post Avatar

Opublikowane 03.07.2020 13:55 przez

Szymon Janczyk

W sobotnim „Stanie Futbolu” pół-żartem, pół-serio rzuciliśmy, że niespodziewanym następstwem błędu Piotra Urbana w meczu Zagłębia Sosnowiec z Odrą Opole będzie nasz tekst o podwyżkach, na które zasługują polscy sędziowie. Wtedy mówiliśmy o tym z przymrużeniem oka, ale postanowiliśmy zbadać ten temat, zapytać, jak wyglądają warunki pracy polskich arbitrów i… stwierdziliśmy, że taki tekst faktycznie powstać powinien. Choćby dlatego, żeby uświadomić kibiców, jak wygląda praca sędziego na szczeblu centralnym i co się z tym wiąże.

W ostatnich tygodniach sędziowskie błędy stały się jednym z najgorętszych tematów w pierwszej lidze. Podnosiliśmy go, bo dochodziło już do naprawdę absurdalnych sytuacji. Tylko w ostatnich tygodniach byliśmy świadkami takich zdarzeń:

Sporo tego, prawda? Czasami ciężko tę postawę wytłumaczyć. Dlatego też postanowiliśmy przyjrzeć się drugiej stronie. Arbitrom, którzy stawiani są pod ogromną presją, a którzy coraz głośniej narzekają, że warunki pracy nie do końca odpowiadają ciężarowi, który muszą nosić.

Wielka gra

Blisko osiem milionów złotych – tyle zarobił w tym sezonie ŁKS, który jest beniaminkiem Ekstraklasy. Co prawda łodzianie od razu wracają do pierwszej ligi, jednak znamienne jest to, że ich kawałek tortu wynikający z rocznego pobytu w najwyższej klasie rozgrywkowej jest większy niż wiele budżetów pierwszoligowców. Nie da się ukryć, że różnice finansowe między Ekstraklasą a jej zapleczem są ogromne. Gra toczy się o miliony, więc każdy chciałby, żeby była uczciwa. Pozbawiona błędów, przez które kluby mogą stracić wspomniane wcześniej przychody. I tu pojawia się problem. Bo różnice finansowe nie dotyczą tylko wypłat dla nich. Dotyczą także tego, ile zarabiają sędziowie, którzy – chcąc nie chcąc – poniekąd rozstrzygają o losach walki o miliony.

Ile zarabia sędzia Ekstraklasy?

3600 zł (brutto, podobnie w pozostałych przypadkach) dla arbitra głównego oraz 2000 zł dla sędziego asystenta i 500 zł dla sędziego technicznego. Na takie stawki za mecz trafiliśmy w dokumencie na stronie PZPN. Pochodzi z 2019 roku i jest najnowszym, jaki znaleźliśmy w tej sprawie. To oczywiście ryczałt meczowy, natomiast należy pamiętać, że w Ekstraklasie mecze prowadzą także sędziowie zawodowi. Oni związani są kontraktem z federacją, który gwarantuje im – według nieoficjalnych danych – ok. 10 000 zł miesięcznie. To tzw. podstawa, do której należy doliczyć ryczałt pobierany za każdy mecz, zgodnie z podanymi wcześniej stawkami.

Łatwo więc dojść do wniosku, że miesięczne wynagrodzenie na poziomie 20 000 zł jest realne. Zwłaszcza że w obecnym sezonie oglądaliśmy w akcji 15 sędziów, z których większość regularnie sędziuje spotkania Ekstraklasy. Zresztą, jeśli mówimy o sędziach z topu, trzeba też pamiętać, że zdarza im się – rzadziej lub częściej – sędziować mecze w Europie lub dorabiać w innych krajach. Tacy arbitrzy zarabiają jeszcze więcej. Ile? Słyszeliśmy historię, że nawet „wykręcenie” 50 tys. zł miesięcznie nie wszystkich satysfakcjonuje.

Ile zarabiają sędziowie na poziomie centralnym?

1800 zł (tu także mowa o kwocie brutto) otrzymuje za mecz sędzia główny w pierwszej lidze. 1000 zł – to już kwota, która przypada głównemu rozjemcy zawodów w drugiej lidze. Asystenci mogą natomiast liczyć odpowiednio na 800 zł oraz 600 zł. Krótko mówiąc – sędzia, dla którego praca na zapleczu Ekstraklasy to dodatek do codziennych zajęć, musi poprowadzić przynajmniej dwa spotkania, żeby zarobić tyle, ile arbiter sędziujący szczebel wyżej. Nie zawsze ma możliwość regularnego sędziowania, bo przecież poza tym pracuje zawodowo, więc nie jest dostępny 24 godziny na dobę i 7 dni w tygodniu. A jednak – potem to swoją postawą decyduje o tym, kto zgarnie osiem milionów złotych z tytułu gry w Ekstraklasie, a to obejdzie się smakiem.

„Wynagrodzenie nie jest powalające”

Kiedy pytamy w środowisku o to, co arbitrzy sądzą o różnicy w zarobkach, głosy są takie, jakich się spodziewaliśmy. – Pieniądze są dużo mniejsze, a gra toczy się o miliony, choćby z Canal+. Dlatego dysproporcja jest spora. A wymogi są takie same, musimy wykonywać treningi, wysyłać wyniki sport-testerów. Są kolejki w środku tygodnia, sędziowie pracują, muszą wziąć urlop, czasami nawet na dwa dni – mówi nam anonimowo osoba z sędziowskiego świata.

Ryczałt sędziowski, kwoty brutto. Źródło: PZPN

Druga, pierwsza liga to jest poziom hobbystyczny. Ekstraklasa pozwala na godne życie, natomiast niżej to już zupełnie inny poziom. Testy, zgrupowania, na to trzeba poświęcać urlop w pracy. Jeśli zbierzemy to wszystko do kupy, to stawki wynagrodzenia nie są powalające – wtóruje mu kolega po fachu.

 Faktycznie, ostatnio podwyżki zdarzają się rzadko. Kiedyś były one częstsze. Główni dostali podwyżkę teraz, ale asystenci nie widzieli jej chyba z 15 lat – to kolejny głos w podobnym tonie.

1600 zł miesięcznie na zapleczu Ekstraklasy

Znamy stawki za pojedyncze mecze, a jak to wygląda w praktyce? Rzuciliśmy okiem na obsadę sędziowską 30. kolejki pierwszej ligi i sprawdziliśmy, ile meczów ligowych każdy z arbitrów prowadził w ostatnich dwóch sezonach. Krótka tabelka-ściągawka, nie liczymy sędziów, którzy „schodzą” z Ekstraklasy.

  • Damian Kos – 13 meczów teraz, 13 rok temu
  • Tomasz Wajda – 14, 16
  • Sebastian Krasny – 13, 13
  • Paweł Malec – 14, 16
  • Tomasz Marciniak – 13, 14
  • Sebastian Jarzębak – 14, 15
  • Łukasz Kuźma – 13, 13

W tym sezonie – z racji pandemii – meczów przypadnie nieco więcej. Ale na tej podstawie możemy ułożyć sobie widełki dla sędziego pierwszoligowego. 13 spotkań pierwszej ligi w sezonie to dla sędziego głównego zarobek rzędu 19 500 zł netto, czyli średnio 1625 zł miesięcznie. 16 meczów, to już 24 000 zł netto, czyli 2000 zł miesięcznie.

Jak to wygląda w drugiej lidze? Tam spotkań jest mniej. Kilka przykładów, również spośród sędziów wyznaczonych do najbliższej ligowej kolejki.

  • Albert Różycki – 13, 12
  • Marcin Szczerbowicz – 11, 12
  • Rafał Rokosz – 8, 10
  • Piotr Idzik – 11, 13

Przyjmijmy, że średnio wychodzi 11-13 spotkań na sędziego. Arbiter główny zarabia więc od 8965 zł netto w sezonie do 10 595 zł netto w sezonie. Tak, rozumiemy, że im niżej, tym mniej płacą. Ale z drugiej strony – to szczebel centralny, a wychodzi na to, że w skali roku sędziemu głównemu – nie mówiąc już o asystencie – nie wychodzi średnio nawet 1000 zł na miesiąc.

A dlaczego w ogóle w skali roku, a nie za dany miesiąc? Przecież jak taki sędzia ma cztery spotkania w maju, to przytuli całkiem niezłą sumkę. No tak, tylko potem ma np. 0 spotkań w grudniu czy styczniu. Dlatego skala roczna jest rozsądnym wskaźnikiem. To na koniec jeszcze małe porównanie. Ile „wyciąga” sędzia Ekstraklasy w danym sezonie?

  • Bartosz Frankowski – 25 meczów ligowych sezon temu, ok. 75 tys. zł netto (ponad 6000 zł miesięcznie)
  • Jarosław Przybył – 29 meczów, ok. 90 tys. zł netto (ponad 7000 zł miesięcznie)
  • Mariusz Złotek – 17 meczów, ok. 50 tys. zł netto (ponad 4000 zł miesięcznie)

Sami widzicie, że nawet sędziowie, którzy są podobnie eksploatowani, mają dwukrotnie lepszą średnią zarobków miesięcznych. A przypominamy, że w przypadku Frankowskiego i Przybyła dochodzi do tego jeszcze kwota z tytułu kontraktu.

Natomiast dla sędziego z niższych lig jedyna opcja, żeby dorzucić coś ponad ryczałt meczowy, to załapanie się na inne spotkanie w roli sędziego technicznego. W Ekstraklasie daje to nieco ponad 400 zł netto za mecz. Wzięliśmy na tapet wrzesień 2019 roku, gdy liga grała jeszcze normalnym rytmem. Wychodzi na to, że trzem sędziom udało się w tej roli wystąpić dwukrotnie, wielu innych w zestawieniu przewija się raz. Jest jeszcze jeden sposób na dodatkowy zarobek – sparingi w czasie przygotowań do sezonu, jednak w tym przypadku stawki są umowne i ciężko oszacować, na ile dany sędzia mógłby liczyć w trakcie teoretycznie martwego sezonu.

Zbyt ostre obostrzenia

W środowisku powoli rośnie więc frustracja. Być może to efekt pandemii, która spowodowała, że finisz ligi wygląda jak olimpijski sprint na 100 metrów. Sędziowie, którzy nie są na zawodowych kontraktach, mają zdecydowanie więcej pracy, a warunki są mocno kuriozalne. Środowisko nie chce tłumaczyć błędów, ale zauważa, że nie jest trudno o błąd, gdy na mecz trzeba podróżować w dniu, w którym zostanie on rozegrany. To efekt przykazu, według którego sędziowie nie mogą korzystać z hoteli w trakcie wyjazdów. Wynika to z obostrzeń sanitarnych i jest dość zaskakujące, bo przecież zespoły w hotelach śpią.

Sędziowie nie mogą teraz spać w hotelach przez koronawirusa. Nie można sobie pozwolić na przyjazd dzień wcześniej, zostanie na noc. W pierwszej i drugiej lidze, jest jeżdżenie w dzień meczu. Starają się, żeby wyjazdy były bliższe, ale jak ktoś jedzie kilka godzin na mecz, to może odczuwać dyskomfort – mówi nam jeden z arbitrów.

Potwierdzenie tych słów znajdujemy w kolejnej opinii. – Z czego wynikają błędy? Sędziowie jadą na mecze po pracy. Zdarzyło się, że jeden arbiter po nocce spał w aucie i potem jechał na mecz, więc organizm jest zmęczony, może się przydarzyć brak koncentracji. Wszystko ma drugie dno, inny kontekst. Kadra nie jest aż tak szeroka, żeby sędziować tylko w weekendy, to wpływa na zmęczenie.

Słyszymy, że teoretycznie wyjazdy są teraz bliższe. Ale bliższe, to nie znaczy 150-200 km zamiast 600. To wciąż są podróże, które potrafią zająć kilka godzin. Trzeba wyjechać rano, bo na szczeblu centralnym nie można być „na styk”. Sędzia musi przyjechać odpowiednio wcześniej, a nie tylko nie może zostać w hotelu i wypocząć – nie może nawet zjeść w restauracji. A przynajmniej oficjalnie…

Dopłata zamiast zarobku

Wracając jednak do zarobków. Sędziowie nie chcą mocno marudzić czy narzekać na swój los. Jeden z nich przyznaje nam nawet wprost: wiem, że nie jest kolorowo. Ale to moja pasja, my, zapaleńcy i tak z tego nie zrezygnujemy. Tylko ilu takich zapaleńców jest? Rozmawiając z osobami ze środowiska, słyszymy różne historie. Daleki wyjazd na mecz szczebla centralnego dla trójki sędziów skończył się tak, że „na czysto” przywieźli oni od 100 do 250 zł. Resztę pochłonęły koszty wyjazdu, od jedzenia, przez paliwo po nocleg. Jasne, można liczyć na zwroty, których stawki są takie, jak przedstawia poniższa tabelka.

 

Ale są też rzeczy, których pod zwrot nie podciągniemy. – Był sędzia, który pojechał na mecz szczebla centralnego. Pół Polski, oczywiście z noclegiem, ale nie w tym rzecz. Akurat jego żona była w szpitalu i nie miał z kim zostawić dziecka. Wynajął opiekunkę, ale nie było go tyle, że musiał jej naprawdę sporo zapłacić. Do tego doszły koszta wyjazdu i okazało się, że… dopłacił do tego wyjazdu stówkę – opowiada nam osoba ze środowiska.

 Jeden z sędziów wrócił z meczu o 6 rano, na 7 szedł do pracy. Nie opłacało się nawet iść spać na tę godzinę – mówi nam inna osoba. – Sędziowie w drugiej lidze mają ok. 6 meczów na rundę. Dochód bez wydatków to 6000 zł. Treningi są monitorowane codziennie, do tego dochodzi Turcja… Łącznie trzeba zużyć ok 30-35 dni urlopu, w tym bezpłatnego. Nie wspomnę już o presji na tym szczeblu. Transmisje telewizyjne, analizy, krytyka po zawalonym meczu. Nie śpisz dwie noce, znosisz to wszystko, a pieniądze są niewspółmierne – dodaje.

Oczywiście sędziowie najbardziej chcieliby, żeby ich doceniono. Żeby ktoś postanowił, że warto im dać podwyżkę, żeby stawki wzrosły. Zwłaszcza że w niższych ligach są one jeszcze niższe – zależące od danego województwa – więc zanim „doczłapią” się do wyższych pieniędzy na szczeblu centralnym, mijają lata.

Czy PZPN stać na zmiany?

Dla sędziów kwestia zarobków to też kwestia szacunku. – Wydaje mi się, że jak zawodnik, który zarabia ogromne pieniądze w takiej pierwszej lidze, widzi, że sędzia przyjeżdża starym samochodem, jak wie, że on zarabia grosze, to ciężko mu go szanować – słyszymy od jednego z arbitrów.

Z tym być może zgadzać się nie trzeba. Ale temu, że takie perspektywy nie zachęcają następców, ciężko nie przytaknąć. – Wkładamy w to sporo czasu, swoje wysłuchamy. Chcielibyśmy, że ktoś do nas dołączył, ale jak młodzi słyszą, jak to wygląda w praktyce, to ciężko kogoś namówić. Stawki nie rosną od lat. Ostatnio był głośny strajk sędziów w Krakowie, gdzie koledzy brali masowo urlopy sędziowskie. To już ostateczność – tłumaczy nam jeden z rozmówców.

Pytanie tylko, czy sędziowie mogą liczyć na podwyżki? Gdy rozmawiamy z ludźmi ze środowiska, ci nieśmiało sugerują, że liczą na inwestycję w nich ze strony PZPN. Że gdy słuchali wywiadów, w których federacja chwaliła się sejfem pełnym kasy, to można było odnieść wrażenie, że związek jest trochę jak tolkienowski Smaug, który śpi na górze złota, ale tknąć go nie da. Że to nie do końca fair, że za sędziów płacą kluby z niższych lig, dla których to spory wydatek. Bo te z wyższych, które na takie rzeczy stać, tych kosztów nie ponoszą.

Natomiast PZPN przedstawia temat nieco inaczej. Wczoraj w „Kanale Sportowym” mówił o tym Maciej Sawicki, sekretarz związku. – Pierwsza, druga, trzecia liga – to wszystko opłaca PZPN, tak samo jak mecze Centralnej Ligi Juniorów, Pucharu Polski. To jest grubo ponad parę milionów złotych. Wcześniej tego nie było, my wzięliśmy to na siebie, tak jak opłaty VAR-u. Niestety jednak pewnie nie dałoby rady opłacić wszystkich sędziów w Polsce, bo taka kwota to już pewnie ponad 10 milionów złotych.

„Podwyżka była planowana”

Ale Maciej Sawicki o tyle, o ile zna sprawy finansowe PZPN-u, sędziami się przecież nie zajmuje. Postanowiliśmy więc spytać o ocenę sytuacji Zbigniewa Przesmyckiego. Niestety, przewodniczący kolegium sędziowskiego nie miał zbyt wiele czasu i chęci na rozmowę. Krótko skomentował tylko kwestię ewentualnych podwyżek na szczeblu centralnym.  – Wie pan, nie mam o czym rozmawiać. Długo czekają na podwyżki, głos środowiska? To są jakieś słowa-zaklęcia. Podwyżki były planowane, ale wiemy, jaka jest sytuacja. Wiemy, jak związek mocno i pozytywnie zaangażował się we wsparcie. Niech się nam wszystko poukłada, unormuje, to będzie można o tym myśleć. W tej chwili rozmawianie o podwyżkach jest nie na miejscu. 

***

Nie będziemy robić z sędziów totalnych pasjonatów. Wiadomo, że nawet dodatek rzędu 2000 zł na miesiąc w skali roku, to dla „zwykłego Kowalskiego” całkiem przyjemna sumka. A przecież celem każdego arbitra powinna być Ekstraklasa, gdzie jest szansa, żeby się odkuć. Tyle że nasi rozmówcy zauważają też, że droga do raju nie jest taka prosta. System awansów jest bardziej skomplikowany niż w przypadku normalnej pracy. O ile na szczebel centralny wdrapać się da, tak skok do najwyższej ligi jest mocno skomplikowany.

Zwróciliśmy na to uwagę we wspomnianym na wstępie „Stanie Futbolu”. Tak naprawdę w Ekstraklasie mamy bardzo małą rotację sędziów. Dowód? W ostatnich dwóch latach awans do grupy „Top Amator A” – drugiej najniższej po sędziach zawodowych – wywalczyło ośmiu arbitrów. Żaden z nich nie prowadził choćby jednego meczu Ekstraklasy. W tym czasie przykładowy Mariusz Złotek, absolutny senior wśród arbitrów, dziś 50-latek, sędziował 35 spotkań. Dla porównania Zbigniew Dobrynin, który w 2014 roku dołączył do grona sędziów „Top Amator A”, przez sześć lat dorobił się 31 meczów w najwyższej lidze.

Dlatego też nie dziwimy się, że młodzi się niecierpliwią. Nie będziemy ich rozgrzeszać. Usprawiedliwiać pomyłek tylko tym, że warunki do pracy nie są idealne. Nie powiemy też, że każdy sędzia zasługuje na podwyżkę, że wszyscy solidnie na nią zapracowali. Ale być może to czas, żeby odpowiedzieć sobie, czy poziom sędziowania nie byłby lepszy, gdyby sędziowie na szczeblu centralnym nie musieli jeździć na mecze po nockach w pracy? Nikt nie mówi o złotych górach. Jednak rozumiemy także środowisko, które narzeka, że po latach wspinaczki w górę rankingów, ich „ekstra pensja” za pracę w weekendy to średnio maksymalnie 2000 zł miesięcznie.

Wcale nie dziwmy się, że to zajęcie tylko dla tych, których to naprawdę kręci.

SZYMON JANCZYK

Fot. 400mm.pl

Temat w ostatnim „Stanowisku” na Kanale Sportowym poruszył także Krzysztof Stanowski.

Opublikowane 03.07.2020 13:55 przez

Szymon Janczyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 15
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Stach Levy
Stach Levy

Że co? 10 tyś na poziomie drugiej ligi to jest hobbystycznie? Oni są popeirdoleni. Halo zapraszam tych wszystkich ludzi związanych z piłką do normalnego życia i normalnej pracy.

aha
aha

Ale jakie 10 tyś? O co ci chodzi? Te 10 tysięcy to oni zarabiają w ciągu całego roku

Stach Levy
Stach Levy

Sorki zrozumiałem że na miesiąc, mój błąd

smarter
smarter

No i jak sędziowie niższych lig mogli nie ustawiać meczów i wielce prawdopodobne , że dalej je ustawiają….Rzadko poruszany temat, mało kto wiedział ile zarabiają sędziowie niższych lig….Dla mnie są to śmieszne pieniądze, na pewno jeśli chodzi o sędziego 2 ligowego, a nie duże jeśli chodzi i 1 ligowego. Sędziują w lidze , w której zawodnicy też dostaję po 20-40 tysięcy złotych. Jak taki sędzia ma się skoncentrować na utrzymaniu poziomu i pracy jak każdego dnia w głowie ma pracę dla niego ważniejszą? 1 czy 2 liga to dalej są poważnie ligi , nie raz z milionowymi budżetami. PZPN z takimi przychodami to się w takiej materii wygłupia moim zdaniem i powinien coś z tym zrobić. Dodam, że jestem zwykłym kibicem i wd mnie cierpi na tym poziom niższych rozgrywek

Kapitan Jastrząb
Kapitan Jastrząb

Niech ktoś mnie poprawi jeśli się myle, delegat i obserwator z PZPN mają płatną stawke miesięczną i do tego dostają za każdy mecz odpowiednio 1000 i 500 złoty?

Jarek Mergner
Jarek Mergner

Stary beton, który nie wiadomo za co tyle dotaje… Uciąć tym pijawką o połowę i dorzucić dla arbitrów.

Paweł
Paweł

Prawda jest tak , że powinien zarobić 2-3 więcej na każdym szczeblu. Skoro stać ligę na takie wypłaty dla piłkarzy to i sędziowie powinni być wyżej wynagradzani. To od nich w dużej mierze przebieg całego widowiska, muszą być w dyspozycji nie gorszej niż piłkarze ( sędzia w czasie meczu przebiega około 12-13 km sugeruje zerknąć ile robią nasi ligowcy rzadko który przekracza 12 ) . Piłkarz zawali sytuacje, karnego, mecz nikt o tym nie pamięta karawana jedzie dalej, jeden poważny błąd sędziego i ciągnie się to za nim miesiącami, dostaje urlop nie sędziuje 2-3 kolejki. Nikt nie wspomina, że poza dojazdami musza tez ćwiczyć, biegać, chodzić na siłownie, masaże kupować odzywki by ich dyspozycja była jak najlepsza to tez kosztuje.
Chore jest system awansów i spadków,ciennik do granic możliwości Pan D. zajmuje miejsce młodym i lepszym, dlaczego nie wymieniamy 2-3 arbitrów co sezon ? Większa rywalizacja to i poziom większy zagazowanie etc. Ale u nas większość tych awansów to chore widzimisię głównodowodzącego Pana Przesmyckiego.
Skoro mamy talenty wśród młodych piłkarzy czy nie mamy w śród sędziów ? Nie wierzę, że nie…. Ależ oczywiście, że mamy tylko przy nie jasnej polityce awansów, nepotyzm i kolesiostwo wielu młodych rezygnuje, czemu trudno się dziwić a przykładów takich rezygnacji naprawdę obiecujących sędziów jest sporo.
Skoro 18 latek wytrzymuje presje finału ligi mistrzów to 20 parolatek wytrzyma mecz w ekstraklasie.

Tomek Jankowski
Tomek Jankowski

Nikt nie pisze o „etatach” u buków?

Radzio
Radzio

Krew mnie zalewa jak czytam jacy ci sędziowie są biedni I 1 lidze …. przecież im wychodzi średnio około 1500 zł za jeden dzień pracy dodatkowej w miesiącu (!!!!!!!) To mało?! Ja rozumiem jakby mieli to dostawać za 168h pracy….. przecież wiadomo że sobie pracują gdzie indziej A to jest tyllo dodatek do ich pracy i to raz w miesiącu. Inni ludzie po pracy biegają, chodzą na siłownię, na tenisa itp o nikt im za ich hobby nie płaci. A sędzia dostaje za swoje hobby raz w miesiącu 1500 zł. Strasznie oni poszkodowani rzeczywiście….

abc
abc

Zajebiste hobby, gdzie jedni debile wyzywają ich przez 90 minut, a inni debile wyzywają okrągły rok w mediach społecznościowach i stronach internetowych. Na tenisa też nie muszę jechać sześć godzin w jedną stronę.

Ale poczekaj, jak się kiedyś za to prawdziwi hobbyści zabiorą, to się dopiero obsrasz widząc poziom sędziowania.

Kikkhull
Kikkhull

A co sędziują pod przymusem. pewnie, że ich wyzywają, jak ustawiają mecze.

Murphy
Murphy

A ile biorą Ci którzy siedzą na VAR?

Matthaus
Matthaus

Po pierwsze standardy sedziowania na poziomach wojewodzkich są bardzo wysokie. Po drugie taki sędzia 1-ligowy widząc ze sam łapie ok 15 meczów w lidze i stara się jak może żeby chociaż rok pogwizdac w eklapie i nic podczas gdy w ESA elita sedziowska jest przy korycie caly czas mimo nie do konca udanych meczów to gdzie sprawiedliwość i motywacja dla tych z dołu? ??????

Milton
Milton

jeden z „najiteligentniejszych inaczej” bylych Prezydentow Rzeczypospolitej Polskiej (drugi ze swa madroscia po Bolku),Jego Ciemnosc w Ciemie Obuchem Bita imc „BUL”Komorowski podczas pamietnego spotkania z wyborcami bardzo madrze odpowiedzial na pytanie :co robic,gdy sie malo zarabia a wydatki rosna?SEDZIOWIE-ZMIENIC KURWA PRACE ,WZIAC KREDYTY,nie czekac z placzem na „manne z nieba”.”Manny nima i nie bydzie”.Wy sobie jakos poradzicie-prokuratura nie ma „OKA CYKLOPA” i nie wychwyci wszystkich „biznesow”-zawsze cos tam kapnie w wymietoszona podszewke kieszeni.

fan Kazimierza D.
fan Kazimierza D.

Bardzo na czasie dyskusja.
Temat ten sam ( u sędziów ); za mało zarabiamy , jak dostaniemy podwyżkę to będziemy świetnie sędziować.
Myślę, że jak zawsze, ryba psuje się od głowy, czyli pan Przesmycki.
Trzeba mu oddać, że parę lat temu uporządkował tą stajnię Augiasza.
Wprowadził szkolenia sędziów (Eklasa +I liga), obozy szkoleniowe. Oraz co najważniejsze, załatwił ogromne
pieniądze dla sędziów. I się zatrzymał. Na szczeblu centralnym zaczęto kuć kasę. Poziom poszedł w dół,
Awanse wśród sędziów nieliczne i dziwne. Dalej sędziuje prymitywny Złotek, a pan Przesmycki na przekręty
różnych Frankowskich, Marciniaków i Lasyków patrzy przez palce. Status qwo.
Czy na poziomie I, II i III liga sędziują same miernoty i nieudacznicy? Chyba nie.
A jak wygląda ścieżka awansu dla tych ludzi? Czy droga ich awansu zależy od ich umiejętności czy też od siły przebicia
tzw „pchacza”. Przecież nie każdy z nich ma „mega pchacza” jak pan Frankowski ( międzynarodowy w wieku 28 lat).
Przypominam że tytuł „międzynarodowy sędzia” przyznaje PZPN z limitu UEFA.
Dlaczego o tych ludziach zapomniano? Przecież brakuje sędziów.
Dlaczego oceniani są przez zapijaczonych obserwatorów, z których większość umoczona była w wałki
Jesteś dobry awansujesz, przeciętny zostajesz na miejscu, słabi spadają.
Pan Przesmycki chyba spija już śmietankę i nic więcej nie zrobi.
A tzw Okręgi, tam nieróbstwo i patologia, nie dadzą żadnej gwarancji na szkolenie arbitrów na samym dole.
Jedynie tam gdzie wygoniono starych pijaków i nierobów (Poznań , Gdańsk) jest nadzieja na wychowanie młodych sędziów.
Lepsze pieniądze tak ale nie dla słabeuszy i oszustów ( bo dalej sędziowie robią wałki).

Blogi i felietony
06.08.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Warta Poznań nie będzie grać u siebie. A nawet jakby grała u siebie, nie wprowadziłaby do Ekstraklasy polskiej odpowiedzi na La Bombonerę. Nie ma dziesiątek tysięcy fanatycznych kibiców. Warta Poznań nie wprowadzi też w ekstraklasowy krwioobieg milionów euro. Nie stoi za nią żaden hipernowoczesny kombinat IT, żadne unikalne know-how. Ich marka nie przykuje do telewizorów […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Handzlik: Idąc do Legii popełniłem błąd. Potem nawet myślałem, żeby rzucić piłkę

Pięć lat – tyle musiał czekać Konrad Handzlik na to, żeby powiększyć swój dorobek występów w Ekstraklasie. Kiedy przechodził z Wisły Kraków do Legii Warszawa, wokół jego osoby było dużo szumu. Za dużo, bo sam przyznaje, że wcale mu to nie pomogło. Ostatecznie do ligi trafił nie dzięki temu, że przebił się przy Łazienkowskiej, a […]
06.08.2020
Bukmacherka
06.08.2020

Juventus doczłapie się do ćwierćfinału?

Juventus – Olympique Lyon. To jeden z najbardziej zagadkowych meczów 1/8 finału Ligi Mistrzów. „Stara Dama” w teorii powinna awansować do ćwierćfinału, ale w praktyce absolutnie nic nie jest przesądzone. FORMA LYONU JEST NIEWIADOMĄ W pierwszym meczu, który odbył się we Francji, Lyon wygrał 1:0. Bramkę na wagę zwycięstwa zdobył Lucas Tousart. Ten wynik szokował, […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Czterech piłkarzy, na których radzimy zwrócić dziś szczególną uwagę

Przed nami kolejny czteropak w Lidze Europy i – uwaga, nie ironizujemy – cztery fajne pozycje do oglądania. Najbardziej efektowna zapowiedź wieczoru skupiłaby się na ligach. Mamy starcie przedstawiciela La Liga z zespołem Serie A, mamy reprezentanta Premier League, mamy drużynę z Bundesligi. Tak, potem mina rzednie, gdy pod hasłem”Anglicy” zamiast Chelsea kryje się Wolverhampton, […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Kolejny głośny powrót do Ekstraklasy. Kucharczyk w Pogoni Szczecin

Wrócił Sobota, wrócił Boruc, teraz wraca Michał Kucharczyk, który zasili Pogoń Szczecin. Trzeba przyznać, że nieźle kręci się to okno transferowe jak do tej pory, postaci, których jesteśmy arcyciekawi w nowych barwach, jest już więcej niż kilka, a przecież okienko trochę jeszcze potrwa. PRZYCHODZI NIE Z ŁAWKI, A Z BOISKA Kucharczyk Rosji nie pozamiatał, w […]
06.08.2020
Weszło Extra
06.08.2020

„Żyłem, umarłem i znów ożyłem”. Ståle Solbakken, czyli trener niezniszczalny

13 marca 2001 roku Ståle Solbakken, wówczas 33-letni piłkarz FC Kopenhagi, jak co dzień wybrał się na trening. Nie mógł wiedzieć, że zajęcia opuści… martwy. Tak się przynajmniej wydawało klubowemu lekarzowi, który przeprowadził rozpaczliwą akcję ratunkową, udzielając nieprzytomnemu zawodnikowi pierwszej pomocy. – Jego serce przestało bić – przyznał potem doktor. Aż trudno uwierzyć, że mówił […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Kamil Wilczek podpalił Danię. Legenda Brondby zagra dla FC Kopenhagi

Luis Figo w Hiszpanii. Ashley Cole w Anglii. Zlatan Ibrahimović we Włoszech. Kasper Hamalainen w Polsce. W różnych krajach pojęcie „piłkarskiego zdrajcy” ma inny przykład, ale tę samą definicję. Gościa, który przechodzi do odwiecznego rywala. Zdaniem kibica – dla kasy. Zdaniem samego zainteresowanego poniekąd pewnie też, ale wiadomo – ilu ludzi, tyle powodów. W każdym […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

W Warcie nie ma czasu na świętowanie. Dzień po fetowaniu mieliśmy komitet transferowy

– Od pewnego czasu udaje nam się działać na warunkach zdrowego zarządzania tym budżetem. Odkąd jestem w klubie budżet płacowy jest w graniach 50-60% budżetu ogólnego, co – jak wykazują wskaźniki – jest zdrowym procentem. Nie będziemy wydawać więcej niż pozwalają nam na to nasze możliwości finansowe. Nie będzie w Warcie płacowego eldorado i życia […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Wilusz: „Raków był bardzo konkretny, a poziom Ekstraklasy idzie do góry”

W jakich okolicznościach podpisywał kontrakt z Rakowem Częstochowa? Co go przekonało? Jakie wrażenie zrobił na nim klub i trener Marek Papszun? Dlaczego potrzebował stabilizacji? Czy ostatni rok w Rosji uważa za stracony? Dlaczego nie został w Rosji i czy miał możliwość zostania na dłużej w Uralu Jekaterynburg? Czy wraca do lepszej ligi? Skąd u niego […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Pan piłkarz na dłużej w Lechu. Kolejorz dogadał się z Pedro Tibą

Lech Poznań świetnie szkoli młodzież. To teza łatwa do obrony, teza oczywista, z którą trudno polemizować. Ale jednocześnie Kolejorz miał w ostatnim czasie problemy ze ściąganiem kozaków, od których ta młodzież mogłaby się uczyć. Natomiast jednym z takich kozaków, którego poznaniacy wyszukali i ściągnęli jest Pedro Tiba. Wśród fanów Lecha pojawiały się obawy, że Portugalczyk […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

Felix: „Chciałem zapewnić lepszą przyszłość mojej rodzinie. Liga turecka ma swoją renomę”

W dzisiejszej prasie futbol na pewno nie dominuje, ale… coś dla siebie znajdziemy. W „Przeglądzie” mamy zapowiedź Ligi Mistrzów i rozmowę o nowym trenerze Jagiellonii, w „Sporcie” rzecz o transferach Piasta i GKS-u Jastrzębie, a w „Superaku” Jorge Felix opowiada o transferze. – Trafiłem do czołowego klubu, który w poprzednim sezonie zajął czwarte miejsce w […]
06.08.2020
Weszło
06.08.2020

United wygrywają w sparingu pod szyldem Ligi Europy

Tak się stęskniliśmy za międzynarodowymi rozgrywkami, że odpaliliśmy nawet starcie Manchesteru United z LASK Linz, co wcześniej – przed pandemią – byłoby nie do pomyślenia. Nie dość, że Austriacy są elektryzujący jak budyń, to jeszcze przegrali 0:5 w pierwszym spotkaniu. Naprawdę więc w normalnych czasach wolelibyśmy oglądać wyścigi kropel na szybie. Ale że jest, jak […]
06.08.2020
Weszło
05.08.2020

Inter gra dalej, ale rośnie rola defensywy

Wicemistrzostwo Włoch, punkt straty do Juventusu, niezłe punktowanie i przyzwoita gra po przerwie pandemicznej. Ale jednocześnie pierwsze zgrzyty z udziałem Antonio Conte, brak regularności, która pozwoliłaby przeskoczyć słabą w tym sezonie Starą Damę, no i sporo punktów uratowanych przez Samira Handanovicia. Finisz sezonu w wykonaniu Interu Mediolan ma trochę słodko-gorzki smak i dzisiejsze zwycięstwo nad […]
05.08.2020
Blogi i felietony
05.08.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Od wielu lat hołduję jednej wyjątkowej wakacyjnej tradycji. Stawiam tasiemki na pierwsze rundy eliminacji do europejskich pucharów. Nie zliczę ile razy Steaua Bukareszt zremisowała z jakimiś dziadami, wykładając mi kupon na siedem zdarzeń. Nie zliczę ile razy wszystko weszło, gdy akurat Partizana nie trawił żaden wewnętrzny konflikt, a mistrz Norwegii zgodnie z planem rozprawiał się […]
05.08.2020
Weszło
05.08.2020

Perełka przedwcześnie oddana. Ferran Torres w Manchesterze City

Manchester City szybko zabrał się za zbrojenia przed kolejnym sezonem. Wicemistrzowie Anglii wciąż pozostają jeszcze w grze o triumf w Lidze Mistrzów, ale działacze i sztab szkoleniowy The Citizens naturalnie planują kilka ruchów do przodu. Dlatego na Etihad Stadium wylądował Ferran Torres. Dwudziestoletnia perełka z Valencii przeniosła się do Anglii za około 20 milionów funtów […]
05.08.2020
Francja
05.08.2020

Widmo wirusa we Francji. Kolejny sezon Ligue 1 pod znakiem zapytania?

Francuzi nie mają ostatnio szczęścia do piłki. Dziewięć przypadków w Strasburgu, cztery w Lille, trzy w Nantes, po jednym z Bordeaux i Montpellier. Razem osiemnaście pozytywnych testów na obecność koronawirusa w organizmie wśród piłkarzy Ligue 1. To dużo. Albo inaczej: coraz więcej, bo wydaje się, że spirala dopiero się rozkręca. Co więcej, problemy się spiętrzają […]
05.08.2020
Weszło
05.08.2020

Wiktor Rydz: Chcę, żeby GKS był stabilny. Żeby tu było normalnie

Na finiszu pierwszoligowych rozgrywek nad GKS-em Bełchatów wisiało nie tylko widmo spadku, ale nawet upadku z przyczyn finansowych. Sytuacja była bardzo trudna, ale udało się dociągnąć do końca rozgrywek i zrobić utrzymanie. To niewątpliwy sukces. Potem przyszedł kolejny – komisja licencyjna przyznała bełchatowianom licencję na kolejny sezon. Jaka jest sytuacja w GKS-ie? Co dalej z […]
05.08.2020
Weszło
05.08.2020

Johnny Spike Gill i D’Sean Theobalds odeszli z Korony. Żal, smutek i zwątpienie

Czy potraficie sobie wyobrazić Harry’ego Pottera bez blizny na czole, Paryż bez Wieży Eiffla, Franza Smudy bez zdania „poradziłem sobie na Euro 2012”? My też nie. To są związki tak ikoniczne, tak zakorzenione w ludzkiej podświadomości, że gdyby ich zabrakło, czulibyśmy olbrzymią pustkę. Johnny Spike Gill i D’Sean Theobalds w Koronie to była ta sama […]
05.08.2020