post
Jan Mazurek

Opublikowane 28.10.2020 11:07 przez

Jan Mazurek

Do czego w szatni Cracovii przydaje mu się język holenderski? Czy Polacy są zakompleksieni? Jak szybko wydorośleć, kiedy jako nastolatek wyjeżdżasz do obcego kraju? Co inni bramkarze w Bredzie mówili o Łukaszu Fabiańskim i Przemysławie Tytoniu? Jak znosi rozłąki z dziewczyną? Dlaczego za cel postawił sobie rozegranie stu spotkań w piłce seniorskiej do dwudziestego trzeciego roku życia? Co inspiruje go w koszykarzach NBA? Dlaczego wybrał ofertę Cracovii, a nie propozycję Stali Mielec? Jak ocenia swoje wejście do Ekstraklasy? Na te i na inne pytania w rozmowie z nami odpowiada bramkarz Cracovii, Karol Niemczycki. Zapraszamy. 

Mam podejrzenie, że dosyć łatwo wkomponowałeś się w szatnię Cracovii. 

Domyślam się, skąd to pytanie, ale dobra, doprecyzuj.

Biegle mówisz po angielsku i po polsku, dobrze mówisz po holendersku. W sam raz na ten tygiel kulturowy.

Zgadłeś. Szatnia Cracovii przypomina mi szatnię Bredy. W jednym miejscu styka się wiele narodowości, wiele kultur. Nigdy nie miałem problemów z angielskim, później holenderski też łatwo przyswoiłem. Właściwie to nie przypuszczałem, że holenderski przyda mi się jeszcze po wyjeździe z Holandii, a tu z Pelle van Amersfoortem i Florianem Loshajem sobie rozmawiamy, mam szansę, żeby sobie ten język odświeżać i szlifować cały czas.

Słyszałeś o Pelle van Amerfoorcie, kiedy grałeś w Holandii czy usłyszałeś o nim dopiero, jak trafił do Ekstraklasy?

Poznałem go dopiero, jak trafił do Ekstraklasy, dopiero później sprawdziłem sobie, że grał w Eredivisie. Zobaczyłem, że zagrał sporo meczów w SC Heerenveen. Prawdopodobnie mieliśmy jakiś styk, ale nie zapadliśmy sobie w pamięć, niespecjalnie go zauważyłem. Może dlatego, że jednak zagrałem w Eredivisie tylko dwa mecze.

Od razu złapaliście kontakt?

Mamy koleżeński kontakt. Nie jesteśmy przyjaciółmi, nie jest tak, że co dwa dni wychodzimy na kawę czy na obiad, ale zawsze pogadamy. Trochę nas łączy. Gadamy oczywiście o Holandii, ale też o lidze czy o życiu codziennym w Polsce.

Co dla kogoś, kto spędził trochę czasu w Holandii, może być zadziwiające albo fascynujące w Polsce?

Chłopaki są bardzo zadowoleni ze swojego pobytu w Polsce. Serio. Mam też kilku kolegów z Bredy, którzy są obecnie w Stomilu Olsztyn, i tak jak zawsze Holendrzy mieli negatywne wyobrażenie o Polsce, tak oni odbierają to zupełnie inaczej, zupełnie pozytywnie. Może trochę nie doceniamy tego, jak bardzo nasz kraj się zmienił na lepsze, jak bardzo się rozwinął. Że nie ma się, czego wstydzić, nie ma sensu mieć kompleksów przed zachodnim światem. Są tu fajne miejsca i dużo możliwości.

Jesteśmy za bardzo zakompleksieni jako nacja?

Nie jestem przekonany, czy zakompleksieni to właściwe określenie. Może raczej podświadomie łapiemy się na myśleniu, że zagranicą jest lepiej i zawsze już tak będzie, że tam wszystko jest w euro i kolorowe, a za rzadko zauważamy i doceniamy nasz potencjał. Myślenie głęboko zakorzenione jeszcze w komunie. A Polska stale się rozwija. Mieszka w niej coraz więcej ludzi, którzy znaczą coraz więcej nie tylko na arenie lokalnej, ale też na arenie międzynarodowej. I to we wszystkich dziedzinach. Idziemy do przodu. A co do tego, to Polacy zazwyczaj są pracowici.

Kraków to też piękne miasto. Niektórzy powiedzą, że ciasne, że duszne, że ograniczone, a jednak historia ładnie przenika się tam z nowoczesnością, multikulturowością, młodością, postępowością. 

Świetne miasto do życia, choć mamy takie czasy, że trzeba zachowywać ostrożność. Trzeba być przede wszystkim odpowiedzialnym, nie narażać się na zbyt duży kontakt z innymi, przestrzegać zasad i dbać o innych. Bezpieczeństwo na pierwszym miejscu. Powoli zamykają się w Krakowie fajne miejsca, trochę przymiera życie, ale taki mamy świat. Mam nadzieję, że to tylko ten rok, a później wszystko wróci do porządku i normy.

Mówisz o fajnych miejscach w Krakowie. Ciągnęło cię do czerpania z młodzieżowego życia? Mogłeś być go trochę pozbawiony. Raz, że kierat profesjonalizmu. Dwa, że jako nastolatek wyjechałeś do Holandii.

Wyjazd do Holandii kosztował mnie sporo wyrzeczeń. Musiałem bardzo szybko dojrzeć. W wieku siedemnastu lat pojechałem do Bredy. Bez kontraktu, bez pewnej przyszłości, tylko z możliwością pracy na własny rachunek, właściwie od zera. Zderzyłem się z wieloma codziennymi sytuacjami, w których nie można było zadzwonić do rodziny, nie można było się kimś wyręczyć, kimś wspomóc, tylko trzeba było to załatwiać samemu. Wydoroślałem. Nie uważam, że przez to mnie coś ominęło. Jakieś szaleństwo młodzieżowego życia. Absolutnie nie. To, co robię, jest spełnieniem marzeń wielu osób, wielu chłopaków. Nawet nie wiem, ile tysięcy, setek tysięcy chłopaków marzy o tym, żeby móc grać w piłkę zawodowo. A mi się to udaje. To najpiękniejszy zawód na świecie. Każde wyrzeczenie jest tego warte.

Czyli masz poczucie, że jesteś na dobrej drodze?

Myślenie o spełnianiu marzeń nigdy mi nie spowszednieje, bo mam mnóstwo do udowodnienia. Jako junior nie byłem postrzegany w kategorii wyjątkowo zdolnego bramkarza, mało tego – nie byłem nawet najlepszy w województwie małopolskim w roczniku 1999, ale nie bałem się ani mocno marzyć, ani – to przede wszystkim – mocno pracować. Trenowałem w mniejszym klubie, dodatkowo w szkółce bramkarskiej trenerów Wrześniaka i Chmury, poprawiałem sylwetkę i sprawność ogólną na siłowni, a zdarzało mi się nawet kilka razy pojechać spod Krakowa do Warszawy na sesję z psychologiem sportowym. Po sesji – z powrotem do domu. Nie jestem w żadnym stopniu usatysfakcjonowany tym, gdzie byłem, gdzie jestem czy gdzie zaraz mogę być. Jestem świadomy swojej drogi, ale to jeszcze niewiele, chcę piąć się wyżej.

Ciągle lawirujemy wokół tego kieratu profesjonalizmu i tracenia młodzieżowego życia, ale tak naprawdę nic nie jest zakazane, nic nie jest zabronione. Trzeba mieć po prostu swój rozsądek. Swoje zasady. Życie to sztuka wyborów – czyli moje życie to sztuka moich wyborów, że tak to ujmę. A przecież wyborów dokonujemy każdego dnia.

Filip Bednarek opowiadał mi, że w Holandii spotkał wielu piłkarzy, najczęściej z Afryki, którym piłka nożna ratowała życie. Ludzie z biednych rodzin, którzy mieli wielkie talenty, ale brakowało im umiaru i dyscypliny. Ginęli, bo zatracali się w luksusie stabilnego życia i docenienia w Europie. 

Spotkałem paru piłkarzy, którzy zbyt szybko zachłysnęli się tym, co osiągnęli. Niektórzy byli właśnie z biednych rodzin, niektórzy pochodzili z krajów, gdzie się nie przelewało, typu Ghana, typu Nigeria. Widziałem, jak po pierwszym profesjonalnym kontrakcie, w którym dostawali niebotyczne dla siebie sumy, nie potrafili sobie z tym poradzić. Przytłaczało ich to. Zabrakło im ambicji. Zbytnio lubowali się w swoim komforcie, mając wrażenie, że to będzie trwało wiecznie, a nie zauważali, że stoją w miejscu. Zapominali, że trzeba cały czas inwestować w to, żeby stawać się lepszym. Inni ich prześcigali.

Daleko było ci było do podobnego podejścia?

Bardzo daleko. Wątpię, żeby kiedykolwiek mnie coś podobnego dotknęło. Mam do zrealizowania mnóstwo celów. I to nie tak, że tylko w piłce, a w wielu dziedzinach życia. Cele są niekiedy bardzo wysokie, ale wolę, żeby okazały się za wysokie i niemożliwe do osiągnięcia, ale chcę chociaż mieć świadomość, że gdzieś dążę i chociaż próbuję. O widzisz, nasunęła mi się kolejna różnica w postrzeganiu pewnych piłkarskich kwestii między Polakami a Holendrami. Piłkarz z charakterem. U nas to ktoś, kto rozstawia innych po kątach, ma decydujące zdanie w szatni, wzbudza kontrowersje, a jak trzeba, to naubliża przeciwnikowi czy sędziemu. Świadomie przejaskrawiam, ale mam nadzieję, że rozumiesz, co próbuję przekazać. Tymczasem w Holandii charakter to głównie niesamowita pewność siebie, przekonanie o własnej wartości, wręcz wyjątkowości, skłonność do podejmowania ryzyka na boisku.

Holendrzy patrzyli na ciebie z wyższością?

To naród bardzo dumny.

Polacy też są narodem bardzo dumnym. 

Prawda, jedno drugiego jednak nie wyklucza. Holendrzy też są bardzo dumni ze swojego pochodzenia, ale nie patrzą z wyższością, więc nie doświadczyłem specjalnie negatywnych reakcji, jakiegoś tępienia. Była szyderka. Klasyczne szatniowe żarty. Lubili sobie pożartować z Polski.

Z czym im się kojarzy Polska?

Z przyjeżdżaniem na truskawki i emigracją zarobkową. Głównie właśnie z tego Holendrzy kojarzą Polaków, ale nie powiedziałbym, że było to jakieś specjalne złośliwie dokuczanie. Z nich też można było się pośmiać, pocisnąć bekę, nie obrażali się. Mają wiele cech specyficznych, można to obśmiewać, choć też zachowując granicę dobrego smaku. Tak naprawdę to kraj bardzo gościnny. Poczucie wyższości wiąże się z dumą narodową i niczego nie wyklucza. Są bardzo tolerancyjni. Nie czułem się przez nich szykanowany. Czasami żartowałem sobie, przedrzeźniając:

No tak, jestem z Polski, to nie mogę…

I widziałem wyraźne zakłopotanie na twarzy kogoś, z kim akurat rozmawiałem.

W naszym kręgu kulturowym duma nieco wyklucza tolerancyjność.

Z naszej perspektywy duma może wykluczać tolerancyjność. Holandia jest przeciwieństwem Polski. To kraj bardzo liberalny. Zasad wynikających z tradycji jest stosunkowo niewiele, bardziej kierują się wolnością w wielu sferach życia. Ja uważam, że trzeba to wypośrodkować, znać umiar. Przesada, w jedną albo w drugą stronę, nie jest wskazana.

Wojciech Łuczak, który jako młody chłopak wyjechał do Willem II Tilburg, opowiadał, że Holendrom najbardziej imponował twardy charakter obcokrajowców. Jeśli ktoś był miękki, to przepadał. 

Najważniejszą sprawą jest boisko. Szacunek zyskuje się umiejętnościami. Tym, jak wygląda się na treningach, jak się pracuje, jak się jest zdeterminowanym. Wiesz, z czego mnie zapamiętali moi koledzy i moi trenerzy w Bredzie, na samym początku, kiedy otoczenie było dla mnie nowe?

Nie wiem. 

Z tego, że pracowałem najciężej ze wszystkich. Że byłem najbardziej zdeterminowanym chłopakiem z całej grupy. Dla mnie każde zajęcia były najważniejsze. Niczego nie lekceważyłem, niczego nie odpuszczałem. Tak zyskałem szacunek. Ale tak: dużo zyskuje się, mając łatwość komunikacyjną. Ważna jest naturalność. Bycie sobą. Nie trzeba udawać na siłę kozaka, ale też nie być szarą myszką. Wyjeżdżasz poza kraj, poza swoją strefę komfortu, ale przecież nie tracisz swojej tożsamości. Jeśli się z czym zgadzasz, to powiedz to, a jeśli się nie zgadzasz, to nie bój się czegoś zanegować. Stawiasz swoje granice. Potrafisz wyrazić swoje zdanie.

W szatnie jest wiele charakterów. Jedni są typowymi śmieszkami. Drudzy przychodzą do szatni z celem wykonania swojej pracy od a do z. Trzeci są pomiędzy tym. I nikt nie jest lepszy albo gorszy, bo jest taki, a nie inny.

Przebiłeś się do dorosłej drużyny Bredy. W Eredivisie zagrałeś zaledwie dwa razy, ale sporo meczów przesiedziałeś na ławce rezerwowych. Spotkałeś tam dwóch bramkarzy, o których chciałbym cię spytać. Marka Birighittiego, który wcześniej w Swansea przegrywał rywalizację z Łukaszem Fabiańskim. Nigela Bertramsa, który kiedyś był zmiennikiem Przemysława Tytonia w PSV Eindhoven.

Nie można porównywać mojej rywalizacji z nimi do ich rywalizacji z Fabiańskim czy z Tytoniem, bo miałem wówczas osiemnaście lat i przeważnie grywałem w drużynie Bredy U-19. Znajdowałem się na etapie nauki. Tylko trenowałem z pierwszą drużyną. Co więcej, w pierwszym roku nie miałem nawet za bardzo szans na jakiekolwiek konkurowanie, ale trochę z nimi pobyłem, więc troszeczkę się od nich dowiedziałem. Podpytywałem Marka Birihittiego o Fabiana. Jak wygląda w treningach? Jakie ma zwyczaje? Czym się wyróżniał? Zawsze opowiadał o nim w samych superlatywach. Że bardzo dobry bramkarz, świetny człowiek. O Przemku Tytoniu też przez chwilę gadałem z Nigelem, ale Przemek miał za czasów PSV swoje problemy, nie grał za dużo, bo leczył poważną kontuzję.

Obaj byli bardzo w porządku. Mieliśmy dobry kontakt. To był mój pierwszy rok w seniorskiej piłce, ale dopiero oglądałem to trochę zza szybki, jeszcze z pewnej odległości. Pewnie byłoby zupełnie inaczej, gdybym rywalizował z nimi teraz.

W tym czasie zadebiutowałeś w Eredivisie, z czym wiąże się dosyć szalona historia, o której opowiadałeś w naszym materiale tak: – W piątek w Polsce pisałem maturę z polskiego, od razu po niej na lotnisko, wsiadłem w samolot i wylądowałem w Holandii. W sobotę graliśmy bardzo ważne spotkanie w zespole U-19 Bredy, zagrałem w nim i w niedzielę pojechałem w szerokiej kadrze na mecz pierwszego zespołu. Byłem trzecim bramkarzem, ale zawsze jeździliśmy w trójkę. Weekend jak weekend, tym razem już ostatnie spotkanie sezonu, a trener powiedział mi, żebym był gotowy, bo za postawę w ciągu całego roku, za ciężką pracę chce mnie wynagrodzić wejściem na końcówkę. Mecz na Twente. I to Twente spadającym z ligi, więc była zadyma, dwukrotnie przerwany mecz, schodziliśmy do szatni, race rozpalały się non stop, kibice bojkotowali to, co dzieje się z ich drużyną. Zagrałem 10 minut, gola nie puściłem, zdążyłem wykopać trzy „piątki”. Niedziela minęła… a w poniedziałek z samego rana wracałem do Polski na maturę z matmy… Bardzo intensywny czas, zrobiłem wtedy chyba osiem lotów, rekord. 

Osiem lotów w czasie pięciu dni. Szalone. Matury z polskiego i z matematyki. Mecz U-19, w którym walczyliśmy o awans do najwyższej ligi juniorskiej. Ławka w pierwszej drużynie. Szansa debiutu w ostatniej kolejce z Twente. Wszystko to się mieszało. Więcej nalatałem się samolotami niż w całym życiu!

Jak napisałeś matury?

Całkiem dobrze. Teraz jestem na studiach niestacjonarnych. Zarządzanie w trybie online. Nie mówię, że z moim maturalnym wynikiem dostałbym się na medycynę, ale na każdy porządny uniwersytet i porządny kierunek już jak najbardziej. Wystarczyłoby mi punktów. Jak na to, że uczyłem się półtora roku samemu, to jest to całkiem dobrze. Przynajmniej tak mi się wydaje.

Czyli twoje mieszkanie w Bredzie zasypane było materiałami do nauki?

Tak to wyglądało. Książki, notatki, prezentacje. Prosiłem znajomych o zdjęcia materiałów i przygotowywałem się na własną rękę. Bardzo pomagała mi w tym moja dziewczyna z Polski. Razem to przerabialiśmy. Jedyne, co miałem, to korepetycje z matematyki przez Skype’a, bo pisałem rozszerzoną matematykę, której zrozumienie wymaga czasu i zaangażowania. Uczyłem się, poświęcałem na to wolny czas i opłaciło się.

Z twoją dziewczyną też wiąże się ciekawa historia. Jak wyjechałeś do Holandii, ona została w Polsce. Potem przyjechała do ciebie do Holandii, ale ty wróciłeś do Polski, a ona została w Holandii. Trochę się rozmijacie. 

Mój pierwszy rok w Holandii spędziliśmy osobno. W drugim roku ona do mnie przyjechała, mieszkaliśmy rok razem. Ona zaczęła studia, zaczęła pracować, ale ja musiałem zacząć grać. Pragmatycznie wybrałem Puszczę Niepołomice. Miałem różne propozycje, ale chciałem zagrać trzydzieści meczów w seniorskiej piłce. Zdobyć doświadczenie. Wiedziałem, że mam umiejętności na Ekstraklasę, ale patrząc po historiach innych młodych bramkarzy, chciałem zminimalizować ryzyko tego, że usiądę na ławce. Ten sezon w I lidze dał mi wiele ogrania, otrzaskania się.

To był ciężki moment. Kosztowała to nas wiele wyrzeczeń. Dalej kosztuje. Ale opłaciło się to.

Powiedziałeś w Przeglądzie Sportowym, że do dwudziestego trzeciego roku życia chciałbyś rozegrać sto spotkań w seniorskiej piłce. 

Zgadza się.

Coraz bliżej jesteś. 

Liczby rosną i mają rosnąć. Muszę zdobywać doświadczenie, bo dla młodego piłkarza mecze są bardzo ważne. Widzę, ile daje mi każde rozegrane spotkanie, ile się uczę, jak bardzo się rozwijam.

Dobrze byłoby, jeśli jeszcze zawsze łapałbyś piłkę w polu karnym!

(śmiech)

Trochę się pośmialiśmy z tej ubiegłorocznej sytuacji w meczu Puszczy z Podbeskidziem.

U mnie, po czasie, ta sytuacja, też wywołuje już uśmiech, to pierwsza taka sytuacja w życiu. Tak fajnie chciałem zakończyć udany dla mnie sezon pierwszej ligi – a ważyły się wtedy losy mojego transferu – że aż zacząłem być znany jako ten, co złapał piłkę od swojego poza polem karnym. Dobrze, że w polu karnym też czasami udaje mi się złapać (śmiech).

Materiał do zabawnych kompilacji, ale nie da się uciec od tego, że dobrą grą w Puszczy zapracowałeś sobie na transfer do Ekstraklasy.

Dokładnie. Jako że rok temu w maju znalazłem się w kadrze na mistrzostwa świata U-20, które odbyły się w Polsce, otrzymałem dwie konkretne oferty z Ekstraklasy, jednak wraz z agentami postanowiliśmy wybrać opcję może mniej spektakularną, ale do bólu pragmatyczną, W Puszczy zrealizowałem plan: prezentowałem się dobrze, unikałem poważniejszych kontuzji, co tydzień zdobywałem doświadczenie jako pierwszy bramkarz. Wiadomo, były też mecze gorsze, poszczególne słabsze zagrania czy nieodpowiednie reakcje. Takie, z których musiałem wyciągać wnioski, uczyć się. Ale przeważały udane występy, kiedy pomagałem drużynie.

Im dłużej trwał sezon, tym równiejsza była moja forma. Zyskałem pewność siebie i przekonanie, że jestem w stanie pokazywać umiejętności, które mam, w seniorskiej piłce. Zrozumiałem, że przede wszystkim muszę być skuteczny i elastyczny, dostosowywać się do planu na grę zespołu. Podam przykład – długo za mój największy atut uchodziła gra nogami, ale trener Tułacz w Puszczy oczekiwał ode mnie bezpiecznych rozwiązań, raczej nie było mowy o graniu na krótko pod pressingiem przeciwnika. W Cracovii te pierwsze mecze również miały być z założenia bezpieczne, natomiast jeśli przekonam sztab do tej konkretnej umiejętności, być może pozwoli to trenerom na wprowadzenie nowych rozwiązań.

Jak wielka różnica jest między Eredivisie a I ligą?

Eredivisie jest bardziej techniczna niż fizyczna, I liga na odwrót. W Polsce jest mnóstwo walki przy stałych fragmentach gry. Przepychanie. Wojna o życie. Nikt nie odpuszcza. W Holandii akcenty są inaczej rozłożone, wszystko jest bardziej poukładane, każda drużyna próbuje grać w piłkę od własnej bramki. Nawet zespołu z dołu tabeli próbują rozgrywać, kreować grę. Pytanie, czy to jest aby na pewno zawsze efektywne? Niekoniecznie. Fajnie się to ogląda, fajnie się to obserwuje, to przyjemne dla oka, ale nie sposób nie zauważyć, że liga holenderska z każdym rokiem staje się coraz mniej konkurencyjna dla lig z europejskiego topu, oczywiście za wyjątkiem Ajaxu, Feyenoord  i PSV, które cały czas walczą o Ligę Mistrzów czy Ligę Europy.

Mickey van der Hart na początku swojej przygody w Ekstraklasie mocno przejechał się na opinii, że dobrze gra nogami. 

Czy w Polsce łatwiej o błąd, jeśli bramkarz jest pierwszym rozgrywającym swojej drużyny? Trudno powiedzieć, to zależy od drużyny, od stylu. Ciężko znaleźć jeden czynnik, który wszystko by uzależniał. Nie mam pojęcia, czy u nas ciężej wyprowadzać piłkę od bramki czy łatwiej. Na pewno w Holandii bramkarze dużo częściej uczestniczą w grze pozycyjnej, również na treningach, również w gierkach na utrzymanie i dla mnie pod względem szkoleniowym było to kapitalne doświadczenie.

Dlaczego Cracovia, a nie Stal Mielec?

Byłem blisko Stali Mielec. Nie ukrywam tego, ale nie chcę mówić o szczegółach, wszystko zostało wyjaśnione z trenerem i prezesem. Sprawa została załatwiona z klasą. Lepiej czułem kierunek Cracovii. Trener Michał Probierz przekonał mnie determinacją, chęcią pozyskania mnie do swojej drużyny i success story w postaci Bartka Drągowskiego, który wchodząc między słupki był ode mnie sporo młodszy. Nie żałuję tej decyzji. Trudno, żebym żałował. Pracuję pod okiem fachowca, jakim jest trener Palczewski, asystentem trenera Probierza jest trener Kurdziel, przez lata pracujący z bramkarzami.

Z perspektywy tych trzech miesięcy, jakie minęły od podpisania przeze mnie kontraktu, uważam, że nie mogłem lepiej trafić. Aczkolwiek jeszcze w maju, gdyby nie chamska i perfidna zagrywka ówczesnego dyrektora sportowego Bredy, który by zrobić na złość w ostatniej chwili wycofał się z warunków, które wcześniej sam podyktował, podpisałbym kontrakt z innym klubem.

Polskim klubie?

Tak, z polskim klubie z Ekstraklasy.

Nie wyszło, trafiłeś do Cracovii. Nie obawiałeś się rywalizacji z Michalem Peskoviciem i Lukasem Hrosso? Obaj są doświadczeni, choć wiekowi.

Wiedziałem, że jeśli kiedyś chcę myśleć o poważnej grze w piłkę, to nie mogę bać się takich wyzwań. Musiałem się z tym zmierzyć. Wierzę w swoje umiejętności na tyle, że nie obawiałem się, wszedłem w to na maksa, oczywiście przy dużym szacunku do Michala i Lukasa.

Nie miałeś zapewnienia, że będziesz grał. 

Jasne, nigdy nie ma się takiej pewności.

W Stali byłbyś praktycznie pewniakiem.

Wiem, co potrafię i jaki mam potencjał. Pewne są tylko śmierć i podatki, jak to się ładnie mówi.

Zderzenie z Ekstraklasą nie jest bolesne.

Początek miałem trochę niewdzięczny dla początkującego bramkarza, który dopiero wchodzi do ligi. Było parę sytuacji, ale niewiele miałem okazji, żeby wykazać się w stu procentach. Nie uważam, że popełniłem błędy przy golach rywali, to były raczej dobre wykończenia rywali lub świetne strzały, lecz myślę, że każdy bramkarz – ja również – lubi obronić coś ponad przyzwoitość, a gdy takich okazji brakuje, to się frustruje. Dopiero w meczach z Piastem i Lechem mogłem pokazać się z najlepszej strony. Generalnie ten początek oceniam pozytywnie, ale jest jeszcze przestrzeń na lepsze występy. Chcę powoli rosnąć z każdym kolejnym meczem, jednocześnie zachowując pokorę, bo pomyłki przytrafiają się nawet Oblakom czy ter Stegenom, przed tym na zawsze się nie ucieknie.

Czytasz coś ciekawego teraz?

Ostatnio? „Nieustępliwy” Tima Grovera.

O czym książka?

Książka trenera przygotowania fizycznego, który przez piętnaście lat trenował z Michaelem Jordanem, później z Kobe Bryantem, D-Wadem. Opisuje, co łączy najlepszych sportowców świata, jak myślą i funkcjonują elitarni atleci.

Mam wrażenie, że w kwestii mentalności i samorozwoju fizycznego koszykarze często są wzorem uniwersalnie idealnym. Historie z NBA lepiej trafiają do wyobraźni niż historie ze świata piłki. Praca nad swoją głową i swoim ciałem jest tam wręcz mityczna.

Zgadzam się, to samo pomyślałem sobie, kiedy obejrzałem „Last Dance” na Netflixie. Widzi się, jak wielcy koszykarze wychodzą z biednych rodzin, z biednych środowisk, z nędzy, z beznadziei, i stają się postaciami wybitnymi, nie tracąc swojej tożsamości. Każdy z nich ma swój sposób na osiągniecie sukcesu – i Jordan, i Pippen, i Rodman. Nie są tacy sami, mają swoje osobowości. Każdy z nich może być sobą, unikatowy, wyróżniający się,  a niekoniecznie ociosany w jednej stolarni, według tego samego schematu. Nie jest tak, że sukces osiągają tylko pracusie albo tylko imprezowicze. Robisz to, co jest dobre dla ciebie. Musisz znaleźć swoją drogę, żeby być w tym wszystkim skutecznym.

O to w tym wszystkim chodzi. Nie musisz być kimś za wszelką cenę, nie ma sensu kogoś udawać. Warto za to otaczać się rozsądnymi ludźmi i czerpać od siebie wzajemnie. Każdy sam sobie koloruje świat.

ROZMAWIAŁ JAN MAZUREK

Jan Mazurek

Jeśli dożyje stu jeden lat, będzie żył w trzech wiekach. Od 2019 roku na Weszło. Lubi rozmawiać z ludźmi i zadawać pytania. Jego ulubioną formą dziennikarską jest wywiad. Głównie polska piłka, ale niech ręka pańska chroni go od ograniczenia się w czymkolwiek.

Opublikowane 28.10.2020 11:07 przez

Jan Mazurek

Weszło
14.05.2021

Zakłady na Multiligę. Kurs 11.00 na spadek Stali Mielec

Europejskie puchary dla Śląska Wrocław po kursie 7.50. Spadek Stali po kursie 12.00? Spodziewana asysta Szwocha po kursie 4.00? Większa liczba wygranych gości niż gospodarzy po kursie 11.00? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Multiligę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym są zakłady specjalne na Ekstraklasę? To zestaw zakładów, […]
14.05.2021
#WeszłoFuksem
13.05.2021

Krecz Hurkacza fuksem Gracza! Kolejne trafione kupony w Fuksiarz.pl

Najlepsze momenty spędzone na stronie bukmachera? Bez wątpienia każdy z was wskaże te, podczas których kolor statusu rozliczenia waszego kuponu zmienia się na zielony. Czasem to efekt umiejętności, czasem umiejętności z domieszką fuksa, a czasem… tylko fuksa. Chyba nic nie cieszy bardziej niż postawienie taśmy za dwa złote, która okazuje się zwycięska. I takie kupony […]
13.05.2021
Fuksiarz
07.05.2021

Najwyższe wygrane w Fuksiarz.pl

Znacie to uczucie, kiedy nie wejdzie wam jeden mecz? Niestety, każdy je zna. Ale zdarzają się i tacy fuksiarze, którym kupony wchodzą rzutem na taśmę. W ostatniej akcji meczu. W doliczonym czasie gry. To coś, jak zdążyć z zakupami w sklepie minutę przed godziną dla seniorów. Wybraliśmy kilku szczęściarzy, do których los się uśmiechnął i […]
07.05.2021
Weszło
07.05.2021

Typuj zakłady na Galę Ekstraklasy w Fuksiarz.pl!

Starzyński z golem z rzutu wolnego po kursie 20.00? Makana Baku z dwoma golami do końca sezonu po kursie 15.00? Błażej Augustyn z żółtą kartką po kursie 4.00? Do tego możliwość obstawienia kto zgarnie nagrody Ekstraklasy? Fuksiarz.pl przygotował specjalnie dla was zakłady specjalne na Ekstraklasę. Nie mówcie, że nie ma okazji, bo byście zgrzeszyli. Czym […]
07.05.2021
Fuksiarz
07.05.2021

Puchar Fuksiarza. ROZPOCZĘŁA SIĘ WALKA O FINAŁ!

We wtorek i środę Liga Mistrzów. W czwartek Liga Europy. A dzisiaj my. Puchar Fuksiarza wchodzi w najbardziej bezwzględną fazę. Nadeszła pora na oddzielenie ziarna od plew, prawdziwych Kilerów od popierdółek. Nadszedł też czas pogardy dla przegranych, czas chwały dla zwycięzców. Półfinały naszego redakcyjnego pucharu rozpoczynają się już teraz. Pamiętajcie – całość nakręca Fuksiarz.pl, to […]
07.05.2021
Fuksiarz
01.05.2021

Valencia namiesza w walce o mistrzostwo Hiszpanii?

Czasy dla kibiców “Nietoperzy” są, jakie są. Valencia sama nie ma szans włączyć się do walki o tytuł, a w obecnym i poprzednim sezonie szczytem jej marzeń jest walka o miejsce w środku stawki. Ale nie oznacza to, że czołówka może traktować Los Murcielagos jak piniatę. Przekonał się o tym Real Madryt, który w Valencii przegrał 1:4, […]
01.05.2021
Weszło Extra
10.05.2021

Adam Topolski: Dla atmosfery można było wyolbrzymiać opowieści

Adam Topolski to jedna z najbarwniejszych postaci polskiego futbolu na samym początku XXI wieku. Jego opowieści i anegdotki są wręcz legendarne. Piłkarze mówią o nim: potrafiłby sprzedać piasek na pustyni. Podkreślają to, że potrafi zbudować atmosferę w szatni, jadąc na picu. Niespełna 70-letni szkoleniowiec niedawno podjął się ostatniego wyzwania w swojej długiej przygodzie z ławką […]
10.05.2021
Weszło
08.05.2021

“Nie znam zapachu skarpet w szatni, ale nie czuję się przez to mniej kompetentny”

Jest skautem Arsenalu. Pracował w West Bromwich czy Azjatyckiej Konfederacji Piłkarskiej. Jako jeden z nielicznych Polaków ukończył studia FIFA Master. Tomasz Pasieczny opowiada o tym, dlaczego Arsenal go nie zwolnił przy masowych cięciach. Ale głównie rozmawiamy o tym, jak wyglądałby pion sportowy zarządzany przez niego. Bo Pasieczny nie ukrywa, że chciałby zostać dyrektorem sportowym w […]
08.05.2021
Weszło Extra
25.04.2021

Chcemy pozbyć się przypadkowości, błędów i transferów last minute

Jagiellonia Białystok utworzyła dział skautingu i analiz. To ważna chwila dla podlaskiego klubu, który do tej pory opierał transfery na „kuleszingu”. Na czele nowego działu stanie Gerard Juszczak – do tej pory asystent Bogdana Zająca i Rafała Grzyba, wcześniej reprezentacyjny analityk w sztabie Adama Nawałki, gdzie odpowiadał za monitoring piłkarzy i rozpracowanie rywali, pracujący później […]
25.04.2021
Weszło Extra
24.04.2021

“Kino sportowe nigdy nie mówi tylko o sporcie. Musi być coś jeszcze”

– W sporcie mamy do czynienia z ludźmi, którzy przekraczają własne limity, łamią ograniczenia ciała i umysłu w dążeniu do doskonałości. Nie bez powodu pewien kult sportu jest w naszej cywilizacji obecny od tysięcy lat. I twórcy filmowi wykorzystują tę mitologię, by pokazać nam miejsca, w których sportowa doskonałość styka się z jakąś ludzką niedoskonałością. […]
24.04.2021
Weszło Extra
22.04.2021

Frontu się nie wybiera. Jestem bardziej selekcjonerem niż trenerem

Dlaczego nazywa się wiernym żołnierzem PZPN i dlaczego najważniejsza jest dla niego lojalność pracodawcy? Czy miał w ostatnich latach propozycje pracy w Ekstraklasie? Jak odrzucił ofertę pracy jako asystent Czesława Michniewicza w Pogoni? Dlaczego przyrównuje się do doktora Judyma? Jak ocenia swoją pracę w żeńskiej reprezentacji Polski i dlaczego musiał uczyć się czujności? Czy z […]
22.04.2021
Weszło Extra
22.04.2021

Damian Szymański: Najpierw pełny sezon w AEK Ateny, potem reprezentacja

Damian Szymański, już jako czterokrotny reprezentant Polski, zimą 2019 roku zamienił Wisłę Płock na Achmat Grozny. Pobyt za wschodnią granicą okazał się jednak dla niego niezbyt udany – i sportowo, i życiowo. Polski pomocnik odżył po przenosinach do AEK-u Ateny. Na początku tego roku był wręcz w wybornej formie. Szymański w pełni odbudował się po […]
22.04.2021
Piłka nożna
15.05.2021

Leicester niespodziewanie pokonuje Chelsea w finale Pucharu Anglii

Ostatnie tygodnie dla Chelsea były jak z bajki. The Blues w pełni zasłużenie awansowali do finału Ligi Mistrzów, końcowa batalia Pucharu Anglii miał być przystawką przed rywalizacją z Manchesterem City. Thomas Tuchel stanął przed szansą zdobycia pierwszego trofeum z londyńskim klubem, ale niespodziewanie będzie musiał obejść się smakiem. Leicester City wspięło się na wyżyny swoich […]
15.05.2021
Weszło
15.05.2021

Niedziela z Weszło FM: finał Igi Świątek i ekstraklasowa Multiliga

Daniem głównym wciąż pozostaje Multiliga z ostatniej kolejki Ekstraklasy, ale po niespodziance, jaką sprawiła nam Iga Świątek – na naszej antenie także relacja z jej pojedynku z Karoliną Pliskovą. Szczegóły niedzielnej ramówki radiowej znajdziecie poniżej: 09:00 – 10:00 – „W Ciemno” – audycji Marcina Ryszki nie trzeba specjalnie reklamować. Marcin przepytuje ludzie, którzy – jak […]
15.05.2021
Serie A
15.05.2021

Juventus wygrywa z Interem, co za niesamowity spektakl w Turynie!

Niby Inter ma już klepnięte mistrzostwo, niby Juventus gra najgorszy futbol od dekady, ale starcia tych dwóch ekip niezależnie od okoliczności niosą ze sobą na ogół spory ładunek emocji. Tak było również dzisiaj. Po pasjonującym spotkaniu Juve ostatecznie pokonało Nerazzurrich 3:2 i pozostaje w grze o miejsce w ligowym TOP4, gwarantujące udział w Lidze Mistrzów. […]
15.05.2021
Weszło
15.05.2021

Klub 40+. Lewandowski strzela niemal równie często co Messi za najlepszych lat

Kojarzycie ten kosmiczny sezon Leo Messiego? Tak, ten, w którym w samej lidze trzasnął 50 goli. Albo ten późniejszy, w którym pewnie przekroczyłby pięćdziesiątkę, ale grał zdecydowanie mniej. Dekadę temu wydawało nam się, że poza Cristiano Ronaldo nikt nie będzie potrafił nawet zbliżyć się do takiego rezultatu. Tymczasem po dzisiejszym meczu Robert Lewandowski nie tylko […]
15.05.2021
Bundesliga
15.05.2021

Lewy wyrównał rekord, a mógł go nawet przebić!

ZROBIŁ TO. ROBERT LEWANDOWSKI WYRÓWNAŁ REKORD GUERDA MUELLERA. Ale tak po prawdzie – czy ktokolwiek na tym etapie sądził, że będzie inaczej? Robert to maszyna, Robert to zwycięzca, więc po prostu trudno było sobie wyobrazić, że z takiej szansy zrezygnuje. No i oczywiście nie zrezygnował. Strzelił te czterdziestą bramkę i napisalibyśmy, że wkroczył do historii […]
15.05.2021
Weszło
15.05.2021

Meczycho w Legnicy z kibicami na trybunach. GKS Tychy nadal drugi

W sobotę czeka nas jeszcze wiele spotkań, ale niewykluczone, że bardziej emocjonującego starcia niż to Miedzi Legnica z GKS-em Tychy już nie zobaczymy. To było prawdziwe meczycho, do tego już z kibicami na trybunach. Idealny przepis na przyjemne spędzenie sobotniego popołudnia.  Miedź Legnica – GKS Tychy: dreszczowiec na otwarcie dnia Tyszanie odnieśli czwarte z rzędu […]
15.05.2021
Weszło Extra
22.04.2021

Frontu się nie wybiera. Jestem bardziej selekcjonerem niż trenerem

Dlaczego nazywa się wiernym żołnierzem PZPN i dlaczego najważniejsza jest dla niego lojalność pracodawcy? Czy miał w ostatnich latach propozycje pracy w Ekstraklasie? Jak odrzucił ofertę pracy jako asystent Czesława Michniewicza w Pogoni? Dlaczego przyrównuje się do doktora Judyma? Jak ocenia swoją pracę w żeńskiej reprezentacji Polski i dlaczego musiał uczyć się czujności? Czy z […]
22.04.2021
Weszło Extra
08.04.2021

Piłkarze w walce z rakiem. Bądź jak Robben, nie bądź jak Hartson

Mohamed Abarhoun umarł dwa miesiące po tym, jak ogłosił, że wyzdrowiał. Stilian Petrow życie zawdzięcza żonie. Jonas Gutierrez musiał pożegnać się ze swoimi bujnymi czarnymi włosami. Sola Bambę najbardziej rozśmieszyła peruka żony Neila Warnocka. Eric Abidal wyglądał już jak trup. Francesco Acerbi uznał raka za karę i szansę na odkupienie. Germana Burgosa rak uczynił piłkarsko […]
08.04.2021
Weszło Extra
20.03.2021

“Jeśli na Ziemi wylądowaliby kosmici, nie byłoby to dla mnie zaskoczeniem”

To nie jest klasyczny wywiad ze sportowcem. Właściwie nie pada w nim ani jedno zdanie o piłce nożnej. Martin Chudy, bramkarz Górnika Zabrze, pasjonuje się światem. Tak to nazwijmy. Sam tłumaczy, że kiedy się nakręci, nie da się zatrzymać jego słowotoku. Rozstrzał tematów, który poruszał w rozmowie z nami, jest wprost nieprawdopodobny. Osho, Bill Gates, […]
20.03.2021
Weszło Extra
23.11.2020

W Turcji dostaję więcej pomocy niż w Arce

Jak bardzo przeszarżował mówiąc, że poradziłby sobie w drużynie z dolnej części Premier League i dlaczego nie porzuca swoich marzeń o zagraniu w Anglii? Czy męczyła go Arka Gdynia? Kiedy stracił wiarę w utrzymanie Arki w Ekstraklasie,, a kiedy właściciele zaczęli odcinać się od zespołu? Czy Fabian Serrarens umiał grać piłkę i jak współpracowało mu […]
23.11.2020
Weszło Extra
03.11.2020

Nie czuję się odrzucony przez kadrę. Spełniam się w Turcji

Czy moda na Pazdana przeminęła bezpowrotnie i czy z perspektywy czasu żałuje, że Legia nie pozwoliła mu odejść po Euro 2016? Jak profesjonalizowało się Ankaragucu? Czy klub ma wobec niego jeszcze jakieś zaległości finansowe? Jak czuje się jako najstarszy członek zespołu? Co najbardziej przeszkadza mu w Turcji? Czy zdarza mu się marudzić? Dlaczego lepiej grało […]
03.11.2020
Weszło Extra
28.10.2020

Nie musisz być kimś za wszelką cenę. Każdy sam sobie koloruje świat

Do czego w szatni Cracovii przydaje mu się język holenderski? Czy Polacy są zakompleksieni? Jak szybko wydorośleć, kiedy jako nastolatek wyjeżdżasz do obcego kraju? Co inni bramkarze w Bredzie mówili o Łukaszu Fabiańskim i Przemysławie Tytoniu? Jak znosi rozłąki z dziewczyną? Dlaczego za cel postawił sobie rozegranie stu spotkań w piłce seniorskiej do dwudziestego trzeciego […]
28.10.2020
Liczba komentarzy: 12
Subscribe
Powiadom o
guest
12 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
wasyll
wasyll
6 miesięcy temu

wychodzi na to, że to mądry chłopak. już chyba minął czas bramkarzy pojebów, takich kretynów, świrów, co tylko popili poruchali i choć umieli grać w piłkę, to tylko przez swoje pierdolniecie.

fajny wywiad

OrtalionowyRycerz
OrtalionowyRycerz
6 miesięcy temu
Reply to  wasyll

Z jego rocznika jest Bułka i Grabara, więc nie wyciągałbym pochopnych wniosków xD swoją drogą, co jest takiego w tej pozycji że gra na niej tyle “specyficznych” osób ?

WhiteStarPower
WhiteStarPower
6 miesięcy temu

Podobna opinie w zespołach metalowych maja perkusiści :))

No powiem tak szczerze: zaimponował mi chłopak. Szkoda ze gra tam gdzie gra bo bym mu bardziej kibicował 😉

Adrian
Adrian
6 miesięcy temu

No no… Ogarnięty chłopak.. A wypowiedź że nie mamy się czego wstydzić jako kraj bardzo mi zaimponowała… W jego wieku małolaci za granicą na wakacjach żalą się poznanym turystom jak w Polsce źle i żeby nie przyjeżdżali bo zobaczą co to terror. Powodzenia trzymam kciuki.

Majcher
Majcher
6 miesięcy temu

zajebiste

CM711
CM711
6 miesięcy temu

Mega inteligentny dzieciak, jak umiejętności bramkarskie będą chociaż w połowie takie jak głowa to jest szansa na fajną karierę. Takiej inteligencji brakuje tym przygłupom Bułce i Grabarze.

Cisse
Cisse
6 miesięcy temu

Mądrego to i przyjemnie posłuchać.

adalbert
adalbert
6 miesięcy temu

Tak, potwierdzam, fajny wywiad z fajnym chłopakiem – może tylko ten wątek z Mielcem trochę słaby – w Mielcu odpalił Stączek i w mojej ocenie na pewno gorszy od Niemczyckiego nie jest

kapsztpas
kapsztpas
6 miesięcy temu

Mądry chłopak. Rewelacja wywiad

danek.michalowski@gmail.com
[email protected] (@danek-michalowskigmail-com)
6 miesięcy temu

Mądry, młody człowiek. A za pewność siebie pełny szacunek!

Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
Spartakus - pogromca pzpnowskiej bandy zlodziei
6 miesięcy temu

Pamietam mecz Feyenoord-Breda w pucharze rok temu i bylo 7-1 i to co odpierdalal bramkarz Bredy bodajze Olij – to bylo niepojete – dziwie sie ze ten Niemczycki go nie wygryzl ze skladu… przeciez ten bramkarz gdyby byl w ekstraklapie to bylby z 3 razy gorszy niz Dahne czy inne asy. A tam go nie wygryzl ze skladu… to o czym to swiadczy.

o tu popisy gagatka :
https://www.youtube.com/watch?v=sfyZ1OurXbc&ab_channel=Feyenoord

Baba Ali
Baba Ali (@baba-ali)
6 miesięcy temu

Ten Olij przyszedł do Bredy przed sezonem 19/20 kiedy Niemczyckiego tam już nie było, także nie za bardzo miał możliwość wygryźć go ze składu.

Inne sporty
16.05.2021

Nowa era kategorii lekkiej – Charles Oliveira doczekał się pasa UFC

Było pewne, że Bruce Buffer po walce wieczoru krzyknie dziś “and new…”. Pytanie było tylko takie – nowym mistrzem wagi lekkiej UFC zostanie Charles Oliveira czy Michael Chandler? Ostatecznie pas znalazł się na biodrach Brazylijczyka. “Do Bronx” wyszedł z dużych tarapatów w pierwszej rundzie i przez techniczny nokaut pokonał byłego mistrza Bellatora. Ależ to jest […]
16.05.2021
Suche Info
15.05.2021

West Ham powoli żegna się z marzeniami, cały mecz Modera

West Ham zremisował z Brighton 1:1 i powoli musi żegnać się z marzeniami o awansie do Ligi Mistrzów.  Całe spotkanie zagrał Jakub Moder. Jak mu poszło? Przeciętnie. Liczby? 42 kontakty z piłką 82% celność podań jeden wygrany pojedynek na cztery zero wygranych pojedynków na cztery jedenaście strat Jak wygląda tabela po tym meczu? Brighton 1:1 […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Derby Rzymu dla Romy

Faworytem było Lazio, ale wygrała Roma.  Roma i Lazio nie zaliczają najlepszego sezonu, ale Derby della Capitale zawsze mają swój prestiż. Więcej ugrać mogło Lazio, które dalej może dogonić Napoli. Tylko że, niespodziewanie, Lazio skapitulowało. Najpierw Dżeko dośrodkował spod linii końcowej na piąty metr i Mkhitaryan pewnym uderzeniem z powietrza pokonał Reinę, a potem Pedro przedarł […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Media: Po sezonie Zidane odejdzie z Realu

Zinedine Zidane ma odejść z Realu Madryt po sezonie. Najpierw tę informację podał Fernando Burgos z radia Onda Cero, następnie Mario Cortegana z portalu Goal.com, potem potwierdzali to kolejni hiszpańscy dziennikarze, ale jeszcze nic pewnego. Hiszpańskie media poinformowały, że Zidane swoją decyzję miał przekazać piłkarzom przed meczem z Sevillą. Część piłkarzy już zaprzeczyła, ale temat faktycznie […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Epicka walka o mistrzostwo Turcji

Absolutna epicka była ostatnia kolejka w tureckiej Super Lidze. Do samego końca wszystko mogło się zmienić, a mistrzostwo Turcji zdobyć mogły trzy potęgi – Besiktas, Galatasaray i Fenerbahce.  Przed ostatnią kolejką Besiktas i Galatasaray zgromadziły po 81 punktów. Przy założeniu, że oba kluby wygrałyby swój mecz, o losach mistrzostwa miała decydować różnica bramek. Tu Besiktas […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Głupie żarty między Mbappe i Neymarem

Humor szatni jest, nazwijmy to, specyficzny. Niektóre żarty i kawały są śmieszne, inne absurdalne, jeszcze inne kompletnie niezrozumiałe dla ludzi z zewnątrz. Ale generalnie ma to swój klimat. Neymar i Kylian Mbappe, gwiazdy PSG, na przykład postanowili przekomarzać się psikusami z wodą w roli głównej.  Kawał Neymara. Level: podstawówka 1-3. Neymar 💦 Mbappe pic.twitter.com/Kxq2oRIncU — […]
15.05.2021
Piłka nożna
15.05.2021

Leicester niespodziewanie pokonuje Chelsea w finale Pucharu Anglii

Ostatnie tygodnie dla Chelsea były jak z bajki. The Blues w pełni zasłużenie awansowali do finału Ligi Mistrzów, końcowa batalia Pucharu Anglii miał być przystawką przed rywalizacją z Manchesterem City. Thomas Tuchel stanął przed szansą zdobycia pierwszego trofeum z londyńskim klubem, ale niespodziewanie będzie musiał obejść się smakiem. Leicester City wspięło się na wyżyny swoich […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Choudhury i Fofana solidaryzują się z Palestyną

Leicester pokonało 1:0 Chelsea w finale FA Cup po pięknym golu Youriego Tielemansa i Lisy mogły zacząć świętować wielki sukces. Bardzo ciekawy i symboliczny sposób celebracji obrała dwójka piłkarzy zwycięzcy FA Cup – Hamza Choudhury i Wesley Fofana. Piłkarze świętowali z flagą Palestyny.  Tu Anglik i Francuz razem. Hamza Choudhury and Wesley Fofana with the […]
15.05.2021
Weszło
15.05.2021

Niedziela z Weszło FM: finał Igi Świątek i ekstraklasowa Multiliga

Daniem głównym wciąż pozostaje Multiliga z ostatniej kolejki Ekstraklasy, ale po niespodziance, jaką sprawiła nam Iga Świątek – na naszej antenie także relacja z jej pojedynku z Karoliną Pliskovą. Szczegóły niedzielnej ramówki radiowej znajdziecie poniżej: 09:00 – 10:00 – „W Ciemno” – audycji Marcina Ryszki nie trzeba specjalnie reklamować. Marcin przepytuje ludzie, którzy – jak […]
15.05.2021
Serie A
15.05.2021

Juventus wygrywa z Interem, co za niesamowity spektakl w Turynie!

Niby Inter ma już klepnięte mistrzostwo, niby Juventus gra najgorszy futbol od dekady, ale starcia tych dwóch ekip niezależnie od okoliczności niosą ze sobą na ogół spory ładunek emocji. Tak było również dzisiaj. Po pasjonującym spotkaniu Juve ostatecznie pokonało Nerazzurrich 3:2 i pozostaje w grze o miejsce w ligowym TOP4, gwarantujące udział w Lidze Mistrzów. […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Gikiewicz odpowiada na absurdalny komentarz. „Rozpęd weź”

Augsburg z Rafałem Gikiewiczem w składzie pokonał Werder Brema i zapewnił sobie utrzymanie w Bundeslidze, a równocześnie Robert Lewandowski strzelił gola Freiburgowi i wyrównał historyczny rekord Gerda Muellera. Obie historie łączą się zaś za tydzień, kiedy w ostatniej kolejce Bundesligi, Augsburg podejmie Bayern. Z tej okazji Dariusz Kukawski, internauta z Twittera, zaproponował absurdalne rozwiązanie, na […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Cavani uderza w VAR i ideę Superligi

Edinson Cavani, gwiazdor Manchesteru United, w rozmowie z Dos De Punta mocno uderzył w ideę Superligi i w sens istnienia weryfikacji VAR.  Na pierwszy front idzie Superliga, która tym wydaniu i w tej wersji upadła tak szybko i zaskakująco, jak powstała. – Kiedy pojawiał się Superliga, pomyślałem, że to coś niemożliwego, nierealnego. Jeśli zrobili to, […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Dwie bramki Artura Sobiecha

Po cichu, właściwie niepostrzeżenie, Artur Sobiech zalicza bardzo przyzwoity sezon w tureckiej Super Lidze. Właśnie strzelił dwie bramki w wygranym 5:1 przez jego Fatih Karagumruk meczu z Denizlisporem i w tej kampanii ma już dziewięć bramek.  Fatih Karagumruk awansował do Super Ligi w poprzednim roku. Wtedy Sobiech przyczynił się do tego sześcioma golami na zapleczu […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Gikiewicz i Gumny z utrzymaniem w Bundeslidze

Rafał Gikiewicz i Robert Gumny zapewnili sobie utrzymanie w Bundeslidze.  Augsburg pokonał Werder Brema 2:0 i przed ostatnią kolejką niemieckiej ekstraklasy jest już pewny utrzymania w elicie. Rafał Gikiewicz i Robert Gumny rozegrali po dziewięćdziesiąt minut. Rzut okiem w statystyki jednego i drugiego. Rafał Gikiewicz: cztery interwencje, jedno odbicie piłki, trzy obrony strzałów z pola […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Najważniejsze osoby w Bayernie o wyczynie Lewego

Oficjalna strona Bayernu Monachium zebrała wypowiedzi najważniejszych osób w klubie na temat Roberta Lewandowskiego, który właśnie wyrównał historyczny rekord Gerda Muellera z 1972 roku. Oto ich najbardziej treściwe fragmenty.  Herbert Hainer: Robert Lewandowski zasługuje na to, żeby pisać wielką historię, tak jak kiedyś zrobił to  Zasługuje na to, by pisać historię, tak jak kiedyś zrobił […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Pawłowski odchodzi z Widzewa „z winy klubu”

Wojciech Pawłowski rozwiązał kontrakt z Widzewem Łódź, o czym poinformował w enigmatycznym wpisie na Twitterze. Drodzy. Nie jestem juz zawodnikiem Widzewa. Formalnie rozwiązałem kontrakt z winy klubu. Obecnie szukam dla siebie nowego miejsca do życia, a za Widzew ściskam kciuki w walce o awans! Póki piłka w grze, jest szansa… Dzięki za wszystko! Wy, kibice, […]
15.05.2021
Suche Info
15.05.2021

Thomas Mueller: – Lewy, nie zatrzymuj się!

Przy ilu golach Roberta Lewdowskiego asystował Thomas Mueller? Przy naprawdę, ale to naprawdę wielu, trudno to zliczyć, teraz to też właściwie drugorzędne. Robert Lewandowski wyrównał historyczny rekord Gerda Muellera z 1972, a jego kompan z ataku Bayernu w ładnych słowach postanowił mu pogratulować.  Filmiki z gratulacjami zebrała oficjalna strona Bayernu. Zaczyna się właśnie od Thomasa […]
15.05.2021
Weszło
15.05.2021

Klub 40+. Lewandowski strzela niemal równie często co Messi za najlepszych lat

Kojarzycie ten kosmiczny sezon Leo Messiego? Tak, ten, w którym w samej lidze trzasnął 50 goli. Albo ten późniejszy, w którym pewnie przekroczyłby pięćdziesiątkę, ale grał zdecydowanie mniej. Dekadę temu wydawało nam się, że poza Cristiano Ronaldo nikt nie będzie potrafił nawet zbliżyć się do takiego rezultatu. Tymczasem po dzisiejszym meczu Robert Lewandowski nie tylko […]
15.05.2021