post Przemysław Michalak

Opublikowane 25.10.2020 09:27 przez

Przemysław Michalak

Filip Jagiełło dość długo się rozkręcał w Serie A po przyjściu z Zagłębia Lubin do Genoi, ale na finiszu ubiegłego sezonu odegrał kluczową rolę w utrzymaniu swojego zespołu. Wydawało się zatem, że w nowe rozgrywki wejdzie już jako zawodnik z innym, ważniejszym statusem. Tymczasem… w ostatnim dniu letniego okienka został wypożyczony do drugoligowej Brescii. O wszystkim nam opowiedział. Skąd ten zaskakujący obrót wydarzeń? Dlaczego do momentu lockdownu grał tak mało, choć czuł, że się wyróżnia? Po którym meczu zeszło z niego ciśnienie? Co go zahamowało w ostatnich tygodniach? Jak zniósł trzy kwarantanny? Czy w Brescii będzie walczył o skład z Jakubem Łabojko? Zapraszamy.  

Biorąc pod uwagę twoją końcówkę w poprzednim sezonie Serie A, wiadomość o wypożyczeniu stanowiła zaskoczenie. Nastawiałeś się wcześniej na taki scenariusz?

Długo nastawiałem się na pozostanie w Genoi. Po tej końcówce byłem wręcz o tym przekonany. Okazało się, że życie po raz kolejny potrafiło mnie zaskoczyć. No i jestem w Serie B.

Kluczowa była zmiana trenera i przyjście Rolanda Marana?

Tak naprawdę kluczowa była… wymiana niemal wszystkich ludzi w klubie. Odszedł poprzedni trener i jego sztab, odszedł dyrektor sportowy, podobnie kierownik drużyny. W kadrze również zaszły wielkie zmiany, połowy chłopaków już nie znałem. Przyszło blisko dwudziestu nowych zawodników. W samym środku pola było nas dwunastu do rywalizacji, bardzo trudno byłoby się przebić. Kiedy więc zaczął się okres przygotowawczy, powoli nastawiałem się na odejście. Były opcje z Serie A, natomiast moja kontuzja anulowała wszystkie tematy. Do ostatnich godzin letniego okienka nie miałem żadnych konkretnych ofert.

Czyli przejście do Brescii odbyło się trochę na zasadzie „fajnie, że w ogóle ktoś się zgłosił, idziemy”?

Nie powiedziałbym, że to ruch z braku laku, ale nie mówimy o propozycji, nad którą mógłbym się spokojnie pochylić i przemyśleć ją w ciągu paru dni. W ostatnim dniu agenci powiedzieli, że Brescia się mną interesuje i czy chciałbym spróbować. Nie miałem się nad czym zastanawiać, bo alternatywą dla tego wyboru były trzy miesiące siedzenia na ławce i liczenie na jakąś ewentualną szansę po dojściu do zdrowia. Nie miałem nawet pewności, czy nowy trener na mnie liczy. Wolałem zejść szczebel niżej i grać tam regularnie.

Powiedziano ci jasno, że masz takie szanse?

Szanuję wszystkich konkurentów, ale przyszedłem tu, żeby wejść w rytm meczowy. Za darmo niczego nie dostanę, muszę pokazać, że zasługuję na grę, natomiast jestem przekonany, że gdy problemy zdrowotne miną, to wskoczę do składu. Od dwóch dni [rozmawialiśmy we wtorek, PM] trenuję z chłopakami, z Chievo jeszcze nie znalazłem się w kadrze, ale liczę, że w niedzielę już zagram. Nie wiem, czy będę zaliczał wszystko od dechy do dechy, choć nie ukrywam, że na to liczę i taki jest cel.

Ile straciłeś przez kontuzję?

W zasadzie cały miesiąc. Naderwałem „dwójkę” podczas gierki treningowej. Leczyłem się w Poznaniu u Marcina Ganowskiego, a rehabilitację przechodziłem pod okiem Piotra Kurka. Minęło półtora tygodnia i mogłem już wykonywać wszystkie ćwiczenia na boisku. Włosi mówili, że na pewno jestem wyłączony z normalnych zajęć przez 4-6 tygodni. Wróciłem do Włoch, rezonans w Brescii wyszedł super, ale znaleźli jeszcze coś małego podczas USG i przez kolejne półtora tygodnia pracowałem indywidualnie.

Wspominałeś o bardzo dużych zmianach w Genoi. Z czego one wynikały?

Nie wiem, co konkretnie wpłynęło na tak daleko idące kroki. Może uznano, że dwa rozczarowujące sezony, w których broniono się przed spadkiem, to już za wiele i czas coś zmienić. Nie ma co ukrywać, w Genoi jest duży przemiał zawodników.

Fakt, iż nieco wcześniej piłkarzem Brescii został Jakub Łabojko miał znaczenie?

Już na tyle poznałem język, że nie patrzyłem pod tym kątem, czy może w kadrze zespołu znajduje się jakiś Polak. Ale cieszę się, że Kuba tu jest. I jemu, i mnie zdecydowanie łatwiej będzie się funkcjonowało. Odkąd przyszedłem, sporo Kubie pomagam i tłumaczę, staram mu się ułatwić pierwsze tygodnie we Włoszech. A nasze dziewczyny też skorzystają, zwłaszcza że staniemy się sąsiadami i łatwo będzie o kontakt również po pracy.

BRESCIA WYGRA NA STADIONIE CREMONESE? KURS 3.35 W TOTALBET!

Będziecie dla siebie rywalami do składu?

Chyba nie do końca. Wydaje mi się, że Kuba jest bardziej ustawiany jako „szóstka”, ja raczej będę „ósemką”, ewentualnie „dziesiątką”. Zależy od ustawienia. Gdybyśmy grali tylko na dwóch pomocników, również między nami byłaby rywalizacja. Na ten moment jednak trener wystawia czterech zawodników w środku pola, stosując wariant 4-1-2-1-2.

A propos trenera, po dwóch kolejkach w Brescii zaszły tu zmiany.

Jeśli się nie mylę, dzień po moim przyjściu mieliśmy już nowego szkoleniowca. Z jego poprzednikiem nawet nie miałem kontaktu, porozmawiałem dopiero z Diego Lopezem. Przez te półtora roku we Włoszech to mój piąty „bezpośredni” trener, a papierowo szósty.

Który z nich odegrał najważniejszą rolę w twoim rozwoju?

Mój ostatni w Genoi, czyli Davide Nicola. On pozwolił mi mocniej zaistnieć. Od początku zawsze był ze mną szczery i za to bardzo go szanuję. Mówił mi niedługo po swoim przyjściu pod koniec stycznia, że mogę mieć ciężko z grą, bo jest rywalizacja, przyszli nowi zawodnicy. Ale zapewnił, że jeśli będę ciężko trenował i dobrze się prezentował, na pewno doczekam się szansy. Tak też było i wydaje mi się, że tę szansę bardzo dobrze wykorzystałem.

Miałeś znaczący udział w utrzymaniu Genoi. Strzał w słupek z Lecce, który odbił się od pleców bramkarza i piłka wpadła do siatki – decydujący gol na 2:1. Asysta w derbach z Sampdorią przy zwycięskiej bramce. Asysta po rzucie rożnym w decydującym o utrzymaniu meczu z Veroną. Pokazałeś klasę w najważniejszych momentach na finiszu sezonu.

Tym bardziej liczyłem na pozostanie w Genoi i kolejne szanse. Wyobrażałem sobie, że w nowym sezonie będę już regularnie grał w Serie A. Wyszło inaczej, życie potrafi sprowadzić człowieka do parteru. Pozostaje regularnie pojawiać się na boiskach Serie B. Mam swoje ambicje, chcę się pokazać i wierzę, że coś fajnego się z tego urodzi i wreszcie sprawy zaczną się układać po mojej myśli. Ciężko na to pracuję.

Po którym z tych ostatnich meczów czułeś największą satysfakcję?

Po Lecce. Wszedłem na ponad pół godziny po siedmiu z rzędu kolejkach na ławce. Chciałem przede wszystkim udowodnić coś sobie, a także kibicom, szefom klubu i trenerowi. Po golu z moim udziałem zeszło ze mnie ciśnienie. Z występu przeciwko Sampdorii też byłem bardzo zadowolony. Dobrze zagrałem, dołożyłem asystę i wtedy na dobre złapałem pewność siebie.

Zostałeś odkurzony, bo imponowałeś formą na treningach czy trener spróbował kolejnego nowego wariantu po serii kiepskich wyników?

Nie wiem, ale coś ci zdradzę. W Genui mieszka pewien agent, który miał dobry kontakt z trenerem Nicolą. Powiedział, że gdybym nie był świeżakiem w Serie A i grał w niej co najmniej przez rok, to występowałbym u Nicoli regularnie, bo mam odpowiednie umiejętności. Trener nie decydował się na to, bo sytuacja w tabeli była trudna i bał się zaufać mniej otrzaskanemu z ligą zawodnikowi. I też mam przekonanie, że piłkarsko ten poziom mnie nie przerasta. Nie twierdzę, że byłem tam najlepszy, ale uważam, że zasługiwałem na znacznie więcej minut, bo naprawdę się wyróżniałem na treningach.

Przyznawałeś wcześniej, że do listopada nie byłeś gotowy na pierwszy skład.

Tak, a później już byłem. Wiem, możecie sobie myśleć, że Filip tak sobie gada, a pewnie niczym nie imponował. Ale wierz mi, fajnie się pokazywałem nie tylko na treningach, ale też w sparingach. Cały czas dawałem sygnał, że warto na mnie postawić, szansę jednak bardzo długo otrzymywali inni. Dzięki Bogu, wreszcie się jej doczekałem i nie zmarnowałem.

Jak wspominasz swój premierowy występ od początku we włoskiej ekstraklasie? Prezent na święta, bo chodziło o 21 grudnia z Interem, ale przegraliście 0:4, niewiele mogąc wskórać.

Nie no, super przeżycie. Kiedyś o grze na San Siro mogłem tylko pomarzyć, a tu pierwszy skład przeciwko drużynie pełnej głośnych nazwisk. Spełnienie marzeń, mimo kiepskiego wyniku.

Patrząc na twoje losy z ubiegłego sezonu wychodziłoby, że na dłuższy czas negatywnie zweryfikował cię wygrany 2:1 mecz z Sassuolo z 5 stycznia. Dostałeś 70 minut i na długie tygodnie wypadłeś z obiegu.

Dziwna sprawa. Zagrałem fajny mecz, mogłem mieć dwie asysty, czułem, że wyszło dobrze. A potem praktycznie przez dwa miesiące nie powąchałem murawy, dopiero w ostatnim spotkaniu przed koronawirusem zaliczyłem pół godziny z Milanem. Jeżeli mnie zapytasz, dlaczego tak długo nie grałem, odpowiem ci, że nie wiem.

Wiadomo, że wielu rzeczy we włoskiej piłce mogłeś się spodziewać, ale czy jest coś, co cię zaskoczyło, czego nie zakładałeś?

Trochę zaskoczył mnie sposób funkcjonowania szatni. W Polsce relacje w niej są dużo lepsze. Tutaj trenujesz, pogadasz, nawet pożartujesz, ale potem wszyscy się rozchodzą i każdy ma swoje życie. Raczej nie ma spotykania się na obiad czy wspólnych wyjść. Sądziłem, że we Włoszech akurat będzie inaczej. Co poza tym? Włosi mają wiele luzu w sprawach organizacyjnych. Nastawiałem się, że na takim szczeblu wszystko jest idealnie poukładane. Nie mówię, że czegoś brakuje, bo absolutnie nie, ale nie ma takiej typowej spinki, że coś koniecznie musi być dziś zamiast jutro. Ale można się do tego przyzwyczaić.

Koronawirus bezpośrednio we znaki ci się nie dał, sprawił jednak, że nasiedziałeś się w domu za wszystkie czasy.

Zdecydowanie. Po meczu z Milanem mieliśmy przez dwa tygodnie nigdzie się nie ruszać, bo okazało się, że któryś z rywali był zakażony. Pod koniec marca przyjechałem do Polski i musiałem odbyć dwa tygodnie kwarantanny. Po niej został mi niecały tydzień bardziej swobodnego pobytu, czyli mogliśmy pójść sobie do lasu. Następnie wróciłem do Włoch i znowu kwarantanna (śmiech).

Rozumiem, że spędzanie wolnego czasu w czterech ścianach nie jest teraz twoją domeną?

Heh, w tamtym tygodniu były dwa przypadki koronawirusa w Brescii, więc znowu 10 dni w domu, nie licząc treningów. Jakoś sobie urozmaicam czas, trenuję online z trenerami Piotrem Kurkiem i Jakubem Wesołowskim. Póki co nie narzekam na nudę.

Śledzisz obecną sytuację związaną z COVID-em?

Jeśli już, to bardziej u nas, mam polską telewizję i ją najczęściej oglądam.

rozmawiał PRZEMYSŁAW MICHALAK

Fot. Newspix

Opublikowane 25.10.2020 09:27 przez

Przemysław Michalak

Liczba komentarzy: 7
Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
kał w ustach
kał w ustach
4 miesięcy temu

taki los pracownika najemnego, underdogs tak mają,
zwłaszcza bierni, pasywni, tam gdzie kopnie tam poleci

Bormann
Bormann
4 miesięcy temu
Reply to  kał w ustach

masz bardzo dobrze dobrany nickname

kutas w ustach
kutas w ustach
4 miesięcy temu
Reply to  Bormann

wiem, nie musisz lizać jaj za to, dziwka od tego

Boski Diego
Boski Diego (@glemp)
4 miesięcy temu
Reply to  kutas w ustach

znaczy.. Twoja mamusia?

kutas w ustach
kutas w ustach
4 miesięcy temu
Reply to  Boski Diego

twoja paszczusia

Spartakus
Spartakus
4 miesięcy temu

Nie potrafimy jako Polacy zrozumiec jednej rzeczy – Polscy pilkarze sa po prostu mega slabi. Raz na dekade pojawi sie jakis zawodnik ktory cos po sobie pozostawi w ligach top 5 – i to zwykle bramkarz. Wiadomo mamy Lewandowskiego ktory jest takim bialym krukiem, jakim byl kiedys Boniek. Reszta to jest cala gromada przecietnosci. Nie jest przypadkiem ze takim archetypem polskiego pilkarza jest „walczak” a nie technik. Takze ktos taki jak Glik bardziej niz Lewandowski reprezentuje polskie wyszkolenie.

Boski Diego
Boski Diego (@glemp)
4 miesięcy temu
Reply to  Spartakus

jasne, a w Brazylii mieszkaja sami murzyni

Suche Info
06.03.2021

Piątek strzela pierwszego gola od miesiąca! I to jak ważnego [WIDEO]

Nie powiemy, że gol Krzysztofa Piątka jest niezwykle rzadkim widokiem, ale na pewno chcielibyśmy widywać takie wydarzenia zdecydowanie częściej. Tym bardziej, że EURO zbliża się wielkimi krokami, a przyszłość Polaka w Herthcie Berlin wcale nie jest taka pewna. Tym razem nasz napastnik zapakował naprawdę ładnego golą głową, takiego, którego nie powstydziłby się nawet Robert Lewandowski. […]
06.03.2021
Inne sporty
06.03.2021

Israel Adesanya – błąd w Matrixie, postać z kreskówki, pan żywiołów

Świat MMA chce postaci. Osobowości. Charakterystycznych, przykuwających uwagę zawodników. Owszem, w grze jest wielu mistrzów, których show zaczyna się i kończy w oktagonie. Są diabelsko silni, niebezpieczni, skuteczni. Ale poza robotą w klatce nie przykuwają uwagi mas kibiców. A MMA kocha ludzi, którzy wykraczają poza bicie się. I którzy w okładaniu się po twarzy są […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Pele: – Mbappe może zostać moim spadkobiercą

Wiadomo, że Mbappe to kozak. Nie od dziś, nie od miesiąca, nie od roku. Mówią o tym eksperci, byli piłkarze i obecny top piłki nożnej w Europie. Francuz staje się powoli zawodnikiem z najwyższego świecznika, co może zawdzięczać nie tylko sobie, ale również chodzącym po świecie legendom. Jedną z nich jest oczywiście Pele, który tak […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

„Nawet jeśli Bale strzeli 30 bramek w Tottenhamie, nie chcę go w Realu”

Jak sprawuje się Gareth Bale w Tottenhamie? Cóż, w ostatnim czasie całkiem nieźle. Udział przy trzech bramkach z Burnley, asysta z West Hamem, gole w Lidze Europejskiej. Wcześniej nie było tak kolorowo, ale jako że forma Walijczyka wzrosła, zaczęły pojawiać się różne dywagacje. Na ich czele stanął komentarz Zidane’a. Szkoleniowiec Realu Madryt dał wyraźnie do […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Kroos: – Dla wielu osób stałem się nazistą

Nie da się ukryć, że żyjemy w świecie pełnym hejtu i agresji. Pod jego ostrzałem są szczególnie piłkarze, których wszelkie działania czy publiczne wypowiedzi są szeroko analizowane. Nie inaczej było w przypadku Toniego Kroosa, który za wypowiedzenie pewnych słów w 2018 roku został ofiarą dyskryminacji. Niemca po prostu zaszufladkowano, o czym wypowiedział się na rzecz […]
06.03.2021
Weszło
06.03.2021

Przewrotką na remis w derbach. Ricardinho przedstawia się Łodzi

Pamiętacie jeszcze słynny cytat z pewnego radia po telefonie od widza? „Widzę, że pan się ładnie przedstawił przed, nam tutaj w tej chwili słuchaczom, przed milionami słuchaczy”? To dzisiaj przed milionami widzów i całą Łodzią pięknie przedstawił się Ricardinho. Brazylijczyk chyba naoglądał się Ekstraklasy, bo huknął przewrotką tak pięknie, jak przed tygodniem zrobił to Patryk […]
06.03.2021
Weszło
06.03.2021

LIVE: Zagłębie urządzi polowanie na Zająca?

Lechia, która dopiero co miała zwalniać Stokowca, a wygrywa mecz za meczem, dziś spróbuje pognębić Podbeskidzie. Zagłębie, które spróbuje udowodnić, że ostatnie zwycięstwo z Cracovią nie było przypadkiem bądź głównie dowodem na słabość Cracovii. Jagiellonia, gdzie Bogdan Zając powoli zaczyna grać o swoją przyszłość. Wreszcie wieczorem Raków, który spróbuje podgonić stratę do lidera, a także […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Niby Premier League, a jednak Ekstraklasa. Kuriozalny gol Burnley [WIDEO]

Co takich obrazków przyzwyczailiśmy się raczej w Ekstraklasie. Asysty garbem (vide – Medved do Brown Forbesa), centrostrzały, pudła z trzech metrów – kto ogląda naszą kochaną ligę, ten zna te obrazki na co dzień. Ale to, w jaki sposób Arsenal sam strzelił sobie gola w starciu z Burnely, nawet u nas byłoby hitem. Michał Probierz […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Piątkowski: Powołanie? Przeżyłem szok. To spełnienie marzeń

– Przeżyłem mały szok. Wcześniej doszły mnie słuchy, że selekcjoner Paulo Sousa rozmawiał z trenerem Markiem Papszunem przed naszym spotkaniem z Lechem Poznań. Nie spodziewałem się jednak, że otrzymam powołanie już teraz. To spełnienie najskrytszych marzeń – mówi Kamil Piątkowski w rozmowie z Onetem. Piłkarz Rakowa Częstochowa znalazł się w szerokiej kadrze Paulo Sousy na […]
06.03.2021
Niemcy
06.03.2021

Borussia Dortmund 2011/12 – polskie trio, Bayern na łopatkach, podwójna korona

To nie była zwyczajna kwietniowa środa. Całe Niemcy bacznie obserwowały, co dzieje się na Signal Iduna Park w Dortmundzie. Zwycięstwo Bawarczyków w Der Klassiker oznaczałoby ich powrót na pozycję lidera. Wreszcie w 77. minucie Robert Lewandowski sprytnym trafieniem piętą dał BVB prowadzenie. Jednak tuż przed końcem meczu Roman Weidenfeller we własnym polu karnym wpakował się […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Klub Beckhama na celowniku MLS. Płacili piłkarzowi pod stołem?

Władze MLS ogłosiły, że Inter Miami stał się obiektem śledztwa organów ligowych. Chodzi o zeszłoroczny transfer Blaise’a Matuidiego. MLS sądzi, że klub Davida Beckhama miał płacić Francuzowi pieniądze „na czarno”, co burzyłoby zgodność z regulaminem wynagrodzeń uiszczanych piłkarzom. Interowi grozi kara pieniężna, kara punktowa lub rozwiązanie kontraktu z Matuidim. Blaise Matuidi trafił do Stanów Zjedonocznych […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Zlatan wróci do kadry! Polacy muszą szykować się na starcie z Ibrą

Długo trwała telenowela związana z powrotem Zlatana Ibrahimovicia do reprezentacji Szwecji. Obrażał kumpli z reprezentacji, kończył karierę reprezentacyjną, później to selekcjonerzy nie chcieli jego… Ale wygląda na to, że Zlatan wróci do kadry i – jeśli będzie zdrowy – zagra na Euro z Polską. Jak informuje Football Direkt lada moment zostanie ogłoszona szeroka kadra Szwecji […]
06.03.2021
Anglia
06.03.2021

Klątwa drugiego sezonu beniaminka? W Premier League to mit

W sezonie 1995/96, ponownie zreformowano angielską ekstraklasę. Premier League została zmniejszona do 20 zespołów i w takim kształcie pozostaje do dziś. W tym czasie awansowało i zdołało się utrzymać na przynajmniej jeden sezon aż 41 zespołów*. Statystyka pokazuje, że większość z nich utrzymała się także w kolejnym. Klątwa drugiego sezonu w Premier League jest niemalże […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Argentyna i Brazylia zagrają bez swoich gwiazd? Powodem obostrzenia

Kraje Ameryki Południowej głowią się nad tym, jak rozegrać najbliższe mecze eliminacji do Mistrzostw Świata 2022. Przez obostrzenia covidowe kluby europejskie nie są zobligowane do wysyłania swoich piłkarzy na mecze reprezentacyjnie do Ameryki Południowej. W piątek odbyła się pierwsza tura rozmów między dziesięcioma federacjami. Argentyna zgodziła się, by rozegrać najbliższe mecze bez zawodników z Europy, […]
06.03.2021
Weszło
06.03.2021

Kiedy wreszcie zobaczymy starego, dobrego Cernycha?

Powrót Fedora Cernycha do Jagiellonii niektórzy określali nawet jako „hit transferowy”. Może nieco na wyrost, ale faktem jest, że trudno było kręcić nosem, skoro do Białegostoku wrócił zawodnik, który przez lata sprawdzał się w Ekstraklasie i długimi okresami był w barwach „Jagi” wiodącą postacią. Tym większym rozczarowaniem jest jednak jego dotychczasowa postawa.  Biorąc pod uwagę […]
06.03.2021
Weszło
06.03.2021

Mecze z dołem tabeli. Raków przekuł bolączkę w atut

Utarło się mówić, że w poprzednim sezonie Raków zapłacił frycowe. Nie lubimy uciekać się do piłkarskich sloganów, ale w tym haśle… rzeczywiście coś jest. Lecz tylko wtedy, gdy wejdziemy w nie nieco głębiej. No bo co to jest frycowe? Przykład Rakowa pokazuje, że to określenie można sprowadzić do – tak po prostu – braku doświadczenia. […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Luis Suarez stworzył klub w Urugwaju. Chce wychowywać piłkarzy

Byli polscy piłkarze regularnie otwierają szkółki piłkarskie dla młodych zawodników. Luis Suarez postanowił pójść krok dalej. Jako czynny piłkarz stworzył klub Deportivo LS, który zacznie grać niedługo w urugwajskiej Lidze Uniwersyteckiej. A w przyszłości ma przekształcić się w profesjonalną drużynę piłkarską występującą na szczeblu zawodowy. Rzadko się zdarza, że czynny zawodnik chce budować takie projekty […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Trener i dyrektor chwalą Piątka. „Wielki charakter, wielka ambicja”

Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że występ Krzysztofa Piątka w starciu z Augsburgiem jest wykluczony. Wszystko przez uraz, którego Polak nabawił się w meczu z Wolfsburgiem. Ale nie dość, że powrót do zdrowia napastnika stołecznej ekipy przeszedł błyskawicznie, to jeszcze trener Herthy zachwala upór Piątka w dążeniu do gry. Według zapowiedzi – polski snajper […]
06.03.2021