Choć przepis o obowiązkowym młodzieżowcu w składzie sprzedaje się u nas jako sukces PZPN-u (według nas nie bolało, ale z ocenami trzeba się wstrzymać), cały czas widzimy kilku trenerów, którzy gryzą się w język, by nie powiedzieć, co naprawdę myślą o wrzucaniu im do składu piłkarzy tylko ze względu na wiek. Ot, choćby Waldemar Fornalik regularnie podkreśla, że zrobił mistrzostwo Polski z „gówniarzem” w składzie, choć nie musiał – Patryk Dziczek grał tylko dlatego, że na miejsce w jego drużynie zasługiwał, a to według trenera jedyny zdrowy układ. Stosunek szkoleniowca Piasta do regulacji widać zresztą po decyzjach personalnych – upycha on młodzieżowców na skrzydle, choć nie jest to ich nominalna pozycja (najpierw Milewskiego, teraz Steczyka), bo jako bocznicy pomocnicy generują najmniej ryzyka. Dlaczego o tym wspominamy? Ano dlatego, żeby pokazać, iż polscy trenerzy nie są w takich zmaganiach osamotnieni. Naprawdę przesrane mają ich koledzy po fachu w Rumunii. 

Najpierw teatrzyk, później mecz. Rumuńscy trenerzy vs przepis o młodzieżowcu

Z drugiej strony – dostali oni do ręki broń, którą starają się walczyć z przepisami. Jej użycie prowadzi do absurdów. Już tłumaczymy. Rumuńska wersja przepisu nieco różni się od tej naszej. Tam trenerzy zobligowani są do wystawienia nie tylko jednego, a aż dwóch młodzieżowców w wyjściowym składzie. Grubo. Sęk w tym, że jednego z młodych graczy można w trakcie meczu spokojnie wymienić na zawodnika, któremu nie trzeba zaglądać w metrykę. A skoro taka furtka została uchylona, to kwestią czasu było to aż ktoś potraktuje ją z buta.

Przepis obowiązuje od początku poprzedniego sezonu. Od razu wzrosła liczba zmian przeprowadzanych już w trakcie pierwszej połowy meczu. W futbolu jest to raczej rzadkością i często wiąże się z kontuzjami. W Rumunii było inaczej. Można wręcz zaobserwować to, jak trenerzy nabierali pewnej śmiałości i jednocześnie tracili cierpliwość.

Prekursor Petrescu

1. kolejka sezonu. Mecz pomiędzy Astrą Giurgiu a FC Botosani. Gospodarze w 26. minucie tracą drugiego gola. Kilkadziesiąt sekund później trener Dan Alexa ściąga z boiska 21-letniego Roberta Grecu, wprowadzając 26-letniego Juliena Begue. Dzień później grają ze sobą Universitatea Craiova i Academica Clinceni – 19-letni Marian Serban wytrzymuje na placu tylko dwie minuty dłużej niż Grecu. Z czasem podobne zmiany powszednieją. Ale można powiedzieć, że zaczyna się też korespondencyjny wyścig o to, kto najgłośniej zagra na nosie federacji.

Dlatego skupmy się na rekordach. Oto jego przebieg wspomnianego wyścigu:

  • w 3. kolejce Stefan Vladoiu (Universitatea Craiova) został ściągnięty w 25. minucie (dzień później Dennis Man z FCSB schodzi w 16. minucie, ale w tym przypadku doszło do kontuzji),
  • w 5. kolejce sekundy decydują o tym, że nowym rekordzistą zostaje Ioan Dumiter (Sepsi Sfantu Gheorghe),
  • w 6. kolejce Szabolcs Kilyen (Sepsi Sfantu Gheorghe) opuszcza plac w 15. minucie,
  • w 7. kolejce do walki powraca wspomniany już Robert Grecu (Astra Giurgiu), który też na ławce siada jeszcze przed upływem kwadransa,
  • w 17. kolejce Gabriel Serban (Astra Giurgiu) zjeżdża do bazy w 7. minucie,
  • w 20. kolejce dokładnie to samo spotyka Iona Gheorghe (FC Voluntari),
  • w 24. kolejce Bogdan Ilie (Academica Clinceni) wytrwał na boisku przez niecałe 5 minut,
  • w 2. kolejce rundy finałowej Alin Fica (CFR Cluj) już nawet się nie spocił – do jego zmiany doszło w 1. minucie meczu.

Dokładniej rzeczy ujmując – 24. sekundzie spotkania. Dla urodzonego w 2001 roku chłopaka był to debiut w lidze rumuńskiej. Można powiedzieć, że przynajmniej będzie miał o czym opowiadać wnukom, gdyby nie fakt, że z jego perspektywy to pewnie nic miłego.

 

Trenerem, który jako pierwszy zdobył się na odwagę, był nasz stary znajomy Dan Petrescu. Były szkoleniowiec Wisły Kraków nie krył się zresztą ze swoimi zamiarami od samego początku. Jeszcze przed meczem z Gaz Metanem zapowiedział: – Fica zaliczy dziś debiut, ale jedynie z uwagi na przepisy. Chłopak ma talent, ale niestety zagra bardzo krótko. Dla nas to bardzo ważny mecz, który może zdecydować o losach mistrzostwa kraju. 

Po meczu z kolei tłumaczył: – Żałuję, że mamy taki regulamin. Jest mi przykro, że postąpiłem w ten sposób z tak młodym graczem, ale niestety zmusiła mnie do tego obecna sytuacja. Potrzebowaliśmy lepszego piłkarza na boisku. Wielu takich nie może nawet usiąść na ławce rezerwowych i znajduje się na trybunach. To jest dla mnie trudne. 

Podobny manewr z udziałem tego samego piłkarza Petrescu zastosował w lipcu. Fica rozpoczął w wyjściowym składzie mecz FC Botosani i w 10. minucie został zastąpiony przez Michaela Pereirę. Przynajmniej chłopak dotknął piłkę. W innych spotkaniach nie łapał się nawet na ławkę rezerwowych.

Kolejni poszli w jego ślady

Marnym pocieszeniem może być dla niego fakt, że podobnego uczucia zaczęli doświadczać też inni młodzi zawodnicy. Na początku lipca w meczu grupy spadkowej Academica Clinceni grała z Dinamem Bukareszt. W drużynie gości zadebiutował Ioan Borcea. Miał trochę więcej szczęścia niż Fica, bo do przerwy w grze umożliwiającej zmianę doszło „dopiero” w 65. sekundzie meczu. W rumuńskich mediach kpiono sobie, że był to najgorszy prezent urodzinowy świata – dzień później Borcea obchodził osiemnastkę.

Jednocześnie sportowym obrazkiem dnia stało się zachowanie trenera. Adriana Mihalcea długo pocieszał swojego piłkarza przy linii bocznej.

 – Mamy utalentowane dzieci. Wyjaśniłem sytuację Borcei i będzie miał okazję grać więcej w następnych meczach. Jednak to nieprzyjemna sprawa. Stał się ofiarą mojego taktycznego wyboru, ale ja robię wszystko, żeby uzyskiwać dobre wyniki – tłumaczył się trener, którego drużynie w oczy zaglądało widmo spadku. A Borcea od czasu tej zmiany pojawił się na boisku tylko raz. Wszedł na plac w doliczonym czasie gry rewanżowego meczu z FCSB w Pucharze Rumunii, gdy Dinamo nie miało żadnych szans na awans (w dwumeczu było już 0-4).

Ten sam los spotkał również Mariana Serbana (wypożyczonego do CS Mioveni) w finale barażów o grę w rumuńskiej elicie.

Nowy sezon, stary bałagan

Jeśli wydaje wam się, że po tych wszystkich wydarzeniach władze ligi rumuńskiej postanowiły coś zmienić, to źle wam się wydaje. Może i rozsądnie byłoby zasugerować naszymi rozwiązaniami i zredukować liczbę obowiązkowych młodzieżowców na boisku, ale nic takiego się nie stało. Można by oczywiście pójść też w drugą stronę i zradykalizować przepisy, nakazując trzymanie obu zawodników na placu przez całe spotkanie. Jednak to też się nie wydarzyło.

A to zwiastuje, że będzie jeszcze ciekawiej. Już na inaugurację nowego sezonu trener FC Arges (beniaminek ligi rumuńskiej) ściągnął swojego piłkarza w pierwszej przerwie w meczu, która przypadła na drugą minutę. W drugim spotkaniu Ionut Badea zrobił zresztą to samo, zmienił się tylko ściągany piłkarz. Najpierw ofiarą był 19-letni Andrei Mirica, a później w meczu z Gaz Metanem stał się nią rok starszy Angelo Cocian.

Najśmieszniejsze jest jednak to, że to wcale nie była… najszybsza zmiana w tym meczu. Kolegę po fachu uprzedził szkoleniowiec Gaz Metanu, który wymienił 16-letniego Raresa Dogaru na Nassera Chameda.

Wszystko wskazuje na to, że do takich obrazków w Rumunii trzeba się będzie przyzwyczaić. A jest to o tyle trudniejsze, że o ile w naszym przypadku przynajmniej posypały się wielomilionowe transfery, do których mogłoby nie dojść, gdyby młodzi gracze nie byli promowani przez przepis (szczególnie chodzi o Białka, Płachetę czy wcześniej Klimalę), o tyle w Rumunii nie ma takiego dupochronu dla władz. Najwyższym transferem wychodzącym zimą w całej lidze była sprzedaż Bogdana Tiru do Jagiellonii Białystok za 600 tysięcy euro. W obecnym okienku za tyle samo poszedł niejaki Aissa Laidouni do Ferencvarosu. Obaj wiek młodzieżowca mają dawno za sobą.

No ale może potrzeba czasu. My po prostu cieszymy się, że takich manewrów nie mogą stosować Michał Probierz czy wspomniany Waldemar Fornalik. I bez tego się męczą, a my mamy młyn.

Fot. newspix.pl

Weszło
02.02.2023

Pioli w ogniu. Co się dzieje z Milanem?

Ból. Tego słowa użył trener AC Milan Stefano Pioli, by opisać, co czuje po porażce z Sassuolo 2:5, w sumie już czwartej w styczniu. Osiem miesięcy po wygraniu Serie A Rossoneri wyglądają jak mistrzowie Włoch wyłącznie za sprawą symbolicznej tarczy na przedzie koszulki.Maj 2022. Stało się. Po 11 latach długich jak makaron spaghetti Milan znowu ze scudetto. Co prawda pechowo się złożyło, że medale i trofeum trzeba było odebrać na murawie MAPEI […]
02.02.2023
Suche Info
02.02.2023

Roma odpadła z Pucharu Włoch po porażce z Cremonese

AS Roma odpadła z Pucharu Włoch na poziomie ćwierćfinału. To tym boleśniejsze, że za burtę wyrzuciło ją marne Cremonese.Cremonese, które w Serie A zajmuje ostatnie miejsce, ma osiem punktów i… nie wygrało jeszcze żadnego spotkania. Może pięć ostatnich meczów wskazuje na to, że Cremonese nie jest aż tak łatwo załatwić, bo zespół przegrywa zazwyczaj jedną bramką, natomiast Roma przecież musiała sobie poradzić z takim rywalem. Jeszcze na własnym boisku… No ludzie.A się nie udało – goście najpierw […]
02.02.2023
Weszło
01.02.2023

Lewandowski wrócił, strzelił i od razu Barca wygrała w inny sposób niż 1:0

Robert Lewandowski powrócił, FC Barcelona znowu zaczęła tworzyć sobie więcej okazji bramkowych. Przełamała również passę trzech zwycięskich meczów po 1:0 i tym razem wbiła Realowi Betis dwa gole. Mimo to do końca spotkanie trzymało w napięciu ze względu na samobójcze trafienie Julesa Kounde. Pod nieobecność Roberta Lewandowskiego, spowodowaną zawieszeniem przez hiszpański sąd sportowy, FC Barcelona postawiła na zwycięski minimalizm. Wszystkie trzy ligowe spotkania wygrała 1:0. Z tego […]
01.02.2023
Suche Info
01.02.2023

Mbappe dwa razy nie trafia z rzutu karnego [VIDEO]

Kylian Mbappe miewał chyba lepsze wieczory w swojej karierze. Francuz dwukrotnie zmarnował rzut karny przeciwko Montpellier i zszedł z kontuzją jeszcze w pierwszej połowie.Najpierw Benjamin Lecomte obronił jedenastkę wykonywaną przez Mbappe, ale sędzia spotkania zarządził powtórkę. Nie dlatego, bo bramkarz złamał przepisy, ale dlatego, że piłkarze Montpellier zbyt szybko wbiegli w pole karne. Mbappe dostał drugą szansę, ale również ją zawalił – najpierw golkiper zbił jego uderzenie na słupek, […]
01.02.2023
Suche Info
01.02.2023

Van den Brom: – Powiedziałem piłkarzom, że zagrali niezłe spotkanie

John van den Brom wypowiedział się po meczu z Miedzią, który Lech zremisował 2:2.Trener powiedział (za Głosem Wielkopolski): – Ciężko po meczu zakończonym takim wynikiem to powiedzieć, ale mówiłem w szatni piłkarzom, że zagraliśmy niezłe spotkanie. Oczywiście, to tylko statystyki, które mi zostały pokazane, ale mieliśmy 73 procent posiadania piłki, 22 sytuacje czy 12 strzałów celnych. Muszę być jednak szczery w rozmowach z drużyną i wiem, że jednej rzeczy nie zrobiliśmy dziś dobrze. Chodzi […]
01.02.2023
Ekstraklasa
01.02.2023

Lech chce gonić Raków, a nie daje rady Miedzi

Niby Miedź Legnica musi ciułać jak najwięcej punktów, w każdym meczu celować w zwycięstwo, ale czy może kręcić nosem na remis z Lechem Poznań? Chyba niekoniecznie. „Kolejorz” może być po tym spotkaniu zirytowany trzema rzeczami. Po pierwsze – skutecznością. Po drugie – spooooorą przewagą, z której nic nie wyniknęło. Po trzecie – rezultatem rzecz jasna. Choć to Lech apelował w lipcu o przełożenie tego spotkania ze względu na występy w eliminacjach do europejskich pucharów, prawdziwym […]
01.02.2023
Weszło
02.02.2023

Pioli w ogniu. Co się dzieje z Milanem?

Ból. Tego słowa użył trener AC Milan Stefano Pioli, by opisać, co czuje po porażce z Sassuolo 2:5, w sumie już czwartej w styczniu. Osiem miesięcy po wygraniu Serie A Rossoneri wyglądają jak mistrzowie Włoch wyłącznie za sprawą symbolicznej tarczy na przedzie koszulki.Maj 2022. Stało się. Po 11 latach długich jak makaron spaghetti Milan znowu ze scudetto. Co prawda pechowo się złożyło, że medale i trofeum trzeba było odebrać na murawie MAPEI […]
02.02.2023
Weszło
01.02.2023

Lewandowski wrócił, strzelił i od razu Barca wygrała w inny sposób niż 1:0

Robert Lewandowski powrócił, FC Barcelona znowu zaczęła tworzyć sobie więcej okazji bramkowych. Przełamała również passę trzech zwycięskich meczów po 1:0 i tym razem wbiła Realowi Betis dwa gole. Mimo to do końca spotkanie trzymało w napięciu ze względu na samobójcze trafienie Julesa Kounde. Pod nieobecność Roberta Lewandowskiego, spowodowaną zawieszeniem przez hiszpański sąd sportowy, FC Barcelona postawiła na zwycięski minimalizm. Wszystkie trzy ligowe spotkania wygrała 1:0. Z tego […]
01.02.2023
Ekstraklasa
01.02.2023

Lech chce gonić Raków, a nie daje rady Miedzi

Niby Miedź Legnica musi ciułać jak najwięcej punktów, w każdym meczu celować w zwycięstwo, ale czy może kręcić nosem na remis z Lechem Poznań? Chyba niekoniecznie. „Kolejorz” może być po tym spotkaniu zirytowany trzema rzeczami. Po pierwsze – skutecznością. Po drugie – spooooorą przewagą, z której nic nie wyniknęło. Po trzecie – rezultatem rzecz jasna. Choć to Lech apelował w lipcu o przełożenie tego spotkania ze względu na występy w eliminacjach do europejskich pucharów, prawdziwym […]
01.02.2023
Niezły numer
01.02.2023

30 milionów dla River, najdroższy mistrz świata – rekordowy transfer Enzo Fernandeza

Transfer Enzo Fernandeza był wydarzeniem zimowego okienka w Europie. Mistrz świata pobił rekord ligi angielskiej, ale największą ciekawostką dotyczącą tego ruchu jest fakt, iż pobił także rekord sprzedaży w Argentynie. I to mimo tego, że do Chelsea trafił jako piłkarz Benfiki Lizbona.121 milionów euro – tyle The Blues zapłacili za Enzo Fernandeza. 25% z tej kwoty trafiło do River Plate, które zagwarantowało sobie procent od przyszłej sprzedaży, gdy młody talent trafiał […]
01.02.2023
Weszło
01.02.2023

Dlaczego Warta znów zmieniła właściciela? Przedstawiamy kulisy

Warta Poznań zmieniła właściciela. A właściwie – Warta Poznań wróciła w ręce poprzedniego właściciela. I biorąc pod uwagę jak nierzetelni i niesłowni byli ludzie, którzy chcieli się nią zająć, to wychodzi na to, że zmiana właścicielska jest dobrą wiadomością dla klubu. Ten znów trafił w ręce Bartłomieja Farjaszewskiego, z którym „Zieloni” awansowali do Ekstraklasy.Bartłomiej Farjaszewski wchodził do Warty jako postać anonimowa i przez cztery lata pozostawał w cieniu. Ale za jego kadencji „Zieloni” wywalczyli […]
01.02.2023
Piłka ręczna
01.02.2023

Industria Kielce na krawędzi. Co stanie się z mistrzami Polski?

19 mistrzostw kraju. 17 razy wywalczony Puchar Polski. Wygrana Liga Mistrzów. Finał ostatniej edycji tych rozgrywek, przegrany dopiero po karnych z Barceloną. A teraz spore kłopoty finansowe i przyszłość klubu stojąca pod znakiem zapytania. Industria Kielce – wcześniej grająca też jako Vive Targi, Vive Tauron, PGE Vive, Łomża Vive oraz Łomża Industria – szuka sponsorów i apeluje do władz miasta o pomoc.  Do końca marca„Zarząd […]
01.02.2023