– Cały czas uważam, że zgoda buduje, niezgoda rujnuje. Nie ma związków idealnych. Ludzie się kłócą, mają gorsze momenty, myślą o rozstaniach. Grunt w tym, żeby nie robić sobie na złość. Niektórym moje słowa mogą się nie spodobać, ale gdyby panowie usiedli wtedy do stołu, pogodzili się i dogadali na nowo, prawdopodobnie Legia mogłaby zostać topowym klubem Europy – mówi nasz rozmówca, Bogusław Łobacz. Z byłym kierownikiem Legii Warszawa porozmawialiśmy m.in. o Dariuszu Mioduskim, trenerze Vukoviciu i ostatnich wpadkach na arenie europejskiej. Zapraszamy.

Łobacz: Gdyby właściciele żyli w zgodzie, Legia mogłaby zostać topowym klubem Europy
Kiedy taki kibic Legii jak pan patrzy dzisiaj na poczynania Lecha, pojawia się zazdrość?

Nigdy nikomu nie zazdrościłem, dlatego życzę im jak najlepiej. Praca w świecie piłki nauczyła mnie, że możemy sobie wkładać szpilki, prowadzić wojny czy szydzić w obrębie ligi, ale puchary to puchary. Niedawno to Legia nabijała punkty w rankingach, a teraz niech zajmie się tym Lech. Kiedy patrzę na rozgrywki klubowe, zastanawiam się, dlaczego w europejskich pucharach nie mogą szarpać trzy polskie zespoły, nie jeden. Wtedy rzeczywiście pojawia się zazdrość, bo szlag człowieka trafia, skoro inne kraje mogą, a my wciąż siedzimy w swojej piaskownicy.

W takim razie musiało się w panu gotować, kiedy Legia odpadła z eliminacji po mizernych występach.

W przypadku takich starych zgredów jak ja złość schodzi już na dalszy plan. Pojawia się jedynie apatia i myśli typu “Boże mój jedyny, znowu?”. Miarą wielkości klubu takiego jak Legia czy Lech nie jest gablota z krajowymi trofeami, tylko sukcesy na arenie międzynarodowej. To smutne, że znów ich nie będzie, ale niestety każda dobra passa kiedyś się kończy. Ze złymi seriami jest tak samo. Mam nadzieję, że jej dożyję.

Patrząc na poczynania niedawnych rywali Legii, negatywnych emocji może być jeszcze więcej.

Mogę zabrzmieć głupio, ale byłbym bardziej zły, gdyby Legia odnosiła sukcesy w europejskich pucharach przy pustych trybunach. Jeśli chodzi o grę innych, przez pandemię wiele meczów stało się nieobliczalnych. Niewiele zespołów potrafi utrzymać optymalny poziom przez dłuższy czas, dlatego nietrudno trafić w telewizji na padlinę. Moim zdaniem wpływa na to również fakt, że w obecnych czasach mamy nawał najrozmaitszych rozgrywek. W ciągu roku meczów jest tyle, że co rusz zdarzy się byle jakie widowisko.

Dochodzi jeszcze aspekt odwoływania meczów.

Wydawało mi się, że przeżyłem już wszystko. Od transformacji ustrojowych za komuny po masę różnych zmian aż do czasów obecnych, kiedy myślałem, że jest już dobrze i ciekawie. Okazuje się, że nie. Nie sądziłem, że kiedykolwiek dożyję chwil, w których będę musiał nosić szmatę na twarzy. Nieważne, czy ktoś widzi w tym mniejsze lub większe zagrożenie. Pandemia zbiera swoje żniwo i zamiast cieszyć się mniejszymi lub większymi sukcesami, podświadomie wiemy, że nie żyjemy w normalnej rzeczywistości.

Legia zdążyła się o tym przekonać na własnej skórze, choć część tych nieszczęść wynika z braku profesjonalizmu piłkarzy.

Nie to, żebym Legię usprawiedliwiał, ale gdy coś zapowiadało się dobrze, nagle pojawiał się jakiś niespodziewany, negatywny czynnik. Jak nie kontuzja i sędziowie, to teraz ten wirus. Tegoroczna próba dobicia się do europejskich pucharów była naprawdę utrudniona. Swoją drogą wydaje mi się, że za dużo o tym gadamy. Skoro mało kto spogląda w lustro z pytaniem “co ja złego zrobiłem?”, krytyka i szerokie dyskusje tracą sens.

A dyskusja o letnich transferach Legii?

Mam takie marzenie, żebyśmy konkretne transfery mogli robić zimą. Wtedy może byłoby ciekawiej, ale tak krawiec kraje, jak mu materii staje. Jeśli nie masz odpowiedniego hajsu, robisz dobre transfery na ostatnią chwilę. Tak to niestety wygląda, ale czy ja wiem, czy letnie nabytki zawiodły? Na pewno ogromny wpływ na wszystko miała kontuzja Vesovicia. W wielu momentach miałem takie przeczucie, jakby ktoś ulepił laleczkę o imieniu Legia i co chwilę wbijał w nią szpilki, żeby, broń boże, się nie podniosła.

Transferami transferami, ale czy nie pojawia się w pana głowie myśl, że Dariusz Mioduski się trochę pogubił?

Myślę, że tutaj nie chodzi o pogubienie. Bywają tacy ludzie, którzy za wszelką cenę chcą odnieść sukces. Za co ojciec bił syna? Nie za to, że grał w karty, tylko za to, że chciał mu się odgrywać. W ten sposób jest skonstruowany światopogląd pana Darka. On cały czas chce pokazać, że osiągnie swój cel. Mam tylko nadzieję, że to nie będzie za dziesięć lat, kiedy do mnie zadzwonisz, a ja już będę się jąkał. Nie da się jednak ukryć, że ostatnie sukcesy europejskie były za czasów obecności Bogusia. W jednym z wywiadów przeczytałem, że pan Darek określił go jako hubę, która wysysa soki z drzewa. Nie mogę się z tym zgodzić.

Cały czas uważam, że zgoda buduje, niezgoda rujnuje. Nie ma związków idealnych. Ludzie się kłócą, mają gorsze momenty, myślą o rozstaniach. Grunt w tym, żeby nie robić sobie na złość. Niektórym moje słowa mogą się nie spodobać, ale gdyby panowie usiedli wtedy do stołu, pogodzili się i dogadali na nowo, prawdopodobnie Legia mogłaby zostać topowym klubem Europy. Największym problemem jest fakt, że my ciągle żyjemy przeszłością i kiedy potrzebuję zobaczyć kawał dobrej piłki – włączam YouTube. Poza tym gadanie pana Darka, że ktoś się do niego przyczepił, bo przed przyjściem do Legii nie był znany, jest nie na miejscu. Żaden z prezesów przed objęciem tego klubu nie był znany z piłki. To dopiero Legia daje sławę! Ty do mnie zadzwoniłeś dlatego, że w niej pracowałem, a dziś jestem jej kibicem. Gdyby tak nie było, pies z kulawą nogą by się mną dzisiaj nie zainteresował. Oczywiście można rozsławiać Legię, ale generalnie okrywa się jej sławą dzięki dobrym wynikom. Nie masz ich? Przepadasz. Nie działa to w odwrotną stronę, chyba że zatrudnimy prezesa Barcelony czy magnata z trzema finałami Ligi Mistrzów na koncie.

Słysząc te słowa, na myśl przychodzi przerwana droga do sławy trenera Vukovicia.

Jestem pierdolnięty na punkcie Legii i zawsze będę bronił prawdziwych legionistów, ale gdy Vuko został mianowany na trenera, modliłem się, żeby prezes nie zafundował nam kolejnego wynalazku, mimo że dobrze mu życzyłem. Nie wiem, co u niego nie zagrało, ale było mi bardzo przykro na wieść o zwolnieniu. Trenera Michniewicza znam i wiem, że nie dybał na jego miejsce, dlatego muszę powiedzieć, że niepotrzebne były te wzajemne uszczypliwości obu panów na łamach mediów.

Patrząc na rozwój wypadków, nie zwolniłbym Vuko. Wszedłbym do szatni i powiedział “kurwa jego mać, chuj mnie obchodzi, jak to zrobicie, ale macie wejść do pucharów. Nie wejdziecie – rozpierdolę to wszystko”. Jestem prostym człowiekiem, ale pamiętam kilku trenerów, którzy potrafili pierdolnąć w stół, dać kopa w bidony i powiedzieć coś tego typu. Tak wyglądała ich odprawa. Wiem, że panowały inne czasy, ale jeżeli chcesz osiągać sukces, czasami proste środki są tymi najlepszymi. Chciałbym też odnieść się do innej rzeczy. Kiedy chodzisz ciągle do tego samego sprzedawcy, budujesz z nim jakąś nić relacji. Dzięki niej czujesz, że on nie oszuka ciebie, a ty jego. To analogia do pracy Jacka Magiery, którego zwolnienie z klubu było w mojej opinii ogromnym błędem. Pan Mioduski chce stworzyć wielką Legię, ale skoro ten proces trwa już cztery lata, nie lepiej było dać ten czas Magierze? Zobaczyć, co potrafi zbudować? Oczywiście ze świadomością, że zanim wejdziesz na wyżyny, kilka razy dostaniesz w pysk, ale inaczej się przecież nie da. Nie ma lepszej recepty na sukces. Jeśli fachowiec nie jest jeszcze najlepszym w swojej dziedzinie, trzeba dać mu czas, żeby stał się tym najlepszym.

Nie wydaje się panu, że Czesław Michniewicz został za szybko skreślony przez kibiców?

Ależ oczywiście, że tak. Jest nawet takie powiedzenie “naród wspaniały, ale ludzie kurwy”. Coś w tym jest. Zobacz, że niezależnie od podejmowanego tematu każdy się wymądrza, mając jakieś rozwiązanie. Oszaleć z tym można. Wszystko potrafimy najlepiej, ale gdyby ktoś się w tym miejscu znalazł, zapewne by się zesrał. Raz, że nie szanujemy tego, co mamy, a dwa – wydaje nam się, że inni mają lepiej. Dożyłem bardzo dziwnych czasów. Myślałem, że na stare lata będę żył w kraju, w którym wszyscy będą się szanować, a ja będę mógł chodzić na mecze pucharowe Legii. Bóg śmieje się teraz z naszych planów.

Trudno się z tym nie zgodzić. Kończąc, myśli pan, że dzisiejsze mecze Legii z Lechem moglibyśmy uznać za swego rodzaju zastępstwo za derby Warszawy?

Osobiście wychowałem się na meczach Legii z Górnikiem, o których nikt nigdy nie napisał, że są to derby Polski. Potem doszły mecze z Widzewem, choć wciąż powtarzam, że Widzew po jajkach skakał, kiedy ŁKS grał w Ekstraklasie. Teraz mamy wielkie mecze z Lechem, ale nie czuję wobec nich czegoś wyjątkowego. To trzy punkty do zebrania jak każde inne.
Oczywiście mówimy o starciu dwóch najlepszych klubów w Polsce, które zasługują na najlepszych prezesów i piłkarzy oraz mają zajebistych kibiców, ale bez żadnego dodatkowego kontekstu. Chciałbym jednak, żebyśmy wygrali, bo wtedy mógłbym napisać jakiegoś tweeta z iskierką jadu! W rywalizacji właśnie o to chodzi, powiedzmy sobie szczerze. Byle tylko kibicowskie przepychanki nie kończyły się na chamstwie i prostactwie.

Czyli zwycięstwo Legii?

Na spokojnie. Wydaje mi się również, że nie zobaczymy betonowania. Gdybym miał postawić zakład, wybrałbym Legię i +2,5 bramki w całym meczu. Żal mi tylko, że musimy grać ligę przy pustych trybunach. Kiedy na to patrzę, widzę internetową gierkę. Możesz odpalić sobie Play Station i podkład z meczu, czym tak naprawdę udajesz, że go oglądasz.

ROZMAWIAŁ KAMIL WARZOCHA

Fot.FotoPyK

Weszło
26.09.2022

STAN KADRY (13:00) – WYGRYWAMY Z WALIĄ 1:0! PAN PIŁKARZ KIWIOR

Komentarze, opinie, analizy! Ruszamy ze Stanem Kadry o 13:00. 
26.09.2022
Suche Info
26.09.2022

Dudek: „Kulesza powinien przeprosić Sousę i z powrotem go zatrudnić”

Jerzy Dudek na łamach Przeglądu Sportowego wyraził swoje niezadowolenie ostatnią postawą reprezentacji Polski. – Do mistrzostw świata zostały niespełna dwa miesiące, a wniosek nasuwa mi się jeden: z taką grą nie mamy czego tam szukać. Jeśli Polacy będą tak bojaźliwi i niedokładni, jak w meczu z Holandią, to poza naszym zasięgiem będzie nie tylko Argentyna, ale także Meksyk, a nawet Arabia Saudyjska – pisze były bramkarz w swoim felietonie. – Prezes […]
26.09.2022
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
26.09.2022

Włosi sprowadzą Węgrów na ziemię? Kupon Rokiego

Pod filmem dla nowych graczy do odebrania jest Freebet od Fuksiarza w wysokości 25 złotych za samą rejestrację i pierwszy depozyt (minimum 50 złotych). Do tego konkurs typerski. Sprawdźcie kupon Rokiego i kolejny filmik na kanale Weszło Fuksem. 
26.09.2022
Suche Info
26.09.2022

Oficjalnie: Allan odchodzi z Evertonu

Brazylijczyk obrał dość egzotyczny kierunek. Jego nowym pracodawcą został bowiem klub ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Pomocnik zasilił szeregi Al-Wahdy, w której niegdyś występował m.in. Carlitos. Allan spędził w Evertonie ostatnie dwa lata. Do klubu z niebieskiej części Liverpoolu trafił za niespełna 24 miliony euro we wrześniu 2020 roku. Dla ekipy z Goodison Park zaliczył 57 spotkań, w których odnotował trzy asysty. W Evertonie od końcówki zeszłego sezonu grał sporadycznie. […]
26.09.2022
Suche Info
26.09.2022

Kulusevski: Odejście z Juventusu było najlepszą możliwą decyzją

Skrzydłowy Tottenhamu udzielił wywiadu dla La Gazzetty dello Sport, w którym poruszył temat odejścia z Juventusu. – W Juve zawsze dawałem z siebie wszystko, ale sprawy kompletnie nie szły po mojej myśli. Trudno było odwrócić ich kurs. Nie czułem się tam dobrze z wielu powodów. Decyzja o odejściu był najlepszą, jakiej mogłem wtedy dokonać – stwierdził Szwed. Zawodnik wspomniał też o swoich odczuciach po transferze do Tottenhamu: – W Anglii czuję się […]
26.09.2022
Weszło
26.09.2022

„Autobus i polowanie na kontry”. Jak Węgrzy znaleźli się o krok od Final Four?

Choć finalnie utrzymaliśmy się w Lidze Narodów, naszym ogromnym problemem od lat są mecze z najlepszymi drużynami w Europie. Reprezentacja Węgier po ambitnych bojach na Euro 2020 poszła za ciosem – wygrała dwa razy z Anglią, z Niemcami ugrała cztery punkty i dziś stoi przed wielką szansą na awans do Final Four. Żeby to osiągnąć, wystarczy jej remis na własnym stadionie z Włochami. Niezależnie od tego, czy Madziarom uda się dostać do finałowej czwórki – […]
26.09.2022
Weszło
26.09.2022

STAN KADRY (13:00) – WYGRYWAMY Z WALIĄ 1:0! PAN PIŁKARZ KIWIOR

Komentarze, opinie, analizy! Ruszamy ze Stanem Kadry o 13:00. 
26.09.2022
Fuksiarz Zakłady bukmacherskie
26.09.2022

Włosi sprowadzą Węgrów na ziemię? Kupon Rokiego

Pod filmem dla nowych graczy do odebrania jest Freebet od Fuksiarza w wysokości 25 złotych za samą rejestrację i pierwszy depozyt (minimum 50 złotych). Do tego konkurs typerski. Sprawdźcie kupon Rokiego i kolejny filmik na kanale Weszło Fuksem. 
26.09.2022
Weszło
26.09.2022

„Autobus i polowanie na kontry”. Jak Węgrzy znaleźli się o krok od Final Four?

Choć finalnie utrzymaliśmy się w Lidze Narodów, naszym ogromnym problemem od lat są mecze z najlepszymi drużynami w Europie. Reprezentacja Węgier po ambitnych bojach na Euro 2020 poszła za ciosem – wygrała dwa razy z Anglią, z Niemcami ugrała cztery punkty i dziś stoi przed wielką szansą na awans do Final Four. Żeby to osiągnąć, wystarczy jej remis na własnym stadionie z Włochami. Niezależnie od tego, czy Madziarom uda się dostać do finałowej czwórki – […]
26.09.2022
Prasówka
26.09.2022

PRASA. Piechniczek: Reprezentacja Polski potrafi grać w piłkę na wysokim poziomie

Poniedziałkowa prasa to oczywiście podsumowanie zgrupowania reprezentacji Polski. Mamy oceny, mamy też opinie, choć czasami na granicy aktualności – bo tak trzeba rozpatrywać dywagacje o dymisji Czesława Michniewicza czy o grze Arkadiusza Milika oraz powołaniu Rafała Gikiewicza. Sport Oceny za mecz z Walią. Wojciech SZCZĘSNY – 9 Znakomity był przed przerwą. Walijczycy chcieli nas ewidentnie przestraszyć od początku spotkania. A „Szczena” był tym zawodnikiem, który zachowywał spokój. Kiedy pod koniec […]
26.09.2022
Weszło
26.09.2022

Szczęsny, ufam tobie. Kiwior to nasz najlepszy stoper [NOTY]

Jeden z najlepszych występów w reprezentacyjnej karierze Wojciecha Szczęsnego. Jakub Kiwior udowadniający, że na ten moment jest naszym najlepszym stoperem. Karol Świderski przyklepujący status „drugiego po Lewandowskim”. Kolejny świetny występ Zielińskiego. I absurdalny mecz w wykonaniu kapitana. Oto noty, jakie wystawiliśmy reprezentacji Polski za mecz z Walią. Walia – Polska. Noty dla naszych reprezentantów WOJCIECH SZCZĘSNY – 8 Rozegrał jeden z najlepszych meczów w karierze reprezentacyjnej. […]
26.09.2022
Weszło
25.09.2022

Cztery rzeczy, które wiemy po Walii. Mamy stopera i napastnika numer dwa

Wygrana w Cardiff z Walią (1:0) pozwoliła reprezentacji Polski utrzymać się Dywizji A Ligi Narodów. Ponadto selekcjoner Czesław Michniewicz znalazł odpowiedzi na kilka pytań. Dowiedzieliśmy się na przykład, że Jakub Kiwior stał się podstawowym środkowym lewym stoperem, a Karol Świderski prowadzi w castingu na partnera Roberta Lewandowskiego w ataku naszej kadry. Oczywiście wiemy i pamiętamy, że to wciąż tylko wygrana z Walią, która nam generalnie leży, ale mimo wszystko przynajmniej kilka plusów […]
25.09.2022
Liczba komentarzy: 27
Subscribe
Powiadom o
guest
27 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Tom
Tom
1 rok temu

Gdyby babcia miała wąsy…

Sebastian
Sebastian
1 rok temu

Tekstu nie czytalem ale ciezko mi oprzec sie przekonaniu ze ten portal byl,jest i bedzie prplegijny (no i prokatalonski). Macie swoich ulubiencow typu Boniek, CM711 czy Lesnodorski macie wrogow typu Kucharski czy Wojciech Pawlowski. Ok. Tylko ciekawi mnie ze wam jest dobrze bedac tak stronniczy.

Pooool
Pooool
1 rok temu
Reply to  Sebastian

NIe znam Cię ,ale ciężko mi oprzeć się się przekonaniu zes baran .

rafael
rafael
1 rok temu

derby polski wymyslili ludzie z poznania, w warszawie sie tego smieja, lech nigdy nawet nie otarl sie o taka rywalizacje jak legia gornik, legia widzew czy legia wisla

Modo
Modo
1 rok temu
Reply to  rafael

wam już tylko to pozostało, bo co roku w pucharach pastuchy z Azji lub bankierzy z Luksemburga dają wam liścia

Plt
Plt
1 rok temu
Reply to  Modo

Wy co roku gracie przecież w pucharach za to.

Sebastian
Sebastian
1 rok temu
Reply to  rafael

Z Was to sie cala Polska smieje.

partyzant
partyzant
1 rok temu
Reply to  rafael

Rafaelu z podwarszawskich wsi.Drwi z was caly w Europie jesteście teczowym klubikiem do bicia i gwalcenia bez mydła.Krotko mówią nie istniejecie.Lech to duma Polski i kadry.Dlatego mamy najdroższych i najlepszych.11,5 do 4 mówi samo za siebie.I grają u nas Polacy i mlodziez a nie starczy,smoluchy i jugole.Duma kraju a nie pośmiewisko zrozum to w końcu.Zadna z was potęga, nie odjechaliście nikomu.Zwykle pajace

Poznań miasto doznań
Poznań miasto doznań
1 rok temu
Reply to  partyzant

Dumo Polski kiedy ostatni raz wygrałaś puchar Polski albo mistrzostwo. Jedna dobra runda zakończona faza grupową I serio wam się wydaje że odjechaliscie
? My do tej fazy grupowej awansowalismy znacznie częściej niż Wy. Aż strach pomyśleć co by było gdybyście do ligi mistrzów awansowali. Wtedy już pewnie najlepszym klubem w historii Polski byście się okrzykneli….. żenada

MoonRock
MoonRock
1 rok temu
Reply to  partyzant

No i co z tego skoro jesteście z Poznania

Ojciec Rydzyka
Ojciec Rydzyka
1 rok temu
Reply to  partyzant

Odezwał się koleś z miasta pedofili i ich ofiar. Którą stronę reprezentujesz?

wirus 2
wirus 2
1 rok temu

legia nigdy NIGDY nigdy nie będzie, w zgodzie

to jest diabelski, przeklęty klub

Sam
Sam
1 rok temu

jakby jakby jakby. A jakby Cupial byl zawarl umowe z Abramowiczem to Wisla mogra wygrac juz LM x3. A jakby Wojciechowski byl sprzedal Polonie emorowi Kataru to tez by grala ostatnio w finale LM zamiast PSG. Co za glupie gdybanie

Fred
Fred
1 rok temu

Nie jestem jasnowidzem ale jesli dzis oba zespoly zagraja na swoich najlepszych poziomach to bedzie mecz golej dupy z batem i kazdy wynik dla tubylcow ponizej 0-3 bedzie ich sukcesem

IMG-20201107-WA0000.jpg
Kornel
Kornel
1 rok temu
Reply to  Fred

Za malo pokory w Lechu, to juz bylo w 2015, a potem lata posuchy.

qdlaty81
qdlaty81(@qdlaty81)
1 rok temu
Reply to  Kornel

Jakoś nie widac zeby sie wlodarze Lecha w tym roku panoszyli, kibice na forach owszem, ale akurat wlodarze i sztab siedza cicho w odroznieniu od wtedy

Murphy
Murphy(@murphy)
1 rok temu
Reply to  qdlaty81

 qdlaty81
Widać nauczyli się, że nie ma sensu buńczucznych zapowiedzi i wypowiedzi robić. Za to wesoło jest po drugiej stronie Mioduski dostarcza co chwilę LOLcontentu.

fiut bez skóry w usta twe pedalskie
fiut bez skóry w usta twe pedalskie
1 rok temu

lepiej daj artykuł o rackov kuntra vistula

Estragon
Estragon
1 rok temu

„Mecz jak każdy inny”
Ale jak wygramy to „napisze jakiegos tweeta z iskierką jadu”
Ale wy w tej Warszawie nie cierpicie tego Lecha 🙂

chuj garbaty
chuj garbaty
1 rok temu
Reply to  Estragon

jak wszystkiego coooo LEPSZE !!!

lideksynubeka
lideksynubeka
1 rok temu

Pan Boguś też mógłby być dalej fajnym człowiekiem,ale postanowił dać cztery litery tęczowym i totalnym,więc może niech idzie na demonstracje dziczy strajku kobiet,a nie wypowiada się o budowie klubu pikarskiego. Jak totalni będą budować kluby dla zboczeńców,wykorzystają cenną wiedzę i pomysły pana Bogusia

Murphy
Murphy(@murphy)
1 rok temu

„Miarą wielkości klubu takiego jak Legia czy Lech nie jest gablota z krajowymi trofeami, tylko sukcesy na arenie międzynarodowej.”

No no, mądrego przyjemnie poczytać.

Plt
Plt
1 rok temu
Reply to  Murphy

Ale wiesz że liczy łączna ilość występów A nie tyllo 2020 rok? Bo rozumiem że np 2016 czy 2018 był mniej ważny niż 2020?

Jungle Man
Jungle Man
1 rok temu
Reply to  Plt

Ale wiesz ze pomimo tych wymeczonych mistrzostw z największym budzetem w kraju jestescie pośmiewiskiem Polski bo każdy was leje w pucharach od bankierów po kozojhebców z Azerbejdżanu a bvb wam wjebało w dwumeczu 16 bramek? haha. Jestescie zerowym zespolem na ten moment z przepłaconą starą kadrą.

Jacek
Jacek
1 rok temu
Reply to  Jungle Man

Bądź tak miły i nie wypowiadaj się w moim imieniu. Może i lejesz z Legii ale do każdy to daleka droga.

Murphy
Murphy(@murphy)
1 rok temu
Reply to  Plt

@Plt
No i? A ja twierdzę coś gdzieś innego? Od dawna uważam, a Legia w zasadzie w ostatnich sezonach swoimi „występami” to potwierdza że zdobywanie mistrzostwa Polski przez Legię, nie ma żadnego znaczenia. I że jak przychodzi faktyczna weryfikacja, to mistrzostwo z tej gównianej ligi jest gówno warte.

Mistrzostwo może być warte coś dla Piasta, czy dla Rakowa. Czy jakiegoś innego średniaka Które nijak finansowo nie mają się do takiej Legii czy Lecha. Nie mają bazy zaplecza kibicowskiego dużego stadionu i grajków za setki tysięcy.

Dla Legii i Lecha mistrzostwo zdobycie PP, czy zajęcie miejsca premiowanego startem w eliminacjach pucharów, to powinien być nic nie znaczący krok w drodze do fazy grupowej pucharów.

I pod takim kątem te dwie ekipy, ale nie tylko one powinny być budowane.

Boe199
Boe199
1 rok temu

Hahaha… Legio opanuj się i idź do spowiedzi. Tak samo jak żałosne media wychwalające ten żałosny wiesniacki klub.