post Avatar

Opublikowane 26.07.2020 00:03 przez

redakcja

Napoli za dzisiejsze zwycięstwo nad Sassuolo należałoby w zasadzie przede wszystkim chwalić. Zespół Piotra Zielińskiego i Arkadiusza Milika – obaj w pierwszym składzie – na przestrzeni całego spotkania mógł imponować organizacją gry, do tego doszły konkrety pod bramką rywali. Ale z drugiej strony – centymetry dzieliły gospodarzy od sromotnej klęski. Ekipa Sassuolo kończy dzisiejsze spotkanie z zerowym dorobkiem bramkowym, choć po ich strzałach futbolówka aż czterokrotnie zatrzepotała w siatce. Jednak za każdym razem trafienie było anulowane.

Dobry start Napoli

Pierwsza połowa nie porwała w tym sensie, że nie dostaliśmy w niej szalonej wymiany ciosów. Na którą można było po cichu liczyć, znając zamiłowanie Sassuolo do ofensywnej gry. Co nie zmienia faktu, że trzeba za występ w pierwszej części spotkania pochwalić podopiecznych Gennaro Gattuso. Neapolitańczycy byli świetnie zorganizowani i w znaczącym stopniu zdominowali pierwsze czterdzieści pięć minut gry. Nieoczekiwanym bohaterem został Elseid Hysaj. Ustawiony dziś na lewej obronie zawodnik szalał na skrzydle, co i rusz angażując się w ofensywnego akcje swego zespołu. O dziwo, swoją znakomitą postawę spuentował nie asystą, lecz bramką. Co jest do niego zupełnie niepodobne, bo dotychczas reprezentant Albanii nie strzelił w Serie A ani jednego gola, a przecież w barwach Napoli gra od 2014 roku.

Dzisiaj mu się udało – wyprowadził swój zespół na prowadzenie już w 8 minucie gry.

Było to prowadzenie niewątpliwie zasłużone. Gdyby neapolitańczycy schodzili na przerwę z dwiema bramkami przewagi, Sassuolo również nie mogłoby narzekać na niesprawiedliwy los. Statystyki mówią tutaj same za siebie. Gospodarze oddali dziesięć strzałów, w tym cztery celne. Goście? Dwa uderzenia, ledwie jedno w światło bramki. Przepaść.

No i godna odnotowania ciekawostka – asystę przy golu Hysaja zanotował Piotr Zieliński. Asystę o tyle cenną, że polski pomocnik dość blado wypada w klasyfikacji kanadyjskiej, ale w praktyce ten gol to niemal w stu procentach zasługa strzelca. No i bramkarza – Andrea Consigli mógł spisać się lepiej. Miał zresztą piłkę na rękawicy, lecz nie zdołał zatrzymać strzału. Inna sprawa, że Hysaja powinni wcześniej zatrzymać obrońcy, którzy chyba trochę zlekceważyli szaloną akcję defensora Napoli i kiedy zebrali się do interwencji, było za późno.

Cztery nieuznane gole

Trzeba jednak zaznaczyć, że już przed przerwą Napoli dostało ze strony gości kilka sygnałów ostrzegawczych. Najgroźniejszym z nich była nieuznana bramka Filipa Djurcica. Arbiter liniowy nie dopatrzył się ofsajdu, który został wychwycony dopiero po interwencji VAR-u. Piłkarze Sassuolo nie mogli wówczas wiedzieć, że wideoweryfikacja stanie się dla nich w tym meczu prawdziwym koszmarem. W drugiej połowie spotkania goście zdobyli jeszcze dwa gole i one również zostały cofnięte przez VAR. W sumie cztery razy rywale Napoli trafili do siatki i ani razu bramka nie została uznana. Raz zareagował sędzia, trzy razy potrzebna była pomoc VAR-u.

Na pewno bolesne doświadczenie dla podopiecznych Roberto De Zerbiego. Analizy wideo trochę potrwały, piłkarze Sassuolo zdążyli trzykrotnie odświętować swoje gole i wycofać się na własna połowę, w oczekiwaniu na wznowienie gry. I za każdym razem spotkało ich gorzkie rozczarowanie. Całe szczęście, że Sassuolo nie jest uwikłane w walkę o utrzymanie, tylko plasuje się bezpiecznie w środku tabeli. W przeciwnym wypadku atmosfera na boisku zrobiłaby się gorąca.

Sassuolo dzisiaj na swojego gola po prostu zasłużyło.

Przyjezdni w drugiej połowie pokazali futbol, z którego są znani i za który są cenieni. Kombinacyjny, ofensywny, pełen polotu. Znów jednak należy zaznaczyć, że Napoli odpowiedziało na ten polot doskonałą organizacją gry w tyłach. Jeśli nie brać pod uwagę sytuacji zakończonych summa summarum ofsajdem, to Sassuolo miało jednak spore kłopoty z wykreowaniem sobie klarownych okazji strzeleckich. David Ospina w gruncie rzeczy nie miał wiele do roboty. Jakkolwiek by to nie zabrzmiało, biorąc pod uwagę, że czterokrotnie musiał wyciągać piłkę z siatki. Jeśli jednak wziąć pod uwagę prawidłowe akcje, Kolumbijczyk do interwencji został przez cały mecz zmuszony dwukrotnie.

Nokaut w końcówce

Ekipa z Neapolu w końcowej fazie spotkania ewidentnie spowalniała grę, kradnąc cenne sekundy. I chyba Sassuolo trochę dało się uśpić, bo w doliczonym czasie gry wprowadzony z ławki rezerwowych Allan wpakował bramkę na 2:0, pieczętując zasłużony triumf Napoli.

Ekipa Gattuso wraca zatem na zwycięską ścieżkę po ostatnim potknięciu z Parmą. Zwycięstwo w Pucharze Włoch gwarantuje wprawdzie neapolitańczykom udział w europejskich pucharach, ale to nie oznacza, że Napoli ma zamiar odpuścić ligowy finisz. Dzisiaj z całą pewnością gospodarze zostawili na boisku mnóstwo zdrowia. Gattuso na pewno jest zadowolony ze sposobu, w jaki jego podopieczni zrealizowali plan taktyczny rozpisany przed meczem.

SSC NAPOLI 2:0 US SASSUOLO
(E. Hysaj 8′, Allan 90+3′)

GENOA CFC 0:3 INTER MEDIOLAN
(R. Lukaku 34′ 90+3′, A. Sanchez 83′)

BRESCIA CALCIO 1:2 PARMA CALCIO
(D. Dessena 63′ – M. Darmian 59′, D. Kulusevski 81′)

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 26.07.2020 00:03 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 3
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
spartakus - pogromca bonkowych ukladow
spartakus - pogromca bonkowych ukladow

No to mylik po kolejnym meczu bez gola raczej pozadania wsrod wladz Juve nie wzbudzi, raczej wezma kogos inne i dobrze dla nich bo to slabiak.

Damian
Damian

Ani słowa o świetnym występie Zielińskiego? Gość był najlepszy na boisku, zszedł z powodu kontuzji, tego też nie napisaliście. Mógł mieć dzisiaj 3-4 asysty, gdyby koledzy wykorzystali jego świetne podania. To on rozpoczynał każdą groźną akcję dryblingiem lub podaniem. Miał też dość dobre 3 strzały ale niecelne albo w bramkarza. Wykończenie jest problemem całego zespołu nikt w tym elemencie nie jest nawet dobry.

magia
magia

ten drewniak tylko ubrudzi ten klub, fuj … czy naprawde juz nie ma nigdzie napastnikow?

Blogi i felietony
22.10.2020

Valmiera? Benfica? Bez różnicy. Lech ma jaja

Lech przegrał z Benficą. No i co z tego? Czy ktoś powinien mieć do niego jakiekolwiek pretensje? Nie, bo pokazał, że ma jaja i nie boi się grania tego, co chce. Przed meczem mówiłem sobie, że wynik mnie nie interesuje. Szanse na to, by Lech pokonał Benficę – faworyta nie tylko naszej grupy, ale i […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Sporo pozytywów oraz duet stoperów i Kaczarawa. Noty Lecha za Benfikę

Mimo że Lech Poznań przegrał z Benfiką, nie mamy pretensji do jego zawodników. Podjęli walkę, zagrali w swoim stylu, nie było wątpliwości, że obie drużyny uprawiają tę samą dyscyplinę sportu. Większość ocen jest więc co najmniej przyzwoita, choć są wyjątki. Skala not tradycyjnie 1-10, wyjściowa 5.  Filip Bednarek (5) Dwie dobre interwencje w końcówce, szczególnie […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Gol sezonu Rangersów. Szkoci zaczynają od zwycięstwa w lechowej grupie

Mogliśmy się zastanawiać nad tym, który z pozostałych zespołów w grupie Lecha Poznań w Lidze Europy jest silniejszy. Rangersi czy jednak Standard Liege? Bo co do tego, że Benfica przerasta resztę stawki, nie było wątpliwości. No i na „dzień dobry” Szkoci ograli Belgów 2:0. Natomiast pewnie nie wynik, a gola z 92. minuty zapamiętamy na […]
22.10.2020
Blogi i felietony
22.10.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Gdy Lech strzelał pierwszą bramkę, na powtórce każdy Polak mógł wyczytać z ust Puchacza soczyste „MOŻNA KURWA”. Gdy Crnomarković naciśnięty pressingiem oddał piłkę za darmo w aut, zebrał opieprz za minimalizm. Za brak podjęcia nie walki jako takiej, a walki o grę w piłkę. Jakub Kamiński przy drugim golu w zasadzie był kryty przez dwóch […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Zawiodło to, czego się obawialiśmy. Gra w obronie

Wiadomo, że podobał się nam ten mecz w wykonaniu Lecha. Zobaczyliśmy to, co w gruncie rzeczy chcieliśmy, czyli drużynę walczącą jak równy z równym z bardzo mocną Benfiką. Co więcej, zobaczyliśmy Kolejorza, który się nie bał, nie pałował wszystkich piłek, pokazał wiele więcej niż tylko mityczne już cechy wolicjonalne. Zresztą po raz kolejny. Oczywiście na […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Lech Poznań? Tak przecież nie grają polskie drużyny! Porażka, ale bez wstydu

Lech Poznań przegrał mecz. To fakt. Ale przypuszczamy, że gdybyśmy zrobili dziś wieczorem spacer po Poznaniu i gdybyśmy pytali poznańskich kibiców „czy jesteś dumny z Kolejorza”, to dostalibyśmy same odpowiedzi twierdzące. Poznaniacy przegrali. Ale postawili Benficę trudne warunki, długimi minutami byli stroną przeważającą, dwukrotnie odrabiali straty. Z taką grą lechici nie mają się czego bać […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

HEJT PARK PO MECZU LECHA | TRAŁKA, WAWRZYNIAK, STANOWSKI

Wow, Lech zrobił nam dziś wieczór. Ale na 90 minutach show w Poznaniu emocje się nie kończą. O godz. 21 startujemy z „Hejt Parkiem w Dobrym Składzie” w Weszło.FM oraz w Kanale Sportowym! Prowadzenie: Krzysztof Stanowski. Goście: Łukasz Trałka i Jakub Wawrzyniak. Temat? Chyba oczywisty. Czekamy na wasze telefony: 22 219 94 42! Sponsorem programu […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

„Nie wyobrażam sobie, żeby Lublin nie miał Ekstraklasy do 2025 roku”

Iście mocarne plany ma Motor Lublin. Nie dość, że w czerwcu właścicielem klubu z Lubelszczyzny został miliarder Zbigniew Jakubas, to teraz ogłoszone zostało, że jednym z jego doradców będzie Bogusław Leśnodorski. Postać absolutnie nieprzypadkowa i mająca know-how, jak w polskiej piłce zrobić sukces, w który wszyscy w Lublinie celują. – Nie wyobrażam sobie, żeby Motoru […]
22.10.2020
Live
22.10.2020

LIVE: Panowie… To wasz czas!

Oj, wyczekał się Lech Poznań na ten wieczór. Lata niepowodzeń, lata rozczarowań, ale jak wreszcie zaskoczyło.. Ofensywna, atrakcyjna, widowiskowa gra. Mnóstwo wychowanków w składzie, większość z nich jasno deklarujących, że gra dla Kolejorza to dla nich coś więcej niż praca. Parę autentycznych gwiazd ligi, bo tak trzeba określić Tibę czy Ishaka. Efekt? Dziś ich wieczór. […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Real w pułapce – jak wiele zaufania może otrzymać legenda?

Futbol nie jest, nie był i nigdy nie będzie bajkowym światem. Nigdy nie ma tutaj kropki na końcu zdania „i żyli długo i szczęśliwie”. Każdy dobry moment to tak naprawdę wyczekiwanie, aż wszystko się rozsypie. Długo rzeczywistość oszukiwał Zinedine Zidane. Trzy razy feta po zwycięstwie w Lidze Mistrzów. Opuszczenie statku jeszcze przed kryzysem, właściwie na […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Trudne zadanie przed Lechem. Polskie kluby nie potrafią łączyć ligi i pucharów

Występy polskich klubów w europejskich pucharach są zbawieniem i męką. Zbawieniem – bo kibice wreszcie mają okazję się uradować, bo UEFA wysyła pieniądze, a i jakoś tak zawsze można ponapinać się przed resztą Ekstraklasy. Ale wejście do fazy grupowej Ligi Europy (czy rzadziej – Ligi Mistrzów) wiąże się też po prostu z grą. Częstą, intensywną […]
22.10.2020
Inne sporty
22.10.2020

Gamrot: Kiedy usłyszałem werdykt, poczułem się, jakbym dostał bejsbolem

Od debiutu Mateusza Gamrota w UFC minęło już parę dni, ale emocje wciąż wiszą w powietrzu. Polski zawodnik MMA wspominał swoją walkę z Guramem Kutateladze w programie Oktagon Live na Kanale Sportowym, którego był gościem wraz z Marcinem Tyburą. Spisaliśmy dla was najciekawsze wątki z jego rozmowy z Maciejem Turskim. Różnice między KSW a UFC: […]
22.10.2020
Uncategorized
22.10.2020

Superliga powraca, odcinek 2841. Co wielkie kluby wykombinowały tym razem?

Są pewne rzeczy, wydarzenia, czynności, które wydają się nam ciągnąć w nieskończoność. Nawet, gdy myślimy, że już nadszedł ich kres, powracają i próbują skupić swoją uwagę. Wczoraj znowu można było pomyśleć: “jest, wylazł”, bo Liverpool i Manchester United przypomniały, że oni to by w sumie chcieli tę Superligę. Znowu. Nie jest to pomysł nowy, wszak […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Może Świderski, może Klimala, a może Bale? Kto błyśnie w Lidze Europy?

W tym roku na Ligę Europy patrzymy z większym zaciekawieniem, niż miało to miejsce przez ostatnie kilka lat, kiedy siłą rzeczy traktowaliśmy ją nieco po macoszemu. Lech świetnie zagrał w eliminacjach, awansował do fazy grupowej, więc naturalnie czwartkowe wieczory na europejskich boiskach, przynajmniej te jesienne, będą nieco gorętsze. Tylko, czy sprawiedliwym jest sprowadzania tych rozgrywek […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Finansowy raport za 2019 rok. Lech z najwyższymi spadkami, Wisła Płock oszalała

Firma Deloitte opublikowała swój coroczny raport finansowy dotyczący Ekstraklasy. Jak zwykle dostaliśmy sporo ciekawych danych podanych w przystępnej formie. Jednak mamy gdzieś z tyłu głowy to, że ta analiza dotyczy 2019 roku. Czyli roku, w którym nie było pandemii, nie było zawieszenia rozgrywek, pustych stadionów, pobicia rekordu transferowego Ekstraklasy, fazy grupowej Lecha Poznań… Niemniej kilka […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Jak katowiccy bombardierzy nastraszyli Benficę

Gdy w 1993 roku GKS Katowice pojawił się w Lizbonie na meczu Pucharu Zdobywców Pucharów, otrzymał od portugalskiej prasy przydomek „bombardeiros”. Aż tak nas doceniali? Zachwycała ich gra głową Mariana Janoszki, a także nieustępliwość Kazka Węgrzyna? Otóż nie: dziennikarze określili polskich przybyszów bombardierami, ponieważ katowiczanie przylecieli rozklekotanym, postsowieckim IŁ-em. Lata dziewięćdziesiąte? Kasety VHS, trzepak, Super […]
22.10.2020
Weszło Extra
22.10.2020

„Wygralibyśmy z Lechem 99 meczów na 100”. Pucharowe boje Kolejorza w sezonie 2010/11

Dwanaście spotkań zdążył rozegrać Lech Poznań w sezonie 2010/11 przed meczem otwarcia fazy grupowej Ligi Europy, w którym „Kolejorz” miał się zmierzyć z Juventusem. Ówcześni mistrzowie Polski tylko w jednym z tych dwunastu starć zdobyli więcej niż dwa gole. W siedmiu w ogóle nie znaleźli drogi do siatki rywali. Powodów do optymizmu przed występem podopiecznych […]
22.10.2020
Weszło
22.10.2020

Niedawno juniorzy Benfiki, dziś III liga. „Za dużo imprez, odbiła mi sodówka”

Przemysław Macierzyński mając 16 lat i 116 dni zadebiutował w Ekstraklasie jako zawodnik Lechii Gdańsk. Stał się pierwszym chłopakiem z rocznika 1999, który zagrał w polskiej elicie. Ciągu dalszego jednak nie było, a jego kariery wcale nie przyspieszyło pójście do juniorów Benfiki Lizbona. Dziś wciąż dość młody napastnik (21 lat) próbuje się odbić w III […]
22.10.2020