post Avatar

Opublikowane 27.10.2020 11:10 przez

redakcja

Lewis Hamilton wygrał 92 wyścigi w Formule 1. Zdominował niemalże wszystkie sezony od 2014 roku włącznie. Droga Hamiltona wydaje się dziś być usłana różami, albo raczej świetnymi samochodami, ale jednak wykręcenie takiej liczby zwycięstw NAPRAWDĘ nie jest najprostszą rzeczą. Przejdźmy przez jej najważniejsze stacje i przyjrzyjmy się, jak Brytyjczyk po raz kolejny przechodził do historii Formuły 1.

I – Grand Prix Australii 2007. Hamilton na McLarena skazany (1. wyścig)

„To w tym mieście, Melbourne, wszystko się zaczęło”

To właśnie tam po raz pierwszy w samochodzie Formuły 1 w wyścigu wystartował 22-latek ze Stevenage. W 2006 roku pokonał rywali w głównym przedsionku F1, serii GP2, po czym rok później zasiadł w McLarenie. W rodzinie koncernu z Woking był od 1997 roku – jako junior, członek programu rozwoju kierowców. Partner zespołowy w srebrnej strzale? Nie byle kto – dwukrotny mistrz świata, Fernando Alonso, ówczesny obrońca tytułu. Hamilton nie chciał jednak godzić się na bycie numerem 2 – wolał szybko pokazać, że będzie stanowił konkurencję dla Hiszpana. W Australii ukończył wyścig na trzeciej pozycji – po czym nie spadł z podium przez kolejnych 8 Grand Prix. Poza pudłem i jednocześnie poniżej strefy punktowanej był dopiero w Grand Prix Europy… w drugiej połowie lipca!

II – Grand Prix Kanady 2007. Hamilton odbiera puchar za wygrany wyścig po raz pierwszy (6. wyścig, 1. zwycięstwo)

Kiedy my drżeliśmy o zdrowie Roberta Kubicy po koszmarnie wyglądającym wypadku, Lewis Hamilton musiał przetrwać aż cztery neutralizacje w wyścigu w Montrealu. Swoje pierwsze w karierze pole position chciał przekuć w zwycięstwo. Prowadzenia nie odebrali mu ani Nick Heidfeld, ani Fernando Alonso. Hiszpan raczej skupiał się na tym, aby utrzymywać auto w torze, a w wyścigu dojechał do mety za Takumą Sato, jadącym słabiutkim Super Aguri. Niczego jednak nie zawalił sam Hamilton – był tego dnia bezbłędny. Na torze imienia Gillesa Villeneuve’a wygrał człowiek, który budował nową, piękną historię. A co najlepsze – siedem dni później wygrał ponownie. Tym razem w Stanach Zjednoczonych na Indianapolis Motor Speedway.

III – Grand Prix Brazylii 2007. Hamilton upada po raz pierwszy (17. wyścig)

Oczywiście – dramat rozpoczął się wcześniej, w Chinach, kiedy na zniszczonych oponach nie mógł utrzymać się w torze i wyjechał w żwir tuż przed wjazdem do alei serwisowej. Ale jak można wytłumaczyć to, że w Brazylii również zupełnie nie podołał i sam utrudnił sobie walkę o tytuł? To właśnie to Grand Prix pogrzebało jego szanse na mistrzostwo – najpierw poniósł ogromne straty w zakręcie Descida do Lago, gdzie próbował wyprzedzić Fernando Alonso, jednego z rywali w walce o tytuł. Później, na dojeździe do tego samego zakrętu, popełnił kuriozalny błąd – wrzucił nagle bieg jałowy. Spadł na koniec stawki, a późniejsze odrabianie strat wystarczyło do zajęcia siódmego miejsca. To było za mało. Kimi Raikkonen, który na dwa wyścigi przed końcem sezonu tracił do Lewisa 17 punktów, zdołał wygrać mistrzostwa różnicą jednego oczka.

IV – Grand Prix Wielkiej Brytanii 2008. Hamilton dominuje w ojczyźnie (26. wyścig, 7. zwycięstwo)

Ktoś może się kłócić z tym, że powinno znaleźć się tutaj Grand Prix Monako. Problem w tym, że na ulicach Monte Carlo, przy padającym deszczu Lewis sam wpadł w bariery, a pośród znajdujących się na podium ludzi tylko Robert Kubica nawet się o nie nie otarł. Silverstone, domowy wyścig Lewisa to jednak zupełnie inna historia – spadł wówczas jeszcze mocniejszy deszcz. Hamilton tymczasem wystartował z czwartego pola, po czym wystarczyły mu raptem dwa okrążenia, by przejąć prowadzenie od kolegi z zespołu, Heikkiego Kovalainena. I tyle go widzieli rywale. Przewaga na mecie nad drugim Nickiem Heidfeldem? 1 minuta i 8 sekund. Rubens Barrichello w Hondzie, który zajął trzecie miejsce, został z kolei zdublowany przez Anglika. Dominacja przez duże D? Odpowiemy filmowo:

V – Grand Prix Brazylii 2008. Timo Glock pomaga Hamiltonowi wygrać pierwsze mistrzostwo (35. wyścig)

„Is that Glock?”

Martin Brundle – były kierowca, a przy okazji tamtego wyścigu komentator – nie dowierzał, widząc samochód Toyoty, który spada w klasyfikacji wyścigu na kilka zakrętów przed końcem. Wcześniej jednak rozgrywał się dramat Hamiltona. Nie miał już żadnych szans na zwycięstwo, po które pewnie jechał Felipe Massa, walczący z nim o tytuł. Przy wygranej Brazylijczyka w Grand Prix na Interlagos Hamilton musiał być co najmniej piąty, aby zdobyć mistrzostwo. Problem polegał na tym, że na kilka kółek przed końcem zaczął go doganiać… Sebastian Vettel, wówczas reprezentujący po raz ostatni barwy Toro Rosso.

Panowie odbyli pit-stop na zmianę ogumienia na tym samym okrążeniu. Widzieli, że pogarsza się pogoda. Padający deszcz zmienił sytuację. Na czwartym miejscu wylądował Glock, który opon nie zmienił. Hamilton w pewnej chwili zagapił się przy dublowaniu Roberta Kubicy, a wtedy zza jego pleców wyjechał Vettel. Przemknął obok niego w sekcji Juncao, a Brazylia oszalała. Tylko po to, by minuty później zobaczyć, jak Toyota traci tempo, a padający deszcz odda Hamiltonowi piąte miejsce. Łzy radości Massy zamieniły się na przestrzeni kilkudziesięciu sekund w łzy rozpaczy.

Mistrzem został Brytyjczyk.

VI – Grand Prix Węgier 2009. Otrzyj łzy, otrzyj twarz – nawet tym samochodem da się wygrać (45. wyścig, 10. zwycięstwo)

Weekend wyścigowy, podczas którego poważny wypadek miał Massa, okazał się być pod względem czysto sportowym szczęśliwy dla Lewisa. Rewolucja w przepisach regulaminu technicznego FIA wpłynęła na tempo McLarena w pierwszej połowie sezonu 2009. Po raz pierwszy Hamilton nie miał najlepszego samochodu do dyspozycji. Zespół odnalazł jednak sposób na to, aby w końcu zmaksymalizować przewagę wynikającą z posiadania systemu KERS (odpowiedzialnego za odzyskiwanie energii kinetycznej). To Hamilton był pierwszym zawodnikiem, który dowiózł na czele wyścigu auto zasilane KERS-em. „Curse has been broken” – w końcu do Grand Prix na Hungaroringu Hamilton wywalczył zaledwie 9 punktów. A sezon ukończył z 49 na koncie, na piątym miejscu.

VII – Grand Prix Chin 2011. Tym razem upada Vettel. I prześciga go oczywiście Hamilton (74. wyścig, 15. zwycięstwo)

Ostatnie trzy lata Hamiltona w McLarenie możemy dziś nazwać bardzo nierównymi. W 2010 roku Lewis sporo stracił na skutek usterek technicznych, był także zamieszany w zderzenia z rywalami na torze – zarówno jako ich ofiara, jak i prowodyr. W 2011 roku zasłynął głównie kolizjami z – o ironio! – Felipe Massą. A rok później zdecydował, że opuszcza McLarena, gdyż tamtejszy projekt po prostu się wyczerpał. Jednak zanim to uczynił, potrafił dać prawdziwy popis maestrii. Wykorzystując lepsze zrozumienie szybko zużywających się opon nowego producenta, Pirelli, zdołał uzyskać lepsze tempo od Sebastiana Vettela. Dominator z Niemiec miał tym razem problemy natury technicznej – jego inżynier wyścigowy nie miał bowiem pojęcia, co mówi do niego kierowca. „Nie słyszę, Sebastian” – powtarzał ciągle. Odcięty od informacji Seb musiał uznać wyższość Hamiltona, który na cztery kółka przed końcem wyprzedził kierowcę Red Bulla.

VIII – Grand Prix Węgier 2013. Hamilton pociesza pracowników teamu Mercedes – W04 też da się wygrywać

Miarą świetnej dyspozycji Hamiltona i wiary w sportowy projekt Mercedesa było Grand Prix Węgier z jego pierwszego sezonu w stajni z Brackley. Mając co najwyżej trzeci najlepszy samochód w stawce, cierpiący na brak zrozumienia opon Pirelli, wygrał po raz pierwszy w barwach tej ekipy. Jest to zwycięstwo o tyle symboliczne, gdyż w każdym kolejnym wyścigu sezonu wygrywał Sebastian Vettel. Kto by się wówczas spodziewał, że będzie to jeden z ostatnich błysków geniuszu Niemca?

Hamilton potrzebował jednak udowodnienia sobie i innym, że nadal potrafi wygrać w każdym samochodzie. Tym bardziej, że jego kolega zespołowy, Nico Rosberg przywiózł już wcześniej dwa zwycięstwa – w Monako i w Wielkiej Brytanii. „Jeśli wygramy, będzie to cud” – mówił Hamilton po zdobyciu pole position na Węgrzech. Cud się zdarzył, Lewis wygrał.

IX – Grand Prix Bahrajnu 2014 – Hamilton vs Rosberg – starcie tytanów (132. wyścig, 24. zwycięstwo)

W żadnym innym wyścigu tamtego sezonu Lewis oraz Nico nie walczyli o zwycięstwo tak żarliwie. Kierowcy na torze Sakhir w 2014 roku po raz pierwszy ścigali się przy oświetleniu. Piękna sceneria na obiekcie w Bahrajnie dodała tej rywalizacji jeszcze lepszego klimatu. Rosberg startował z pole position, ale stracił prowadzenie już chwilę po rozpoczęciu wyścigu. Nie puścił jednak tego Lewisowi płazem i kilkukrotnie atakował go w pierwszym zakręcie, natomiast Brytyjczyk umiejętnie kontrował w kolejnym fragmencie toru, wykorzystując lepszą linię jazdy. Takiej walki w Bahrajnie chcieliśmy – trwała ona także podczas pit-stopów, gdzie Mercedes zastosował różne strategie dotyczące opon. Pomógł jej również samochód bezpieczeństwa, który wyjechał na tor po trzech czwartych dystansu. Aby uspokoić walkę kierowców, do gry musiał wkroczyć Paddy Lowe. Hamilton i Rosberg dowieźli dwa pierwsze miejsca. Wtedy jeszcze padali sobie w objęcia…

X – Grand Prix Japonii 2015 – Hamilton z Senną się zrównał (162. wyścig, 41. zwycięstwo)

41. zwycięstwo Hamiltona w Formule 1 było o tyle wyjątkowe, ponieważ tym samym wyrównywał on rekord Ayrtona Senny. Kiedy dokonywał tego samego Michael Schumacher, rozpłakał się wówczas podczas konferencji prasowej. Hamilton aż takimi emocjami nie emanował, ale był to dla niego cenny skalp na drodze do kolejnego tytułu. A prowadzenie przejął od Rosberga startującego z pole position – zrobił to już w pierwszym zakręcie. Tym razem obyło się bez kolizji w stylu Prosta i Senny z roku 1990. Niemiec nie odzyskał już prowadzenia, Hamilton doścignął Brazylijczyka w jednej kwestii…

XI – Grand Prix USA 2015 – Hamilton zrównuje się z Senną po raz drugi (164. wyścig, 43. zwycięstwo)

…a w drugiej stał się równy wielkiemu Ayrtonowi w Stanach Zjednoczonych. Przedziwny był to weekend – pełen deszczowych sesji, przerywanych jazd, łódek puszczanych po kałużach gdzieś w alei serwisowej, a nawet kierowców tańczących nie tylko na torze, ale też ze sobą w padoku. Na Circuit of the Americas Hamilton znów ostro potraktował Rosberga, dotykając jego auta i wywożąc go poza obręb toru w pierwszym zakręcie. Niemiecki kierowca spadł za obu kierowców Red Bulla, co już na początku utrudniło mu kontrę wobec Lewisa. Ostatecznie stracił on do Hamiltona ledwie trzy sekundy. Oczywiste więc, że był całą sprawą rozgoryczony, czego wyraz zdawał się okazać po wyścigu:

https://twitter.com/F1/status/1053257706096738306

XII – Grand Prix Włoch 2017 – „Już jesteś wśród największych” (201. wyścig, 59. zwycięstwo)

Już wcześniej właśnie w tym sezonie Hamilton znów mógł przypomnieć sobie, wśród jakich sław znalazł się w klasyfikacjach wszelkich rekordów. W Kanadzie wywalczył po raz 65. pierwsze pole startowe. Trzy lata temu na znak docenienia i wyrównania kolejnego rekordu Senny, Hamilton otrzymał od rodziny Brazylijczyka kask dawnej gwiazdy między innymi McLarena. A we Włoszech Brytyjczyk znów dał popis – kiedy w kwalifikacjach wszyscy mieli problemy z utrzymaniem w torze, Romain Grosjean krzyczał przez radio, domagając się przerwania sesji, a najwięksi rywale spadali na koniec stawki po karach za wymiany części silnika, Hamiltonowi nie przeszkadzało zupełnie nic. To było jego 69. pole position – pobił tym samym osiągnięcie Schumachera. A następnego dnia znów wygrał Grand Prix.

XIII – Grand Prix Włoch 2018 – „Brak pole position? I tak wygram.” (222. wyścig, 68. zwycięstwo)

Zastanawialiśmy się, czy umieścić w tym miejscu szalony wyścig w Niemczech. To przecież tam Sebastian Vettel po raz pierwszy okazał słabość i wypadł z mokrego toru w żwirową pułapkę. Kontrowersje związane z powrotem na tor z okolic wjazdu do alei serwisowej sprawiają jednak, że musimy tutaj umieścić Monzę. Albowiem Hamilton naprawdę musiał się namęczyć, aby pokonać Kimiego Raikkonena, jadącego wówczas w bolidzie Ferrari. To był de facto ich pierwszy bezpośredni pojedynek o dużą stawkę od przegranej Lewisa w mistrzostwach z roku 2007. Raikkonen był po prostu szybszy w kwalifikacjach, a Ferrari wobec obrotu Vettela na pierwszym okrążeniu musiało wszystko postawić na Fina. I jak miało w zwyczaju, załatwiło go źle dobraną strategią. Hamilton dopadł „Icemana” na 45. okrążeniu z 53 zaplanowanych. Gdy go wyprzedził, nie było już wątpliwości – po prostu pognał po kolejne zwycięstwo.

XIV – Grand Prix Monako 2019 – Hamilton i zwycięstwo dla Laudy (235. wyścig, 77. zwycięstwo)

Weekend wyścigowy w Monte Carlo poprzedzony został tragiczną wiadomością – zmarł Niki Lauda, były trzykrotny mistrz świata oraz dyrektor niewykonawczy Mercedesa od 2012 roku. „Tęsknię za rozmowami z nim. Gdyby nie wsparcie Nikiego, pewnie nie zostałbym w Mercedesie tak długo” – mówił Hamilton. Specjalnie na to Grand Prix aureola chroniąca głowy kierowców została pomalowana na czerwono – symbolizowała w ten sposób charakterystyczną czerwoną czapkę, jaką nosił Lauda. Hamilton swoją postawą na torze chciał odwdzięczyć się zmarłemu mistrzowi. To w tym wyścigu pokazał maestrię w jeździe defensywnej, mimo że jego inżynier Peter „Bono” Bonnington nasłuchiwał się wielu uwag o złym stanie opon.

XV – Grand Prix Portugalii 2020 – Lewis wodzem, Lewis królem! (262. wyścig, 92. zwycięstwo)

Portimao, tor Circuit do Algarve. 25 października 2020 roku. Ledwie pięć lat wcześniej Zbigniew Stonoga wygłosił słynny monolog po wyborach parlamentarnych. Niektórzy mogą w podobny sposób wciąż utyskiwać na to, że dominacja Mercedesa i Hamiltona zabija emocje w Formule 1, że F1 to nudy, że staje się przez nich zbyt przewidywalna, że chcieliby zobaczyć na szczycie kogoś innego. Słowem: dramat.

Ale dziś na nich nie ma mocnych. Lewis Hamilton dotarł do tego miejsca z pomocą wielu ludzi – każdego, kto pracował nad jego głównymi narzędziami, nad samochodami McLarena oraz Mercedesa. „Dobry kierowca dostaje dobry samochód, ale tylko świetny kierowca się w takowym utrzyma przez długi czas”. Hamilton jest dzisiaj po prostu człowiekiem, którego z Formuły 1 może pozbyć się tylko on sam. Tylko on może zdecydować, kiedy odpuści i nie będzie już dalej walczył.

A wtedy może spełni swoje cele pozasportowe – poleci w kosmos, nauczy się obcego języka lub wybierze się na Mount Everest. To ostatnie planował już w 2013 roku, mając zaledwie jeden tytuł mistrzowski na koncie. Dziś siódmy jest już dosłownie w zasięgu jego ręki.

92 zwycięstwa, 97 pole positions, 161 podiów – to bilans jego 262 startów w Grand Prix Formuły 1. Bestia? Monstrum? Kraken? Na jego wielkość po prostu zaczyna brakować określeń.

RAFAŁ MAJCHRZAK 

Fot. Newspix

Opublikowane 27.10.2020 11:10 przez

redakcja

Liczba komentarzy: 2
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Krzysztof
Krzysztof
3 miesięcy temu

Sam Pan Bóg przegrał się za Hamiltona

Krzysztof
Krzysztof
3 miesięcy temu

Sam Pan Bóg przebrał się za Hamiltona

Weszło
26.02.2021

EGZAMIN DOJRZAŁOŚCI: Czy Pyrdoł i Lewandowski wiedzą, ile goli ma Tuszyński?

W drugim odcinku nowej serii, zatytułowanej Egzamin Dojrzałości i powstałej przy współpracy z PKO Bankiem Polski, w której testujemy wiedzę ekstraklasowych młodzieżowców na temat polskiej i światowej piłki, wystąpili Mateusz Lewandowski i Piotr Pyrdoł z Wisły Płock. Zapraszamy.
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Tylko u nas: epilog książki „Spalony”

W nowym wydaniu książki „Spalony” znaleźć można jeden nowy rozdział. A przynajmniej takie były obietnice – oczywiście jak to w życiu, nic z tych obietnic nie wyszło, bo… jednak będą dwa nowe rozdziały. Jeden z nich, króciutki, napisany dzisiaj i obejmujący to, co wydarzyło się już po zamknięciu książki, postanowiliśmy zamieścić już teraz. Będzie on […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Filip Szymczak: „Moja obunożność została zakodowana w Warcie Poznań”

Gdzie nauczył się tak dobrze grać obiema nogami? Czym po kilku tygodniach zaimponował mu Johansson? Kiedy zapuści brodę taką jak Michael Ishak? Czego nauczył się w Warcie Poznań? Co łączy go z Jamalem Musialą? W czym pomogły mu kontuzje? Czy myślał o wypożyczeniu? Dlaczego Lech grał tak słabo na początku tego roku? Na te pytania […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Mgnienia z życia Łukasza Trałki

Łukasz Trałka mówił u nas: –  Chętnie klikniesz w tekst, że Trałka zwolnił trenera. A w ten, że Trałka to fajny chłopak, nikt nie wejdzie. No to sprawdźmy, bo przed derbami Poznania wybraliśmy kilka mgnień z życia Łukasza Trałki, które były i są kluczowe w jego karierze, ale też pokazują go w pozytywnym świetle. Zapraszamy. […]
26.02.2021
Anglia
26.02.2021

Euro 2021 tylko w Anglii? Dlaczego nie?

Chyba trzeba powoli pożegnać się z dziwaczną wizją rozgrywania Euro w aż dwunastu krajach. Pandemia koronawirusa nie ustępuje, więc UEFA rozważa nowe rozwiązania. Chociaż póki co to tylko nieoficjalne pogłoski, pojawiła się informacja – którą podał włoski dziennikarz, Tancredi Palmeri. Możliwe jest przeniesienie całego turnieju do Anglii. Uwaga, uwaga – z kibicami na trybunach.  Oczywiście […]
26.02.2021
Inne sporty
26.02.2021

Komu złoto, kto zawiedzie? 10 rzeczy, które mogą się wydarzyć na MŚ w Oberstdorfie

Mistrzostwa świata w Oberstdorfie już ruszyły, ale to, co interesuje nas najbardziej, dopiero się wydarzy. Dziś kwalifikacje, a jutro konkurs skoczków na normalnej skoczni. To tam w pierwszej kolejności Polacy mają walczyć o medale. Ale nie tylko oni. Kandydatów do zwycięstwa jest, oczywiście, więcej. Czy więc złoto zdobędzie Kamil Stoch? A może obroni je Dawid […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Znak czasów – AC Milan kontra Manchester United w 1/8 finału Ligi Europy

Znamy pary 1/8 finału Ligi Europy. Trzeba przyznać, że niektóre dwumecze zapowiadają się naprawdę ekscytująco. Przede wszystkim ostrzymy sobie zęby na konfrontację Manchesteru United z Milanem. Dla „Czerwonych Diabłów” oraz Rossonerich sezon 2020/21 jest generalnie najlepszym od dawna, jeżeli chodzi o rezultaty osiągane w rozgrywkach ligowych. Istnieje zatem pewna szansa, że także i na europejskiej […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Inauguracja wiosny w Łodzi, derby w Poznaniu

Start wiosny w pierwszej lidze i derby Poznania w Ekstraklasie? Przecież to plan na idealną randkę. Pierwsze danie i deser z bitą śmietaną i wisienką. Przed nami konkretny piątek dla fanów polskiej piłki, więc warto rzucić okiem na kilka typów, które serwujemy wam na dziś. Można zarobić, można się dobrze bawić, więc najlepiej połączyć obydwie […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

PowerPlay. Jóźwiak nad kreską i pierwszoligowe boje!

33% skuteczności, ale za to po dość wysokich, przekraczających 2,20 kursach. Taki dorobek nas jednak nie zadowala, więc tym chętniej ruszamy z kolejnym odcinkiem naszego PowerPlaya. Dzisiaj zaglądamy m.in. do Kamila Jóźwiaka, który razem ze swoim Derby już na dobre wymiksował się z walki w strefie spadkowej i do Łodzi, gdzie ŁKS po kapitalnej serii […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Łukasz Sierpinia – największy przegrany metamorfozy Podbeskidzia

Podbeskidzie Bielsko-Biała w czterech wiosennych meczach zdobyło osiem punktów, czyli raptem o jeden mniej niż przez całą jesień. To chyba największa metamorfoza ostatnich tygodni w Ekstraklasie, a skoro tak, siłą rzeczy są też jej ofiary. Tydzień temu pisaliśmy, że nowi zawodnicy już sporo dają „Góralom”, teraz warto wspomnieć o tym, który przy obecnym układzie traci […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Hoffenheim i Bayer kontynuują passę niemieckich sukcesów w Lidze Europy

Największy przegryw tego sezonu w Lidze Europy? Niekoniecznie Leicester City, który dostał w trąbę od Czechów. Nawet nie PSV Eindhoven, które przegrało awans na dwie minuty przed końcowym gwizdkiem. Otóż najbardziej ciała dało Hoffenheim. Historia tego, w jaki sposób niemiecka drużyna pożegnała się z rozgrywkami to materiał na sequel przygód Adasia Miauczyńskiego. Naprawdę, rzadko zdarza […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

PRASA. Tworek: Zwracam uwagę na to, by zespół był jedną rodziną

– Na tym polega piękno sportu, że nie faworyci, kluby z wysokim budżetem, nie te, które mają gwiazdy, ale zespół, który jest kolektywem i ma ducha walki, odnosi zwycięstwa. Ogromną uwagę zwracam na team spirit, żeby być jedną rodziną. To daje nam dodatkowe procenty szans. Kiedyś Dania z biletem od losu wygrała Euro – mówi […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Jaki będzie dzisiaj Poznań? Zielony, niebieski, a może czerwony?

Zdążyliśmy się już przyzwyczaić, że różne grupy kibicowskie w Polsce lubią dowalić do pieca. Zrobić jakąś głupotę, przekroczyć granicę dobrego smaku. Rozumiemy, że małe wojenki są dla fanów po dwóch stronach barykady chlebem powszednim, ale kilku chłopa w Poznaniu trochę się zagalopowało. Derby derbami, będzie ciekawie, bo obie ekipy żyją w tabeli niemal po sąsiedzku. […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Bruk-Bet pewniakiem, Rygaard hitem transferowym. Ankieta trenerów przed wiosną w 1. lidze

Kto lepiej zna realia zaplecza Ekstraklasy niż trenerzy, którzy jeszcze przed chwilą na tym poziomie pracowali? Chyba nikt, więc to do nich zwróciliśmy się z kilkoma pytaniami przed startem ligowej wiosny. Krzysztof Dębek, Szymon Grabowski, Tomasz Kafarski, Ireneusz Mamrot oraz Dominik Nowak typują dla nas potencjalnych wygranych drugiej rundy rozgrywek. Kto jest pewniakiem do awansu, […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Dwaj zgryźliwi tetrycy. Dlaczego Warta nie nadaje się na film, a Hyballa dąży do perfekcji

Dwaj zgryźliwi tetrycy, czyli Leszek Milewski i Jakub Olkiewicz, witają wiosnę uśmiechem, więc zamiast tradycyjnego narzekania – tym razem chwalą. W ich objęcia wpadli między innymi przesympatyczni zawodnicy Warty Poznań wraz z równie sympatycznym trenerem Tworkiem, ale dość dużo ciepłych słów padło również pod adresem trenera Hyballi. Jeśli jesteście ciekawi, jakie warzywa sortował w Anglii […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

„W Warcie nie ma liderów. Każdy buduje naszą swojską bandę”

– Na pewno teraz mam spokojniejszą głowę. Mogłem bronić bardzo dobrze i tylko dlatego, że nasz nominalny młodzieżowiec Aleks Ławniczak złapał uraz, to musiałem usiąść na ławce, bo Daniel Bielica – bramkarz – był drugim młodzieżowcem do gry. Nie chciałem robić zgrzytów w szatni, nie chciałem chodzić i marudzić. Więc zacisnąłem zęby i co mi […]
26.02.2021
Weszło
25.02.2021

Ogromne męki Milanu, Slavia wykopała Leicester, fart Olympiakosu

Kiedy wicelider Serie A do awansu w dwumeczu z Crveną Zvezdą Belgrad potrzebował rzutu karnego i fury szczęścia, to mamy prawo mówić o kompromitacji. Co więcej, Rossoneri w obydwu spotkaniach przez długi czas grali w przewadze jednego zawodnika. I co? I mimo to nie potrafili Serbom zagrozić. W rewanżu na San Siro o wynik drżeli dosłownie […]
25.02.2021
Weszło
25.02.2021

Sousa ma kolejny problem. Grosicki już na pewno nigdzie się nie ruszy

– Za mną jedna z najważniejszych decyzji w karierze. Zostaję w WBA i walczę o pierwszy skład oraz grę w Premier League i grę w reprezentacji Polski. Sytuacja nie jest łatwa, ale ja nigdy nie pękam i nigdy się nie poddaje – napisał dziś Kamil Grosicki na Twitterze. Wszystkie furtki są zamknięte. Czy pomocnikowi przejdzie […]
25.02.2021