post Avatar

Opublikowane 10.11.2020 09:31 przez

Szymon Janczyk

Za nami kolejna seria gier I ligi. Co słychać na zapleczu? W zasadzie bez zmian – ŁKS nadal leje wszystkich jak leci, Sandecja nadal nie wygrała żadnego meczu, a sędziowie nadal robią co im się podoba i nikt nie zawraca sobie tym głowy. No może poza klubami, które przez ich decyzje to idą w górę, to w dół w ligowej tabeli. Widzicie zdjęcie powyżej? To wyobraźcie sobie teraz, że arbiter podyktował w tej sytuacji rzut karny dla Puszczy. Niepołomiczanie dzięki temu, że „jedenastkę” wykorzystali, wrócili do domu z „oczkiem” więcej na koncie.

 Mamy różne szkolenia z sędziami, a takie ręce… Aj, ciężko cokolwiek powiedzieć, żeby nie powiedzieć za wiele – powiedział po meczu Szymon Lewicki, zapytany o decyzję Marka Opalińskiego. Trener GKS-u dorzucił do tego zwyczajne stwierdzenie faktu: ręka była, ale przed polem karnym. Tyle że mówić to sobie można, a punktów nikomu to nie zwróci. GKS ma o dwa „oczka” mniej na koncie i znając życie, za pewien czas ktoś przypomni sobie tę sytuację, kiedy dwóch punktów tyszanom zabraknie.

Z drugiej strony złośliwi mogą powiedzieć, że do GKS-u wróciła karma. Dlaczego? Bo tak się składa, że w dwóch poprzednich spotkaniach tyski klub z błędów arbitrów skorzystał.

Radomiak Radom – GKS Tychy 2:2. Niesłuszny karny dla GKS-u, brak dwóch karnych dla Radomiaka

Mecz, który był jednym wielkim błędem sędziego. Dominik Sulikowski podejmował decyzje wręcz absurdalne. I to od samego początku spotkania. Wiemy, że Dariusz Banasik lubi nakładać presję na sędziego i „podpowiadać” mu zza linii bocznej boiska. Natomiast wcale się nie dziwiliśmy, że domagał się rzutu karnego w 20. minucie gry, gdy po dośrodkowaniu piłka trafiła w rozłożone szeroko ręce obrońcy. A tu już doliczony czas gry, Radomiak remisuje i obrońca ewidentnie pomaga sobie ręką przy przyjęciu futbolówki.

Aha, ale dopełnijmy obrazu tej farsy. Radomiak remisował, bo sędzia chwilę wcześniej podjął decyzję, w którą nie wierzyli nawet rywale. Rzut karny dla GKS-u zaskoczył samego „faulowanego” piłkarza. Na skrócie od ok. 0:50.

GKS Tychy – GKS Jastrzębie 3:1. Dwa dwumetrowe spalone

Ok, ale karne czy zagrania ręką w polu karnym to zawsze kwestie dyskusyjne. Natomiast co do spalonego dyskusji nie ma. Albo ktoś się na niego złapał, albo nie. Dlatego jeszcze większe kontrowersje wzbudzały decyzje Pawła Pskita w meczu tyszan z Jastrzębiem. GKS wygrał to spotkanie po dwóch bramkach ze spalonego. Pierwsza akcja? Ewidentny spalony. Stopklatka, akcja zatrzymana przez realizatora.

Druga akcja? Jeszcze większy kabaret. Sędzia zapomniał, że linię spalonego wyznacza przedostatni zawodnik, nawet jeśli jest to bramkarz na połowie rywala. Wyszedł z tego taki potworek.

Czyli tak: odejmujemy dwa gole po spalonych i mamy 1:1. Jastrzębie zamiast zera punktów ma remis.

Odra Opole – GKS Jastrzębie 0:2. Niesłuszna druga żółta kartka dla Żemły

Ale, ale, spokojnie. W przyrodzie i w pierwszej lidze nic nie ginie. GKS Jastrzębie przez sędziów stracił, a niedługo potem zyskał. Mecz z Odrą Opole rozpoczął się dla jastrzębian świetnie. Sędzia postanowił bowiem w 23. minucie spotkania ułatwić im zadanie i poczęstować gospodarzy czerwoną kartką. Za co? Za to.

Czy tam był w ogóle rzut karny? Ciężko ocenić, kamera trochę zaspała. Natomiast czy to był faul na drugą żółtą kartkę? Szanujmy się, Daniel Kruczyński wypaczył to, co działo się potem. Zwłaszcza że gra w „dziesiątkę” przez ponad godzinę nie była jedyną „karą” dla Odry. Piłkarze z Opola dwukrotnie domagali się rzutów karnych za zagranie ręką. Pierwsza sytuacja na filmie, ok. 3:50.

Tu jeszcze lekkie wątpliwości są. Natomiast było też drugie zagranie, którego na skrócie nie ma – być może dlatego, że to skrót z kanału Jastrzębia. Druga połowa, dośrodkowanie z lewej strony boiska, ręka tak ewidentna, że było ją nie tylko widać, ale i słychać. Sędzia był jednak niewzruszony. Nic dziwnego, że dostało mu się od Dietmara Brehmera. – Nasz wysiłek został zniszczony przez jedną osobę i na pewno jest nam bardzo przykro. Niech się każdy uczy, dokształca i pozostaje człowiekiem sprawiedliwym. Tak się poznaje dobrych ludzi – mówił szkoleniowiec Odry.

Co ciekawe – nie jest to pierwsza sytuacja w tym sezonie, w której Kruczyński myli się w polu karnym.

Bruk-Bet Termalica – Radomiak 3:2. Gol dla Radomiaka po faulu Kozaka

Siódma kolejka rozgrywek, stalowa defensywa Niecieczy kontra mocny w ofensywie Radomiak. Zapowiadało się na mocne starcie, które nie potrzebuje żadnych suflerów, żeby zapewnić nam odpowiednie emocje. I wtedy wchodzi on, cały na biało. Rzut rożny dla Radomiaka, defensywa „Słoni” zasypia zupełnie jak nie ona. Zasypia, bo obrońcę znokautował Miłosz Kozak.

Marcin Wasielewski dostał solidnego łokcia w brzuch. Nie ma chyba zawodnika, który taki cios by ustał. Gdyby sędzia gwizdnął tam faul, wszytko byłoby ok, Radomiak nie mógłby mieć pretensji. Faulu jednak nie było i radomianie objęli prowadzenie. Szczęście dla Termaliki, że udało im się później odrobić straty i nie zgubić punktów, jednak chyba nie o to chodzi, żeby gonić wynik po czyichś pomyłkach.

Tyle że… tak, tak. Radomiak też był w tym sezonie po drugiej stronie – tych robionych w bambuko. Nie tylko w meczu z Tychami.

Radomiak – Widzew Łódź 4:1. Niesłuszny brak karnego dla Radomiaka

Ekipa Dariusza Banasika tak często jest krzywdzona decyzjami sędziów, że przestajemy się dziwić jej trenerowi, który co rusz wylatuje na trybuny. Oczywiście bywa i tak, że pretensje Banasika są nieuzasadnione, jednak w meczu z Widzewem były one jak najbardziej słuszne.

Ruch ręką do piłki, ewidentny rzut karny. Zresztą mamy tu opinię człowieka ze środowiska, który potwierdza błąd arbitra.

Dobra, to skoro już przy Radomiaku, wspomnijmy jeszcze o meczu w Wodzisławiu Śląskim, bo i tam radomianie mieli uzasadnione pretensje. GKS Jastrzębie zasługiwał na drugie „żółtko” po brutalnym faulu na Leandro. Po meczu trener Banasik mówił też o zagraniach ręką, które sędzia przeoczył. – Należały nam się trzy rzuty karne, a przynajmniej jeden. To nieporozumienie, że sędziowie tego nie widzą. Po trzeciej takiej sytuacji poszedłem na trybuny, bo i tak bym zaraz wyleciał za dyskusje – stwierdził na konferencji prasowej.

Chrobry Głogów – Korona Kielce. Nieuznany gol dla Korony, sędzia widział rękę, której nie było

Co jeszcze zaserwowali nam w tym sezonie arbitrzy? Mecz Chrobrego z Koroną to już absolutny klasyk sędziowskich pomyłek. Damian Sylwestrzak widział tam rękę, której nie było. Jak to możliwe? Remigiusz Szywacz wyskoczył do główki, uniósł w górę ręce – cholera wie po co, jednak piłki nie dotknął, więc nie miało to znaczenia – a Kamil Juraszek strzelił samobója. Sędzia go nie uznał, pokazał rękę Szywacza. Maciej Bartoszek po meczu nie był zły. On był wkurwiony. W „Weszłopolskich” jechał z Sylwestrzakiem tak, że aż wióry leciały.

 Wiecie, nie każdy o tym mówi, pewnych kontrowersji się nie pokazuje. Był taki okres w futbolu, gdy działy się złe rzeczy. Później cały czas powtarzano, że sędziom trzeba dać spokój, że się uczą. Ale przez te lata można byłoby wykształcić dwa pokolenia sędziów. A tu się nic nie zmienia. Wręcz przeciwnie.

ŁKS WYGRA Z KORONĄ – KURS 1.62 W TOTALBET!

Na bazie tej otoczki nietykalności panowie sędziowie zrobili się zbyt pewni siebie. Ta buta, arogancja i bezczelność sędziów przechodzą wszelkie granice. Te rozmowy po meczach nic nie dają. Wskazywanie konkretnych błędów też nie. Później spotykasz się z nimi, wspominasz o sytuacjach, oni nic nie pamiętają. Rozmawiałem z panem Przesmyckim dwa razy i nadal widzę te same błędy. W końcu człowiek nie wytrzymuje. Mam tego dość. Ja się odezwałem, ale mówię to, co wszyscy wiedzą. Wy, piłkarze, trenerzy. Cały czas jest cisza. Może dlatego, że „aaaa, spokojnie, oni się uczą”. Ile się mają uczyć? I to uczyć na krzywdzie innych ludzi.

Grubo. Ale zasłużenie, bo Korona straciła przez to punkty.

Widzew Łódź – GKS Jastrzębie 1:0. Nieuznany gol po spalonym, którego nie było

Ach, znów to Jastrzębie! Obok Radomiaka to chyba drużyna, w której meczach najczęściej dzieją się największe kontrowersje. Tutaj oczywista pomyłka sędziego – nieuznany gol, mimo że spalonego nie było. Akcja od ok. 5:03.

ŁKS – Resovia 2:1. Rzut karny dla ŁKS-u za faul przed polem karnym

Przenosimy się na drugą stronę Łodzi. ŁKS jest niepokonany i chwała mu za to, natomiast chwała niestety należy się nie tylko piłkarzom. W meczu z Resovią łodzianie wygrali tylko dlatego, że sędzia podjął błędną decyzję o przyznaniu im rzutu karnego. Sytuacja podobna – choć nie identyczna – co w meczu GKS-u z Puszczą. Znów zdarzenie ma miejsce przed polem karnym, Sytuacja od ok. 4:03.

Sytuacja łatwa do oceny nie jest, widzimy, że Grzegorz Kawałko konsultuje się jeszcze z asystentem, który widział sytuację lepiej. I to on podejmuje decyzję o „jedenastce” dla ŁKS-u. Błąd na wagę punktów.

Ile jeszcze błędów musi się wydarzyć, żeby coś się zmieniło?

Ok, starczy tej wyliczanki. Jest cholernie długa, a przecież mówimy tylko o sytuacjach z obecnego sezonu. Gdybyśmy mieli wspomnieć o tym, co działo się na finiszu poprzedniego… Zresztą, już wspomnieliśmy – odsyłamy, bo w tekście są m.in. tłumaczenia Zbigniewa Przemyskiego.

Najsmutniejsze jest w niej to, że jesteśmy niemal pewni, że jakiś błąd przeoczyliśmy. Zapomnieliśmy, wyleciał nam z głowy, że czegoś nie skojarzyliśmy. To tylko pokazuje, jak daleko to zaszło. Poza tym absurdem jest to, jakie błędy na tę listę się łapią. W 2020 roku sędziowie na zapleczu Ekstraklasy:

  • Pokazali spalonego po podaniu rywala
  • Zapomnieli, że linię spalonego wyznacza przedostatni piłkarz i puścili akcję, w której napastnik był dwa metry przed nim
  • Nie uznali gola, bo przywidziała im się ręka
  • Gwizdnęli rzut karny za rękę przed „szesnastką”

Słodki Jezu, przecież my na dobrą sprawę gramy w piłkę od czerwca! Pięć miesięcy, a tu takie wielbłądy. Tylko w obecnym sezonie sędziowie mylili się przynajmniej w dziewięciu meczach – a czasami przecież mylili się kilkukrotnie w jednym spotkaniu. Czyli mniej więcej 10% meczów kończy się błędami sędziów. Podkreślamy jeszcze raz: przynajmniej, bo te wpadki wymieniliśmy na szybko, z głowy.

BRUK-BET WYGRA W NIEPOŁOMICACH – KURS 2.05 W TOTALBET!

Nie pozostaje nam nic innego niż apel do Zbigniewa Przesmyckiego i wszystkich odpowiedzialnych za sędziowanie w polskiej piłce. C’mon, do something. Wiemy, że to nie jest miłe, gdy wszyscy po arbitrach jadą. Wiemy, że nie zarabiają oni kokosów, a dodatkowo mocno cierpią przez obostrzeżenia. Zrobiliśmy zresztą o tym obszerny materiał. Słyszeliśmy nawet, że w tym sezonie po jednym z meczów sędzia na swoją obronę miał właśnie to, że musiał przejechać pół Polski, żeby dotrzeć na mecz i jest po prostu zmęczony. Natomiast to nie jest równoznaczne z przyzwoleniem na popełnianie błędów, często rażących.

Zaplecze Ekstraklasy to nie jest poligon doświadczalny, ani piłka amatorska. Tu błąd może kosztować kogoś miliony. Dlatego najwyższa pora zareagować. Być może przyśpieszyć proces wdrożenia VAR-u do pierwszej ligi, bo takowy pojawiał się już wcześniej. Być może dać sędziom podwyżkę, zapewnić lepszy komfort podczas wyjazdów, wysłać na dodatkowe szkolenia.

Nie wiemy co jeszcze można zrobić, ale coś na pewno trzeba. Jeszcze nie jest za późno, żeby spróbować coś poprawić.

SZYMON JANCZYK

Fot. Twitter @TifoTifoso

Opublikowane 10.11.2020 09:31 przez

Szymon Janczyk

Liczba komentarzy: 13
Subscribe
Powiadom o
guest
13 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Hulk Hogan ze Szwecji
Hulk Hogan ze Szwecji (@hulk-hogan-ze-szwecji)
3 miesięcy temu

Obserwuję od czasu do czasu mecze pierwszej ligii i to co napisano powyżej to jest tylko wycinek tego co się tam dzieje:

W kazdym meczu jest jakaś kontrowersja typu, brak karnego, spalony z dupy itp. Ale to tylko wierzchołek góry lodowej, bo oprócz tego co chwila są drobne błędy typu – faul którego nie było, a który przerywa dobrze zapowiadającą się kontrę, aut pokazany w złą stronę, brak kartki po ewidentnym ataku na nogi. Najlepsze jest to, że te błędy zazwyczaj w meczu są popełniane w jedną stronę, tak jakby sędziowie robili to celowo. I nie chodzi o to, że wszyscy pomagają jednej drużynie, po prostu tak jakby jakies prywatne sympatie i antypatie sędziów decydowały o tym jak sędziują. To dlatego przykładowe Jastrzebie raz dostaje karnego z dupy i gra w przewadze a innym razem inny sędzia zabiera im punkty.

Tymon
Tymon
3 miesięcy temu

Ale myślisz, że w pięknych latach polskiej piłki kiedy korupcja była incydentalna i kilka czarnych owiec w niej uczestniczyło było inaczej? Mam na myśli, że przez cały sezon kilka ekip było forsowanych? Sędziuje się temu kto więcej zapłaci. Tam także panuje rywalizacja o względy arbitra. Chciałbym się mylić, ale tak to wygląda.

vival
vival (@vival)
3 miesięcy temu

Chuj tam z pierwszą ligą, komu ona potrzebna, co nie Zbyniu? Ważne, że kluby ekstraklasowe dostają geldy za wystawianie młodzieży w ramach klasyfikacji PJS, dzięki której takie leszcze jak Moder, Jóźwiak czy Karbownik mieli okazję zagrać w lidze kosztem zajebistych 30-latków. Ważne, że piłka kobieca jest na falni wznoszącej, ważne że bardzo srogo karacie kluby za grzechy korupcyjne i że pijar wokół związku jest dobry. Kogo by tam interesowała sprawiedliwość w jakimś Głogowie, Olsztynie czy Opolu. Na co komu sędziowie na poziomie na zapleczu, skoro na poziomie wystarczy, że mamy sędziów w Ekstraklasie? Ciesz się ty ruda kito, że ktoś wymyślił ten VAR, bo gdyby nie on to końcówka – i nie tylko końcówka – twojej prezesury kojarzona by była z wałkami również na najwyższym szczeblu rozgrywkowym jak w pięknych latach dziewięćdziesiątych.

Jan
Jan
3 miesięcy temu

Myśleliście o takiej niewydrukowanej tabeli dla I ligi jak dla Ekstraklasy?

Denaturatowy Midas
Denaturatowy Midas
3 miesięcy temu
Reply to  Jan

Ktoś by musiał na mecze jeździć, przecież nie wszystkie są transmitowane. A w obecnej sytuacji to… no. Ale pomysł fajny.

redakcja
Editor
redakcja (@redakcja)
3 miesięcy temu
Reply to  Jan

To byłoby na pewno fajne, ale w Ekstraklasie jest ten plus, że mecze ogląda kilka osób. W 1. lidze jest Ipla, ale mecze są często o tej samej porze, zwykle pokrywają się albo ze sobą, albo z Ekstraklasą, więc większość śledzę tylko ja (Szymon Janczyk, kłaniam się) i nie byłoby to łatwe, żeby wszystko wychwycić, a też nie ma sensu czegoś robić na pół gwizdka, czy niedokładnie.

PIO
PIO
3 miesięcy temu

Myślicie, że Przesmyckiego te błędy obchodzą? Zaraz znajdzie miliard wytłumaczeń w obronie czegoś, czego obronić się nie da. Miliony złotych wydawane przez kluby tego pana też nie obchodzą, bo cytuję: „Nie mam wątpliwości, że sędziowie I ligi są ani lepsi ani gorsi od zawodników grających w tej klasie rozgrywkowej. A przecież sędziowie w tej klasie to amatorzy łączący sędziowanie z pracą zawodową”. Nic się nie zmieni, póki taki człowiek piastuje takie stanowisko.

Franco
Franco
3 miesięcy temu

Czego oczekiwać od zabetonowanych „działaczy” pokroju Przesmyckiego? Profesjonalizmu??????? W całych strukturach polskiej piłki tkwi stary powiązany ze sobą beton. Nikt tego nie ruszy bo każdy czerpie z tego profity. Nie ma się nawet czemu dziwić jeśli w najważniejszych władzach nie jest inaczej. Przykłady Blattera czy Platiniego mówią za siebie.
Ps. jaką osobą jest Przesmycki najlepiej pokazuje wywiad jakiego udzielił WP Sportowe Fakty w 2018 Jarosław Rynkiewicz.

Piotr
Piotr
3 miesięcy temu

Radiomak – GKS – strzał z karnego, bramka i piłka wylatuje przez dziure w siatce 😀 parodia
https://youtu.be/TFXMcr6QshY?t=43

redakcja
Editor
redakcja (@redakcja)
3 miesięcy temu
Reply to  Piotr

Tak, potem była chwilowa przerwa w grze, bo sędzia naprawiał siatkę 🙂 Puścili muzykę, piłkarze sobie biegali w kółko, pierwsza liga styl życia.

zieeew
zieeew
3 miesięcy temu

SZOK,a tak serio to w 1 lidze ŁKS jest ciągnięty za uszy, a nie że coś tam sobie z wąsem Stawowego przepracowali, a Sylwestrzak to [email protected]!$%

Piotr
Piotr
3 miesięcy temu

Zaraz zaraz, ale przecież oni wszyscy się wzajemnie oszukują. Piłkarze i trenerzy płaczą jak im się zagwiżdżą faul, ale sami symulują, udają, krzyczą. Widział ktoś, żeby któryś się przyznał, stwierdził był faul, moja wina? Nie. wolą kabaret, to mają.

Grubszym badz
Grubszym badz
3 miesięcy temu

W meczu Odry z Jastrzebiem kilka fauli (na Alim) bylo spokojnie na zolta… Faul raczej byl i kartka sie przy karnym nalezala druga za dyskusje a raczej pyskowke. Wg mnie sluszna

Weszło
27.02.2021

West Ham pokazał pazur, ale na środkowych obrońców City nie było mocnych

Jeśli jakimś przypadkiem przegapiliście ten mecz, żałujecie, że nie śledziliście dzisiejszych podbojów Manchesteru City w drodze do mistrzostwa – uspokajamy. Nie trudźcie się oglądaniem z odtworzenia, dajcie sobie spokój. Ciekawych rzeczy było tyle, co kot napłakał. West Ham znalazł sposób na minimalizowanie atutów „Obywateli”, potrafił dobrać się im do skóry, ale ogółem wiało nudą. Na […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

ŁKS wreszcie wygrywa, ale znów pokazuje dwie twarze

Łódzki Klub Sportowy na początku sezonu wygrywał mecz za meczem, grał ofensywnie, z polotem i fantazją. Potem nagle się zaciął, a wiosnę w lidze zaczął od kompromitującego występu z GKS-em Tychy. Porażka 0:3 wywołała dyskusję: czego jeszcze potrzebuje Wojciech Stawowy, by wygrać mecz? W drużynie pozostali najważniejsi zawodnicy, do tego doszły świetne jak na ten […]
27.02.2021
Live
27.02.2021

LIVE: Lechia pójdzie za ciosem w Mielcu?

Jak na ostatnie dni, dziś zimno i gdzieniegdzie mokro, ale liczymy, że w Ekstraklasie będziemy mieli tyle emocji, że i tak trzeba będzie się przewietrzyć z wrażenia. Na dobry początek Stal Mielec poszuka pierwszego zwycięstwa w tym roku kosztem wychodzącej z kryzysu Lechii Gdańsk. Później zdziesiątkowana przez koronawirusa Jagiellonia podejmie Piasta Gliwice, a na deser […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Górnik do Legii? Kozacy. Po Legii – ligowe dno

Jesienny mecz z Legią ma dla Górnika symboliczny wymiar. Po ostatnim gwizdku starcia przy Łazienkowskiej skończyło się wszystko, czym zabrzanie zachwycili nas w pierwszych czterech kolejkach, w których uzbierali 44% swojego dorobku w tym sezonie. Imponowali rozmachem, odprawiali rywali z kwitkiem, dodawali lidze kolorytu. Dziś grają nieefektownie, słabo punktują i swoje miejsce w tabeli zawdzięczają […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Jagiellonia ma dziś dwóch rywali – Piasta Gliwice i koronawirusa

Jagiellonia nadal może w tym sezonie powalczyć o czołowe lokaty, ale na ten moment będzie o to trudno. Dlaczego? Po pierwsze – zespół Bogdana Zająca ciągle nie potrafi ustabilizować formy na dobrym poziomie. W tym sezonie raz zdarzyło mu się wygrać dwa mecze z rzędu, a tak poza tym funduje swoim kibicom nieustanną huśtawkę nastrojów. […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Norwegowie chcą bojkotu mistrzostw świata 2022. 6500 robotników zginęło Katarze

Brytyjski „Guardian” od lat niestrudzenie obnaża wszelkie nieprawidłowości, jeżeli chodzi o organizację mistrzostw świata w Katarze. Kilka dni temu na jego łamach ukazał się kolejny wstrząsający reportaż na ten temat. Według ustaleń dziennikarzy przeszło 6500 pracowników straciło życie przy budowie najbardziej absurdalnej bazy stadionowej w dziejach futbolu. Masowo giną robotnicy z Indii, Nepalu, Pakistanu, Bangladeszu […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

„Figiel w Katowicach? Nie zdecydowały finanse. Piłkarze z Ekstraklasy są poza naszym zasięgiem”

 – Nie wygląda to tak, że tylko chodzę i wydaję polecenia. Raczej współtworzę projekt i jestem gotowy ponosić konsekwencje wyników boiskowych – Robert Góralczyk w rozmowie z nami powiedział, że praca dyrektora sportowego potrafi być stresująca. Twierdzi, że nie ma podstaw do tego, by obawiać się braku awansu jego drużyny. Opowiedział nam także o tym, […]
27.02.2021
Bukmacherka
27.02.2021

Niespodzianki w Anglii, Hiszpanii i Polsce? Szukamy okazji u bukmacherów!

Weekend – rzecz święta wiadomo. A już taki weekend, w którym nas rozpieszczą mecze, to coś absolutnie wspaniałego. Trzeba przyznać, że ta sobota będzie się prawdopodobnie zaliczała do tej kategorii. Fajne granie szykuje się w większości lig, a co więcej, można na nie znaleźć ciekawe oferty u naszych bukmacherskich partnerów.  Jasne, w niektórych spotkaniach ciężko […]
27.02.2021
WeszłoTV
27.02.2021

STAN FUTBOLU: Liga Mistrzów i Ekstraklasa, czy Pogoń stać na mistrzostwo?

Sobotni poranek, godz. 10.30 – czas na kolejny „Stan Futbolu”! Tradycyjnie zapraszamy was do TVP Sport i na WeszłoTV, gdzie będziemy dyskutować o Lidze Mistrzów oraz Ekstraklasie. Dzisiejszy program poprowadzi Adam Kotleszka, a jego gośćmi będą: Daniel Trzepacz z PogonSportNet.pl i Kamil Kania z Weszło.FM oraz nasi stali eksperci – Wojciech Kowalczyk i Mateusz Rokuszewski. […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Ciśnienie w Stali Mielec rośnie. „Nie są tacy źli” nie wystarczy

Jedna z czterech drużyn, która nie wygrała wiosną. Jedna z czterech drużyn, która wiosną strzeliła tylko jednego gola. Oczywiście Stali Mielec przepadł przełożony mecz z Wisłą Płock, w tej niechlubnej bandzie czworga mają więc usprawiedliwienie, jakiego nie posiadają Zagłębie, Cracovia, Śląsk. W tym gronie Stal straciła też najmniej bramek, bo tylko dwie. Inni mają gorzej. […]
27.02.2021
Weszło Extra
27.02.2021

„To mit, że Ekstraklasa jest niemożliwa do wytypowania”

Jak ograć bukmachera? To pytanie, na które każdy czytelnik Weszło chciałby znać odpowiedź. Żeby pomóc wam w „rozpracowywaniu rywala”, serwujemy wywiad z bukmacherem, który przybliża, jak od kulis wygląda praca analityka – człowieka, od którego zależy wysokość kursów. Arkadiusz Ciołek to kierownik działu bukmacherskiego TOTALbet, naszego partnera. Po lekturze tej rozmowy dowiecie się, dlaczego do […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Daleko od chwały. Thierry Henry nie jest wielkim trenerem

– Thierry Henry ma w sobie element niesamowitości, który jest niezbędny, żeby zostać świetnym szkoleniowcem. Ba, jestem przekonany, że szybko stanie się wyróżniającą postacią w świecie trenerów – piał z zachwytu Roberto Martinez. Były legendarny francuski piłkarz był wówczas jego asystentem w reprezentacji Belgii, zbierał liczne pochwały i coraz śmielej rozglądał się za pierwszą samodzielną […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Gołębiewski: Chcę, żeby moja drużyna była jakaś. Wolę zginąć za filozofię niż jej nie mieć

Marek Gołębiewski w sezonie 2020/2021 przedstawia się piłkarskiej Polsce jako trener Skry Częstochowa. Na drugoligowych boiskach wyróżnia go filozofia i chęć gry w piłkę, dzięki której po rundzie jesiennej Skra plasuje się na piątym miejscu w lidze. W wywiadzie z nami opowiada: czego nauczył go Wojciech Stawowy i Escola Varsovia? Czy nie boi się zostać […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

PRASA. Wspomnienie Kazimierza Górskiego. Miał argumenty i szczęście

Sobotnia prasa klasycznie napakowana. Co w niej ciekawego? Choćby długi tekst o Kazimierzu Górskim, który 2 marca obchodziłby 100. urodziny. – Kiedy jego koncepcje i decyzje zaczęły przynosić efekty, szybko stał się przywódcą z autorytetem. Nie podnosił głosu, nie walił pięścią w stół. Miał siłę argumentów. Towarzyszyło mu też szczęście. Nawet porażka z Bułgarią w […]
27.02.2021
Weszło
27.02.2021

Piotr Wlazło: Mam jeszcze sporo do udowodnienia w Ekstraklasie

Bruk-Bet Termalica Nieciecza, którego Piotr Wlazło jest kapitanem, przystępuje do wiosny w I lidze jako murowany kandydat do awansu. Jeżeli masz 10 punktów przewagi nad resztą stawki, nie może być inaczej, każde miejsce poniżej drugiego będzie porażką. Z 31-letnim pomocnikiem – a w zasadzie od niedawna środkowym obrońcą – rozmawiamy o przemianie zespołu „Słoników” po […]
27.02.2021
Weszło
26.02.2021

Tiba zdjął Lecha ze stryczka

Kilka sekund brakowało, by Warta dowiozła remis w meczu derbowym. Jednej skutecznej interwencji na linii bramkowej zabrakło, by Lech znów miał niedosyt. Ale Poznań nadal jest niebiesko-biały. Kolejorza uratował Pedro Tiba, który zaliczył asystę i strzelił gola – tego na wagę zwycięstwa, zdobytego w ostatniej sekundzie meczu.  Wiecie co jest najgorszym poczuciem w grze z […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Szaleniec wraca do Europy. Jorge Sampaoli poprowadzi Arkadiusza Milika

Argentyńska myśl szkoleniowa z pewnością może uchodzić za jedną z najbardziej wyjątkowych na całym świecie. Marcelo Bielsa – indywiduum. Mauricio Pochettino – indywiduum. Diego Simeone – indywiduum. A to przecież tylko najbardziej jaskrawe przykłady. Nic więc dziwnego, że to właśnie z tego kraju pochodzi kolejny trenerski ananas – Jorge Sampaoli. Ananas, który wraca do Europy. […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Raków sprawdza, jak mocne plecy ma Ivi Lopez

Pamiętacie jeszcze przebieg pierwszego meczu pomiędzy Rakowem Częstochowa a Podbeskidziem Bielsko-Biała? Górale wyszli na prowadzenie po kapitalnym strzale Tomasza Nowaka, ale ekipa Marka Papszuna zdążyła do przerwy wklepać im aż cztery gole. Trzy z nich padły po rzutach karnych. To właśnie takim popisami bielszczanie pracowali na miano najgorszej defensywy w Europie Środkowo-Wschodniej. Ale jeśli chcemy […]
26.02.2021