post Avatar

Opublikowane 17.09.2020 13:00 przez

redakcja

Derby, derby i po derbach. Kibice w Łodzi obudzili się dziś z kacem. Jedni z namacalnym z powodu świętowania, inni z moralnym, po porażce z odwiecznym rywalem. Dla Widzewa i ŁKS-u bezpośrednie spotkania to moment wyjątkowy. Można nie tylko udowodnić wyższość i „zdobyć” miasto do czasu kolejnej konfrontacji, ale też porównać się z rywalem zza miedzy i wyciągnąć kilka wniosków na przyszłość. I po wczorajszym meczu jesteśmy bez wątpienia mądrzejsi o kilka faktów. Jakich?

1. Defensywa siłą ŁKS-u

Co zapewniło ŁKS-owi awans przed dwoma laty? Żelazna defensywa. W rundzie wiosennej sezonu 2018/2019 ekipa z Łodzi miała z tyłu prawdziwy mur. Krótki bilans liczbowy:

  • 10 meczów bez straconego gola
  • 3 spotkania bez czystego konta
  • 5 straconych bramek

Wygląda na to, że podopieczni Wojciecha Stawowego idą za tym przykładem. W naszym przedmeczowym typowaniu stawialiśmy na to, że ŁKS może zachować czyste konto w derbach – i tak też się stało. Oznacza to, że Arkadiusz Malarz od 296 minut nie wpuścił ani jednej bramki. A nie jest tak, że bramkarz ŁKS-u narzeka na nudę, bo pamiętamy choćby paradę po uderzeniu Karola Czubaka. Na zapleczu Ekstraklasy bilans celnych strzałów rywali w meczach z łodzianami wygląda tak:

  • Odra Opole – 2 celne strzały
  • Stomil Olsztyn – 2 celne strzały
  • Widzew Łódź – 4 celne strzały

Osiem uderzeń, osiem skutecznych interwencji. Ale chociaż Widzew naciskał na ŁKS mocniej niż Odra czy Stomil, to bardzo solidnie wypadli także Jan Sobociński i Maciej Dąbrowski. Na tym poziomie rozgrywkowym ciężko znaleźć lepszą parę stoperów. Tak samo, jak ciężko znaleźć lepszego lewego obrońcę niż Adrian Klimczak. Po spadku wymienialiśmy go w gronie gości, którym warto byłoby dać szansę w Ekstraklasie.

Klimczaka najłatwiej opisać jednym słowem – solidny. Spośród defensorów ŁKS-u, którzy w Łodzi są od początku sezonu, to on ma najwyższą średnią not – 4,60. Wyróżnia się też drugą wśród obrońców beniaminka średnią sprintów na mecz, których zalicza 13. Wyżej jest tylko Vidmajer, ale jak już ustaliliśmy – on nie do końca potrafi grać w piłkę.

Co dobrego jeszcze powiemy o Klimczaku? Ciekawostka – cztery z pięciu zwycięstw ŁKS-u to mecze, w których grał właśnie on”.

Teraz 23-latek to potwierdza, bo wyrasta ponad I ligę. W pierwszej połowie derbów pokazał, jak zamknąć skrzydło w defensywie. W drugiej, jak powinien grać nowoczesny boczny obrońca. Nie jest przypadkiem, że po trzech kolejkach Klimczak ma na koncie dwie asysty i bramkę. Cichy bohater meczu.

2. Widzew potrzebuje Hiszpana

Wiadomo, że piszemy to trochę z przymrużeniem oka, bo przecież paszporty nie grają. Ale z drugiej strony… Jesień na zapleczu Ekstraklasy rozpoczęła się dla Hiszpanów kapitalnie. Show w Legnicy robi Joan Roman, świetnie spisują się jego rodacy w barwach ŁKS-u. Wczoraj zresztą mieliśmy tego dowody, bo większość groźnych akcji łodzian przechodziła przez Pirulo lub Antonio Domingueza. Ten pierwszy czuje się na zapleczu Ekstraklasy jak ryba w wodzie. A przecież pamiętamy jego dokonania w wyższej lidze. Cztery nominacje do badziewiaków i spore rozczarowanie, bo przez większość sezonu po prostu cieniował. Obudził się na koniec, a teraz pokazuje, jaka jest różnica między Ekstraklasą a niższym szczeblem. Więcej czasu, więcej przestrzeni, nieco słabsze defensywy i efekt końcowy jest taki:

  • 2 gole
  • 2 asysty
  • asysta drugiego stopnia

I właśnie kogoś takiego brakuje w drugiej linii Widzewa. Reżysera gry, pomocnika technicznego, który stwarzałby okazje napastnikom. Bo gdy patrzymy na duet Patryk Mucha/Mateusz Możdżeń – Bartłomiej Poczobut, to zbyt wiele kreatywności tam nie widzimy. Być może problem rozwiązałoby przesunięcie do środka pomocy, a więc na nominalną pozycję, Merveilla Fundambu, który ponownie był jednym z nielicznych pozytywnych akcentów w ekipie Widzewa. Poszlibyśmy jednak o krok dalej i oprócz ustawienia Kongijczyka w środku, zmienilibyśmy ustawienie łódzkiego klubu. Na zapleczu Ekstraklasy większość zespołów gra trójką w drugiej linii i wydaje się, że Enkeleid Dobi trochę przedobrzył, chcąc grać duetem napastników i duetem środkowych pomocników.

Czyli recepta dla łodzian jest prosta: Fundambu na kierownicę, dorzucamy mu dwóch gości, którzy potrafią coś więcej niż wślizg w nogi rywala i wszystko powinno hulać.

3. Złośliwy powie: ŁKS nadal czeka na weryfikację

Ok, ten punkt będzie naciągany. Natomiast czy zupełnie nieprawdziwy? Tu mamy wątpliwości. Owszem ŁKS po trzech kolejkach jest jak bohater mema „po kolei, żeby nikt dwa razy wpierdolu nie dostał”. Ale gdy zerkamy w tabelę…

  • Odra – 6 punktów, 2 strzelone gole
  • Stomil – 1 punkt, bez strzelonej bramki
  • Widzew – 0 punktów, 1 strzelony gol

… okazuje się, że łodzianie ogolili dwa zespoły wyraźnie odstające od reszty stawki i jeden, który wywindował w górę Dawid Kort. Żeby nie było – ŁKS-owi ujmować nie zamierzamy. To nawet godne pochwały, bo przecież awans robi się na takich zespołach. A przecież nikt nie będzie też wmawiał, że mecz z Widzewem ma taką samą wagę, jak konfrontacja ze Stomilem. Niezależnie od tego, w jakim miejscu jest obecnie Widzew. Natomiast warto zauważyć, jak dużym atutem dla drużyny Wojciecha Stawowego jest terminarz. Spójrzmy, co czeka ŁKS w najbliższych tygodniach:

  • Zagłębie Sosnowiec – w tym sezonie tylko jedna wygrana
  • Sandecja Nowy Sącz – 0 punktów, 1 strzelona bramka
  • GKS Bełchatów – jeden z faworytów do spadku
  • Resovia – beniaminek odstający kadrowo od reszty stawki

Dopiero za niecały miesiąc spadkowicz z Ekstraklasy zagra z drużyną na swoim poziomie, o swoich możliwościach, czyli z Arką Gdynia. Do tego czasu może mieć na koncie siedem zwycięstw, albo chociaż siedem meczów bez porażki. Przed sezonem stawialiśmy przy ŁKS-ie znak zapytania, zastanawialiśmy się, czy Stawowy po półrocznej mizerii zdoła złożyć zespół na nowo. Teraz nie ma już wątpliwości, że to mu się udało. A jeśli wykorzysta kalendarz jako swoją broń, może jeszcze bardziej odjechać rywalom w wyścigu o awans.

4. Widzew będzie miał szansę się odkuć

Jeśli już jesteśmy przy terminarzu, to daje on nadzieję także Widzewowi. Start był fatalny, bez dwóch zdań. Ale skoro zauważyliśmy, że ŁKS mierzył się z dołem tabeli, to odnotujmy, że Widzew mierzył się z górą. ŁKS? Lider. Radomiak? Wicelider i uczestnik barażów. Chrobry? Otarł się o baraże. Pewnie, w każdym przypadku moglibyśmy wytknąć jakieś minusy, takie jak turbulencje kadrowe w Radomiu i w Głogowie. Ale jednak – łodzianie nie dostali drogi usłanej różami. Ba, dopiero z ŁKS-em zagrali pierwszy domowy mecz w sezonie. Za to teraz sytuacja się odwróci.

  • Stomil Olsztyn – jak wyżej, punkt i gol w trzech meczach
  • GKS Jastrzębie – zero punktów, bez wygranej od 13 meczów

I znów: złośliwy powie – w końcu rywale na poziomie Widzewa! Ale oczywiste jest, że zespół w kryzysie łatwiej odbudować grając ze słabszymi ekipami, a nie z tymi, które są na górze tabeli. Przed Dobim i spółką ponad miesiąc pracy w nieco spokojniejszych warunkach – o ile o takowych w ogóle można mówić w obecnej sytuacji. Następny mecz z rywalem z wysokiej półki? Puchar Polski z Legią i konfrontacja z Miedzią Legnica. Obydwa dopiero w listopadzie. Do tego czasu można wrócić na właściwe tory. A jeśli nie wierzycie, krótka przypominajka. Po trzech kolejkach poprzedniego sezonu Stal Mielec miała na koncie cztery „oczka”. Po pięciu meczach Radomiak i Podbeskidzie zgromadziły po siedem punktów. Na koniec cała trójka zmieściła się w TOP 4.

5. Stabilność popłaca

Ostatnie lata w wykonaniu ŁKS-u? Od połowy 2016 roku: jeden dyrektor sportowy. Czterech trenerów o podobnych wizjach. Brak rewolucji w kadrze po spadku. Ostatnie lata w Widzewie?

  • ludzie odpowiedzialni za wizję i transfery zmieniali się co chwilę
  • 9 trenerów, obecny przyszedł przed startem sezonu

Możemy uznawać, że obecne okienko Widzewa było całkiem udane. Bo było, wbrew opiniom niektórych kibiców, łodzianie ściągnęli dwóch czołowych skrzydłowych ligi (Kun, Michalski), czołowego strzelca drugiej ligi (Czubak) i młody talent (Fundambu). Pierwszy raz od dawna nie patrzono na nazwiska, a na to, co dany zawodnik może wnieść do zespołu. Natomiast wprost musimy przyznać, że w derbach wygrała stabilność. ŁKS może i działał na rynku transferowym z mniejszym rozmachem, ściągając głównie juniorów, ale w obliczu krótkiego okresu przygotowawczego okazało się to skuteczną metodą. Bo Enkeleid Dobi ma swoją wizję, ale zanim ona wykiełkuje, zanim zespół wdroży ją na dobre, nie obędzie się bez problemów. Takich jak trzy porażki na starcie.

Co możemy poradzić? Żeby w końcu tę stabilność zaszczepić. Wiosną po słabych wynikach wokół Marcina Kaczmarka zrobiło się gorąco i to tylko zaszkodziło sprawie. Teraz zarząd Widzewa ma szansę się wykazać. Dać czas trenerowi, poszukać kogoś, kto roztoczy przed klubem wizję, tak jak w ŁKS-ie zrobił to Krzysztof Przytuła. Kto posiada plan, ten prędzej czy później osiągnie cel.

Fot. Newspix

Opublikowane 17.09.2020 13:00 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 17
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Arek
Arek

Jeżeli Widzew chce grać tak jak próbuje (czyli przechwyty i szybki transport piłki pod pole karne) to musi przebudować całkiem skład. Ci zawodnicy nie nadają się do tego stylu i im prędzej trener to zrozumie tym lepiej. Tylko czy kompletny nołnejm na ławce trenerskiej ma jakiś plan B (o ile ma w ogóle plan A)?

Blaz
Blaz

Czterech trenerów w cztery lata.. No stabilność jak ch..

pep
pep

Ten ostatni punkt tak na prawdę to podstawa…ale jako kibic ŁKS-u mam nadzieję, że w Widzewie szybko tego nie zrozumieją i, że Pajączek jest prezesem na lata.
Wystarczy podać 3 przykłady:
1. konferencje obu klubów przed sezone…ŁKS: prezentacja koszulek, wszystko w fajnych wnętrzach, Stawowy schludnie ubrany w ciuchy z przeplatanką. Widzew: trener w dresie nie tej firmy co powinien odpowiada na pytania w stojąc w deszczu, a za tło robi śmietnik (w zasadzie idealna „oprawa” do obecnej sytuacji klubu….)
2. konferencja po wczorjaszym meczu…ja prdl…jakiś korytarz, jakaś baba pruje się na kogoś, hałas i chaos. Zapraszam do obejrzenia konferencji pomeczowych ŁKS-u.
3. zachowanie piłkarzy ŁKS-u po meczu. Szatnia na stadionie miejskim, na którym gra Widzew wysprzątana i czyściutka. Klasa!

Widzewiak
Widzewiak

Dobrze wiesz, kto tak naprawdę trzęsie Widzewem, więc czego się spodziewasz po ludziach w dresach z karkiem jak 100-letni dąb? Profesjonalizmu w prowadzeniu klubu i kultury osobistej? Przecież to są ludzie żywcem wyjęci z disco w remizie strażackiej. Ich głównym celem jest sprzedaż stadionowej kiełbasy, a przede wszystkim już mniej legalny handelek „tym i owym”.

Kazimierz Wielki
Kazimierz Wielki

6. polsat sport ma kretynskich komentatorow ktorzy nawet nie kryja sie ze sa za widzewem

mastodont
mastodont

Teraz „redakcja” będzie sugerować trenerowi na jakiej pozycji powinien grać Fundambu?
Sądzę, że ten największy z talentów lekko poradziłby sobie jako zaplecze dla Messiego w nowej Barcelonie, tylko słabi trenerzy nie potrafią dostrzec tego co zauważyło celne oko Krzysztofa.

qdlaty81
qdlaty81

hehe, dokładnie. tym bardziej że Fundabmu wczoraj pokazał, że kleju to on w nodze nie ma także na środek pomocy to raczej się nie nadaje, nie wspominając o brakach taktycznych które z braku szkolenia za młodu oraz braku umiejętności czytania i pisania na pewno ma.

1908
1908

młody porobił trochę wiatru tyle że pary starczyło mu na 60 minut. dlaczego na to nikt nie zwrócił tu uwagi? mecze mają 90 min to czy on będzie grał tu czy tam, to co za różnica jak pół godziny przed końcem meczu, i tak już go nie będzie. to taki bardziej futsalowy zawodnik jak dla mnie. zresztą podobno sobie założyli taki zespół, to może tam bardziej by pasował?

PanZygmunt
PanZygmunt

najlepsze, ze oni mu krzywde tym robia, bo zniechecaja ludzi z calego kraju do tego chlopaka, ktory, badz co badz, nawet nie ma pojecia o hype’a na jego osobe na weszlo (tak, zaraz powiecie, ze kto rozumny hejtuje chlopaka, jak on nie jest prowodyrem w tym, ale to bedzie bedzie jak piorunochron, na weszlo grzmoty, a on bedzie zbieral – cos jak piwo „corona” w czasach „smiercionosnego wirusa!”)

Jak Widzew nie może, to rudy pomoże?
Jak Widzew nie może, to rudy pomoże?

Już wczoraj sędzia odwalał numery bardzo długo tolerując rzeź Poczbuta i wjazdy w nogi Michalskiego. Spokojnie, w razie czego rudy się o nich zatroszczy….

El_Konrado
El_Konrado

Zapewne tak będzie, ryży chuj nie da im zrobić krzywdy, już wczoraj sędziowanie było tragiczne. widzew cały mecz faulował, wiele razy brutalnie, 33 faule !!! Skończyli z raptem 3 żółtymi kartkami, powinni kończyć mecz w dziewiątkę … ŁKS za to 5 żółtych kartek, większość totalnie z dupy … Nawet to im nie pomogło

:)...
:)...

nie umiesz napisać Widzew z dużej litery kompleksiarzu zza torów?

Alberto Trąba
Alberto Trąba

Może jakieś podsumowanie derbów miast na „O” Stomil-Odra?

Lolek
Lolek

„Merveilla Fundambu, który ponownie był jednym z nielicznych pozytywnych akcentów w ekipie Widzewa” :)))) Brakuje dopisku: (zdanie sponsorowane – lokowanie produktu) :))))) Ten jest kurwa dobry… Na chuju stanie, zeby to beztalencie promowac, nawet w pomeczowych relacjach.

Jakub
Jakub

Jestem zagorzałym kibicem ŁKS, i akurat ten murzynek mnie martwił, bo mógł coś wykombinować. Polmozg, przepraszam, pucybut, zarobił w tym meczu na cztery żółtka, ziemiojad, czyli robak na dwa za darcie puchy (pomijając fakt, iż niesłusznie). Jag go nie chcecie, Weszło, apeluje by go zaoferować Śląskiemu. Od kilku ładnych lat rolę w Łodzi się odwróciły. To ŁKS gra ładnie, jak na polskie standardy. Ma mniejszy budżet, wstydzewek pierwszy dostał stadion. Karnety, śmiech. Za karnet na wstydzew na ŁKS można trzy mecze…

Jakub
Jakub

Tego mambo to oczywiście Salskiemu, korekta zadzialala

Piotr
Piotr

Wkrótce zobaczysz, że Kelechukwu wcale mu nie ustępuje.
Zresztą Fundambu nie ma paszportu UE, więc w ŁKS grać by nie miał szans za bardzo skoro jest Srnić i Kelechukwu.

Blogi i felietony
22.10.2020

Valmiera? Benfica? Bez różnicy. Lech ma jaja

Lech przegrał z Benficą. No i co z tego? Czy ktoś powinien mieć do niego jakiekolwiek pretensje? Nie, bo pokazał, że ma jaja i nie boi się grania tego, co chce. Przed meczem mówiłem sobie, że wynik mnie nie interesuje. Szanse na to, by Lech pokonał Benficę – faworyta nie tylko naszej grupy, ale i […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Sporo pozytywów oraz duet stoperów i Kaczarawa. Noty Lecha za Benfikę

Mimo że Lech Poznań przegrał z Benfiką, nie mamy pretensji do jego zawodników. Podjęli walkę, zagrali w swoim stylu, nie było wątpliwości, że obie drużyny uprawiają tę samą dyscyplinę sportu. Większość ocen jest więc co najmniej przyzwoita, choć są wyjątki. Skala not tradycyjnie 1-10, wyjściowa 5.  Filip Bednarek (5) Dwie dobre interwencje w końcówce, szczególnie […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Gol sezonu Rangersów. Szkoci zaczynają od zwycięstwa w lechowej grupie

Mogliśmy się zastanawiać nad tym, który z pozostałych zespołów w grupie Lecha Poznań w Lidze Europy jest silniejszy. Rangersi czy jednak Standard Liege? Bo co do tego, że Benfica przerasta resztę stawki, nie było wątpliwości. No i na „dzień dobry” Szkoci ograli Belgów 2:0. Natomiast pewnie nie wynik, a gola z 92. minuty zapamiętamy na […]
22.10.2020
Blogi i felietony
22.10.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Gdy Lech strzelał pierwszą bramkę, na powtórce każdy Polak mógł wyczytać z ust Puchacza soczyste „MOŻNA KURWA”. Gdy Crnomarković naciśnięty pressingiem oddał piłkę za darmo w aut, zebrał opieprz za minimalizm. Za brak podjęcia nie walki jako takiej, a walki o grę w piłkę. Jakub Kamiński przy drugim golu w zasadzie był kryty przez dwóch […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Zawiodło to, czego się obawialiśmy. Gra w obronie

Wiadomo, że podobał się nam ten mecz w wykonaniu Lecha. Zobaczyliśmy to, co w gruncie rzeczy chcieliśmy, czyli drużynę walczącą jak równy z równym z bardzo mocną Benfiką. Co więcej, zobaczyliśmy Kolejorza, który się nie bał, nie pałował wszystkich piłek, pokazał wiele więcej niż tylko mityczne już cechy wolicjonalne. Zresztą po raz kolejny. Oczywiście na […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Lech Poznań? Tak przecież nie grają polskie drużyny! Porażka, ale bez wstydu

Lech Poznań przegrał mecz. To fakt. Ale przypuszczamy, że gdybyśmy zrobili dziś wieczorem spacer po Poznaniu i gdybyśmy pytali poznańskich kibiców „czy jesteś dumny z Kolejorza”, to dostalibyśmy same odpowiedzi twierdzące. Poznaniacy przegrali. Ale postawili Benficę trudne warunki, długimi minutami byli stroną przeważającą, dwukrotnie odrabiali straty. Z taką grą lechici nie mają się czego bać […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

HEJT PARK PO MECZU LECHA | TRAŁKA, WAWRZYNIAK, STANOWSKI

Wow, Lech zrobił nam dziś wieczór. Ale na 90 minutach show w Poznaniu emocje się nie kończą. O godz. 21 startujemy z „Hejt Parkiem w Dobrym Składzie” w Weszło.FM oraz w Kanale Sportowym! Prowadzenie: Krzysztof Stanowski. Goście: Łukasz Trałka i Jakub Wawrzyniak. Temat? Chyba oczywisty. Czekamy na wasze telefony: 22 219 94 42! Sponsorem programu […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

„Nie wyobrażam sobie, żeby Lublin nie miał Ekstraklasy do 2025 roku”

Iście mocarne plany ma Motor Lublin. Nie dość, że w czerwcu właścicielem klubu z Lubelszczyzny został miliarder Zbigniew Jakubas, to teraz ogłoszone zostało, że jednym z jego doradców będzie Bogusław Leśnodorski. Postać absolutnie nieprzypadkowa i mająca know-how, jak w polskiej piłce zrobić sukces, w który wszyscy w Lublinie celują. – Nie wyobrażam sobie, żeby Motoru […]
22.10.2020
Live
22.10.2020

LIVE: Panowie… To wasz czas!

Oj, wyczekał się Lech Poznań na ten wieczór. Lata niepowodzeń, lata rozczarowań, ale jak wreszcie zaskoczyło.. Ofensywna, atrakcyjna, widowiskowa gra. Mnóstwo wychowanków w składzie, większość z nich jasno deklarujących, że gra dla Kolejorza to dla nich coś więcej niż praca. Parę autentycznych gwiazd ligi, bo tak trzeba określić Tibę czy Ishaka. Efekt? Dziś ich wieczór. […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Real w pułapce – jak wiele zaufania może otrzymać legenda?

Futbol nie jest, nie był i nigdy nie będzie bajkowym światem. Nigdy nie ma tutaj kropki na końcu zdania „i żyli długo i szczęśliwie”. Każdy dobry moment to tak naprawdę wyczekiwanie, aż wszystko się rozsypie. Długo rzeczywistość oszukiwał Zinedine Zidane. Trzy razy feta po zwycięstwie w Lidze Mistrzów. Opuszczenie statku jeszcze przed kryzysem, właściwie na […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Trudne zadanie przed Lechem. Polskie kluby nie potrafią łączyć ligi i pucharów

Występy polskich klubów w europejskich pucharach są zbawieniem i męką. Zbawieniem – bo kibice wreszcie mają okazję się uradować, bo UEFA wysyła pieniądze, a i jakoś tak zawsze można ponapinać się przed resztą Ekstraklasy. Ale wejście do fazy grupowej Ligi Europy (czy rzadziej – Ligi Mistrzów) wiąże się też po prostu z grą. Częstą, intensywną […]
22.10.2020
Inne sporty
22.10.2020

Gamrot: Kiedy usłyszałem werdykt, poczułem się, jakbym dostał bejsbolem

Od debiutu Mateusza Gamrota w UFC minęło już parę dni, ale emocje wciąż wiszą w powietrzu. Polski zawodnik MMA wspominał swoją walkę z Guramem Kutateladze w programie Oktagon Live na Kanale Sportowym, którego był gościem wraz z Marcinem Tyburą. Spisaliśmy dla was najciekawsze wątki z jego rozmowy z Maciejem Turskim. Różnice między KSW a UFC: […]
22.10.2020
Uncategorized
22.10.2020

Superliga powraca, odcinek 2841. Co wielkie kluby wykombinowały tym razem?

Są pewne rzeczy, wydarzenia, czynności, które wydają się nam ciągnąć w nieskończoność. Nawet, gdy myślimy, że już nadszedł ich kres, powracają i próbują skupić swoją uwagę. Wczoraj znowu można było pomyśleć: “jest, wylazł”, bo Liverpool i Manchester United przypomniały, że oni to by w sumie chcieli tę Superligę. Znowu. Nie jest to pomysł nowy, wszak […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Może Świderski, może Klimala, a może Bale? Kto błyśnie w Lidze Europy?

W tym roku na Ligę Europy patrzymy z większym zaciekawieniem, niż miało to miejsce przez ostatnie kilka lat, kiedy siłą rzeczy traktowaliśmy ją nieco po macoszemu. Lech świetnie zagrał w eliminacjach, awansował do fazy grupowej, więc naturalnie czwartkowe wieczory na europejskich boiskach, przynajmniej te jesienne, będą nieco gorętsze. Tylko, czy sprawiedliwym jest sprowadzania tych rozgrywek […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Finansowy raport za 2019 rok. Lech z najwyższymi spadkami, Wisła Płock oszalała

Firma Deloitte opublikowała swój coroczny raport finansowy dotyczący Ekstraklasy. Jak zwykle dostaliśmy sporo ciekawych danych podanych w przystępnej formie. Jednak mamy gdzieś z tyłu głowy to, że ta analiza dotyczy 2019 roku. Czyli roku, w którym nie było pandemii, nie było zawieszenia rozgrywek, pustych stadionów, pobicia rekordu transferowego Ekstraklasy, fazy grupowej Lecha Poznań… Niemniej kilka […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Jak katowiccy bombardierzy nastraszyli Benficę

Gdy w 1993 roku GKS Katowice pojawił się w Lizbonie na meczu Pucharu Zdobywców Pucharów, otrzymał od portugalskiej prasy przydomek „bombardeiros”. Aż tak nas doceniali? Zachwycała ich gra głową Mariana Janoszki, a także nieustępliwość Kazka Węgrzyna? Otóż nie: dziennikarze określili polskich przybyszów bombardierami, ponieważ katowiczanie przylecieli rozklekotanym, postsowieckim IŁ-em. Lata dziewięćdziesiąte? Kasety VHS, trzepak, Super […]
22.10.2020
Weszło Extra
22.10.2020

„Wygralibyśmy z Lechem 99 meczów na 100”. Pucharowe boje Kolejorza w sezonie 2010/11

Dwanaście spotkań zdążył rozegrać Lech Poznań w sezonie 2010/11 przed meczem otwarcia fazy grupowej Ligi Europy, w którym „Kolejorz” miał się zmierzyć z Juventusem. Ówcześni mistrzowie Polski tylko w jednym z tych dwunastu starć zdobyli więcej niż dwa gole. W siedmiu w ogóle nie znaleźli drogi do siatki rywali. Powodów do optymizmu przed występem podopiecznych […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Niedawno juniorzy Benfiki, dziś III liga. „Za dużo imprez, odbiła mi sodówka”

Przemysław Macierzyński mając 16 lat i 116 dni zadebiutował w Ekstraklasie jako zawodnik Lechii Gdańsk. Stał się pierwszym chłopakiem z rocznika 1999, który zagrał w polskiej elicie. Ciągu dalszego jednak nie było, a jego kariery wcale nie przyspieszyło pójście do juniorów Benfiki Lizbona. Dziś wciąż dość młody napastnik (21 lat) próbuje się odbić w III […]
22.10.2020