post Paweł Paczul

Opublikowane 04.07.2020 09:04 przez

Paweł Paczul

Wiadomo, że starcie Lecha z Legią nie ma dziś cholernie wysokiej temperatury, bo wszystko jest właściwie wyjaśnione i Legii wystarczy tylko remis, ale to wciąż klasyk, który działa na wyobraźnie kibiców obu klubów. Tym bardziej że lechici nie chcą pozwolić Legii świętować na własnym boisku, to byłaby potwarz. Dlatego wciąż się może dziać i dlatego zaprosiliśmy to dyskusji byłych piłkarzy i pracowników obu klubów. Z jednej strony Damian Łukasik, Ryszard Rybak i Piotr Reiss, z drugiej Marcin Mięciel, Jacek Cyzio i Wojciech Hadaj. Zapraszamy!

Załóżmy, że Legia ostatnio jedzie z prędkością 100 km/h. O ile wolniejszy jest od niej Lech?

Marcin Mięciel:

Ostatnie mecze pokazują, że naprawdę fajnie to wszystko w Lechu wygląda. Coraz lepiej grają. Jeżeli utrzymają tę kadrę i tę dyspozycję, to już w następnym sezonie mogą podjąć rywalizację z Legią o mistrzostwo Polski.

Damian Łukasik:

Pytanie, kto tu od kogo jest wolniejszy? Patrząc tylko na ostatnie mecze w rundzie finałowej, to można powiedzieć, że Legia jedzie wolniej od Lecha. Ewentualnie prędkość obu klubów jest taka sama. Mniejsza już o to, kto ile punktów zdobył – jeżeli chodzi o sam poziom gry, to od jakiegoś czasu Lech co najmniej dotrzymuje tempa Legii.

Jacek Cyzio:

Legia już nie ucieka jak w poprzednich latach, Lech absolutnie będzie Legię doganiać. Tam zmieniła się w ostatnim czasie polityka kadrowa. W składzie jest bardzo, bardzo wielu wychowanków, klub zresztą słynie ze znakomitej pracy z młodzieżą. Wystarczy spojrzeć na reprezentację Polski, gdzie znajdziemy mnóstwo wychowanków Lecha Poznań. Teraz też ci młodzi piłkarze Lecha są wyróżniającymi się postaciami w naszej lidze. Nowy, młody trener dostał szansę od działaczy i gra zespołu wygląda naprawdę obiecująco.

Ryszard Rybak:

Lech ma mniejsze możliwości od Legii. Lechowi raz na jakiś czas zdarzy się wyprzedzić Legię, ale ogólnie lepszym autem jedzie Legia. Ma lepsze podzespoły, dysponuje lepszym budżetem i tak dalej, więc to musi wychodzić na jej korzyść. Natomiast Lech też miewa fajne okresy.

Wojciech Hadaj:

O 30 kilometrów na godzinę.

Piotr Reiss:

O tyle, ile jest straty punktowej.

Czy to najsilniejszy mistrz ostatnich lat, czy też reszta stawki jest tak słaba?

Marcin Mięciel:

Na tle polskich zespołów Legia rzeczywiście w tym sezonie wygląda dobrze. Przede wszystkim – regularnie punktuje. To jest najważniejsze. Ale prawdziwy egzamin przyjdzie dopiero latem, kiedy zaczną się występy w europejskich pucharach. To jest prawdziwy test dla klubów z naszej ligi i i wtedy zobaczymy, jak Legia wygląda na tle zagranicznych drużyn.

Damian Łukasik:

W ostatnim czasie mieliśmy regularnie do czynienia z sytuacjami, gdy w rundzie finałowej dochodziło do zaprzepaszczenia przewagi z sezonu zasadniczego. Mamy choćby przykład Lecha w ostatnich latach, Legia też miała podobne potknięcia. Teraz ta przewaga Legii jest już dość bezpieczna. Ale czy to oznacza, że mówimy o „mocnym mistrzu”? Nie jestem przekonany do takich określeń, bo stawka w naszej lidze wciąż jest bardzo wyrównana. Na podobne oceny przyjdzie czas wtedy, gdy Legia i pozostałe kluby pokażą się w eliminacjach do europejskich pucharów. Wtedy ocenimy, kto był mocnym mistrzem albo wicemistrzem, a kto przypadkowym. Polska liga nie stoi na tak wysokim poziomie, żebyśmy mieli nagle się zachwycać grą któregoś z zespołów i mówić ”Ach! Och! Co za widowisko”. Mamy może nie słabą, ale przeciętną ligę, w której mogą się promować nastoletni piłkarze. To z jednej strony jest dobre, no ale świadczy o poziomie całych rozgrywek.

Jacek Cyzio:

Najmocniejszy. Od dawna Legia nie była tak dobrze przygotowana i prowadzona jak w tym sezonie. W poprzednich latach to wyglądało gorzej ze względu na różne błędy w organizacji, ale teraz postawiono na właściwego trenera. Dano mu szansę. Dodatkowo ustabilizowano skład, no i w efekcie Legia naprawdę prezentuje w lidze niezły poziom.

Ryszard Rybak:

Legia mnie specjalnie nie przekonuje w tym roku. Grają solidnie, ale to nie „urywa”. Jest konsekwentna, wygrywa, natomiast to nie jest fantastyczny futbol. My patrzymy na mistrzostwo przez pryzmat przepustki do Europy i tego, czy Legia jest tam w stanie coś ugrać. Mam wrażenie, że nie.

Wojciech Hadaj:

Reszta stawki jest tak słaba. Uważam, że poziom polskiej piłki systematycznie spada, wbrew temu co mówią ludzie w niej pracujący i żyjący jak pączki w maśle. Dorabiają cipie uszy. Poziom opada, może nie są to dramatyczne obniżki, ale przekonujemy się o naszym położeniu w Europie. Jak przychodzi do poważniejszych meczów, nie tych z lamusami – choć z lamusami też odpadaliśmy – to okazuje się, że polska piłka nie drgnęła ani o krok do przodu. Ciągle żyjemy nadzieją, że teraz będzie inaczej. To żyjmy dalej.

Piotr Reiss:

Żałuję, że Lech nie dogonił Legii. Ma ciekawy zespół, ale zabrakło doświadczenia w kilku spotkaniach. A mogliby śmiało wyglądać podobnie jak Legia w tabeli. Kilka głupio straconych punktów zdecydowało o przewadze Legii.

Czy Lech jest faworytem do wicemistrzostwa?

Marcin Mięciel:

Lech gra bardzo dobrze, ale nie punktuje. Traci mało bramek, notuje niewiele porażek, ale ma problemy z potwierdzaniem tej dobrej postawy poprzez zwycięstwa. Za często głupio gubią punkty. Na boisku wyglądają naprawdę nieźle, fajnie się ich ogląda. Poziom piłkarski prezentują porównywalny do Legii. Różnica polega na tym, że Legia z ważnych meczów wychodzi zwykle zwycięsko, a Lech nie. Mimo wszystko spodziewam się, że Lech zostanie na koniec sezonu wicemistrzem Polski. I dobrze dla polskiej piłki, że lechici będą nas reprezentować w europejskich pucharach, bo mają mocny skład. Mogą coś zdziałać.

Damian Łukasik:

Trudno powiedzieć. Na pewno Lech gra obecnie bardzo atrakcyjną dla widzów piłkę. Na tę chwilę nie ma w lidze drugiego tak kreatywnego zespołu. Widać to wyraźnie. Tutaj z mojej strony ukłon pod adresem trenera Dariusza Żurawia i przede wszystkim pod adresem młodych zawodników Lecha. Czterech czy nawet pięciu wychowanków stanowi o sile tego zespołu w tym sezonie. To młodzi ludzie, na których patrzę z dużym podziwem. Szacunek dla pracy trenera Żurawia, który daje tym piłkarzom wiele szans.

Jacek Cyzio:

Abstrahując od terminarza rozgrywek, a patrząc tylko na poziom gry – tak. Uważam, że Lech jest faworytem do zajęcia drugiego miejsca na koniec sezonu. Choć Lechia Gdańsk po okresie takiego balansu między grupą mistrzowską a spadkową również zaczęła systematycznie zdobywać punkty. Złapali rytm, będą groźni. Piast i Śląsk też powalczą do końca. Ale gdybym miał wskazać głównego faworyta do wicemistrzostwa, to na pewno byłby to Lech Poznań.

Ryszard Rybak:

Nie. Jest tak ciasno, że o wicemistrzostwie zdecyduje lepszy bądź gorszy dzień. Ktoś może oddać super strzał, popełnić duży błąd i o to się rozbije. Poza tym ja bym nie traktował tego, czy Lech zajmie drugie miejsce, czy trzecie, czy czwarte, jako coś bardzo istotnego. Po rewolucji w Poznaniu to jest przyzwoity albo i dobry sezon Lecha.

Wojciech Hadaj:

Tak.

Piotr Reiss:

W obecnej sytuacji i przy takim układzie gier, wydaje mi się, że tak. Gra jeszcze dwa spotkania u siebie i atut własnego boiska powinien zdecydować.

Czy taka Legia może nas godnie reprezentować w pucharach?

Marcin Mięciel:

Myślę, że tak, ale musi być wzmocniona. Trzema zawodnikami, po jednym w każdej formacji. Mam na myśli takich zawodników, którzy już kiedyś grali w europejskich pucharach i wniosą jakość do tego zespołu. Wtedy będzie szansa na awans do fazy grupowej. Przynajmniej w Lidze Europy. Prezes Mioduski ostatnio o tym mówił. Wiadomo, że nie będzie łatwo o znaczące wzmocnienia, bo czas mamy taki, a nie inny i trudno jest sięgnąć głębiej do portfela. Ale czasem trzeba zaryzykować. Legia otrzyma pieniądze za Majeckiego i powinna je spożytkować na wzmocnienia. Kadra jest dobra, szeroka, jest sporo ciekawych zawodników. Również młodych. Teraz potrzeba takich piłkarzy, którzy uniosą ciężar europejskich pucharów.

Damian Łukasik:

Na razie trudno przewidywać. Zobaczymy jak w tej nietypowej sytuacji, jaką teraz mamy, ułożą się w sierpniu terminarze. Jak długi będzie okres przygotowawczy, kiedy wystartuje liga. Ostatnio polskie kluby zaczynały grę w eliminacjach już na początku lipca i to nie było na pewno korzystne. Stąd się brało wiele kłopotów. Kolejna niewiadoma to losowanie, drabinka.

Jacek Cyzio:

Bardzo bym chciał, ale nie mam złudzeń, wciąż od Europy mocno odstajemy. Organizacyjne, finansowo. Będzie zatem niezmiernie ciężko o dobry wynik w pucharach. Choć akurat Legia to jedyny polski klub, co do którego możemy przynajmniej mieć jakieś nadzieje, że uda się awansować do fazy grupowej. Niezbędne będą wzmocnienia. Z tego co słyszę, to już udało się Legii pozyskać Filipa Mladenovicia. Sprawdzony człowiek, na dodatek na pozycję, na której Legia w ostatnim czasie miała braki. Karbownik na lewej obronie gra z musu, choć okazało się, że jest najlepszym lewym obrońcą w lidze i pewnie szykuje się już jakiś transfer z jego udziałem. Tak czy owak – ściągnięcie Mladenovicia to znak, że polityka kadrowa klubu wreszcie ma ręce i nogi. Mladenović naprawdę wyróżniał się w Lechii Gdańsk. I takie ruchy mają sens.

Ryszard Rybak:

Chciałbym, ale rozsądek mówi nie.

Wojciech Hadaj:

Legia przejdzie jedną, dwie rundy.

Piotr Reiss:

Miejmy nadzieję, że tak, bo dawno nie widzieliśmy polskiego zespołu na jesień w europejskich pucharach. A chciałbym też zobaczyć jakikolwiek zespół w lutym czy marcu. Dawno tego nie widziałem.

Co spowodowało, że Lech tyle stracił do Legii od 2015 roku?

Marcin Mięciel:

Trudno powiedzieć. Sporo tam było zmian, przetasowań w składzie. Postawili na młodzież, która przynosi im pieniądze, no ale w klubie mierzącym wysoko musi być zachowany jakiś trzon zespołu, który na przestrzeni lat ciągnie wózek i zapewnia punkty. Oczywiście zakładając, że chce się walczyć o mistrzostwo. Być może Lech w jakimś sensie te mistrzowskie aspiracje sobie odpuścił, koncentrując się na promowaniu młodych zawodników.

Damian Łukasik:

Kwestia błędów w polityce kadrowej klubu. Nieprzemyślane ruchy, nietrafione transfery. Jeżeli chodzi o kwestie finansowe, na ten moment Legia jest niewątpliwie mocniejsza od Lecha. Ale ważną bronią Lecha stali się na szczęście wychowankowie.

Jacek Cyzio:

Nie zastanawiałem się, co tam poszło źle. Na pewno Lech popełniał podobne błędy do Legii – stawiał na złych ludzi. Nie trafiał z trenerami, popełniał błędy na rynku transferowym. Przychodzili do klubu piłkarze, którzy kompletnie się nie spłacili. Ale w tym momencie widać, że w oparciu o młodzież Lech kroczy do przodu i z każdym miesiącem rozwija się jako zespół. Chwała zresztą Lechowi za to, że praca z młodzieżą tak dobrze tam wygląda. Dzięki nim mamy później wartościowych piłkarzy w reprezentacji Polski.

Ryszard Rybak:

Lech się porusza w innym budżecie i bazuje na sprzedaży. Jak popatrzymy ile pieniędzy zarobił Lech na transferach, to będziemy wiedzieli, jaka jakość odeszła w przeciągu tych pięciu lat.

Wojciech Hadaj:

Chore ambicje nie poparte planowaniem, tylko chęcią przegonienia Legii. W nerwach się działa bezmyślnie i tak działają w Lechu. Nie chcą być najlepszą drużyną w Polsce, tylko chcą być lepsi od Legii, w związku z czym nie mają siły punktować w innych meczach.

Piotr Reiss:

Zmiana strategii w działaniu klubu. Do 2015 Lech fajnie się rozwijał, niestety po zdobyciu mistrzostwa strategię zmieniono i to odbiło się na wynikach.

Kolejne lata pokażą dominację Legii przez coraz sensowniejsze transfery, budowę bazy, czy jednak na przykład Lech może ją gonić?

Marcin Mięciel:

Nigdy nie ma pewności, jak potoczy się przyszłość. Pamiętajmy, że Legia miała zdominować ligę i odskoczyć reszcie zespołów już po awansie do fazy grupowej Ligi Mistrzów. I wiemy, jak to wszystko wyszło. I pieniędzy nie ma, i tamci zawodnicy odeszli. Nie udało się zachować ciągłości dobrych wyników. Teraz trener Aleksandar Vuković dostał nowy kontrakt i to jest moim zdaniem dobra wiadomość. Na początku był mocno krytykowany, ale zrobił coś z zespołem coś fajnego i jest wiązana z nim przyszłość. Aczkolwiek druga strona medalu jest taka, że każdy prezes z każdym trenerem wiąże nadzieje na długie lata, a potem po jakiejś porażce głowa się zagrzeje i dochodzi do rozstania. Miejmy nadzieję, że w tym przypadku tak nie będzie. Mamy już sporo tych doświadczeń w Legii z trenerami. Stawialiśmy na młodych szkoleniowców, jak Magiera. Doświadczonych, jak Sa Pinto. Różne były drogi, trzeba w końcu na coś się konkretnie zdecydować i tego trzymać. Budować ten zespół w stabilny sposób. Każda zmiana szkoleniowca oznacza przemeblowanie w składzie, nowy pomysł na zespół. Legia tego teraz nie potrzebuje. Dajmy Vuko popracować trochę dłużej, nawet gdyby przytrafiło mu się jakieś niepowodzenie w eliminacjach.

Damian Łukasik:

Podstawowa kwestia – Lech powinien co roku rywalizować o tytuł, zawsze być w czołówce. Na pewno budżet klubu jest dość ograniczony, pod tym względem znacznie większe możliwości ma Legia. Oni mogą inwestować w lepszych zawodników. Nawet takich, którzy mają już określoną markę w polskiej lidze. Ale czy to są piłkarze aż tak jakościowi, że zagwarantują również sukces gdzieś wyżej, w europejskich pucharach? Niekoniecznie. Dlatego ta polityka Lecha, oparta na budowaniu zespołu wokół wychowanków, też może przynosić sukcesy.

Jacek Cyzio:

Legia na pewno nie może czuć się aż tak mocna, by teraz co roku przypisywać sobie mistrzostwo jeszcze przed startem sezonu. Lech nadrabia stracony dystans. Zresztą ostatnie rozgrywki pokazały, dokąd takie podejście w przypadku Legii prowadzi. Na ten moment Legia jest najlepsza w lidze, ale już w przyszłym sezonie trzeba się będzie Lecha Poznań obawiać. Jako były legionista chciałbym oczywiście, żeby Legia seryjnie wygrywała tytuły. Ale z drugiej strony życzyłbym sobie również, żeby takie kluby jak Lech Poznań czy Wisła Kraków stanowiły dla Legii wartościową konkurencję w lidze. Życzę sobie mocnej Lechii Gdańsk, Piasta Gliwice. Chciałbym, żeby te zespoły cały czas zagrażały Legii Warszawa i podnosiły poprzeczkę. Nie oszukujmy się – Legia jest największym klubem w Polsce. Z największym budżetem, z największymi możliwościami. Ale niech pozostałe zespoły dążą, by do tego poziomu dorównać.

Ryszard Rybak:

W polskiej piłce i w obecnych okolicznościach trudno jest wyrokować na miesiąc do przodu, a co dopiero na kilka lat. Wiele się może wydarzyć, na przykład Mioduski może zrezygnować, tyle okoliczności się składa na wynik, że trudno przewidywać.

Wojciech Hadaj:

Jeżeli Legia nie rozpadnie się finansowo, bo przecież wiemy, że są problemy, to piłkarsko w lidze jej nikt nie rozwali. Co jednak nie znaczy, że w perspektywie pięciu-sześciu lat jakaś drużyna nie będzie psim swędem mistrzem, tak jak Piast.

Piotr Reiss:

Chciałbym, żeby Lech gonił Legię i stał się silniejszym klubem, by też Śląsk, Piast, Jagiellonia czy Lechia też wyglądały mocniej. Natomiast obecny Lech mi się podoba, wolę widzieć młodych polskich piłkarzy, grających z sercem i ambicją, niż takich, których nic nie łączy z klubem, bo są najemcami. Nie po to inwestujemy w rozwój akademii klubowych, żeby ściągać takich Muharów. Jeżeli mamy stawiać na obcokrajowców, to zdecydowanie silniejszych.

Czy Legia zapewni sobie dzisiaj tytuł?

Marcin Mięciel:

Legia pewnie znowu wyjdzie na boisko nastawiona zachowawczo, tak jak w dwóch poprzednich meczach. Ale zakładam, że będą jednak chcieli wygrać to spotkanie. Zapewnić sobie mistrzostwo Polski poprzez zwycięstwo w Poznaniu, na Lechu – to by było coś fajnego dla kibiców i dla samych piłkarzy. Ale przecież Lech też ma o co walczyć. Grają o wicemistrzostwo, o puchary. Wiadomo jak ich kibice by to odebrali, gdyby Legia zapewniła sobie tytuł w Poznaniu. Myślę, że będzie remis. Stawiam na wynik 2:2.

Damian Łukasik:

Jako lechita oczywiście stawiam na zwycięstwo gospodarzy. Legia już tak naprawdę niczego nie musi, jest i tak prawie pewna tego mistrzostwa. Lech gra u siebie. Wiadomo, jak wyglądają te derby – to jest podwójna motywacja dla zawodników i dla kibiców. Mam tylko nadzieję, że to będzie tym razem ciekawe widowisko. Dużo sytuacji bramkowych z obu stron. Oby ten mecz był promocją tej polskiej, przeciętnej ligi.

Jacek Cyzio:

Lech nie będzie chciał dopuścić, żeby Legia zdobyła mistrzostwo Polski w Poznaniu. Ale chciałbym, żeby się to jednak udało. Trenerowi przyda się trochę spokoju do końca sezonu, takiego całkowitego wyluzowania. Żeby mógł sprawdzić zawodników, którzy dotychczas troszkę mniej grali. Oczywiście nie wiem, jak Aleksadar Vuković do tego podchodzi. Może chce do końca rozgrywek grać na pełnych obrotach, zdobyć jak najwięcej punktów. Ale ja, jako kibic, chciałbym zobaczyć w akcji piłkarzy, którzy przez większą część sezonu siedzieli na ławce. Niech pokażą swoją wartość. Niech pokażą, dlaczego są w Legii. Dlatego mam nadzieję, że mistrzostwo uda się przypieczętować już jutro. A jak nie? No to za tydzień u siebie.

Ryszard Rybak:

Powiem, kierując się sercem: nie.

Wojciech Hadaj:

Tak.

Piotr Reiss:

Nie zdobędzie, a przynajmniej taką mam nadzieję.

MICHAŁ KOŁKOWSKI i PAWEŁ PACZUL

Opublikowane 04.07.2020 09:04 przez

Paweł Paczul

Liczba komentarzy: 31
Subscribe
Powiadom o
guest
31 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
tolep
tolep (@tolep)
7 miesięcy temu

Lech i Legia popełniły mniej więcej tyle samo „błędów” w ciagu ostaatnich 5 lat, ale żeby wygrać z warszawskim zapleczem finansowym, pretendent – kto by nim nie był – musi ich popełniać wyraźnie mniej. Takie życie, nie ma o co się obrażać.

Jdjdjjs
Jdjdjjs
7 miesięcy temu
Reply to  tolep

Albo zbudować sobie lepsze zaplecze finansowe. Warszawa to nie jakies magiczne miejsce, gdzieckazdy kto ma biuro na Woli musi miec reklame na Legii. Legia nie ma też szejka, który by lożył na utrzymanie.
No ale oczywiście łatwiej zwalić winę na „niezależne” okoliczności 😀

MarianoItaliano
MarianoItaliano
7 miesięcy temu
Reply to  Jdjdjjs

No trochę jednak Legia ma w tej kwestii łatwiej. Popatrz na np. Jagę czy Pogoń i porównaj siłę finansową tamtejszych sponsorów. Jasne, nie każdy w Wawie musi chcieć mieć reklamę na Legii, ale trzeba być ślepym, by nie dostrzec różnic pomiędzy ilością i siłą stacjonujących w stolicy firm. Albo nie wyściubiać nosa poza Warszawę i nie wiedzieć, jak wygląda sytuacja w innych częściach kraju.

Ojtam
Ojtam
7 miesięcy temu

Nie mówiąc już o zapleczu medialnym. Nie oszukujmy się: media to jedna z najbardziej scentralizowanych branży w Polsce. „Obiektywność” da się zauważyć, otwierając dowolną gazetę bądź przełączając na dowolny kanał.

PhoenixLk
PhoenixLk
7 miesięcy temu
Reply to  tolep

 tolep:
Albo to, co napisałeś, albo jakiś nowy Cupiał (na Filipiaka i Rutkowskich nie ma już co liczyć)…

Tak jak powiedział Jacek Cyzio – jeśli inne kluby na będą na Legię naciskać – Legia stanie w miejscu… Kubeł zimnej wody w zeszłym sezonie? Zobacz, jaka była reakcja…

kerkir
kerkir (@kerkir)
7 miesięcy temu

Chciałbym zobaczyć w tych ostatnich kolejkach młodzież z Legii. Nie oszukujmy się, Legia mistrza zdobędzie grając juniorami (1 pkt w 4 meczach). Brak mistrzostwa jest po prostu NIEMOŻLIWY. Dlatego właśnie chciałbym aby trener Legii pokazał tą Legijną młodzież. Co z tego że przegrają z Lechem załóżmy 3:0. Coś im to zrobi: nie, a daj Bóg, żeby ujawnił się taki drugi Karbownik. Legia wystawiając młodzież nic nie traci (Legia nie traci, ale Lech może zyskać), a korzyści mogą być duże. Poza tym wolę, żeby młodzież przegrała po pokazaniu się niż, żeby podstawowy skład wygrał męcząc bułę (poprzedni mecz z Lechem).

Jarek Mergner
Jarek Mergner
7 miesięcy temu
Reply to  kerkir

Najlepiej połączyć obie rzeczy. Legia dziś wygra po niezłej grze i pokaże się jakiś nowy gracz.

PhoenixLk
PhoenixLk
7 miesięcy temu
Reply to  Jarek Mergner

liczę na Włodara juniora;)

Polski Zwiazek Popularnych Niekompetentow.
Polski Zwiazek Popularnych Niekompetentow.
7 miesięcy temu
Reply to  kerkir

FK Rostov wystawil mlodziez z FK Sochi i dostali 10-1 – mistrza trzeba zaklepac jak najszybciej a nie liczyc na mlodziez, a ta pewnie by po 5-0 przegrywala. Legia powinna chciec dzis wygrac ponownie.

Szemrany
Szemrany
7 miesięcy temu
Reply to  kerkir

Pomyliłeś kluby kolego

hahahak
hahahak
7 miesięcy temu

bez sensu dobrane zdjęcia, artykuł o Lechu i Legii a wy pokazujecie Miecięla w koszulce ŁKSu (to Olkiewicz pisał) Reissa w reprezentacji oldboyów, a Hadaja w Weszło, niby detale, ale przecież adekwatnych zdjęć jest pełno

Robert
Robert
7 miesięcy temu

Zaraz może nie być Gytkjaera i Jóźwiaka. Tiba może się znowu wkurzyć że zespół znowu o nic nie będzie walczył. Gumny, Czerwiński, Moder, Puchacz, Kamiński czy Marchinski to wciąż nie wiadomo. Mają przebłyski. Lech musi kupić 3 czy 4 wartościowych zagranicznych albo polskich piłkarzy. Doświadczonych typu :
Lewczuk za wiecznie nieobecnego Rogne do obrony
Antolic za Muhara i
Wszolek za Puchacza .

I jakby ta drużyna wyglądała. Młodzież jak jej wyjdzie mecz plus to jest ok, ale jak nie idzie to lipa.
Z doświadczonych piłkarzy to Satka, Gytkjaer, Tiba, Jóźwiak i Ramirez

5 gra w miarę równo

a dalej Kostewycz, Butko…. młodzież

W Legii : Lewczuk, Jędrzejczyk, Vesovic, Antolic, Martins, Luquinhas, Gvilia, Kante, Wszolek

9

a dalej Novikovas, Pekhart, Rocha… młodzież

Różnica to zatem 4-5 klasowych doświadczenych piłkarzy….

Zawisza Czarnecki
Zawisza Czarnecki (@zawisza-czarnecki)
7 miesięcy temu
Reply to  Robert

Nie widać było tej różnicy na boisku.

Tomek Jankowski
Tomek Jankowski (@tomek-jankowski)
7 miesięcy temu

W tabeli też nie widać, prawda?

WESZ LOnowa
WESZ LOnowa
7 miesięcy temu

„Nie było widać tej różnicy na boisku”
To macie powód do fety!
Poznań, to jednak stan umysłu….

Polski Zwiazek Popularnych Niekompetentow.
Polski Zwiazek Popularnych Niekompetentow.
7 miesięcy temu

„Legia już nie ucieka jak w poprzednich latach” – co?! w ostatnich 5 latach to mistrz sie rozstrzygal w ostatniej kolejce, wiec gdzie niby byla ta ucieczka? Teraz jest 11 punktow przewagi…
12/13 – 6 punktow przewagi
13/14 – 10 punktow przewagi – ostatni sezon tak naprawde w ktorym Legia ojechala…
14/15 – 1 punkt straty
15/16 – 3 punkty przewagi na koniec
16/17 – 2 punkty przewagi
17/18 – 3 punkty
18/19 – 4 punkty straty
19/20 – poki co 11 punktow przewagi…

Murphy
Murphy (@murphy)
7 miesięcy temu

Bardzo ciekawe wypowiedzi Hadaja.

W tym kontekście sytuacja pucharowa Legii jest bardzo podobna do tej Lecha.
Lech mistrzostwo w sezonie 09/10 najlepszy sezon pucharowy w sezonie 10/11 który był konsekwencją mistrzostwa. Ale już wtedy na etapie eliminacji popełniano błędny targując się o Rudnevsa. Kto wie jakby to wyglądało gdyby w meczu ze Spartą. A później przecież nie czekał przeciwnik silniejszy.
Jednocześnie ten sezon w lidze był pierwszym dzwonkiem ostrzegawczym, i Lech nie awansował do pucharów.

Później jeszcze tylko jednorazowy skok w sezonie z mistrzostwem w 2015 i parę punktów pucharowych uciułanych w kolejnym.

Legia w zasadzie powtarza tą samą ścieżkę od 2015 gdzie miała najlepszy sezon pucharowy z 10 punktami. Później jeszcze jeden skok w sezonie z ligą mistrzów. A następnie trwonienie dorobku pucharowego przez kolejne kompromitacje.
Legia z 5 letnim opóźnieniem jest w zasadzie na tym samym kursie i ścieżce co Lech Poznań, tyle że ma jeszcze jakieś dwa sezony na uratowanie się. Pod tym względem.

Urkides
Urkides (@urkides)
7 miesięcy temu

Legia i Lech, to kluby które są zarządzane najsensowniej, no i mają największe możliwości finansowe. Z tym że Legia większe i to się raczej nie zmieni, bo Warszawa to jednak stolica i większość dużego biznesu wybierze Warszawę jako okno wystawowe.
Lech zainwestował w akademię i miał szansę nadrobić stratę wychowankami, ale Legia też poważnie traktuje szkolenie i inwestuje w nie. To moim zdaniem jedyna słuszna droga dla polskich klubów.
Z tego co czytałem, to w Poznaniu i Wielkopolsce bardzo rozsądnie działają w sensie szkolenia a Lech jest wierzchołkiem piramidy, w Warszawie Legia próbuje budować podobną piramidę wokół siebie, ale albo za mało się stara, albo chęć do współpracy w stolicy jest nikła. To jest ważny czynnik, bo uważam że jeśli polskie kluby mają gdzieś największe rezerwy, to właśnie w szkoleniu, ale nie tylko w swojej akademii, ale przede wszystkim w tworzeniu dołu piramidy, szkoleniu trenerów i selekcji najlepszych zawodników. Atletic Bilbao ma filozofię budowy składu wyłącznie na Baskach, działa w regionie liczącym 3 mln mieszkańców a współpracuje ze 150 szkółkami, nie tylko podbierając im zawodników, ale szkoląc trenerów i wspierając organizacyjnie. Ta część szkolenia, to według mnie w Polsce nie zaorana ziemia. Gdyby porównać kraje o małej liczebności a z silnymi klubami i reprezentacjami, to Chorwacja (4 mln), Słowenia (2 mln), Urugwaj (3mln) albo taki ewenement jak Islandia (360 tys), to pokazuje jak słabo w Polsce jest rozwijany sport. Warszawa ma prawie 2 mln mieszkańców, tyle co Słowenia a oni oprócz piłkarzy mają też niezłych siatkarzy, koszykarzy czy nawet hokeistów. Mazowieckie 5 mln, tyle co Chorwacja a oni maja piłkarzy, koszykarzy, piłkarzy ręcznych. Dwie dzielnice Warszawy Ursynów, Mokotów) mają taką populację jak Islandia a jak wygląda sport w tych dzielnicach? To ewidentnie pokazuje w jakim kierunku powinno iść inwestowanie w polski sport, czyli w jego podstawy, bo polskie dzieciaki wypadają słabo w porównawczych testach sprawnościowych.
U nas tymczasem najwięcej się rozprawia o tym czy nie szkodzą nam Słowacy, czy inni „najemnicy”. Wedlug mnie najbardziej szkodzimy sobie sami, bo nie szkolimy zawodników ani trenerów dziecięcych a w szkołach WF prowadzą „panie na obcasach”.
Zamiast w kólko pieprzyć o swoich nieszczęściach, zacznijmy inwestować pieniądze w to co najważniejsze.
Jestem z Warszawy więc najlepiej się orientuje w sytuacji a wygląda ona tak, że co chwila wybucha jakaś aferka o przejęciach terenów klubów przez jakiegoś dewelopera. Małe kluby są w ruinie, bo są zarządzane nieudolnie, albo przez jakichś szemranych typów, próbujących skręcić mniejsze lub większe pieniądze na tej działalności. Panuje gigantomania inwestycyjna zamiast rowijania podstawy, Planowana jest inwestycja w stadion Polonii (400mln) i w stadion Skry, pewnie jeszcze więcej a nie ma kasy na OSiR-y i sport w szkołach. Nie ma żadnego spójnego pomysłu na rozwój szkolenia. To dlatego w każdym polskim klubie postaci kluczowe, to obcokrajowcy. Najlepsi strzelcy ekstraklasy, obcokrajowcy. Najlepsi pomocnicy, obcokrajowcy. W plebiscycie na koniec zeszłego sezonu było chyba tylko 2 Polaków.
Przestańcie w końcu pieprzyć o kasie a zacznijcie o poziomie zarządzania polskim sportem. W każdym związku sportowym wybuchają afery korupcyjne i obyczajowe. Pieniądze są marnowane na potęgę. O tym mówcie i piętnujcie. Legia i Lech, to są chlubne wyjątki w Polsce, które prowadzą pracę organiczną. Próbują dołączyć do nich Lubin, Szczecin, Raków i dalej chyba nic. To wszystko na 38 milionowy kraj.

Urkides
Urkides (@urkides)
7 miesięcy temu
Reply to  Urkides

Dodam jeszcze, że w Warszawie powstają nowe dzielnice o wielkości średnich miast a terenów sportowych w nich nie ma. Tam mieszkają głównie mlode rodziny z dziećmi, to gdzie te dzieci mają uprawiać sport. Czy ktoś stworzył jakąś normę infrastruktury sportowej na liczbę mieszkańców, tak jak jest to w przypadku szkół? Pewnie nikt a ciągle słychać beczenie, że dzieciaki wolą komputery. Dajcie im szansę a one ją wykorzystają. W kościoły inwestuje się dużo więcej pieniędzy i są wszędzie. Sprzedają grunty pod nie za grosze i zwalnaiją od podatków. A na tereny sportowe już miest „nie stać” i pobierają od nich podatek od nieruchomości. Czy ktoś widzi w tym logikę? Oczywiście jeśli się mówi o wspieraniu sportu.

PhoenixLk
PhoenixLk
7 miesięcy temu
Reply to  Urkides

nie będzie powstawała żadna infrastruktura, która deweloperowi nie przyniesie żadnych zysków…

wyar
wyar (@wyar)
7 miesięcy temu

Tak,wlasnie tak,Lech nie chce byc najlepszy w Polsce,chce byc lepszy od Legii..

facepalm.jpg
PhoenixLk
PhoenixLk
7 miesięcy temu
Reply to  wyar

hmm…

„Lech Poznań 3-0 Legia Warszawa 1 października, 18:00 (36 829)
Maciej Gajos 12, Łukasz Trałka 38, Maciej Makuszewski 65”

Po tym meczu – my wygraliśmy z – po kolei – Lechią, Wisłą w Krakowie, Arką, Pogonią w Szczecinie i Górnikiem

Lech zremisował w Białymstoku, zremisował w Gdańsku, zremisował z Wisłą Kraków u siebie, przegrał w Zabrzu i zremisował w Niecieczy z Sandecją…

15-4 w punktach na korzyść Legii… ale Lech z Legią wygrał…

Bartek BAchorski
Bartek BAchorski
7 miesięcy temu

Po pierwsze niech Legia skończy sezon z wynikiem punktowym większym niż Piast w zeszłym, po drugie niech Legia dobije do 2 punktów na mecz, a potem stawiajmy Legię za wzór. Na razie mamy powtórkę z zeszłego sezonu z tą różnicą, że Piast się kurwa skompromitował i nikt nie chciał zastąpić go.

Polski Zwiazek Popularnych Niekompetentow.
Polski Zwiazek Popularnych Niekompetentow.
7 miesięcy temu

Masz racje, Legia znowu nie wyglada pewnie w tej grupie mistrzowskiej, czyli decydujacej fazie, juz drugi rok z rzedu. W zasadzie tytul przypadnie (?) po kompromitacjach rywali. W bezposrednich meczach z czolowa osemka nie bylo tak kolorowo, moze poza Lechem i Slaskiem gdzie byl komplet punktow. Z Piastem i Pogonia po 2 porazki – z Lechia porazka. 8 porazek w sezonie nie napawa duma. Dobrze ze chociaz jest progres i Legia tych meczy z bezposrednimi rywalami jak Piast nie przegrywa u siebie na razie.

Bartek BAchorski
Bartek BAchorski
7 miesięcy temu

Pytanie czy to progres Legii czy regres Piasta :). Cholernie cieszę się z odzyskanego mistrzostwa ale patrząc na to z szerszej perspektywy to humory poprawili Legii rywale bo sama Legia jakiegoś wielkiego milowego kroku nie zrobiła… Po 30 kolejkach miała tyle samo punktów co za Sa Pinto, Klafuricia i Vuko, a w rundzie finałowej nie wystrzeliła jakoś z formą…

NiemieckaPompkaDoPowiekszaniaPenisa
NiemieckaPompkaDoPowiekszaniaPenisa
7 miesięcy temu

Tak tak, Lech dogania Legie chyba na playstation.
Ja przypominam, że ten kartoflany klub w 2020 miał być chyba w top 50 klubów w europie.

Dodatkowo jak ktoś może mówić, że Lech gra dobrze jak oni ostatnio też 2 remisy wywalczyli? Ja przypominam, że Legia praktycznie gra bez napastnika i od 2 spotkań bez swojego najlepszego zawodnika czyli Vesovicia.

I jacy wychowankowie? Ostatnio Legia ma x razy lepszych. Majecki i Szymański ostatnio za łącznie ponad 15mln euro chyba poszli, Majecki pobił rekord transferowy Lecha, a zaraz Karbownik za minimum 10mln pójdzie. Kto lepiej stoi wychowankami?

Legia ma Misztę, Rosołka i kilku innych. Zagwarantują dzisiaj mistrza to w lidze bedą młodymi grać i znowu jakiś może nowy Szymański czy Karbownik się objawi.

Lech nie ma podjazdu do Legii i z takim zarządzaniem jak ostatnio czy po ,, mamy kurwa dosyć” nie dobiją do Legii nigdy.

Dzisiaj Legia zapewne zagra na spokojnie bo jej remis wystarcza. To Lech znowu obesrany będzie.

Pablo
Pablo
7 miesięcy temu

Te kwoty pieniężne to chyba z kity starego wytrzepałeś a poza tym sprawdź sobie jak radzą sobie wychowankowie Lecha w klubach europejskich po opuszczeniu polskiej ligi. Wszyscy grają w lepszych ligach i grają a nie grzeją ławkę. A Legii gdzie grają ? Aha No przecież ich tam nie ma Jeden Karbownik wam się trafił i się podniecacie jak pedofil w przedszkolu…..zobaczymy zreszta co będzie z tym gamoniem jak odejdzie do lepszej ligi bo na moje oko to go zjedzą bo panienka taka warszawska troszkę …

Polski Zwiazek Popularnych Niekompetentow.
Polski Zwiazek Popularnych Niekompetentow.
7 miesięcy temu
Reply to  Pablo

Wychowankowie Lecha :
-kownacki – spadek z ligi – 5 mln euro – 0 goli 0 asyst
-bednarek – walczy o spadek z south… costam – pobil wlasnie rekord wszechczasow 130 letniej ligi przegrywajac u siebie 0-9
-linetty – walczy o spadek
-kedziora – nic specjalnego na ukrainie – szachtar zaklepal tytul na 8 kolejek przed koncem

wiecej tych wychowankow nie kojarze. zajebiaszcze wychowanki huehuehueh

Arczi
Arczi
7 miesięcy temu

Jako kibic Legii myślę że aktualnie Lech ma więcej zdolnej młodzieży tylko oni sprzedają za mniejszą kasę. Np taki Karbownik moim zdaniem nie jest wart 10-15mln euro ale Legia bardzo fajnie że zaczyna żądać coraz większych pieniędzy przez co wyrabiają sobie markę. Jeśli Legia pójdzie tą drogą to myślę że wszystkie Polskie kluby na tym skorzystają

Jak żyć, jak Legia mistrz
Jak żyć, jak Legia mistrz
7 miesięcy temu

Kolejny raz odgrzewany kotlet.
Na dzień dzisiejszy i od jakiś trzech lat, Lech nie jest już nawet drugą siła, wmieszali się w peleton, mimo, że maja większe możliwości niż inni, nie chcą urwać się tej stawce, a nawet sami na finiszu pozwalają się wyprzedzać.
Lech jest mało poważnym klubem, gra dzieciakami, zatrudnili żółtodzioba Żurawia, bo poważny trener chciałby mocnych zawodników do składu i nie skakałby tak jak chce Rutek.
Wydawało się, że po wygranym meczu z Piastem, Lech coś jeszcze namiesza, a oni tym meczem praktycznie zapewnili Legii mistrza.
Legia mimo kłopotów cały czas idzie w górę, ściąga najlepszych ligowców i ciekawych zawodników z zagranicy.
Lech weźmie kogoś kogo nie chce Legia.
Sprzedaż zawodników z klubu, już dawno Lech został w tyle.
Mogą sie pochwalić wychowankami, którzy na dzisiaj nie gwarantują ani sukcesów w postaci mistrza, ani milonów które Lech za nich chciałby dostać.
W nowy sezon Lech znowu wejdzie mocno osłabiony a na zmienników nie ma ani grosza.

celtu
celtu (@celtu)
7 miesięcy temu

Temat wychowanków po dłuższym namyśle jest trochę zabawny. Szczęsny,Milik,Zielu,Lewy,Krycha,Piszczek czy Błaszczykowski to piłkarze których możemy zaliczyć w różnych okresach do Europejskiego topu.Żaden z nich nie jest wychowankiem tych dwóch zwaśnionych klubów.Wychowankowie Legii i Lecha to min Kownaś,Rybus,Kędziora,Bereś,Linetty,Borysiuk,Szymański,Bielik itd. Część z piłkarzy którzy wypłynęli na szersze wody jako tako sobie radzi a część nie,ale faktem jest że poza przytuleniem za całą masę piłkarzy kilku złotych przez oba kluby,Polski futbol ma z tego waszego mitycznego szkolenia średni pożytek. Są w tej grupie piłkarze którzy grają bądź grali dla reprezentacji, ale nie ma wśród nich żadnego kozaka dzięki któremu można myśleć o czymś więcej niż porażka w grupie ME z Czechami,Rosją i Grecją. Nie traktujcie tego jako atak na systemy szkolenia w obu klubach. P:o prostu postanowiłem się podzielić przemyśleniem;)

Weszło
27.02.2021

Piotr Wlazło: Mam jeszcze sporo do udowodnienia w Ekstraklasie

Bruk-Bet Termalica Nieciecza, którego Piotr Wlazło jest kapitanem, przystępuje do wiosny w I lidze jako murowany kandydat do awansu. Jeżeli masz 10 punktów przewagi nad resztą stawki, nie może być inaczej, każde miejsce poniżej drugiego będzie porażką. Z 31-letnim pomocnikiem – a w zasadzie od niedawna środkowym obrońcą – rozmawiamy o przemianie zespołu „Słoników” po […]
27.02.2021
Weszło
26.02.2021

Tiba zdjął Lecha ze stryczka

Kilka sekund brakowało, by Warta dowiozła remis w meczu derbowym. Jednej skutecznej interwencji na linii bramkowej zabrakło, by Lech znów miał niedosyt. Ale Poznań nadal jest niebiesko-biały. Kolejorza uratował Pedro Tiba, który zaliczył asystę i strzelił gola – tego na wagę zwycięstwa, zdobytego w ostatniej sekundzie meczu.  Wiecie co jest najgorszym poczuciem w grze z […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Szaleniec wraca do Europy. Jorge Sampaoli poprowadzi Arkadiusza Milika

Argentyńska myśl szkoleniowa z pewnością może uchodzić za jedną z najbardziej wyjątkowych na całym świecie. Marcelo Bielsa – indywiduum. Mauricio Pochettino – indywiduum. Diego Simeone – indywiduum. A to przecież tylko najbardziej jaskrawe przykłady. Nic więc dziwnego, że to właśnie z tego kraju pochodzi kolejny trenerski ananas – Jorge Sampaoli. Ananas, który wraca do Europy. […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Raków sprawdza, jak mocne plecy ma Ivi Lopez

Pamiętacie jeszcze przebieg pierwszego meczu pomiędzy Rakowem Częstochowa a Podbeskidziem Bielsko-Biała? Górale wyszli na prowadzenie po kapitalnym strzale Tomasza Nowaka, ale ekipa Marka Papszuna zdążyła do przerwy wklepać im aż cztery gole. Trzy z nich padły po rzutach karnych. To właśnie takim popisami bielszczanie pracowali na miano najgorszej defensywy w Europie Środkowo-Wschodniej. Ale jeśli chcemy […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Widzew narobił sobie problemów, ale sam z nich wybrnął

Przyjemny to był piąteczek z pierwszą ligą. Momentami kuriozalny, momentami atrakcyjny, ale koniec końców – działo się sporo. Zwłaszcza w hicie kolejki, bo tak trzeba nazwać mecz Widzewa z Radomiakiem. Mieliśmy tu „kiera”, mieliśmy pechowego samobója, ale przede wszystkim mieliśmy sporo emocji, bo choć początkowo łodzianie wpakowali się w kłopoty, to potem bohatersko z nich […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Kurzawa i Kosecki, czyli kupowanie wspomnień

Ostatnim dniem okienka w poważnych ligach można się ekscytować, bo tam są naprawdę duże pieniądze i często dochodzi do hitów, ale u nas sytuacja jest inna. To znaczy są transfery, natomiast mam wrażenie, że wtedy wpada tutaj największy szrot. Jak ktoś nie ma gdzie się zahaczyć, to już wpadnie do Polski, nawet na pół roku, […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

EGZAMIN DOJRZAŁOŚCI: Czy Pyrdoł i Lewandowski wiedzą, ile goli ma Tuszyński?

W drugim odcinku nowej serii, zatytułowanej Egzamin Dojrzałości i powstałej przy współpracy z PKO Bankiem Polski, w której testujemy wiedzę ekstraklasowych młodzieżowców na temat polskiej i światowej piłki, wystąpili Mateusz Lewandowski i Piotr Pyrdoł z Wisły Płock. Zapraszamy.
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Tylko u nas: epilog książki „Spalony”

W nowym wydaniu książki „Spalony” znaleźć można jeden nowy rozdział. A przynajmniej takie były obietnice – oczywiście jak to w życiu, nic z tych obietnic nie wyszło, bo… jednak będą dwa nowe rozdziały. Jeden z nich, króciutki, napisany dzisiaj i obejmujący to, co wydarzyło się już po zamknięciu książki, postanowiliśmy zamieścić już teraz. Będzie on […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Filip Szymczak: „Moja obunożność została zakodowana w Warcie Poznań”

Gdzie nauczył się tak dobrze grać obiema nogami? Czym po kilku tygodniach zaimponował mu Johansson? Kiedy zapuści brodę taką jak Michael Ishak? Czego nauczył się w Warcie Poznań? Co łączy go z Jamalem Musialą? W czym pomogły mu kontuzje? Czy myślał o wypożyczeniu? Dlaczego Lech grał tak słabo na początku tego roku? Na te pytania […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Mgnienia z życia Łukasza Trałki

Łukasz Trałka mówił u nas: –  Chętnie klikniesz w tekst, że Trałka zwolnił trenera. A w ten, że Trałka to fajny chłopak, nikt nie wejdzie. No to sprawdźmy, bo przed derbami Poznania wybraliśmy kilka mgnień z życia Łukasza Trałki, które były i są kluczowe w jego karierze, ale też pokazują go w pozytywnym świetle. Zapraszamy. […]
26.02.2021
Anglia
26.02.2021

Euro 2021 tylko w Anglii? Dlaczego nie?

Chyba trzeba powoli pożegnać się z dziwaczną wizją rozgrywania Euro w aż dwunastu krajach. Pandemia koronawirusa nie ustępuje, więc UEFA rozważa nowe rozwiązania. Chociaż póki co to tylko nieoficjalne pogłoski, pojawiła się informacja – którą podał włoski dziennikarz, Tancredi Palmeri. Możliwe jest przeniesienie całego turnieju do Anglii. Uwaga, uwaga – z kibicami na trybunach.  Oczywiście […]
26.02.2021
Inne sporty
26.02.2021

Komu złoto, kto zawiedzie? 10 rzeczy, które mogą się wydarzyć na MŚ w Oberstdorfie

Mistrzostwa świata w Oberstdorfie już ruszyły, ale to, co interesuje nas najbardziej, dopiero się wydarzy. Dziś kwalifikacje, a jutro konkurs skoczków na normalnej skoczni. To tam w pierwszej kolejności Polacy mają walczyć o medale. Ale nie tylko oni. Kandydatów do zwycięstwa jest, oczywiście, więcej. Czy więc złoto zdobędzie Kamil Stoch? A może obroni je Dawid […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Znak czasów – AC Milan kontra Manchester United w 1/8 finału Ligi Europy

Znamy pary 1/8 finału Ligi Europy. Trzeba przyznać, że niektóre dwumecze zapowiadają się naprawdę ekscytująco. Przede wszystkim ostrzymy sobie zęby na konfrontację Manchesteru United z Milanem. Dla „Czerwonych Diabłów” oraz Rossonerich sezon 2020/21 jest generalnie najlepszym od dawna, jeżeli chodzi o rezultaty osiągane w rozgrywkach ligowych. Istnieje zatem pewna szansa, że także i na europejskiej […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Inauguracja wiosny w Łodzi, derby w Poznaniu

Start wiosny w pierwszej lidze i derby Poznania w Ekstraklasie? Przecież to plan na idealną randkę. Pierwsze danie i deser z bitą śmietaną i wisienką. Przed nami konkretny piątek dla fanów polskiej piłki, więc warto rzucić okiem na kilka typów, które serwujemy wam na dziś. Można zarobić, można się dobrze bawić, więc najlepiej połączyć obydwie […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

PowerPlay. Jóźwiak nad kreską i pierwszoligowe boje!

33% skuteczności, ale za to po dość wysokich, przekraczających 2,20 kursach. Taki dorobek nas jednak nie zadowala, więc tym chętniej ruszamy z kolejnym odcinkiem naszego PowerPlaya. Dzisiaj zaglądamy m.in. do Kamila Jóźwiaka, który razem ze swoim Derby już na dobre wymiksował się z walki w strefie spadkowej i do Łodzi, gdzie ŁKS po kapitalnej serii […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Łukasz Sierpinia – największy przegrany metamorfozy Podbeskidzia

Podbeskidzie Bielsko-Biała w czterech wiosennych meczach zdobyło osiem punktów, czyli raptem o jeden mniej niż przez całą jesień. To chyba największa metamorfoza ostatnich tygodni w Ekstraklasie, a skoro tak, siłą rzeczy są też jej ofiary. Tydzień temu pisaliśmy, że nowi zawodnicy już sporo dają „Góralom”, teraz warto wspomnieć o tym, który przy obecnym układzie traci […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

Hoffenheim i Bayer kontynuują passę niemieckich sukcesów w Lidze Europy

Największy przegryw tego sezonu w Lidze Europy? Niekoniecznie Leicester City, który dostał w trąbę od Czechów. Nawet nie PSV Eindhoven, które przegrało awans na dwie minuty przed końcowym gwizdkiem. Otóż najbardziej ciała dało Hoffenheim. Historia tego, w jaki sposób niemiecka drużyna pożegnała się z rozgrywkami to materiał na sequel przygód Adasia Miauczyńskiego. Naprawdę, rzadko zdarza […]
26.02.2021
Weszło
26.02.2021

PRASA. Tworek: Zwracam uwagę na to, by zespół był jedną rodziną

– Na tym polega piękno sportu, że nie faworyci, kluby z wysokim budżetem, nie te, które mają gwiazdy, ale zespół, który jest kolektywem i ma ducha walki, odnosi zwycięstwa. Ogromną uwagę zwracam na team spirit, żeby być jedną rodziną. To daje nam dodatkowe procenty szans. Kiedyś Dania z biletem od losu wygrała Euro – mówi […]
26.02.2021