To nie jest stetryczałe, zdziadziałe, zgorzkniałe gadanie, że kiedyś to były czasy, a teraz to nie ma czasów. No ale weźmy to na zdrowy rozum. Ten mecz powinien zdarzyć się półtora roku wcześniej. Mieliśmy sezon 2018/19. Ekscytujący, pełen młodocianej fantazji Ajax, jeszcze z De Jongiem, De Ligtem, Zieychem, van de Beekiem, pokonywał kolejne przeszkody w Lidze Mistrzów i kroczył w stronę finału, gdzie miał się zmierzyć z wielkim Liverpoolem. Zabrakło chwil, sekund, okamgnienia w półfinałowym rewanżu z Tottenhamem. I to już stało się historią. Holendrzy z Anglikami zmierzyli się dopiero teraz. I choć był to niezły mecz, to wrażenie opóźnienia jakoś unosiło się w powietrzu. 

Mecz, który zdarzył się półtora roku za późno

Pokażmy to jeszcze w ten sposób: nie było to nawet najważniejsze spotkanie środowej kolejki Ligi Mistrzów.

No nie i już.

Ciekawe, interesujące – tak, jasne, ale nie najważniejsze. To miano Liverpool i Ajax musieli oddać innym.

I nic dziwnego.

Liverpool do meczu przystępował bez Van Dijka, bez Thiago, bez Alissona, bez Matipa, z Hendersonem na ławce i chyba bez takiego wielkiego entuzjazmu, jaki pchał ten zespół, kiedy dwa sezonu temu sięgał po Ligę Mistrzów, a sezon temu po mistrzostwo Anglii. Jakieś to wszystko było spokojniejsze, mniej szalone, mniej błyskotliwe, mniej zjawiskowe. A Ajax? Wiadomo. To klub o innej specyfice. Jego najlepsi zawodnicy, a zarazem główni aktorzy wielkiego widowiska sprzed półtora roku, zrobili swoją robotę w Amesterdamie i wyjechali w świat (Barcelona, Juventus, Chelsea, United). I choć dalej są w drużynie Erika ten Haga członkowie tamtej ekipy, do których doszły nowe perełki, to już jest inna ekipa.

Zarazem więc wielki szacunek dla Ajaxu, że mimo tych wszystkich odejść z ostatnich lat, był w stanie podjąć z Liverpoolem walkę jak równy z równym. Kilka fajnych szans na napoczęcie podopiecznych Kloppa miał Dusan Tadić, który starał się bezlitośnie wykorzystywać błędy i niepewności Adriana. A to gdzieś wywarł na nim presję, a to próbował go ograć, ale piłka mu uciekła pod linię końcową, a to w sytuacji sam na sam pięknie go przelobował, ale piłkę z linii bramkowej wybił Fabinho.

Jego kumple też stwarzali zagrożenie, nie mając najmniejszego problemu z niezbyt szczelną defensywą The Reds. Kilka podań, dynamika akcji, klepeczka, jeden kontakt i Gravenberch uderzył z osiemnastu metrów tuż obok słupka. Chwilę później – Promes w polu karnym dograł do Neresa, ten po chwili oddał mu piłkę. Promes uderzył z kilku metrów, ale trafił w Adriana, który, powtórzmy, znów na poziomie Ligi Mistrzów wyglądał cholernie niepewnie.

Co na to Liverpool?

Właściwie to niewiele. Niemrawo to wyglądało. Niby próbowali grać dośrodkowaniami, ale bardziej przypominało to starania Cracovii z co lepszych meczów według myśli szkoleniowej Michała Probierza, aniżeli prime Liverpool spod znaku myśli szkoleniowej Jurgena Kloppa. Oczywiście, zachowując odpowiednie proporcje i nie ujmując ani jednym, ani drugim.

Większe zagrożenie wynikło za to z indywidualności. Bo tak jak Salah był cieniem samego siebie, a Curtis Jones przypomina Egipcjanina tylko fryzurą, tak Sadio Mane potrafił zrobić różnicę. I zrobił. Klasyczna akcja w jego wykonaniu. Skrzydełko. Przystopowanie. Kilka dziwnych ruchów w miejscu. Przyspieszenie. Skuteczna ucieczka. Dośrodkowanie. Normalnie miało być ono adresowane do kogoś z dwójki Firmino-Salah, ale uprzedził ich Tagliafico, który wpakował piłkę do własnej bramki.

Zresztą, była w tym powtarzalność, bo chwilę później jeden z defensorów Ajaxu również mógł strzelić samobója po bliźniaczej akcji Mane ale futbolówka minęła bramkę o kilka centymetrów.

Co poza tym?

Przyzwoite wrażenie artystyczne. Przyjemnie patrzy się na drużyny, które umieją grać w piłkę. Ajax grał jak Ajax, mógł wyrównać, szukał okazji, Klaassen trafił nawet w słupek, ale koniec końców zabrakło skuteczności, a Liverpool w drugiej połowie nieco wyluzował i też gra zaczęła się bardziej kleić. Na pewno dużo dało mu wejście na murawę Jordana Hendersona, który przez lata wyrósł na nieprawdopodobnego lidera. Najgłośniejszy na boisku, dyrygujący, wskazujący, dający przykład, a przy tym prezentujący wielką klasę piłkarską. To jak uporządkował i uszeregował grę Liverpoolu było wprost imponujące. Będą zastanawiać się niedługo kibice ekipy z Anfield Road, kto był większym kapitanem klubu – Henderson czy Gerrard. Oj, będą.

Całkiem fajnie pokazała się też dwójka rezerwowych Minamino-Jota, która co chwilę nękała bramkę Onany, ale ten za każdym razem wychodził z opałów suchą stopą. Swoją drogą, bardzo niedoceniany golkiper – nowoczesny, grający wysoko, a przy tym zwinny na linii, pewny na przedpolu i mądrze grający nogami.

Ale cóż, nic po tym, Liverpool wygrał.

Czy tak by było półtora roku temu? Pewnie tak, ale to byłby pewnie zupełnie inny mecz, zupełnie inna historia. Tylko czy nie to właśnie w piłce jest piękne, że na nowo powstają nowe mecze, nowe historie, nowe opowieści, nawet jeśli w krótkim wobec wieczności czasie mierzą się te same drużyny?

Ajax Amsterdam 0:1 FC Liverpool 

Tagliafico 35′ sam.

Suche Info
16.08.2022

Ukraina zagra ze Szkocją w Krakowie

Ukraińska federacja piłkarska podała dokładną datę i miejsce rozegrania swojego meczu w dywizji B Ligi Narodów. Reprezentacja Ukrainy we wrześniu zagra trzy mecze w ramach rozgrywek Ligi Narodów. Rozpocznie od dwóch spotkań wyjazdowych – 21 września w Glasgow zmierzy się ze Szkocją, a 24 września w Erywaniu z Armenią. Swój jedyny mecz w roli gospodarza Ukraińcy rozegrają 27 września, o godzinie 20:45. Zagrają w nim ze Szkocją. Jak poinformowała dziś […]
16.08.2022
Suche Info
16.08.2022

Chelsea ściąga utalentowanego Włocha

W najbliższych dniach do stolicy Anglii trafi 19-letni Cesare Casadei. O nadchodzącej transakcji poinformował Gianluca di Marzio. 19-letni Casadei od dłuższego czasu wzbudzał spore zainteresowanie wśród klubów, choć nie zanotował jeszcze oficjalnego debiutu w pierwszej drużynie Interu. Piłkarz ten jest uniwersalnym zawodnikiem środka pola. W młodzieżowych ekipach Interu grał na kilku pozycjach. Włoch odnajdywał się zarówno jako szóstak, jak i jako ósemka. Transfer piłkarza […]
16.08.2022
Bundesliga
16.08.2022

Teczka Atakana Karazora. Czy piłkarz Stuttgartu jest gwałcicielem?

Atakan Karazor wychodzi z fury, przekłada pęk kluczy z dłoni do dłoni, ogląda się po opustoszałym parkingu, żeby zaraz zniknąć w budynku klubowym Stuttgartu. Zaledwie kilka dni przed tamtym leniwym porankiem kończącego się lipca opuścił zakład karny na hiszpańskiej Ibizie po czterdziestu trzech dniach odsiadki. Kilka tygodni później wybiegnie na boiska Bundesligi – zagra minutę z Lipskiem i osiem z Werderem Brema. Otrzyma brawa i słowa wsparcia, nasłucha się […]
16.08.2022
Premier League
16.08.2022

„Seksualny drapieżnik”. Benjamin Mendy na ławie oskarżonych

– To kolejny rozdział bardzo starej historii o mężczyznach, którzy gwałcą i napadają seksualnie na kobiety, bo uważają, że są potężni, a wszystko ujdzie im na sucho – w ten sposób prokurator Timothy Cray opisał sprawę byłego piłkarza Manchesteru City Benjamina Mendy’ego przed sądem w Chester. Nie było to jednak najgorsze, co usłyszeli i zobaczyli obecni na sali sądowej. Wydarzenia, które miały miejsce w posiadłości mistrza świata w Cheshire mrożą krew w żyłach, ale najgorsze jest to, że to nie pierwszy […]
16.08.2022
Suche Info
16.08.2022

Nacho Monreal zakończył karierę

22-krotny reprezentant Hiszpanii poinformował o tym za pośrednictwem mediów społecznościowych. 36-latek z Pampeluny w swojej bogatej karierze reprezentował barwy Osasuny, Malagi, Arsenalu i Realu Sociedad. W tym ostatnim zaliczył naprawdę solidny start, po którym odniósł poważną kontuzję kolana. Od tego momentu nigdy już nie wrócił do pełnej, sportowej sprawności. Odczuwał ból nawet podczas prostych ćwiczeń, co poskutkowało tym, że nie mógł brać udziału w treningach. Po trzech sezonach w Sociedad piłkarz zdecydował […]
16.08.2022
Suche Info
16.08.2022

Dwa miesiące przerwy Ledermana

Raków Częstochowa poinformował o wynikach badań swojego pomocnika. Lederman kontuzji nabawił się w 69. minucie meczu z Górnikiem Zabrze. Pechowo upadł na murawę i opuścił boisko z opatrunkiem na bark. Jak się okazało – doszło do zwichnięcia stawu barkowego. Po serii konsultacji lekarskich zawodnik rozpoczął już rehabilitację. 22-latek będzie pauzował przez około dwa miesiące. Piłkarz Rakowa nie ma szczęścia do początków sezonów. W ubiegłym roku również musiał zmagać się […]
16.08.2022
Bundesliga
16.08.2022

Teczka Atakana Karazora. Czy piłkarz Stuttgartu jest gwałcicielem?

Atakan Karazor wychodzi z fury, przekłada pęk kluczy z dłoni do dłoni, ogląda się po opustoszałym parkingu, żeby zaraz zniknąć w budynku klubowym Stuttgartu. Zaledwie kilka dni przed tamtym leniwym porankiem kończącego się lipca opuścił zakład karny na hiszpańskiej Ibizie po czterdziestu trzech dniach odsiadki. Kilka tygodni później wybiegnie na boiska Bundesligi – zagra minutę z Lipskiem i osiem z Werderem Brema. Otrzyma brawa i słowa wsparcia, nasłucha się […]
16.08.2022
Premier League
16.08.2022

„Seksualny drapieżnik”. Benjamin Mendy na ławie oskarżonych

– To kolejny rozdział bardzo starej historii o mężczyznach, którzy gwałcą i napadają seksualnie na kobiety, bo uważają, że są potężni, a wszystko ujdzie im na sucho – w ten sposób prokurator Timothy Cray opisał sprawę byłego piłkarza Manchesteru City Benjamina Mendy’ego przed sądem w Chester. Nie było to jednak najgorsze, co usłyszeli i zobaczyli obecni na sali sądowej. Wydarzenia, które miały miejsce w posiadłości mistrza świata w Cheshire mrożą krew w żyłach, ale najgorsze jest to, że to nie pierwszy […]
16.08.2022
La Liga
16.08.2022

Atomowy start Hiszpana, czyli Alvaro Morata 2.0

Wrócił do Atletico po 656 dniach. Spadochroniarz, piłkarz, którego nie dało się wypchnąć na stałe. Początkowo miał być numerem pięć w hierarchii Diego Simeone, ale dzięki odpowiedniej postawie zapracował na pierwszy skład Los Colchoneros. Alvaro Morata błyszczał w sparingach i błysnął w pierwszej kolejce ligi hiszpańskiej. W ten sposób otwiera nowy rozdział w swojej bogatej karierze, która miała minimum kilka zakrętów. Czego spodziewać się po tym piłkarzu i jak należy go oceniać? […]
16.08.2022
Ekstraklasa
16.08.2022

Gol Legii prawidłowy. Ale zabrakło aż czterech czerwonych kartek

Sporo było sytuacji kontrowersyjnych w tej kolejce. Nie byliśmy świadkami jednoosobowych sędziowskich show, jak w poprzednim tygodniu, ale i tak kilka sytuacji musimy zweryfikować w naszej „Niewydrukowanej Tabeli”. Żeby nie przedłużać — lećmy z konkretami. Zaczynamy od głośnej kontrowersji z meczu Widzewa z Legią. Josue w akcji bramkowej dotknął piłki ręką. I tutaj takie zagrania musimy podzielić na dwie kategorie: jedna to takie, w której zagranie ręką bezpośrednio następuje przed golem lub w ogóle gol jest strzelony […]
16.08.2022
Weszło
16.08.2022

Tomas Prikryl kontra Marco Asensio

Kto dzisiaj zwycięży w głosowaniu na „Bramę dnia”? Wybór – jak codziennie – zależy tylko od was. TOMAS PRIKRYL VS GÓRNIK ZABRZE (16.08.2021) Do dzisiejszego głosowania wrzucamy dość świeże trafienie, bo z poprzedniego sezonu Ekstraklasy. Jagiellonia Białystok przegrała na własnym boisku 3:1 z Górnikiem Zabrze, ale ozdobą spotkania był gol na otarcie łez gospodarzy. Prikryl otrzymał piłkę przy linii bocznej i postanowił przenieść akcję do środka boiska. Poszukał […]
16.08.2022
Weszło
16.08.2022

Regularne bandyctwo na polskich boiskach. Ligowcy, ogarnijcie się!

Sasa Balić miał wczoraj ewidentny problem z dostawą prądu – odcięło chłopa i zgłupiał, w efekcie czego musiał opuścić boisko bardzo wcześnie. Mamy nadzieję, że dostawca wznowił przesyłanie energii do piłkarza Korony i ten pozostanie piłkarzem elektrycznym, bo słabym można być, trudno, taki mamy ligowy klimat, ale równie bandyckim… No, to wybaczyć już niełatwo. A – mamy wrażenie – że na początku tego sezonu sporo ligowców głupieje […]
16.08.2022
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments