdzia.

(((((((((((
(((((((((((

baraFO RANdom

ŁuKaSz
ŁuKaSz

Nie czytam artykułu bo widzę po wstępie – nie warto! Jeeeest ŁKS wreszcie przegrał, to wszystko na co stać weszło. To nic, że o jakość widowiska zadbało murowanko Radomiaka (którego zwykle tak nie lubicie bo zabija widowisko) i chujowa murawa, jest fajnie bo ŁKS przegrał.

fryzjer
fryzjer

Gdyby boisko przeszkodziło w rozwijaniu dryblingów niesamowitemu technikowi fundambu.
Artykuł zatytułowany był by tak :
Bezczelnie słaba murawa Radomiaka, zabiła futbol

Asd
Asd

Nie było karnych z kapelusza, więc jest porażka

Piotr
Piotr

To nie temat o meczu Widzewa.

Fan Kazimierza D.
Fan Kazimierza D.

„Ustawili się na 25 metrze i przeszkadzali”. I boisko jak kartoflisko.
Ot, i polska myśl szkoleniowa tryumfuje.
Tak gra cała eklapa, tak gra reszta. Czym wy przyjaciele tak się podniecacie?
Dziś wygrał Radomiak a za tydzień ten Radomiak będzie walił łbem w autobus postawiony w Pcimiu
czy innym zadupu. I tak w kółko.
Polska myśl szkoleniowa; to brzmi dumnie.

święty Mikołaj
święty Mikołaj

Próby wytłumaczenia wpierdolu w Radomiu przez przez kibiców łks idealnie wpisują się w powiedzenie: dla złego pływaka woda za rzadka.

Piotr
Piotr

No tak, bo ŁKS jest taaaaki słaby.
A 1 miejsce w tabeli i awanse w PP to przez przypadek…

Idealnie to wpisuje się twój post do mizerii spektaklu jaki miał miejsce w Radomiu.

Franki
Franki

Rzeczywiście wpierdol straszny dostali. Różnica bramek i w statystykach normalnie zwala z nóg. Ciężko będzie im się podnieść po tak sromotnej klęsce

Radomiak
Radomiak

Radomiaczek ograł ten wielki Widzew 4:1 i sprowadził na ziemię wielkiego lidera. Radom-Łódź 2:0!!!

Piotr
Piotr

Podsumowując:
Wielki lider (ŁKS Łódź)
Wieki Widzew
Radomiaczek

Mimo wyników nie zmienia się nic 🙂

Blogi i felietony
25.11.2020

Diego Maradona – symbol futbolu, którego już nie ma

Odszedł Diego Armando Maradona. Symbol piłki, której już nie ma. Argentyńczyk jest prawdopodobnie najwybitniejszym przedstawicielem futbolu, który można nazwać romantycznym. Ale można i powiedzieć, że jest to futbol ze wszech miar słusznie miniony. *** Czas świetności Maradony naznaczony był absurdalnymi sędziowskimi pomyłkami. Dzisiaj spieramy się o to, czy arbitrzy odpowiedzialni za weryfikację wideo mają sygnalizować […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Kozacy i badziewiacy. Puchaczów dwóch. Ligowiec cieniem pucharowicza

Nadrabiamy zaległości. Wczoraj przedstawiliśmy wam jedenastki kozaków i badziewiaków dziesiątej kolejki Ekstraklasy, teraz pora cofnąć się o jedną serię gier – zanim wszystko, co się w niej wydarzyło, wypadnie nam z głowy. Selekcja co prawda jeszcze zamknięta nie jest, bo w grudniu spotkają się ze sobą Wisła Płock i Pogoń Szczecin, ale spokojnie – jeśli […]
25.11.2020
Inne sporty
25.11.2020

Zenon Plech nie żyje. Odeszła legenda polskiego żużla

Był jednym z najlepszych żużlowców swoich czasów. W Anglii – gdzie też startował – nadano mu przydomek „Super Zenon”. Dwukrotnie stawał na podium indywidualnych mistrzostw świata. W Polsce popularnością mogli się z nim równać jedynie najwięksi żużlowcy, do których sam przecież należał. Dziś, w wieku 67 lat, zmarł Zenon Plech. Żużlowiec z przypadku Niedaleko liceum, […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Życie Maradony było jazdą 240 km/h, gdy nie zna się drogi

Argentyńskie media podały, że 25 listopada 2020 roku zmarł Diego Maradona. Bóg futbolu. Geniusz. Z tej okazji przypominamy materiał, który zrobiliśmy o nim rok temu. Krzyszof Rot porozmawiał z Fernando Signorinim, który jako trener od przygotowania fizycznego pracował i mógł obserwować jak rośnie Diego Maradona, jakie problemy napotkał w szczytowym momencie swojej kariery i dlaczego […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Diego Armando Maradona nie żyje

Argentyńskie media poinformowały dziś, że „Boski Diego” zmarł nad ranem lokalnego czasu z powodu ataku serca. Dopiero co idol Neapolu wyszedł ze szpitala po udanej operacji usunięcia krwiaka z mózgu. Jego stan zdrowia nie był wybitny – zresztą, kiedy po zakończeniu kariery był – ale wydawało się, że najgorsze za nami. Niestety, jak się okazuje, […]
25.11.2020
Weszło Extra
25.11.2020

Brawa od Realu i wielka bójka, czyli Maradona w Barcelonie

Argentyński bóg futbolu w Barcelonie? Brzmi znajomo, zwłaszcza, kiedy wspomnimy o noszeniu dychy na plecach. Jeśli jednak pomyśleliście, że chodzi nam o Leo Messiego, to musimy was rozczarować. Sześciokrotny zdobywca Złotej Piłki miał swojego wielkiego prekursora w osobie Diego Maradony. Obydwu panów porównuje się ze sobą zdecydowanie zbyt często, przy czym równie często zapomina się, że […]
25.11.2020
Uncategorized
25.11.2020

Nowy Football Manager – xG, wzrost roli dyrektora sportowego i wpływ koronawirusa

Są tacy, którzy Football Managera ledwo liznęli. Włączyli, zagrali sezon ulubionym klubem, popatrzyli jak kuleczki ruszają się po zielonym boisku, ale jakoś nie wsiąknęli. Ale i są tacy, którzy przez FM-a zawalili studia, obudzeni o trzeciej w nocy są w stanie wyrecytować ich skład Botewu Płodiw z sezonu 2023/24 i pałają niewytłumaczalną sympatią do pewnego […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Mecz o rachunek. MKS Arłamów Ustrzyki Dolne kontra KTS Weszło

To nie będzie zwykły mecz, jak mawiał klasyk. To będzie meczycho. MKS Arłamów Ustrzyki Dolne kontra KTS Weszło. Stadion w Arłamowie, nowoczesna murawa, piękny kompleks, pierwsza klasa. Transmisja w WeszłoTV. Zaczynamy o 17.40 przedmeczowym studio pełnym analiz i genialnych wymian zdań. Potem już tylko mecz. Komentują, od 18:00, elitarni komentatorzy: Kamil Gapiński i Wojciech Kowalczyk. […]
25.11.2020
Blogi i felietony
25.11.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

W rankingach zaufania społecznego nikt nie zanotował takich spadków, atakowani są już właściwie ze wszystkich stron, tydzień po tygodniu identyczne zarzuty wobec nich formułowali przedstawiciele skrajnej prawicy i lewicy. Policjanci mają za sobą fantastyczny miesiąc, podczas którego przekonali się na własnej skórze, jakim tragicznym zaniechaniem było zrzucanie z automatu wszystkich skarg dotyczących ich działalności.  Nie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Paździerz w I lidze. Pędziły “Słonie” po betonie, ale na Puszczy ich koniec

Istnieje spore prawdopodobieństwo, że ktoś wyrwał dzisiaj piłkarzy obu ekip sprzed telewizorów lub z ferii zimowych na stoku górskim. Byli ospali, bez polotu, może po porannym kacu. Biegać jakoś wybitnie się nie chciało, składnych akcji tyle, co kot napłakał, niedokładności cała masa. Ot, pierwszoligowy dżemik w środku tygodnia, istny antyfutbol. Drodzy państwo, tu nawet sędzia […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Piłkarze mówią: „piłka wymaga poświęceń”. Ale żaden by się nie zamienił

– Jak słucham piłkarzy mówiących, że piłka wymaga wiele poświęceń… gadanie takie. Wszyscy tak mówią. A żaden piłkarz by się nie zamienił na inne życie. Co poświęcasz? Wstajesz rano, idziesz na trzy godziny robić to, co kochasz? Wchodzisz do szatni, tam weseli ludzie, do tego dostajesz co miesiąc ładną sumkę? Zdecydowanie fajne życie. Na co […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Zarząd – trener 2:1. Szymon Grabowski zwolniony z Resovii

Niewiele rzeczy jest nas w stanie zaskoczyć w polskiej piłce, serio. Ale trener, który w ciągu dwóch miesięcy zdołał zostać zwolniony dwa razy z jednego klubu? No, to pewien ewenement. Przywykliśmy do tego, że we Włoszech szefowie klubów potrafią w szalony sposób zwalniać i przywracać szkoleniowca do pracy nawet kilka razy w sezonie. Tyle że […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Nie muszę tolerować wszystkiego, co się mówi na mój temat

– Nie traktuje się nas, trenerów, poważnie. I może niektórzy nie uwierzą, ale my, trenerzy, też jesteśmy ludźmi. Mamy swoje emocje. Do mnie, i każdego z moich kolegów, każdy anonim w sieci może strzelić. Ja nie muszę tolerować wszystkiego, co się mówi na mój temat. Nie będę milczał, jak ktoś mi coś wmawia. Proszę sobie […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Adam Buksa znowu strzela, New England bliżej medalu MLS

Wstajesz rano i widzisz Polaka w półfinale jednej z konferencji MLS – całkiem przyjemne uczucie. Choć akurat w tym sezonie mieliśmy pewność, że przynajmniej jednego z naszych zawodników na tym etapie sezonu zobaczymy. W ćwierćfinale konferencji naprzeciw siebie stanęli bowiem Kacper Przybyłko i Adam Buksa. Rezultat tego pojedynku? Jednogłośnie, choć niespodziewane zwycięstwo Buksy, który przyłożył […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Piekło i raj. Od 2:3 przy Łazienkowskiej po gol Artura Boruca

Być może w tych okolicznościach ten mecz przejdzie trochę bokiem. W końcu to rywalizacja średniaka I ligi z mistrzem Polski i faworytem do obrony tytułu. To, co czyniło mecze Widzewa Łódź z Legią Warszawa czymś absolutnie wyjątkowym, dziś niestety nie może mieć miejsca – kibice ani z Łodzi, ani z Warszawy nie mogą obejrzeć spotkania […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Lukaku na ratunek Conte? Real może narobić Interowi kłopotów

Inter Mediolan i Real Madryt mogą się przerzucać oskarżeniami o to, która z drużyn jest w większym kryzysie. Inter teoretycznie wygrał ostatni mecz ligowy, jednak nawet Romelu Lukaku zauważył, że coś jest nie tak. Real natomiast najpierw został sprany przez Valencię, a potem stracił punkty z Villarrealem. W Lidze Mistrzów obydwa zespoły nieoczekiwanie zajmują miejsca […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Alarm dla Lewandowskiego – rywale w walce o króla strzelców mu uciekają

Dublet Erlinga Haalanda. Dwa gole Ciro Immobile. Kolejne trafienia Alvaro Moraty i Marcusa Rashforda. Najlepsi strzelcy obecnej edycji Ligi Mistrzów wpisali się wczoraj na listę strzelców i znów odjechali stawce. Co to oznacza dla Roberta Lewandowskiego? Nic dobrego, bo Polak zaliczył ewidentny falstart w tych rozgrywkach, więc obrona tytułu króla strzelców łatwa nie będzie. Nawet […]
25.11.2020
Weszło
25.11.2020

Faza grupowa Ligi Mistrzów formalnością dla potęg? Niby tak, ale nie do końca

W fazie grupowej Ligi Mistrzów zbyt wielu niespodzianek na ogół nie ma. W ogóle trzeba przyznać, że niekiedy po prostu trochę wieje nudą od tej części rozgrywek, sytuacja nabiera rumieńców dopiero wiosną. Zdarzało się już jednak, że naprawdę konkretne ekipy żegnały się z Champions League jeszcze przed startem fazy pucharowej. Warto przypomnieć okoliczności kilku tego […]
25.11.2020