Polska kolonia w Turcji jeszcze bardziej się powiększy i szczerze mówiąc, wydaje nam się, że ze wszystkich naszych rodaków Kamil Wilczek może tam znaczyć najwięcej. Tak jak zapowiadało się od pewnego czasu, opuszcza on Broendby i podpisze kontrakt życia z Goztepe Izmir. Prawdopodobnie plan jest taki, że gdy go wypełni, wraz z rodziną wraca do kraju, żeby dzieci chodziły do polskiej szkoły.

Wilczek idzie do Turcji. „Stabilny klub, super miasto, pewne miejsce w składzie”

O tym, że coś się kroi wiadomo od wielu tygodni. Przyznawał to również Paweł Zimończyk z reprezentującej zawodnika agencji FairSport, gdy rozmawialiśmy z nim o transferze Stanislava Lobotki z Celty Vigo do Napoli. – Nie ukrywam, że we wtorek składając życzenia Kamilowi życzyłem mu tego, żeby prezent trafił do niego jeszcze w trwającym okienku. Kamil jest szczęśliwy w Broendby, zawsze to podkreślał, napisał w klubie niesamowitą historię. Ale jeżeli pojawią się oferty, które spełnią oczekiwania Duńczyków i będą w stanie zmienić życie Kamila, to wiadomo, że trzeba będzie spróbować. Na razie do tego dość daleka droga. Może nie pozostaje to w sferze marzeń, ale na pewno kolejnych dni ciężkiej pracy. Od dziś, kończąc sprawę Stanko Lobotki, skupiamy się na tym, żeby Kamil też był zadowolony jeszcze w styczniu. Co ciekawe, dyrektorem sportowym Broendby jest teraz Carsten V. Jensen, który sprowadzał Lobotkę do Nordsjaelland. Może to jakiś znak? – mówił.

No i nie minął tydzień, a Broendby poinformowało o porozumieniu z Goztepe w sprawie transferu, teraz dopinane są szczegóły dotyczące indywidualnej umowy. Wspomniany dyrektor sportowy Carsten V. Jensen zapewnił, że wszystko odbyło się w pełnym porozumieniu, nikt nie był zaskoczony takim obrotem sprawy. – Kamil bardziej niż ktokolwiek inny zasługiwał na szansę na sportową i finansową przygodę w ostatnim etapie kariery. Jego transfer zapewni nam istotną rekompensatę, którą można ponownie zainwestować, dzięki czemu czas Kamila w Broendby będzie wzorowym przykładem tego, jak zapewniamy rozwój klubu. Możliwość odejścia miał już latem. Transfer nie doszedł do skutku, ale uzgodniliśmy, że obie strony będą przygotowane na kolejną okazję zimą, gdyby takowa się pojawiła. Kamil pod każdym względem cały czas robił co do niego należy i to na wielu polach, będąc mentorem dla Samuela Mraza i naszych pozostałych utalentowanych napastników – cytuje go oficjalna strona klubu.

Wilczek odchodzi jako żywa legenda Broendby. W ciągu czterech lat rozegrał 163 mecze i zdobył 94 bramki. W samej lidze strzelił 72 gole w 125 meczach, stając się najlepszym strzelcem klubu od momentu powstania Superligaen. Jeżeli odczuwa jakiś niedosyt za ten okres, to z powodu braku snajperskiej korony (aktualnie prowadzi w klasyfikacji z dużą przewagą, ale do końca sezonu zapewne ktoś go przegoni) i braku mistrzostwa kraju. Udało się jedynie wywalczyć Puchar Danii w 2018 roku.

25.07.2019 LECHIA GDANSK - BRONDBY IF KOPENHAGA ELIMINACJE LIGI EUROPY PILKA NOZNA

Teraz jego miejscem pracy (i strzelania) będzie aktualnie ósma drużyna tureckiej ekstraklasy. Zdaniem Filipa Cieślińskiego, naszego eksperta od futbolu nad Bosforem, transfer ten wydaje się przemyślany. – Wydaje mi się, że z marszu będzie miał pierwszy skład. Pamiętajmy, że nie tak dawno łączono go z Besiktasem i nie było to łączenie absurdalne. Jest tam Burak Yilmaz, ale Wilczek byłby tuż za nim. Ostatnio zresztą Yilmaz leczył kontuzję, więc tym bardziej Kamil trochę by w Besiktasie pograł. W Goztepe powinien być gwiazdą, a przy okazji będzie miał kilku fajnych kolegów do grania, zwłaszcza skrzydłowych, potrafiących precyzyjnie dośrodkować. Z jednej strony jest Serdar Gurler, wypożyczony z Hueski, dla której rozegrał jedną rundę w La Liga. Z drugiej śmiga Halil Akbunar, wieczny talent tureckiej piłki. Ciągle czeka na powołanie do reprezentacji i chyba się nie doczeka, mimo że często jest blisko. Kilka letnich transferów Goztepe wygląda przyzwoicie, a trenerem jest głodny sukcesów Ilhan Palut. Wykonywał bardzo dobrą robotę w drugoligowym Hataysporze, który z roli średniaka przeistoczył się w ekipę walczącą o Super Lig, w ostatnim sezonie pechowo tę walkę przegrali. Palut do Goztepe przyszedł w listopadzie i bardzo dobrze sobie radzi. W tym klubie nigdy nie było większych problemów z płatnościami, jest spora rzesza kibiców, lada dzień zostanie oddany do użytku nowy stadion. Do tego przepięknie położony Izmir jest świetnym miejscem do życia, to najbardziej po europejsku myślące miasto z dużych miast tureckich. Wszystko się tu spina – analizuje Cieśliński.

Co starsi kibice pamiętają, że na początku tego wieku w Goztepe bronił Radosław Majdan, a dokładniej chodzi o sezon 2001/02. Rok później nastąpił spadek, nadeszły znacznie trudniejszej czasy. Klub z Izmiru chwilami błąkał się nawet po trzeciej lidze. Wracając wreszcie na najwyższy szczebel latem 2017 roku, miał za sobą ledwie dwa sezony na zapleczu Super Lig. Beniaminek na początku zajął rewelacyjne szóste miejsce. Następna edycja okazała się o wiele trudniejsza. Ledwo się utrzymano kosztem znacznie bardziej renomowanego Bursasporu. Aktualnie nowy klub Wilczka okupuje ósmą lokatę w tabeli i zdaniem Cieślińskiego oddaje ona potencjał tego zespołu. –  O puchary nie walczy, ryzyka spadku praktycznie nie ma, musiałoby dojść do jakiejś katastrofy – tłumaczy.

Z czego wynikał tak długo trwający kryzys? Jak to często bywa, chodziło o sprawy daleko wykraczające poza sport. – Kluby z Izmiru z powodu uwarunkowań politycznych miały potężny zastój, dopiero od kilku lat powoli się odkopują i odradzają. Izmir z racji swojego nastawienia na europejskość i nietraktowania islamu jako głównego elementu identyfikacji narodowej, nie ma u siebie zbyt wielu wyborców Erdogana. Takim miejscom Erdogan mocniej zakręca kurek z pieniędzmi i na sporcie też się to odbiło. W piłce tę zależność widać na jak na dłoni. Kluby, w które jakoś zaangażowani są pobratymcy Erdogana, w ostatnich latach radziły sobie zdecydowanie lepiej niż te pozostałe, nawet z piękną i bogatą historią. W Turcji panował szał na punkcie stawiania nowych stadionów, powstało około 50 nowoczesnych aren. Izmir do niedawna nie miał ani jednego nowego obiektu, dopiero za tydzień otworzą stadion Goztepe. Wreszcie nadchodzą lepsze czasy, liczę, że niedługo do Super Lig awansuje też Altay i ogarnie się Karsiyaka, do której podobno chciał wejść nawet Roman Abramowicz. Ogólnie jednak izmirskie kluby finansowo nadal odstają od czołówki i nigdy nie będą się z nią równać w tym względzie – tłumaczy Cieśliński.

Wilczek na starcie nie będzie miał mocnej konkurencji. Problemem Goztepe od dawna jest brak porządnego napastnika. Jako ostatni sprawdził się Adis Jahović. W sezonie 2017/18, pierwszym po awansie do ekstraklasy, w ciągu jednej rundy strzelił 14 goli i poszedł do Konyasporu, a dziś dzieli szatnię z Guilherme w Malatyasporze i nadal trzyma fason. Luki po nim Goztepe wciąż nie wypełniło, czego efektem zaledwie 22 gole w osiemnastu kolejkach. Lepszy atak ma nawet piętnasta Kasimpasa.

Cieśliński: – Rozwiązaniem problemu miał być Eren Derdiyok, sprowadzony z Galatasaray. Chwilami radził tam sobie nieźle i bywał nawet pierwszym wyborem, więc wydawało się, że idąc do słabszego klubu spokojnie da radę. Okazał się ogromnym niewypałem i dopiero co odszedł do uzbeckiego Pakhtakora Taszkient. Jedyną konkurencją Wilczka są więc mający po 33 lata Cameron Jerome i Deniz Kadah. Jerome kiedyś sporo postrzelał w Premier League, w Turcji przyzwoicie zaczął, ale potem się zaciął. W tym sezonie seryjnie marnuje świetne sytuacje, tylko dwa razy trafił do siatki. Kadah z kolei tak naprawdę nie jest typową „dziewiątką”, a najwięcej o jego klasie mówi fakt, że aktualnie i tak Jerome wygrywał z nim walkę o skład. Wskoczenie przed Anglika będzie dla Wilczka łatwizną. Ciężko napastnikom odnaleźć się w Goztepe, ale dzięki temu Kamil powinien mieć duży kredyt zaufania.

Czy mała liczba goli oznacza, że Polak przychodzi do drużyny nastawionej na murowanie dostępu do swojej bramki? – Czkawką odbija się bardzo słaby początek sezonu. W pierwszych czterech kolejkach Goztepe nie strzeliło żadnego gola. Teraz nastąpiła znacząca poprawa, dopiero co wygrano 3:0 z beznadziejnym od wielu tygodni Antalyasporem, który co prawda pełni rolę chłopca do bicia, ale i tak wynik ma swoją wymowę. Ofensywny potencjał jest spory, choć nie ma się co czarować: to przede wszystkim zespół grający z kontry, raczej nie zdominuje przeciwnika – mówi nasz ekspert.

Wilczek nie będzie dzielił szatni z gwiazdami, choć 37-letniego bramkarza Beto mającego 16 meczów w reprezentacji Portugalii oraz Sevillę i Sporting Lizbona w CV powinniście kojarzyć. Jest także polski akcent. Włoch Stefano Napoleoni kiedyś potrafił poczarować w barwach Widzewa Łódź. Latem po trzech sezonach zamienił Basaksehir na Goztepe, może odświeży sobie nasz język.

Trudno dziwić się decyzji Wilczka. W Broendby był królem, ale wydaje się, że z tym klubem pewnego poziomu by nie przeskoczył i dobijał do szklanego sufitu. Przenosiny do Turcji oznaczają rywalizację w dużo silniejszej lidze i jeśli snajpersko pójdzie za ciosem, kto wie, czy nie urodzi się z tego coś jeszcze ciekawszego.

Goztepe to dobre okno wystawowe, można pójść stąd do lepszego klubu – zapewnia Filip Cieśliński.

PM

Fot. FotoPyK/Newspix

Bundesliga
16.08.2022

Teczka Atakana Karazora. Czy piłkarz Stuttgartu jest gwałcicielem?

Atakan Karazor wychodzi z fury, przekłada pęk kluczy z dłoni do dłoni, ogląda się po opustoszałym parkingu, żeby zaraz zniknąć w budynku klubowym Stuttgartu. Zaledwie kilka dni przed tamtym leniwym porankiem kończącego się lipca opuścił zakład karny na hiszpańskiej Ibizie po czterdziestu trzech dniach odsiadki. Kilka tygodni później wybiegnie na boiska Bundesligi – zagra minutę z Lipskiem i osiem z Werderem Brema. Otrzyma brawa i słowa wsparcia, nasłucha się […]
16.08.2022
Premier League
16.08.2022

„Seksualny drapieżnik”. Benjamin Mendy na ławie oskarżonych

– To kolejny rozdział bardzo starej historii o mężczyznach, którzy gwałcą i napadają seksualnie na kobiety, bo uważają, że są potężni, a wszystko ujdzie im na sucho – w ten sposób prokurator Timothy Cray opisał sprawę byłego piłkarza Manchesteru City Benjamina Mendy’ego przed sądem w Chester. Nie było to jednak najgorsze, co usłyszeli i zobaczyli obecni na sali sądowej. Wydarzenia, które miały miejsce w posiadłości mistrza świata w Cheshire mrożą krew w żyłach, ale najgorsze jest to, że to nie pierwszy […]
16.08.2022
Uncategorized
16.08.2022

Nacho Monreal zakończył karierę

22-krotny reprezentant Hiszpanii poinformował o tym za pośrednictwem mediów społecznościowych. 36-latek z Pampeluny w swojej bogatej karierze reprezentował barwy Osasuny, Malagi, Arsenalu i Realu Sociedad. W tym ostatnim zaliczył naprawdę solidny start, po którym odniósł poważną kontuzję kolana. Od tego momentu nigdy już nie wrócił do pełnej, sportowej sprawności. Odczuwał ból nawet podczas prostych ćwiczeń, co poskutkowało tym, że nie mógł brać udziału w treningach. Po trzech sezonach w Sociedad piłkarz zdecydował […]
16.08.2022
Suche Info
16.08.2022

Dwa miesiące przerwy Ledermana

Raków Częstochowa poinformował o wynikach badań swojego pomocnika. Lederman kontuzji nabawił się w 69. minucie meczu z Górnikiem Zabrze. Pechowo upadł na murawę i opuścił boisko z opatrunkiem na bark. Jak się okazało – doszło do zwichnięcia stawu barkowego. Po serii konsultacji lekarskich zawodnik rozpoczął już rehabilitację. 22-latek będzie pauzował przez około dwa miesiące. Piłkarz Rakowa nie ma szczęścia do początków sezonów. W ubiegłym roku również musiał zmagać się […]
16.08.2022
Suche Info
16.08.2022

Prezes MAKiS-u: – Nie nam rozstrzygać. Od tego są służby

Sławomir Worach, prezes Miejskiej Areny Kultury i Sportu, spotkał się dziś z dziennikarzami na briefingu prasowym. Miejski urzędnik kilka razy mówił o tym, że to nie jemu rozstrzygać, czy prezes Widzewa jest winny, czy nie. Przypomnijmy – MAKiS złożył doniesienie do prokuratury, jakoby Mateusz Dróżdż miał uczestniczyć przy wniesieniu na stadion Widzewa transparentu, na którym obrażana jest miejska spółka. Żeby uwiarygodnić ten przekaz medialnie, przygotował absurdalny filmik pełen grozy, […]
16.08.2022
Inne sporty
16.08.2022

Pompki, sztuczki z psem i potrawy na „P”. Co Ola Mirosław potrafi zrobić w czasie swojego rekordu świata?

16.08.2022
Bundesliga
16.08.2022

Teczka Atakana Karazora. Czy piłkarz Stuttgartu jest gwałcicielem?

Atakan Karazor wychodzi z fury, przekłada pęk kluczy z dłoni do dłoni, ogląda się po opustoszałym parkingu, żeby zaraz zniknąć w budynku klubowym Stuttgartu. Zaledwie kilka dni przed tamtym leniwym porankiem kończącego się lipca opuścił zakład karny na hiszpańskiej Ibizie po czterdziestu trzech dniach odsiadki. Kilka tygodni później wybiegnie na boiska Bundesligi – zagra minutę z Lipskiem i osiem z Werderem Brema. Otrzyma brawa i słowa wsparcia, nasłucha się […]
16.08.2022
Premier League
16.08.2022

„Seksualny drapieżnik”. Benjamin Mendy na ławie oskarżonych

– To kolejny rozdział bardzo starej historii o mężczyznach, którzy gwałcą i napadają seksualnie na kobiety, bo uważają, że są potężni, a wszystko ujdzie im na sucho – w ten sposób prokurator Timothy Cray opisał sprawę byłego piłkarza Manchesteru City Benjamina Mendy’ego przed sądem w Chester. Nie było to jednak najgorsze, co usłyszeli i zobaczyli obecni na sali sądowej. Wydarzenia, które miały miejsce w posiadłości mistrza świata w Cheshire mrożą krew w żyłach, ale najgorsze jest to, że to nie pierwszy […]
16.08.2022
La Liga
16.08.2022

Atomowy start Hiszpana, czyli Alvaro Morata 2.0

Wrócił do Atletico po 656 dniach. Spadochroniarz, piłkarz, którego nie dało się wypchnąć na stałe. Początkowo miał być numerem pięć w hierarchii Diego Simeone, ale dzięki odpowiedniej postawie zapracował na pierwszy skład Los Colchoneros. Alvaro Morata błyszczał w sparingach i błysnął w pierwszej kolejce ligi hiszpańskiej. W ten sposób otwiera nowy rozdział w swojej bogatej karierze, która miała minimum kilka zakrętów. Czego spodziewać się po tym piłkarzu i jak należy go oceniać? […]
16.08.2022
Ekstraklasa
16.08.2022

Gol Legii prawidłowy. Ale zabrakło aż czterech czerwonych kartek

Sporo było sytuacji kontrowersyjnych w tej kolejce. Nie byliśmy świadkami jednoosobowych sędziowskich show, jak w poprzednim tygodniu, ale i tak kilka sytuacji musimy zweryfikować w naszej „Niewydrukowanej Tabeli”. Żeby nie przedłużać — lećmy z konkretami. Zaczynamy od głośnej kontrowersji z meczu Widzewa z Legią. Josue w akcji bramkowej dotknął piłki ręką. I tutaj takie zagrania musimy podzielić na dwie kategorie: jedna to takie, w której zagranie ręką bezpośrednio następuje przed golem lub w ogóle gol jest strzelony […]
16.08.2022
Weszło
16.08.2022

Tomas Prikryl kontra Marco Asensio

Kto dzisiaj zwycięży w głosowaniu na „Bramę dnia”? Wybór – jak codziennie – zależy tylko od was. TOMAS PRIKRYL VS GÓRNIK ZABRZE (16.08.2021) Do dzisiejszego głosowania wrzucamy dość świeże trafienie, bo z poprzedniego sezonu Ekstraklasy. Jagiellonia Białystok przegrała na własnym boisku 3:1 z Górnikiem Zabrze, ale ozdobą spotkania był gol na otarcie łez gospodarzy. Prikryl otrzymał piłkę przy linii bocznej i postanowił przenieść akcję do środka boiska. Poszukał […]
16.08.2022
Weszło
16.08.2022

Regularne bandyctwo na polskich boiskach. Ligowcy, ogarnijcie się!

Sasa Balić miał wczoraj ewidentny problem z dostawą prądu – odcięło chłopa i zgłupiał, w efekcie czego musiał opuścić boisko bardzo wcześnie. Mamy nadzieję, że dostawca wznowił przesyłanie energii do piłkarza Korony i ten pozostanie piłkarzem elektrycznym, bo słabym można być, trudno, taki mamy ligowy klimat, ale równie bandyckim… No, to wybaczyć już niełatwo. A – mamy wrażenie – że na początku tego sezonu sporo ligowców głupieje […]
16.08.2022
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments