post Avatar

Opublikowane 17.07.2020 08:50 przez

redakcja

Cztery i pół roku minęło od pewnego styczniowego dnia, podczas którego w Realu Madryt podmieniono doświadczonego weterana wielu trenerskich frontów, Rafaela Beniteza, na żółtodzioba wyłącznie z Castillą w swoim skromniuteńkim CV. Tak, to był Zinedine Zidane, futbolowa legenda i niepodważalny autorytet. Ale to był Zinedine Zidane, który w życiu nie prowadził kogokolwiek poza rezerwami Realu. Zidane, dla którego to był skok w najgłębszą wodę, bez żadnej deski czy koła ratunkowego, a nawet bez karty pływackiej.

Skok wyszedł całkiem przyzwoicie. W cztery i pół roku Zizou wrzucił do swojej gabloty jedenaście trofeów.

JEDENAŚCIE TROFEÓW.

***

Zinedine Zidane wskoczył do świata trenerskiego bocznymi drzwiami, ba, właściwie wskoczył w atmosferze zarzutów o naginanie przepisów. Gdy oficjalnie pełnił rolę „asystenta trenera” w Castilli, trwała debata – czy wielcy piłkarze mogą ot tak obejmować kluby bez stosownych uprawnień, wyłącznie za sprawą swoich karier zawodniczych? Dyskusja to wcale nie nowa, w Polsce wraca właściwie co kilkanaście miesięcy, a nasila się w okresie przyjęć na elitarny kurs UEFA Pro. Skracać ścieżki dla piłkarzy? Ale jeśli skracać, to w jaki sposób? I tak naprawdę od jakiego poziomu zaczyna się piłkarz warty skrócenia ścieżki?

Francuz ostatecznie nie ominął wcale zbyt wielu szczebelków na swojej drabinie kariery. Jasne, te początki jako „doradca” czy „asystent” to trochę chowanie słonia za drzewkiem jałowcowym. Ale mimo wszystko – Zizou wjeżdżał do Realu jako trener z pewnym stażem pracy. W rezerwach, bez jakichś kolosalnych sukcesów, ale jednak – miał do zaoferowania coś więcej niż tę słynną „znajomość zapachu skarpet”, oferowaną często jako największy atut trenera-byłego piłkarza. Poza tym bądźmy uczciwi – tego czynnika nie da się ominąć.

Przywoływaliśmy wielokrotnie w różnych tekstach refleksję Raymonda Domenecha.

Tłumaczył: ja, jako Raymond Domenech, muszę kupić piłkarzy swoją wizją, swoimi treningami, muszę ich każdego dnia przekonywać, że wiem, co robię i wiem, co jest dla nich najlepsze. Mozolna budowa autorytetu, uwiarygadnianie się w oczach nieco rozwydrzonych piłkarzy, często z lekceważeniem podchodzących do trenerów bez pięknej historii zawodniczej. A potem do szatni wchodzi Laurent Blanc. Bonjour, jestem Blanc, to jest mój złoty medal za Mistrzostwo Świata z 1998 roku. I szatnia słucha jak zaklęta.

Niezależnie od tego, jak postrzegamy refleksje Domenecha – nie ma wątpliwości, że Zidane miał wymarzony start. Wchodzisz do szatni jako legenda klubu, ale i jeden z najlepszych piłkarzy w dziejach tego sportu. Wchodzisz jako człowiek wciąż dość młody, który dla wielu ludzi obecnych w szatni był pierwszym młodzieńczym idolem. Pokazujesz te słynne medale, a dalej idzie już z górki.

NIE TYLKO ATMOSFERA

Sęk w tym, że Zidane bardzo szybko zaczął wymykać się z tej szufladki – lider, który ciągnie drużynę atmosferą. To było wygodne wytłumaczenie dla tych, którzy z fachu trenerskiego czynią niezdobyty Olimp dla perfekcjonistycznych pracoholików. Ot, trochę pobajerzył, pokazał parę sztuczek na treningu, resztę zrobił za niego Cristiano Ronaldo w swojej absolutnie morderczej formie oraz korzystne losowania na trasie po kolejne triumfy w Lidze Mistrzów.

To wszystko pozornie spinało się w logiczną narrację – trener pucharowy, bo tam właśnie najwięcej da się zdziałać samą mentalnością oraz jakością poszczególnych graczy. W lidze wygrał tylko raz, właśnie dlatego, że na dystansie 38 spotkań o wiele większą rolę odgrywają kwestie taktyczne czy związane z rotacją zawodników. Łatwo było deprecjonować osiągnięcia Zidane’a, zwłaszcza, że z uporem maniaka o wyższości ligi nad Ligą Mistrzów konsekwentnie rozprawiał Pep Guardiola.

Champions League to siedem starć i możesz wygrać, ale w lidze grasz co trzy dni każdego miesiąca – przekonywał w jednym z licznych wywiadów dotykających tej kwestii. Nie da się ukryć, były w tym logiczne przesłanki, zwłaszcza w kwestii eliminowania wpływu szczęścia/pecha na ostateczne rozstrzygnięcia. W Lidze Mistrzów istotnie możesz trafić na prostszych rywali. Nie da się ukryć – możesz przegrać dwumecz, bo stracisz jakąś przypadkową bramkę po strzale z połowy, albo kluczowy zawodnik akurat się nie wyśpi. Liga wszystkich farciarzy boleśnie demaskuje, wszystkich cierpliwych godnie wynagradza.

Złośliwi powiedzą – gdyby Guardiola wygrywał więcej w Lidze Mistrzów, miałby pewnie inne zdanie. Szczery w tej kwestii był Mourinho.

 Gdy wygrywam w lidze, to liga jest ważniejsza. Gdy wygrywam w Lidze Mistrzów, to Liga Mistrzów jest ważniejsza. A jak nie wygrywam, to wygrywanie nie jest najważniejsze – żartował z dziennikarzami.

Ale Zizou zamknął wczoraj definitywnie ten rozdział dyskusji. Bo dzisiaj ma wszystko. W cztery i pół roku – dwa triumfy w lidze, trzy w Lidze Mistrzów. A przecież miał w tym okresie dość długą przerwę od trenowania…

ZWYCIĘSKI STYL

W jakim stylu grają zespoły Zinedine’a Zidane’a? Grają w stylu zwycięskim.

To chyba największy problem filozofów futbolu. Realu pod wodzą Zidane’a nie da się zamknąć w jakichś tajemniczych zaklęciach z udziałem cyferek i mądrych słów. Wielokrotnie zabierał na ten temat głos sam zainteresowany, podkreślając, że w jego rozumieniu futbolu najważniejsza jest elastyczność. Dlatego czasami Real gra obrońcami tak ofensywnymi, że całość przypomina ustawienie 3-4-3 z defensywnym pomocnikiem wchodzącym między stoperów, a czasem typowymi skrzydłowymi w starym stylu. Czasem pozwala sobie na jednego napastnika na desancie, a czasem rusza do przodu całą ławą zawodników.

Swobodnie rotuje piłkarzami o różnej charakterystyce, nie przywiązuje się do nazwisk, nie przywiązuje się do planów gry. Na Atletico wyszedł właściwie piątką środkowych pomocników: Valverde, Isco, Kroos, Modrić i Casemiro, skrzydła wprowadził w przerwie, weszli Lucas i Vinicius. Wygrał 1:0. Chwilę później przeciw Sevilli zagrał już klasycznym 4-3-3, z szeroko ustawionymi skrzydłowymi, Lucasem i Rodrygo. Potrafił przestawić się nawet na dwóch napastników, gdy tego wymagała sytuacja meczowa. Potrafił kontrować, potrafił kontrolować.

A co ważniejsze – potrafił rotować.

KAŻDY WAŻNY

Być może to jedna z najważniejszych umiejętności Zidane’a? Trudno powiedzieć, na ile wynika to ze statusu idola, jaki posiada w oczach swoich podopiecznych, a na ile ze zwykłych kompetencji interpersonalnych. Fakty są takie, że w Realu piłkarze drugiego czy nawet trzeciego wyboru potrafią zrobić różnicę na boisku, niezależnie od tego, kiedy się na nim pojawią.

Zwracaliśmy na to uwagę już przy pierwszym podejściu Zidane’a do Realu, gdy potrafił do maksimum wykorzystać żelaznych rezerwowych takich jak Morata, Asensio czy Rodriguez. Podczas gdy ówcześni rywale Zizou w drodze po Ligę Mistrzów zajeżdżali swoich zawodników, wystawiając ich na grubo powyżej 4 tysiące minut gry w sezonie, Zidane oszczędzaniem kluczowych ogniw zachowywał ich w pełni sił na finisz Champions League. Nasz stary tekst w tym temacie możecie przeczytać tutaj, poniżej krótkie wyliczenie, kluczowe w całym artykule.

Spośród piłkarzy w zespołach walczących o Ligę Mistrzów, zagrali:

powyżej 3000 minut: Atletico 10 piłkarzy, Monaco 9, Barcelona 9, Real 6, Juventus 5
w tym > 3500 minut: 
Atletico 7, Monaco 7, Barcelona 5, Juventus 2, Real 2,
w tym >4000 minut: 
Monaco 4, Atletico 2, Barcelona 2, Real 0, Juventus 0

Real miał wówczas tylko dwóch piłkarzy z licznikiem powyżej 3,5 tysiąca minut, podczas gdy w Atletico, Monaco czy Barcelonie kręciło się to koło połowy pierwszej jedenastki.

Dziś te rotacje są nieco rzadsze, zapewne przez pandemię, która pozwoliła zregenerować trochę sił takim piłkarzom jak Modrić czy Casemiro. Ale to nie oznacza, że Zizou kogoś przesadnie eksploatuje bądź zaniedbuje. To już niemal znak rozpoznawczy – czasem potrafi podjąć decyzję, której nie rozumie nikt – choćby w kwestii obsady boków obrony czy skrzydeł. A jednak, w ośmiu przypadkach na dziesięć, ostatecznie to Zizou ma rację. A co ważniejsze – piłkarze wierzyli, że są potrzebni.

ALL I DO IS WIN, WIN, WIN

To trochę błędne koło. Wygrywasz, bo masz świetną atmosferę, masz świetną atmosferę, bo wygrywasz. Ale nie da się ukryć, u Zidane’a trochę tak to działa. Wszyscy są szczęśliwi, bo swoje minuty otrzymują nawet banici, którzy w innych klubach byliby wypychani z drużyny poprzez kluby kokosa. Do tego jest bardzo charakterny kapitan z absurdalnie mocnymi nerwami. Sergio Ramos to gwarant dobrego klimatu, co udowodnił nawet wczorajszym rzutem karnym. Elastyczność taktyczna też działa na korzyść Zizou w oczach piłkarzy – wielu z nich po prostu gra to, co najbardziej lubi, właśnie dzięki połączeniu rotacji nazwiskami oraz zmienności taktycznej.

Może to banały, może truizmy, może nawet można tłumaczyć, że Zidane po prostu ma farta i kilku dobrych piłkarzy. Ale kurczę, raz jeszcze przypomnijmy: jedenaste trofeum. Cztery i pół roku, z przerwą na dłuższe wakacje.

Tak dynamiczne wejścia w świat najlepszych menedżerów świata do tej pory zaliczało się głównie w Football Managerze. Zidane robi to w realu, w Realu. W tym sezonie ostatecznie przekreślił teorie o tym, że cokolwiek osiągnął wyłącznie za sprawą Ronaldo oraz o tym, że w lidze nie sprawdza się tak dobrze jak w Champions League. A przecież przed nami jeszcze lizboński turniej, w którym Real powoli przestaje być skazany na porażkę. Odrobić stratę z City łatwo nie będzie, ale czy łatwo jest zdobyć mistrzostwo Hiszpanii?

Nie jest. A Zidane dokonał tego po raz drugi w swojej krótkiej karierze trenerskiej.

Fot.Newspix

Opublikowane 17.07.2020 08:50 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 13
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mirek
Mirek

„… oraz korzystne losowania na trasie po kolejne triumfy w Lidze Mistrzów.”

PSG -> Juventus -> Bayern -> Liverpool.

No spacerek.

Max
Max

Hahah, no pewnie, jak to byli ówczesnie kolejno Wice Mistrzowie Francji , Mistrzowie Włoch, Mistrzowie Niemiec i zaledwie 4 drużyna Premier League.

Michal
Michal

Rok wcześniej:

Napoli -> Bayern -> Atletico -> Juventus.

Ja nie wiem, może to przez Napoli takie korzystne losowanie było i dlatego 3 LM wpadły.

juzek
juzek

Nie ma artykułu o Realu, w którym nie byłoby lekkiej „przypierdolki” albo deprecjonowania sukcesu. Z tymi korzystnymi losowaniami to trafione jak kulą w płot albo że robotę za niego zrobił Ronaldo. Ja rozumiem, że chłopaki w redakcji roboty nie chcecie potracić ale prawda zawsze się obroni – prawda Panie Stanowski?

Wróżka Weszława
Wróżka Weszława

Coś wam się chyba pochrzaniło, Zidane w Realu spędził łącznie 3,5 sezonu, nie 4,5.

Wróżka Weszława
Wróżka Weszława

Za pierwszym razem rozegrał 2 pełne sezony z czego raz zdobył zdobył mistrzostwo, czy to „tylko” raz tak jak napisaliście, to bym się kłócił biorąc pod uwagę że Barca zgarnia prawie wszystkie tytuły rok w rok. Poprzednie mistrzostwo Real zdobył w 2012 roku, a jeszcze poprzednie w 2008, więc pisanie że na dwa sezony „tylko” raz zdobył mistrzostwo jest co najmniej wykazaniem się ignorancją. Z resztą tylko ignoranci mogli w jakikolwiek sposób deprecjonować pracę Zidana

Abcd
Abcd

Wszystko fajnie, ale „kolejne korzystne losowania kigi mistrzów”? Musi być szpila, żeby umniejszyć zasługi, prawda? Przypomnijcie sobie czy wszystkie te losowania były takie szczęśliwe, gdzie Real musiał pokonywać wszystkich faworytów po drodze.

Borubar
Borubar

Zawsze mnie bawi to deprecjonowanie Zizou, który już wielokrotnie ogrywał takich trenerów, jak Simeone, Ancelotti, Allegri, Heynckes, Klopp, mimo tego wciąż jest uważany za klaskacza i motywatora. Przypomnę tylko, że zrobił z drużyny najlepszą defensywę z lig TOP5, dorzucając jedynie do linii obrony Mendy’ego, w zależności od rywala używa jednego z 4 schematów taktycznych, ubytek goli CR7 zrekompensował zbudowaniem muru w tyłach, umiejętnie wprowadza młodzież, odstawił definitywnie Bale’a. Na ponad 200 meczów w Realu w roli szkoleniowca, wyjściową jedenastkę powtórzył niecałe 20 razy. Jego pozornie absurdalne decyzje z reguły okazują się być trafne, zostawił Valverde, odstawiając jednocześnie Ceballosa i Llorente, chociaż w zeszłym sezonie Urugwajczyk grał bardzo przeciętnie. Ceballos nie zachwyca, Llorente odżył dopiero po zmianie pozycji w Atleti. Dla Zidane’a nie ma rzeczy niemożliwych.

Ramzes
Ramzes

Chyba każdy z początku traktował Zidane’a jako takiego motywatora, mentora który zbyt wiele pojęcia o taktyce i trenowaniu nie ma. No, ale ludzie 3 razy z rzędu nikt LM przypadkowo nie wygrywa. Nawet tu w artykule delikatne wbijanie szpili o tym, że w lidze hiszpańskiej gdzie liczy się systematyczność nie szło mu tak dobrze, jest półprawdą, bo równie dobrze można powiedzieć, że w sezonach gdzie prowadził Real od początku do końca to tylko raz nie zdobył mistrzostwa.

Michal
Michal

Racja. 3 pełne sezony to dwa mistrzostwa, a jeszcze można zwrócić uwagę, że w pół roku sprzątania po Benitezie odrobił do Barcy jakieś 10 pkt, finiszując punkt za nią.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Dokładnie.
Dla mnie majstersztyk to odstawienie kukułczego jaja jakim mniej więcej od finału LM’2018 był Bale.
Trzeba mieć spore jaja żeby w klubie Pereza tak odstawić (jak najbardziej zasłużenie) któregoś „galacticos” za lenistwo i nie przykładanie się do obowiązków. Na pewno zyskał tym jeszcze więcej charyzmy, której nie miał ani trochę w Barcelonie będący zawsze w cieniu Messi’ego Valverde a tym bardziej wystraszony Setien.

Funnzy
Funnzy

Wielki podziw dla Zidane’a za to co zrobił dla Realu i problemem braku Ronaldo. Szkoda, że Barcelona nie poradzi sobie po odejściu Messiego tak gładko chociaż mam taką nadzieje. Oby Xavi gdy zostanie pierwszym trenerem Barcy odnalazł się jak Zidane 🙂

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Dodałbym jeszcze znaczne poprawienie gry obronnej. Real nie strzela dużo goli, ale też prawie w ogóle ich nie traci, przez co cały czas ma się (zazwyczaj słuszne) wrażenie – że ma kontrolę nad prawie każdym meczem.

Niemcy
16.01.2021

Piątek potwierdził regułę. Podstawowy skład oznacza dla niego dyskretny występ

W sobotnie popołudnie jest dużo ciekawszych zajęć niż oglądanie rywalizacji FC Koeln z Herthą Berlin. Meczu pomiędzy szesnastą a dwunastą ekipa w tabeli Bundesligi. Natomiast obecność w pierwszym składzie Krzysztofa Piątka sprawiła, że podjęliśmy to wyzwanie. Zmierzyliśmy się z tym spotkaniem. Czy rozczarowało nas? Skądże. Wiedzieliśmy, że nie zobaczymy żadnych fajerwerków. Choć zupełnie szczerze – […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

32% czasu gry, duże pudła, ale i ładne bramki, hattrick w LM. Jaki był Milik w Napoli?

Coraz więcej wskazuje na to, że serial z Arkadiuszem Milikiem dobiegnie końca i Polak wreszcie zmieni klub, a jego nowym pracodawcą będzie Olympique Marsylia. Ulga. Z jednej strony, bo nie tracimy piłkarza przed Euro, z drugiej, ponieważ Milika łączono już chyba z każdym klubem świata i brakowało tam tylko Islandii. Natomiast zanim napastnik  ostatecznie zmieni […]
16.01.2021
Anglia
16.01.2021

Leeds przegrywa z Brighton – mecz tak brzydki jak dworzec w Kutnie nocą

Leeds United nie bez powodu jest uznawane za jedną z najciekawszych ekip tego sezonu Premier League. Zawsze agresywni, głodni gry, stwarzający sobie masę sytuacji, no i przeciętnie broniący. Tylko, że dzisiaj przeciwko Brighton nie pokazali nic ze swoich znaków szczególnych. No może poza tym ostatnim elementem.  Drużyna Grahama Pottera zupełnie zdominowała pierwszą część spotkania. Mewy […]
16.01.2021
Francja
16.01.2021

Dziewiątka potrzebna od zaraz. Co może czekać Milika w Marsylii?

Francuscy i włoscy dziennikarze z coraz większą pewnością powielają doniesienia o przenosinach Arkadiusza Milika do Olympique’u Marsylia. Sami z niecierpliwością czekamy na zakończenie tej transferowej telenoweli, lecz bierzemy też poprawkę na to, ile było już w niej zwrotów akcji. Wiele się tu pewnie jeszcze może pozmieniać, dopóki nie zostaną złożone podpisy pod umowami. Tak czy […]
16.01.2021
Inne sporty
16.01.2021

Janusz Majer: – Fakt, że Nepalczycy używali tlenu, obniża styl tego wejścia

– Bez wątpienia tlen niesamowicie pomaga. Szczególnie że Nepalczycy używali go już na niższych wysokościach i w związku z tym bardzo sprawnie poręczowali drogę i zakładali obozy. Na pewno znajdą się ludzie, którzy spróbują poprawić ich osiągnięcie oraz styl i wejść na K2 bez tlenu – mówi nam Janusz Majer, były szef Polskiego Himalaizmu Zimowego. […]
16.01.2021
Anglia
16.01.2021

Grosicki dostał szansę w pierwszym składzie WBA i plamy nie dał

Tego się nie spodziewaliśmy! Byliśmy już nastawieni, że trzeba poczekać do ostatniego dnia zimowego okna transferowego, aby dowiedzieć się, jaka będzie najbliższa przyszłość Kamila Grosickiego. Polski skrzydłowy w siedemnastu dotychczasowych kolejkach Premier League rozegrał dla West Bromwich Albion raptem 10 minut i raczej nic nie zapowiadało nagłego odwrócenia karty. A tu niespodzianka: „Grosik” wyszedł w […]
16.01.2021
Francja
16.01.2021

Jeleń i galeria porażek. Polscy napastnicy w Ligue 1 w XXI wieku

Liga francuska nie jest w XXI wieku ziemią obiecaną dla polskich piłkarzy, a już na pewno nie jest marzeniem polskich napastników. Ireneusz Jeleń zapisał w Auxerre taką kartę, że będą tam o nim pamiętać i za kilkadziesiąt lat, ale poza tym? W gablotach spadki oraz kompletne fiaska. Miejmy nadzieję, że jeśli Arek Milik rzeczywiście trafi […]
16.01.2021
Inne sporty
16.01.2021

K2 uległo! Nepalczycy zdobyli szczyt zimą!

Kojarzycie tę sytuację, gdy przeszliście już niemal całą grę, ale został wam finałowy boss, który okazuje się nie do pokonania? Mniej więcej tak to wyglądało w światowym himalaizmie. Najpierw udało się zaliczyć wszystkie ośmiotysięczniki na „łatwym” poziomie – latem. Potem przyszedł poziom trudny – zima. Bywało, że niektóre szły opornie, ale ostatecznie się udawało. Zostało […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Jak Raków wykorzystał słabość Korony

Wyciągnięcie za darmo Marcina Cebuli, który okazał się ligową gwiazdą. Pozyskanie za 250 tysięcy euro Daniela Szelągowskiego, który potrafi przedryblować pół Lecha Poznań. I transfer Iwo Kaczmarskiego, topowego talentu w skali kraju z rocznika 2004, który ma zostać przyklepany w przyszłym tygodniu. A do tego umowa partnerska ze szkółką DAP Kielce, której przez lata nie […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Problemy Furmana w Turcji. Wróci do Polski?

W dzisiejszym Stanie Futbolu Krzysztof Stanowski stwierdził, że Dominik Furman myśli o powrocie do Polski. Powód? Można powiedzieć, że typowo turecki, otóż jego klub nie najlepiej stoi z kasą i zalega z płatnościami. Nie jest to dla tamtej ligi rzecz nowa, nie tak dawno kontrakt z Denizlisporem rozwiązał Adam Stachowiak, któremu też płacono w czekach. […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Bednarek kontra Vardy, derby Londynu. Sobota z Premier League!

Sobota w futbolu stoi pod znakiem Premier League. Czekają nas hitowe spotkania, kilka polskich akcentów, czy nawet derby Londynu. Sporo meczów przed nami, więc warto rzucić okiem na oferty naszych kumpli i znaleźć swoje typy na ligę angielską. Sprawdźcie nasze podpowiedzi, rzućcie też okiem na promocje oferowane przez naszych partnerów! Leicester City – Southampton Ostatnie […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Triumf Chapecoense. Wracają do elity

Lecieli na swój historyczny mecz. Mecz o Copa Sudamericana. Chapecoense nigdy nie grało o tak wielką stawkę. W samolocie lecącym do Medellin rozmowy, śpiewy, gra w karty. A potem nagle zgasło światło. Tak samo jak cztery silniki. Samolot boliwijskich linii LaMia runął w przepaść. Co mogli czuć ci, którzy wtedy siedzieli w samolocie, spadającym 240 […]
16.01.2021
WeszłoTV
16.01.2021

STAN FUTBOLU. Sokołowski, Włodarczyk, Rokuszewski, Kowalczyk

Zapraszamy na kolejny odcinek Stanu Futbolu. Dzisiaj gośćmi Krzysztofa Stanowskiego będą: Tomasz Włodarczyk, Tomasz Sokołowski, Mateusz Rokuszewski i Wojciech Kowalczyk. Ruszamy o 11:40. 
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Futbol Totalny w eWinner – 60 PLN na Premier League!

Darmowe bonusy za sam fakt obstawiania meczów? Brzmi fantastycznie, więc sprawdzamy, o co chodzi. Legalny polski bukmacher eWinner przygotował dla nas kolejną odsłonę promocji „Futbol Totalny”. Tym razem bierzemy na tapet, w której czeka nas wielki hit – mecz Manchesteru United z Liverpoolem. O co chodzi w tej promocji? Już wyjaśniamy. ZAREJESTRUJ SIĘ W EWINNER […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

25 PLN zakładu bez ryzyka na Premier League w Totolotku!

Półmetek sezonu Premier League już za nami! W Anglii zaczynamy dziś rundę rewanżową, choć z wiadomych względów część zespołów ma jeszcze zaległości do nadrobienia. Ale dziś skupiamy się na tym, co czeka nas w ten weekend. A że czeka nas sporo, to legalny polski bukmacher Totolotek przygotował specjalną promocję. Dzięki „Lucky Loser” mecze najlepszej ligi […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Skoki narciarskie bez podatku przez cały weekend eWinner!

Gotowi na weekend ze skokami narciarskimi z Pucharem Świata w Zakopanem w roli głównej? Jeśli tak myślicie, to na pewno znacie już promocję eWinner, który oferuje nam grę bez podatku przez cały weekend! A jeśli nie znacie to najwyższy czas nadrobić zaległości. Bo przed nami kilka dni narciarskiego szaleństwa w zimowej stolicy Polski. Na czym […]
16.01.2021
Weszło
16.01.2021

Happy Hours na Premier League w TOTALbet!

Przed nami kolejny weekend z najlepszą ligą świata, więc warto spojrzeć na aktualne promocje. W TOTALbet obstawianie Premier League się opłaca, bo za każdy kupon na te rozgrywki zgarniemy podwójną liczbę losów w loterii Kasomania! A w niej na zwycięzców czekają Porsche 718 Cayman oraz liczne nagrody pieniężne. Sprawdźcie szczegóły promocji. ZAREJESTRUJ SIĘ Z NASZEGO […]
16.01.2021
Anglia
16.01.2021

Lot nad drugoligowym gniazdem. Jakie gwiazdy mogą wkrótce opuścić Championship?

Championship przez wielu postrzegana jest jako jedna z najsilniejszych lig Europy. Nic zatem dziwnego, że kto zdoła przebić się w angielskiej drugiej lidze i zapracować tam na status gwiazdy, ten zazwyczaj prędko wypływa na znacznie szersze wody. Rzecz jasna najczęściej statek dobija w takich przypadkach do portu nazywanego Premier League.  Tylko w minionym letnim okienku […]
16.01.2021