post Jakub Olkiewicz

Opublikowane 11.08.2020 15:43 przez

Jakub Olkiewicz

– U nas graliśmy w ustawieniu bez skrzydłowych, 4-3-1-2, grał jednego ze środkowych pomocników, czasem dziesiątkę, pod napastnikami. Grywał też jako skrzydłowy, ale ja bym go widział w środku. Ma świetny przegląd pola, bardzo dużo widzi, swobodnie operuje piłką, fajnie się z piłką w tłoku obraca. U trenera Nawałki grał na skrzydle, ale chyba trochę z konieczności, środek był dobrze obsadzony, na skrzydłach było trochę więcej miejsca. Tam też się świetnie sprawdzał. Może poza defensywnym pomocnikiem, może grać na każdej pozycji w linii pomocy – ocenia Bartosza Kapustkę jego trener z młodzieżówki, Czesław Michniewicz. O swoich ustaleniach z trenerem Freiburga, ofertach dla Kapustki z samego szczytu ligi holenderskiej czy wejściu do juniorskiej szatni po grze u trenera Nawałki opowiedział na antenie Weszło FM. 

Jak oceniasz transfer Bartosza Kapustki do Legii?

Z mojej perspektywy, patrząc z boku, znając zarówno jego umiejętności oraz poziom sportowy, jak i jego ostatnie problemy: dla niego to może być dobry ruch. Dla Legii również. Chłopak ma olbrzymi potencjał, jeśli zdrowie dopisze, myślę, że ten potencjał pokaże. Oczywiście nie wszystko od razu, na pewno na początku będzie musiał się zaadaptować, wywalczyć miejsce, bo nikt mu tego za darmo nie da. Ale jeśli wywalczy sobie minuty w każdym kolejnym meczu, to na pewno będzie pokazywał swój potencjał. Co do tego myślę wszyscy są zgodni, zwłaszcza ci, którzy z nim grali czy pracowali, jak w moim przypadku.

Jestem spokojny o jego umiejętności. Te umiejętności na pewno wystarczają na Ekstraklasę i myślę, że będzie przewyższał wielu zawodników na swoich pozycjach w innych klubach. Po prostu ma potencjał.

To czemu ten potencjał przez ostatnie lata ukrywał?

Gdyby dzisiaj ktoś z Ekstraklasy dostał propozycję transferu z pierwszej trójki Premier League, na przykład z Liverpoolu, to myślę że nikt by się nie zastanawiał. Mówię tu także o swoich zawodnikach z obecnej i byłej reprezentacji. Każdy by chciał spróbować. Jeśli wyjdzie – jesteś w potężnej drużynie, kariera stoi otworem. Jeśli nie wyjdzie – zawsze możesz pograć w nieco słabszym klubie, zawsze z Liverpoolu czy Leicester możesz odejść do trochę słabszego zespołu. Tutaj mówię o wyborze Bartka, wiele się dyskutuje, że za silna liga, za silny klub, za silni zawodnicy. Ale przypominam, że rok temu w marcu graliśmy z Anglikami, z reprezentacją młodzieżową, zremisowaliśmy 1:1. Grało tam między innymi dwóch kolegów Bartka z Leicester, ale grał też Phil Foden. On nie wygląda jak gladiator. To jest mit, że liga angielska to tylko fizyczność. To nie jest tak, że Bartek nie poradził sobie przez warunki fizyczne.

Trafił do mistrza Anglii, była tam silna konkurencja, na początku się nie odnalazł, inni byli lepsi. To konkurencja wymusiła jego transfer do Belgii. Obserwowałem go tam, grał tylko w drugiej lidze, ale dlatego, że to klub satelicki Leicester. Grał naprawdę bardzo dobrze, pech, że przytrafiła się kontuzja. To się przeradzało w miesiące, lata i w końcu okazało się, że stracił 4 lata ciągłości w graniu. Ale on jest nadal młody, niektórzy w jego wieku marzą o tym, żeby wyjechać za granicę po raz pierwszy, a on już wraca. Ma olbrzymi bagaż doświadczeń i perspektywy przed sobą, nie wierzę, że za 10 lat będzie grał w Ekstraklasie, bo tyle jeszcze go czeka na dobrym poziomie.

A w tej II lidze belgijskiej? Statystyki nie powalają, a i samego poziomu tej klasy rozgrywkowej nie ma za bardzo jak ocenić.

Oglądałem mecze z InStata, ale też mecze na żywo, np. z Mechelen. Grał bardzo dobrze, ale on praktycznie od razu po tym dwumeczu z Anglikami i Serbami złapał kontuzję, więc nie grał tam za dużo. Przyszedł też w trakcie sezonu, bezustannie gonił czas. Gdy był we Freiburgu, rozmawiałem z Christianem Streichem. Był bardzo zadowolony, że ma w składzie Bartka, ale mówił, że Freiburg nie jest Bayernem, żeby grać pozytywnie, tutaj trzeba biegać i gonić, a Bartek musi być na to gotowy. Problemem Bartka jest to, że cały czas był kilkanaście metrów za odjeżdżającym pociągiem, cały czas musiał go gonić. Jak już doganiał, to okazywało się, że pociąg dalej nie jedzie, bo a to kontuzja, a to inne problemy. Pech. Dzisiaj Bartek zagra 33-35 meczów w Legii łącznie z pucharami i nikt już nie będzie mówił, że 4 lata nie grał w piłkę. To jest najistotniejsze dla Bartka.

Patrząc na te ostatnie lata, to właśnie grania mu brakuje. Zastanawialiśmy się, czy to nie jest zbyt wczesny powrót, patrząc choćby na przykład Mateusza Klicha.

Bartek nie będzie chyba zły, gdy powiem, że w trakcie gry w Belgii, miał oferty z najsilniejszych holenderskich klubów. Gdyby dokończył sezon w Belgii, byłby wypożyczony do któregoś z trzech pierwszych klubów Eredivisie. Wszyscy wiemy, że to liga nastawiona na ofensywę, Bartek by się świetnie w tym odnalazł. Pech sprawił, że tam nie wylądował. Co do Mateusza – kontaktowaliśmy się w 2016 roku, gdy odchodziłem z Pogoni i przychodziłem do Termaliki. Byłem w Tarnowie, Mateusz stamtąd pochodzi, tam mieszkają jego rodzice. Napisałem do niego: Mati, jak masz jakieś problemy z graniem, to spokojnie, mam tutaj dla ciebie zatrudnienie. Napisał mi: trenerze, dziękuję, jeszcze nie teraz. Jakiś czas temu mu wysłałem: Mateusz, dobrze, że się na tamtą propozycję jednak nie skusiłeś, nie byłbyś chyba tu, gdzie jesteś.

Lepsze takie małe kroki, na przykład w stylu Płachety czy jednak skok na głęboką wodę, żeby nie pluć sobie w brodę, że odmówiłem mistrzowi Anglii?

Przemek dobrze obrazuje, jak to wszystko jest skomplikowane. On też przecież wyjechał w bardzo młodym wieku, do Lipska i tam też, jak się kolokwialnie mówi, odbił się od Red Bulla. Byli tam zawodnicy, którzy szybciej przygotowali się do rywalizacji w piłce seniorskiej. Płacheta odchodził jako junior, wrócił do Polski i faktycznie dalej bardzo mądrze to zaplanował. Słabszy klub, minuty, potem drugi klub, już lepszy, zagwarantowane minuty „z urzędu”, bo był jednym z niewielu młodzieżowców w Śląsku. To było bardzo fajne, ale każda kariera jest inna. Mam wielu zawodników obecnie, z którymi jestem w kontakcie, zarówno z poprzedniej reprezentacji, jak i tej obecnej. Pytają mnie często: trenerze, mam taką ofertę, zgłosił się taki klub, co by trener zrobił na moim miejscu. Staram się na chłodno mówić swoje zdanie, ale na końcu decyzja należy do piłkarza i nie ma złotego środka.

W piłce najważniejsze jest, żeby grać. Ale można trafić do słabej ligi i słabego klubu, grać tam do końca życia. Z drugiej strony można przejść do mocnego klubu, przebić się i zdobywać trofea, grać w Lidze Mistrzów czy Lidze Europy. To jest zachęcające dla zawodników, dla ich menedżerów, rodzin. Nie widzę tutaj jednej recepty, uniwersalnej dla wszystkich.

Gdzie widziałbyś Bartka w Legii? Na jakiej pozycji, za kogo mógłby wskoczyć do składu?

Nie będę tutaj wchodził w kompetencje Aco Vukovicia, on doskonale będzie wiedział, gdzie Bartek najlepiej się sprawdzi. Natomiast mogę powiedzieć, jak grał u mnie. Graliśmy w ustawieniu bez skrzydłowych, 4-3-1-2, grał jednego ze środkowych pomocników, czasem dziesiątkę, pod napastnikami. Grywał też jako skrzydłowy, ale ja bym go widział w środku. Ma świetny przegląd pola, bardzo dużo widzi, swobodnie operuje piłką, fajnie się z piłką w tłoku obraca. U trenera Nawałki grał na skrzydle, ale chyba trochę z konieczności, środek był dobrze obsadzony, na skrzydłach było trochę więcej miejsca. Tam też się świetnie sprawdzał. Może poza defensywnym pomocnikiem, może grać na każdej pozycji w linii pomocy.

To chyba kolejny atut, daje sporo możliwości Vukoviciowi.

Tak, przypominam sobie go w dwumeczu z Portugalią. Początek był trudny, grał u Marcina Dorny, przyjechał do nas po kontuzji, z zaległościami treningowymi. Ustaliłem z trenerem Freiburga, że jeśli on uzna, że fizycznie jest już gotowy, to się zdzwonimy dzień przed powołaniami i podejmiemy decyzję. Zapytałem go wtedy: jaka jest jego decyzja? Trener odpowiedział, że jak najbardziej, przyda mu się oddech na reprezentacji, to będzie dobre dla reprezentacji i dla klubu, a także dla Bartka, który bardzo ciężko pracuje. Był w zupełnie innej dyspozycji, niż ze wspomnianą Portugalią czy Anglią.

Powiem więcej: gdy graliśmy z Anglią, w Leicester City był już Brendan Rodgers, przedstawiciele Lisów byli na meczu. Sztab był z niego zadowolony, Rodgers zapowiadał, że w lipcu Bartek na pewno dostanie szansę. No ale niestety, potem przytrafiła się znowu kontuzja.

Jak Kapustka mentalnie radził sobie z tą całą sytuacją, z kierunkiem, w jakim idzie jego kariera? Niektórzy już go skreślali, teraz po transferze na pewno każdy jego ruch będzie wnikliwie obserwowany.

Na pewno wszyscy będą uważnie go śledzić, nie tylko kibice Legii. Czas jednak będzie grał na jego korzyść, jestem przekonany, że za rok o tej porze, będziemy mówić o nim jako o zawodniku, który może się liczyć w walce o wyjazd na Mistrzostwa Europy z trenerem Brzęczkiem. O ile oczywiście zdrowie dopisze.

Mentalnie… Nagrał fajny teledysk, przyjechali do niego Polkoś i Wiśnia, tam były takie słowa: „Bartek nie, Bartek źle, Bartek do Holandii wynieś się”. Na pewno brał do siebie to, co się o nim mówiło, to wrażliwy chłopak. Poczciwy, fajny. Bardzo to przeżywał, trafił do naszej reprezentacji, nie grał tak, jakby sobie tego życzył, a przecież rok wcześniej był u trenera Nawałki. Na początku zresztą się zastanawialiśmy, czy zaakceptuje drużynę, bo to jednak powrót do juniorów. Nie znałem go dobrze osobiście, jedynie z występów na boisku. Fajnie się odnalazł, na końcu, gdy Dawid Kownacki był już często powoływany przez trenera Nawałkę, to Kapustka przejął rolę takiego wodza. Nie mówił dużo, ale drużyna go słuchała, jego słowo miało swój ciężar. Bardzo lubiany, w Legii nie będzie miał problemów, z Polakami się dogada, po angielsku też świetnie mówi. Nie wychodzi przed szereg, nie jest to mistrz od budowania atmosfery, ale zawsze powie coś mądrego. Ma też dystans do siebie. Każdy trener będzie miał dużą satysfakcję z pracy z bardzo dobrym piłkarzem i fajnym człowiekiem.

Na koniec prywatne pytanie: jak ty się odnajdujesz w tak zatłoczonej Gdyni jak obecnie?!

Mam ten problem, że praktycznie codziennie gram w tenisa, tam jest parking… Właściwie parkingu nie ma! Zastawione wszystko, wszystkie chodniki. Ale to dobrze, ja się cieszę, że ludzie przyjeżdżają, zwiedzają Gdynię, nieprzypadkowo na rogatkach jest napis: „uśmiechnij się, jesteś w Gdyni”. To naprawdę świetne miejsce. Ludzi jest dużo, to się czuje, ja się tylko obawiam, co się stanie, gdy już wyjadą, ile tutaj zostanie tego nieszczęsnego koronawirusa. Obym się mylił, żeby tego było jak najmniej, bo przy takim skupisku ludzi, to naprawdę, wszystko jest możliwe.

Fot. FotoPyK

Opublikowane 11.08.2020 15:43 przez

Jakub Olkiewicz

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 8
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
15wszechmistrz15!!!
15wszechmistrz15!!!

Bagaż doświadczeń… chyba traumatycznych 😉
Miejmy nadzieję, że najgorszy okres ma za sobą, i w Legii się odnajdzie, a forma z przed lat wróci.

Luas
Luas

To mi się zawsze przypomina jak Trump powiedział: Clinton has experience, but it’s bad experience.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Panie Czesławie, to już nie te czasy jak pan grał w piłkę i nawet takie Magiki Żurawskie wyjeżdżaly dopiero przed 30-tka.
Teraz każdy młody łebek lub ktokolwiek cokolwiek wyróżniający się wyjeżdża po jednym sezonie. A jeśli do pewnego wieku nie wyjechał tzn. że ma jakiś defekt w postaci czysto piłkarskiej albo podatności na kontuzje.
Resztę drenuja co sezon ile się da, nie jest to korzystne zwłaszcza dla młodych zawodników, część z nich pewnie nawet nie wie czy w ogóle nadaje się do grania a już są wypychani za granicę przez łasych menadżerów.

SmyQ
SmyQ

I dlatego ci 23-24 latkowie pewnie wyjadą już w tym lub nastepnym okienku, a Kapustka musi się wiecznie odbudowywać.

Bagaż doświadczeń. xD

Gggghh
Gggghh

Następny nawiedzony. Jakich kurwa doświadczen?!

Poznaniak
Poznaniak

W siedzeniu na lawfe rezerwowych Prawie przetarl sobie spodenki od siedzenia

Michał
Michał

Następny expert…. doswiadczen z jednostek treningowych… rozmowy z innymi pilkarzam…. ja wiem że dla takiego tloka jak ty pilka nozna konczy sie po 90 minutach. Dla pilkarza mecz jest wynikiem ciezkiego treningu w tygodniu, diety, i wielu wyrzeczeń. Wiec jakiś tam bagaż ma…. zresztą nawiecej doświadczenia zbiera sie dostając w pizde…. .

Adam
Adam

Wracać z bagażem doświadczeń to może piłkarz 30-letni.Jeszcze były propozycje kontraktu ale ze wzgl na rodzinę wybrał polską ekstraklape i kilka sezonów z powodzeniem tu pogra.Kapustka to wraca z podkulonym ogonem bo na zachodzie polskie drewno się nie przebiło.

Anglia
29.09.2020

Tottenham wytrzymał ciśnienie

Wybaczcie, że tak ordynarnie, już w tytule, no ale musieliśmy jakoś nawiązać do tej sytuacji. Nieczęsto na tym poziomie zdarza się, by stoper po prostu zbiegł sobie do szatni. Nie wiemy do końca po co, ale się domyślamy. Było tak: Eric Dier zszedł z boiska prosto do tunelu. Za nim pofrunął z desperackim okrzykiem Jose […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Arka Gdynia nie przebiła tyskiego muru, a sama przeciekała

W minionej kolejce za sprawą Arki Gdynia pierwsze punkty w tym sezonie I ligi straciła Termalica, a dziś dla odmiany za sprawą GKS-u Tychy to Arka przypomniała sobie, jak to jest schodzić z boiska pokonanym. Goście wreszcie rozegrali mecz, po którym trudno się do czegoś mocniej przyczepić. Gdyby tyszan prowadził Adam Nawałka, na pomeczowej konferencji […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Klasyka kina sztuk walki. Widzew w dziesiątkę wyszarpał remis

Czterdzieści jeden fauli, siedem żółtych kartek, czerwo w piętnastej minucie. Jeśli lubicie piękny futbol, joga bonito w stylu Ronaldinho, to raczej nie zabijajcie się o VHS z nagraniem meczu Widzew – Zagłębie Sosnowiec. Ale jeśli w waszym idealnym meczu znajdziecie miejsce na akcenty rodem z gry „Franko”, w dodatku podlane dużą dozą cwaniactwa, to już […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Co w środę na antenie naszego radia? Między innymi trener Jana Błachowicza!

Środę na antenie WeszłoFM zaczniemy bardzo intensywnie. Już około 7:30 odwiedzi nas Robert Złotkowski, trener Jana Błachowicza, z którym porozmawiamy o ostatniej walce naszego mistrza, kulisach wizyty w Stanach oraz o planach na kolejne tygodnie. W „Dwójce bez Sternika” nie zabraknie też omówienia wtorkowych meczów eliminacyjnych Ligi Mistrzów oraz zapowiedzi tego, co czeka nas w […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Raków Częstochowa i nierówne starcie z VAR-em

Meczów w tej kolejce było mniej. Legia nie grała. Zatem siłą rzeczy kontrowersji mamy do omówienia mniej, bo ostatnio co mamy do czynienia z jakimś błędem sędziowskim, to ma on miejsce w meczach z udziałem mistrzów Polski. Ale w piątej kolejce tytuł zespołu najbardziej pokrzywdzonej drużyny trafia do rąk Rakowa Częstochowa.  I tak po prawdzie […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Odkrycia? Panie, na razie wieje nudą

Za nami kolejna przeciętna seria gier, gdy mówimy o występach młodzieżowców. Niby można to zrzucać na karb tego, że cztery drużyny nie miały okazji zaprezentować swoich umiejętności, a wśród nich znalazł się Lech Poznań, który młodymi piłkarzami stoi, ale patrząc na całość tego sezonu, problem chyba jest trochę głębszy. Czekamy na odkrycia i choć oczywiście […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Kozacy i badziewiacy. W końcu sporo jakości ze strony beniaminków. Większości…

Śmialiśmy się trochę, odrobinę przez łzy, że na pierwsze zwycięstwo któregoś z beniaminków przyjdzie nam poczekać do szóstej kolejki, gdy Podbeskidzie Bielsko-Biała zagra ze Stalą Mielec. A i w tym meczu remisem śmierdzi przecież na kilometr. Wywinęły nam jednak psikusa drużyna Warty Poznań i ekipa prowadzona przez Dariusza Skrzypczaka. Szczególnie w drugim przypadku wygrana z […]
29.09.2020
Bukmacherka
29.09.2020

Zakłady długoterminowe – czym są i gdzie grać?

Zakłady długoterminowe to takie, na których rozliczenie musimy dłużej poczekać. Jest to związane rodzajem postawionego zakładu, gdyż tutaj typujemy np. zdobywcę mistrzostwa kraju lub zwycięzcę Ligi Mistrzów jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek. Do rozstrzygnięcia zakładu długoterminowego potrzebny jest czas, gdyż możemy zgadywać, że ktoś zajmie miejsce w określonym przedziale tabeli na koniec sezonu lub typować króla […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Pora na zmiany? Bereszyński zakopał się w Sampdorii

Tak było całkiem niedawno: Bereszyński chwalony w Serie A. Łączony z większymi niż Sampdoria firmami calcio, w kadrze mający być następcą Łukasza Piszczka. Tak jest teraz: Polak zmienił się w ligowy dżemik, w reprezentacji jest rzucany między pozycjami, bo z prawej wyleczył go Tomasz Kędziora, którego swego czasu wyprzedzał o długość. MOMENTY BYŁY Bereszyński przechodził […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Raków tradycyjnie poza schematem: otwarta rekrutacja

Przyzwyczailiśmy się już, że w Rakowie Częstochowa i władze klubu, i jego sztab działają dość nieszablonowo. Właściwie od paru ładnych lat, gdy Raków był jeszcze daleko poza radarami poważnego futbolu, Michał Świerczewski i jego ludzie przełamują pewne schematy głęboko zakorzenione w polskiej piłce. Tak było z gigantycznym zaufaniem dla Marka Papszuna jeszcze w czasach, gdy […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

TOTALbet na French Open – zgarnij 1250 PLN!

Tysiak do zgarnięcia za darmo? Brzmi świetnie! W TOTALbet możemy nieźle zarobić na tym, że typujemy mecze French Open. Wszystkim fanom tenisa ziemnego trzeba przedstawić ranking, dzięki któremu najlepsi typerzy otrzymają atrakcyjne nagrody. Na czym polega promocja, w której do podziału dostajemy 5000 PLN? Zasady są proste. Obstawiamy zakłady i zdobywamy punkty, dzięki którym idziemy […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Chelsea odpali Tottenham z EFL Cup?

EFL Cup to trzeciorzędne rozgrywki? Nie, gdy na boisku spotykają się piłkarze Tottenhamu oraz Chelsea. Wtorkowe derby Londynu elektryzują kibiców, bo mimo wzmocnień w ofensywie, „The Blues” pozostają dziurawi w tyłach. A to tylko woda na młyn dla podopiecznych Jose Mourinho, którzy błyszczą skutecznością. Spróbujemy to wykorzystać, typując dzisiejszy mecz w eWinner! Tottenham – Chelsea […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Czy wszyscy w Podbeskidziu wytrzymują ciśnienie?

Sytuacja Podbeskidzia jest tak daleka od komfortowej, jak Rzeszów od Gdyni. To prawda. Defensywa w większości meczów grała fatalnie. To prawda. Pozostali beniaminkowie doczekali już swoich pierwszych zwycięstw. To też prawda. Czy jednak są już powody do nerwowych ruchów w Bielsku? Nie, a odnosimy wrażenie, że na klubowych szczytach nie wszyscy zdają się wytrzymywać ciśnienie. […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Błąd systemu? A może naturalna kolej rzeczy?

Za nami 15% sezonu 2020/21. Piast Gliwice, wcale nie tak dawny mistrz Polski, który w ubiegłym sezonie wywalczył brązowy medal, nadal czeka na pierwsze ligowe zwycięstwo. Dopiero w starciu z beniaminkiem, Stalą Mielec, udało się zdobyć pierwszą (i od razu drugą) bramkę. Jedyny punkcik Piast ugrał z kolei w Grodzisku Wielkopolskim, gdzie swoje mecze rozgrywa […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Wtorek z I ligą. Widzew Łódź pogrąży Zagłębie Sosnowiec?

Cztery porażki w sezonie, jedno zwycięstwo. Bilans Zagłębia Sosnowiec jest zdecydowanie słabszy, niż zakładano, mimo że w Zagłębiu Dąbrowskim nikt nie planował walki o awans. Jeśli ekipa Krzysztofa Dębka chce się podnieść, musi ograć w Łodzi tamtejszy Widzew, co nie będzie łatwym zadaniem. Bo Widzew kryzys ma już za sobą i zaczyna się powoli rozpędzać. […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Chcieli przekupić prezesa Stanowskiego!!! | KTS 7:0 RZĄDZA ZAŁUBICE

Wysoka wygrana w meczu, piwko na trybunach, poczęstunek po zwycięstwie. Czego chcieć więcej? KTS się bawi w lidze, a wy możecie tę zabawę obejrzeć od kulis. Zapraszamy! 
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Karabach Agdam, czyli azerski młot na Ormian. Jak futbol stał się częścią wojny

2014 rok. Karabach Agdam po raz pierwszy dostaje się do fazy grupowej europejskich pucharów. Do tego momentu Azerbejdżan nie tylko nigdy nie uczestniczył w mistrzostwach świata. Ten kraj przez blisko 20 lat rywalizacji na światowej arenie, wygrał zaledwie trzy spotkania w ramach eliminacji do mundialu. Futbolowy Trzeci Świat? Bez dwóch zdań. A jednak to, co […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Zbozień: – Przepisy sanitarne to fikcja i pokazówka

– Przepisy sanitarne? Dla mnie fikcja. Pokazówka. Nie jesteśmy w stanie tak idealnie o to zadbać. Dla mnie sytuacja z Błaszczykowskim była absurdalna, śmieszna. Robi sobie zdjęcie z kibicem i nie może wracać z drużyną. A przecież w tygodniu spotyka się albo samemu, albo poprzez rodzinę, setki ludzi, w kolejkach czy gdziekolwiek. Nie jesteśmy w […]
29.09.2020