post Avatar

Opublikowane 24.10.2020 12:44 przez

Sebastian Warzecha

Antoine Griezmann miał w Barcelonie stać się nową gwiazdą pierwszego planu, istotnym wzmocnieniem drużyny, ale też piłkarzem-symbolem. Marketingowo, wizerunkowo, sportowo, wszystko wskazywało na to, że Messi i Suarez dostaną wreszcie trzeciego muszkietera równego ich klasie. Tak naprawdę na jego przejście do Katalonii czekano od kilku lat, jak na premierę świetnie zapowiadającego się filmu. Ale gdy się wreszcie doczekano, okazało się, że to wcale nie nowy kandydat do Oscara, a wręcz przeciwnie – spore rozczarowanie.

Griezmann w Barcelonie nie spełnia pokładanych w nim nadziei i wydaje się, że aktualnie w kolejce do gry jest nawet za kilkoma rezerwowymi.

120 milionów euro. Tyle Barcelona wydała przed poprzednim sezonem na sprowadzenie Francuza do klubu. Wydawało się, że to inwestycja jak najbardziej trafiona – od dawna sugerowano, że Griezmann powinien przejść właśnie tam. Do tego nie musiał aklimatyzować się w lidze, swoją wartość potwierdził już wielokrotnie we wszelkich rozgrywkach, a presja też nie była mu straszna – został już w końcu nawet mistrzem świata. Fani Dumy Katalonii mogli wierzyć, że oto widzą jednego z nowych liderów zespołu.

­– Widziałem go na żywo już w juniorskich drużynach Realu Sociedad. Zawsze miał zmysł do gry kombinacyjnej, szybkiej wymiany piłki na jeden kontakt, gdzieś na granicy pola karnego, z dobrą decyzją o strzale. To piłkarz inteligentny i pracowity. Bylem przekonany że idealnie sprawdzi się w Barcelonie – mówi Michał Zawada, socio FC Barcelona. Takich opinii wśród fanów Blaugrany było znacznie więcej. Dziś już wiemy, że – przynajmniej na ten moment – zupełnie się nie sprawdziły.

Nie ma goli

Griezmanna nie broni to, co najważniejsze – liczby. W 52 dotychczasowych spotkaniach, które rozegrał w Barcelonie, zdobył 15 bramek i zaliczył 4 asysty. Rozegrał w tym czasie 3763 minuty. Jeśli chwycimy kalkulator, szybko dowiemy się, że na strzelenie jednego gola potrzebuje niemal 251 minut. Jak na możliwości ofensywne Barcelony i samego Francuza – dramat.

Tym większy, że Antoine naprawdę potrafi strzelać. W Atlético, które przecież nigdy za kadencji Diego Simeone nie słynęło z umiejętności zdobywania wielu bramek, Griezmann rozegrał 257 spotkań, w których trafił do siatki 133 razy. Średnia minut na gola wynosi w tym przypadku 153. A do tego doliczyć należy jeszcze 50 asyst, które zanotował w madryckiej ekipie. Widać różnicę?

Widać. I to aż nadto wyraźnie.

A przecież nawet jeszcze nie wspomnieliśmy, że gdyby wziąć pod uwagę ostatnie miesiące, to obraz jego gry w Barcelonie wyglądałby wyłącznie gorzej. Jego ostatnia bramka padła 5 lipca, w wygranym 4:1 spotkaniu z Villarrealem. Od tamtego czasu ani razu nie trafił do siatki, choć miał do tego naprawdę dobre okazje. Tak naprawdę jego najlepszy okres w katalońskiej drużynie przypadł na czas, gdy nie było w niej ani Leo Messiego, ani Luisa Suareza, bo obaj leczyli urazy.

Innymi słowy: miało to miejsce wtedy, gdy sam Antoine był centralną postacią zespołu. Tyle że od początku było jasne, że akurat w Barcelonie zdarzać będzie się to rzadko. – On został kupiony bez pomysłu na wykorzystanie jego potencjału w Barcelonie. Wszedł do zespołu w którym na jego pozycji był już lepszy piłkarz. W efekcie od początku był ustawiany nie na swojej pozycji i nigdy nie złapał pewności na boisku. Myślę, że to miało duży wpływ na jego wejście do zespołu. Nikt rozsądny mając do wyboru na tę pozycję Messiego i Griezmanna nie wybierze Francuza. Griezmann został więc kupiony na pozycję zmiennika piłkarza, którego się w Barcelonie nie zmienia – mówi Zawada.

Skrzydłowy na siłę

Antoine Griezmann powinien grać na środku, jeśli chce się wykorzystać jego atuty. Takie jest zdanie wielu osób. Niedawno nawet selekcjoner reprezentacji Francji, Didier Deschamps, uderzył w Ronalda Koemana w tej sprawie. – Antoine jest nieszczęśliwy grając na nieswojej pozycji. Dla mnie jest dużo skuteczniejszy, gdy gra w środku. Może często dotykać piłki, cofać się do pomocy. To jego gra. Nie ma odpowiednich umiejętności, by grać z boku i przechodzić w tej strefie rywali. Dużo więcej korzyści jest, gdy gra w środku, on musi mieć często piłkę. […] Najważniejszą rolą trenera jest znajomość atutów swoich zawodników i ich umiejętne wykorzystanie – powiedział.

Griezmann publicznie mu przyklasnął i potwierdził jego słowa. I to mimo tego, że jeszcze w styczniu tego roku sam zawodnik mówił, że jego pozycja nie ma większego znaczenia i dostosuje się do decyzji trenera, bo jego jedynym celem jest pomóc drużynie. Widać przez dziewięć miesięcy jego cierpliwość do gry na jednym bądź drugim skrzydle – gdzie z braku laku był zwykle wystawiany – po prostu się wyczerpała. Pytanie brzmi jednak: czy wszystko, co nie wychodzi Francuzowi w Barcelonie, można zrzucić właśnie na to, gdzie się go wystawia?

– Pozycja na pewno ma jakiś wpływ, ale ta najbardziej optymalna, czyli na środku, jest po prostu zajęta. Widzieliśmy tam Griezmanna przeciwko Getafe i wypadł fatalnie, ale czy po jednym meczu można to oceniać? Więcej szans tam jednak nie dostanie, bo przed nim długa kolejka kandydatów. Wydobycie z Francuza tego, co najlepsze, mogłoby wiązać się z odsunięciem innych graczy, a nie wiem, czy Barca jest na to gotowa i czy ma to sens – mówi Julia Cicha, redaktor naczelna portalu FCBarca.com.

Oto zbitka z meczu przeciw Getafe:

Faktycznie, mecz z Getafe był w wykonaniu Griezmanna fatalny, na czele ze zmarnowaną doskonałą sytuacją, gdy było jeszcze 0:0. W kolejnym spotkaniu Barcy – z Ferencvarosem w Lidze Mistrzów – Francuz nawet na moment nie podniósł się z ławki. Tak naprawdę jako jedyny (obok Martina Braithwaite’a) z ofensywnych graczy nie wszedł wtedy na boisko. W Hiszpanii już sugerują, że na ten moment to właśnie ławka jest idealną pozycją dla Antoine’a.

Tym bardziej, że Ronald Koeman po meczu tylko zachęcił fanów do tego typu opinii, gdy wprost powiedział, że wcale Francuza nie oszczędzał. – Griezmann? To, że nie zagrał w meczu Ligi Mistrzów nie znaczy, że zagra w El Clasico. Zobaczymy, to inne spotkanie. Moją pracą jest wystawianie najlepszych piłkarzy w każdej chwili. – Wnioski łatwo wyciągnąć. Griezmann do najlepszych nie należy, więc siedzi.

Ot, cała historia.

Koledzy nie pomagają

– W ubiegłym sezonie Griezmann występował z Fatim i na lewej stronie zawsze wyglądało to źle, a na prawej niewiele lepiej. Do tego Antoine na prawej stronie jest skazany na współpracę z Sergim Roberto i po prostu nie dostaje piłek. Pass mapy pokazują że Roberto w 90 procentach przypadków wybiera podanie do Busquetsa lub Pique. Za to Busquets zawsze szuka podaniem Messiego. Griezmann ma przez to masę pustych wyjść na pozycje. Dużo biega, pracuje, ale w efekcie dostaje pojedyncze piłki, które zwykle marnuje – mówi Zawada.

Faktycznie, często na boisku wygląda to tak, że gdy do wyboru jest pokryty przez rywali Messi i wolny Griezmann, piłka i tak pójdzie do Argentyńczyka. Raz, że tak po prostu od dawna wygląda gra Barcelony, a dwa, że Francuz po prostu nie jest w formie. A to też ma wpływ. – Myślę, że czasem koledzy rzeczywiście go unikają, ale nie z niechęci, złości czy jakichś konfliktów, tylko po prostu z pragmatyzmu. Gra lepiej się toczy, gdy akcja nie przechodzi przez Griezmanna, więc podawanie do niego na siłę kłóci się z celem nadrzędnym, czyli dobrem zespołu. To błędne koło, ale wyjść z niego powinni na treningach, nie w meczach – dodaje Cicha.

Koledzy nie pomagają też w inny sposób – po prostu rywale Francuza grają naprawdę nieźle.

No dobra, może trzeba by wykluczyć z tego grona Ousmane’a Dembele – który, o dziwo, wciąż gra w Barcelonie – ale reszta, gdy już pokazuje się na boisku, raczej zapisuje się w pamięci kibiców w sposób pozytywny. Messi, wiadomo, jest nie do ruszenia. Coutinho po powrocie z Bayernu stał się jednym z najlepszych zawodników Dumy Katalonii. Trincao notuje całkiem niezłe wejście do zespołu. Ansu Fati z kolei zachwyca wszystkich.

Z tym ostatnim Griezmann co prawda nie rywalizuje bezpośrednio, ale jego doskonała dyspozycja też musi mieć pewien wpływ. Im lepiej gra nastolatek, tym więcej osób zauważa, że z formą kompletnie nie dojeżdża Francuz. Krytyka się pogłębia, a Antoine na pewno odczuwa na sobie presję oczekiwań. Co z kolei nie pomaga mu w grze. Błędne koło się zamyka. A Griezmann zapewne nie powtórzyłby już dziś swoich słów z września.

– Czuję się w Barcelonie bardzo dobrze. Wiem, że mam zaufanie klubu oraz trenera. Chcę znów zobaczyć kolegów i dać z siebie wszystko, by zdobyć wszystkie trofea. Poprzedni sezon skończyliśmy bez tytułów, co nie miało miejsca od dawna – mówił wówczas. Dziś stwierdzenie, że „czuje się w Barcelonie dobrze” nie ma prawa bytu. Bo każdy widzi, że jest inaczej.

Gdzie szukać nadziei?

– W uratowaniu jego kariery w Barcelonie może pomóc przede wszystkim trener. Trener, który powinien mieć decyzyjność i spokój. Sukces nie jest pewny, ale możliwy, niestety nie przyjdzie od razu i może wymagać rezygnacji z chwilowo lepiej dysponowanych piłkarzy lub zwyczajnie z gwiazd (Messi), do czego na razie nie dojdzie. Griezmann i Barcelona są jak małżeństwo, które naprawdę chce się dogadać, ale widzi, że więcej z tego szkody dla obu stron niż pożytku. Być może po tym sezonie trzeba będzie się rozstać – mówi Cicha.

I tak to właśnie wygląda w oczach wielu fanów oraz komentatorów hiszpańskiego futbolu. Coraz częściej mówi się o tym, że Griezmann powinien zacząć rozglądać się za nowym klubem. Jeśli ten sezon niczego w jego dyspozycji nie zmieni, Barcelona zapewne będzie chciała go sprzedać. Zainwestowanych pieniędzy w całości nie odzyska, ale na pewno jest w stanie dostać pokaźną sumę. Biorąc pod uwagę nie tylko to, że Francuz się w niej nie odnalazł, ale też jej kłopoty finansowe, może okazać się, że to ruch nie tylko potrzebny, ale wręcz konieczny.

Owszem, należy się spodziewać, że w najbliższym czasie Griezmann będzie wracać do składu.

Kosztował w końcu 120 milionów euro i trudno na stałe posadzić go na ławce. Ronald Koeman też na pewno zdaje sobie sprawę z potencjału Francuza i będzie próbował mimo wszystko „odzyskać” go dla zespołu. Tym bardziej, że nie wiadomo, co stanie się po sezonie z Leo Messim, który tym razem może faktycznie opuścić Camp Nou. A wtedy zwolniłoby się w składzie miejsce dla Francuza. To jednak dopiero rozważania na przyszłe lato.

A czy na ten moment cokolwiek daje nadzieję, że Antoine się odbuduje?

– Jeżeli jest jakiś promyczek nadziej to jest nim przyjście Desta i to że będzie grał na prawej stronie, gdzie zacznie współpracować z Griezmannem. Innych naprawdę nie widzę. Myślę, że Antoine i ze względu na zarobki, i kwotę za jaką można go sprzedać, i brak miejsca na boisku jest jednym z pierwszych do odejścia z klubu – mówi Zawada.

No chyba że Antoine po prostu obudzi się pewnego dnia i coś przeskoczy mu w głowie. Ale ten sposób – jak wiemy z naszego podwórka – nie wydaje się działać zbyt dobrze.

SEBASTIAN WARZECHA

Fot. Newspix

Opublikowane 24.10.2020 12:44 przez

Sebastian Warzecha

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 4
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
PYZ24
PYZ24

Nieprzemyślany transfer przez obie strony. Barcelona kupiła zawodnika, którego tak naprawdę nie potrzebowała, a Griezmann poszedł tam, gdzie konkurencja jest nie do ruszenia. Jeszcze do tego ta szopka z odejściem…
Dla Antoine’a ułożyło się to najgorzej, jak tylko mogło. Może rozsądne byłoby wypożyczenie zimą na pół roku? Po sezonie Messi może odejść i Griezmann zacząłby „od nowa” na jego pozycji.

Lukasz8181
Lukasz8181

Przecież Griezmann prezentuje wysokie umiejętności piłkarskie, gdy gra na swojej nominalnej pozycji.
To, że gra słabo to w jego przypadku raczej przede wszystkim wina tego, że go nie wystawiają na jego głównej pozycji na której błyszczał przez kilka lat, ani chociaż na jednej z pozycji w której czasami kiedyś grywał.
Przecież dla każdego było oczywiste, że nie wygryzie on Messiego ze składu ani że Messi nie zmieni pozycji, aby Griezmann grał na swojej nominalnej pozycji. Wszyscy zaraz po transferze pisali, że Griezmann przychodzi grać na pozycji środkowego napastnika.
Po sprzedaży (praktycznie to rozwiązaniu kontraktu) Suareza jedyna pozycja na której powinien być wystawiany to środkowy napastnik. Innego zdroworozsądkowego rozwiązania nie ma.
Jak dla mnie to Barcelona marnuje potencjał Griezmanna.

Z drugiej strony, to czy transfer nawet zawodnika posiadającego wysokie umiejętności piłkarskie – grającego na wysokim poziomie będzie udany zależy od wielu czynników w tym przede wszystkim od pozycji na jakiej będzie grał oraz taktyki zespołu, co zależy z kolei od trenera, jakości partnerów, kontuzji (poważne lub częstych drobnych) szeroko rozumianej aklimatyzacji (tak w życiu osobistym po zmianie kraju, miasta, ligi, nauka języka obcego, jak i czy przynajmniej będzie akceptowany w zespole), tego co się dzieje w życiu osobistym piłkarza w danym okresie (brak poważnych problemów rodzinnych żona, dzieci, rodzice), sportowego trybu życia (alkohol, narkotyki, imprezowanie, hazard, kobiety).

Dość powiedzieć, że na 100 najdroższych transferów w historii piłki nożnej w mojej ocenie sukcesem dotychczas okazało się ledwie 31.
Neymar do PSG, Mbappe do PSG, Cristiano Ronaldo do Juventusu, Gareth Bale do Realu Madryt, Cristiano Ronaldo do Realu Madryt, Neymar do Barcelony, Virgil Van Dijk do Liverpoolu, Luis Suarez do Barcelony, Zinedine Zidane do Realu Madryt, Kevin De Bruyne do Manchesteru City, Rihad Mahrez do Manchesteru City, Aymeric Laporte do Manchesteru City, Edinson Cavani do PSG, Christian Pulisic do Chelsea, Pierre-Emerick Aubameyang do Arsenalu Londyn, Raheem Sterling do Manchesteru City, Alisson do Liverpoolu, Anthony Martial do Manchesteru United, Luis Figo do Realu Madryt, Hernan Crespo do Lazio Rzym, Bruno Fernandes do Manchesteru United, Gianluigi Buffon do Juventusu, Leroy Sane do Manchesteru City, Bernardo Silva Do Manchesteru City, David Luiz do PSG, Mesut Ozil do Arsenalu, Christian Vieri do Interu Mediolan, Rio Ferdinand do Manchesteru United, Ronaldo (Brazylijski) do Realu Madryt, Pavel Nedved do Juventusu Turyn, Juan Mata do Manchesteru United.

Totalne dotychczas niewypały transferowe jak Eden Hazard do Realu M., Lucas Hernandez do Bayernu, Kepa do Chelsea, Angel Di Maria do MU, Thomas Lemar do Atletico M., Joao Cancelo do Manchesteru City, Luka Jovic do Realu Madryt, Tanguy Ndombélé do Tottenhamu, Diego Costa (transfer powrotny z Chelsea), Fernando Torres do Chelsea, Gaizka Mendieta do Lazio Rzym, Christian Benteke do Liverpoolu, Andriy Shevchenko do Chelsea.

Pozostali zawodnicy z TOP 100 najdroższych transferów albo w miarę dobrze lub chociaż przyzwoicie grali, ale transferu za sukces uznać nie można bo więcej po nich oczekiwać należało zważywszy na kwotę transferu albo po prostu transfer z aktualnego okienka lub zbyt szybko, aby ich oceniać Joao Felix.

Jak widać nawet wydanie kwoty powyżej 43 mln euro na transfer ani nie gwarantuje sukcesu transferowego ani nie zapewnia nawet wysokiego prawdopodobieństwa, że transfer okaże się sukcesem bo powodzenie transferu zależy od zbyt wielu czynników niż tylko posiadania wysokich umiejętności piłkarskich przez zawodnika.

Zrzut ekranu (3).png
Zrzut ekranu (4).png
Zrzut ekranu (2).png
Lukasz8181
Lukasz8181

Pozycje 78-97 według Transfermarkt

Zrzut ekranu (10).png
OrtalionowyRycerz
OrtalionowyRycerz

Griezzman mógł być legendą Atletico, a skończy odpalony z walącej się Barcelony

Weszło
04.12.2020

Promocja na derby Krakowa! Kurs 30.00 na Wisłę lub Cracovię w Superbet!

Legalny bukmacher Superbet wraca z kolejną odsłoną mega promocji dla nowych graczy. Tym razem dotyczy ona piątkowego hitu Ekstraklasy, czyli derbów Krakowa. W Superbet za wygraną Wisły Kraków lub Cracovii dostaniemy kurs 30.00! Jak skorzystać z tej oferty? Już wyjaśniamy. Żeby wziąć udział w promocji, trzeba po pierwsze założyć konto w Superbet. Dotyczy ona bowiem […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

Tęskno mi za Europą. W MLS pracuję na transfer

Czy stęsknił się za Polską? Czego najbardziej brakuje w Stanach Zjednoczonych i czy Amerykanie są pozytywniejsi od Polaków? Jak dogadywał się z Bastianem Schweinsteigerem i jak współpracuje mu się z Borisem Sekuliciem? Dlaczego Chicago Fire znów nie zakwalifikowało się do play-off i jak na ten klub wpłynęły poważne przedsezonowe zmiany? Czy brakuje mu reprezentacji i […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

PRASA. Peter Hyballa – „gorsza wersja Kloppa”, na którą liczy Wisła Kraków

– Hyballa słynie z tego, że jego drużyny preferują ofensywny styl oraz że jest świetnym motywatorem. Po obejrzeniu ostatnich meczów w wykonaniu Wisły przyznał, że zalążki gry wysokim pressingiem są w drużynie wpojone. – Nie wszystko sprowadza się do pressingu, ważnych jest też wiele innych czynników. Dużo rozmawiam z zawodnikami.  Jak przychodzi nowy trener, jest […]
04.12.2020
Weszło
04.12.2020

„Wisła jest jak czeski film. Nie wiem, czy Kuba rozumie swoją rolę”

– Największa różnica jest w tabelkach Excela, na boisku prawie żadna. Pod kątem indywidualnym oba zespoły mają podobny potencjał, co nie świadczy dobrze o ekipie Michała Probierza. Tam dużo grosza się marnuje, trzeba to otwarcie powiedzieć. Oczywiście Wisła wcale nie jest lepsza ze swoimi decyzjami, czasami mam wrażenie, jakbym widział rządy naszego ukochanego PiS-u. Decyzja […]
04.12.2020
Weszło fit
03.12.2020

Piątek w Weszło.FM!

Jutro w Dwójce bez sternika przywitają was Dariusz Urbanowicz i Michał Łopaciński. Temat poranka zdominuje mecz Lecha Poznań w Lidze Europy, ale nie zabraknie ciekawostek z innych sportów, horoskopów i suchych żartów. Panowie będą z wami do 10! O 10 spotkanie z Kamilem Kanią w Magazynie Ligi Mistrzów, a godzinę później na naszej antenie pojawi […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Pozytywów brak. Lechici słabi, bardzo słabi i fatalni (NOTY)

Każdy z piłkarzy Lecha Poznań został oceniony przez nas poniżej noty wyjściowej. Jeśli chcemy dostrzec w występach poszczególnych zawodników jakieś pozytywy, musimy użyć naprawdę dobrej lupy. FILIP BEDNAREK – 4 Świetna interwencja przy strzale Pizziego. Miał świadomość tego, że długi róg bramki jest odsłonięty i poszedł tam chyba w ciemno, broniąc setkę. Wykazał się też […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Jeżeli Liga Europy miała być oknem wystawowym, to Marchwiński przez nie wypadł w złą stronę

Lech Poznań w ostatnich latach w modelowy sposób wypromował wielu zawodników. Czasami wręcz mieliśmy wrażenie, że niektórych nawet sprzedawał lekko powyżej wartości, korzystając już z renomy solidnego dostawcy, którą wyrobił sobie na Starym Kontynencie. Jak tak dalej jednak pójdzie, z Filipem Marchwińskim będzie problem.  Nie chodzi tylko o mecz w Lizbonie, choć on jest kropką […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Ostateczna weryfikacja tezy o szerokiej kadrze Lecha

Wyobraźcie sobie, co byłoby, kiedy cała europejska przygoda Lecha wyglądałaby tak, jak drugi mecz poznańskiej ekipy z Benfiką. Jakby ta cała impotencja, bezzębność, pasywność, żałość, toporność trwała przez całą fazę grupową. Przecież można byłoby się załamać. Stracić wiarę w sens polskiego futbolu. A tak, choć wicemistrz Polski zagrał słabiutko, to tego właśnie można było się […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Liga Europy odhaczona, można się skupić na Podbeskidziu!

Poważnie rozważaliśmy odpuszczenie oglądania meczu Lecha z Benfiką, gdy zobaczyliśmy skład Kolejorza na to spotkanie. Bo skoro sam Kolejorz nie traktował tego meczu poważnie, to dlaczego my mielibyśmy podchodzić do niego na galowo? Ale obejrzeliśmy. Choć jakim kosztem. Jeśli ktokolwiek się jeszcze łudził, że poznaniacy mają szansę na wyjście z grupy, to dzisiaj został odarty […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Widzew jak to Widzew – dwóch dobrych meczów z rzędu nie zagra

Remis, zwycięstwo, porażka, zwycięstwo, porażka. Wyniki Widzewa w ostatnim czasie wyglądają, jakby brały się z maszyny losującej. Ekipa z Łodzi ma wiele, by być jednym z kandydatów do top6 na koniec ligi, ale jeśli nie ustabilizuje formy, nie będzie o czym rozmawiać. Tylko raz w tym sezonie zdarzyło się, by łodzianie wygrali dwa mecze z […]
03.12.2020
Anglia
03.12.2020

Bednarek z nowym kontraktem. Ostatnim przed przenosinami wyżej?

Jan Bednarek to właściwie modelowy przykład, jaki chcielibyśmy oglądać częściej przy przenosinach polskiego zawodnika do Premier League. Wiadomo, że to cholernie wymagająca liga, jakieś miliard razy bardziej niż polska, więc przeskok jest – trzeba się wdrożyć, okrzepnąć i tak dalej. Problem polega na tym, że nasi piłkarze na tym etapie już toną i potem albo […]
03.12.2020
Live
03.12.2020

LIVE: Trzymajcie się w tej Lizbonie…

Dejewski, Muhar, Kaczarawa. To tylko trzech spośród jedenastu piłkarzy, którzy wybiegną dziś na murawę w Lizbonie, by dać odpór potężnej Benfice. Czy wierzymy? Nie wierzymy. Czy się łudzimy? Nie łudzimy się. Panowie, po prostu się pokażcie z dobrej strony, a nuż Dariusz Żuraw jednak dowie się, że jego krótka ławka i wąska kadra wcale nie […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

„Zakładam, że telewizja wyciągnie konsekwencje z przełożenia meczu w Gdyni”

Gościem dzisiejszej audycji pt. „Trójmiasto jest nasze” w radiu Weszło FM był prezes I ligi piłkarskiej – Marcin Janicki. Odpowiedział on na pytania dotyczące wczorajszych odwołanych meczów z powodu złego stanu murawy na kilku stadionach. W głównej mierze prezes Janicki ustosunkował się do sytuacji zaistniałej w Gdyni. Tamtejszy stadion posiada bowiem podgrzewaną murawę, a mimo […]
03.12.2020
WeszłoTV
03.12.2020

QUIZ: Kokosiński, Paczul, Rokuszewski, Białek, Olkiewicz

To co, gotowi na kolejny quiz? Lecimy dziś mocno – nagrodą jest zdjęcie Patryka Lipskiego z autografem. Nigdzie indziej nie można tego wygrać. Bo w sumie i po co? Zapraszamy! 
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Grzeszny portret Jesusa

Uważa się za najlepszego trenera na świecie, w czym utwierdzają go słowa Julio Cesara, który stwierdził kiedyś, że ceni go wyżej niż samego Jose Mourinho. Jest przekonany, że posiadł całą taktyczną wiedzę świata. Mają go za prostaka, a swoją pracę tłumaczy za pomocą obrazów Pauli Rego. Potrafił bezwstydnie obrażać matkę trenera Tottenhamu, szarpać się ze […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Filipiak na tropie spisków. Sędziowie sprzyjają Legii i gnębią Cracovię

Jeszcze wcale nie tak dawno ważyły się losy tego, jak wyrok za kupowanie meczów przez Cracovię w ogóle wyegzekwować w Ekstraklasie. Skończyło się na ujemnych punktach. Kurz nie opadł, a Janusz Filipiak postanowił włożyć kij w mrowisko i wskazuje palcem, że ktoś inny mataczy. Tym razem właściciel Cracovii sugeruje, że w polskiej piłce istnieje jakiś […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Jestem z rocznika 1988, więc Diego Armando Maradony „nie znałem”, czyli nie żyłem w czasach, gdy świat piłki był w jego cieniu. Nie załapałem się na to coś pomiędzy jednoosobowym Hollywoodem, a argentyńskim Twin Peaks. Gdy więc zmarł, znałem trochę ogólnodostępnych frazesów, a także miałem poczucie, że z piłkarzy przeszłości, to jego chciałbym obejrzeć na […]
03.12.2020
Weszło
03.12.2020

Gdzie będzie polska piłka w 2030 roku? Testujemy Football Managera 2021

Football Manager wciąga na różne sposoby. Jeden lubi awansować z czwartej ligi do ekstraklasy. Inny dokłada sobie warunki – chce zbudować potęgę, ale korzystając tylko z piłkarzy rodzimych, nie ściąga zawodników z zagranicy. Ale koniec końców chodzi o to, by wykreować w grze rzeczywistość przyszłości. Uznaliśmy, że warto sprawdzić jak w przyszłości będzie wyglądała Polska. […]
03.12.2020