post Avatar

Opublikowane 28.10.2020 15:56 przez

redakcja

Rzadko kiedy w historii futbolu możemy bez trudu odnaleźć tak wyraźny punkt przełomowy. Często jakieś zmiany, wzloty jednych drużyn, upadki drugich, to skomplikowane i długotrwałe procesy. Z Virgilem van Dijkiem w Liverpoolu jest zupełnie inaczej. Dopóki go w Liverpoolu nie było, Juergen Klopp biegał od linii do linii wściekając się na niefrasobliwość linii defensywnej. Odkąd Holender przywdziewa czerwoną koszulkę, cała defensywa stanowi właściwie monolit. Czy Liverpool w ogóle mógł się jakoś przygotować na ewentualne wypadnięcie van Dijka? Czy mógł się przygotować, że jeden z liderów drużyny nagle doznaje poważnej kontuzji?

Podczas wczorajszego meczu przeciw FC Midtjylland z urazem z boiska zszedł również Fabinho. Czyli defensywny pomocnik, jedynie z przymusu cofnięty na stopera. Kontuzję mięśniową ma Joel Matip. Na ratunek trzeba było wezwać 19-letniego Rhysa Williamsa. Nie jest to obrazek, którego spodziewalibyśmy się po TAKIEJ ekipie. Po ekipie, która przez dwa sezony z rzędu rozbijała po kolei rywali w lidze angielskiej (raz ramię w ramię z Manchesterem City), a Ligę Mistrzów wygrała w kapitalnym stylu.

TWARZ METAMORFOZY

Jak ważny jest dla Liverpoolu Virgil van Dijk? – takie pytanie zadał w lutym 2020 roku, a więc w najbardziej „miarodajnym” momencie portal NBC Sports. To było jeszcze przed pandemią, przed wszystkimi zawirowaniami, futbol szedł sobie spokojnie swoim tempem – a w przypadku Liverpoolu było to tempo walca z rakietowym silnikiem. Zacznijmy może od tego, że jest to piłkarz przede wszystkim niezawodny. Wyliczaliśmy już w tekście po jego urazie – wypadł na jeden ligowy mecz od stycznia 2018 roku, ze wszystkich „istotnych” starć opuścił tak naprawdę tylko jeden mecz Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium, gdy duet stoperów stworzyli Matip z Fabinho.

W przypadku tak niezawodnych mechanizmów, z czasem oswajasz się z myślą – on nie potrzebuje dublera. Gdy masz dwóch szklanych napastników, z czego jeden dodatkowo ma 35 lat na karku i co dwa tygodnie potrzebuje odpoczynku od meczów w środku tygodnia – od razu szukasz dobrego trzeciego. Ale w przypadku stopera Liverpoolu? Po co ściągać kogokolwiek, skoro van Dijk zabetonował, zamurował i wyasfaltował połowę dostępnych dla środkowych obrońców „slotów” na długie dwa lata?

Przez ponad 24 miesiące, od 2018 do 2020 roku, uczestniczył tylko w czterech przegranych meczach Premier League. Do niezawodności dokładał klasę, której tak często brakowało Liverpoolowi przed jego przybyciem. Oczywiście, swoje dołożyła wymiana Lorisa Kariusa na Allisona, to być może nawet jeszcze większy jakościowy skok niż w przypadku stopera. Ale Holender był nie tylko ogromnym wzmocnieniem chybotliwej defensywy, dokładał też sporo jako pierwszy rozgrywający w wymagającym systemie Juergena Kloppa.

Kluczowy aspekt? Hm, chyba możemy nazwać to czujnością?

Świetnie tłumaczył to we wspomnianym tekście NBC Sports Neal Thurman, analityk. Zestawiał liczby Virgila van Dijka z innymi stoperami Premier League – jeśli chodzi o przechwyty, odbiory czy wygrane pojedynki główkowe, van Dijk był w ścisłej czołówce na swojej pozycji, obok m.in. Maguire’a czy Tarkowskiego. Problem polegał na tym, że van Dijk wykręcał te liczby w meczach Liverpoolu, a wspomniany duet w spotkaniach Manchesteru United czy Burnley. A więc gdy Maguire miał co dwie, trzy minuty okazję do zatrzymania szarżującego rywala, o tyle van Dijk musiał być jak bramkarz Juventusu czy Realu Madryt. Gotowy, by na przestrzeni 90 minut wykonać tych kilka kluczowych interwencji, przerywanych długim oczekiwaniem, aż rywal w ogóle dotrze pod jego bramkę.

Thurman oszacował – van Dijk ma mniej więcej o 1/3 mniej okazji do wykazania się grą defensywą, a mimo to wykręca porównywalne wyniki w liczbach bezwzględnych. Dodajmy do tego jego rozegranie. Ale dodajmy też wpływ na kolegów z zespołu, którzy grają z o wiele większym spokojem. Mamy twarz metamorfozy drużyny, której zawsze zdarzy się jakaś wtopa Kariusa do obrazu niepokonanych tytanów, który Liverpool namalował sobie sezonem 2019/20.

Nie chcemy już przypominać, że bił rekordy meczów bez przegranego pojedynku, że pod względem celności podań zawstydzał konkurencje. Po prostu – van Dijk w pełni zasłużył na drugie miejsce w plebiscycie Złotej Piłki. Najlepszy stoper świata. Według niektórych – najlepszy piłkarz świata.

OTOCZENIE W GÓRĘ

Trzeba też pamiętać, że obecność na boisku dzika, który zdaje się odczytywać plany rywali jeszcze zanim one powstaną, działa kojąco na cały zespół. Przy van Dijku rozwinęli się właściwie wszyscy zawodnicy Liverpoolu. Boczni obrońcy, prawdopodobnie jedni z najlepszych zawodników na swoich pozycjach na całym świecie, dostali unikalny komfort. Robertson czy Alexander-Arnold mogli w dowolnym momencie meczu biec na pełnej prędkości aż pod bramkę rywala, w końcu wszystkie nieśmiałe kontry kasował rosły Holender.

I Joel Matip, i Joe Gomez wydawali się rozwijać. Choć nie zdarzało się, by wspólnie tworzyli parę stoperów, obaj wyglądali dobrze u boku van Dijka. Ale u boku van Dijka to i Lovren miewał fantastyczne momenty. Już po kontuzji Holendra, głos zabrał trener.

Im więcej stabilizacji masz w tej linii, tym lepiej. Nigdy tego nie mieliśmy, zwłaszcza na jednej pozycji dochodziło do wielu zmian. Aktualnie jestem pewny, że Gomez i Matip będą walczyć wspólnie – mówił Juergen Klopp na jednej z konferencji prasowych, dodając od razu, że obsada obrony o nie jest „rocket science”. – To piłka nożna, nie będzie tu wielkiego kombinowania. Możemy im pomóc poprzez poszerzanie ich wiedzy, oferowanie pewnych informacji, ale potem będą po prostu sprawdzani w boju co trzy dni, taka jest obecnie sytuacja. 

Wówczas wydawało się jasne – jest dwóch stoperów, którzy normalnie aspirowali do miana partnerów van Dijka, więc teraz mogą spokojnie stworzyć duet.

ALE TO NIE TAKIE PROSTE

Niestety dla Liverpoolu – jak nie idzie, to od razu ciągiem. Kontuzjowany van Dijk. Uraz mięśniowy Matipa. Teraz z kolei wypada Fabinho, który trochę z doskoku miał załatać dziurę do czasu powrotu Matipa. Gdyby Klopp stworzył listę środkowych obrońców od tych najbardziej pożądanych w składzie, do tych pożądanych najmniej – właśnie wypadłyby mu trzy z czterech nazwisk szczytu listy.

Zostaje tak naprawdę Joe Gomez. Następni w kolejności są już juniorzy, wczoraj widzieliśmy, jak to smakuje. Na murawie pojawił się 19-letni Rhys Williams, kolejny byłby chyba urodzony w 2001 roku Sepp van den Berg. Kurczę, mówimy tutaj przecież o mistrzu Anglii, który ma swoje ambicje w Lidze Mistrzów, a i pucharów tak łatwo nie odpuści. Tu jednak trzeba sobie zadać pytanie – co właściwie można było zrobić, by faworytem do pierwszego składu w najbliższy weekend nie był 19-latek z numerem 46 na plecach?

Najkrócej rzecz ujmując: nie można było nic zrobić. Jak skusić piłkarza na miarę walki w Lidze Mistrzów i lidze angielskiej do transferu w charakterze piątego wyboru? Słuchaj, kolego, podpisz z nami kontrakt, do grania przed tobą jest niezniszczalny i obecnie najlepszy stoper świata, jego dwóch stałych partnerów oraz przesuwany z defensywnego pomocnika kozak z Brazylii. No nie, nie brzmi to jak przekonująca śpiewka dla klasowego środkowego obrońcy.

Dlatego też Liverpool czeka dość paniczne poszukiwanie wzmocnień zimą. Oraz skutecznych kuracji już teraz, jesienią.

Liverpool ma przed sobą półtora miesiąca, podczas których czeka go jedenaście spotkań. Obecnie ma do dyspozycji jednego środkowego obrońcę i dwóch młodziaków. W tym maratonie meczowym zawierają się prestiżowe ligowe starcia z Manchesterem City i Tottenhamem oraz Liga Mistrzów – Atalanta i Ajax na Anfield. Na dziś oczywiste wydaje się, że Liverpool zapłaci cenę za to spiętrzenie kontuzji w kluczowym okresie. Pytanie jak wysoka będzie to cena. Szturmowanie Premier League i Ligi Mistrzów duetem Gomez-Williams to plan wyjątkowo odważny.

Na miejscu kibiców The Reds odświeżalibyśmy desperacko oficjalne kanały komunikacji w poszukiwaniu dwóch postów: uraz Fabinho nie jest groźny, Joel Matip wraca do gry. Jeśli te komunikaty się nie pojawią… Nawet taktyczny geniusz Juergena Kloppa może nie wystarczyć.

Fot.Newspix

Opublikowane 28.10.2020 15:56 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 7
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Lukasz8181
Lukasz8181

„Najkrócej rzecz ujmując: nie można było nic zrobić. Jak skusić piłkarza na miarę walki w Lidze Mistrzów i lidze angielskiej do transferu w charakterze piątego wyboru? Słuchaj, kolego, podpisz z nami kontrakt, do grania przed tobą jest niezniszczalny i obecnie najlepszy stoper świata, jego dwóch stałych partnerów oraz przesuwany z defensywnego pomocnika kozak z Brazylii. No nie, nie brzmi to jak przekonująca śpiewka dla klasowego środkowego obrońcy.”

Totalna bzdura. W lecie po odejściu Lovrena Liverpool mógł i powinien kupić np. Kolibaly’ego (o którym pisała angielska prasa) albo innego obrońcę klasy światowej, który byłby równorzędny poziomem do Van Dijka, a nie kupił nikogo.

Jakiego obrońcę klasy światowej mogłaby zniechęcić rywalizacja z takimi przeciętniakami jak Gomez czy Matip (który jest „szklany” i przez to co chwilę kontuzjowany jak np. Marco Reus z Borussi D.)?

To żadna konkurencja dla klasowych obrońców. Fabinho natomiast w wywiadzie jasno mówił, że nie chce grać na pozycji środkowego obrońcy bo jest defensywnym pomocnikiem i gra tylko i wyłącznie z musu jako środkowy obrońca na polecenie trenera.

Do przejścia na Anfield nie daliby się namówić co najwyżej inny przeciętniacy, a i takich dałoby pewnie namówić przy odpowiednio dużym kontrakcie.

Liverpool dał ciała w lecie, i drogo teraz za to zapłaci.

Zjebany tatuaż Kownackiego
Zjebany tatuaż Kownackiego

Tylu co Amika, czyli 1.25 zawodnika na jedną pozycję.

Lukasz8181
Lukasz8181

Żeby wykazać nieprawdziwość tezy redakcji Weszło, że Liverpool nie mógł nic zrobić w lecie, aby wzmocnić obronę najlepiej posłużyć autentycznym przykładem – taki Manchester United (czyli klub do którego od ładnych kilku lat piłkarze idą raczej mniej chętnie niż do Liverpoolu) miał jeszcze w zeszłym sezonie w kadrze nawet aż 7 środkowych obrońców (przy czym jeden na wypożyczeniu):
Harry Maguire tygodniówka 190 tysięcy funtów
Victor Lindelöf tygodniówka 75 tysięcy funtów
Eric Bailly tygodniówka 75 tysięcy funtów
Axel Tuanzebe tygodniówka 52 tysiące euro
Phil Jones tygodniówka 120 tysięcy funtów
Marcos Rojo tygodniówka 80 tysięcy funtów
Chris Smalling (wypożyczony do Romy) tygodniówka 80 tysięcy funtów

Redakcja Weszło nadto przecenia ambicje piłkarzy, że nie są gotowi siedzieć na ławce za 4 czy 5 milionów euro rocznie.

A fakt jest taki, że przy odpowiednio dużym kontrakcie większość piłkarzy ma w dupie wielkość konkurencji i jest gotowa walczyć o miejsce w składzie nawet przy 3 zawodnikach (wliczając jego) na jedno miejsce.

mcfly
mcfly

Owszem, mogli i powinni kogos ściagnąć, ale przykład United jest nie na miejscu, przecież to są w większości przepłaceni parodyści (może Smalling dobrze się w Romie odnajduje). Już lepiej tego młodego Williamsa wystawiać niż Jonesa czy Lindelofa (a nawet Maguire’a po tym co ostatnio odstawia). Ale tzreba tez wrzucić kamyczek do ogródka Van Dijka, że od pół roku spuścił z tonu (patrząc z punktu widzenia sympatyka LFC).

Ale trzeba oddać, że takiego tribute jaki zrobili Jonesowi to u innych ze świecą szukać.

Lukasz8181
Lukasz8181

Przykład MU jest jak najbardziej na miejscu bo pokazuje, że nie ma problemu z tym, abym namówić nawet 7 obrońców o poziomie sportowym porównywalnym z poziomem Gomeza czy Matipa lub wyższym do walki o dwa miejsca w składzie.

Tutaj chodziło o ilość, a nie o to czy obrońcy MU prezentują jakość pozwalającą walczyć o tytuł czy zwycięstwo w LM. Nawiasem mówiąc to żaden klub nie ma chyba jako czwartego czy piątego obrońcę w składzie piłkarza o odpowiednio wysokim poziomie do stałej gry w składzie i walki o tytuł co są wyborem numer 1-3. Dwóch lub trzech jest kalkulowanych do gry w pierwszym składzie, i dochodzi do tego 2-3 zmienników w razie kartek, kontuzji czy do rotacji na słabszych rywali lub dla odpoczynku tych będących wyborem nr 1-3.

Inna sprawa, że MU poza Maguire nie kupił środkowego obrońcy mającego potencjał na piłkarza klasy światowej (choć po notach z zeszłego sezonu i jego wejściu w aktualny sezon to po mału można już stwierdzić, że są płonne nadzieje).

Mourinho nie mógł się doprosić o klasowego obrońcę (chciał np. Bonucciego) bo MU wolał wtedy kupować młodych ŚO z potencjałem jak Bailly i Lindelöf, którzy niestety dla MU nie wznieśli się na wyższy poziom.

A przedłużenie przez MU kontraktu z Marcosem Rojo w marcu 2018 r. to sprawa z Archiwum X.

Lol
Lol

Ten artykuł dobrze pokazuje wady dziennikarstwa sportowego. Wypadł van Dijk? O rety, co to będzie, czy to koniec sezonu dla Liverpoolu? Na stoperze może zagrać też Fabinio, ale on dobrze czuł się na środku obrony tylko gdy miał obok van Dijka… Fabinio, gra jednak dobrze? Zaraz złapał jednak kontuzje, to już definitywny koniec… Przecież taki klub jak Liverpool nie może grać na środku obrony 19-latkiem!!!

Kontuzje to taka sama część tego sportu, jak rzuty wolne, pressing czy gra na czas. Dobry trener coś wymyśli, przesunie napastnika na obronę (jak kiedyś Guardiola z Eto), zmieni ustawienie, wystawi młodzieżowca, tydzień temu przetrzebiony Szachtar B pokonał Real Madryt. Klopp rozwija zawodników, więc jestem raczej spokojny. Wielomilionowe transfery 1:1 zazwyczaj źle się kończą i to droga donikąd (Barca…), mimo że najbardziej działają na wyobraźnię i najwięcej się o nich pisze.

Wróżka Weszława
Wróżka Weszława

Na biednego nie trafiło, jak taki klub jak Liverpool grający na kilku frontach o najwyższe cele i zgarniający za to kupę szmalcu nie zapewnił sobie głębi składu to ich problem.

Weszło
05.12.2020

Kolejny słoniowy krok w kierunku Ekstraklasy

12 zwycięstw w 15 meczach, 6 punktów przewagi nad wiceliderem, 10 nad trzecim miejscem. Bruk-Bet Termalica Nieciecza po prostu rozjeżdża I ligę i zimę spędzi w fotelu mistrza jesieni. Dominacja „Słoników” na zapleczu jest bezdyskusyjna – ostatni klub, który mógł im zagrozić jesienią, dzisiaj przegrał w bezpośrednim starciu. Niecieczanie ograli u siebie ŁKS Łódź 2:0 […]
05.12.2020
Live
05.12.2020

LIVE: Warta przetrwała sztorm, co pokaże na spokojnym morzu?

Warta Poznań przez koronawirusowe zawirowania miała w pewnym momencie naprawdę wąziutką kadrę. Dziś powoli wraca do równowagi, ale czy na spokojniejszym morzu ta łajba będzie nadal tak dzielnie płynąć? To jedno z wielu pytań przed sobotą z Ekstraklasą – wszak mamy jeszcze po meczu Jagi z Wartą spotkania Śląska z Rakowem Częstochowa oraz Legii Warszawa […]
05.12.2020
Bukmacherka
05.12.2020

Hit pod dyktando Lewego? Superbet rozdaje bonusy za gole i asysty Polaka

20 złotych za każdego gola i 10 złotych za każdą asystę Roberta Lewandowskiego – taką ofertę przygotował Superbet z okazji hitowego starcia Bayernu Monachium z RB Lipsk w 1. Bundeslidze. Dla nowych graczy przewidziany jest również bonus powitalny w wysokości 50 złotych, a na dokładkę do tych wszystkich atrakcji – CASHBACK do 500 złotych. „Lewy” […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Niespodziewane wzmocnienie Legii poza okienkiem – Andre Martins

Cierpliwość jest najbardziej pożądaną cnotą u piłkarzy. Nierzadko zdarza się, że na efekty lub szansę zmuszeni są pokornie czekać przez dłuższy czas. W przypadku Andre Martinsa musiał nastąpić niespodziewany splot okoliczności, by jego nieciekawa sytuacja w klubie uległa zmianie. Przyjście nowego szkoleniowca, problemy zdrowotne kolegów, a także poprawa dyspozycji całego zespołu sprawiły, że Portugalczyk ponownie […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Parzyszek: Chodziło o pokazanie różnic w treningu, a nie obrażanie trenera Fornalika

Piotr Parzyszek tydzień temu doczekał się swojego pierwszego gola dla Frosinone. Dał on ważne zwycięstwo nad Brescią, więc radość tym większa. W dłuższej rozmowie 27-letni napastnik opowiada nam o specyfice Serie B, zupełnie innym życiu, współpracy z Alessandro Nestą i planach klubu. Wracamy także do głośnego wywiadu sprzed paru tygodni, w którym Parzyszek kilkoma wypowiedziami […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Słoma może wystawać nawet z najdroższych butów

Kiedyś w programie Liga+ Extra profesor Janusz Filipiak, właściciel Cracovii, przechwalał się, że ma na sobie „tanie” buty. – Kosztowały tylko 1500 euro – zażartował w typowym dla siebie stylu. Czyli – pozując na wielkiego magnata. Ostatnio zresztą również dowalił do pieca, gdy w wywiadzie z Onetem oznajmił niefrasobliwie, że kupił sobie… samolot, żeby ograniczyć […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Pierwszoligowe transfery Śląska tym razem na minus? Niekoniecznie

Śląsk Wrocław w ostatnich latach dał się poznać jako klub, który bardzo dogłębnie przeszukuje rynek 1. ligi. To na Dolny Śląsk trafiała największa liczba piłkarzy, którzy wyróżniali się na zapleczu Ekstraklasy. Przed startem obecnych rozgrywek „Wojskowi” sięgnęli po czterech takich zawodników – to największy zaciąg od czasu okienka w 2018 roku, gdy do zespołu trafili […]
05.12.2020
WeszłoTV
05.12.2020

STAN FUTBOLU – LIVE OD 10:30


05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Najmniej radosna robota w Ekstraklasie – bycie napastnikiem Warty Poznań

Bycie napastnikiem Warty Poznań to trudna robota. Przez półtorej godziny kręcisz kilometry, jesteś pierwszym obrońcą, jako pierwszy ruszasz do pressingu, musisz natłuc się z obrońcami przy walce o górne piłki. A robisz to wszystko, bo – tak przynajmniej zakładasz – prędzej czy później z tej ciężkiej roboty urodzą się sytuację strzeleckie. Problem w tym, że […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

PRASA. Michniewicz: Mamy kłopot w ataku, a nie w obronie

W sobotniej prasie Czesław Michniewicz analizuje problemy Legii, są newsy o zainteresowaniu wielu klubów Kamilem Piątkowskim i chęci wykupienia Sebastiana Musiolika przez Pordenone, rozmowy z Janem Grzesikiem i trenerem Spartaka Moskwa oraz kilka tekstów z lig zagranicznych.  PRZEGLĄD SPORTOWY Czesław Michniewicz uważa, że problemy Legii Warszawa niekoniecznie leżą tam, gdzie sądzą eksperci. – Od początku […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

I liga dwóch prędkości. Bruk-Bet i ŁKS nie mają konkurencji

Przed startem rozgrywek 1. ligi wydawało nam się, że czeka nas sezon, jakiego dawno nie było. Arka, Bruk-Bet, ŁKS, Miedź, Widzew – grono klubów, które miały chrapkę na awans było spore, nawet bez doliczania do niego czarnych koni pokroju GKS-u Tychy. Tymczasem boisko te oczekiwania zweryfikowało. I to całkiem brutalnie, bo na zapleczu Ekstraklasy oglądamy […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Bezbarwny hit w Niemczech? Bayern i Lipsk nie postrzelają

Bayern kontra Lipsk, wielki hit niemieckiej Bundesligi. Naprzeciw siebie staną dwie najlepsze drużyny za naszą zachodnią granicą. Murowani kandydaci do mistrzostwa kraju. Nie możemy więc przepuścić takiej okazji i nie sprawdzić typów na to spotkanie. Tak się składa, że nasi koledzy od bukmacherki przygotowali kilka ciekawych zdarzeń, na których możemy porządnie zarobić. Bayern Monachium – […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Legia faworytem u siebie, czy Lechia może coś ugrać?

Dwa mecze bez strzelonej bramki, dwa mecze bez wygranej. Nigdy nie jest dobrze przyjeżdżać na mecz z taką passą. Jednak najgorzej, kiedy ta passa trafia się przed spotkaniem z mistrzem Polski. Lechia Gdańsk nie będzie faworytem starcia z Legią – to wiadome. Pytanie, czy cokolwiek w stolicy ugrają? Próbujemy na to odpowiedzieć, sprawdzając ofertę naszych […]
05.12.2020
Weszło
04.12.2020

Boże, jaki ten mecz był obrzydliwy

Dziesięć żółtych kartek. Czterdzieści dwa faule. Czerwona kartka. Kartki dla sztabów obu drużyn. Kontrowersje przy bramkach i rzutach karnych. Wszystko było w tym meczu – poza grą w piłkę nożną. W obozach Cracovii i Wisły ktoś za mocno wziął sobie to serca tę gadkę, że w derbach trzeba jeździć na dupach i zapieprzać. Obejrzeliśmy jakiś […]
04.12.2020
Niemcy
04.12.2020

No i to jest SuperPiątek!

Gdy spojrzeliśmy na skład Herthy Berlin na dzisiejsze derby z Unionem – załamaliśmy się. Mimo kontuzji głównego konkurenta do gry, mimo ciężaru oczekiwań, z jakimi wiązał się jego transfer – Krzysztof Piątek zaczął mecz na ławce. Trener Bruno Labaddia wolał rozpocząć derbowy bój bez klasycznej dziewiątki, niż postawić na Polaka. Dopiero w przerwie, przy wyniku […]
04.12.2020
Weszło FM
04.12.2020

Co czeka nas w sobotę na Weszło FM? Zerknijcie w ramówkę!

W weekend Weszło FM nie zwalnia tempa. Wręcz przeciwnie – przyspiesza, bo czeka nas kilka naprawdę ciekawych meczów. Ramówka na sobotę: 8.30 – 10.25 „Dwójka bez sternika” z duetem P&P, czyli Paczul i Piela. W programie m.in. rozmowa z Tomaszem Frankowskim do krakowskich derbach 10.25 – 12.00 „Stan Futbolu”. Krzysiek Stanowski i jego goście to […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Miedź sto mil od regularności

Jeśli ktoś zadałby nam karkołomne zadanie określenia poczynań Miedzi Legnica w tym sezonie I ligi za pomocą jednego słowa, mielibyśmy ułatwione zadanie, bo przynajmniej wiedzielibyśmy, że jedno wyrażenie odpadłoby na samym starcie tych językowych rozważań. Jakie? Ano mianowicie „regularność”. Podopieczni Jarosława Skrobacza są tak nieprzewidywalni i tak nierówni, że robi się to po prostu zabawne.  […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Gorsi od Azerów, Bułgarów i Cypryjczyków. Ile polskie kluby osiągnęły w Lidze Europy?

Wielkimi krokami zbliża się rewolucja w europejskich pucharach. Inauguracja UEFA Conference League w sezonie 2021/22 spowoduje, że dla polskich klubów nie tylko droga do Ligi Mistrzów, ale i do Ligi Europy stanie się wyjątkowo kręta, ciasna i wyboista. Tylko mistrz Polski będzie miał szansę, by wystąpić w tych rozgrywkach. Pozostałym ekipom pozostania walka o awans […]
04.12.2020