post Avatar

Opublikowane 18.07.2020 23:09 przez

redakcja

Trzy mecze przegrał Manchester City po przerwie spowodowanej pandemią. Dwa w Premier League – z Chelsea i Southamptonem – i jeden dziś, w półfinale Pucharu Anglii. Tym razem lepszy od „Obywateli” okazał się nieoczekiwanie Arsenal. Wszystkie te porażki podopiecznych Pepa Guardioli mają pewien wspólny mianownik. W każdym z tych spotkań City napierało, dominowało. Oddawało sporo strzałów. Ale w gruncie rzeczy wynikało z tego niewiele konkretów pod bramką rywali. Dzisiaj kibice Arsenalu w paru momentach pewnie najedli się strachu, lecz trudno było uniknąć wrażenia, że ekipa Mikela Artety ma po prostu mecz pod pełną kontrolą. Nawet jeśli to Manchester notował przeszło 70% posiadania piłki.

Głową w mur

Można zatem powiedzieć, że uczeń poskromił swojego mistrza. Arteta to w pewnym sensie trenerski wychowanek Guardioli, jego wieloletni współpracownik. I trzeba przyznać, że dzisiaj rzeczywiście można było odczuć, iż szkoleniowiec Arsenalu zna trenera City jak zły szeląg.

Manchester grał bowiem dokładnie tak, jak życzył sobie tego Arsenal. Ekipa z Etihad Stadium za wszelką cenę starała się znaleźć możliwości, by dostarczyć futbolówkę w pole bramkowe. Raz dołem, poprzez wstrzelenia futbolówki. Innym razem górą, poprzez miękkie dośrodkowania. Jednak w tym obszarze boiska niepodzielnie panował David Luiz. Brazylijczyk, mocno ostatnio krytykowany za liczne babole, przypomniał wreszcie, dlaczego przed paroma laty zaliczano go do grona najlepszych defensorów globu. Totalnie stłamsił ofensywnych zawodników City. Wygrywał pojedynki powietrzne, blokował strzały, odcinał rywali od podań. Pełna profesura.

Widać ją nawet w statystykach Luiza:
  • 11 wybić
  • 4 odbiory
  • 2 zablokowane strzały
  • 4 wygrane pojedynki powietrzne (100% skuteczności)

Zresztą partner Brazylijczyka, Shkodran Mustafi, również zaprezentował się nieźle. Choć jemu zdarzały się już pomyłki, które uszły mu na sucho tylko z uwag na nieskuteczność gości. Bo trzeba powiedzieć, że przy wszystkich komplementach dla defensywy Arsenalu, Manchester jednak trochę obiecujących szans bramkowych sobie wykreował. Ale z drugiej strony – czy były to takie typowe patelnie, absolutne setki? Może jedną czy dwie da się naciągnąć do tego miana. „Obywatele” szesnastokrotnie w sumie uderzali w kierunku bramki „Kanonierów”, lecz tylko raz trafili w jej światło. Emiliano Martinez był na posterunku. Niezbyt imponujący wynik. Mówimy przecież o Arsenalu, który w Premier League bynajmniej nie imponuje szczelną defensywą.

Momentami można było odnieść wrażenie, że Arsenal przesadza z kuszeniem losu. Że oddanie inicjatywy rywalom do tego stopnia musi się skończyć katastrofą. Lecz żaden kataklizm nie nastąpił. Piłkarze City ewidentnie nie potrafili znaleźć metody, by zaskoczyć dobrze zorganizowanych oponentów. Niekiedy klepali po obwodzie tak długo, że w piłce ręcznej zasygnalizowano by grę pasywną.

Dublet Aubameyanga

Mecz zakończył się zatem wynikiem 2:0 dla Arsenalu. Oba gole zdobył Pierre-Emerick Aubameyang. Najpierw w 19 minucie napastnik „Kanonierów” wykorzystał błąd w kryciu Kyle’a Walkera i uderzeniem oddanym na wślizgu wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Potem, na dwadzieścia minut przed końcem gry, Gabończyk ze stoickim spokojem sfinalizował swój długi rajd, zainicjowany fenomenalnym otwierającym podaniem Kierana Tierneya. Aubameyang powinien zresztą skończyć spotkanie hat-trickiem, bo jeszcze jedną setkę w niezrozumiały sposób zdarzyło mu się sknocić, gdy uderzył wprost w Edersona.

Znamienne, że Arsenal oddał w sumie cztery strzały przez cały mecz, ale właściwie każde uderzenie wiązało się z olbrzymim zagrożeniem bramki City. Połowę „Kanonierzy” zamienili na gole. To po części zasługa skuteczności londyńczyków w kontratakach, ale też kamyk do ogródka Guardioli i jego obrońców. Defensywa City wygląda na naprawdę kiepsko zorganizowaną. Boczni obrońcy łamią linię spalonego, 19-letni Eric Garcia popełnia proste błędy… Z taką grą „Obywatele” będą mieli kłopoty w Lidze Mistrzów.

Pucharu Anglii z pewnością w tym sezonie nie zdobędą. Tymczasem Arsenal staje przed szansą na czternasty triumf w tych prestiżowych rozgrywkach, pierwszy od 2017 roku. Jutro się przekonamy, czy na drodze „Kanonierów” do tego sukcesu stanie Manchester United, czy też może Chelsea. Tak czy owak – w finale szykuje się starcie drużyn najwyższego kalibru.

ARSENAL FC 2:0 MANCHESTER CITY
(P. Aubameyang 19′ 71′)

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 18.07.2020 23:09 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 9
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
tiki - taka się kończy
tiki - taka się kończy

Barcelona przegrała majstra w identyczny sposób, tzn brak taktycznego planu B podczas meczu. Hokejowy, jednowymiarowy zamek przez 90 minut i narażanie się na kontry. Mają szczęście, że w rewanżu LM, to Real musi zaatakować.

emjot
emjot

Barcelona przegrywa i będzie przegrywać, bo trudno opierać filozofię gry o 30parolatków, nasyconych sukcesami i niechętnych do robienia czegokolwiek np. biegania. Tam powinien pojawić się nowy prezes, dyr sportowy i trener z cojones, który pożegna tych wszystkich Pique’ów, Suarezów, Rakiticiów, Albów, Busquets’ów. I wtedy jak znajdą takich co chcą biegać za Messiego i pracować za niego to może ….

Buncol
Buncol

A Real Madryt to niby modzieniasziami stoi? Modric Ramos czy Benzema to już dawno po drugiej strony rzeki są. Najwyraźniej Zidane potrafi wskrzeszyc motywację bardziej niż kolejny trener z łapanki w Barcelonie

Bezstronny Obserwator
Bezstronny Obserwator

Typowy Guardiola. Pierdylion podań, posiadanie piłki i g..o z tego wychodzi (1 strzał w światło bramki).
To nie zawody, gdzie liczy się posiadanie tylko kto więcej bramek zdobędzie.
A ten buc się nic nie uczy tylko od dekady te same schematy. Jakby trenował Arsenal czy Man Utd to by wywalili go po góra dwu sezonach bez LM.

Gol
Gol

Z Arsenalu tak, ale w United miałby siano na wzmocnienia, chociaż pozycje są tam wymagane raczej defensywne, a w tych akurat często ma problemy, nie mniej ta, City jego Bayern teraz przypomina, czyli bezsensowne podania przez cały mecz. Guardiola ma sporo do udowodnienia w LM. Bez Lionela jednak nie ma łatwo pomimo setek milionów petrodolarów.

Olivier Żabojad
Olivier Żabojad

Mogę tylko wspomnieć, że on przychodzi praktycznie na gotowe i tam, gdzie spełniają jego zachcianki transferowe w Bayernie było podobnie tu ma jeszcze większy komfort bo szejkowie szastają kasą jak leci. Jakby musiał prowadzić drużynę, w której nie może sobie ściągać kogo chce to wypadł by blado. Oczywiście po to się gra żeby wygrywać, po to się sprowadza najlepszych piłkarzy to jasne. Wspomnieć należy, że Klopp startował z Liverpoolem, który był w gorszym położeniu i tę pare lat pracy z piłkarzami widać. Myślę, że w takiej sytuacji jak był właśnie Klopp, Guardiola by sobie nie poradził. A co do taktyki taka sama niezmienna od lat.

pep pep
pep pep

i jeszcze ma ,, talent ” do transferów wychodzących : Sancho (zagranie na miarę Lewandowskiego z Legii) , teraz L. Sane, wczesniej w Barcelonie Yaya Toure

cbcxzbdas
cbcxzbdas

https://poteznekursypolska.blogspot.com/ – JUZ DZIS ! kupon kurs 1500 !!!

Mesjasz
Mesjasz

Niekiedy klepali po obwodzie tak długo, że w piłce ręcznej sędziowie zasygnalizowaliby grę” bez kitu tego mi wczoraj brakowalo przez wiekszosc tego meczu

Weszło
01.10.2020

Azikiewicz: „Trzeba mieć mocno poukładane w głowie, żeby nie odbiło”

Zdobył brązowy medal ME U-17 w kadrze Marcina Dorny z takimi zawodnikami jak Karol Linetty czy Mariusz Stępiński u boku. W Zagłębiu Lubin debiutował w Ekstraklasie w wieku zaledwie 18 lat. Młody, perspektywiczny lewy obrońca, o którego pytały wielkie marki (jak na przykład Hertha), a później… zaliczył zjazd do drugiej ligi. Czy jego kariera mogła […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

QUIZ. Wszyscy uczestnicy Ligi Mistrzów

Poznaliśmy wczoraj wszystkie ekipy, które zagrają w Champions League. Pojawiły się w stawce nowe drużyny, uznaliśmy więc, że warto odświeżyć nasz quiz. Chodzi w nim o to, żeby wymienić wszystkie zespoły, które choć raz dotarły do fazy grupowej najbardziej elitarnych rozgrywek. Trochę się tego nazbierało – dajcie znać, jak wam poszło. Przy pisowni spróbowaliśmy jak […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

„Charleroi gra w stylu Atletico. Rywale cierpią w meczach z nimi”

– W Belgii mówi się, że Charleroi gra w stylu Atletico – nie dają nic od siebie, jeśli nie muszą. Rywal cierpi, gdy z nimi gra. Ustawiają się defensywnie, czekają na przeciwników, a później bardzo szybko przechodzą do ataku. Mają kreatywnych piłkarzy z przodu, ale sami z siebie w ataku pozycyjnym nie prezentują się dobrze. […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Od Dinama Tbilisi po Spartak Moskwa. Polskie boje w play-offach o Ligę Europy

Czasem polskie kluby spadały do fazy grupowej Ligi Europy/Pucharu UEFA po nieudanym boju o Ligę Mistrzów. Jeśli natomiast liczyć tylko play-off o fazę grupową tej europejskiej drugiej ligi, to bilans awansów do odpadnięć wynosi 8 – 15. Są wśród tych meczów wielkie boje, wyeliminowane potęgi, które nakręcały kolejne pucharowe sukcesy, wyważając drzwi do lepszych rankingów. […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Lech nie podpiera ścian i idzie na podryw. Ofensywny futbol pomoże coś wyrwać?

Półtora roku temu Lech Poznań podjął bardzo świadomą decyzję – zechciał wywrócić do góry nogi sposób patrzenia na sukces. Uznał, że sukces przychodzi nie wtedy, gdy obwieści się światu „chcemy coś osiągnąć!”, lecz gdy poweźmie się działania, które do tego sukcesu mają prowadzić. Tym działaniem miała być gra ofensywna, oparta na wysokim pressingu, która przynosi […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Legia weźmie rewanż na Karabachu za Wisłę i Piasta?

Czy Legia Warszawa wróci dziś do Europy? Całkiem możliwe. Atut własnego boiska, osłabienie rywala – to coś, co trzeba wykorzystać. My także możemy to zrobić, typując to spotkanie w eWinner! Ten legalny polski bukmacher oferuje nam atrakcyjne kursy na dzisiejszy mecz eliminacji do Ligi Europy. Legia Warszawa – Karabach Agdam Ostatnie mecze Legii: WPWPR Poprzednie […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Czy Lech ogra Charleroi? Tak, jest to możliwe!

Ok, wiemy, że to Belgowie są faworytem starcia z Lechem Poznań. Tyle że w pojedynku z Hammarby także faworytem byli rywale. „Kolejorz” sprawił wówczas niespodziankę, więc dlaczego nie może zrobić jej teraz? A skoro może, to i my możemy z tego skorzystać. Sprawdziliśmy ofertę Totolotka i podpowiadamy, co dziś warto zagrać! Charleroi – Lech Poznań […]
01.10.2020
Kanał Sportowy
01.10.2020

Stanowski omawia biografię Brzęczka – „Mistrz i Małgorzata”, odcinek 1

Krzysztof Stanowski w nowej mini-serii „Mistrz i Małgorzata” omawia biografię selekcjonera reprezentacji Polski „W grze” autorstwa Małgorzaty Domagalik.  Spoiler, którego wszyscy się spodziewacie: to będzie miazga na niekorzyść tej książki. 
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Pozostał jeden krok. Legio, Lechu – po prostu go zróbcie!

Nie będziemy się bawić w przydługie wstępy, bo sprawa jest prosta jak budowa cepa. Legio Warszawa, Lechu Poznań – zróbcie to. Pozostał jeden krok. Awansujcie do fazy grupowej Ligi Europy. Polska piłka klubowa upadła w ostatnich latach naprawdę nisko. Najwyższy czas, by rozpocząć proces wygrzebywania się z tego bagna. A nie uda się tego dokonać, […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Lech i Legia w Lidze Europy – zakłady specjalne od TOTALbet!

Czwartkowy wieczór będzie dla naszych zespołów wyjątkowy. Po raz pierwszy od 1979 roku dawna w październiku dwie drużyny w pucharach. A możemy je mieć nawet w listopadzie, jeśli tylko Lech i Legia staną na wysokości zadania. Na dwumecz naszych eksportowych drużyn czeka cała piłkarska Polska, więc warto z tego skorzystać. Chociażby tak, jak robi to […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

W Azerbejdżanie trafiłbym do więzienia

– Jakbym pojechał do Azerbejdżanu, a na granicy zobaczyliby u mnie ormiańską pieczątkę, na pewno spytaliby, czy byłem w Górskim Karabachu. Jeśli przyznałbym się lub by mi to udowodnili – a udałoby im się, choćby poprzez zdjęcia na moim blogu – to trafiłbym do więzienia w Azerbejdżanie. Areszt na początku, to pewne, stamtąd wyciągnąć mnie […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

Charleroi nie tak silne, jak Genk. Na co trzeba uważać? | ANALIZA

Dwa lata temu Racing Genk wyrzucił Lecha Poznań z Ligi Europy. Belgowie byli wówczas poza zasięgiem Kolejorza. Różnica klas rzucała się w oczy – nawet jeśli wynik dwumeczu tego nie odzwierciedlał. Czy podobnej deklasacji możemy spodziewać się dziś w starciu poznaniaków z Charleroi? Zdecydowanie nie. Ci „nowi Belgowie” nie są tak silni jak Genk i […]
01.10.2020
Weszło
01.10.2020

PRASA. Novikovas: Kibicom Legii nic we mnie nie pasowało. Czasami docenia się po czasie

Co słychać w prasie przed meczami Lecha i Legii? Oczywiście sporo przeczytamy o samych spotkaniach. Ale mamy także ciekawy wywiad z Arvydasem Novikovasem, który trochę się z Warszawą rozlicza. – Niekiedy coś lub kogoś docenia się po czasie. Kiedy byłem w Legii, nic im się nie podobało. To źle, to jeszcze gorzej, a tamto już w […]
01.10.2020
Hiszpania
30.09.2020

Vinicius daje wygraną Realowi Madryt, bramkarze na pierwszym planie

Real Madryt nawet przez moment nie porywał nas dziś swoją grą, ale plan minimum zrealizował: wygrał z Realem Valladolid i po trzech meczach La Liga ma siedem punktów. Goście jak na swoje dość ograniczone możliwości wypadli całkiem przyzwoicie. Przy odrobinie szczęścia mogli pokusić się o jakąś zdobycz, jednak generalnie zwycięstwo faworyta było w pełni zasłużone.  […]
30.09.2020
Niemcy
30.09.2020

Nie taki ten Bayern straszny, choć dalej zwycięski. Lewy z kolejnym trofeum

To jest piłkarski rok Bayernu. Nie można z tym polemizować. Bawarczycy wygrywają na wszystkich frontach. Superpuchar Niemiec to ich kolejny wygrany puchar w 2020 roku. Hansi Flick zdobywa z Bayernem trofeum średnio co osiem spotkań. Gość do tej pory przegrał trzy mecze w roli pierwszego trenera Die Roten, a wygrał pięć trofeów. Robi wrażenie. Czy […]
30.09.2020
Weszło
30.09.2020

ŁKS nie bierze jeńców. Siedem meczów, siedem zwycięstw w sezonie

ŁKS ma dziwne hobby w tym sezonie: wygrywanie meczów. Bywa, że mają kłopoty, bywa, że coś zawalają, bywa, że przegrywają, że mają przestoje. Ale koniec końców na razie wygrali wszystko, co tylko przyszło im grać. Dzisiaj łodzianie wybrali się do Bełchatowa, zapakowali GKS-owi trzy bramki i w obliczu remisu Górnika Łęczna w Głogowie, są już […]
30.09.2020
Weszło
30.09.2020

Miedź w końcu wzięła rewanż na Radomiaku

Lipiec 2020. Miedź przyjeżdża do Radomia na mecz ligowy – 0:3 w ryj. Znów lipiec, ale już inne spotkanie, barażowe – 1:3 w ryj. Miesiąc później, tym razem w nowym sezonie, „Miedzianka” ponownie zawitała do Radomia, lecz na Puchar Polski. Efekt? 0:4 w ryj. Czarną passę udało się zakończyć dopiero teraz, w czwartej konfrontacji. Teoretycznie […]
30.09.2020
Weszło
30.09.2020

Edward Durda w Dwójce bez sternika. Przedstawiamy ramówkę Weszło FM na czwartek

W czwartek na antenie Weszło FM wprowadzi was duet Maja Strzelczyk & Michał Łopaciński. W trwającej  od 7 do 10 „Dwójce bez sternika” odwiedzi ich znany i lubiany Edward Durda, z którym porozmawiają m.in. o sukcesie Janka Błachowicza. Ale też jak znamy naszego gościa, nie zdziwimy się jeśli przy okazji zahaczy o wyścigi hartów, ulubione […]
30.09.2020