post leszek.milewski

Opublikowane 29.10.2020 23:36 przez

leszek.milewski

Jeden z tytułów w starej „Piłce Nożnej”, kiedy trzęsła światem, a mi jej artykuły wcinały się głęboko w korę mózgową, brzmiał: „POLACY – MISTRZOWIE ŚWIATA GRY GODZINNEJ”.

Kwintesencja polskiej gdybologii, odpowiednio podkręcona jeszcze przez bodajże Janusza Atlasa. Nawet nie „gdyby nie słupek, gdyby nie poprzeczka”, a gdyby mecz trwał godzinę, bo tyle, moi drodzy, graliśmy obiektywnie świetnie. Potem niestety trzeba było grać dalej i tak obiektywnie świetnie nie było.

Pewien problem z fazą grupową Lecha Poznań polega na tym, że wszystko można mu wybaczyć, wszystko można wytłumaczyć. Na każdą zaczepkę kibica innego polskiego klubu, bywalec z Bułgarskiej może wyciągnąć zza pazuchy nieśmiertelne:

A O KTÓREJ GRA TWÓJ KLUB?

I zgadza się. Lech wyważył te drzwi jako jedyny i po bardzo fajnym rajdzie. Zrobił to w dużej mierze grając młodymi Polakami. Występuje w grupie, do której gdy losowano Kolejorza, najbardziej nie chciałem trafić, bo miałem ją za trudniejszą. Każdy tutaj ma nieporównywalnie większe możliwości.

Ale kurczę, cytując klasyka: to jest futbol, to jest sport.

Te konteksty trzeba mieć z tyłu głowy, ale jeśli wyciągać je za każdym razem, jeśli robić z nich parasol, to będzie śmiertelnie nudne.

Tak, prawda jest taka, że nawet na sześć porażek znajdzie się usprawiedliwienie, znajdzie się wiarygodna narracja: i tak coś się udało. Wstydu nie ma. To pierwszy krok. Poza tym gdzie są inni. I pokazało się piłkarzy. Ale można też przypomnieć również przecież przypadki Lecha, który będąc w analogicznej sytuacji, skreślany, lekceważony, robił swoje i wychodził z grupy. Nie twierdzę, że należy tego oczekiwać, bo to byłoby szaleństwem, ale jakkolwiek podjarka 2:4 z Benfiką była uzasadniona, tak mam nadzieję, że Lech uniknie kończenia fazy grupowej w sposób pozbawiony emocji, gdzie rozgorzeje dyskusja: skoro już w Lidze Europy awansować i tak się nie da, to może potraktujmy ten mecz ulgowo.

Mam wielki szacunek do Glasgow Rangers. To, jak rozwinęli się w ostatnich latach, jest imponujące. Szanuję ich nawet za to, że gdy cały świat odchodzi od dużym poleganiu na wrzutkach, oni znajdują Taverniera z Barisiciem i mówią: no może i wrzutki nie są według statystyków bardzo efektywne. Ale jak znajdziesz ludzi, którzy NAPRAWDĘ ROBIĄ TO ŚWIETNIE, wcale tak źle być nie musi. Trajektoria lotu piłki po bramkowej wrzutce Barisicia była piękniejsza niż niejeden gol.

Jeśli chodzi o grę defensywną są fenomenem. To jest rzecz godna pozazdroszczenia bardziej, niż jakiś następca Djalminhy podziwiany co tydzień: Rangers nie pozwolili ani Liege, ani Celtikowi na Celtic Park na oddanie celnego strzału. Łącznie w ostatnich pięciu meczach dopuścili do jednego celnego uderzenia, a w tym sezonie zachowali już czternaście czystych kont. Maszyna. Chyba sami nie do końca doceniają co też zmontowali, bo taka powtarzalność jest czymś niebywałym.

A jednak przez dobrą godzinę ten Lech, osłabiony Lech, bez kluczowych dla siebie Tiby i Kamińskiego, nie wyglądał źle. Nie wyglądał źle na Ibrox, gdzie w ostatnich latach nie wygrał w pucharach nikt poza Bayerem Leverkusen. Nie twierdzę, że to były jakieś huraganowe ataki czy różnica jakościowa. Ale śledzę forum Rangers i czytałem wątek poświęcony meczowi: była duża frustracja, był szacunek dla tego, co robi Kolejorz.

Ja, przyznam szczerze, byłem zadowolony z tego, jak Lech broni. Bo że w sumie zagrał w otwarte karty z Benfiką i coś stworzył – z perspektywy da się znaleźć przesłanki. Ale żeby w pojedynku na dyscyplinę, na żelazną defensywę z kimś, kto do tego stopnia żyłuje te statystyki – nie spodziewałem się, że Lech będzie w stanie wyglądać na tyle dobrze. Styl niejedno ma imię – zaczęła imponować mi ta wszechstronność. Grać radosnego, otwartego Lecha na Ibrox po prostu się nie dało. To z tą drużyną niemożliwe. Pucharowy as atutowy musiał zostać w kieszeni. Ale że Lech wciągnięty w grę Rangersów wytrzymuje, to mogło być przejawem dużej dojrzałości. Nawet takiej, która może bardziej rokuje na ligę niż szalone wymiany ciosów z Portugalczykami, bo tak jak oni, tak odważnie i wysoko, nie zagra z Lechem w Polsce nikt.

Fajny był ten moment po zmianie stron, kiedy Rangers na dzień dobry ruszyło tak, jakby w przerwie Gerrard zrzucił ze trzy tablice, a potem długie minuty to Lech miał inicjatywę.

Finalnie jednak mecz bez celnego strzału, bez jakiejś faktycznie klarownej sytuacji. Rangers nie Rangers, specjalizujące się w tym czy nie, to nie jest powód do chluby. Porażka 0:1 z The Gers na Ibrox żadnego wstydu nie przynosi. Ale historii też żadnej nie pisze. Ostatecznie potoczyło się to może nie dokładnie tak, jak chciał Gerrard, ale jednak blisko wymarzonego planu gry: zamknąć własną bramkę, trafić kogoś raz w łeb. Trzy punkty są trzy punkty tak za 1:0, jak za 5:0.

Nie chciałbym, żebyśmy kiedyś mówili: o, bo Lech przy 2:3 z Benfiką fajnie wyglądał. O, bo z Rangers przy 0:0 miał swój moment. To byłoby już przegięcie. Tak samo jak honorowe porażki w tej edycji europejskich pucharów – w okolicach czwartej mogą się już dość mocno przejść. Mniej więcej tak, jak gdyby Marchwiński z Benficą zrobił jeszcze ze dwa elastico, i przy obu, jak przy pierwszej, zaliczył stratę.

Leszek Milewski

Fot. FotoPyk

Opublikowane 29.10.2020 23:36 przez

leszek.milewski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 14
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Taka prawda
Taka prawda

Leszku, zauważyłeś jak bardzo Rangersi byli dzisiaj rozkojarzeni i niedokładni, prawie tsk samo jak Lech, to można było wykorzystać.
Niby Lech stanął w 60 min, ale po stracie gola siły wróciły, tylko brakło pomysłu i jakosci z ławki. Zero celnych strzałów to druga strona i żadkosc na tym etapie rozgrywek.

Taka prawda
Taka prawda

rzadkość*

Tak nie pojedziesz
Tak nie pojedziesz

Wszyscy łącznie z większością kibiców Lecha, mówili, że ławka rezerwowych Kolejorza może przesądzić o pucharach i lidze.
Sprawdza się czarny scenariusz.
A zarządzik kasę kisi.

Wladek
Wladek

Trener jest, stadion jest, szkólka jest, pare groszy – jest. Moze trzeba było nabyć kilku zawodników, zeby mił kto grać?

Biała mewa
Biała mewa

Po co ?
Lech ma promować i sprzedawać, ta LE to tylko bonus.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Celny artykuł, niestety układ Benfica – Rangers w obecnych dyspozycjach i ambicjach to bardzo średnie losowanie, i tak, wiem ze z trych koszyków bylo wiecej mocnych druzyn, ale nie patrzyłem na same marki, tylko na aktualne miejsce/ambicje/stan posiadania/momentum w jakim są te kluby. No i niestety potwierdza sie ze nawet taki fajny Lech, który nie kitra się z tymi druyznami jest za krótki – szczególnie ławką, na poważne rzucenie im rękawic. Niby to było jasne od początku, ale gdzieś tam się człowiek łudził

Kupisz
Kupisz

Ciekawe jest to z jaką dezynwolturą podchodził Gerrard do taktyki Beniteza, niekiedy zdawał się przeciwko niej buntować, ale po takich meczach jak dzisiejszy można powiedzieć, że jest nieodrodnym synem Rafy. Pełna kontrola nad meczem, dyscyplina taktyczna w defensywie jakiej dano nie widziałem. Proste środki przedostawania się pod bramkę rywala.

Zdaje mi się, jeśli preferowane dzisiaj trendy w futbolu, reprezentowane przez Klopa, Guardiolę, Lamparda, Flicka, Pochettino czy Tuchela zostaną kiedyś zastopowane to właśnie przez drużyny ludzi myślących o piłce nożnej tak jak Gerrard.

WhiteStarPower
WhiteStarPower

No to ciekawa analiza. Mi mocno zaimponowała powtarzalność w tej dyscyplinie Rangersów. Żeby Standard, Celtic, Lech nie oddali celnego strzału na bramkę. Imponujące jak ten klub się rozwinął w rok (w sumie rozwija od upadku z roku na rok). Legia rok temu była kadrowo słabsza, bez napastnika, na początku przebudowy a grała z nimi jak równy z równym. Dziś Legia jest kolosem na glinainych nogach bez stylu a Rangers kolejny level wyżej

Fidel
Fidel

Z grą naszych w końcówce meczu jest jak z finiszembiegów średniodystansowych. Optycznie wygląda, że kolo który wyprzedza prowadzacego narzuca jakies super tempo ostatkiem sił. Tak naprawde natomiast to ten prowadzacy zwalnia a gośc który go wyprzedza zwalnia trochę mniej albo leci tym samym tempem.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Model narzekania na brak sił w końcówkach jest teraz na czasie.
Ja mimo wszystko i tak twierdzę że drużyna która na co dzień gra w takiej lidze jak nasza, gdzie praktykowana jest gra na alibi a biegane kilometry można odnotowywac bardziej w formie czysto statystycznej (dużo biegania bez sensu), drużyny w starciach z kimś kto gra typowo w piłkę (Benfica- zwłaszcza, ale także Rangers) będzie zawsze puchla z tego powodu.
Mimo wszystko uważam że że Standardem szanse są. Ale Lech puchnie w oczach w ostatnim czasie i to jest niepokojące.

Pietrucha
Pietrucha

Lech puchnie w oczach, a ich gra zaczyna być sztuką dla sztuki krótkich podań które nic nie wnoszą. We wczorajszym meczu było kilka akcji skrzydłem, gdzie aż prosiło się o wrzutkę, bo byli ludzie w szesnastce, to na siłę rozgrywanie, irytujące zwłaszcza w ostatnich minutach. Wiem, że nad takim stylem pracują, ale nie można być jego niewolnikiem, i czasem laga w pole karne też potrzebna, zwłaszcza w doliczonym czasie. Ale oczywiście ze Standardem trzeba walczyć, bo to już ostatni moment żeby próbować o coś walczyć. Dobrze jakby Benfica dwukrotnie ograła Rangers, to jeszcze byłby jakiś minimalny procencik szans na awans. A co, trzeba wierzyć do końca, lepsze to niż biadolenie i proszenie o najniższy wymiar kary. Tylko niech już skończą gadanie o dobrych meczach po porażkach – dobry mecz to ten wygrany.

ASa
ASa

Trochę naiwna gra ze strony Lecha. Kojarzyło mi się to z meczem 12-latków z dobrej szkółki, którzy mają wpajane żeby za nic w świecie nie wykopać piłki na ślepo, tylko szukać innych rozwiązań. I tak na przykład Puchacz zastawia się przy linii własnego pola karnego z trzema przeciwnikami na plecach i traci piłkę, bo nie znalazł nikogo do małej gry.
To jest fajne jak się uczysz grać w piłkę, cieszę się, że w końcu polscy piłkarze mają to wpajane, ale czy czasami nie jest to do przesady? Fajnie wygląda Lech wychodząc spod pressingu, ale to nie są już dziecięce rozgrywki, tu gra się o punkty i czasami warto szukać prostszych rozwiązań.

Nie mniej brawo dla Lecha za ten styl. Na pewno idą dobrą drogą, a 11 mln za Modera to dopiero początek, bo piłkarze z takim DNA będą rozchwytywani. A i może w końcu wielkie kluby zaczną wypożyczać swoich młodych zawodników do Lecha gdy zobaczą, że jest pomysł na szkolenie i preferowany nowoczesny futbol.

Edek z kredek
Edek z kredek

SRAM na porażki i tyle w temacie. Jak się ma miękkie faje, to się przegrywa, jak na przerwie w ryj od dryblasa w klasie. Dziewczyny mają w dupie przegranych. Kiedyś Widzew jechał na wyspy i nie przegrywał z mocarzami, bo kolesie mieli duze jaja, a tu miękkie małe fiutki…

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

To ja polecę klasykiem:
Czasy się zmieniły, pojawiły się komputery, amfetamina, samoloty, polskie kluby muszą grać 4 rundy eliminacji żeby grać w grupie, ale nasze serca pompują tą samą krew. Jesteśmy krewnymi i bliskimi ludzi, którzy w lidze uprawiają antyfutbol na potęgę, grają na alibi, pozorują grę, a fachowcy przywiązują wagę do ilości wrzutek, rzutów rożnych i tego kto ile fauli popełnia.
Poza tym porażka na etapie fazy grupowej z Benfiką czy Rangersami a porażki w pierwszych rundach eliminacji z Trnavą, Dudelange, Trenczynem, Rygą czy Tetowem to jednak różnica.

Weszło
02.12.2020

Lech ściąga Szweda. Karlstroem jednak nie zastąpi Modera

Jesper Karlstroem podpisał właśnie kontrakt z Lechem, który wejdzie w życie 1 stycznia. Kolejorz – z tego co słyszymy – zapłacił za Szweda około 700 tysięcy euro, a w grę wchodzą jeszcze potencjalne bonusy. Teoretycznie Karlstroem zastąpi zimą Jakuba Modera, który najprawdopodobniej trafi już na stałe do Brighton, ale to pomocnik zdecydowanie bardziej defensywy. Bardziej […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Geniusz życia. Sekret niezwykłości Edinsona Cavaniego

Ma na koncie miliony, a do rodzinnej miejscowości w departamencie Salto tłukł się kilka godzin w zatłoczonym busie w środku zimy. Ścina trawę z kosą w ręku. Strzyże owce. Po nocach chodzi z ojcem na polowania. Pasjonuje się rolnictwem. Studiuje agronomię. Spędza godziny na łowieniu ryb. Ćwiczy balet. Czyta Biblię. Piłkarzem jest świetnym, prawdopodobnie jednym […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Rybus z Łowicza, który nie stał się ligowym dżemem | KOPALNIE TALENTÓW

Nie będzie chyba specjalnie naciąganą teza, według której Maciej Rybus jest jednym z najbardziej niedocenianych reprezentantów Polski. Gdy widzi się Rybusa w składzie kadry, jego obecność jest przyjmowana raczej z rezerwą. Może gdzieś w okolicach 2008 roku, gdy „straszyliśmy” Żurawskim w Larisie, czy Golańskim ze Steauy, byłoby inaczej, ale dziś w erze Juventusów i Bayernów, […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Bartosz Kapustka wreszcie daje sygnały, że może odpalić

Gdy Bartosz Kapustka wracał do Legii, wątpliwości było sporo. Powracał do ESA ewidentnie na tarczy, na odbudowę, a w Legii nigdy tego czasu na odbudowę piłkarzy wiele nie ma, trzeba ciągle robić wynik. Gdyby patrzeć po marce, to jasne, w Polsce wciąż ją miał. Ale gdyby spojrzeć na pozycję w klubie, to za nim były […]
02.12.2020
Włochy
02.12.2020

Gianni Agnelli – ostatni król Włoch

Gianni Agnelli, swego czasu najbogatszy i najpotężniejszy człowiek we Włoszech, był uzależniony od adrenaliny. Nieustannie kusił los, mawiając: – Są różne sposoby, by umrzeć. Śmierć w wypadku nie wydaje mi się wcale najgorsza. Uwielbiał wyskakiwać ze swojego prywatnego śmigłowca wprost do morza, szokując tłumy gapiów. Po stokach narciarskich śmigał w takim tempie, jak gdyby był […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Szachtior Soligorsk mistrzem Białorusi. „Wielkie BATE się skończyło”

Zielona piłkarska wyspa w erze koronawirusa, futbol w cieniu antyrządowych protestów i kolejne zaskakujące rozstrzygnięcia na mecie rozgrywek – sezon 2020 w białoruskiej ekstraklasie będzie z pewnością jednym z najbardziej pamiętnych. Po piętnastu latach po tytuł sięgnął Szachtior Soligorsk, a BATE Borysów drugi raz z rzędu zostało największym przegranym. Przyglądamy się uważniej wydarzeniom za naszą […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Zima zaskoczyła ligowców. „Walkowerów nie będzie. Chcemy grać w tym roku”

Grudzień, godz. 12, mecz pierwszej ligi na stadionie, który nie dysponuje podgrzewaną murawą. Co może pójść nie tak? Wszystko. Pierwszoligowcy znów muszą przekładać spotkania, lecz tym razem nie z powodu koronawirusa, czy meczów reprezentacji. Teraz grać się nie da, bo boisko bardziej przypomina betonową arenę przy szkole niż stadion piłkarski. Mróz na południu Polski sprawił, […]
02.12.2020
Blogi i felietony
02.12.2020

Jak co środę… JAKUB OLKIEWICZ

Od razu ostrzegam – nie będzie o piłce, przynajmniej nie bezpośrednio, proszę nie składać reklamacji, po wczorajszym meczu z Miedzą nie zdobędę się na futbolowe wyznania. W 2010 roku warszawski raper Proceente nagrał album „Dziennik 2010”, zamieszczając przy jego promocji informację, że jego bezpośrednią inspiracją był „Dziennik 1954” autorstwa Leopolda Tyrmanda. To wtedy po raz […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Luka Zahović na razie rozczarowuje. Dziś przełamanie?

Odkąd Adam Buksa wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, Pogoń Szczecin miała wyrwę w ataku, której nijak nie potrafiła zasypać. Nic dziwnego, że klub sięgnął głębiej do kieszeni. Na przełomie września i października sfinalizowano pozyskanie Luki Zahovicia, który miał rozwiązać problem. Minęły jednak dwa miesiące i na razie możemy z całą pewnością stwierdzić, że problem pozostał. Trudno […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Tysiąc Abramowicza. Najważniejsze wydarzenia ery Rosjanina w Chelsea

Roman Abramowicz jest właścicielem Chelsea od 17 lat. Jednakże bardziej imponująca jest inna liczba. Roman Abramowicz jest właścicielem Chelsea od 1000 spotkań. Jubileuszowym było starcie z Tottenhamem. Niezłe, lecz przez te wszystkie dni meczowe działo się na Stamford Bridge zdecydowanie więcej niż 0:0 ze Spurs. Kursy na Sevilla – Chelsea w TotalBet: Sevilla 3.00 – […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Ciro strzela, United wygrywa. Co wy na to? | TYPY NA LIGE MISTRZÓW

Wczorajsze żniwa były udane – trafiliśmy dwa typy, więc idziemy za ciosem. Co słychać w środę w Lidze Mistrzów? Najciekawiej zapowiadają się mecze Borussii Dortmund z Lazio oraz Manchesteru United z PSG. Sporo emocji będzie także w spotkaniu Sevilli z Chelsea, Sprawdźcie, co warto obstawić! Borussia Dortmund – Lazio Rzym Ostatnie mecze Borussii: PWWPW Poprzednie […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Milczenie delegatów i klubów, czyli kulisy zjazdu PZPN i wyborczej gry Bońka

Co dziś słychać w prasie? Najciekawszy wydaje się… felieton, który odsłania kulisy zdalnego zjazdu PZPN. O tym, dlaczego przedłużona kadencja jest na rękę Zbigniewowi Bońkowi, kto milczał i dlaczego niezależny rewident nie jest niezależny pisze Antoni Bugajski. – W milczeniu lojalnych delegatów, dających w istocie ekipie Bońka zielone światło we wszystkich decyzjach, nie było zdroworozsądkowej […]
02.12.2020
Weszło FM
02.12.2020

Środa w Weszło FM – TSW, Estadio Weszło, Dwaj Zgryźliwi Tetrycy i mecze!

Środę na antenie Weszło FM rozpoczniemy tradycyjnie już o godzinie 7:00. W „Dwójce bez sternika” przywitają Was Monika Wądołowska i Michał Łopaciński, a ich rozmowy zdominują mecze Ligi Mistrzów. Gośćmi audycji będą m.in. Rafał Nahorny, Radosław Chmiel i Kamil Rogólski. Nie zabraknie również tematu meczów koszykarskiej reprezentacji Polski w eliminacjach mistrzostw Europy. Bądźcie z nami! […]
02.12.2020
Weszło
02.12.2020

Debiutant ratuje Liverpool, Ajax pod ścianą

Liga Mistrzów, Anfield, Liverpool. Niby wszystko się zgadza, ot, Salah i Mane obecni, Robertson gotowy w blokach startowych, Henderson wyprowadza zespół na murawę. Jest kim straszyć, niejeden rywal myślałby w tej chwili o defensywce, ale nie Ajax. Nie, Ajax nie dał się oszukać, wiedział, że z pierwszego garnituru Anglików została co najwyżej górna część garderoby. […]
02.12.2020
Weszło
01.12.2020

Inter zaprosił Borussię na solo za garażami, Borussia podjęła rękawicę

Real Madryt potyka się na Szachtarze i zwycięzca meczu Borussii z Interem będzie miał szansę wykiwać „Królewskich” w walce o awans? Ta dwójka stwierdza więc zgodnie: nie będziemy się bawić w żadne pozwy. Będziemy się napierdalać. Niemcy i Włosi zafundowali nam dzisiaj kawał meczycha. Pięć bramek, anulowany gol ze spalonego, który mógł wszystko zmienić, fatalne […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Pierwsza liga to nadal styl życia

Szukamy elementu, którego w tym meczu nie było. Gra bez młodzieżowca, która wynika z nieklarownie sformułowanych przepisów? No była, ŁKS przez moment grając w dziesiątkę zrezygnował z usług młodych zawodników. Czerwona kartka po dwóch faulach bez piłki dla kudłatego napastnika? Była, Samuel Corral przez cały mecz chodził tak nabuzowany, jakby Miedź reprezentowała wszystkie demony z […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Joao Felix bawił się z Bayernem B, a potem na boisko wszedł Mueller i żarty się skończyły

Bez Lewandowskiego. Bez Muellera, Neuera, Gnabry’ego, Goretzki… Bayern Monachium wyszedł na dzisiejsze starcie z Atletico Madryt niemal zupełnie rezerwowym składem. Gospodarze do pewnego momentu z tego korzystali, spokojnie prowadząc, a chwilami wręcz bawiąc się z Bawarczykami. Problem w tym, że za dużo w ich grze było właśnie tej zabawy, a za mało konkretów. No i […]
01.12.2020
Weszło
01.12.2020

Real Madryt robi wszystko, żeby nie wyjść z grupy

Żeby zagwarantować sobie awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, Real Madryt musiał swoje spotkanie wygrać. A rywala miał całkiem odpowiedniego, bo ukraiński Szachtar, osłabiony kilkoma znaczącymi nieobecnościami. Co Real zrobił? Ano przegrał. I to całkiem zasłużenie. W pierwszej połowie Królewscy naciskali na gospodarzy, ale nie byli w stanie sfinalizować żadnej z akcji. Sytuacje dwukrotnie zmarnował […]
01.12.2020