post Jan Mazurek

Opublikowane 07.08.2020 15:09 przez

Jan Mazurek

Sąd Okręgowy we Wrocławiu prawomocnie skazał dwóch z trzech oskarżonych osób w sprawie ustawienia finału Pucharu Polski z 2005 roku, w którym zmierzyła się Dyskobolia Grodzisk Wielopolski i Zagłębie Lubin. Zadzwoniliśmy do bohaterów tamtego finału, a także do osób obecnie związanych z oboma klubami, żeby spytać, jak zapamiętali mecz sprzed piętnastu lat i jak by zareagowali, jeśli tamte rozstrzygnięcia zostałyby anulowane. Opinie? Rozmaite.

„Tak, jak cieszyliśmy się i chwaliliśmy się, że mamy Puchar Polski z 2005 roku, tak trzeba będzie wziąć na barki odpowiedzialność i powiedzieć, że ten Puchar Polski już nie jest nasz”.

„Nie mam sobie nic do zarzucenia. Grałem uczciwie. Strzeliłem gola. Pojawiłby się ogromny żal, bo mimo wszystko mogłem sobie zapisać ten triumf”

„Co to ma za znaczenie? Przecież to było zaraz po wojnie. Dajcie spokój”

Najpierw chcieliśmy kwestię prymarną – jakie decyzje, wobec wyroku Sądu Okręgowego we Wrocławiu, będą podejmowały władze polskiej piłki. Niestety, w PZPN-ie nie dowiadujemy się na razie niczego konkretnego. Sekretarz Maciej Sawicki jest na urlopie i odsyła nas do rzecznika Jakuba Kwiatkowskiego. Jakub Kwiatkowski mówi, że sam też jest na urlopie i mógłby odesłać nas do rzecznika dyscyplinarnego, Adama Gilarskiego, ale on również akurat znajduje się na urlopie. Ostatecznie od Kwiatkowskiego słyszmy jedno: – Czekamy na pisemne uzasadnienie wyroku i dopiero wtedy będziemy decydować o czymkolwiek.

Dlatego, po więcej uwag i konkretów, dzwonimy do bohaterów tamtego meczu. Uzyskaliśmy też komentarz prezesa klubu KS Nasza Dyskobolia. Przedstawiciele Zagłębia Lubin woleli nie komentować sprawy na gorąco przez telefon, ale przygotowują stosowne oświadczenie. Kiedy je otrzymamy, zaktualizujemy tekst.

***

BARTOSZ ŚLUSARSKI (PIŁKARZ DYSKOBOLII GRODZISK WIELKOPOLSKI W LATACH 2004-2007)

Naprawdę? Mówisz o Pucharze Polski z 2005 roku?

Strzeliłeś nawet gola w tym meczu.

Nie miałem nawet wiedzy, że toczy się w tej sprawie jakaś rozprawa.

Będziesz się czuł pokrzywdzony, kiedy okaże się, że Puchar Polski zostanie wam odebrany?

Lepiej nie odpowiadać na to pytanie, ale tak szczerze, to tak, czułbym się pokrzywdzony. Ile od tego czasu minęło.

Piętnaście lat.

No właśnie. Gdzieś tam po drodze dało się usłyszeć, że coś tam się działo, ale to było poza drużyną. Strzeliłem wtedy gola i mieliśmy Puchar Polski w garści po tym zwycięstwie 2:0 w pierwszym meczu. Nie ukrywam, że ten Puchar Polski to jeden z moich nielicznych sukcesów w karierze. W sensie takich namacalnych trofeów, a nie osiągnięć indywidualnych. Nawet, kiedy Lech zdobywał Puchar, to byłem na wypożyczeniu, grając tylko przez rundę jesienną. Awansu też z Lechem nie przeżyłem. I takie rzeczy mnie omijały. A tutaj z Grodziskiem, pamiętasz – wicemistrzostwo, Puchar Polski. Żyłem cały czas z przekonaniem, że to wszystko przebiegło uczciwie. Tym bardziej, że nie dało się niczego wyczuć. Było normalnie. Jestem w szoku. Nie wiedziałem, że jest taka sprawa i że ciągnie się przez tyle lat. A do tego, że Puchar Polski może być nam odebrany. To, kurczę, jedno z niewielu trofeów, które zdobyłem w życiu.

Nie mam sobie nic do zarzucenia. Całe życie grałem uczciwie. Z mojej strony pojawiłby się ogromny żal, bo mimo wszystko mogłem sobie zapisać ten triumf. Tym bardziej, że miałem ogromny wkład w tę edycję.

Schowaj głęboko do szafy medal.

Niewykluczone, że już nawet go nie mam!

Jak to?

Nie przywiązywałem do takich rzeczy wielkiej wagi. Pewnie poszedł na jakiejś aukcji charytatywnej. Wyżej cenię sobie to co przeżyłem i to co zobaczyłem. A teraz trochę mnie tym telefonem zaskoczyłeś. Zdążyłem już o wszystkim zapomnieć. Kupę czasu minęło.

Koledzy z szatni wspominają, że nie dało się odczuć wałka.

W szatni nikt nie mówił o tym ani słowa. A takie były czasy, że takie zagrania były dość popularne – działy się sprawy korupcyjne w wielu miejscach. Kilka lat temu było o tym głośno. Ale ja o tym wtedy nie słyszałem. Grałem w Grodzisku – w jednym z najbardziej stabilnych klubów, bardzo poukładanym. Graliśmy od zwycięstwa do zwycięstwa i dla nas to było normalne.

Nic a nic się nie dało zorientować?

Może coś w rewanżu się pojawiło – jakaś szansa Lubina, czerwona kartka, karny, ręka, sam już nie pamiętam, tylko coś mi świta. Ale, kurde, zabij mnie, nie pamiętam. Wiem, że skończyło się 0:1 dla Lubina.

Puchar Polski wygrała Dyskobolia.

Po dwumeczu. Sięgam pamięcią przez mgłę. Jestem w szoku, że takie sytuacje miały miejsce. Ale nic dziwnego, bo wszystko działo się poza szatnią. Nie jesteśmy winni, co wcale nas nie cieszy – nie o to chodzi. Przykro, że taki coś się wydarzyło.

***

WOJCIECH ŁOBODZIŃSKI (PIŁKARZ ZAGŁĘBIA LUBIN W LATACH 2003-2008)

2005 rok? Już nie pamiętam nawet, co to był za mecz?

Finał Pucharu Polski.

Nie wiedziałem, że coś tam było nie tak. Kompletnie nic o tym nie wiem.

Byłeś wówczas piłkarzem Zagłębia Lubin.

Oj, ale co to ma za znaczenie? Przecież to było zaraz po wojnie. Dajcie spokój, nie będę się wypowiadał na ten temat. Nie będziemy grzebać w trupach.

Możemy pogrzebać, bo moglibyście na tym skorzystać.

Nie chce nawet do tego wracać. Kto korzystał na tych sprawach, to korzystał. Mnie to nie interesuje. Nic się ode mnie nie wyciągnie.

Jakby nagle okazało się, że jesteś zdobywcą Pucharu Polski z 2005 roku, to jakbyś zareagował?

Nijak. Nie miałoby to żadnego znaczenia. Zupełnie nieistotna sprawa dla mnie. Czasy były trudne, nie ma sensu do nich wracać.

***

ADRIAN SIKORA (PIŁKARZ DYSKOBOLII GRODZISK WIELKOPOLSKI W LATACH 2004-2008)

Coś widziałem na Twitterze, że możemy stracić tytuł z 2005 roku. Mam coś o tym powiedzieć?

Proszę bardzo.

Teraz się o wszystkim dowiaduję, wcześniej człowiek nic nie wiedział. Człowiek grał normalnie. Na sto procent. Tak jak zawsze. Jeżeli teraz okazuje, że tam coś działo się za kulisami, to trzeba wiedzieć jedno: ja nie brałem w tym udziału.

Sąd wskazał winnych.

Ok, brałem w tym udział, bo wystąpiłem w meczu.

O piłkarzach tutaj nikt nie wspomina, przekupiony był akurat sędzia. Tak czy inaczej, zostanie wam pewnie odebrany Puchar Polski.

Tyle lat minęło, że człowiek zapomniał już o wszystkich emocjach. Nie mnie oceniać, czy powinien nam zostać odebrany ten Puchar Polski, czy nie, i jak miałoby to wyglądać. Czy musiałbym oddać medal? Czy, no nie wiem, jak jeszcze można nas ukarać? Ok, jeśli ten proceder jest udowodniony, jeśli doszło do korupcji, to sprawa jasna – jest troszkę smutno i przykro, że coś takiego miało miejsce.

Na boisku nie było czuć, że coś jest nie tak?

Grałem tyle lat i nigdy nie odczułem, że coś może być nie tak. Zdarzają się pomyłki sędziów. Jeśli arbiter się myli, gwiżdże przeciw nam, nawet teraz w moim czwartoligowym klubie, i ja za każdym razem miałbym podejrzewać, że został przekupiony, to chyba bym zwariował, szukając w tym wszystkim spisków. Człowiek może się pomylić. W tamtym czasie kompletnie tego nie odczuwałem.

Czyli nie będzie się czuł pan pokrzywdzony, kiedy odbiorą wam Puchar?

Nie, absolutnie. Jestem przeciwny korupcji. Nie lubię czegoś takiego. Całe życie człowiek grał, walczył, starał się, wszystko to uczciwie, i jeżeli wychodzi coś takiego, to jest to nieakceptowalne.

***

FILIP GROSZCZYK (PREZES KS NASZA DYSKOBOLIA GRODZISK WIELKOPOLSKI)

Nasze stanowisko napisaliśmy już pod tweetem pana Dominika Panka z Piłkarskiej Mafii.

Widziałem.

Tak, jak cieszyliśmy się i chwaliliśmy się, że mamy ten Puchar Polski, tak trzeba będzie wziąć na barki odpowiedzialność i powiedzieć, że ten Puchar Polski już nie jest nasz. Formalnie nikt z nas za to nie odpowiada, ale jeśli była z tego powodu duma, to musi być wstyd. Absolutnie nie umywamy rąk od tego tematu.

Tym bardziej, że nie zanosi się na bezpośrednie konsekwencje, tylko zakurzonego odebranie tytułu.

Zgadza się.

Czyli nie będziecie pokrzywdzeni, że klub utraci część swojej tradycji.

Wyrok sądu jest prawomocny, sprawa jest badana od wielu lat. Wydaje mi się, że tęższe głowy niż nasze zbierały się nad tym tematem, więc nie ma sensu dyskutować. Taki wyrok zapadł, oskarżani się przyznali – bylibyśmy głupkami, jeślibyśmy szli w zaparte, że ten puchar jest nasz.

Nie ma już w klubie żadnej ciągłości tradycji z tamtych lat?

Nie, nie, nie. Tak jak powiedzmy: 15 lipca to wszystko się skończyło, tak 16 lipca ci ludzie zapadli się pod ziemię.

Klub się odbudowuje?

Gramy w klasie okręgowej. Odrodziliśmy się cztery lata temu od B-klasy. Mamy aspiracje na wyższe awanse. Wszystko jest oparte na lokalnych piłkarzach i lokalnych sponsorach. Jesteśmy na zdecydowanie niższym poziomie w stosunku do tego, co było wcześniej.

Ale przynajmniej w miarę zdrowo.

Tak nam się wydaje.

Fot. Newspix

Opublikowane 07.08.2020 15:09 przez

Jan Mazurek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 20
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Placzul
Placzul

Nikt nic nie wie, same aniołki, normalnie wszyscy natychmiast santo subito. Dotyczy równiez Michniewiczów, Smudów, Filipiaków…A byli w piłce w czasach kiedy ciężko było o nieustawiony mecz.

Marian
Marian

Sam grałem kilka ładnych lat w piłkę, doszedłem do poziomu drugiej ligi( w latach 90-tych ) i jak słyszę takie tłumaczenie, że ja nic nie wiem, grałem normalnie, na meczu nic nie było widać żeby sędzia coś kręcił. Ha ha ha kurwa śmiech przez łzy.
Każdy doskonale wiedział, że sędzia jest ustawiony, że poszła kasa na sędziego, czy też na kilku zawodników z drużyny przeciwnej. Szatnia wiedziała o wszystkim, bo po części sami piłkarze zarzekali się części premii na machlojki, które załatwiał najczęściej kierownik drużyny. Łobodziński pierdoli się wypowiadać, bo sam dostał wyrok za korupcję, ale reszta nażelowanych mogła by się pierdolnąć w klatę i wziąć choć trochę odpowiedzialności za przekręty

Wiekopomny
Wiekopomny

No to może odpowiedz za te przekręty w których brałeś udział i pierdolnij się w klatę

Marian
Marian

Gdyby tylko chciała się tym prokuratura zająć.. Ale śmiało wal namiary, jeżeli tylko ktoś się zarejesuje przekrętami z międzyokręgowej, trzeciej i drugiej ligi sprzed 25-28 lat, to służę pomocą. Tym bardziej, że w grę czasami wchodziło skrzynka wódki i kosz kiełbasy podwawelskiej

luki
luki

Skrzynka wodki i smakołyki od lokalnego rzeznika to byly bardziej stawki A klasowe 🙂 Sedzie na poziomie ekstraklasy jednak to inny poziom drukowania choćby ze wzgledu na transmisję, obserwatorów itd wiec jestem w stanie uwierzyć ze jakis pilkarz nic nie wiedzial i nie odczuwał. Ogladajac mecze to wlasciwie w kazdym sa sytuacje typu ze w którą strone nie gwizdnie to sie wybroni.

Kamil
Kamil

Pytanie za 100 punktów: Ile razy Adrian Sikora użył słowa „człowiek” odpowiadając na kilka pytań dziennikarza Weszło?

Viva la Libertad
Viva la Libertad

5

Przemo
Przemo

Groclin kupił puchar i puchar mu odbiorą, Cracovia kupiła awans i ten awans…
masakra co z tym PZPN.. niby nie beton a jednak beton

fiut
fiut

klub umarł w dniu sprzedaży dla Wojciechowskiego

Gino Lettieri vel Wunderwaffe
Gino Lettieri vel Wunderwaffe

Łobodziński nadawałby się do Cracovii… To było dawno… No wiecie…

PhoenixLk
PhoenixLk

razem z byłym reprezentantem Polski, któremu przed komisją się zapomniało, że dzwonił…

Szewc
Szewc

No Łobo ewidentnie odpowiadał jakby miał coś na sumieniu 😀

Andrzej Dudziarz
Andrzej Dudziarz

Ale co to za bzdury?

Co ma wspólnego klub „Nasza Dyskobolia” z Pucharem Polski w 2005 zdobytym przez inny klub „Groclin Dyskobolia”? Przecież „Nasza Dyskobolia” powstała w 2017 roku, a Groclin to inny klub, który istnieje do dzisiaj, ale pod inną nazwą.

Jeśli szukacie winnych, to w Warszawie – bo w 2008 roku Groclin przeniósł się do stolicy i występuje obecnie pod nazwą „Polonia”. I to Polonię (dawniej Groclin) należy za to rozliczać. Zmiana nazwy nie powoduje prawnie magicznego umorzenia przestępstw.

polonia.jpg
The M
The M

Jak taki mądry jesteś, to czy podmiot KSP Polonia Warszawa SSA w ogóle jeszcze istnieje prawnie? wiesz kto jest jego właścicielem i czy przebywa w Warszawie? Bo obecna Polonia przynajmniej na fejsbuku to „SA” a nie „SSA” i to tyle w kwestii „występuje obecnie” dyletancie.

Chris
Chris

A jak krzyczę sędzia kalosz to chcą mnie zamknąć a nie sędziego.

Lojesu
Lojesu

Tak jak już pisano w poprzednim poście na ten temat: puchar należy przyznać Lechowi

#puchardlalecha

Hej
Hej

Panowie z Weszło – brakuje mi jednego. Napisania WYRAŹNIE

Hej
Hej

Panowie z Weszło, brakuje mi jednego: Napisania WYRAŹNIE, że to Dominik Panek poinformował o tej sprawie. On jako chyba ostatni, nawet wliczając prokuratorów, żywo interesuje się korupcją w futbolu z tamtych lat.
Pozostałe media mają to w dupie, włącznie z Wami, i tylko monitorują jego stronę, aby coś czasem podchwycić. Moglibyście zrobić ukłon w jego stronę, bo to porządny chłop, któremu podziękowania i wzmianki za tę tytaniczną robotę się należą.

Albert
Albert

Mnie jeszcze dziwi, ze nikt nie zbadal ewentualnych nieprawidlowisc w finale w 2010 r, kiedy pastuchowie spod wschodniej granicy czyli Jagiellonia przeslizgnela sie 1-0 z Pogonia Szczecin:

mariusz
mariusz

taaa jest,pewnie sedziów z herthą i manchesterem city tez przekupili..byli dobrzy,to wygrali ten puchar co tam to zagłebie lubin w tamtych czasach mogło do groclinu startować..zresztą ,jak ktoś powiedział,kiedy to było..

Anglia
29.09.2020

Tottenham wytrzymał ciśnienie

Wybaczcie, że tak ordynarnie, już w tytule, no ale musieliśmy jakoś nawiązać do tej sytuacji. Nieczęsto na tym poziomie zdarza się, by stoper po prostu zbiegł sobie do szatni. Nie wiemy do końca po co, ale się domyślamy. Było tak: Eric Dier zszedł z boiska prosto do tunelu. Za nim pofrunął z desperackim okrzykiem Jose […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Arka Gdynia nie przebiła tyskiego muru, a sama przeciekała

W minionej kolejce za sprawą Arki Gdynia pierwsze punkty w tym sezonie I ligi straciła Termalica, a dziś dla odmiany za sprawą GKS-u Tychy to Arka przypomniała sobie, jak to jest schodzić z boiska pokonanym. Goście wreszcie rozegrali mecz, po którym trudno się do czegoś mocniej przyczepić. Gdyby tyszan prowadził Adam Nawałka, na pomeczowej konferencji […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Klasyka kina sztuk walki. Widzew w dziesiątkę wyszarpał remis

Czterdzieści jeden fauli, siedem żółtych kartek, czerwo w piętnastej minucie. Jeśli lubicie piękny futbol, joga bonito w stylu Ronaldinho, to raczej nie zabijajcie się o VHS z nagraniem meczu Widzew – Zagłębie Sosnowiec. Ale jeśli w waszym idealnym meczu znajdziecie miejsce na akcenty rodem z gry „Franko”, w dodatku podlane dużą dozą cwaniactwa, to już […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Co w środę na antenie naszego radia? Między innymi trener Jana Błachowicza!

Środę na antenie WeszłoFM zaczniemy bardzo intensywnie. Już około 7:30 odwiedzi nas Robert Złotkowski, trener Jana Błachowicza, z którym porozmawiamy o ostatniej walce naszego mistrza, kulisach wizyty w Stanach oraz o planach na kolejne tygodnie. W „Dwójce bez Sternika” nie zabraknie też omówienia wtorkowych meczów eliminacyjnych Ligi Mistrzów oraz zapowiedzi tego, co czeka nas w […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Raków Częstochowa i nierówne starcie z VAR-em

Meczów w tej kolejce było mniej. Legia nie grała. Zatem siłą rzeczy kontrowersji mamy do omówienia mniej, bo ostatnio co mamy do czynienia z jakimś błędem sędziowskim, to ma on miejsce w meczach z udziałem mistrzów Polski. Ale w piątej kolejce tytuł zespołu najbardziej pokrzywdzonej drużyny trafia do rąk Rakowa Częstochowa.  I tak po prawdzie […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Odkrycia? Panie, na razie wieje nudą

Za nami kolejna przeciętna seria gier, gdy mówimy o występach młodzieżowców. Niby można to zrzucać na karb tego, że cztery drużyny nie miały okazji zaprezentować swoich umiejętności, a wśród nich znalazł się Lech Poznań, który młodymi piłkarzami stoi, ale patrząc na całość tego sezonu, problem chyba jest trochę głębszy. Czekamy na odkrycia i choć oczywiście […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Kozacy i badziewiacy. W końcu sporo jakości ze strony beniaminków. Większości…

Śmialiśmy się trochę, odrobinę przez łzy, że na pierwsze zwycięstwo któregoś z beniaminków przyjdzie nam poczekać do szóstej kolejki, gdy Podbeskidzie Bielsko-Biała zagra ze Stalą Mielec. A i w tym meczu remisem śmierdzi przecież na kilometr. Wywinęły nam jednak psikusa drużyna Warty Poznań i ekipa prowadzona przez Dariusza Skrzypczaka. Szczególnie w drugim przypadku wygrana z […]
29.09.2020
Bukmacherka
29.09.2020

Zakłady długoterminowe – czym są i gdzie grać?

Zakłady długoterminowe to takie, na których rozliczenie musimy dłużej poczekać. Jest to związane rodzajem postawionego zakładu, gdyż tutaj typujemy np. zdobywcę mistrzostwa kraju lub zwycięzcę Ligi Mistrzów jeszcze przed rozpoczęciem rozgrywek. Do rozstrzygnięcia zakładu długoterminowego potrzebny jest czas, gdyż możemy zgadywać, że ktoś zajmie miejsce w określonym przedziale tabeli na koniec sezonu lub typować króla […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Pora na zmiany? Bereszyński zakopał się w Sampdorii

Tak było całkiem niedawno: Bereszyński chwalony w Serie A. Łączony z większymi niż Sampdoria firmami calcio, w kadrze mający być następcą Łukasza Piszczka. Tak jest teraz: Polak zmienił się w ligowy dżemik, w reprezentacji jest rzucany między pozycjami, bo z prawej wyleczył go Tomasz Kędziora, którego swego czasu wyprzedzał o długość. MOMENTY BYŁY Bereszyński przechodził […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Raków tradycyjnie poza schematem: otwarta rekrutacja

Przyzwyczailiśmy się już, że w Rakowie Częstochowa i władze klubu, i jego sztab działają dość nieszablonowo. Właściwie od paru ładnych lat, gdy Raków był jeszcze daleko poza radarami poważnego futbolu, Michał Świerczewski i jego ludzie przełamują pewne schematy głęboko zakorzenione w polskiej piłce. Tak było z gigantycznym zaufaniem dla Marka Papszuna jeszcze w czasach, gdy […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

TOTALbet na French Open – zgarnij 1250 PLN!

Tysiak do zgarnięcia za darmo? Brzmi świetnie! W TOTALbet możemy nieźle zarobić na tym, że typujemy mecze French Open. Wszystkim fanom tenisa ziemnego trzeba przedstawić ranking, dzięki któremu najlepsi typerzy otrzymają atrakcyjne nagrody. Na czym polega promocja, w której do podziału dostajemy 5000 PLN? Zasady są proste. Obstawiamy zakłady i zdobywamy punkty, dzięki którym idziemy […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Chelsea odpali Tottenham z EFL Cup?

EFL Cup to trzeciorzędne rozgrywki? Nie, gdy na boisku spotykają się piłkarze Tottenhamu oraz Chelsea. Wtorkowe derby Londynu elektryzują kibiców, bo mimo wzmocnień w ofensywie, „The Blues” pozostają dziurawi w tyłach. A to tylko woda na młyn dla podopiecznych Jose Mourinho, którzy błyszczą skutecznością. Spróbujemy to wykorzystać, typując dzisiejszy mecz w eWinner! Tottenham – Chelsea […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Czy wszyscy w Podbeskidziu wytrzymują ciśnienie?

Sytuacja Podbeskidzia jest tak daleka od komfortowej, jak Rzeszów od Gdyni. To prawda. Defensywa w większości meczów grała fatalnie. To prawda. Pozostali beniaminkowie doczekali już swoich pierwszych zwycięstw. To też prawda. Czy jednak są już powody do nerwowych ruchów w Bielsku? Nie, a odnosimy wrażenie, że na klubowych szczytach nie wszyscy zdają się wytrzymywać ciśnienie. […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Błąd systemu? A może naturalna kolej rzeczy?

Za nami 15% sezonu 2020/21. Piast Gliwice, wcale nie tak dawny mistrz Polski, który w ubiegłym sezonie wywalczył brązowy medal, nadal czeka na pierwsze ligowe zwycięstwo. Dopiero w starciu z beniaminkiem, Stalą Mielec, udało się zdobyć pierwszą (i od razu drugą) bramkę. Jedyny punkcik Piast ugrał z kolei w Grodzisku Wielkopolskim, gdzie swoje mecze rozgrywa […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Wtorek z I ligą. Widzew Łódź pogrąży Zagłębie Sosnowiec?

Cztery porażki w sezonie, jedno zwycięstwo. Bilans Zagłębia Sosnowiec jest zdecydowanie słabszy, niż zakładano, mimo że w Zagłębiu Dąbrowskim nikt nie planował walki o awans. Jeśli ekipa Krzysztofa Dębka chce się podnieść, musi ograć w Łodzi tamtejszy Widzew, co nie będzie łatwym zadaniem. Bo Widzew kryzys ma już za sobą i zaczyna się powoli rozpędzać. […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Chcieli przekupić prezesa Stanowskiego!!! | KTS 7:0 RZĄDZA ZAŁUBICE

Wysoka wygrana w meczu, piwko na trybunach, poczęstunek po zwycięstwie. Czego chcieć więcej? KTS się bawi w lidze, a wy możecie tę zabawę obejrzeć od kulis. Zapraszamy! 
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Karabach Agdam, czyli azerski młot na Ormian. Jak futbol stał się częścią wojny

2014 rok. Karabach Agdam po raz pierwszy dostaje się do fazy grupowej europejskich pucharów. Do tego momentu Azerbejdżan nie tylko nigdy nie uczestniczył w mistrzostwach świata. Ten kraj przez blisko 20 lat rywalizacji na światowej arenie, wygrał zaledwie trzy spotkania w ramach eliminacji do mundialu. Futbolowy Trzeci Świat? Bez dwóch zdań. A jednak to, co […]
29.09.2020
Weszło
29.09.2020

Zbozień: – Przepisy sanitarne to fikcja i pokazówka

– Przepisy sanitarne? Dla mnie fikcja. Pokazówka. Nie jesteśmy w stanie tak idealnie o to zadbać. Dla mnie sytuacja z Błaszczykowskim była absurdalna, śmieszna. Robi sobie zdjęcie z kibicem i nie może wracać z drużyną. A przecież w tygodniu spotyka się albo samemu, albo poprzez rodzinę, setki ludzi, w kolejkach czy gdziekolwiek. Nie jesteśmy w […]
29.09.2020