post Avatar

Opublikowane 06.08.2020 11:04 przez

Szymon Janczyk

Luis Figo w Hiszpanii. Ashley Cole w Anglii. Zlatan Ibrahimović we Włoszech. Kasper Hamalainen w Polsce. W różnych krajach pojęcie „piłkarskiego zdrajcy” ma inny przykład, ale tę samą definicję. Gościa, który przechodzi do odwiecznego rywala. Zdaniem kibica – dla kasy. Zdaniem samego zainteresowanego poniekąd pewnie też, ale wiadomo – ilu ludzi, tyle powodów. W każdym razie od dziś swój przykład zdrajcy mają też duńscy kibice. Traf chciał, że został nim dobrze nam znany człowiek, czyli Kamil Wilczek.

Transfer Kamila Wilczka do FC Kopenhagi przez długi czas był trzymany w tajemnicy. Zresztą nie ma co się dziwić, bo reakcje kibiców, gdy jeden z tamtejszych portali podał tę informację, wywołały burzę w sieci. Co prawda Polak nie trafia do wicemistrza kraju bezpośrednio zza miedzy, jednak półroczny pobyt w Goztepe niewiele wnosi do sprawy. Dla kibiców Brondby sprawa jest prosta. Ich klubowa legenda odchodzi do największego rywala. Nie ma mowy o przebaczeniu.

Status idola Brondby? Zasłużony

No właśnie, legenda, bo o ile w przypadku Hamalainena czy Zlatana możemy mówić o kontrowersyjnych transferach, tak nikt raczej nie nazwie ich legendami Lecha czy Juventusu. Natomiast Wilczek w barwach Brondby zapracował sobie na status kogoś więcej niż gościa, który przyszedł pokopać w piłkę i robił to całkiem nieźle. Krótkie przypomnienie jego dokonań.

  • Gracz wiosny w 2018 roku
  • Dwa gole dające Brondby Puchar Danii
  • 25 goli w 2018 roku – najwięcej w roku kalendarzowym w historii duńskiej Superligi
  • Opaska kapitańska
  • 72 gole w Superlidze – rekord wszech czasów w barwach Brondby
  • Wicekról strzelców ubiegłego sezonu – mimo że ominął połowę spotkań
  • Dwa razy z rzędu wybrany piłkarzem roku

Sami widzicie, że fani Drengene fra Vestegnen mogli nosić go na rękach. Wilczek dał Brondby jedno z niewielu trofeów w ostatnich latach. W międzyczasie często strzelał też w derbach z Kopenhagą. Dwa gole na wagę zwycięstwa w poprzednim sezonie. Kolejne dwa rok wcześniej, gdy Brondby raz ograło, a raz zremisowało z lokalnym rywalem. I wreszcie bramka, która w 2018 roku wyrzuciła Løverne z Pucharu Danii. Piękne wspomnienia, sporo sukcesów i zupełnie zasłużony status legendy.

Goztepe, czyli stracone pół roku

Śmiało można powiedzieć, że gdy Wilczek pół roku temu przenosił się do Goztepe, ludzie płakali. Wystarczy spojrzeć na komentarze pod zamieszczonym wyżej filmikiem. Niektórzy nazywali go najlepszym piłkarzem świata.

Kamil Wilczek. Najlepszym piłkarzem świata.

Miłość lokalesów do swoich gwiazd nie zna granic. W każdym razie odejście polskiego napastnika było zrozumiałe. Po pierwsze wszyscy rozumieli, że sam zainteresowany chciałby spieniężyć swoją dobrą formę i zarobić trochę grosza na koniec kariery. Po drugie – Brondby miało ogromne problemy finansowe i nie mogło wzgardzić ofertą za swojego najlepszego strzelca. Pisaliśmy wtedy tak:

Jak duże są problemy Brondby? Nie wiadomo, ale na tyle, że zaczęto spekulować o przejęciu klubu, więc wygląda na to, że żarty się skończyły. Okazję szybko zwęszył Red Bull, który szuka kolejnych drużyn do swojej siatki rozsianych po świecie drużyn. Jest już Brazylia, jest USA, a przede wszystkim są Austria i Niemcy. Do stolicy Danii miał nawet wybrać się Dietrich Mateschitz. I tu zaczyna się zabawa, bo kibice Brondby na wieść o możliwym przekazaniu klubu w ręce Red Bulla trochę się wkurzyli, delikatnie mówiąc.

„Fuck Red Bull”, „Tradycja ponad pieniądze”, „Lepsze bankructwo niż Red Bull”.

Cóż, przed Red Bullem udało się uchronić. Przed stratą Wilczka już nie. Polak trafił do Goztepe, gdzie miał być podstawowym piłkarzem i najlepszą strzelbą zespołu. Znów fragment naszego tekstu:

Teraz jego miejscem pracy (i strzelania) będzie aktualnie ósma drużyna tureckiej ekstraklasy. Zdaniem Filipa Cieślińskiego, naszego eksperta od futbolu nad Bosforem, transfer ten wydaje się przemyślany. – Wydaje mi się, że z marszu będzie miał pierwszy skład. Pamiętajmy, że nie tak dawno łączono go z Besiktasem i nie było to łączenie absurdalne. Jest tam Burak Yilmaz, ale Wilczek byłby tuż za nim.

Od miłości do nienawiści

I faktycznie, Wilczek pewne miejsce w składzie miał. Tyle że na tureckiej ziemi poradził sobie bardzo słabo. 14 meczów i zaledwie jeden gol – w dodatku z rzutu karnego. Polak z gry nie trafił nic, a okazji miał sporo. Według „StatsBomb” oddał 20 strzałów, z czego 10 celnych. Według „Sofa Score” zmarnował dwie stuprocentowe sytuacje. Ogółem – bida. Problemów Goztepe nie rozwiązał i wielce prawdopodobne było, że Wilczek zawinie mandżur. Nikt jednak nie spodziewał się, że obierze taki kierunek. Transfer do Kopenhagi kibice Brondby początkowo odebrali jako kaczkę dziennikarską. Żart. Nieśmieszny, ale żart. W mediach dominowały teksty o niedowierzaniu, gify sugerujące „prank” i wszelkiego rodzaju inne podobne reakcje.

Ale dziś Kopenhaga rozwiała wątpliwości.

Trzyletni kontrakt dla Polaka, za którego rzekomo zapłacono 900 tysięcy euro. Pensja pozostaje rzecz jasna tajemnicą, ale wiadomo, że jest wyższa niż w Brondby. Wilczek na oficjalnej stronie klubowej sam podgrzał atmosferę. – Grałem kilkukrotnie na stadionie Kopenhagi i jest to naprawdę fantastyczny obiekt, na który przychodzą niesamowicie oddani fani – wypowiedź z serii „co się stanie, gdy do ogniska dolejesz kanister benzyny”.

Napastnik na gniew kibiców wspierających Drengene fra Vestegnen nie musiał długo czekać. Niektórzy z nich bardzo szybko nauczyli się języka polskiego…

Inni obrażali go wymowną, wymiotującą emotką, albo po prostu w rodzimym dialekcie. „Pieniądze przemówiły”, „Brak mi słów” lub po prostu „Wypierdalaj” – zauważyć takie komentarze fanów Brondby to nie problem. Słowem: jeden, wielki ściek.

Kopenhaga, czyli droga do Europy

No dobrze, ale zostawmy już gniew kibiców i to, że Wilczka na terenie Brondby czeka bardzo, ale to bardzo gorące przywitanie. Przypomnijmy, że kibice tego klubu byli w stanie obrzucać lokalnych rywali martwymi szczurami. Coś czujemy, że dla Polaka przygotują coś równie ciekawego… W każdym razie – co tak w ogóle czeka Wilczka w Kopenhadze? Po pierwsze – duża szansa na grę w europejskich pucharach. Bo choć Polak wielkim snajperem w lidze duńskiej był, to wyżej niż kwalifikacje do Ligi Europy nie podskoczył. Z Løverne będzie to prostsze, bo w ostatnich pięciu latach Kopenhaga tylko raz nie dotarła do fazy grupowej europejskich pucharów. Zresztą – przecież za moment zmierzy się z Manchesterem United w ćwierćfinale Ligi Europy.

Niektórych fanów stołecznego klubu dziwi trzyletnia umowa dla Polaka, ale pamiętajmy, że to uznana marka na duńskim rynku. Nie bez powodu, bo Wilczek po prostu potrafił strzelać. Wystarczy spojrzeć na ten dorobek:

  • 2015/2016 – 9 celnych strzałów, 5 goli
  • 2016/2017 – 27 celnych strzałów, 13 goli
  • 2017/2018 – 30 celnych strzałów, 15 goli
  • 2018/2019 – 24 celne strzały, 17 bramek
  • 2019/2020 – 24 celne strzały, 17 goli

Snajper co się zowie. W Kopenhadze o tym wiedzą i widzą w nim gościa, który może czegoś nauczyć młodziutkiego Mikkela Kaufmanna. A przede wszystkim być nieco skuteczniejszym niż Dame N’Doye, który w ubiegłym sezonie jako „dziewiątka” upolował tylko 12 bramek we wszystkich rozgrywkach. Dla samego zawodnika jest to więc ruch idealny. Swoje szanse dostanie, ligę świetnie zna, dobry pieniądz zgarnie i jeszcze w Europie pogra. Wszystko pięknie.

Tylko trzeba uważać, żeby na zakupach nie odwiedzić przypadkiem osiedla, które wspiera przeciwny klub.

SZYMON JANCZYK

Fot. Newspix

Opublikowane 06.08.2020 11:04 przez

Szymon Janczyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 67
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
jebgenie sradczenko
jebgenie sradczenko

Z cyklu jak spierdolic sobie status legendy w swoim klubie.

Paweł
Paweł

Legendą nie wykarmisz dzieci nie kupisz żonie sexi bielizny. To biznes. Niestety

grande
grande

No tak bo do tej pory przez tyle lat nie zarobił na wyżywienie dzieci i bielizny

pierwszaligastylżycia
pierwszaligastylżycia

A wiesz ile kosztuje wyżywienie bielizny?

Yasiu
Yasiu

Zależy ile białka będzie w posiłkach.

grande
grande

Raz widziałem jak dziewczynie cipka zjadła majtki ale w drugą stronę to nie pamietam 🙂

Paweł
Paweł

Widać nie skoro nie chce grać za drobne i stawiać sobie pomnik za życia. Ktoś kto zarabia 2,5 tys nie zrozumie tego co ma 10tys , a ten nie zrozumie tego co ma 100tys itd..

Kupisz
Kupisz

Ja mu się nie dziwię, mam to w dupie czy w mojej obecnej pracy uznają mnie za legendę i czy powieszą moje zdjęcie w gablocie na korytarzu. Jak ktoś mi zapłaci więcej to d9 niego pójdę pracować. Piłkarz to taki sam zawód jak każdy inny.

Bezstronny Obserwator
Bezstronny Obserwator

No research na poziomie karalucha z obciętym łebkiem.
Sezon 18/19: 24 celne na 48 strzałów i 17 bramek

Wujek Google znalazł w 0.38 sekundy

SmyQ
SmyQ

Beka. Zachciało się jakichś wojaży na starość, teraz jeszcze sam zburzył sobie pomnik w żółtej części Kopenhagi. Będzie jeszcze śmieszniej, jeśli ten transfer okaże się jednym wielkim niewypałem. xD

A zastanawiało mnie, czy Wilczek nie mógłby być jednym z niewielu Polaków, który po zakończeniu kariery mógłby dostać robotę w swoim byłym, zagranicznym klubie, coś jak choćby Urban w Osasunie. No to chyba nie ma się już nad czym zastanawiać. xD

Ssa Pento
Ssa Pento

A co jak zostanie legendą Kopenhagi i zostanie zatrudniony po karierze piłkarskiej?

SmyQ
SmyQ

@Ssa Pento: A to by było nawet ciekawe. Założyłbym się o pudełko słonych orzeszków, że jednak tą legendą nie zostanie.

Mateusz
Mateusz

Ale wiesz jaka była sytuacja gdy Broendby miało kłopoty finansowe i nie było ich na niego stać? Wiesz czy miał jakieś propozycje poza Turcją(odpowiednie finansowo oczywiscie). Wiesz czy teraz miał jakieś inne opcje? No nie wiesz, ale łatwo skrytykować. Oczywiscie, Ty na jego miejscu bys sie zachował honorowo i zszedł kilkukrotnie z zarobków żeby nie zburzyć statusu legendy. Nie, nigdy nie byłeś w takiej sytuacji i nie będziesz więc nie wiesz jak byś się zachował. Ja myślę, że jednak wybrałbym bezpieczeństwo finansowe rodziny, a nie zadowolenie kibiców jakiegoś klubu.

SmyQ
SmyQ

Nie grałem też w pomocy w Barcelonie, wygląda więc na to, że nie nie byłem godzien komentowania tragicznego z mojej perspektywy transferu i gry Andre Gomesa. A może on też nie miał innych propozycji (odpowiednie finansowo oczywiscie) poza FCB? Dałeś mi do myślenia, kolego.

War(L)Saw
War(L)Saw

,, żółtej części Kopenhagi”? Chyba raczej na przedmieściach?

SmyQ
SmyQ

I na pewno tylko na przedmieściach są kibice Brondby, nie ma opcji, by ktoś z nich był w samej Kopenhadze.

War(L)Saw
War(L)Saw

Pewnie ktoś tam mieszka ale to tak jakbyś napisał ,,niebieska część zabrza” albo ,,trójkolorowa część chorzowa” lub też
,, niebieska część Dortmundu”. Niby ktoś tam jest ale ch.j z tego wynika.

kunexa
kunexa

Brondby to praktycznie Kopenhaga

Piotr
Piotr

I tak Kamill dołączył do grona ludzi, którzy mogli zapisać się gdzieś w historii ale na ostatniej prostej schylili się po monetę.

Autora najbardziej debilnej decyzji roku już znamy. A jak znam życie to gra w nowym klubie na dodatek jeszcze niespecjalnie będzie mu szła. W efekcie rozmienił na drobne nie tylko swoją historię ale i zapewne przyszłość.

Spartakus
Spartakus

Pozostaje mu juz jedynie powrot do ekstraklasy za pol roku. 😀 Oby do Legii.

Denaturatowy Midas
Denaturatowy Midas

Piast notorycznie nie ma dobrego napastnika, to się nada 😉

Adrian
Adrian

Wilczek poszedł za lepszą kasą? No poszedł. Do tego znana mu liga gdzie dobrze się czuł. Jakoś jak ktoś spoza piłki zmienia pracę na lepiej płatną to go byli koledzy z pracy raczej na ulicy nie wyzywają, a w piłce to jakaś plemienność ważniejsza? Taka prawda, że znaczna większość piłkarzy ma gdzieś przywiązanie do klubu czy „wartości” jakie prezentuje. Liczy się rozwój i by coraz lepsze pieniądze spływały na konto.

Donald ma Tolę
Donald ma Tolę

A czym się różnią „wartości” Broendby od „wartości” FC Kopenhaga? Nie liczymy kibolskich małp, które trzeba leczyć i które powiedzą ci jedynie „nie lubię klubu X, bo to k*rwy”. Broendby jako klub oficjalnie wyznaje Boga, a FC Kopenhaga szatana? Jedni są prawicowi, a drudzy lewicowi (przypominam – kiboli odkładamy na bok)? Oświeć mnie.

Bo jak dla mnie wartością każdego klubu sportowego jest być jak najlepszym w tymże sporcie, działacze mają wywalone na te kibolskie wojenki, podziały, zgody i kosy, a jeżeli to nakręcają, to tylko po to, by na tym więcej zarobić (co nie jest niczym złym – klub to wszak przedsiębiorstwo zarabiające pieniądze na emocjach).

Spartakus
Spartakus

Takie pierdolenie o szopenie. Nawet w starozytnym rzymie cesarz zabiegal o wzgledy zwyklego motlochu, robil walki gladiatorow dla ludu, piekne przemowy itd. Mowienie ze to sie nie liczy to zwykle brednie. Byla nawet taka ksiazka Gustawa le bona „psychologia tlumu” ktora wlasnie opisuje te zjawiska. Prawie kazdemu zalezy na dobrej opinii gawiedzi, mimo jezeli powie ze nie, to podswiadomie z tym tlumem bedzie romansowal. To jest ta natura stadna, nielogiczna, ktora czlowiekiem targa tak samo jak zwierzetami, albo moze mocniej. Proznosc ludzka nie zna granic.

Wiec nie pierdol mi ze to sie nie liczy.

Spartakus
Spartakus

Poklask i podziw tlumu jest bardziej uzalezniajacy i kopiacy od HEROINY.

Baba Ali
Baba Ali

,,A przede wszystkim być nieco skuteczniejszym niż Dame N’Doye, który w ubiegłym sezonie jako „dziewiątka” upolował tylko 12 bramek we wszystkich rozgrywkach.” Tyle, że N’Doye rozegrał tylko 20 spotkań, także te 12 goli to nie jest taki zły rezultat.

Pan józek
Pan józek

Myślę że Wilczka ch** obchodzi status legendy w zapyziałym skandynawskim miasteczku. Pokopie z dwa sezony i pewnie zjedzie do eklapy, a za pięć lat w ogóle nie będzie pamiętał gdzie było jakieś Brondby. I słusznie, powinien wycisnąć teraz karierę jak cytrynę, a że Kopenhaga to sufit – to inna sprawa.

Spartakus
Spartakus

Mylisz sie. Brondby to przygoda jego zycia poki co i nie zanosi sie by to sie zmienilo. W Kopenhadze takiego szumu nie zrobi, tam jest wieksza konkurencja, a lata leca. Mysle ze Brondby zapamieta do konca zycia jako najlepsze lata kariery.

Pan józek
Pan józek

Przygodę życia miałem jak ci stuknąłem stara ha ha ha ha

to_ja
to_ja

ty też?

Criticball
Criticball

Jeśli robisz w jakimś klubie za legendę (zasłużenie, czy nie), uciułałeś już na tyle dużo kasy, że się ustawiłeś w życiu na czas jakiś, to czemu burzysz tę legendę idąc do jedynego, klubu, do którego pójść nie powinieneś? Można było przecież pójść gdzieś tam, gdzie by to tych, którzy Ciebie za legendę uważają, aż tak bardzo nie bolało.

Ja tego nie pojmuję, ale rozumiem tych, którzy uważają, że nie ma sprawy. Takie czasy nastały, że można wszystko usprawiedliwić.

Zastanawiam się jedynie, co by było, gdyby w dzisiejszych czasach przyszło nam pod okupacją jakowąś egzystować. Pozostałby ktoś taki Polakiem, czy może zdecydowałby się na transfer na korzystnych warunkach…

Robert
Robert

Niestety piłkarzyki idą za kasą, kibiców mają w 4 literach, zapominając, że to dzięki zainteresowaniu tym sportem kibiców tyle zarabiają.

Stefan
Stefan

Stary, jeśli nie rozumiesz, to pozwól mi zrozumieć. Od dziś uznaję Cię za legendę tego artykułu. Jeśli zobaczę Twój komentarz pod innym artykułem, to uznam to za zdradę.

I co? Czujesz się zobowiązany? Nie sądzę. Dlaczego więc piłkarze tak się mają czuć?

Panucci
Panucci

Pojebało Wilczka kompletnie, serio mając taki status w Broendby idzie do znienawidzonego klubu z tego samego miasta? Najśmieszniejsze będzie, jak się okaże, że gówno będzie goli strzelał, ale debil

zorientowany
zorientowany

Brøndbyvester i Kopenhaga to raczej nie jest to samo miasto.

Ktosiek
Ktosiek

To jest tak jakby znienawidzony rywal zza miedzy dajmy na to Legii miał siedzibę w Pruszkowie albo innym Sochaczewie.

Placzul
Placzul

Wybrał najkrótszą drogę z bohatera do zera.

lasalu
lasalu

Eer8N52XkAITgrR.jpg
Bezstronny Obserwator
Bezstronny Obserwator

Mordy kutafoniaste sfrustrowane Janusze.

Piłkarz to tylko zawód. Wilczek poszedł tam gdzie mu się najbardziej kalkulowało.

Rozumiem jakby kibol zrobił woltę z Żylety na Konwiktorską. Ale piłkarz?
Rozumiem, że wszyscy teraz lecicie śmigłami kręcić za pół darmoszkę do poprzedniego pracodawcy, u którego pracowaliście najdłużej. Bo przecież tylko szmata pracuje u konkurencji za większą kasiorę.

Spartakus
Spartakus

Ochlon troche. Mogl sobie przechodzic gdzie chcial, ale nie sadze by nie mogl narzekac na oferty na tyle by wybrac FC Kopenhage najwiekszego wroga Brondby. Takie rzeczy sa niesmaczne. Zwlaszcza ze w tym Brondby to on tam nie bywal a byl gwiazda i stal sie legenda. Nie byl jakims przecietniakiem, tylko kims wiecej. Jak ktos tu napisal, sam sobie pomnik zburzyl. Kibic bedzie pamietal.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

I właśnie przez takie podejście futbol z roku na rok jest coraz większym gownem a legend pokroju Buffona, Giggsa, Tottiego, Maldiniego, del Piero, Raula czy nawet tego Messiego za niedługo nie uświadczysz bo byle szczyl będzie przechodził po pół roku tam gdzie mu więcej zapłacą.

Spartakus
Spartakus

Wyobraz sobie Tottiego w Lazio na ostatni sezon na zakonczenie kariery – „przeciez to tylko pilka” by powiedzialy polaczki. 😀

Bezstronny Obserwator
Bezstronny Obserwator

Ale co ma wspólnego wychowanek-legenda, który grał ponad 20 sezonów dla klubu z piłkarzem, który może i został legendą klubu ale ani nie jest jego wychowankiem, a grał raptem w nim 3.5 sezonu.?
Dodatkowo Wilczek spierdzielił z klubu przy pierwszej lepszej sposobności do jakiejś tureckiej popierdółki. A teraz dostał, być może ostatnią w życiu, szansę gry w LE.
No chuj, ma kopać się po czole gdzieś za mniej, bez LE, bo Januszowa Kibolkiewiczowska duma cierpi Sromowce ne katusze.

Logika upośledzonego troglodyty.

War(L)Saw
War(L)Saw

Bez urazy ale ta ,,popierdółka” to finansowo wciąga pewnie nosem całą ligę duńską i tą całą naszą ekstraklasę pewnie też.

Bezstronny Obserwator
Bezstronny Obserwator

Ciekawostka: w Göztepe gra taki as jak Stefano Napoleoni, który kiedyś grał w Widzewie. Czy kariera Napoleona się zalicza do tych niespodziewanych? 🙂

Paweł
Paweł

Opowiadasz o piłkarzach którzy grali w topowych klubach i zarabiali w milionach euro ,dolarów, kontrakty mieli zawsze z top 30itp. Mając tak wysoki kontrakt łatwiej być lojalnym wobec klubu w którym grasz.

ahmed
ahmed

cale te afery z „klubowymi zdradami”, to zwykla dziecinada. to jakby pracownik marketu zmienil Tessco na Auchan.

Jarek Mergner
Jarek Mergner

No tak, to tak jakby zmienić Tottenham na PSG.

KaNaR
KaNaR

Jeśli piłkę nożną, całą otoczkę wokół klubów, doping i wspieranie swoich ulubionych drużyn rozumiesz tak prostolinijnie, proponuję jednak porzucić wypowiadanie się na temat o którym nie masz pojęcia. Oczywistą sprawą jest, że piłka nożna to dzisiaj ogromny biznes liczony w miliardach miliardów euro, coraz rzadziej mamy do czynienia z romantycznymi historiami, a częściej decydującą rolę gra pieniądz. Jednak sprowadzanie zawodu piłkarza do rangi pracownika Tesco, a markę, historię i kibicowską otoczkę klubów do rangi supermarketu to popisanie się nie lada kretynizmem i nie masz w ogóle pojęcia o czym piszesz. Supermarkety rywalizują ze sobą na rynku o klientów, ale nikogo nie obchodzi to co robią pracownicy tych sklepów, nikt im nie kibicuje, nie grają w żadnej lidze i wszyscy mają ich totalnie w dupie, a ja mam w dupie gdzie zrobię zakupy, bo idę tam, gdzie mam kurwa bliżej i wyjebane galoty mam na to, czy w kasie siedzi pani Gienia, czy może młody chłopak pan Marek, a w ochronie robi Józek czy Wacek. Co kogo to obchodzi? Nikogo kurwa. Nikogo. Znasz jakiegoś pracownika legendę Tesco? Legendę Biedronki? No to podziel się i wyjaśnij nam zasadność swojego kretyńskiego argumentu. Twój argument jest zjebany, bo każdy klient czy nawet koledzy z pracy pana A, który przechodzi do innego sklepu, mają to totalnie w dupie. A jednak rywalizacja klubowa w jednej lidze piłkarskiej i rzesze kibiców którzy cię uwielbiają i mają twoje plakaty nad łóżkiem to chyba trochę co innego.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Abstrahując już od kwestii klubowości (tu mamy trochę sytuację jakby np taki Paweł Brożek poszedł grać do Cracovii), to jednak zawodnik powinien wiedzieć kiedy dać sobie spokój i to jeszcze z takimi odważnymi decyzjami, bo nic szczególnie nie przemawia żeby w FC Kopenhadze odpalił, patrząc na jego ostatnie wyczyny w Turcji.
Pamiętam jak Jane Ahonen wrócił do skakania i generalnie bardzo kiepsko i smutno to na koniec wyglądało.

Bezstronny Obserwator
Bezstronny Obserwator

Brożek wychowanek i 20 sezonów w klubie.
Wilczek 3.5 sezonu w klubie.

No faktycznie ZBLIŻONE sytuację. Jak jeść parówkę i obrabiać parówę.

nowy właściciel korony kielce, poważny biznesmen
nowy właściciel korony kielce, poważny biznesmen

Czy Wilczek kończył karierę tak jak Ahonen?
Z czapy to porównanie z Brożkiem, ziomek Ci już wyjaśnił

Donald ma Tolę
Donald ma Tolę

Jeżeli teraz obserwują nas jacyś kosmici, to pewnie mają niezłą bekę. Jakieś statusy legend w trzeciorzędnej życiowej sprawie jak piłka nożna, która mogłaby zniknąć z tego świata i absolutnie nic by się nie stało, w trzeciorzędnej lidze, jakieś dyskusje, że człowiek jest bez honoru, bo jest profesjonalistą i od zdania kibolskich półgłówków ważniejsze dla niego jest dobro rodziny, którą chce jak najbardziej ustawić, aby po karierze żyło się jej jak najlepiej i jak najwygodniej (jak najwcześniejsza emerytura, o której każdy z nas marzy, życie spędzone na przyjemnościach). Jakieś pieprzenie o sprzeniewierzeniu się wartości klubu A na rzecz wartości klubu B (choć wartości obu są dokładnie takie same – być jak najlepszym w sporcie). Cofamy się jako gatunek w rozwoju, wymyślamy sobie problemy tam, gdzie ich nie ma.

Spartakus
Spartakus

Twoja skarlała nihilistyczna dusza nigdy nie zrozumie czegos tak wznioslego i pieknego jak sportowa rywalizacja. Nie zrozumie tez chwaly w byciu NEJLEPSZYM w czyms. Ty sobie tak wegetujesz od michy do michy i to twoje „pierwszorzedne zyciowe sprawy”, ktore jednak nikogo nie obchodza. Coz jak nie sport jest wlasnie tym co nas odroznia od zwierzat. Ty tym gardzisz bo jestes nizej niz zwierze.

Donald ma Tolę
Donald ma Tolę

Gościu, rozmawiasz z człowiekiem, który regularnie uprawia amatorsko sport i sam kiedyś marzył o tym, by być profesjonalnym piłkarzem i za juniora trenował w klubie, więc nie pouczaj mnie, że nie wiem, co to znaczy sportowa rywalizacja.

Wiesz, po co wymyślono takie sporty jak piłka nożna albo koszykówka? Aby mężczyźni mogli wyładować się inaczej niż poprzez przemoc. Aby mogli zrzucić gdzieś nadmiar energii. I masz rację – właśnie to miało odróżnić nas od zwierząt – że rozwiązujemy takie problemy w cywilizowany sposób. Tyle, że dodając do tego ideologię nienawiści do wroga, agresji i przemocy (czym gardzę), cofamy się w rozwoju nawet niżej niż zwierzęta, bo te atakują inne tylko w obronie własnej albo żeby przetrwać (np. gdy polują). Kompletnie wypaczamy ideę sportu, który nie po to powstał. A jeżeli pogardliwie wypowiadasz się o takich pierwszorzędnych sprawach jak zdrowie, rodzina oraz rozwój osobisty i duchowy, i stawiasz je na równi z piłką nożną i pałowaniem się do sportowego widowiska w telewizorze, co oznacza, że jesteś nikim innym, jak narkomanem emocji (i to nie jest zdrowa sytuacja – każdy psycholog ci to powie), to serdecznie współczuję twoim dzieciom i partnerce (o ile jakieś masz, bo sądząc po poziomie wypowiedzi, ledwo skończyłeś podstawówkę). Ale nie martw się – kiedyś z tego wyrośniesz. Stano kiedyś słusznie zauważył, że gdyby się z tego nie wyrastało, to młyny na stadionach nie pomieściłyby fanatyków, bo dochodziłyby kolejne pokolenia.

PS Uwielbiam argument „nigdy nie zrozumiesz”, który znaczy tyle co nic. Gdyby jakiś ekshibicjonista obnażył się przed tobą, też mógłby takiego użyć, gdyby ci się to nie spodobało.

Spartakus
Spartakus

No wlasnie nie rozumiesz dalej o co chodzi w sporcie. Dewiza sportu jest prosta „citius, fortius, altius”. Co to znaczy to juz sobie wygoogluj. Nie chodzi o zadne wyladowywanie sie, choc niektorzy amatorzy moga to tak odbierac.

Bezstronny Obserwator
Bezstronny Obserwator

No przecież Wilczek dostanie szansę spełnienia marzenia: gry w LE. Czyli SPORTOWA RYWALIZACJA na najwyższym dla niego poziomie.
To w czym masz problem?

Spartakus
Spartakus

Wyobraz sobie Tottiego w Lazio na ostatni sezon na zakonczenie kariery – „przeciez to tylko pilka” by powiedzialy polaczki bez tozsamosci. 😀

Pedro
Pedro

Dobra, to wiemy już ile w poprzednim sezonie, a ile w ostatnim, tj. 19/20? Tak tylko pytam, bo patrząc na LE i LM on jeszcze trwa, więc na pewno nie jest poprzednim.

nvfhfdh
nvfhfdh

https://najwiekszekursykuponow.blogspot.com/ – Trafili 379 kurs wczoraj i skan kuponu maja na blogu! zarobilem z nimi ponad 10 tys wczoraj!

Michał
Michał

Piłka to przemysł rozrywkowy, w którym fundamentem są emocje. Czy chcemy czy nie wrosła bardzo mocno w naszą kulturę i jest jej nieodłącznym elementem. I to jest główna różnica pomiędzy zmianą klubu na drużynę lokalnego rywala, a zmianą pracy z Tesco na Auchan. W pierwszym przypadku dotykasz światopoglądu dziesiątek tysięcy osób i burzysz ich wiarę, że w życiu chodzi o coś więcej niż hajs. W drugim nikogo to nie obchodzi, bo sprzedawca nie generuje u klientów żadnych emocji, a wybór sklepu podyktowany jest wygodą (cena, bliskość domu itd). Można mówić, że to dziecinne, ale nie da się zaprzeczyć, że tak jest i kibice po prostu w ten sposób podchodzą do piłki.

Wilczek podjął decyzję, którą możemy różnie oceniać, ale normalne jest, że musi zmierzyć się z jej konsekwencjami. Są one łatwe do przewidzenia niezależnie od tego czy w naszej ocenie będą one przesadzone czy dziecinne. W mojej ocenie zaprzepaścił szansę na coś „więcej” i sam się zdegradował do pozycji „jeden z wielu”. Mógł gdzieś znaczyć coś więcej, a wolał po prostu więcej zarobić. Jego życie i jego wybór, ale jest sportowcem, więc naturalne jest, że będzie przez kibiców oceniany. Mam tylko nadzieję, że nie będzie z tego powodu narzekał, bo to oznaczałoby, że naprawdę nie ogarnia rzeczywistości.

W temacie lojalności sportowcom bliżej jest do artystów niż typowych zawodów, a tam też często można usłyszeć głosy, że ktoś się sprzedał. Dla niektórych pieniądze są numerem jeden, dla innych kariera, a jeszcze innych chęć bycia zapamiętanym z czegoś konkretnego. Wilczek po prostu zrezygnował z czegoś co jest dla wielu niedostępne i przy moim światopoglądzie jest to dziwna decyzja. Każdy może jednak mieć swoje zdanie.

Mikołaj
Mikołaj

polacy nigdy nie podejmują przemyślanych decyzji, tylko zawsze wszystko spektakularnie pierdolą xd

Rasmus
Rasmus

Duńskie media podały że Kamil Wilczek zarobi 15 milionów koron przez 3 lata

nowy właściciel korony kielce, poważny biznesmen
nowy właściciel korony kielce, poważny biznesmen

No, czyli 5 baniek na polskie. 1,66 rocznie, czyli jakieś 140k pln miesięcznie.
Fajna wypłata, niech mu służy 🙂

Uho
Uho

ojej, wielkie halo. Niech sobie kopie piłkę dla kogo chce. To jego sprawa. A że komuś się to nie podoba, to cóż jego problem. Piłkarz to zawód jak każdy inny (tylko lepiej płatny).

Czikago buls
Czikago buls

Wilczek
-co?
Ty k$$wo!

Fidel
Fidel

A to nie jest tak, że dla klubu wcale nie był jakąś tam super legendą skoro nie chcieli mu sypnąć więcej floty i musiał iść do Turcji? Skoro położyli na niego lachę to miał się teraz przejmować? Wiadomo że kibice niepocieszeni ale bez przesady, to koleżka z Polski który przyjechał nastrzelał im goli i zrobił robotę. Powinni mu podziękować i dać zarobić. To nie żaden wychowanej który od berbecia biegał w ich szaliku i robił oprawy.

Weszło
01.10.2020

Inaczej być nie mogło. Lewandowski wybrany Piłkarzem Roku UEFA!

Powiedzmy sobie szczerze – innej możliwości zwyczajnie nie było. Robert Lewandowski z miażdżącą przewagą wygrywa plebiscyt na Piłkarza Roku 2020 według UEFA (to, że został najlepszym napastnikiem poprzedniej edycji Ligi Mistrzów to już w ogóle formalność). Cóż – nie jest to może równie prestiżowa nagroda co Złota Piłka, ale i tak cieszy, biorąc pod uwagę, […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Kędziora z Juve i Barceloną, Rybus i Krychowiak z Bayernem i Atletico. Wylosowano grupy LM!

Zanim nastąpiły rozstrzygnięcia co do uczestników fazy grupowej Ligi Europy, w Nyonie rozlosowano już grupy Ligi Mistrzów. Dynamo Kijów Tomasza Kędziory zostało rzucone na bardzo głęboką wodę, na której pływają Juventus Wojciecha Szczęsnego i Barcelona, ale przynajmniej będzie ciekawie. No i jest realna szansa na trzecie miejsce, bo czwartym do brydża został Ferencvaros. Lokomotiw Moskwa […]
01.10.2020
WeszłoTV
01.10.2020

Quiz: SAMBA DI JANEIRO DOS WOKALIZOS HEJ HO

PERE PAŃSTWA, nie mogą się państwo doczekać meczów? To wpadajcie na quiz! Kto będzie? Zacni goście: – Łukasz Stupka, były dyrektor sportowy Bruk-Betu Termaliki Nieciecza – Wojciech Piela (Piela inc.) – Jakub Białek (Białek&Białek) – Daniel Żórawski (Czapo) – Paczul (Paweł) – WOOKAALIZYY 
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Koronawirus nie daje za wygraną. Mecz Wisła Kraków – Lechia przełożony

Cóż. Chyba najwyższa pora przyzwyczaić się do tego, że terminarz Ekstraklasy to rzecz dość płynna, bo zmiany mogą zachodzić w nim w każdej chwili. W przypadku szóstej kolejki odwołano już spotkanie Pogoni Szczecin z Jagiellonią Białystok z powodu wielkiej liczby pozytywnych wyników w ekipie z województwa zachodniopomorskiego. Do wczoraj wydawało się, że na tym koniec, […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Sabotaż a’la zarząd Resovii: najpierw podkopano pozycję trenera, potem go zwolniono

Stało się, pierwszy trener na zapleczu Ekstraklasy stracił pracę. Z posadą pożegnał się Szymon Grabowski, opiekun beniaminka rozgrywek, czyli Resovii. I być może nie byłoby w tej sprawie nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zwolnieniu towarzyszy wiele kontrowersji. Po pierwsze, trenera zwolnił zarząd, który dopiero co został zmieniony. Po drugie, ten sam zarząd najpierw mocno […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Azikiewicz: „Trzeba mieć mocno poukładane w głowie, żeby nie odbiło”

Zdobył brązowy medal ME U-17 w kadrze Marcina Dorny z takimi zawodnikami jak Karol Linetty czy Mariusz Stępiński u boku. W Zagłębiu Lubin debiutował w Ekstraklasie w wieku zaledwie 18 lat. Młody, perspektywiczny lewy obrońca, o którego pytały wielkie marki (jak na przykład Hertha), a później… zaliczył zjazd do drugiej ligi. Czy jego kariera mogła […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

QUIZ. Wszyscy uczestnicy Ligi Mistrzów

Poznaliśmy wczoraj wszystkie ekipy, które zagrają w Champions League. Pojawiły się w stawce nowe drużyny, uznaliśmy więc, że warto odświeżyć nasz quiz. Chodzi w nim o to, żeby wymienić wszystkie zespoły, które choć raz dotarły do fazy grupowej najbardziej elitarnych rozgrywek. Trochę się tego nazbierało – dajcie znać, jak wam poszło. Przy pisowni spróbowaliśmy jak […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

„Charleroi gra w stylu Atletico. Rywale cierpią w meczach z nimi”

– W Belgii mówi się, że Charleroi gra w stylu Atletico – nie dają nic od siebie, jeśli nie muszą. Rywal cierpi, gdy z nimi gra. Ustawiają się defensywnie, czekają na przeciwników, a później bardzo szybko przechodzą do ataku. Mają kreatywnych piłkarzy z przodu, ale sami z siebie w ataku pozycyjnym nie prezentują się dobrze. […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Od Dinama Tbilisi po Spartak Moskwa. Polskie boje w play-offach o Ligę Europy

Czasem polskie kluby spadały do fazy grupowej Ligi Europy/Pucharu UEFA po nieudanym boju o Ligę Mistrzów. Jeśli natomiast liczyć tylko play-off o fazę grupową tej europejskiej drugiej ligi, to bilans awansów do odpadnięć wynosi 8 – 15. Są wśród tych meczów wielkie boje, wyeliminowane potęgi, które nakręcały kolejne pucharowe sukcesy, wyważając drzwi do lepszych rankingów. […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Lech nie podpiera ścian i idzie na podryw. Ofensywny futbol pomoże coś wyrwać?

Półtora roku temu Lech Poznań podjął bardzo świadomą decyzję – zechciał wywrócić do góry nogi sposób patrzenia na sukces. Uznał, że sukces przychodzi nie wtedy, gdy obwieści się światu „chcemy coś osiągnąć!”, lecz gdy poweźmie się działania, które do tego sukcesu mają prowadzić. Tym działaniem miała być gra ofensywna, oparta na wysokim pressingu, która przynosi […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Legia weźmie rewanż na Karabachu za Wisłę i Piasta?

Czy Legia Warszawa wróci dziś do Europy? Całkiem możliwe. Atut własnego boiska, osłabienie rywala – to coś, co trzeba wykorzystać. My także możemy to zrobić, typując to spotkanie w eWinner! Ten legalny polski bukmacher oferuje nam atrakcyjne kursy na dzisiejszy mecz eliminacji do Ligi Europy. Legia Warszawa – Karabach Agdam Ostatnie mecze Legii: WPWPR Poprzednie […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Czy Lech ogra Charleroi? Tak, jest to możliwe!

Ok, wiemy, że to Belgowie są faworytem starcia z Lechem Poznań. Tyle że w pojedynku z Hammarby także faworytem byli rywale. „Kolejorz” sprawił wówczas niespodziankę, więc dlaczego nie może zrobić jej teraz? A skoro może, to i my możemy z tego skorzystać. Sprawdziliśmy ofertę Totolotka i podpowiadamy, co dziś warto zagrać! Charleroi – Lech Poznań […]
01.10.2020
Kanał Sportowy
01.10.2020

Stanowski omawia biografię Brzęczka – „Mistrz i Małgorzata”, odcinek 1

Krzysztof Stanowski w nowej mini-serii „Mistrz i Małgorzata” omawia biografię selekcjonera reprezentacji Polski „W grze” autorstwa Małgorzaty Domagalik.  Spoiler, którego wszyscy się spodziewacie: to będzie miazga na niekorzyść tej książki. 
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Pozostał jeden krok. Legio, Lechu – po prostu go zróbcie!

Nie będziemy się bawić w przydługie wstępy, bo sprawa jest prosta jak budowa cepa. Legio Warszawa, Lechu Poznań – zróbcie to. Pozostał jeden krok. Awansujcie do fazy grupowej Ligi Europy. Polska piłka klubowa upadła w ostatnich latach naprawdę nisko. Najwyższy czas, by rozpocząć proces wygrzebywania się z tego bagna. A nie uda się tego dokonać, […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Lech i Legia w Lidze Europy – zakłady specjalne od TOTALbet!

Czwartkowy wieczór będzie dla naszych zespołów wyjątkowy. Po raz pierwszy od 1979 roku dawna w październiku dwie drużyny w pucharach. A możemy je mieć nawet w listopadzie, jeśli tylko Lech i Legia staną na wysokości zadania. Na dwumecz naszych eksportowych drużyn czeka cała piłkarska Polska, więc warto z tego skorzystać. Chociażby tak, jak robi to […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

W Azerbejdżanie trafiłbym do więzienia

– Jakbym pojechał do Azerbejdżanu, a na granicy zobaczyliby u mnie ormiańską pieczątkę, na pewno spytaliby, czy byłem w Górskim Karabachu. Jeśli przyznałbym się lub by mi to udowodnili – a udałoby im się, choćby poprzez zdjęcia na moim blogu – to trafiłbym do więzienia w Azerbejdżanie. Areszt na początku, to pewne, stamtąd wyciągnąć mnie […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Charleroi nie tak silne, jak Genk. Na co trzeba uważać? | ANALIZA

Dwa lata temu Racing Genk wyrzucił Lecha Poznań z Ligi Europy. Belgowie byli wówczas poza zasięgiem Kolejorza. Różnica klas rzucała się w oczy – nawet jeśli wynik dwumeczu tego nie odzwierciedlał. Czy podobnej deklasacji możemy spodziewać się dziś w starciu poznaniaków z Charleroi? Zdecydowanie nie. Ci „nowi Belgowie” nie są tak silni jak Genk i […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

PRASA. Novikovas: Kibicom Legii nic we mnie nie pasowało. Czasami docenia się po czasie

Co słychać w prasie przed meczami Lecha i Legii? Oczywiście sporo przeczytamy o samych spotkaniach. Ale mamy także ciekawy wywiad z Arvydasem Novikovasem, który trochę się z Warszawą rozlicza. – Niekiedy coś lub kogoś docenia się po czasie. Kiedy byłem w Legii, nic im się nie podobało. To źle, to jeszcze gorzej, a tamto już w […]
01.10.2020