post Jan Mazurek

Opublikowane 07.08.2020 23:47 przez

Jan Mazurek

Nie było tak, że Juventus nie próbował skonsumować tego Lyonu. Więcej – robił to całkiem uroczo. Spocony Sarri nerwowo przygryzał coś przypominającego peta. Bentancur przeplatał przebłyski talentu ze skrajnym piłkarskim debilizmem. Bernardeschiemu zdarzyło się przechytrzyć nie tylko rywali, ale i samego siebie. Ronaldo walnął dwie bramki i choć nie grał wielkiego spektaklu, to miał takie momenty, że wyglądał jak niepodważalnie najlepszy piłkarz świata. Z tym, że właśnie, to słowo klucz: „momenty”. Juve je miało, ale Lyon też je miałem. I bęc, faworyt znalazł się za burtą. 

Bezpłciowy środek pola

Czy Lyon zagrał wybitnie? Nie. Czy Juventus zagrał słabo? Nie. To gdzie leży haczyk? Ano prawdopodobnie leży w tym, że ekipa z Piemontu pod wodzą Maurizio Sarriego po prostu nie działa specjalnie imponująco. I doskonale było to widać w tym meczu.

Przede wszystkim nie funkcjonował środek pola. Miralem Pjanić prężył się tylko kiedy Juventus dostawał rzut wolny niedaleko bramki Lopesa, ale Bogiem a prawdą, nie mamy najmniejszego pomysłu, po co były mu te wszystkie przymiarki, obliczenia, groźne miny, skoro i tak wolne strzelał Ronaldo i było to tak oczywiste, że nie ma sensu nawet mówić o efekcie zaskoczenia (no dobra, raz się to do czegoś przydało, ale o tym zaraz, na razie zostańmy przy tym przymrużeniu oka). Rabiot na początku nie wyglądał jeszcze tak fatalnie, zdarzyło mu się napędzić jakąś akcję (oddać celnie piłkę do Bernardeschiego albo Ronaldo), ale im dalej w las, tym bardziej przynudzał. A obraz bezpłciowości dopełniał Bentancur. Super, że umie kierunkowo przyjąć futbolówkę. Ekstra. Naprawdę. Kilka razy tak powstawała przewaga Juventusu, ale raz, że z tej przewagi niewiele wyszło, a dwa, że jego nonszalancja doprowadzała do nerwowych sytuacji pod bramką Juve.

Panenka i liczenia na indywidualności

Generalnie turyńczycy byli nonszalanccy i to właśnie ta nonszalancja przyczyniła się do straty bramki. Jak to się stało? Ano po prostu Bernardeschi nieodpowiedzialnie wpieprzył się w nogi Aouara. Do jedenastki podszedł Depay – spokój, usadzony Szczęsny, podcinka a’la Panenka, brameczka, palce w uszach jako cieszynka. Wróćmy do Aouara, 22-letni Francuz pokazał się z bardzo fajnej strony. Kreatywny, myślący, nietracący głupio piłki. Na tle pomocników Juventusu oglądało się go naprawdę przyjemnie. Zresztą wcześniej też jego niezły strzał z daleka sparował Szczęsny, więc dawał trochę konkretów, poza oczywistym wrażeniem artystycznym.

Jaki Juventus miał pomysł na odrabianie strat? Liczenie na indywidualności. W różny sposób próbował CR7. O wolnych już wspomnieliśmy – trochę ich było, większość w mur, jeden sparował Lopes, ale nie był to wielki strzał, bo ewidentnie brakowało mu siły i rotacji. Poza tym jeszcze ze dwa niecelne strzały głową i kilka spalonych. Portugalczyk musiał się rozkręcić, bo wsparcia od kolegów nie otrzymywał praktycznie żadnego. Znaczy, nie, sorry, jedną mega akcję przeprowadził Bernardeschi. Dynamiczny drybling, posadzenie na dupie dwóch defensorów Lyonu, ominięcie bramkarza, genialna szansa, no i… no i nic, bo w porę interweniował Marcelo.

Trochę przypominało to pojedyncze rajdy Merebaszwiliego z dobrych lat, ale ludzie, którzy calcio oglądają nie tylko od parady, przekonują, że wcale nie trzeba szukać analogii na polskich boiskach.

Ronaldo próbował być zbawcą

Ale dobra, koniec tej dygresji. Ronaldo. Bo to na niego – jak już wspomnieliśmy – patrzyła się duża część piłkarskiego świata. Czy będą cuda? Czy znów strzeli trzy bramki i wyprowadzi Juventus na zwycięską ścieżkę? Nie ma co trzymać w niepewności: strzelił dwie. Pierwszą z karnego podyktowanego po żałosnym strzale z wolnego Pjanicia (jedno z nielicznych, może jedyne, przydatne zagranie w tym meczu), które ręką odbił Depay. Drugą po ładnym strzale lewą nogą z dystansu, które przełamało ręce Lopesa. Na więcej nie starczyło mocy.

Juve miało niezłe okazje, ale absolutnie nie mówimy tutaj o stuprocentówkach. Ot, przykładowo głową mylili się Higuain i Bonucci. Gdyby trafili, to byłby awans, ale go nie ma. Lyon zagrał dzielnie. Krótką zmianę dał kontuzjowany Dybala, ale tak szybko, jak wszedł, tak szybko musiał plac opuścić. Argentyńczyk nie był zdrowy. Wszedł, bo Sarri szukał gamechangera, szukał zbawienia. Ale nie było na to szans. Lyon był zbyt zorganizowany.

Mądry Lyon i niepewny Szczęsny

Dobrą robotę robili Marcelo z Denayerem, potem nie najgorzej wprowadził się Andersen, który w pierwszym zagraniu uprzedził Higuaina i szczupaczkiem zażegnał niebezpieczeństwo spod własnej bramki. Kilka mądrych rozegrań pokazał Guimaraes i generalnie ekipa Rudiego Garcii wyglądała kompetentnie. Nie było chaosu, nie było irytującego przetrzymywania piłki, gry na czas. Wszystko wolno, stopniowo, naprawdę fajnie Juventus został wykastrowany i zneutralizowany.

Jakiego jeszcze porównania można użyć, żeby spuentować grę włoskiego faworyta? Może tak: drużyna Sarriego zagrała tak, jak zagrał Wojciech Szczęsny – niestabilnie. Niby Polak miał kilka bezpiecznych interwencji, ale na jego ocenę powinny też wpłynąć: bezradność przy nieobronionym karnym i sporo małych błędów pod koniec spotkania, począwszy od fatalnego wyjścia w swoim polu karnym, a skończywszy na dziwacznej nieumiejętności wyprowadzenia piłki nogami od własnej bramki.

No cóż, Lyon gra dalej, a Juventus kończy przydługi sezon 2019/20 ze słabym dorobkiem – męczenie się w lidze i najtrudniejsze scudetto od lat, przegrany Puchar Włoch, odpadnięcie z Ligi Mistrzów już w 1/8 w meczu z francuską drużyną (i to nie PSG), która nie grała tak poważnego meczu od wielu, wielu miesięcy. Coś czujemy, że w Turynie na rozliczenia przyjdzie czas. I to może bardzo, ale to bardzo niedługo.

JUVENTUS TURYN 2:1 OLYMPIQUE LYON (2:2)

Ronaldo 43′ z karnego, 60′ – Depay 12′ z karnego

Fot. Newspix

Opublikowane 07.08.2020 23:47 przez

Jan Mazurek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 33
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Arek
Arek

Chyba pierwszy karny po faulu Bernardeskiego??Bentancur czysty wślizg.

Spartakus
Spartakus

Zdecydowanie to Bernardeschi faulowal Aouara – 100% karny. Reka Depaya tak ewidentnie przy ciele ale skurwiel z gwizdkiem chcial przepchnac juventus.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Nie zgodziłbym się, że wślizg Bentancura był czysty. Czysty wślizg to taki, który wybija piłkę napastnikowi spod nóg. Co z tego, że Urugwajczyk najpierw trafił w futbolówkę jak tylko nabił nią nogi rywala, które potem tym samym wślizgiem skasował. W tej akcji tak naprawdę były 2 faule.

Wyobraź sobie taką sytuację: Napastnik idzie 1 na 1 z bramkarzem. Goni go obrońca, który wślizgiem trąca piłkę na 2m do przodu ale to wciąż atakujący ma do niej bliżej. Później z całym impetem wjeżdża w nogi napastnika. Nie ma faulu bo trafił w piłkę??

Spartakus
Spartakus

A nie mowilem?! Pogardzani, ignorowani, wyszydzani, skazani na blamaz „bo meczow nie grali”(hahahaha – wrocili z plazy i jebneli juventusik), ze „najslabsza ekipa w 1/8” a tu prosze 9 krotny z rzedu mistrz wloch z pomoca sedziego odpada. To pokazuje czym jest liga wloska przy okazji. Bylem przekonany ze Lyon moze awansowac, tak samo jak rok temu Ajax to bylem akurat pewnien po pokonaniu Realu na 100% ze ich pyknie. I ten bol dupy calego polskiego mainstramu dziennikarskiego o to ze wojtus odpadl. 😀 no po prostu miod na uszy. 😀

Dla mnie to zadna sensacja. Szanse ocenialem tak 51-49 dla Juventusu. Bo Juventus gra slabo w pilke. Tam gra Ronaldo, reszta koszulki.

Stefan
Stefan

Taaa Ronaldo to się nadaje

Blizbor
Blizbor

Ronaldo strzelił wszystkie bramki Juventusu w rundzie wiosennej LM odkąd tam przyszedł. Wcale się nie nadaje.

Jak tu pięknie
Jak tu pięknie

Ronaldo kozak, nikt nie strzela tylu karnych w Serie A. A nie, czekaj, Immobile strzela. No dobra, to nikt tak dzielnie i wytrwale nie napiprza w mur z wolnych. Słabszym charakterom by się znudziło, ale nie Krystiano.

Spartakus
Spartakus

Jak tu pieknie – wczoraj Ronaldo pierwszy raz po miesiacu czy dwoch uderzyl z wolnego w bramke. Powinien wziac lekcje od Juninho Pernambucan czyli obecnie dyrektora sportowego Lyonu. Cos czuje ze Juni zszedlby z tej trubuny w garniturze i by Ronaldo djadl uderzajac wolnego. To jest po prostu przepasc co Juni pokazywal a co pokazuje amator wolnych Ronaldo. Poprostu nie umi.

Smoku
Smoku

Skoro wszystko tak pięknie przewidujesz to zastaw dom i zagraj u buka. Będziesz milionerem.

Marek
Marek

Z tego co wszyscy wiemy to Memphis Depay jest Holendrem.Jakiś skończony idiota pisał ten artykuł czy jak

Kms
Kms

Może faktycznie trochę chaotycznie napisane, ale skup się. Karnego strzelał Depay, owszem, Holender. Kolejne zdanie jest poświęcone osobie, na której był faul, czyli 22 letniemu Francuzozowi

WW80
WW80

a i tak o wszystkim zdecydował karny „z dupy” …

Spartakus
Spartakus

Karny prawidlowy, faul Bernardeschiego na Aouarze ewidentny. Karny z dupy to ten drugi czyli reka przy ciele.

Lukasz8181
Lukasz8181

Karny dla Lyonu z kapelusza. Najpierw piłkarz Juve wślizgiem odbija piłkę w nogi nadbiegającego piłkarza Lyonu, od którego nogi piłka się jeszcze odbija, a dopiero potem piłkarz Lyonu ładuje się w nogi zawodnika interweniującego wślizgiem.

Spartakus
Spartakus

Umknelo ci to co zrobil Bernardeschi ktory tracil nogi Aouara – 100% karny bezdyskusyjny.

Lukasz8181
Lukasz8181

Jak chcesz brać pod uwagę to, co było wcześniej, to we wcześniejszej akcji faulowany był Gonzalo Higuain, czego sędzia nie odgwizdał i poszła kontra Lyonu zakończona tym karnym.

Jarosław Rakoczy
Jarosław Rakoczy

Dokładnie. Gość nie ma pojęcia o czym mówi. Błąd zespołu sędziowskiego, bo ewidentny faul na piłkarzu Juventusu, którego główny nie zauważył. Potem podarował absurdalnego karnego Juve, tyle że Lyon miał już gola na wyjeździe.

Spartakus
Spartakus

Nie, czysty odbior pilki w srodku pola.

F91 Dude(L)ange
F91 Dude(L)ange

Po co dyskutować z trollem? We wszystkich mediach europejskich można przeczytać, że karne były z dupy, ale Juventus odpadł, bo był po prostu słaby i tyle.

Spartakus
Spartakus

Przy okazji tego meczu padl mit o „rytmie meczowym”.

Gall Anonim
Gall Anonim

Nie przesadzałbym z tym że Lyon bez rytmu meczowego. Grali przed tym meczem kilka sparingów i całkiem niedawno finał Pucharu Ligi przeciw PSG czyli nie dość że o stawkę to z rywalem z półki Ligi Mistrzów. Juve może i było w rytmie meczowym ale we Włoszech dokończenie sezonu było bardzo intensywne (granie co 3 dni właściwie) i dopiero trochę więcej wolnego mieli piłkarze Juve przed tym meczem.

Spartakus
Spartakus

Do kazdej sutuacji mozna dobrac wymowke – „rytm meczowy” jest wlasnie taka wymowka. Kolejna to „zmeczenie ciezkim sezonem”. Gdyby Lyon przegral 5-0 to wszyscy by mowili ze przegrali bo nie grali meczow o stawke.

Wytlumaczeniami pseudo ekspertow sa zawsze wymowki. Te borki i inne worki przed tym meczem wlasnie to stawiali za ewentualna korzysc Juventusu.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

Tak właśnie jest. „Świeżość”, „Rytm meczowy”… Ciekawe czy za granicą jest to samo bo Polscy dziennikarze wszystko sprowadzają do przygotowania fizycznego. Nawet jak jakaś drużyna utrzymuje się przy piłce przez 15 minut to mówią, że świetnie wyglądają kondycyjnie. Jak przewaga pójdzie w drugą stronę to jakimś magicznym sposobem nagle rywal jest lepiej przygotowany fizycznie. Kwintesencję tego głupiego gadania jest zdanie: „Angielskie zespoły odpuszczają Ligę Mistrzów, żeby skupić się na lidze, żeby zakwalifikować się do Ligi Mistrzów”. Lepiej nie słuchać takich mądrości.

aquanaut
aquanaut

Koledzy, sorry, nic do Janka ale dajcie to napisac komus, kto ogarnia temat. Tu na powazna relacje nie starczylo mocy.

Rafal
Rafal

Czy tylko ja bym nie podyktował karnych? Co to za sport się robi.

Fjardabyggd
Fjardabyggd

„Sarrismo” w ogóle nie działa w Juventusie. Wszyscy się na nich defensywnie ustawiają i Juve jest bezradne. Sarri w Napoli miał szybkich i bardzo ruchliwych zawodników więc wszystko działo. A W Juve grają statycznie, a każda dłuższa akcja i tak kończy się dośrodkowaniem z braku innych pomysłów.

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy

Można było poprawić artykuł, ale łatwiej jest usunąć komentarz. Jedno wam się udało poprawić, to może jeszcze wstęp?

screenshot.1596875349.png
Spartakus
Spartakus

Napisz do Stana, moze da ci robote – w roli korektora niekompetentnych dziennikarzy weszlo.

PewnieITakWszyscyZginiemy
PewnieITakWszyscyZginiemy

Krzysztof jest za biedny, żeby mnie zatrudnić.

dario armando
dario armando

Bez Dybali nie wyszło ,sam CR7 nie starcza.

Anglia
29.09.2020

Tottenham wytrzymał ciśnienie

Wybaczcie, że tak ordynarnie, już w tytule, no ale musieliśmy jakoś nawiązać do tej sytuacji. Nieczęsto na tym poziomie zdarza się, by stoper po prostu zbiegł sobie do szatni. Nie wiemy do końca po co, ale się domyślamy. Było tak: Eric Dier zszedł z boiska prosto do tunelu. Za nim pofrunął z desperackim okrzykiem Jose […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Arka Gdynia nie przebiła tyskiego muru, a sama przeciekała

W minionej kolejce za sprawą Arki Gdynia pierwsze punkty w tym sezonie I ligi straciła Termalica, a dziś dla odmiany za sprawą GKS-u Tychy to Arka przypomniała sobie, jak to jest schodzić z boiska pokonanym. Goście wreszcie rozegrali mecz, po którym trudno się do czegoś mocniej przyczepić. Gdyby tyszan prowadził Adam Nawałka, na pomeczowej konferencji […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Klasyka kina sztuk walki. Widzew w dziesiątkę wyszarpał remis

Czterdzieści jeden fauli, siedem żółtych kartek, czerwo w piętnastej minucie. Jeśli lubicie piękny futbol, joga bonito w stylu Ronaldinho, to raczej nie zabijajcie się o VHS z nagraniem meczu Widzew – Zagłębie Sosnowiec. Ale jeśli w waszym idealnym meczu znajdziecie miejsce na akcenty rodem z gry „Franko”, w dodatku podlane dużą dozą cwaniactwa, to już […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Co w środę na antenie naszego radia? Między innymi trener Jana Błachowicza!

Środę na antenie WeszłoFM zaczniemy bardzo intensywnie. Już około 7:30 odwiedzi nas Robert Złotkowski, trener Jana Błachowicza, z którym porozmawiamy o ostatniej walce naszego mistrza, kulisach wizyty w Stanach oraz o planach na kolejne tygodnie. W „Dwójce bez Sternika” nie zabraknie też omówienia wtorkowych meczów eliminacyjnych Ligi Mistrzów oraz zapowiedzi tego, co czeka nas w […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Raków Częstochowa i nierówne starcie z VAR-em

Meczów w tej kolejce było mniej. Legia nie grała. Zatem siłą rzeczy kontrowersji mamy do omówienia mniej, bo ostatnio co mamy do czynienia z jakimś błędem sędziowskim, to ma on miejsce w meczach z udziałem mistrzów Polski. Ale w piątej kolejce tytuł zespołu najbardziej pokrzywdzonej drużyny trafia do rąk Rakowa Częstochowa.  I tak po prawdzie […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Odkrycia? Panie, na razie wieje nudą

Za nami kolejna przeciętna seria gier, gdy mówimy o występach młodzieżowców. Niby można to zrzucać na karb tego, że cztery drużyny nie miały okazji zaprezentować swoich umiejętności, a wśród nich znalazł się Lech Poznań, który młodymi piłkarzami stoi, ale patrząc na całość tego sezonu, problem chyba jest trochę głębszy. Czekamy na odkrycia i choć oczywiście […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Kozacy i badziewiacy. W końcu sporo jakości ze strony beniaminków. Większości…

Śmialiśmy się trochę, odrobinę przez łzy, że na pierwsze zwycięstwo któregoś z beniaminków przyjdzie nam poczekać do szóstej kolejki, gdy Podbeskidzie Bielsko-Biała zagra ze Stalą Mielec. A i w tym meczu remisem śmierdzi przecież na kilometr. Wywinęły nam jednak psikusa drużyna Warty Poznań i ekipa prowadzona przez Dariusza Skrzypczaka. Szczególnie w drugim przypadku wygrana z […]
29.09.2020
Bukmacherka
29.09.2020

Zakłady długoterminowe – czym są i gdzie grać?

Zakłady długoterminowe to takie, na których rozliczenie musimy dłużej poczekać. Jest to związane rodzajem postawionego zakładu, gdyż tutaj typujemy np. zdobywcę mistrzostwa kraju lub zwycięzcę Ligi Mistrzów jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek. Do rozstrzygnięcia zakładu długoterminowego potrzebny jest czas, gdyż możemy zgadywać, że ktoś zajmie miejsce w określonym przedziale tabeli na koniec sezonu lub typować króla […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Pora na zmiany? Bereszyński zakopał się w Sampdorii

Tak było całkiem niedawno: Bereszyński chwalony w Serie A. Łączony z większymi niż Sampdoria firmami calcio, w kadrze mający być następcą Łukasza Piszczka. Tak jest teraz: Polak zmienił się w ligowy dżemik, w reprezentacji jest rzucany między pozycjami, bo z prawej wyleczył go Tomasz Kędziora, którego swego czasu wyprzedzał o długość. MOMENTY BYŁY Bereszyński przechodził […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Raków tradycyjnie poza schematem: otwarta rekrutacja

Przyzwyczailiśmy się już, że w Rakowie Częstochowa i władze klubu, i jego sztab działają dość nieszablonowo. Właściwie od paru ładnych lat, gdy Raków był jeszcze daleko poza radarami poważnego futbolu, Michał Świerczewski i jego ludzie przełamują pewne schematy głęboko zakorzenione w polskiej piłce. Tak było z gigantycznym zaufaniem dla Marka Papszuna jeszcze w czasach, gdy […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

TOTALbet na French Open – zgarnij 1250 PLN!

Tysiak do zgarnięcia za darmo? Brzmi świetnie! W TOTALbet możemy nieźle zarobić na tym, że typujemy mecze French Open. Wszystkim fanom tenisa ziemnego trzeba przedstawić ranking, dzięki któremu najlepsi typerzy otrzymają atrakcyjne nagrody. Na czym polega promocja, w której do podziału dostajemy 5000 PLN? Zasady są proste. Obstawiamy zakłady i zdobywamy punkty, dzięki którym idziemy […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Chelsea odpali Tottenham z EFL Cup?

EFL Cup to trzeciorzędne rozgrywki? Nie, gdy na boisku spotykają się piłkarze Tottenhamu oraz Chelsea. Wtorkowe derby Londynu elektryzują kibiców, bo mimo wzmocnień w ofensywie, „The Blues” pozostają dziurawi w tyłach. A to tylko woda na młyn dla podopiecznych Jose Mourinho, którzy błyszczą skutecznością. Spróbujemy to wykorzystać, typując dzisiejszy mecz w eWinner! Tottenham – Chelsea […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Czy wszyscy w Podbeskidziu wytrzymują ciśnienie?

Sytuacja Podbeskidzia jest tak daleka od komfortowej, jak Rzeszów od Gdyni. To prawda. Defensywa w większości meczów grała fatalnie. To prawda. Pozostali beniaminkowie doczekali już swoich pierwszych zwycięstw. To też prawda. Czy jednak są już powody do nerwowych ruchów w Bielsku? Nie, a odnosimy wrażenie, że na klubowych szczytach nie wszyscy zdają się wytrzymywać ciśnienie. […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Błąd systemu? A może naturalna kolej rzeczy?

Za nami 15% sezonu 2020/21. Piast Gliwice, wcale nie tak dawny mistrz Polski, który w ubiegłym sezonie wywalczył brązowy medal, nadal czeka na pierwsze ligowe zwycięstwo. Dopiero w starciu z beniaminkiem, Stalą Mielec, udało się zdobyć pierwszą (i od razu drugą) bramkę. Jedyny punkcik Piast ugrał z kolei w Grodzisku Wielkopolskim, gdzie swoje mecze rozgrywa […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Wtorek z I ligą. Widzew Łódź pogrąży Zagłębie Sosnowiec?

Cztery porażki w sezonie, jedno zwycięstwo. Bilans Zagłębia Sosnowiec jest zdecydowanie słabszy, niż zakładano, mimo że w Zagłębiu Dąbrowskim nikt nie planował walki o awans. Jeśli ekipa Krzysztofa Dębka chce się podnieść, musi ograć w Łodzi tamtejszy Widzew, co nie będzie łatwym zadaniem. Bo Widzew kryzys ma już za sobą i zaczyna się powoli rozpędzać. […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Chcieli przekupić prezesa Stanowskiego!!! | KTS 7:0 RZĄDZA ZAŁUBICE

Wysoka wygrana w meczu, piwko na trybunach, poczęstunek po zwycięstwie. Czego chcieć więcej? KTS się bawi w lidze, a wy możecie tę zabawę obejrzeć od kulis. Zapraszamy! 
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Karabach Agdam, czyli azerski młot na Ormian. Jak futbol stał się częścią wojny

2014 rok. Karabach Agdam po raz pierwszy dostaje się do fazy grupowej europejskich pucharów. Do tego momentu Azerbejdżan nie tylko nigdy nie uczestniczył w mistrzostwach świata. Ten kraj przez blisko 20 lat rywalizacji na światowej arenie, wygrał zaledwie trzy spotkania w ramach eliminacji do mundialu. Futbolowy Trzeci Świat? Bez dwóch zdań. A jednak to, co […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Zbozień: – Przepisy sanitarne to fikcja i pokazówka

– Przepisy sanitarne? Dla mnie fikcja. Pokazówka. Nie jesteśmy w stanie tak idealnie o to zadbać. Dla mnie sytuacja z Błaszczykowskim była absurdalna, śmieszna. Robi sobie zdjęcie z kibicem i nie może wracać z drużyną. A przecież w tygodniu spotyka się albo samemu, albo poprzez rodzinę, setki ludzi, w kolejkach czy gdziekolwiek. Nie jesteśmy w […]
29.09.2020