post leszek.milewski

Opublikowane 09.07.2020 13:44 przez

leszek.milewski

„W Legii nigdy nie jest ani tak dobrze, ani tak źle, jak mówią” – te słowa Aleksandara Vukovicia, rzucone już jakiś czas temu, utwierdziły mnie w przekonaniu, że owszem, można zarzucić „Vuko” to czy owo, ale na pewno nie to, że nie zna DNA prowadzonego przez siebie klubu.

Legia w ostatnich czterech meczach zagrała taki piach, że powinna spod stadionu wyjeżdżać piaskarką. Jagiellonia? Klasyczne białostockie tango, przy którym zasypiali nawet sędziowie na VAR, a który to mecz nie byłby reklamą trzeciej ligi strażackich szóstek. Mecze Jagi z Legią w Białymstoku powinny być zasadniczo zakazane konwencją genewską.

Kontrowersje sędziowskie w meczu z Piastem nie mogą przykrywać tego, że Legia u siebie z gliwiczanami zagrała miernie. Lech u siebie był zwyczajnie lepszy i zasłużył na wygraną. O meczu z Cracovią nawet nie ma co rozmawiać – pozamiatane.

Nie zgadzam się z retoryką: a, przegrali z Lechem czy z Cracovią, bo już się poczuli mocno. Zupełnie nie kupuję mówienia: a, gdyby koniecznie musieli, to by to wygrali. Nie. Nie odbierajmy tego ani Kolejorzowi, ani Pasom. Te drużyny pokazały jakość. Nie wierzę też w nagły spadek determinacji w warszawskich szeregach, gdy mowa o meczu w Poznaniu i pucharowym triumfie.

Byli słabsi i tyle.

Przegrali, po piłkarsku, i nie dorabiałbym do tego żadnej wykraczające poza to co na boisku ideologii.

W Legii, oczywiście, momentalnie po ostatnich meczach zawrzało. A ja jednak wciąż przed oczami miałem maksymę Vukovicia. Legia nie jest ani tak słaba jak w ostatnich meczach, ani nie jest tak mocna jak wtedy, gdy nie wypuszczała rywala bez bagażu bramek.

Rzecz w tym, że mocniejsza być musi.

Prawda jest taka, że choć trofeum w gablocie zawsze fajniej mieć niż nie mieć, tak cel na 2020 w Polsce został zrealizowany przed czasem, w sposób spokojny, bez nerwówki. Legia dowiezie mistrzostwo. Teraz przed nimi cel drugi, także nadrzędny – faza grupowa europejskich pucharów.

Według symulacji 90minut.pl. Piast czy Cracovia nie mogą liczyć na rozstawienie nawet w pierwszej rundzie eliminacji Ligi Europy. Jak trafią Ordabasy Szymkient – to jako ten nierozstawiony. Podobnie z Neftczi Baku, które kiedyś Widzew wiózł ósemką, podobnie z Shamrock Rovers, gibraltarskim Lincoln Red Imps, andorską Santą Colomą czy Riteriai Wilno.

Tak, do tego to doszło.

Z tej perspektywy najlepiej widać, że dla polskiego futbolu rozstawienie w JAKIEJKOLWIEK rundzie staje się niewysłowionym luksusem.

Legia jest pod względem rankingu zdecydowanie najlepsza w Polsce – 17.000 to dziewięćdziesiąte miejsce w Europie, na równi z Feyenoordem. To ranking, który przekłada się na konkrety: w przypadku Legii choćby najprawdopodobniej rozstawienia do końca gry o grupę LE. Powiedzmy jasno, to ranking, który jest ogromnym kapitałem w polskich warunkach. Wciąż nie będzie łatwo, wciąż o awans można grać z mistrzem Danii czy Rumunii. Ale jednak bez Himalajów, przed którymi stają nasi pucharowicze w ścieżce zwykłej, czyli gdzie jest duża szansa trafienia na ekipę z topowej ligi kontynentu.

ALE, puchary rozgrywane bez systemu mecz i rewanż to tym większe zagrożenie dla faworytów. I choć wiem jak to brzmi, gdy odpadamy ostatnio notorycznie, ale tak, Legia w swojej ścieżce do Ligi Europy będzie mogła za takiego uchodzić i tym bardziej potrzebuje siły ognia, aby móc udowodnić wyższość czy to u siebie, czy na wyjeździe. Przypomnę, że na wyjeździe Legia rok temu nieprzekonująco wyglądała nawet z Europą FC czy KuPS-em.

W tym kontekście jestem zdania, że te ostatnie porażki to najlepsze co mogło się Legii przytrafić. Oczywiście – kibice chcieliby wygrywać każdy mecz. Dla żadnego legionisty nie jest frajdą porażka w Poznaniu. Nie mówiąc o przeczołganiu przez Cracovię i utracie szansy na dublet.

Ale mam wrażenie, że łatwo popadamy co roku w złudzenie mocy.

Polskie kluby odpadają gdzieś latem, później na długie miesiące oglądamy z wypiekami na twarzy kiszenie się we własnym sosie. I siłą rzeczy ktoś musi się podczas tego kiszenia wyróżnić.

Dziś myślę: nie no, Lech gra dobry futbol. Lechia ma taktykę i cwaniactwo, nawet gdy jest słabsza potrafi coś wyciągnąć. Za Piastem i Śląskiem stoją świetni trenerzy, każdy miesiąc z nimi to wartość dodana. W przypadku pucharów Filipiak może sięgnie głębiej do kieszeni, a już ma przyjść choćby ten koleś z 2. Bundesligi, który natrzaskał tam kilkanaście bramek – w naszych warunkach zakup nie do przecenienia. No i jeszcze Legia, która okazała się lepsza od nich wszystkich.

A prawda jest taka, że ta siła już przecież okazywała się złudzeniem, może znów budujemy wokół siebie taką samą bańkę.

Myślę, że udany finisz Legii, tak ligowy, jak pucharowy, mógłby się przyczynić do pieczętowania złudzenia, że jest siła w drużynie i w sumie nie potrzeba wielkich wzmocnień. Może korekta, ale generalnie jest paczka. Gotowa drużynka. I ja jestem zdania, że udało się Vukoviciowi stworzyć pewien kręgosłup zespołu, którego wstydzić się nie trzeba, a na stołku trenerskim jest właściwy człowiek, ale dziury z punktu widzenia rywali o europejskiej klasie są wyraźne. Obnażane w brutalny sposób nawet na polskim podwórku, to jak będzie tam? Albo nawet z tym najlepszym węgierskim czy nawet mołdawskim zespołem?

Te oklepy są jak przedwczesny alarm.

Mogą posłużyć jak pobudka.

A raczej: muszą.

Na zdziwienie własną słabością polski futbol nie bardzo może już sobie pozwolić.

***

Lech Poznań. Złapałem się wczoraj na tym, że patrzę w pierwszej połowie na skład Kolejorza, patrzę i nie mogę uwierzyć.

Nie widzę w nim bowiem braków.

Jest bramkarz, który znalazł formę i broni na wagę punktów (patrz mecz z Piastem), generalnie zaczął wzbudzać zaufanie. Dalej solidna para stoperów i dwóch bocznych obrońców, którzy potrafią włączyć się do przodu, a tam nie tylko wrzucić piłkę bez podnoszenia przed wrzutką głowy. Środek pola Tiba-Moder-Ramirez mam za najlepszy w kraju. Na skrzydłach młodzi gniewni z przyszłością w reprezentacji Polski, a już wyróżniający się w ESA. Na ataku najlepszy snajper Ekstraklasy.

Przecież ta ferajna powinna sobie wyrzucać, że pogubiła wcześniej głupio punkty, bo to materiał na poważną walkę o mistrzostwo Polski.

Nie wstyd taki zespół pokazać może i w Europie.

A potem wiadomo. Już mecz to frustracja, w karnych apogeum.

Rzecz niezrozumiała.

Niezrozumiała, gdyby nie Stokowiec. Zebrał ostatnio trochę jobów ze strony byłych piłkarzy. Coś tam mówił Peszko. Żalił się Sobiech. W tym reportażu Pawła Paczula i Michała Kołkowskiego też bywało mało rzewnie ze strony byłych współpracowników.

No cóż, może Stokowiec nie będzie zapraszany na każde chrzciny i imieniny swoich piłkarzy. Ale wątpię, by tego oczekiwali po nim kibice.

Ma robić wynik. I robi. W Lechii, według mnie, znowu ponad stan.

Niby mówi się, że Lechia ma mocną ławkę – a ja pamiętam, jak przed chwilą ta ławka, w pierwszej kolejce wiosny, była opanowana przez samych nastolatków. To okienko należy uznać za udane, ale przecież wciąż za w pewnym sensie partyzanckie z punktu widzenia szkoleniowca.

Bedzie miał Stokowiec pod górkę, bo nie jest trenerem przystępnym, do rany przyłóż. Jak mu się powinie noga – a powinie się, jak każdemu, nie tylko mówię o trenerach – to szybciej i mocniej mu się zbierze. Ale nie będzie – jak Legia Vukovicia – jego powinięcie nogi właściwym wykładnikiem jego trenerskiej jakości.

Leszek Milewski

Fot. Mem podpatrzony na Twitterze i odtworzony, nie mogłem znaleźć oryginału

Opublikowane 09.07.2020 13:44 przez

leszek.milewski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 33
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Piotr
Piotr

Jest coś wkurwiającego w Legi. Kibice, władze, piłkarze. 3/4 wyróżnia to że się unoszą nad całą ligę, niezależnie od formy. Po drugie „wrażenie” że Legii się coś należy. Czy też nie „weszło” nie tworzy takiej atmosfery? 1 mecz i 5 artykułów na ich temat… to tworzy niezdrową atmosferę. Kibice Ległej – znani z rozrób i bijatyk w Europie, fakt są oddani drużynie, robią piękne oprawy ale jednak…. Ja Legii kibicowałem jako polskiemu klubowi w Lidze Mistrzów, ale to nie była taka sympatia po prostu kibicowanie. Cała otoczka tego klubu mnie zniechęca i myślę że innych też, dlatego taki zbiorowy rechot jak Legii podwinie się noga gdziekolwiek.

Polski Zwiazek Popularnych Niekompetentow.
Polski Zwiazek Popularnych Niekompetentow.

To bardzo dobrze ze jest jakis zespol w Polsce na tyle ambitny by mowic – „dublet nam sie nalezy”. Przeciez gdyby wyszedl Mioduski i powiedzial to co powiedzieli wladcy Lecha ze „nie walcza o mistrzostwo” to by mu z taczka podjechali pod dom. I to mi sie podoba, musza byc ambicje walki o najwyzsze cele, przynajmniej w Polsce, jak za granica sie nie da. To raczej inni powinni sie wstydzic ze nie maja ambicji.
No ale nie zrozumie chlop zawilosci krola. 😀

Amber mozart
Amber mozart

Ambicja a pycha to dwie różne rzeczy. Oni nie są ambitni tylko faktycznie przekonani ze cała reszta ma się poddać bo im się należy a nie chce im się pocić. Ambitny, nawet znając swoją przewagę, próbuje być coraz lepszy i swoją przewagę pokazać

Trol
Trol

To powalczyliscie drugi rok pod rząd o dublet.Gdzie wasz puchar i korona hehe.

Hue hue
Hue hue

Wyżej od twojego Piasta są rozstawieni pasterze z Gibraltaru, kelnerzy z Andory i inne Ordabasy

Aerth
Aerth

To rozumiem, ze jak w 2015 Weszło pisało o rodzeniu się czegoś wielkiego w Poznaniu, a Rutkowski po meczu o Superpuchar mówił o tym, że odjechali Legii i zobaczą jak daleko to nie lubiłeś Lecha. Rozumiem, że jak w rundzie jesiennej sezonu 16/17 piłkarze Lechii buńczucznie zapowiadali wyjazd po 3 punkty do Warszawy to im życzyłeś przegranej.

Kacper
Kacper

Każdy widzi, co chce. Jesteśmy i ambitni i pyszni, czasem jedno bez drugiego nie istnieje. Dlatego porażki tak bolą, a zwycięstwa mniej cieszą. Na końcu jest tylko myśl, kiedy widzimy się pod Kolumną 44 władcy Polski 😀 mówcie, co chcecie, ale patrzcie uczciwie, opisujesz 5% mówiąc o całości. W każdej dużej grupie trafi się k***a i mnóstwo dobrych ludzi. Nienawidzimy Wszystkich nie wzięło się znikąd. To NaS nienawidzą wszędzie 😀 to na nasz przyjazd elektryzują się stadiony w Polsce, wzrasta cena reklamy w przerwie meczu i wpływy do kasy z dnia meczowego. Cokolwiek nie zostanie powiedziane, napisane, narysowane, tego nie zmienicie. Jesteśmy największym klubem w Polsce. Legia gra o zwycięstwo, niezależnie gdzie i z kim. DNA… itd…

anon
anon

Bardzo trzeźwe spojrzenie, szczególnie pierwsze zdania. Mam tylko nadzieję, że szybciej niż później Legia znów pojawi się w północnej części trojmiasta i jeszcze nie raz coś wam wyszarpiemy – jak nie jakieś punkciki to superpuchar 🙂

Misza
Misza

Weszło tworzy tyle artykułów o Legii bo to się klika i przynosi kasę, a nie żeby zrobić niezdrową atmosferę.

Usergiusz
Usergiusz

Polecam trochę doszkolić się w przepisach i regułach eliminacji. Dla mistrzów kraju rozstawienie w eliminacjach LE nie odbywa się na podstawie rankingu, tylko kolejności odpadania. To jest trochę przykre, ze ludzie zajmujący się zawodowo piłka nie maja takiej wiedzy.

N.
N.

W Legii nie będzie latem kilku piłkarzy ze skladu, podobnie w Lechu. Hurt/detal i sciaganie szrotu w nadzieji odnalezienia perełek. ..Ostatni polski zespół, ktoryrealnie się wzmocnił idąc na „puchary” to Legia w 2016 r i przyniosło to efekt.
Teraz ówczesny prezes jest przedstawiany jako rozrzutny wariat, więc od jego odejdcia żaden polski klub nie zagrał w grupie pucharowej od 3 lat.
Teraz emocjonujemy siè, kto będzie droższy:Jóźwiak czy Karbownik…
Tak nie zbudujemy silnego pucharowicza: z Legii w ciagu roku odeszli: Szymański, Kulenović, Carlitos, Niezgoda, Majecki, Cafu.
Oczywiscie okoliczności różne, ale praktycznie vo toku trzon drużyny się zmienia (hurt&detal) to czego w pucharach można się spodziewać?
Lech straci Gytkjera i zapewne Jóźwiaka. Czyli to samo co Legia.

Bezstronny Obserwator
Bezstronny Obserwator

Kolego coś ci się mocno poprzestawiało. Bogusiowe wzmocnienia z 2016 to:
1. Langil koszt ponad 3 mln pln, zarobki ok. 2 mln pln
2. Moulin koszt ponad 3 mln pln zarobki ok 2 mln pln
3. Czerwiński koszt ponad 2 mln pln zarobki ok. 1 mln pln
4. Dąbrowski koszt ponad 1.5 mln pln zarobki ok 1 mln pln
5. Sanogo koszt ponad 1.2 mln pln zarobki 0.5 mln pln
6. Jędza koszt ok. 7 mln pln zarobki ponad 3.5 mln pln
7. Nagy koszt ponad 5 mln pln zarobki 0.5 mln pln
8. Chukwu koszt ponad 1 mln pln zarobki ok. 3 mln pln
9. Vadis koszt ponad 2 mln pln zarobki ok. 3 mln pln
10. Radovic koszt ok. 0.7 mln pln zarobki ok. 0.5 mln pln
11. Hasi koszt ok. 0.5 mln pln plus 1 mln pln zarobki

Który oprócz Jędzy i Moulina był faktycznie wzmocnieniem w Eliminacjach? Spasiony Vadis? Zagrzybiały Chukwu? Pianista Steven? Czy zagubiony Albaniec tańczący przy bocznej linii?

Się pomyliłeś z datami chyba, bo żaden z tych nabytków nie zrobił różnicy w eliminacjach do LM.

PS. to była zagrywka va banque, za 60 mln pln.

abc8
abc8

Tobie w tej wyliczance też coś pomyliło się, bo Jędza i Chukwu przyszli do Legii na początku 2017

Bezstronny Obserwator
Bezstronny Obserwator

Jędza to w Legii był od 2015 (wypożyczenie za 0.75 mln plus 3 mln pln pensji).
Chukwu z Necidem (0.5 mln pln za wypożyczenie i 2 mln pln pensji) na zastępstwo za Prijo i Nikolicsa.
W sumie więc racja. Strasznie chu…e te „wzmocnienia” Boguś zrobił.

N.
N.

Jędza w czasie eliminacji do LM grał w Rosji, Dąbrowski grał w ZL, Chukwu Chiny, Necid Turcja (obaj przyszli zimą po odejsciu Nikolicsa i Prijovicia PO LM)
Pytanie, czy to mi się pomyliło czy tobie Obserwatorze. Bo jesienią 2016 oglądalem najmocniejszą Legię ostatnich 20 lat. 4-0 we Wroclawiu, 5-1 w Gliwicach, 4-1 w Białymstoku, 4-2 w Kielcach. Finalnie wiosną 2017 obrioniony tytuł MP, trzeci raz zfobyty z rzędu co bylo wyrownaniem rekordu z lat 90-tych.
Wiadomo- prezes amator.
Hildeberto, Eduardo, Mauricio, Pasquato czy Agra -to byly transfery i wyniki w Europie!

Bezstronny Obserwator
Bezstronny Obserwator

Przecież napisałem wyraźnie, że z Jędzą i Chukwu się pomyliłem.
A kiedy Majewskiego transfer dokonano? A mimo to grał w Legii…niemożliwe 🙂

A tak wogóle to strzel se mocną dawkę

565d7cf840e6.jpg
EC54UwvWsAE3e4Z.jpg
N.
N.

Dabrowski to w eliminacjsch grał przeciw Radoviciovi w dwumeczu ZL-Partizan. Necid przyszedł razem z Chukwu-po LM.
Jak Moulin, Dàbrowski, Czerwiński,Radović czy Vadis nie byli wzmocnieniami to ja nie mam pytań.
Majewski? Chyba dekady ci się pomyliły…
Przestań chlopie wymyślać , bo mylisz daty oraz fakty.
Na siłe krytykujesz i podważasz jedyny sukces ostatnich lat smutnej jak piz a polskiej piłki klubowej.

Bezstronny Obserwator
Bezstronny Obserwator

Napisałeś o wzmocnieniach Legii idącej na Puchary w 2016:
1. Vadis zagrał w eliminacjach zagrał tylko w dwumeczu z Dundalk i grał mocno średnio
2. Radović grał przeciw Zagłebiu w eliminacjach, ale sprowadzono go do Legii latem 2016
3. Dąbrowskiego grał w eliminacjach dla ZL, a Legia sprowadziła go latem 2016
4. Moulin: całe eliminacje, na pewno plusik
5. Langil: 3 mecze w eliminacjach wg nic nie wniósł
6. Hasi: tragedia w lidze, ale tylko dzięki niemu przyszedł Vadis no i wszedł z Legią do LM

To gdzie te cudowne wzmocnienia na Puchary?

Nawet biorąc pod uwagę już grę w LM to tak naprawdę na plus Radović i Moulin. VOO grał przeciętnie (miał jeden naprawdę dobry mecz) a reszta różnicy nie robiła.

Zaba
Zaba

w 2017 roku był drugi tytuł z rzędu. Rok później za Kfafa i Vuko było wyrównanie.

Polski Zwiazek Popularnych Niekompetentow.
Polski Zwiazek Popularnych Niekompetentow.

Bezstronny Obserwator
dodatkowo mieli farta w eliminacjach ligi mistrzow bo bili sie z : bosniakami, slowakami i irolami. Kto by nie awansowal z takimi rywalami…? Nie mozna bylo awansu z takimi rywalami uznac za „SUKCES” a za OBOWIAZEK!

Obukwe
Obukwe

Co ty próbujesz udowodnić? Wg ciebie Moulin, Vadis, Radovic nie byli powaznymi wzmocnieniami? Chciałbys zeby za dramo przyszli? Tamta Legia była najmocniejszą od 20 lat.

tss
tss

„oglądamy z wypiekami na twarzy kiszenie się we własnym sosie” ja pierdolę na portalu sportowym, gdzie mimo wszystko powinni siedzieć ludzie zainteresowani piłką nożną w stopniu ponadprzeciętnym, nasze krajowe rozgrywki ligowe to kiszenie się we własnym sosie. To już jest przerażające jak bardzo nasze myślenie zdominowały kompleksy niższości i chęć bycia dostrzeżonym w ‚wielkim świecie’.

grande
grande

Vukovic póki co nie udowodnił że jest trenerem na Legię. Zeszły rok zaprzepaszczony. Końcówka tego roku wygląda podobnie. A najbardziej wkurwia w nim ta jego upartość i brnięcie mimo negatywnych wyników jego działań. Był już defensywny Kulenovic który okazał się karykatura napastniką. Teraz mamy stawianie na Gwillę który ani nie ma strzału ni formy ani umiejętności aby grać za napastnikiem. Stawianie Cholewiaka który poza bieganiem i ambicją niewiele może dać na szpicy to kolejne kuriozum.
Najgorsze że trener mówi po Lechu ze początek fatalny i nie mogą tak zaczynać. Oczywiscie nic nie zmienia i kolejny mecz od razu w papę. Żadnego wyciągania wniosków ani przez trenera ani przez piłkarzy. Drużyna w kryzysie ale nie widać nic poza chaosem w działaniu trenera Legii.

N.
N.

A to trenera wina, że ma taki a nie inny potencjał ludzki? Przecież sam dobie na złość Niezhody czy Cafu nie sprzedał. Przecież to Vuko odkurzył Kante, wymyślił Karbownika czy ustawił Wszołka z Vesoviciem na skrzydle. Posypala siè cała ofensywa teraz-żaden trener nie ma wpływu na kontuzje czy uraz mechaniczne zawodników.

grande
grande

Zadaniem trenera jest wyciaganie maksymalnego potencjału z drużyny. A tym czasem Vuko jedynego cokolwiek grajacego piłkarza w ofensywie ustawia na skrzydle. Za napastnikiem stoi powolny i zwrotny jak lokomotywa Gwillia. Kto ma dogrywać napastnikowi jak znakiem rozpoznawczym Gwillli jest kółeczko i strzał w górne rzędy trybun? Kupiono Mladenovica w trakcie sezonu wiec nie musi się przygotowywać. Nie można go było awaryjnie wstawić na lewą obronę albo na skrzydło? Wtedy Luquinias na srodek a Gwilla do tyłu obok Antolica. Można? Tylko trzeba być otwartym na zmiany a nie walić głową w mur

Michał
Michał

Chwalisz Leszku skład Lecha i piszesz, że Van der Hart złapał nieco wiatru w żagle. Pamiętajmy, co przed LE pisano o Plachu. Prawie że to samo, że jest dobrym bramkarzem w formie. Jak się to skończyło, wie chyba każdy.

Bezstronny Obserwator
Bezstronny Obserwator

Stokowiec i taktyka. Para dobrana jak TVP i obiektywizm.

Nie ma ani jednego polskiego trenera co miałby jakiś warsztat. Są anachroniczne schematy i zasadniczo parę osobowości (za A.Gizą i zasłyszane na meczach)
1. Ornitolog: Na skrzydło podaj! Skrzydłem jedziesz!
2. Alfons: Dajesz! Dajesz!
3. Masarz: parówy do góry i golimy frajerów!
4. Murarz: Gdzie k…a?! Murować tam przed karnym!
5. Filozof: No przegraliśmy, ale to przez drugą połowę. Ale jakbyśmy grali tak jak w pierwszej, którą wygraliśmy, to byśmy wygrali.

Trol
Trol

W tym i zeszłym sezonie ogrywaja was Cracovia,Raków,Piast,Lech…a oni jakich mają trenerow, z Ukrainy czy innego pilkarskiego zaścianka.To wy macie najgorszego trenera w lidze i nowicjusza a zalisz się ja polska szkołę trenerską.A ssie pento nie dostawał lekcji futbolu od naszych?Odrobinę pokory i wiadomo,że wasz trener to miernoty jak cała drużyna.

N.
N.

Czy ten Stokowiec nie robi jednak wyniku? Przecież kadra jego zespołu jezt co rundę slabsza, płynności finansowej brak, a cały czas czub tabeli.
Zresztą ktory trener w Polsce dostaje budżet na zawodnikow do swej koncepcji?

Bezstronny Obserwator
Bezstronny Obserwator

Obecny i poprzedni zespół:
(#) Magiera – 1.90 pkt
Stoki – 1.77 pkt na mecz w Lubinie 1.64 pkt
Żuraw – 1.65 pkt na mecz
Mamrot – 1.63 pkt w Jadze
Fornalik – 1.58 pkt na mecz w Ruchu 1.23 pkt
Probierz – 1.53 pkt na mecz, w Jadze 1.59 pkt
Brosz – 1.53 pkt

Czerczesow – 2.14 pkt
Vukovic – 1.88 pkt
Lavicka – 1.52 pkt
Runjaic – 1.44 pkt
Lettieri – 1.31 pkt

Dla porównania – 2.Bundesliga osiągnięcia trenerów są pofobne, choć najlepsi przekraczają (1.60 pkt na mecz) próg przyzwoitości znacznie częściej.

Generalnie widać, że różnice są minimalne i Stoki ciuła najskuteczniej punkciki. Probierz ma najbardziej żenujące wyniki (przy takim budżecie to naprawdę ujoeo wygląda).

hdahdsabxz
hdahdsabxz

https://poteznekursypolska.blogspot.com/ – Kupon z kursem 1500 na jutro dostepny!

fan Kazimierza D.
fan Kazimierza D.

Jak ktoś przedstawia się jako „bezstronny obserwator” to nim nie jest.
Treść wypowiedzi określa bezstronność. Z wypowiedzi cieknie żółć i nienawiść. Dane z sufitu.
Wracając do artykułu.
Autor nie pastwi się nad grą Legii. Jest beznadziejna i tu nie ma dyskusji.
Autor naiwnie ma nadzieje że Legia się wzmocni aby godnie reprezentować polskie kluby w Europie.
Przecież przez całe rozgrywki 19/20 Legia przeciętnie (wg mnie Vuković wycisnął z Legii maximum)
grając wygrała rozgrywki zasadnicze. Wygrała bo reszta była słabsza, miała wahania formy.
Skład Legii to grupa przeciętnych rzemieślników i kilku młodych, zdolnych.
Pan prezes Mioduski kieruje klubem wyprzedając co lepszych piłkarzy. To nie jest właściciel który
sypnie groszem, prędzej wyciągnie z klubu.Pewne jest że przyjdzie szrot za duże pieniądze.
W Polsce, sukcesy w LM czy LE, kończą się klapą finansową. Po pieniądze ustawia się długa kolejka,
każdemu się należy. A co lepsi odchodzą.
Dlatego wybijmy sobie z głowy jakikolwiek awans do fazy grupowej LE (LM to Himalaje)
każdej ekipy z Polski. Nikt tego nie chce a tym bardziej może.

Bartek BAchorski
Bartek BAchorski

Poczekamy zobaczymy. Na dzisiaj jako kibic Legii, nie mam zaufania za grosz zarówno do większości piłkarzy jaki i jakości całego zespołu. Zespól w sezonie zasadniczym punktował tak samo dobrze jak za czasów 2 zwolnionych trenerów, w grupie mistrzowskiej już drugi raz zamienia się w klasyczną Pogoń Szczecin. Gołym okiem widać braki na poszczególnych pozycjach. Nie widać tego za co często Legię się szanowało czyli fakt, że poniżej jakiegoś poziomu nigdy nie schodzili(w swoich dobrych czasach oczywiście) co średnio napawa optymizmem przed brakiem dwumeczów w pucharach. Niektórzy zrzucą problemy na kontuzje ale przecież to nie jest tak, że pozostałe drużyny w lidze, które punktują lepiej nie mają żadnych problemów. Lech ograł Legię bez króla strzelców. Kadra Cracovii to też nie są jakieś himalaje piłkarskiego kunsztu, a jednak faktem jest że legioniści coraz częściej mają problemy ze stawieniem czoła zwyczajnym ligowym wyrobnikom. Vuko jednak pokazał typowy ligowy kunszt trenerski – jeden atut który jest do bólu wykorzystywany – silne skrzydła. Jak wypadł jeden element z tych skrzydeł to skończyła się wielka Legia Vuko.

Anglia
05.12.2020

Werner mocno się starał, ale nie uchronił Leeds przed porażką. Giroud na posterunku

To był naprawdę przyjemny wieczór z angielskim futbolem. Ostatecznie londyńska Chelsea pokonała Leeds United 3:1 i trzeba powiedzieć, że podopieczni Franka Lamparda na trzy punkty dzisiaj w pełni zasłużyli. Ale długo robili wszystko, by utrzymać Leeds przy życiu i napytać sobie biedy. Przyjezdni popełniali mnóstwo błędów w obronie, a jednak The Blues z jakichś względów […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Wrzutka, Pekhart, gol. To już robi się nudne!

Tomasz Makowski zaliczył w Ekstraklasie już 59 meczów. Nie zdobył w nich żadnego gola, ma na koncie ledwie jedną asystę – są to słabe liczby jak na środkowego pomocnika. Może jest dobry w destrukcji? No też raczej średnio. Może to typ podobny do Kenny’ego Saiefa, który często robi grę (nie dziś), lecz nie przekłada się to […]
05.12.2020
Niemcy
05.12.2020

Mecz sezonu w Bundeslidze, lepszego nie będzie. Zaufajcie nam

Mecz na szczycie. Rywalizacja najlepszej ofensywy z najlepszą defensywą. Bayern w prawie najsilniejszym zestawieniu personalnym. RB Lipsk pragnący zepchnąć Bawarczyków z pierwszego miejsca w tabeli. Czyli znając pokrętną logikę futbolu, a raczej jej brak, zapowiadało się przeciętne spotkanie. Ile razy było tak, że umówiliście się na jakiś szlagier. Zorganizowaliście męski wieczór. Piweczko, pizza i meczycho. […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Nowi w składzie pomogli Śląskowi, Szumski nie pomógł Rakowowi

Raków wielokrotnie w tym sezonie zyskiwał uznanie w naszych oczach, ale tym razem – podobnie jak przed tygodniem z Wartą Poznań – trochę nas rozczarował. W poprzedniej kolejce jeszcze udało się szczęśliwie wygrać dzięki zaćmieniu umysłu Mateusza Spychały, dziś już Śląsk Wrocław zgarnął pełną pulę. Na dodatek to gospodarze mogą mówić, że na brak szczęścia […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Torino znów oddaje punkty. Tym razem tak prestiżowe, bo w derbach

Derby Turynu nie należą do najbardziej wyrównanych starć tego typu w piłce nożnej. Żeby znaleźć ostatnie zwycięstwo Torino, trzeba się cofnąć do 2015 roku. Żeby odszukać wygraną Byków na wyjeździe, lecimy jeszcze 20 lat wcześniej – sezon 94/95. No i dzisiaj, mimo że Juventus nie jest w wybitnej formie, delikatnie mówiąc – dopiero co męczył […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Cracovia wkracza do gry o oświadczenie roku. Jest pięknie, jest lider!

Na Twitterze mignęło nam oświadczenie Cracovii. Rzuciliśmy okiem, pośmialiśmy się, ale stwierdziliśmy: nie no, to musi być fejk. Ktoś sobie robi jaja, przecież poważny klub piłkarski, a za taki chce uchodzić Cracovia, nie wypuściłby podobnego pierda. Ale coś nas tknęło. Trzeba sprawdzić na oficjalnej stronie i – rany boskie… – jest! Żaden fejk. Pasy prowadzą […]
05.12.2020
Hiszpania
05.12.2020

Real dostał prezent i z niego skorzystał. Zidane kupił sobie chwilę spokoju

Seria niepowodzeń spowodowała, że w hiszpańskich mediach sportowych jednym z najgorętszych tematów stała się przyszłość Zinedine’a Zidane’a na stanowisku trenera Realu Madryt. Stawką dzisiejszego starcia „Królewskich” z Sevillą raczej nie była posada Francuza, ale tak czy owak udało mu się nieco ostudzić rozgrzany do czerwoności stołek. Real zwyciężył skromnie, ledwie 1:0. I na nic więcej […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Niespodzianka jesieni? W Jadze strzela zagraniczny napastnik

Dobrze wiemy, że związki Podlasia z disco polo są niezwykle mocne. Dlatego nie zdziwimy się, jeśli dziś ktoś w Białymstoku zaśpiewa: rzeki przepłynąłem, góry pokonałem, wielkim lasem szedłem, nocy nie przespałem… Z jakiej to okazji? Ano z takiej, że Jadze w małym kącie świata w końcu udało się znaleźć skutecznego, zagranicznego napastnika. Powtarzamy raz jeszcze, […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Jaga – Warta. Ale to było zajebiste!

Jagiellonia – Warta w sobotę o 15. No, sami wiecie, jak to brzmi. Odpalasz, nastawiając się na kolejne zmarnowane sobotnie popołudnie, masz przed oczami te wszystkie rzeczy, które mógłbyś robić, ale ich nie robisz. Po chwili przecierasz oczy ze zdumienia. Nagle czujesz się, jakby nieznany ci dotąd wujek z Ameryki wysłał ci na urodziny dwieście […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Kolejny słoniowy krok w kierunku Ekstraklasy

12 zwycięstw w 15 meczach, 6 punktów przewagi nad wiceliderem, 10 nad trzecim miejscem. Bruk-Bet Termalica Nieciecza po prostu rozjeżdża I ligę i zimę spędzi w fotelu mistrza jesieni. Dominacja „Słoników” na zapleczu jest bezdyskusyjna – ostatni klub, który mógł im zagrozić jesienią, dzisiaj przegrał w bezpośrednim starciu. Niecieczanie ograli u siebie ŁKS Łódź 2:0 […]
05.12.2020
Live
05.12.2020

LIVE: Legia na chłodno wypunktowała Lechię i jest liderem

Warta Poznań przez koronawirusowe zawirowania miała w pewnym momencie naprawdę wąziutką kadrę. Dziś powoli wraca do równowagi, ale czy na spokojniejszym morzu ta łajba będzie nadal tak dzielnie płynąć? To jedno z wielu pytań przed sobotą z Ekstraklasą – wszak mamy jeszcze po meczu Jagi z Wartą spotkania Śląska z Rakowem Częstochowa oraz Legii Warszawa […]
05.12.2020
Bukmacherka
05.12.2020

Hit pod dyktando Lewego? Superbet rozdaje bonusy za gole i asysty Polaka

20 złotych za każdego gola i 10 złotych za każdą asystę Roberta Lewandowskiego – taką ofertę przygotował Superbet z okazji hitowego starcia Bayernu Monachium z RB Lipsk w 1. Bundeslidze. Dla nowych graczy przewidziany jest również bonus powitalny w wysokości 50 złotych, a na dokładkę do tych wszystkich atrakcji – CASHBACK do 500 złotych. „Lewy” […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Niespodziewane wzmocnienie Legii poza okienkiem – Andre Martins

Cierpliwość jest najbardziej pożądaną cnotą u piłkarzy. Nierzadko zdarza się, że na efekty lub szansę zmuszeni są pokornie czekać przez dłuższy czas. W przypadku Andre Martinsa musiał nastąpić niespodziewany splot okoliczności, by jego nieciekawa sytuacja w klubie uległa zmianie. Przyjście nowego szkoleniowca, problemy zdrowotne kolegów, a także poprawa dyspozycji całego zespołu sprawiły, że Portugalczyk ponownie […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Parzyszek: Chodziło o pokazanie różnic w treningu, a nie obrażanie trenera Fornalika

Piotr Parzyszek tydzień temu doczekał się swojego pierwszego gola dla Frosinone. Dał on ważne zwycięstwo nad Brescią, więc radość tym większa. W dłuższej rozmowie 27-letni napastnik opowiada nam o specyfice Serie B, zupełnie innym życiu, współpracy z Alessandro Nestą i planach klubu. Wracamy także do głośnego wywiadu sprzed paru tygodni, w którym Parzyszek kilkoma wypowiedziami […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Słoma może wystawać nawet z najdroższych butów

Kiedyś w programie Liga+ Extra profesor Janusz Filipiak, właściciel Cracovii, przechwalał się, że ma na sobie „tanie” buty. – Kosztowały tylko 1500 euro – zażartował w typowym dla siebie stylu. Czyli – pozując na wielkiego magnata. Ostatnio zresztą również dowalił do pieca, gdy w wywiadzie z Onetem oznajmił niefrasobliwie, że kupił sobie… samolot, żeby ograniczyć […]
05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Pierwszoligowe transfery Śląska tym razem na minus? Niekoniecznie

Śląsk Wrocław w ostatnich latach dał się poznać jako klub, który bardzo dogłębnie przeszukuje rynek 1. ligi. To na Dolny Śląsk trafiała największa liczba piłkarzy, którzy wyróżniali się na zapleczu Ekstraklasy. Przed startem obecnych rozgrywek „Wojskowi” sięgnęli po czterech takich zawodników – to największy zaciąg od czasu okienka w 2018 roku, gdy do zespołu trafili […]
05.12.2020
WeszłoTV
05.12.2020

STAN FUTBOLU – LIVE OD 10:30


05.12.2020
Weszło
05.12.2020

Najmniej radosna robota w Ekstraklasie – bycie napastnikiem Warty Poznań

Bycie napastnikiem Warty Poznań to trudna robota. Przez półtorej godziny kręcisz kilometry, jesteś pierwszym obrońcą, jako pierwszy ruszasz do pressingu, musisz natłuc się z obrońcami przy walce o górne piłki. A robisz to wszystko, bo – tak przynajmniej zakładasz – prędzej czy później z tej ciężkiej roboty urodzą się sytuację strzeleckie. Problem w tym, że […]
05.12.2020