post Przemysław Michalak

Opublikowane 29.08.2020 10:48 przez

Przemysław Michalak

Miedź Legnica to jeden z największych przegranych ubiegłego sezonu I ligi. Spadkowicz z Ekstraklasy wydawał się głównym faworytem do awansu, więc nic dziwnego, że celem było miejsce w pierwszej dwójce. Zamiast tego „Miedzianka” ledwo weszła do baraży, w których nie miała większych szans z Radomiakiem. Jeszcze w trakcie rozgrywek Dominika Nowaka zastąpił Ireneusz Kościelniak, a teraz za sterami stanął Jarosław Skrobacz. To już będzie zupełnie inny zespół. O zmianie trenera, kompleksowej przebudowie składu, rozczarowaniach i planach na przyszłość rozmawiamy z właścicielem Miedzi, Andrzejem Dadełło. Zapraszamy. 

0:4 z Radomiakiem Radom w Pucharze Polski zasiało w waszych szeregach ziarno niepewności przed nowym sezonem?

Na pewno nie można nad tym wynikiem przejść do porządku dziennego. Zespołowi z aspiracjami nie wypada tak wysoko przegrywać, nawet jeśli był osłabiony kadrowo i po ciężkich treningach. Taki mecz nie powinien się przytrafić. Z drugiej strony mamy świadomość, że drużyna znajduje się w fazie dużej przebudowy, że to początki nowego trenera. Niektórzy piłkarze zostali zweryfikowani negatywnie. Dostali od nas kolejną szansę i nie zdali egzaminu, ale będziemy ich dalej obserwować.

Dlaczego postawił pan akurat na Jarosława Skrobacza? Nie jest to wybór szokujący, ale też niekoniecznie oczywisty.

Przede wszystkim chcemy grać ofensywnie. Gdy odchodził Dominik Nowak, wzięliśmy Ireneusza Kościelniaka preferującego bardziej defensywny styl. Widzieliśmy, że zespół był wyraźnie wolniejszy od rywali, dlatego uznaliśmy, że lepiej zminimalizować ryzyko i skupić się na uspokojeniu sytuacji w obronie. Granie zbyt otwartej piłki przy charakterystyce drużyny sprawiało, że nawet nasz udział w barażach stawał się zagrożony. Powiedzmy, że do pewnego momentu, do pierwszej połowy meczu z Radomiakiem, to się sprawdzało. Docelowo jednak nadal interesuje nas futbol ofensywny, w którym dominujemy. Chcemy, żeby zespół podchodził wysoko i w ten sposób odbierał piłkę, co zresztą jest teraz jednym z głównych trendów na świecie.

Drugi czynnik – przyglądaliśmy się trenerom, którzy teraz wywalczyli awans do Ekstraklasy i żaden z nich nie był nazwiskiem „oczywistym”. Tego rodzaju szkoleniowcy dobrze radzą sobie w I lidze. Z trenerem Skrobaczem już od pewnego czasu byliśmy w kontakcie, rozmawialiśmy. Podoba nam się to, jak patrzy na futbol i to, co robił w GKS-ie Jastrzębie. Osiągał tam wyniki zdecydowanie ponad realną jakość posiadanej kadry i budżetu klubu. Stworzył ekipę wybieganą, waleczną, zdeterminowaną w dążeniu do celu, a tego typu cech charakteru ostatnio Miedzi brakowało.

Pamięta pan, kiedy po raz pierwszy pomyślał, że Jarosław Skrobacz mógłby być trenerem Miedzi?

Tak, pod koniec sezonu 2018/19, gdy Jastrzębie zajęło piąte miejsce w tabeli. Zaczęliśmy go uważniej obserwować. Nie ukrywam, że nawiązaliśmy też wtedy kontakt – podobnie jak z kilkoma innymi trenerami – który potem co jakiś czas odświeżaliśmy, rozmawiając o przyszłej wizji na Miedź. Podobała nam się gra jego drużyny, także przeciwko samej Miedzi, gdy jeszcze za trenera Nowaka bardzo szczęśliwie zremisowaliśmy 2:2. Równie dobrze mogliśmy tam przegrać 1:4. GKS nas zdominował, grał ofensywnie. Był to kolejny plus, który postawiliśmy przy tym nazwisku.

Ogłaszając zatrudnienie trenera Skrobacza powiedział pan, że nie stawiacie mu konkretnych celów, bo chcecie przebudować i odmłodzić zespół. Brzmi to jak zapowiedź sezonu przejściowego.

Nie spisujemy tego sezonu na straty i chcemy powalczyć. Awansują trzy zespoły, chętnie widzielibyśmy się w tym gronie. To oczywiste. Z drugiej strony – teraz do Ekstraklasy weszły Podbeskidzie, Stal i Warta, czyli drużyny, których trzon budowano dłużej niż jeden sezon. Gdy my awansowaliśmy, zespół był już gotowy. Najpierw przez dwa lata tworzył go Ryszard Tarasiewicz. Potem do niemal już gotowego zespołu przyszedł Dominik Nowak, sprowadził kilku zawodników, których znał i nawet logika kazała oczekiwać awansu. Teraz w zasadzie budujemy od zera, z nowym trenerem. Wcześniej kilka razy głośno mówiliśmy o Ekstraklasie i nic z tego nie wychodziło. Chcemy więc najpierw zobaczyć na boisku cechy, których ostatnio brakowało: waleczność, agresję, ambicję. Jeżeli będziemy wiedzieli, że zmierza to w dobrym kierunku, postawimy przed drużyną konkretne cele. Na razie jesteśmy na początku drogi, a historia każe nam na tym etapie zachowywać dużą pokorę. Ale tak jak mówię: robimy wszystko, żeby ten skład dojrzał jak najszybciej i był gotowy udźwignąć bagaż bardziej sprecyzowanych oczekiwań.

Czyli to nie było tak, że Ireneusz Kościelniak jakoś mocniej zawiódł oczekiwania, tylko po prostu na dłuższą metę nie pasował swoją charakterystyką?

Tak, docelowo chcemy grać inną piłkę. Na tamtą chwilę potrzebowaliśmy jednak czegoś innego. Odstawaliśmy od czołowych zespołów, byliśmy wolni, dlatego gdy podchodziliśmy wysoko, kończyło się to katastrofą. Już mniejsza z tym, czy chodziło o przygotowanie fizyczne, czy o dobór piłkarzy. Wróciliśmy do taktyki standardowej, klasycznej, która zakłada, że formacje są blisko siebie. Trener Kościelniak wprowadził takie rozwiązania i długo dobrze to wyglądało, zaczęliśmy regularnie punktować. Dopiero w meczu z Radomiakiem się posypaliśmy. W pierwszej połowie mieliśmy lepsze sytuacje, ale przegrywaliśmy. Przy stanie 0:1 zaatakowaliśmy wyżej i wtedy już przeciwnik silniejszy fizycznie, szybciej operujący piłką, był od nas wyraźnie lepszy. Dziś wracamy do naszych głównych założeń. Chyba każdy chce prezentować atrakcyjny futbol i odważny pressing, dlatego wybór Jarosława Skrobacza pod tym kątem był naturalny.

Mimowolnie w sporym stopniu zdiagnozował pan problemy Miedzi w ostatnich miesiącach pracy Dominika Nowaka. Trener nie miał planu B, gdy podstawowe założenia przestawały działać?

Trener Nowak dostawał wcześniej ileś szans, ale w pewnym momencie coś się wypaliło. Monitorowaliśmy sytuację w szatni i widzieliśmy, że zmienia się nastawienie zawodników, którzy wcześniej dużo Nowakowi zawdzięczali. Zmiana była niezbędna, konieczna. Stało się oczywiste, że dotychczasowy trener już tych piłkarzy nie pobudzi. Drużyna musi wierzyć w wizję szkoleniowca, to bardzo ważne. Tutaj już tego nie dostrzegaliśmy. Nie chodziło jedynie o wyniki wiosną, bo jesienią rywale również często nad nami dominowali. Zimą trener Nowak przeprowadził transfery pod swoje korekty, niestety nie przyniosły one poprawy.

Jestem zwolennikiem dawania szans trenerom. Oni też są tylko ludźmi i mogą się mylić, dlatego trzeba im umożliwić wyciągnięcie wniosków i naprawienie błędów. Doszliśmy jednak do punktu, w którym trener Nowak otrzymał kilka takich możliwości i uznaliśmy, że pora dać się wykazać komuś innemu. Ireneusz Kościelniak to bardzo interesujący trener, nie żałuję, że go w tamtym okresie zatrudniliśmy. Patrzę zresztą na I ligę – awans z Wartą Poznań wywalczył Piotr Tworek, który pierwszą szansę na samodzielną pracę otrzymał właśnie w Miedzi. Trzeba szukać nowych twarzy i stwarzać im możliwości.

Z pana słów wynikałoby, że na linii trener Nowak-zespół wystąpiło zmęczenie materiału.

Tak. Myślę, że to bardzo dobre określenie.

Sprowadziliście już czternastu zawodników, z czego prawie wszyscy to Polacy. Od początku założenie było takie, że dojdzie do tak dużych zmian i będą to głównie piłkarze krajowi?

Z Polakami zawsze jest łatwiej. Można lepiej dane nazwisko prześwietlić, zebrać więcej informacji. Ryzyko pomyłki staje się mniejsze. Mamy rozbudowaną sieć zagranicznych kontaktów, udawało nam się ściągać ciekawych obcokrajowców, ale nie zawsze jest to możliwe. Tego lata obcokrajowiec, którego chcieliśmy pozyskać, wybrał drugą ligę włoską. Trzeba też jasno powiedzieć, że na rynku dostępnych było więcej dobrych Polaków niż zazwyczaj. Na początku nawet nie przystępowaliśmy do walki o takiego Michała Bednarskiego, bo wydawało się, że znajduje się poza naszym zasięgiem. Wyszło, że jest inaczej. Bardzo się cieszę z jego transferu, zwłaszcza że Bednarski wciąż znajduje się w rozwojowym wieku. Zakontraktowaliśmy też na przykład Wiktora Pleśnierowicza z Romy oraz Bartosza Bartkowiaka i Pawła Tupaja z Lecha Poznań, którzy byli mistrzami Polski juniorów i ograli się w drugoligowych rezerwach „Kolejorza”. Jeżeli możemy ściągać tak utalentowaną młodzież, to korzystamy.

Zagraniczne zakupy to większe prawdopodobieństwo pomyłki, ale można wyłowić takie perły jak Marquitos czy Forsell, który długimi chwilami przerastał tę ligę. Będziemy dalej szukać i próbować. W ostatnim czasie skorzystaliśmy z faktu, że w Holandii i Belgii nie dokończono rozgrywek. Na tamtejszych rynkach panowała większa nerwowość i ściągnęliśmy kilku obiecujących chłopaków, których od momentu odmrożenia futbolu w kraju mogliśmy sprawdzać w rezerwach. Od nich zaczynają, ale mają naprawdę duży potencjał. Ich umiejętności są zdecydowanie wyższe niż pozostałych zawodników z drugiej drużyny. Pod względem technicznym przewyższają nawet niektórych z pierwszoligowej kadry, natomiast trzeba jeszcze z nimi popracować nad przygotowaniem fizycznym. David Panka już zadebiutował w pierwszym zespole i sądzę, że będzie sukcesywnie wprowadzany, podobnie jak pozostali. Nie ma jednak co ukrywać: w kontekście tego sezonu mowa o uzupełnieniach.

Latem pożegnaliście kilka postaci, które dotychczas dużo znaczyły, na czele z Marquitosem.

Jak mówiłem, chcemy drużynę przebudować i odmłodzić. Nie zaproponowaliśmy Marquitosowi przedłużenia kontraktu, to była nasza decyzja.

Który transfer z ubiegłego sezonu najbardziej pana rozczarował?

Trudno wymienić jeden konkretny. Kilka ruchów okazało się rozczarowujących. Życzę tym piłkarzom jak najlepiej, żeby odnaleźli się w innych miejscach. U nas coś nie zagrało. Różnie to bywa, czasami zawodnik akurat ma słabszy okres, albo przy danym trenerze i jego taktyce nie potrafi pokazać pełni możliwości. Przyczyn jest wiele, nie zawsze da się je przewidzieć, ale nie ma co ukrywać: sporo piłkarzy zawiodło. Dotyczy to również tych, którzy pozostali w klubie. Od wielu oczekiwaliśmy lepszej dyspozycji. W barażu z Radomiakiem poza Maciejem Śliwą, który wszedł i strzelił gola, w zasadzie wszyscy nie podołali i zagrali poniżej swojego potencjału.

Czyli mieliście świadomość po przegranym barażu, że byliście słabsi?

Tak, rywal wygrał zasłużenie. Chcieliśmy pod wodzą trenera Kościelniaka zacząć grać z większym cwaniactwem, ale akurat na Radomiaka to nie wystarczało.

Koronawirus mocno dał się we znaki Miedzi Legnica? Kilka miesięcy temu mówił pan, że pana firmy mocno zwolniły obroty. Jak to wygląda aktualnie?

Jest lepiej niż było, ale daleko nam jeszcze do stanu sprzed koronawirusa. W samej Miedzi sytuacja jest trochę lepsza. Wzrosła sprzedaż karnetów, porozumieliśmy się z drużyną w sprawie obniżki płac, co pozwoliło nam uniknąć większych turbulencji. Można powiedzieć, że mamy stabilny budżet. Niższy niż rok temu, nadal wysoki jak na I ligę, ale na pewno nie tak wysoki jak u paru konkurentów.

Koronawirus zmienił trochę realia rynku transferowego, piłkarze są ostrożniejsi w żądaniach czy trzeba płacić tyle samo, co dotychczas?

Dla klubów, które mają ambitne cele, sytuacja się skomplikowała. Gdy w ubiegłym roku staraliśmy się o danego piłkarza, finansowo w I lidze przeszkodzić mogła nam głównie Termalica. Teraz doszły 2-3 kluby znajdujące się na tym samym pułapie, więc jest trudniej, choć sama liga dzięki temu stanie się silniejsza. W tym okienku nieraz przegrywaliśmy rywalizację o jakiegoś zawodnika z innymi pierwszoligowcami. Często o jednego piłkarza walczyliśmy z paroma klubami, mogącymi zaoferować porównywalne pieniądze. Tak było też z Bednarskim, miał z tego szczebla jeszcze trzy oferty, ale tym razem wygraliśmy wyścig. Jeśli natomiast chodzi o zespoły z dolnej połowy tabeli, na pewno mogą nieco zejść z wysokością kontraktów biorąc zawodników, którzy nie załapali się w lepszych klubach. Oni już nie będą stawiali tak wysokich żądań.

rozmawiał PRZEMYSŁAW MICHALAK

Fot. Archiwum DSA

Opublikowane 29.08.2020 10:48 przez

Przemysław Michalak

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 3
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
berg
berg

Czyli wracamy do 2012-2015 roku. I znowu żmudne budowanie drużyny

Arek Czarny
Arek Czarny

Miedź doszła do ściany z kadrą, nie było stopniowego wymieniania zawodników i po sezonie okazało sie że trzeba prawie całą kadrę wymienić, cos jak nie przyrównując Barcelona obecnie. Fakt że taka wymiana powinna nastąpić zaraz po spadku.

Miedziak
Miedziak

Można było zapytać czy nie ma do Nowaka pretensji o oddawanie za darmo do innych klubów takich graczy jak Piasecki czy De Amo i ewidentny wałek z zatrudnieniem Soljicia…

Włochy
29.11.2020

Napoli zagrało dziś dla Diego. Koncert Zielińskiego i spółki

Derby Słońca – tak określa się we Włoszech starcia Napoli z Romą. I chociaż parę dni temu słońce dla Neapolu i Argentyny schowało się za chmurami, to dziś na moment zza nich wyjrzało. Partenopei zagrali dziś dla Diego Maradony. Zagrał dla niego Lorenzo Insigne, który strzelił kapitalnego gola bezpośrednio z rzutu wolnego. Zagrał dla niego Fabian Ruiz, […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Co słychać u Grabary? Nic nowego, kolejny babol

Jeśli nie śledzicie kariery Kamila Grabary to mamy dla was newsa. Nadal nie jest bramkarzem Liverpoolu. To znaczy w teorii jest, tyle że w praktyce wylądował na kolejnym wypożyczeniu. Końcówka jego przygody w Huddersfield nie była zbyt udana, więc tym razem padło na powrót do znanych sobie okolic. Aarhus, duńska liga, w dodatku od początku […]
29.11.2020
Anglia
29.11.2020

Mourinho doskonale wie: nie możesz wygrać, to zremisuj

Gdy realizatorzy transmisji na „moment meczu” wybrali w przerwie niezbyt mocny strzał blisko środka bramki, wiedzieliśmy już doskonale – to widowisko dla koneserów. To było zresztą jedyne celne uderzenie Tottenhamu w całym spotkaniu, bo po przerwie Spurs skupili się na przeszkadzaniu gospodarzom. Ci również nie zagrali wielkiego meczu, więc niedzielny hit Premier League właściwie moglibyśmy […]
29.11.2020
WeszłoTV
29.11.2020

LIGA MINUS. Paczul, Kowal, Białek, Roki

Trochę niespodzianek, kilka sędziowskich kontrowersji, zwolnienie trenera. Działo się w Ekstraklasie, oj działo. Pogadamy sobie o tym w Lidze Minus. Zapraszamy. 
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Tak kradnie się punkty mistrzowi Polski

Legia Warszawa miała tego wieczoru momenty, kiedy wyglądała absolutnie kozacko. W pierwszej połowie był nawet taki wymowny obrazek, kiedy Czesław Michniewicz, upomniany przez sędziego Frankowskiego za zbyt impulsywną reakcję przy jakimś faulu, tylko ciepło się uśmiechnął i puścił zawadiackie oczko do arbitra z Torunia. Doskonale oddawało to klimat meczu Legii z Piastem. Mistrz Polski zaprezentował […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Pierwszy paździerz z udziałem Rakowa w tym sezonie, ale wygrany

W Ekstraklasie mało mamy rzeczy pewnych, ta liga nie znosi podpisywać się pod jakimikolwiek gwarancjami. Ktoś powie, że taki już jej urok i oczywiście sporo w tym racji, ale jednak są sytuacje, w których wolelibyśmy nie być zaskakiwani. Weźmy Raków Częstochowa. Gdy w tym sezonie na murawę wybiegali podopieczni Marka Papszuna, do tej pory w […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Drągowski broni karnego z Milanem. Polak znów najlepszy w Fiorentinie

Bartłomiej Drągowski opuścił ostatnie zgrupowanie reprezentacji – Fiorentina nie puściła piłkarzy ze względu na koronawirusa – ale to nie oznacza, że nie pracuje na poprawienie swojego statusu w kadrze. Łukasz Skorupski dobrze zaprezentował się z Ukrainą, ale jeśli „Drążek” będzie bronił tak, jak dzisiaj, nie da Jerzemu Brzęczkowi wyboru. „Jak dzisiaj”, czyli jak? Zobaczcie sami: […]
29.11.2020
Inne sporty
29.11.2020

GP Bahrajnu: wyścig w cieniu strasznego wypadku. Grosjean wyszedł z płomieni

Świat Formuły 1 czy też całego motosportu walczy z takimi sytuacjami od dawna, ale – niestety – wciąż nie jest w stanie ich wyeliminować. Podczas Grand Prix Bahrajnu doszło do przerażającego wypadku, który zapewne kilkanaście lat temu byłby równoznaczny ze śmiercią. Bolid, którym kierował Romain Grosjean, wpadł z olbrzymią siłą w barierki, w skutek czego […]
29.11.2020
Niemcy
29.11.2020

Słabiutki mecz, słabiutka Hertha, słabiutki Piątek

Bayer Leverkusen zremisował bezbramkowo z Herthą Berlin i tak naprawdę to jest najciekawsza wiadomość, jaką mamy wam do przekazania po tym spotkaniu. Gospodarze chcieli dziś wygrać, ale ewidentnie nie mieli na to sił. Gościom może i sił nie brakowało, ale chęci do odważnej gry już tak. Paździerz Ciężko się oglądało to spotkanie, bezbramkowy remis doskonale […]
29.11.2020
Anglia
29.11.2020

Klub „Wiek to tylko liczba” poszerzony o doskonałego Cavaniego!

To są naprawdę dobre chwile dla piłkarzy grubo po trzydziestce. Kiedyś postrzegani niemal za emerytów, dziś nadają ton najlepszym drużynom w najsilniejszych ligach. Zlatan Ibrahimović w pojedynkę podniósł Milan, Ronaldo czy Messi utrzymują topową formę, dzisiaj zaś do tego klubu w imponującym stylu dołączył Edinson Cavani. 33-letni Urugwajczyk wszedł na murawę przy stanie 0:2, ale […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Leo Messi oddaje hołd Diego Armando Maradonie

Historia zapisuje się w obrazkach. Wyjętych z ram czasów, włożonych w konteksty i przekształcających się w nieśmiertelne klisze. Tak tworzą się wielkie symbole. Najwyraźniej doskonale wie o tym Leo Messi – geniusz futbolu, mistrz małych gestów. Sposób, w jaki Argentyńczyk złożył hołd Diego Armando Maradonie, zapierał dech w piersiach. Abstrahujemy od całego natężenia przerzutów, podań, […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Piast ogra Legię, Mourinho znów triumfuje?

Nawet jeśli poniosła was sobota, niedziela wciąż ma kilka ciekawych opcji jeśli chodzi o futbol. Co więcej – gdyby wypad do sklepu (bo przecież nie do pubu) przyniósł wam zbyt duże i nieplanowane wydatki, jest szansa się odkuć i zgarnąć trochę pieniędzy u naszych kumpli z eWinner. To co, może mecz Legii z Piastem? Mogłoby […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

LIVE: 2:2 w Warszawie! Raków liderem

Korespondencyjny pojedynek najlepszych drużyn w lidze, gdzie Warta spróbuje zatrzymać Raków, a Piast spróbuje sypnąć piachem w tryby Legii. Bednarek, który zmierzy się na tle Manchesteru United, a także hitowe Chelsea – Tottenham. Jest mecz Barcelony, gra Milan, są występy Polaków rozsianych po całej Europie. Będziemy jak zwykle wszędzie tam, gdzie trzeba, i nie tylko. […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Troszkę lepszy rywal i już kłopot – Arka nie daje rady z Widzewem

Arka Gdynia złapała ostatnio trochę zwycięstw, ale jednak zwracało uwagę, że punktowała w starciach ze słabymi ekipami. Resovia, Zagłębie czy Sandecja to żadni herosi futbolu, używając sporego eufemizmu, bo przecież choćby ekipa z Nowego Sącza gnije na dnie tabeli, mimo że po meczu z ekipą Mamrota nieco wzięła się w garść. I teraz tak: wiadomo, […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Artur Skowronek i Wisła Kraków. Jaki to był związek?

381 dni wytrwał na stanowisku trenera Wisły Kraków Artur Skowronek. Bardzo intensywnych dni, bo w tym czasie zdążył rozegrać praktycznie pełny sezon ligowy. Wiadomo już, że celu postawionego przed nim na obecne rozgrywki nie spełni. Ale jaki jest jego bilans pracy w Krakowie? Co mu wyszło, a co niekoniecznie? Zrobiliśmy szybkie podsumowanie. Utrzymanie Wisły – […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Raków i problemy z dołem tabeli. Już nieaktualne?

Można stwierdzić pół żartem, że Raków cieszył się w zeszłym sezonie, iż sam jest jednym z beniaminków. Bo to oznaczało, że musiał mierzyć się z tylko jednym ligowym świeżakiem. I miał z nim – tak samo jak z innymi drużynami, które „walczyły o spadek” – niespodziewane ciężary. Bilans z Lechią? Dwa zwycięstwa. Ze Śląskiem? Cztery punkty. […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Kartki, zakłady o kawę i patyczkowate nogi, czyli jaki jest Filip Mladenović?

„Widząc go na co dzień, nigdy nie powiedziałbyś, że będzie tak impulsywny na boisku. Że będzie machał rękoma. Gestykulował. Krzyczał. Wyzywał pod nosem, tak jak on przeważnie „piczkuje”. Nie daje sobie w kaszę dmuchać”. „Nieprzypadkowo na pożegnaniu trener Stokowiec pokazał mu czerwoną kartkę. Szyderka leciała, śmialiśmy się z tego wszystkiego. Zakładaliśmy się nawet o kawę, […]
29.11.2020
Anglia
29.11.2020

Jak mocny byłby klub London FC?

Londyn – jedno z najbardziej futbolowych miast na Ziemi, a być może nawet zasługujące na pozycję numer jeden w takim zestawieniu. W stolicy Anglii funkcjonują przecież dziesiątki mniejszych i większych klubów piłkarskich, w tym kilka globalnych potęg, cieszących się zainteresowaniem milionów kibiców na całym świecie. Dzisiaj postanowiliśmy zastanowić się, jak mogłaby wyglądać w sezonie 2020/21 […]
29.11.2020