post Przemysław Michalak

Opublikowane 24.08.2020 16:46 przez

Przemysław Michalak

Wszyscy obawialiśmy się, iż koronawirus sprawi, że latem podczas okna transferowego nie za bardzo będzie się czym w Ekstraklasie emocjonować. Tymczasem teraz zewsząd słychać głosy, że to najciekawsze i najlepsze mercato od lat. Nie brakuje obiecująco zapowiadających się obcokrajowców, którzy nie mają 35 lat. Głośne powroty do Polski? Odhaczone. Są także ciekawe ruchy między klubami i wyciąganie talentów z niższych lig. Czy faktycznie tak dobrze z zakupami naszych klubów już dawno nie było? Czy realia polskiego rynku transferowego uległy większej zmianie przez pandemię? Dlaczego ustał ruch na linii Hiszpania-Polska? Z jakiego powodu kluby mniej ryzykują? Między innymi o tym porozmawialiśmy z kilkoma agentami.

Trudno uznać, że jest nudno, gdy na naszych boiskach stawiają się tacy zawodnicy jak Marcos Alvarez, Rivaldinho, Samuel Mraz, Alexander Gorgon, Stefan Savić, Yaw Yeboah czy Mikael Ishak, a lada dzień w Poznaniu zamelduje się Jan Sykora. Raczej nikt nie kręci nosem, że do Ekstraklasy wrócili Artur Boruc, Bartosz Kapustka, Waldemar Sobota, Jakub Świerczok i Michał Kucharczyk. Nie narzekamy również, gdy czołowi ligowcy pokroju Filipa Mladenovicia, Rafaela Lopesa, Alana Czerwińskiego czy Pavelsa Steinborsa zostają w kraju dzięki zmianom klubów.

Tak to widzą dziennikarze i kibice. A czy ci, którzy znają ten świat od środka, mają podobne zdanie?

WRESZCIE JEST NORMALNIE

W teorii ruchy naszych klubów są ciekawe i przemyślane. Sprowadzeni piłkarze przynajmniej na papierze dysponują dużą jakością. Często chodzi o nazwiska, które już gdzieś coś pokazały, a w przeciwieństwie do poprzednich lat, znajdują się w optymalnym wieku. Sporo dzieje się także na rynku wewnętrznym, choćby na przykładzie naszej agencji – mamy już w tym okienku sześć transferów do Ekstraklasy, z czego tylko jeden dotyczy obcokrajowca. Ogólnie profil transferów, których dokonano w ostatnich tygodniach, wydaje się obiecujący. Fajnie zapowiadają się ruchy Pogoni Szczecin, Lecha Poznań, Cracovii, Zagłębia Lubin, oczywiście też Legii Warszawa. Może to okienko będzie małym przełomem – mówi Mateusz Ożóg z agencji Seven United Gmbh. Prowadzi ona karierę Jakuba Koseckiego, a tego lata ma na koncie takie transakcje jak Lorenco Simić w Zagłębiu Lubin, Rafał Makowski w Śląsku Wrocław czy Dawid Szymonowicz w Cracovii.

Też mam wrażenie, że to bardzo ciekawe okienko, a może po prostu wreszcie normalne, takie, jakie powinno być zawsze. Nasze kluby miały więcej czasu niż zwykle, żeby w trakcie przerwy w rozgrywkach przygotować się na lato. Widać, że pracują już trochę inaczej, są coraz bardziej profesjonalne w takich tematach jak skauting i szykowanie wzmocnień. Przykładem Marcos Alvarez z Cracovii, którego sprowadzenie pokazuje, że zakupy nie zaczynają się dopiero wtedy, gdy kończy się sezon, pewne ruchy są planowane z wyprzedzeniem. Tak było chociażby w przypadku Mraza. Zagłębie wiedziało, że straci Bartosza Białka i odpowiednio wcześnie rozpoczęło prace nad sprowadzeniem następcy. Zmiana w ataku przebiegła bardzo płynnie – uważa Rafał Kędzior z FairSportu, który dopiero co przyprowadził Samuela Mraza do Zagłębia Lubin.

Samuel Mraz

I dodaje: – Pozytywnym sygnałem zachodzących zmian jest także większy ruch na rynku wewnętrznym. Trudniej o pomyłkę, gdy masz zawodnika sprawdzonego w tej lidze, gdy możesz go obserwować na co dzień z rywalami, z którymi ty też się mierzysz. To temat łatwiejszy co do skuteczności polityki transferowej, lecz nie zawsze tańszy. Nikt nie chce małym kosztem wzmacniać ligowej konkurencji, ale w wielu przypadkach warto nieco głębiej sięgnąć do kieszeni. Kluby coraz częściej dochodzą do wniosku, że nie ma sensu wyważać otwartych drzwi i szukać gdzieś daleko, skoro ktoś odpowiedni jest na miejscu i chce wykonać krok do przodu, przechodząc z klubu średniego do takiego z czołówki.

WCALE NIE TAK WIELKIE POWROTY?

Nieco w kontrze do tych opinii jest Marcin „Duże Pe” Matuszewski z I-N-I Music & Sport Agency, która sprowadzała do Polski Igora Angulo, Daniego Ramireza czy Israela Puerto.

Nie wydaje mi się, żeby to okienko było jakimś wstrząsającym przełomem i ewidentnie na plus różniło się od kilku poprzednich. Zimą 2020 do Ekstraklasy przyszli przecież Puljić, Prochazka, Żukow, Tiru, Cotugno, Zwoliński, Tudor, Saief, Fiolić i Baszkirow, a nie było to jakieś wybitne okienko. Z pobudek patriotyczno-sentymentalnych powroty Bartka Kapustki czy Artura Boruca wyglądają na ruchy typu WOW. Jeśli jednak spojrzymy na rzecz obiektywnie… Grzejemy się powrotem 40-letniego bramkarza, który od roku nie zagrał w żadnym meczu, a wcześniej przez dwa lata też przeważnie był rezerwowym oraz powrotem zawodnika ofensywnego, który przez ostatnie 3,5 roku regularnie grał tylko przez jedną rundę w drugiej lidze belgijskiej. Jestem pełen uznania dla talentu Bartka, na pewno w optymalnej formie będzie przerastał Ekstraklasę. Pytanie jednak brzmi, czy po takiej przerwie zdoła on tę optymalną formę znaleźć? I znów: jak to świadczy o poziomie Ekstraklasy?…

Nie popadając w przesadny pesymizm, Matuszewski przyznaje, że podobają mu się takie transfery jak Alvarez, Świerczok, Ishak, Juranović, Gorgon czy Rivaldinho, a oprócz tego widzi inny pozytyw. – Na moje oko wychodzimy bardzo „in plus” pod właściwie wszystkimi względami w porównaniu do Czechów, Słowaków i Węgrów. Od przykładowych Bułgarów czy Chorwatów tylko nieznacznie gorzej – i to nie w każdym aspekcie. A zazwyczaj przynajmniej trzy z tych lig były transferowo daleko przed nami, co daje pewną nadzieję, że może tym razem nie będzie dla nas w Europie równie dramatycznie co zazwyczaj… – analizuje.

HISZPAŃSKI ZASTÓJ

„Duże Pe” za granicą działa głównie na rynku hiszpańskim, ale tego lata jak dotąd praktycznie nie ma ruchu na linii Hiszpania-Polska. Przyszli jedynie Yeboah i Hyjek, występujący w trzecioligowych rezerwach klubów La Liga.

Z czego zdaniem Matuszewskiego wynika ten zastój? – Nie sądzę, żeby wynikało to z logicznych pobudek i premedytacji klubów. Może chodzić o to, że niektóre rozstrzygnięcia w niższych ligach hiszpańskich nastąpiły bardzo późno. Jeszcze wczoraj był baraż o Primera Division, a dopiero pod koniec lipca zakończyły się baraże w Segunda B. Wielu piłkarzy dopiero od niedawna wie, na czym stoi. Często automatyczne przedłużenie umowy jest uwarunkowane awansem. Tak samo wiele ruchów transferowych zależy od tego czy dany klub pójdzie wyżej. Zawodnicy są z kimś wstępnie dogadani na wypadek awansu i czekają, bo dla niemal każdego Hiszpana priorytetem jest pozostanie w kraju i transfer do lepszego zespołu – tłumaczy.

CORAZ WIĘCEJ SKAUTINGU

Nieraz słyszeliśmy historie, gdy jakiś klub chciał po prostu Hiszpana-kozaka i na tym kończyła się lista wymagań. Nasi rozmówcy są jednak zgodni, że takie rzeczy zdarzają się coraz rzadziej.

Rafał Kędzior: – Coraz więcej klubów pracuje u podstaw. Znają rynki, śledzą ligi, są od razu w stanie sprawdzić piłkarza powiedzmy z ligi słowackiej czy słoweńskiej. To nadal proces, ale widać zmiany na lepsze.

Marcin Matuszewski: – Nie przypominam sobie, by kiedykolwiek zadzwoniono do mnie z jakiegoś klubu z hasłem, żeby wyszukać im fajnego Hiszpana na jakąś pozycję. Przeważnie są to znacznie bardziej profesjonalne rozmowy. Uważam, że pozytywne trendy w tym aspekcie nie zaczęły się teraz. Zwiększa się liczba klubów długo obserwujących piłkarzy i szykujących transfery z co najmniej kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Oczywiście nadal są też sytuacje, gdy nagle pojawia się okazja zrobienia transferu w opcji „last minute”, bo coś się wcześniej wysypało i trzeba szukać na szybko. Czasem nie wyjdzie z tego nic dobrego, ale czasem w taki sposób udaje się ściągnąć przyszłą gwiazdę ligi. Zdarza się, że podsyłam propozycję klubowi i okazuje się, że dany zawodnik był już tam zawczasu dokładnie prześwietlony. Mając taką wiedzę, znacznie łatwiej podejmować szybkie decyzje.

SEZON PRZEJŚCIOWY DAJE SPOKÓJ

Wydaje się, że istnieje jeszcze jeden powód, dla którego w wielu klubach nie przesadzają z ryzykownymi transferami. – Fakt, iż w tym sezonie spada tylko jeden zespół sprawia, że kluby mogą spokojniej budować kadrę. Wolą grać kolejnym młodzieżowcem, licząc, że ograją go bez wmieszania się do walki o utrzymanie. Część pieniędzy zachowują na przyszłe lato, gdy liga będzie już po reformie. W sezonie przejściowym nie wszyscy chcą mocniej ryzykować i zimą może być podobnie. Wcześniej w połowie sezonu ci będący nisko w tabeli potrafili sprowadzać nawet 5-6 doświadczonych zawodników, byleby się utrzymać i zapewnić sobie kolejne pieniądze z praw telewizyjnych – zauważa Rafał Kędzior.

 – Zupełnie nie myślałem przez ten pryzmat, natomiast byłoby to podejście jak najbardziej logiczne. Od żadnego dyrektora sportowego nie usłyszałem jednak, że w tym sezonie spaść się właściwie nie da, więc bardziej stawiamy na młodzież, a z grubszymi transferami poczekamy do przyszłego roku. Mam nadzieję, że przynajmniej niektórzy tak myślą, bo bardziej sprzyjających okoliczności do tego typu działań w Ekstraklasie już chyba nie będzie – dodaje Marcin Matuszewski.

PIENIĘDZY TYLE SAMO, WIĘCEJ MYŚLENIA

Ciekawi nas, czy realia polskiego rynku mocno się zmieniły w związku z pandemią. Były takie obawy, ale patrząc na papier, trudno odnieść wrażenie, że weszliśmy w kryzysowy okres.

 – Trochę potraciły kluby, dla których istotnym punktem w budżecie był dzień meczowy, to były największe straty. Czasami lekko odbijały się one na budżetach transferowych, ale może właśnie to wymusiło bardziej przemyślane i rozsądne ruchy, mocno sprecyzowane celowo. Generalnie wydawane są podobne kwoty jak w poprzednich latach. Okazuje się, że nasze kluby przy mądrym prowadzeniu, w razie potrzeby są w stanie sięgnąć głębiej do kieszeni. Na ten moment nie da się jakoś wybitnie odczuć zmian na polskim rynku, a jeśli już, są one raczej pozytywne. Zamiast często dość drogich obcokrajowców, mamy więcej ruchów wewnętrznych, co uznaję za dobry trend. Może to będzie początek trwałych zmian, wejścia na lepszą, rozsądniejszą drogę – komentuje Mateusz Ożóg.

 – Mocniej zmieniło się tylko jedno: kluby bardziej zabezpieczają się w kontraktach na wypadek kolejnych historii typu pandemia. W razie czego wszystko jest określone na papierze i nie trzeba będzie znów zastanawiać się po fakcie, czy negocjować obniżki wynagrodzeń i tak dalej. W pozostałych aspektach większych zmian w realiach rynku transferowego nie widzę – potwierdza Rafał Kędzior.

Rafał Kędzior

Marcin Matuszewski także tu pozostaje nieco większym sceptykiem: – Na pewno wiele klubów dysponuje obecnie mniejszymi budżetami i ma problemy z płynnością finansową, co nasza branża odczuwa. Nie jest to jednak wielka nowość, agenci niezmiennie są na szarym końcu listy zobowiązań do zrealizowania. Pomijając nieliczne chlubne wyjątki, jakieś opóźnienia klubów wobec nas były zawsze – i pewnie zawsze będą. Rynek stał się dzisiaj jeszcze cięższy, a już wcześniej wcale łatwy nie był.

WZROST CEN SPOWOLNIONY

Można było się zastanawiać, czy kryzys, który uderzył w cały świat futbolu, nie sprawi, że najlepsi ekstraklasowcy będą sprzedawani za mniejsze pieniądze. Czas pokazuje, że do takiego scenariusza chyba nie doszło.

Rafał Kędzior: – W normalnych okolicznościach nasze kluby sprzedawałaby za nieco większe pieniądze. Zauważam minimalną tendencję zwyżkową, ale gdyby nie koronawirus, byłaby ona wyraźniejsza. Ciągle gdzieś jest niepewność, czy uda się normalnie rozegrać kolejny sezon, więc nawet ci zamożniejsi uważniej liczą pieniądze.

Trzeba płacić tyle samo lub nawet więcej niż w poprzednich latach, co wiąże się z dynamicznym rozwojem piłki jako takiej. W ujęciu ogólnym polski rynek nadal jest tani dla klubów zachodnich dysponujących trochę większą gotówką. To sprawia, że dziś transfery za pięć milionów euro i więcej nie są już czymś wyjątkowym, a kandydatów do kolejnych takich historii mamy w Polsce co najmniej kilku. Mimo koronawirusa, sytuacja sprzedażowa polskich klubów się poprawiła, choć pewnie normalnie byłaby jeszcze lepsza – potwierdza Mateusz Ożóg.

Marcin Matuszewski kontruje jednak, że liczba takich kasowych transakcji znacznie się zmniejszyła: – Jeśli spojrzymy na większe transfery wychodzące, to jest tylko Białek za 5 mln euro i Płacheta za 3 mln euro. Porównajmy to do zimy 2020: Majecki za 7 mln, Buksa za 4,2 mln, Klimala za 4 mln, Niezgoda za 3,6 mln. Lato 2019? Szymański za 5,5 mln, Dziczek za 2,15 mln, Valencia za 2 mln, Carlitos za 1,8 mln, Kulenović za 1,6 mln, Michalak za 1,5 mln, Zarandia za 1 mln. Nie sposób nie zauważyć, że bywało lepiej. Z drugiej strony – można zaliczyć to na plus, bo tym razem nie rozpuściliśmy po świecie wszystkiego co dobre jeszcze przed rozpoczęciem eliminacji do europejskich pucharów. Wyniki pokażą, czy wynikało to z faktu, że jesteśmy mocni i udało nam się zatrzymać szereg gwiazd, czy z tego, że nasze „gwiazdy” są dziś jeszcze mniej atrakcyjne dla reszty niż w poprzednich latach.

REWOLUCJI JUŻ NIE BĘDZIE

Niebezpodstawne wydawały się też teorie mówiące, że Ekstraklasa stanie się bardziej atrakcyjnym rynkiem dla lig i klubów, w których dotychczas Polskę raczej omijano przy poszukiwaniach. Czy tak się stało?

Rafał Kędzior: – Z moich obserwacji wynika, że zainteresowania polską ligą utrzymuje się na podobnym poziomie, nie ma nagłego przestawienia wajchy. Ewentualnie zmienia się to, że wyjeżdżają coraz młodsi zawodnicy.

Nie poszerzył się także wachlarz lig, do których ekstraklasowcy mogą odchodzić z poczuciem przynajmniej finansowego rozwoju. – Sprzedawanie do Bundesligi czy do Championship to ostatnimi czasy nie była reguła, ale takie historie się zdarzały, nie mówimy o ruchach bez precedensu. Pozostałe odejścia to już przepływ ligowego dżemiku do Turcji – niekiedy również na drugi szczebel. Nie widać, żeby dla naszych ligowców otworzył się nowy rynek, żeby na przykład kilku ludzi z Ekstraklasy trafiło teraz do Belgii, Holandii czy do mocnych klubów ze Skandynawii. Ekstraklasowicze raczej odchodzą tam, gdzie odchodzili już wcześniej. A nawet to nie do końca, bo próżno w tym okienku szukać widowiskowych transferów z Ekstraklasy do Włoch – wylicza „Duże Pe”.

Z wiadomych względów piłkarzy pozyskiwać i sprzedawać można aż do 5 października. Czy należy się zatem nastawić, że do tego czasu nastąpią jeszcze większe zmiany kadrowe w niektórych drużynach? – Podejrzewam, że kilku zawodników jest umówionych ze swoimi klubami, że na razie zostają i pomagają w pucharach. Potem w razie czego mogą odejść nawet pod koniec września. Wtedy będzie jeszcze można sprowadzić następców, natomiast nie zakładam już kadrowych rewolucji. W większości przypadków najważniejsze ruchy kluby wykonały, przygotowując się do nich znacznie wcześniej – podsumowuje Rafał Kędzior.

Wygląda więc na to, że najciekawsze transfery do Ekstraklasy już prawdopodobnie za nami. Gdyby chociaż połowa ruchów, o których wspomnieliśmy na początku, okazała się trafiona, będziemy mogli mówić o bardzo udanym okienku. Najważniejsze jednak, żeby kluby nie zeszły z drogi rozsądnego i przemyślanego planowania. Gdzieś z tyłu głowy ciągle tkwi obawa, że gdy wszelkie znamiona kryzysu miną, pewne niezdrowe nawyki odżyją. Chcemy jednak wierzyć, że są to już obawy nieuzasadnione.

PRZEMYSŁAW MICHALAK

Fot. FotoPyK/Newspix

Opublikowane 24.08.2020 16:46 przez

Przemysław Michalak

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 30
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Rafal
Rafal

„ grzejemy się na gościa , który ma 40 lat , rok nie grał a wcześniej był przeważnie rezerwowym”
I całe podsumowanie specow. Panie jakiś tam, bo z szacunku do Boruca nie przytoczę pana nazwiska, gratuluje znajomosci i wszelakiej wiedzy , jeśli Boruc był przeważnie rezerwowymi Mistrzostwo hipokryzji.

mageoth
mageoth

Nie wiem czemu jesteś zdziwiony, ten gość to zadeklarowany kibic Polonii

Legła i zostawiła rzerzączkę
Legła i zostawiła rzerzączkę

Prawa boli co, legnijny pachołku? Emeryt i w dodatku z nadwagą, biorący kupę kasy, a wy się podniecacie jak napierdolony Deyna za kierownicą i bezkresną autostradą przed nim. GAZ DO DECHY LIGA MISTRZÓW WASZA UGABUGA ŁUGA

pkvern
pkvern

Sezon 19/20 – 0 meczy
Sezon 18/19 – 12 spotkań w Premier League + kilka meczy w EFL/FA Cup
Sezon 17/18 – 0 meczy w Premier League + kilka meczy w EFL/FA Cup
(dane z transfermarkt)

Ostatni sezon, kiedy Boruc nie był typowym drugim/trzecim bramkarzem to 16/17 i 35 spotkań w Premier League. Więc naucz się grzecznie nazwiska pana, który to powiedział, bo miał 100% racji.

Rafal
Rafal

Przeważnie , to nie ostatnie trzy lata, tylko całokształt . Nie jestem fanem Boruca, ale patrzmy obiektywnie.

xyz
xyz

Obiektywnie to zacytowałeś, co się spodobało, a nie to, co faktycznie facet powiedział. Przeczytaj jeszcze raz, uważnie.

Skromny
Skromny

Popatrz w statystki Boruca,potem pisz.Rafal troszkę pokory,rozumiem,,że możesz być jego kibicem,ale badz obiektywny.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Kłócisz się z faktami. To nawet zabawne. Jeszcze zabawniejsze, że już ponad 50 kretynów uważa, że masz rację.

jon
jon

,,Na moje oko wychodzimy bardzo „in plus” pod właściwie wszystkimi względami względem Czechów, Słowaków czy Węgrów. Od przykładowych Bułgarów tylko nieznacznie gorzej i to nie w każdym aspekcie. Zazwyczaj te cztery ligi były o lata świetlne przed nami”

ktoś wie o czym on pierdoli? w czym te ligi były o lata świetlne przed nami? to naprawdę jest profesjonalny manager?

Marcin
Marcin

Mea Culpa, tak to jest jak się chce zrobić zbyt kompleksową analizę na szybko, z Węgrami i Słowakami się zapędziłem, poprawione 😉

malorolny
malorolny

Może poczekajmy aż się to okienko skończy, żeby je oceniać. Poza tym, w pełni popieram komentarze powyżej.

kopinavave
kopinavave

Jak napisałem wcześniej w skasowany skasowanym komentarzu . Tylko pijany dureń może uznać węgierską ligę lepszą w czymkolwiek od polskiej. Jak manago ma taką wiedzę to niech szuka już roboty w innej branży

Marcin
Marcin

Mea Culpa, tak to jest jak się chce zrobić zbyt kompleksową analizę na szybko, z Węgrami i Słowakami się zapędziłem, poprawione 😉

Szymon
Szymon

Robią transfery za większą kasę niż polskie kluby. Ich kluby grają od jakiegoś czasu w Europie, nasze ostatnio nie grały. Taka różnica.

Porucznik Kabura
Porucznik Kabura

1. Po primo, żaden z tych transferów to nie jest hicior. Nie sprowadzono przeciętnych piłkarzy tylko gości grających jednak jedynie po zapleczach topowych lig (to JEST progres). Boruc to inny temat.
2. COVID zrobił swoje. Kluby luzują kadry z graczy. Stąd na rynku nie tylko 3-4 razy więcej piłkarzy z kartami na ręku, ale też ich jakość jest wyższa.
3. Szperanie po ligach niemieckich w ostatnich 4-5 latach przez polskie kluby/menadżerów też przynosi owoce.
4. W Eklapie można przyzwoicie zarobić. Kasiorkę którą przytulą Ishak i Alvarez: prawie 700 tys euro rocznie z podpisowym, to nie są na waciki. Podobne kwoty kasował w St.Pauli Sobota, a mniej dostawał Giki w BL.
5. Rok temu piłkarz klasy Alvareza miałby zdecydowanie lepsze oferty (płacowo). Ale COVID przemeblował sporo.

Podoba mi się to okienko. Chyba najlepiej temat rozegrała Legia, a największe zdziwnienia to w Lechu (Bednarek!?!, Sykora-wg mnie za drogo).

Wikrot
Wikrot

Sykora jeszcze sie splaci z nawiązką

Jaja z Lecha
Jaja z Lecha

Sykora, ten kurdupel, który nosa za ligę czeską nie wystawił, polska ekstraklasa go podepcze, kilka łokci, kopniaków i chłopakowi odechce się grania.

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Boruc już zrobił pajacyka. Liczę na więcej, choć przy Bednarku to geniusz bramkarstwa.

Porucznik Kabura
Porucznik Kabura

W pkt 1 miało być: sprowadzono mocno przeciętnych, gości grających…

Stonka
Stonka

Nie ma tylu malp i teczowy klubik nie sprowadził aż tyle szrotu co kiedyś,pewnie zoo pełne

Grażyna
Grażyna

Pietraszko pojebie wszędzie cię znajdę gnido

fisek69552
fisek69552

Google płaci teraz od 17488 USD do 23500 USD miesięcznie za pracę online w domu. Dołączyłem do tej pracy 2 miesiące temu i zarobiłem 21540 $ w pierwszym miesiącu na TEJ pracy. Mogę powiedzieć, że moje życie zmieniło się – całkowicie na lepsze! Sprawdź, co robię
http://www.netprofit10.com

Wikrot
Wikrot

Tak szczególnie z Ligi Czeskiej Slavia Praga niczym nie dorównuje Polskim klubom a z Bulgarskiej choćby Ludogorets jest 100 lat za murzynami

Błażej
Błażej

W pełni popieram większość komentarzy, ale z niektórymi się nie zgadzam.
Mam nadzieję, że sporo wniosłem do dyskusji.
Pozdrawiam, albo nie pozdrawiam. Proszę się samemu pozdrowić ode mnie wedle uznania.

Szymon
Szymon

Faktycznie, odnoszę wrażenie, że w ostatnim czasie polskie kluby robią rozsądniejsze, ciekawe transfery do Polski. To cieszy. Mam nadzieję, że kluby zagraniczne będą coraz więcej płaciły za pozyskiwanie pojedynczych zawodników z naszej ligi, szczególnie za Polaków.

DZIERZAN
DZIERZAN

Może i super fajnie, ale…. Transfery Jóźwiaka z Aligatorem i gościem z niemieckiego orlika na czele to policzek dla ligi i jej „rozwoju”, do tego Probierz kontraktuje Gardawskiego i Marqueza z Korony (w jakim k***a mać celu???), do ligi wracają kasztany z ŁKSu – Grzesik i Wróbel, Simic i Reese z Zagłębia to też potencjalne szroty, Kocis i Rundic z Podbeskidzia – brzmią jak typowe transfery Korony ostatnich lat, są jeszcze potencjalne niewypały typu Sobczyk, Mehremic, czy Pindroch. NO na prawdę super okienko………..

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Za dużo już w naszej piłce ostatnich lat widziałem, żeby na ten zaciąg się cieszyć jak młody pies na pchły.
Na pewno cieszy, że młodych sprzedajemy za coraz lepsze pieniądze. Chociaż moim zdaniem to kwestia trochę też koniunktury ostatnich lat (kupowanie potencjału). No i te odejścia są trochę za wcześnie czasami. Inna sprawa jest taka, czego się taki Białek czy Karbownik w tej lidze drwali więcej nauczą?!

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki

Karbownik (i każdy młody, który odpalił, np. Moder) może się nauczyć jak grać tak dobrze jak wtedy gdy był nieznany i lekceważony.
Moder słabo z Lubinem, a Karbownik słabo po pandemii.

Bukaku
Bukaku

Dobry wniosek po jednej kolejce ESA

jacenty
jacenty

Jeżeli Cracovia w czwartek wygra mecz to wtedy uznam iż Nowi gracze są wzmocnieniem zespołu

Włochy
29.11.2020

Napoli zagrało dziś dla Diego. Koncert Zielińskiego i spółki

Derby Słońca – tak określa się we Włoszech starcia Napoli z Romą. I chociaż parę dni temu słońce dla Neapolu i Argentyny schowało się za chmurami, to dziś na moment zza nich wyjrzało. Partenopei zagrali dziś dla Diego Maradony. Zagrał dla niego Lorenzo Insigne, który strzelił kapitalnego gola bezpośrednio z rzutu wolnego. Zagrał dla niego Fabian Ruiz, […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Co słychać u Grabary? Nic nowego, kolejny babol

Jeśli nie śledzicie kariery Kamila Grabary to mamy dla was newsa. Nadal nie jest bramkarzem Liverpoolu. To znaczy w teorii jest, tyle że w praktyce wylądował na kolejnym wypożyczeniu. Końcówka jego przygody w Huddersfield nie była zbyt udana, więc tym razem padło na powrót do znanych sobie okolic. Aarhus, duńska liga, w dodatku od początku […]
29.11.2020
Anglia
29.11.2020

Mourinho doskonale wie: nie możesz wygrać, to zremisuj

Gdy realizatorzy transmisji na „moment meczu” wybrali w przerwie niezbyt mocny strzał blisko środka bramki, wiedzieliśmy już doskonale – to widowisko dla koneserów. To było zresztą jedyne celne uderzenie Tottenhamu w całym spotkaniu, bo po przerwie Spurs skupili się na przeszkadzaniu gospodarzom. Ci również nie zagrali wielkiego meczu, więc niedzielny hit Premier League właściwie moglibyśmy […]
29.11.2020
WeszłoTV
29.11.2020

LIGA MINUS. Paczul, Kowal, Białek, Roki

Trochę niespodzianek, kilka sędziowskich kontrowersji, zwolnienie trenera. Działo się w Ekstraklasie, oj działo. Pogadamy sobie o tym w Lidze Minus. Zapraszamy. 
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Tak kradnie się punkty mistrzowi Polski

Legia Warszawa miała tego wieczoru momenty, kiedy wyglądała absolutnie kozacko. W pierwszej połowie był nawet taki wymowny obrazek, kiedy Czesław Michniewicz, upomniany przez sędziego Frankowskiego za zbyt impulsywną reakcję przy jakimś faulu, tylko ciepło się uśmiechnął i puścił zawadiackie oczko do arbitra z Torunia. Doskonale oddawało to klimat meczu Legii z Piastem. Mistrz Polski zaprezentował […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Pierwszy paździerz z udziałem Rakowa w tym sezonie, ale wygrany

W Ekstraklasie mało mamy rzeczy pewnych, ta liga nie znosi podpisywać się pod jakimikolwiek gwarancjami. Ktoś powie, że taki już jej urok i oczywiście sporo w tym racji, ale jednak są sytuacje, w których wolelibyśmy nie być zaskakiwani. Weźmy Raków Częstochowa. Gdy w tym sezonie na murawę wybiegali podopieczni Marka Papszuna, do tej pory w […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Drągowski broni karnego z Milanem. Polak znów najlepszy w Fiorentinie

Bartłomiej Drągowski opuścił ostatnie zgrupowanie reprezentacji – Fiorentina nie puściła piłkarzy ze względu na koronawirusa – ale to nie oznacza, że nie pracuje na poprawienie swojego statusu w kadrze. Łukasz Skorupski dobrze zaprezentował się z Ukrainą, ale jeśli „Drążek” będzie bronił tak, jak dzisiaj, nie da Jerzemu Brzęczkowi wyboru. „Jak dzisiaj”, czyli jak? Zobaczcie sami: […]
29.11.2020
Inne sporty
29.11.2020

GP Bahrajnu: wyścig w cieniu strasznego wypadku. Grosjean wyszedł z płomieni

Świat Formuły 1 czy też całego motosportu walczy z takimi sytuacjami od dawna, ale – niestety – wciąż nie jest w stanie ich wyeliminować. Podczas Grand Prix Bahrajnu doszło do przerażającego wypadku, który zapewne kilkanaście lat temu byłby równoznaczny ze śmiercią. Bolid, którym kierował Romain Grosjean, wpadł z olbrzymią siłą w barierki, w skutek czego […]
29.11.2020
Niemcy
29.11.2020

Słabiutki mecz, słabiutka Hertha, słabiutki Piątek

Bayer Leverkusen zremisował bezbramkowo z Herthą Berlin i tak naprawdę to jest najciekawsza wiadomość, jaką mamy wam do przekazania po tym spotkaniu. Gospodarze chcieli dziś wygrać, ale ewidentnie nie mieli na to sił. Gościom może i sił nie brakowało, ale chęci do odważnej gry już tak. Paździerz Ciężko się oglądało to spotkanie, bezbramkowy remis doskonale […]
29.11.2020
Anglia
29.11.2020

Klub „Wiek to tylko liczba” poszerzony o doskonałego Cavaniego!

To są naprawdę dobre chwile dla piłkarzy grubo po trzydziestce. Kiedyś postrzegani niemal za emerytów, dziś nadają ton najlepszym drużynom w najsilniejszych ligach. Zlatan Ibrahimović w pojedynkę podniósł Milan, Ronaldo czy Messi utrzymują topową formę, dzisiaj zaś do tego klubu w imponującym stylu dołączył Edinson Cavani. 33-letni Urugwajczyk wszedł na murawę przy stanie 0:2, ale […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Leo Messi oddaje hołd Diego Armando Maradonie

Historia zapisuje się w obrazkach. Wyjętych z ram czasów, włożonych w konteksty i przekształcających się w nieśmiertelne klisze. Tak tworzą się wielkie symbole. Najwyraźniej doskonale wie o tym Leo Messi – geniusz futbolu, mistrz małych gestów. Sposób, w jaki Argentyńczyk złożył hołd Diego Armando Maradonie, zapierał dech w piersiach. Abstrahujemy od całego natężenia przerzutów, podań, […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Piast ogra Legię, Mourinho znów triumfuje?

Nawet jeśli poniosła was sobota, niedziela wciąż ma kilka ciekawych opcji jeśli chodzi o futbol. Co więcej – gdyby wypad do sklepu (bo przecież nie do pubu) przyniósł wam zbyt duże i nieplanowane wydatki, jest szansa się odkuć i zgarnąć trochę pieniędzy u naszych kumpli z eWinner. To co, może mecz Legii z Piastem? Mogłoby […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

LIVE: 2:2 w Warszawie! Raków liderem

Korespondencyjny pojedynek najlepszych drużyn w lidze, gdzie Warta spróbuje zatrzymać Raków, a Piast spróbuje sypnąć piachem w tryby Legii. Bednarek, który zmierzy się na tle Manchesteru United, a także hitowe Chelsea – Tottenham. Jest mecz Barcelony, gra Milan, są występy Polaków rozsianych po całej Europie. Będziemy jak zwykle wszędzie tam, gdzie trzeba, i nie tylko. […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Troszkę lepszy rywal i już kłopot – Arka nie daje rady z Widzewem

Arka Gdynia złapała ostatnio trochę zwycięstw, ale jednak zwracało uwagę, że punktowała w starciach ze słabymi ekipami. Resovia, Zagłębie czy Sandecja to żadni herosi futbolu, używając sporego eufemizmu, bo przecież choćby ekipa z Nowego Sącza gnije na dnie tabeli, mimo że po meczu z ekipą Mamrota nieco wzięła się w garść. I teraz tak: wiadomo, […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Artur Skowronek i Wisła Kraków. Jaki to był związek?

381 dni wytrwał na stanowisku trenera Wisły Kraków Artur Skowronek. Bardzo intensywnych dni, bo w tym czasie zdążył rozegrać praktycznie pełny sezon ligowy. Wiadomo już, że celu postawionego przed nim na obecne rozgrywki nie spełni. Ale jaki jest jego bilans pracy w Krakowie? Co mu wyszło, a co niekoniecznie? Zrobiliśmy szybkie podsumowanie. Utrzymanie Wisły – […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Raków i problemy z dołem tabeli. Już nieaktualne?

Można stwierdzić pół żartem, że Raków cieszył się w zeszłym sezonie, iż sam jest jednym z beniaminków. Bo to oznaczało, że musiał mierzyć się z tylko jednym ligowym świeżakiem. I miał z nim – tak samo jak z innymi drużynami, które „walczyły o spadek” – niespodziewane ciężary. Bilans z Lechią? Dwa zwycięstwa. Ze Śląskiem? Cztery punkty. […]
29.11.2020
Weszło
29.11.2020

Kartki, zakłady o kawę i patyczkowate nogi, czyli jaki jest Filip Mladenović?

„Widząc go na co dzień, nigdy nie powiedziałbyś, że będzie tak impulsywny na boisku. Że będzie machał rękoma. Gestykulował. Krzyczał. Wyzywał pod nosem, tak jak on przeważnie „piczkuje”. Nie daje sobie w kaszę dmuchać”. „Nieprzypadkowo na pożegnaniu trener Stokowiec pokazał mu czerwoną kartkę. Szyderka leciała, śmialiśmy się z tego wszystkiego. Zakładaliśmy się nawet o kawę, […]
29.11.2020
Anglia
29.11.2020

Jak mocny byłby klub London FC?

Londyn – jedno z najbardziej futbolowych miast na Ziemi, a być może nawet zasługujące na pozycję numer jeden w takim zestawieniu. W stolicy Anglii funkcjonują przecież dziesiątki mniejszych i większych klubów piłkarskich, w tym kilka globalnych potęg, cieszących się zainteresowaniem milionów kibiców na całym świecie. Dzisiaj postanowiliśmy zastanowić się, jak mogłaby wyglądać w sezonie 2020/21 […]
29.11.2020