post Damian Smyk

Opublikowane 24.08.2020 13:44 przez

Damian Smyk

Żaden inny zespół w tym sezonie nie zmusił rywali do większej liczby strat pod własną bramką. Tylko Liverpool i Southampton naciskały na rywali równie skutecznie na połowie rywali. Hansi Flick zrewolucjonizował Bayern Monachium, a finał Ligi Mistrzów był taktyczną pocztówką od roku 2020 w futbolu. Aktywna obrona – zapamiętajcie to hasło.

Końcówka meczu Bayernu z Paris Saint-Germain. W każdym innym starciu, gdzie spotykają się dwie równorzędne sobie drużyny i gdy jedna prowadzi tylko jedną bramką, oglądalibyśmy typowy dla finałów obrazek. PSG przez ostatni kwadrans nie wychodziłoby z połowy Bayernu – posyłaliby wrzutkę za wrzutkę, kreowaliby stałe fragmenty gry, boczni obrońcy graliby jako skrzydłowi. Neuer wraz ze stoperami byliby pod nieustanną presją.

Ale wczoraj w finale Ligi Mistrzów nie oglądaliśmy tego. Czyżby paryżanie byli zbyt zmęczeni? Albo brakowało im wiary w zwycięstwo? Nie, nie w tym rzecz. Po prostu Bayern zagrał w taki sposób, że nie dało się go sprowadzić do głębokiej defensywy. Nawet jeśli Goretzka czy Kimmich byli już potwornie zmęczeni. I nawet jeśli po drugiej stronie był Neymar, Mbappe czy w końcówce Verratti. Bayern wciąż realizował swoją taktykę aktywnej obrony.

Filozofia Hansiego Flicka od początku zakładała, że jego zespół będzie dominował. Z tym, że można dominować jak Barcelona – posiadaniem piłki. Ale ten model gry jest stopniowo wypierany przez najlepszych trenerów świata. Od kilku dobrych lat oglądamy zmierzch futbolu opartego na sterylnym posiadaniu futbolówki. Pojęcie dominacji wyszło z rąk tiki-taki i trafiło w ręce pressingowców.

Najlepsi odbierają piłkę najwyżej

Wymowna statystyka: trzy drużyny, które najmocniej zdominowały swoje ligi w TOP5 Europy, cechują się też najagresywniejszym pressingiem na świecie. Paris Saint-Germain wykonuje skuteczny atak na piłkę 45,3 metra od własnej bramki. Liverpool robi to o 0,2 metra dalej. A Bayern jest pod tym względem najlepszy – 45,5 metra od bramki Neuera. Czy to przypadek, że każdy z tych zespołów jest prowadzony przez niemieckiego trenera? Szkołę chorego wręcz pressingu oglądaliśmy wczoraj w Lizbonie.

Bayern momentami przy pressingu miał siedmiu zawodników w odległości 30 metrów od bramki Navasa. Na linii środkowej czekała dwójka stoperów z Kimmichem lub Daviesem. A Neuer ustawiony był na 35. metrze od własnej bramki.

Próbowało również tego PSG. Paryżanie nie atakowali piłki tak liczebnie, ale Neymar, Mbappe, Paredes oraz Di Maria regularnie naciskali Bawarczyków w okolicach ich pola karnego. W wykonaniu ekipy Tuchela to podejście pod przeciwnika było jednak punktowe. Wciąż zorganizowane, ale jednak po nieudanej próbie przechwytu mistrz Francji cofał się pod własną bramkę i próbował przyjąć Bayern dwiema zbitymi ze sobą liniami defensywnymi. A ekipa Flicka?

Wyżej, mocniej, szybciej

Permanentny nacisk. W bocznych sektorach, na bramkarza, po stracie, po wrzucie z autu. Dlaczego? Bo Flick wyznaje zasadę „jest ryzyko, jest nagroda”. Taki styl gry to nie tylko pokłosie posiadania dobrych piłkarzy (kto ich dziś nie ma?), ale zorganizowania ich w taki sposób, by dominować. Po zmianie trenera jesienią zeszłego roku Bayern zaczął więcej biegać (od 113 kilometrów na mecz za Kovaca, do 117 km za Flicka), wykonywać więcej sprintów (227 – Kovac, 261 – Flick), częściej pressował pod bramką rywala (14 – Kovac, 19 – Flick), szybiej odbierał piłkę rywalom (za Kovaca przeciwnicy wymieniali dwanaście podań zanim Bayern do nich dopadł, za Flicka – dziesięć).

Oczywiście ryzyko niesie też zagrożenie. Skoro twój napastnik w fazie bronienia jest w polu karnym rywala, a twój najbardziej wycofany obrońca w kole środkowym, to siłą rzeczy narażasz się na kontrę. Bayer często im zapobiegał. Jak? Gdy tracił piłkę, to dzięki aktywnej obronie i wysokiemu pressingowi momentalnie piłkę odzyskiwał. Ale bywało i tak, że rywal mógł ich boleśnie skarcić.

Mbappe i Neymar regularnie samym ruchem wymuszali podania od Paredesa czy Marquinhosa. Dwie z takich akcji mogło skończyć się golami dla paryżan

A podobnie było przecież w starciu z Lyonem, gdy Depay i Ekambi mogli wykorzystać wysoko ustawioną linię monachijczyków przy podaniu za plecy stoperów.

Depay automatycznie wbiegał między stoperów i czekał na piłki od przede wszystkim Aouara. Na dole tej stop-klatki widzimy też Ekambiego, który szuka przestrzeni za plecami Daviesa.

Kara i nagroda wpisana w ryzyko

Ryzyko jest jednak wpisane w ten model gry. Bayern ma ten atut, że linię defensywy często zabezpiecza Manuel Neuer, czyli bodaj najlepiej grający na przedpolu bramkarz na świecie. Z PSG przeciął jeden z takich ataków, z Lyonem nie miał ku temu okazji, z Barceloną wyprzedził m.in. Suareza.

Tak wysoki pressing Bayernu (ale również PSG) zmusza rywala do bardzo wyraźnego ograniczenia możliwości ataku. De facto opcje są dwie – albo wyjść spod presji serią szybkich podań, albo po dobrym odwróceniu się jednego z pomocników zagrać piłkę na wolne pola do napastnika lub skrzydłowego. O ile na poziomie Ligi Mistrzów piłkarze rywali są na tyle zaawansowani technicznie, że mogą jeszcze poradzić sobie z wyprowadzeniem piłki, o tyle w Bundeslidze Bayern po prostu tłamsił przeciwników tym atakiem.

Świat idzie w stronę pressingu po niemieckiej ścieżce

Klopp, Tuchel oraz Flick. Niemieckie korzenie wysokiego pressingu nie są przypadkowe. Bundesliga produkuje trenerów, którzy chcą grać w ten sposób. Do wspomnianej trójki możemy przecież dorzucić jeszcze Ralpha Hasenhuttla z Souhthampton („Święci” w Premier League ustępują tylko Liverpoolowi w liczbie nacisków na rywala), a przecież i Guardiola nauczony doświadczeniem z Bundesligi zmodyfikował swój styl gry.

W lidze niemieckiej obserwujemy falowe nabieranie na intensywności w pressingu. Zwróćmy uwagę na to, jak wyglądała średnia przeprowadzonych udanych ataków na rywala na jego własnej połowie – zanim ten jeszcze zdąży rozegrać akcję złożoną z przynajmniej trzech podań.

Bundesliga nie była jeszcze tak intensywna. I Bayern pod wodzą Flicka ma na to kolosalny wpływ. W ciągu ostatniej dekady pressing w Bundeslidze przesunął się o trzy metry bliżej bramki rywala. Z jednej strony pole gry się zawęża – bo rywal wchodzi ci na plecy już wtedy, gdy jako środkowy pomocnik dostajesz piłkę od rywala. A z drugiej strony piłkarze dostają więcej przestrzeni – zwłaszcza wtedy, gdy uda się wyjść spod pressingu i napastnik ma 30 metrów wolnego dystansu od ostatniego obrońcy do pola karnego.

Pomocnicy Bayernu jak silikon

– Zawodnicy nie robią tego, czego od nich wymagamy. Nie chodzi tu nawet o taktykę, a o zwyczajne przenoszenie piłki z punktu A do punktu B. W taki sposób musimy to robić, by dominować – mówił Niko Kovac niedługo przed zwolnieniem. Flick postawił na coś zupełnie innego. Nie chodzi tylko przeniesienie piłki z punktu A do B. U niego kovacowy punkt B jest już miejscem, gdzie Bayern odbiera piłkę. A punkt C jest finalizacją całej akcji.

Problemem Bayernu w przeszłości bywało to, że po nieudanej próbie założenia pressingu struktura zespołu była zaburzona. Piłkarze musieli biegać po kilkadziesiąt metrów za rywalem. Bawarczycy w Lizbonie byli zdecydowanie lepiej zorganizowani. Nawet przy stracie piłkarz PSG, Lyonu czy Barcelony nie miał swobody w rozegraniu. Co z tego, że Kimpembe zdołał podać do Paredesa, skoro Paredes miał na plecach Goretzke?

Imponujące były te momenty, gdy paryżanie próbowali wciągnąć Bayern na własną połowę. Albo gdy Barcelona w swoim stylu budowała akcję przez bramkarza. Rzut oka na ustawienie monachijczyków sprawiał, że rywale się dusili z powodu braku wolnej przestrzeni. Bayern grał blisko rywala, a i blisko siebie – Goretzka, Muller czy Thiago byli jak silikon, który wypełnia każde wolne miejsce na boisku.

Personalia wpisują się w model gry Flicka

Ponadto wydaje się, że Bawarczycy mają dziś optymalny skład pod względem cech zawodników do takiego grania. Renesans formy Thiago sprawia, że Bayern potrafi wychodzić spod presji przy pressingu drużyn pokroju PSG. Ponadto niezwykła uniwersalność Goretzki, Mullera czy być może najważniejszego w tej układance Kimmicha sprawia, że Bayernowi z łatwością przychodzi utrzymywanie się przy piłce. A utrzymywać się trzeba, gdy skrzydłowi (Gnabry, Coman lub Perisić) szykują się do ataku na przestrzeń. Czas kupiony przed Goretzkę lub Thiago często skutkuje tym, że prawa obrona rywala musi radzić sobie nie tylko z Comanem/Perisiciem, ale i Daviesem grającym jako drugi lewoskrzydłowy.

Thiago zawiązuje wokół siebie trzech rywali, po czym otwiera podaniem przestrzeń dla Daviesa – Coman schodzi do środka pola, Lewandowski wiążę dwóch stoperów.

Problemem wciąż jest kwestia kary w tej ryzykowanej grze. Ale nawet statystyki pokazują, że niezwykle wysoko grający Bayern Flicka tracił średnio mniej bramek od nieco bardziej konserwatywnego Bayernu Kovaca. Ponadto mistrzowie Niemiec mają bardzo szybkich Daviesa, Alabę i Kimmicha, których stać na ściganie się z rywalami przy prostopadłych podaniach za ich plecy.

Pressing. Kontr-pressing. Intensywność. Szybkość. Gra przestrzenią. Nie wiemy, czy Bayern będzie w stanie zdominować Ligę Mistrzów i w przyszłym roku. Niemniej jeśli gegenpressing zabił tiki-takę, to wydaje się, że jedynym sposobem na wysoki pressing jest… jeszcze wyższy pressing. I Bayern 2019/2020 jest tego najlepszy dowodem.

fot. NewsPix

źródła: StatsBomb, Squawka, The Athletic, www.bavarianfootballworks.com

Opublikowane 24.08.2020 13:44 przez

Damian Smyk

Liczba komentarzy: 12
Subscribe
Powiadom o
guest
12 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Janek1988
Janek1988
4 miesięcy temu

No i chuj z tego ze placi

Tomek
Tomek
4 miesięcy temu

Nie możecie tego barana co wciska co chwilę reklamy zbanować? Wkurzające to jest

Janek1988
Janek1988
4 miesięcy temu
Reply to  Tomek

Masz racje Tomek. Wywalic goscia w pizdu na ksiezyc i spokoj

JarekPolskeZbaw
JarekPolskeZbaw
4 miesięcy temu

Weszlacki cenzor potrafi za byle pierdołę usunąć czyjś komentarz ale jakimś cudem toleruje takich jak ty. Zatem ja spróbuję….. S.P.I.E.R.D.A.L.A.J

Michal Sz
Michal Sz
4 miesięcy temu

Gegenpressing nie zabił tiki-taki, autor nie rozumie o czym pisze. Przecież gra Barcelony Guardioli opierała się właśnie na tym pressingu, chodziło o maksymalne odebranie piłki po stracie. Wysokie posiadanie było tego pochodną, a nie celem samym w sobie. Późniejsze jego zespoły już nie grały w ten sposób, choć niby mówi inaczej, i między innymi dlatego też w pucharach niczego nie wygrał. Nie ma w piłce lepszej broni niż dobrze zakładany pressing i to się cały czas potwierdza.

panie.co.pan
panie.co.pan
4 miesięcy temu

Ładna analiza. I teraz – co na to nasza e-klapa? Nawet za 10 lat tak nie będą grać…

Sławomir Toczek
Sławomir Toczek (@andrzej-cebula)
4 miesięcy temu

A teraz przypomnijcie sobie mecz Polska Austria w ost eliminacjach na Narodowym. Nasz maestro ustawił pressing dopiero kilka metrów przed naszym polem karnym. Ja pierdole, gramy z europejskim średniakiem siebie i od poczatku srany po gaciach, ze tez zaden z naszym bardziej doswiadczonych grajkow nie krzyknał „facet co ty robisz ?!”. Jestesmy 100 lat za najlepszymi i ciagle na odjezdzaja.

trzyprocent
trzyprocent
4 miesięcy temu

Albo pressing z Japonią…

fisek69552
fisek69552 (@fisek69552)
4 miesięcy temu

Google płaci teraz od 17488 USD do 23500 USD miesięcznie za pracę online w domu. Dołączyłem do tej pracy 2 miesiące TEmu i zarobiłem 21540 $ w pierwszym miesiącu na tej pracy. Mogę powiedzieć, że moje życie zmieniło się – całkowicie na lepsze! Sprawdź, co robię
http://www.netprofit10.com

Łydowski
Łydowski
4 miesięcy temu

Bardzo dobry tekst, takie analizy się przyjemnie czyta

Weszło
22.01.2021

Jaki styl nada Sousa reprezentacji? Kilku piłkarzy skorzysta | ANALIZA

Wybór Paulo Sousy na nowego selekcjonera wzbudził sporo kontrowersji. Kibice i dziennikarze z miejsca ruszyli do wertowania jego średnich punktowych w poprzednich klubach. Trwa sprawdzanie opinii na temat tego, jaki był w szatni. Ale wydaje się, że w tym wszystkim pomija się wątek tego, jaki Sousa miał plan na drużyny, które prowadził. Przecież największy zarzut […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

W jednym rzędzie z Giggsem, Bestem i Ibrahimoviciem

Jednym z najszerzej komentowanych wątków wczorajszej konferencji prasowej Zbigniewa Bońka były jego rozmowy z Robertem Lewandowskim. Nie wiadomo właściwie w końcu, czy to prezes zadzwonił do kapitana reprezentacji, czy odwrotnie, czy stało się to przed podjęciem decyzji o zwolnieniu Jerzego Brzęczka, czy już po rozmowie z selekcjonerem. Dwa dni przed czy dwie godziny po. To […]
22.01.2021
Weszło Extra
22.01.2021

Proste błędy zamazywały trud i odwagę

– Ciężko po takim awansie nagle wszystko przekreślić, odstawić ludzi, którzy wywalczyli ten awans. Zadziałało nasze dobre serce. Ale jak w powiedzeniu – masz miękkie serce, to musisz mieć twardy tyłek. I tego najbardziej żałuję – mówi Krzysztof Brede, który w pierwszym wywiadzie po zwolnieniu z Podbeskidzia analizuje, co poszło w Bielsku nie tak. Dlaczego […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

STANOWISKO #42 – NIE PŁAKAŁEM PO BRZĘCZKU

Zdaniem Krzysztofa Stanowskiego, Jerzy Brzęczek dostał niezwykły komfort – za 10 czy 20 lat będzie mógł opowiadać, że gdyby nie jego zwolnienie, Polska wygrałaby Euro. I w sumie prawda: komu się będzie wówczas chciało wytykać, że nie ma to wiele wspólnego z prawdą. Po więcej zapraszamy do oglądania Stanowiska.
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Cztery lata dyskwalifikacji za kroplówki. „Skandal i pokazówka”

Pamiętacie „aferę kroplówkową”, do jakiej doszło w Pogoni Siedlce? Zaistniała „dobra okazja”, by o niej przypomnieć. Sześciu piłkarzy zamieszanych w przyjmowanie niedozwolonych wlewów dostało po tyłku najmocniej, jak tylko się dało. Tomasz Margol, Marcin Kozłowski, Piotr Smołuch, Kacper Falon, Aya Diouf oraz Sebastian Krawczyk zostali w ostatnich dniach ukarani czterema latami bezwzględnej dyskwalifikacji. To maksymalna […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Z żebrakami na szczyt. Sousa zbudował graczy i ostatni sukces Fiorentiny

Był 27 września 2015 roku, Paulo Sousa uśmiechał się od ucha do ucha. Jego Fiorentina właśnie pokonała Inter 4:1. To był prawdziwy festiwal, pokaz siły. Po 23 minutach gry Viola prowadziła już 3:0. Po 31 minutach grała z przewagą jednego zawodnika. Końcowy gwizdek oznaczał, że zespół z Florencji został właśnie liderem Serie A. – Też […]
22.01.2021
Bukmacherka
22.01.2021

Glik czy Linetty? Kto górą w „polskim” starciu w Serie A?

Benevento po fatalnej wpadce z Crotone. Torino po kompromitującym remisie ze Spezią, na dodatek już bez trenera Marco Giampaolo, który wreszcie wyleciał z posady. Ciekawie zapowiada się dzisiejsze starcie klubów Kamila Glika i Karola Linettego, choć pewnie reprezentanci Polski woleliby jednak wzbudzać zainteresowanie w nieco inny sposób niż marną formą swoich zespołów. No i własną […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Od Sousy oczekuję normalności. Na przykład prawego obrońcy na prawej obronie

Wszyscy mówią o zaletach i wadach Paulo Sousy. W Szwajcarii i Izraelu czy na Węgrzech był bardzo dobry, na początku we Włoszech też, ale potem szło mu już gorzej i nie wiadomo, czy poradzi sobie z reprezentacją, skoro nie ma w tej kwestii wielkiego doświadczenia. A taktyka? Lubi grać na trzech obrońców. Czy my będziemy […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Strój piłkarski jest wygodniejszy niż dyrektorska marynarka

Dlaczego dwa razy dziennie musi ładować telefon? Od kiedy wiedział, że po zakończeniu kariery obejmie stanowisko dyrektora sportowego Zagłębia Lubin? Jak przygotowywał się do nowej roli? Od kogo zaczerpywał rad? Kto jest jego największym wzorem? Jak przebiega jego współpraca z Martinem Sevelą? Czy Łukasz Poręba odejdzie już zimą i czy sprowadzenie napastnika to priorytet dla […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Nikogo pokroju Lewandowskiego. 10 najlepszych piłkarzy, z którymi pracował Sousa

Poukładanie sobie relacji z Robertem Lewandowskim i wykorzystanie jego piłkarskiego potencjału. Gdy popatrzymy na listę zadań stojących przed Paulo Sousą, być może właśnie to jest pierwsza pozycja. Potrafił to zrobić (przynajmniej w zadowalającym stopniu) Adam Nawałka, który coś z tą kadrą ugrał, kompletnie nie potrafił Jerzy Brzęczek i wspominać będziemy go źle – tym bardziej, […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Defensywa, zaślepienie 3-5-2 i trudny charakter. O klęskach Paulo Sousy

Zbigniew Boniek stwierdził na konferencji prasowej ogłaszającej nominację nowego selekcjonera, że każdy z kim rozmawiał, mówił mu, że Paulo Sousa jest topowym trenerem. Nie wątpimy w prawdomówność prezesa. Na ocenę tego sformułowania względem reprezentacji Polski przyjdzie jeszcze czas, ale ziarno wątpliwości w tej kwestii sieją dwie niekrótkie przygody w karierze Portugalczyka – pierwsza na zapleczu […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

PRASA. Piechniczek: Dla niektórych mecz ligowy wydawał się ważniejszy niż mecz reprezentacji

W piątkowej prasie oczywiście głównie echa zatrudnienia Paulo Sousy na stanowisku selekcjonera. Jan Tomaszewski doradza mu, by nie uczył się polskiego. Grzegorzowi Mielcarskiemu żal Jerzego Brzęczka. A Antoni Piechniczek sugeruje, że niektórym kadrowiczom trzeba będzie przywrócić maksymalną motywację odnośnie meczów reprezentacji. Do tego ciekawa rozmowa z trenerem GKS-u Tychy Arturem Derbinem, rozmówka o Bartoszu Białku […]
22.01.2021
Weszło
22.01.2021

Między Turynem a Dortmundem. Paulo Sousa i jego dwa lata na szczycie

Ottmar Hitzfeld nie posiadał się z dumy, komentując sensacyjne zwycięstwo Borussii Dortmund nad Juventusem w finale Ligi Mistrzów z 1997 roku. – Zwyciężyliśmy z drużyną złożoną z niesamowitych piłkarzy. Z drużyną, która od dwóch lat była praktycznie niepokonana w Europie. Sprawiliśmy wielką niespodziankę – zachwycał się niemiecki szkoleniowiec. Rzecz jasna triumf w Champions League miał […]
22.01.2021
Anglia
21.01.2021

KOM-PRO-MI-TA-CJA na Anfield. Burnley pokonuje Liverpool!

Jasne, Liverpoolowi ostatnio nie szło. Trzy remisy w trzech ostatnich meczach słabo świadczyły o dyspozycji The Reds. W związku z tym można było się nastawić, że z Burnley łatwo nie będzie. Ale tak szczerze mówiąc, to na kim się Liverpool miał przełamać, jeśli nie na The Clarets?  Podopieczni Seana Dyche’a dostali w łeb w dwóch […]
21.01.2021
Blogi i felietony
21.01.2021

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Nie sądzę, by po zatrudnieniu Paulo Sousy sztab reprezentacji Hiszpanii zwołał nagłe zebranie, bo trzeba zatrzymać to, co niechybnie od tej pory będzie nazywane biało-czerwonym walcem. Zarazem nie sądzę, by Słowacy właśnie świętowali na ulicach, bo w jednym z meczów Euro ich rywal wystawi ciut przeterminowaną taktykę z lewym i prawym forstoperem. Paulo Sousa nie […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Djurdjević był na stażu u Sousy. „Spokojny trener, stawia na intensywność”

Kto w Polsce najlepiej zna warsztat Paulo Sousy? Niewykluczone, że… Ivan Djurdjević. Szkoleniowiec Chrobrego Głogów kilka lat temu był na stażu u portugalskiego trenera, więc mógł z bliska zobaczyć, jak wygląda jego praca. Jakie wnioski wyciągnął z pobytu u Sousy? Jak wyglądają treningi nowego selekcjonera reprezentacji Polski? Jaki jest w kontakcie z piłkarzami? Zapraszamy. Jak […]
21.01.2021
Blogi i felietony
21.01.2021

Trudna sztuka przyznawania się do błędów. A dla prezesa Bońka raczej obca

Może czekaliśmy na większą bombę niż Paulo Sousa, ale z drugiej strony – to też przecież nie jest kapiszon. Wskakujemy na wyższą półkę trenerską, jednak zamienić szkoleniowca z Wisły Płock na takiego, który prowadził Fiorentinę czy Bordeaux, to spora różnica. Czy tak duża, by cała kadra poszła mocno do przodu, trudno powiedzieć, choćby dlatego, że […]
21.01.2021
Weszło
21.01.2021

Co zagraniczni trenerzy mogliby poradzić Paulo Sousie?

Cała piłkarska Polska wita Paulo Sousę, kolejnego zagranicznego szkoleniowca w polskiej piłce. Zastanowiliśmy się, jak mogliby przywitać Portugalczyka, jakie rady mu udzielić inni obcokrajowcy, którzy pełnili w Polsce funkcję trenera. Stanisław Czerczesow: – Jesteś poważnym trenerem, więc nie patrz na polskich młodych, bo to jakieś przedszkole. Oni niby mają grać? Chyba na skrzypcach. Z dziennikarzami […]
21.01.2021