post Jan Mazurek

Opublikowane 29.06.2020 20:10 przez

Jan Mazurek

Arthur za Pjanicia, Pjanić za Arthura. Potentaci światowej piłki wymienili się kreatorami gry. Kasa się zgadza. Juventus zapłaci za 72 miliony euro + 10 milionów zmiennych. Barcelona zapłaci 60 milionów euro + 5 milionów zmiennych. O to chodziło w pierwszej kolejności. Ale, wiadomo, tak to już jest, że na finansowe kwestie patrzy się z przymrużeniem oka, w najlepszym razie w drugiej kolejności, a na pierwszym planie o słuszności jakiegoś transferu zawsze decydować będzie wartość sportowa. A tu wydaje się, że wygrany jest Juventus.

Żeby jednak nie było, to zaznaczymy już na samym początku, że aktualnie Pjanić i Arthur są na podobnym poziomie. Trudno wskazać, który z nich jest wyraźnie lepszy, bo we współczesnej piłce jest tyle kategorii, tyle gatunków, tyle zmiennych, tyle uwarunkowań, że dalece pysznym byłoby jednoznaczne osądzanie takiego problemu. Ale dobra, pokuśmy się o jakieś porównanie.

Jakim piłkarzem jest Miralem Pjanić?

30-letnim. I to najważniejsza informacja. Bez dwóch zdań jest bardzo dobry technicznie, świetnie egzekwuje stałe fragmenty gry, potrafi podać, potrafi rozegrać, potrafi uderzyć. Kiedy cztery lata temu zamieniał Romę na Juventus, ESPN pisał o nim tak: „posiada kreatywność i stałe fragmenty gry Pirlo, a rok temu o inteligencję taktyczną Marchisio, o tyle Bośniak posiada wszystkie te cechy”. To był też absolutnie najlepszy okres w jego karierze. Prime. Złote dni. W Rzymie robił furorę, błyszczał, strzelał, asystował.

Przez dwa pierwsze lata w Juventusie było podobnie. Nadawał drużynie rytm, prowadził grę, robił swoje. Pierwszy rok? 8 goli, 13 asyst, finał Ligi Mistrzów. Drugi rok? 7 goli, 11 asyst. Ale od dwóch lat, może trochę mniej, to nie jest już ten sam zawodnik. Ok, miewa przebłyski, miewa lepsze mecze, ale przy tym coraz częściej irytuje, człapie, nic nie wnosi.

Jakim piłkarzem jest Arthur?

23-letnim. I to też najważniejsza informacja. Przy tym wydaje się, że jest może nawet lepszy technicznie od Pjanicia, jeszcze szybciej myślącym, jeszcze szybciej organizującym nieszablonową grę w środku pola, ale za to przy wykończeniach akcji jest u niego sporo deficytów. Całe życie szkolony do tego, żeby grać w stylu Barcelony, choć wszystko to działo się w Brazylii. Marzący o Dumie Katalonii, przygotowujący się do niej, stworzony jakby wprost dla niej. Kiedy spełniał swój sen i przychodził na Camp Nou, Messi mówił o nim tak: „zaskoczył mnie, nie znałem go za dobrze przed przyjściem do nas, ale stylem gry bardzo przypomina Xaviego. Zawsze chce piłkę, gra krótkimi podaniami, nie traci futbolówki. Po prostu wiem, że mu ją dam, a on jej nie straci”. Niezła laurka, co?

Arthur zaczął naprawdę dobrze. Aktywny, pokazujący się, z oczami dookoła głowy. Faktycznie taka mini-wersja Xaviego. Imponowały statystyki z niektórych meczów – mnóstwo podań do przodu, do tego przeważająca liczba celnych, pasował do kodu genetycznego tego klubu. Miał trochę problemów ze zdrowiem, trochę z kondycją, trochę z przygotowaniem motorycznym, spędził trochę czasu w gabinetach lekarskich, trochę na ławce rezerwowych, ale generalnie pokładano w nim spore nadzieje. Optykę zmienił jego drugi sezon na Camp Nou. Arthur po prostu zawodził. Grał słabo. Leczył urazy. Sprawiał problemy pozaboiskowe. Tak jakby nie dojeżdżał mentalnie. Sezon na straty.

Krótko: Arthur był już lepszy, ale może być jeszcze lepszy. Pjanić lepszy już był, ale już nie będzie. A teraz panowie zamieniają się miejscami.

Co ta wymiana piłkarsko oznacza dla obu klubów?

Barcelona nie podejmuje wielkiego ryzyka na tu i teraz. Pjanić jest uniwersalny. Od lat dostosowuje się do różnych preferencji swoich trenerów. W ofensywnym, opartym na podaniach, systemie, ale też bez konieczności bycia głównym i najważniejszym rozgrywającym, może poradzić sobie całkiem przyzwoicie. Dysponuje też niezłym uderzeniem z dystansu, może zwolnić Messiego z części stałych fragmentów, przede wszystkim tych z bocznych stref boiska, a przy tym jest dużo bardziej zaangażowany w grę defensywną niż Arthur. Inna sprawa, że zaczerpnęliśmy opinii u świrków włoskiego calcio i wszyscy są zgodni, że Bośniak poczynił niezły zjazd w ostatnich latach i jeśli ktoś będzie oczekiwał po nim cudów, to może się mocno na tym przejechać.

Tym bardziej, że cholerka, Barcelona przeżywa kryzys tożsamościowy. Od dłuższego lata z La Masii nie wyszedł nikt, o kim można byłoby powiedzieć, że z miejsca wzmacnia zespół, który rok w rok ma walczyć o najwyższe cele. Znaczy, okej, czasami akademia wypluje kogoś, kto ma talent, potrafi błysnąć, dać element ekstra, ale zaraz, zaraz, to Barcelona – tutaj nie wystarczy być bardzo dobrym, tutaj cały czas jest oczekiwania na kogoś, kto będzie wybitny. A Pjanić to całkowite koncepcyjne odejście od takiej długofalowej strategii klubu. Gość bez żadnego związku z Katalonią, trzydziestoletni, kupiony za grubą kasę i po swoim primie.

W którą stronę zmierza więc Blaugrana?

Coś nam się wydaje, że nikt tam tego nie wie. Ostatnie miesiące, a może nawet lata, w tym klubie to ciągłe spory, kłótnie, dyskusje. Wydatnie pokazał to okres pandemii koronawirusa. W Barcelonie wrzało. Każdy krytykował każdego. Przecieki do mediów, wzajemne oskarżenia i jedno wielkie wrażenie, że nie dość, iż Messi stał się większy niż klub, a władze kompromitują się na każdym kroku, to ostatnie lata wielkości Argentyńczyka są po prostu marnowane.

I choć ten Pjanić jest tutaj bogu ducha winny, to na jego transfery, choć sportowo przyzwoity, trudno patrzeć z katalońskiej perspektywy z jakimkolwiek optymizmem.

Prawdopodobnie taka jest też perspektywa Arthura, który z Barcelony odchodzi, choć bardzo, ale to bardzo tego nie chciał. Jego przygoda w jego wymarzonym (to niepodważalne, on naprawdę robił wszystko, żeby tam być) klubie bardzo szybko dobiegła końca. I – w dużej mierze ze swojej winy – nie może uznać jej za udaną. Ale przed nim właściwie cała kariera. Jest stosunkowo młody, ma niezłe doświadczenie i wielki potencjał.

Juventus małym zwycięzcą

Maurizio Sarri dostaje do środka pola zawodnika, który gwarantuje kreatywność, pomysłowość, nieszablonowość, ale nie gwarantuje tego, że będzie pasował do jego koncepcji. To też nie jest idealny transfer Juve na miarę potrzeb tego klubu. Druga linia mistrza Włoch w tym sezonie nie spełnia oczekiwań, pozostawia sporo do życzenia, a od dłuższego czasu wiadome było, że Sarriemu marzył się Jorginho, który profil jest jednak nieco inny niż ten Arthura.

Tak czy inaczej, nie będziemy się czepiać, oprócz kilkunastu milionów, aż tak dużo Juventus na tym nie traci. Jeśli się sprawdzi (czyli będzie kimś w rodzaju połączenia Pirlo z Xavim)? Super, tego chyba chcieliby wszyscy i na to Arthura naprawdę stać. Jeśli się nie sprawdzi? Minie trochę czasu, będzie czas na weryfikację, dalej będzie o wiele młodszy niż Pjanić teraz, więc będzie można go za niezłą kasę sprzedać.

Na delikatny plus wychodzi więc Juventus, choć podkreślamy: w Turynie też nikt nie ma gwarancji, że sportowo to będzie antidotum na każdą wadę pomocy tej drużyny i nie ma żadnej gwarancji, że włoska taktyczna obsesja podpasuje Brazylijczykowi. A Barcelona? Barcelona cały czas tkwi w jakimś niezrozumiałym marazmie, właśnie oddała piłkarza, który wydawał się dla niej stworzony i wymieniła go na gościa, który nie dość, że wcale nie jest dla niej właściwszy, to jeszcze o wiele starszy i z dużo mniejszym potencjałem na jakikolwiek rozkwit.

Fot. Newspix

Opublikowane 29.06.2020 20:10 przez

Jan Mazurek

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 26
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Powiedziałbym że wymiana win-win, ale nie jest to takie oczywiste. Arthur w Juventusie raczej sobie poradzi. Jest bardziej perspektywiczny i wydaje mi się że będzie pasował do stylu gry. Pjanic? Cóż, artystą niewątpliwie jest, ale dużo tu zależy od tego czy nie będzie wchodził w paradę pewnemu panu z 10 na plecach, który tam jest jakąś wyrocznią. No i jak dla mnie powinien mieć trochę więcej zadań ofensywnych jak w Juventusie, gdzie mocno zawieruszył się w tyłach środkowej strefy nie wykorzystując w pełni swojego potencjału w grze do przodu.

Donald Trump Mexico
Donald Trump Mexico

(apropos aktualnych trendow w transferach)
Sprzedam psa za milion złotych!

Ludzie się śmiali, pukali w czoło. Jeden zainteresowany się jednak zgłosił.

– Psa już nie ma – oświadczył autor ogłoszenia.

– Sprzedał pan psa za milion??!! – wykrzyknął interesant.

– Nie. Zamieniłem go na dwa koty po pół miliona – odparł z dumą handlarz żywym towarem.

kasztan
kasztan

Transfer win-win. Juve i Pjanic 🙂
Juve – bo oddało rezerwowego z dużą pensja za sporą kapuche i zyskali całkiem młodego gościa z mega potencjałem ale z brakiem profesjonalizmu ( moze go Ronaldo przeszkoli). Drugie win to naturalnie Pjanic. 30 letni rezerwowy dostał 4 lata kontraktu !!! Wysoka pensja, fajne miasto do życia i zajebiste miejsce do oglądania meczów czyli ławka na camp nou.

Joopiter
Joopiter

Rezerwowy, który jest na czwartym miejscu w Juve pod względem ilości występów i na trzecim pod względem ilości rozegranych minut 🙂

Makaveli
Makaveli

Prędzej to transfer lose-lose

Jacek
Jacek

Tak to mozna ocenic. Pjanic jest za dobrym pilkarzem, zeby byc latajdziura w probujacej nie zatonac Barcelonie. Kadra Juventusu zaczyna wygladac jak wierza babel. prowadzona przez goscia, ktory im jeszcze przeszkadza.

seven
seven

do szkoły marsz

Jacek
Jacek

Nikt tutaj nie wygrywa. Chyba Juventus, ktory moze zarobic na przyszlym trasferze. Liga wloska jest specyficzna. Bycie najlepszym nie przeklada sie na wyniki w Europie od lat. Ci sami trenerzy od lat zmieniaja kluby z jednego na drugi, a nowi to byle gwiazdy, ktore bez przygotowania radza sobie ze zmiennym szczesciem. Juventus po prostu cuduje. Z braku laku wyciagnal Sarri’ego, ktory preferuje pilke, ktora tylko na papierze wyglada podobnie do Guardioli. W rzeczywistosci to wyglada jak zbieranina nie pasujacych do siebie graczy podajacych sobie pilke jak na trenigu. Juventus stal sie nowoczesna firma z nowym stadionem i logo i potrzebuje innego trenera. Pjanic stal sie ofiara ostatnich zmian. Patrzac na druzyne i na Ronaldo probujacego grac na 9, Dybala na skrzydle i wogule nie pasujacy wolni agenci zarabiajacy krocie typi Rabiott, czy Ramsey, czy wczesniej Can. Mniej utalentowani zawodnicy sa po prostu bez formy. Jedyne co sie trzyma to linia obrony. Nowy trener potrzebny od zaraz, bez tego Ronaldo po prostu skoczy kariere z 3-ma tytulami Serie A – ktore i tak wygraja nawet bez trenera. Mecz z Napoli byl po prostu zenujacy. Jezeli chodzi o Barce to bedzie to po prostu uniwersalny zawodnik do rotacji. To smutne co sie stalo z tym klubem. Real ma srednia druzyne, ale ma druzyne z duza wyrownana kadra. Barca ma kilku starzejacych sie zawodnikow i po prostu dostanie nastepnego do rotacji. Wybor celow transferow ubo klubow wyglada jakby ktos rzucal strzalkami do spadajacych kartek papieru z nazwiskami graczy. Chyba nikt nie przeplaca za srednich pilkarzy jak w ostatnich latach Barcelona. Przeplacaja jeszcze wiecej za proby dopasowania gwaizd typu Griezman do juz arachaicznego systemu gry. Juventus cuduje, zeby miec perspektywy w Europie, Barca cuduje, zeby sie w Europie nie osmieszyc.

nemo
nemo

Barcelona chyba postanowiła zbudować drużynę oldboyów.
Wymienili obiecującego młodziana na kolejnego gracza 30+. A mają już w składzie kilku graczy, którzy zbliżają się do końca kariery. Pewnie wkrótce nowym szkoleniowcem zostanie Xavi i będzie pełnił funkcję grającego trenera.
Tymczasem Real powoli wprowadza do pierwszego składu młodych zawodników. Kolejna grupa młodych ogrywa się na wypożyczeniach.
Będzie ciekawie.
Jeżeli ta tendencja się utrzyma to za 2-3 lata Barcelona wypadnie z top 4 La Ligii bo nie będzie miała kim grać.

Miszcz Joda
Miszcz Joda

A tymczasem Bayern sprowadził Tanguy Kouassi z PSG i poluje na Havertza.

Jacek
Jacek

Bayern to nowa jakosc. Narzekal Lawandowski, a okazalo sie, ze zarzad mial racie. Zbudowali tania druzyne z uniwersalnych zawodnikow, ktorzy przyszli za grosze. Agent Alphonso Davies’a przyznal, ze to nie przypadek, ze odpalil na lewej obronie. Przy zakupie Bayern przeprowadzil demostracje jego rozwoju i na jakich pozycjach bedzie sie rozwijal. Podobny rozwoj przeszedl Coman, Gnabry, Kimmich, Goretzka, teraz Pavard. Maja rowna kadre bez zbednego balastu i przez uniwersalnosc rotuja majac caly sklad w gazie meczowym. To jest nowa norma. Tak jak rewolucje przeprowadzil Heynecks odwracajac skrzydlowych, czy Guardiola probujacy utrzymac sie przy pilce wiekszosc meczu tak Bayern ma teraz druzyne zlozlona z super zbalansowanej druzyny kupujacych zawodnikow pasujacych do tej filozofii. Moga wystawic druzyne z zwodnikow grajacych rowno na co najmniej 3 roznych pozycjach. Nwet w meczach bez Lewego, Zirkzee gra tylko dla ogrania. Jezeli gonili by wynik lub grali o najwyzsze cele moga smialo wystawic 4 innych graczy grajac 2 lub 1 napastnikiem. Chyba tylko bramkarz jest niewymienny. Podobnie probuje grac Chelsea. To juz nowa jakosc przewyzszajca nawet to co robi Klopp w Liverpoolu. Maja teraz dwa lata, zeby zdobyc Europe zanim reszta nadazy.

Michal Sz
Michal Sz

Władze Barcelony dostały chyba jakiejś zaćmy, bo nie dostrzegają problemu, który zarazem powiększają sobie sami. Trzon zespołu to obecnie gacze po 30. Pique, Rakitic, Messi, Suarez, Busquets, Alba, Vidal – wszyscy ci gracze są coraz bliżej końca kariery i zamiast szukać ich młodszych następców ściąga się 30 letniego Pjanicia, do tego pozbywając się młodego Arthura. Wszystko na opak, dlatego tam zaraz nie będzie miał kto grać i nadal będzie się ściągać przeciętniaków za grube pieniądze. Chude lata się szykują dla Barcelony z taką polityką.

Polski Zwiazek Popularnych Niekompetentow.
Polski Zwiazek Popularnych Niekompetentow.

30 lat to jest optymalny wiek do gry. Nie rozumiem twojego absurdalnego myslenia. Co 30 latek juz powoli konczy kariere?

Michal Sz
Michal Sz

Tak, normą jest kończenie kariery w wieku 33-34 lat, a niekiedy i wcześniej, jeśli zdrowie nie pozwala.

Polski Zwiazek Popularnych Niekompetentow.
Polski Zwiazek Popularnych Niekompetentow.

Barcelona wygrala na tej wynianie – z tego arthura nie bedzie wielkiego pilkarza. Tu chodzi bardziej o jego glowe niz nogi. Mentalnie gosciu nie dojezdza. Pjanic w takiem klubie bedzie jeszcze lepszy bo juve gra piach od lat i tam nie ma z kim grac. Barcelona potrzebowala takiego pomocnika jak Pjanic.

Polski Zwiazek Popularnych Niekompetentow.
Polski Zwiazek Popularnych Niekompetentow.

„Jakim piłkarzem jest Miralem Pjanić? 30-letnim. I to najważniejsza informacja.” – masz ty rozum chociaz? Powiedz Brozkowi ze nie moze strzelac po ma kolo 40stki podczas gdy cala zgraja fizycznie mlodych od 18 do 25 latkow gra chuja i strzela na sezon po gora 5 goli. Wiek nie ma nic do rzeczy. Umiejetnosci sie licza najbardziej nie cyferki. Wiadomo ze trudno ganiac majac 40 lat ale 30 lat to jest wciaz mlody organizm. Nie to samo co nastolatka i 25 latka ale wciaz witalny, zwlaszcza jak w rytmie treningowym.

Michal Sz
Michal Sz

Innym zarzucasz brak rozumu, a sam nie myślisz. 23 letni Arthur ma przed sobą zapewne jeszcze ze 12-13 lat grania na wysokim poziomie, przy czym najlepsze dopiero przed nim. 30 letni Pjanic pogra jeszcze może 3-4 lata, a lepszy już nie będzie i coraz częściej może łapać kontuzje. Do tego już się na nim nie zarobi. Wiek ma w piłce bardzo wiele do rzeczy – 30 lat to taka umowna granica, gdzie gracz jest jeszcze w optymalnym wieku do grania, ale już przestaje być perspektywiczny. Dlatego np Lewandowski już nie przejdzie do Realu, choć jest obecnie jednym z najlepszych napastników na świecie.

floro flores
floro flores

Lewy nie przejdzie do Realu bo nie jest mu to potrzebne do niczego

Michal Sz
Michal Sz

Real jest jeszcze większym klubem jak Bayern, szczytem dla każdego piłkarza (poza graczami Barcelony). Lewandowski chciał tam trafić, ale sam przyznał, że już jest za późno.

Jacek
Jacek

To prawda, ale Zahvi nie przeprowadzil tego transferu i Bayern jest teraz lepszym klubem, zeby mogl zdobyc Lige Mistrzow. Ma tam ten i nastepne dwa sezony, kiedy Bayern bedzie faworytem do trofeum. Inne wielkie kluby na razie umieja tylko wydawac tylko wielka kase, zeby osiagac podobny poziom i wlaczam w to Kloppa i Liverpool.

Michal Sz
Michal Sz

Za słabą ma Bayern kadrę obecnie żeby wygrać Ligę Mistrzów. Nie brakuje tam niezłych graczy, ale poza Lewandowskim w polu nie ma w sumie nikogo wybitnego. Jak to porównywać np do kadry Liverpoolu, gdzie masz trzech świetnych atakujących, najlepszego środkowego obrońcę na świecie czy dwójkę najlepszych bocznych.

Damiano_L
Damiano_L

Arthur będzie chyba jednym z niewielu piłkarzy, którzy zagrają w jednym klubie zarówno z Messim, jak i z Ronaldo. Jest ktoś jeszcze?

panP
panP

Pjanić???

magia
magia

Kolejny zmarnowana kariera w druzynie w ktorej rzadzi karzel z kwiatkiem na reku.

1 fc katowice
1 fc katowice

Pjanic mocno spuscił z tonu, ryzykowny transfer Barcelony. I czy on pasuje do taktyki Barcelony? do rozgrywania? jakoś go nie widze. Gdyby grał tuż za napastnikiem, byc może dałby radę, ale wątpie że będą go tak ustawiać. Pewnie jako defensywnego pomocnika, coś w stylu Vidala.

Jacek
Jacek

To jest nieslychane, ze klub z tak wysoka srednia wieku daje tak dlugie kontrakty. To zmierza do tego co zrobil Ac Milan z prawie 40letnimi Maldinim i Inzaghim w skladzie i reszta rowniez po 30 ste lub troche mniej. Jak sie posypalo to nie bylo kasy na trasfery przez wyplaty jakie placili. Tak samo w Barcelonie, ktora 3rok nie moze pozbyc sie Rakitica. Vidal tez juz byl wiekowy, kiedy przechodzil. podobnie Griezman, ktory okazal sie totalnym niewypalem. Jak to sie sypnie to spedza piec lat czyszczac kadre zanim zaczna sie odbudowywc chyba, ze klub przejmie nastepny szejk. Pjanic im zapewni tylko to, ze beda mogli meczyc gruche przez nastepny sezon liczac na jakis cud.

Weszło
05.07.2020

Czy właśnie poznaliśmy mistrza Włoch?

Podobno Milan od dawna nie siada przy jednym stole z tymi, którzy rozdają karty w świecie calcio. Podobno, jednak dziś było inaczej. Dziś każdy, kto tak sądził, dostał od Rossonerich pstryczka w nos. Bo całkiem możliwe, że to właśnie Milan wygrywając na Stadio Olimpico z Lazio jako pierwszy zespół w tym sezonie Serie A, rozstrzygnął losy mistrzowskiego […]
05.07.2020
Weszło
05.07.2020

Festiwal błędów w wykonaniu Lechii. Gra o puchary będzie ciekawsza

Wiele kart w lidze do rozdania już nie ma, ale walka o puchary – i owszem, ten serial może potrwać do końca. Po części dlatego, że kluczowy w tej układance jest Puchar Polski. Po części dlatego, że o czwarte miejsce, które może być premiowane grą w Europie, walczy wciąż całkiem spora stawka. Wygrana w Gdańsku […]
05.07.2020
Niemcy
04.07.2020

Klasa Lewego, klasa Bayernu. Bayer dodatkiem do finału Pucharu Niemiec

To miał być przyjemny wieczór i dla Bayernu, i dla Roberta Lewandowskiego. Tak też się stało, wszystko poszło zgodnie z planem. Monachijczycy pewnie pokonali Bayer Leverkusen w finale Pucharu Niemiec. W swojej historii sięgnęli po to trofeum po raz dwudziesty. „Lewy” przyczynił się do tego dwoma golami, dzięki czemu pobił życiowy rekord strzelecki w jednym […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Takich skrzydłowych lubimy. Czas zacmokać nad Kamińskim

Trzy gole, jedna asysta i jedno kluczowe podanie – może nie jest to oszołamiający dorobek dla skrzydłowego. Ale jeśli skrzydłowym jest osiemnastolatek, który tak naprawdę regularnie zaczął grać dopiero od wiosny, a jeszcze przez początek rundy grał na boku obrony – wówczas wygląda to już przyzwoicie. Na Jakuba Kamińskiego po prostu aż miło popatrzeć. To […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Warta wysycha, dziś pomogli jej w tym sędziowie

Warta Poznań, choćby chciała, z barażów o Ekstraklasę się nie wypisze. Ma za dużą przewagę, poza pierwszą szóstkę już nie wypadnie. Drużyna z Wielkopolski jednak konsekwentnie oddala się od bezpośredniego awansu. Na domiar złego, dziś została ofiarą chwilowego zaćmienia sędziów, których błędy niestety stają się normą w I lidze po koronawirusowej przerwie. Doliczony czas pierwszej […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Prawa obrona, czyli dziura w legijnej konstrukcji

Legii nie udało się dzisiaj przyklepać mistrzostwa, ale chyba nikt nie ma większych wątpliwości, że tak się stanie. Wojskowi musieliby przegrać wszystko do końca, reszta wygrywać, no, bez szans. Dlatego już teraz trzeba myśleć o eliminacjach do Ligi Mistrzów. I wydaje się nam, że dostrzegamy w tej konstrukcji sporą lukę: mianowicie chodzi nam o prawą […]
04.07.2020
Włochy
04.07.2020

Juventus wygrywa derby. Ronaldo przełamuje się z wolnego

Tyle prób, tyle niepowodzeń, tyle okrzyków frustracji, że kibice Juventusu już chyba przestali wierzyć, że kiedyś to będzie miało swój kres. Odkąd Cristiano Ronaldo przyszedł do Turynu, w Padzie przepłynęły już hektolitry wody, a genialny Portugalczyk wciąż pozostawał bez bramki z rzutu wolnego, choć przecież swojego czasu był uznawany za jednego z najwybitniejszych egzekutorów tego […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Koronacja przełożona. Lech oddaje głos do Gliwic

W ostatnich dniach ludzie związani z Lechem Poznań często wracali do poprzednich spotkań z Legią Warszawa. Narracja była prosta – może i oba przegraliśmy, ale zarówno w październiku, jak i w maju, gorsi od rywala nie byliśmy. Jeśli była to zorganizowana akcja, mająca na celu zbudowanie pewności siebie przed trzecim starciem z liderem Ekstraklasy, trzeba […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Raków tym razem nie dojechał na pierwszą połowę

Jeśli oglądaliście poprzednie mecze Zagłębia i Rakowa w grupie spadkowej, to doskonale wiecie, że chwytając za piloty nie musicie obawiać się o plażowanie. Szczególnie może podobać się Raków i to on był faworytem. Raz, że grał u siebie, dwa – w Zagłębiu brakowało Białka, Żivca i Drazicia (uraz wykluczył go z końcówki sezonu, wrócił  się […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stal Mielec – Robin Hood I ligi. Ogrywa czołówkę, traci z dołem tabeli

Jak powinien grać lider tabeli w meczach z ekipami, które walczą o utrzymanie? Pewnie, konkretnie, efektownie. I właśnie takich przymiotników nie użyjemy, żeby opisać postawę Stali Mielec, która znów potknęła się w spotkaniu, w którym była zdecydowanym faworytem. Punkt z Mielca wywozi dziś Odra Opole, choć – szczerze mówiąc – drużyna Dietmara Brehmera może być […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Status quo zachowane, Miedź remisuje z Tyskimi

Bardzo fajnie ogląda się w ostatnich tygodniach I ligę, serio. Nie ma w tym krzty ironii, nawet jeśli momentami brakuje defensywnego ogarnięcia czy technicznej dokładności – atrakcyjność zupełnie to rekompensuje. Dzisiaj w Legnicy znów za nami bardzo przyjemne 90 minut: cztery gole, sporo okazji, wymiana ciosów i wynik, który nie daje nam żadnych odpowiedzi przed […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

LIVE: Lechia może zaatakować podium, ale woli spacerować

W Warszawie pewnie czuć już przyjemne podniecenie przed wieczorem. Legia nawet w przypadku remisu przyklepie dziś mistrzostwo Polski. Ale zanim przeniesiemy się do Poznania, to najpierw przystaweczka – starcie Rakowa z Zagłębiem, czyli największych przegranych (?) rundy zasadniczej. A po klasku w Poznaniu jeszcze przeniesiemy się do Gdańska, żeby zerknąć na to, czy Lechia z […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Drugi spadek z rzędu? Zagłębie Sosnowiec pomyliło kierunki

Trzy mecze bez zwycięstwa, trzy punkty przewagi nad strefą spadkową. Zagłębie Sosnowiec zmieniało trenera i skrycie marzyło o wskoczeniu do grupy, która powalczy o awans w barażach. Marzenia zweryfikowało jednak życie, bo nawet mimo płaskiej tabeli, sosnowiczanom bliżej dziś do gry o utrzymanie niż o promocję. Co dzieje się w Sosnowcu i czy faktycznie kibice […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Lech Poznań, czyli tęsknota za byciem Miauczyńskimi

Czy komuś się to podoba, czy nie – czas duopolu legijno-lechowego był najciekawszym okresem w Ekstraklasie ostatniego dziesięciolecia. Nie tylko na boisku, ale i poza nim. Podbieranie sobie piłkarzy, wyścigi na szpileczki, Leśnodorski wytykający palcami błędy Lecha, Klimczak śmiejący się z podklejaniem gumą stołu przez Leśnodorskiego. Ale duopolu już nie ma. Jest monopol. I nawet […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stokowiec vs. Probierz. Kto kogo dzisiaj przechytrzy?

Lechia Gdańsk i Cracovia rozpaczliwie bronią się przed tym, by sezon 2019/20 zakończył się dla nich wielkim rozczarowaniem. Podopieczni Piotra Stokowca w pewnym momencie balansowali już na granicy spadku do dolnej ósemki, a jednak obecnie znów wyglądają na ekipę, która ma ochotę powalczyć o ligowe podium. Z kolei „Pasy” pokonały w ostatniej kolejce Pogoń Szczecin, […]
04.07.2020
Weszło
04.07.2020

Stan Futbolu. Madej, Wąsowski, Kowalczyk, Rokuszewski

A już o 11:15 zapraszamy was na „Stan Futbolu”. Goście: Łukasz Madej, były piłkarz między innymi ŁKS-u Łódź. Maciej Wąsowski, dziennikarz „Przeglądu Sportowego”. Wojciech Kowalczyk, legenda. Mateusz Rokuszewski, naczelny Weszlo.com, stały ekspert „Ligi Minus” i „Weszłopolskich”. Prowadzi Krzysztof Stanowski.
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

eWinner partnerem cyklu SEC 2020! Obstawiaj żużel, zgarnij freebet do 25 PLN!

Kolejny weekend żużlowych emocji to także kolejny weekend promocji „Postaw na żużel” w eWinner! To jednak nie koniec dobrych wieści od tego legalnego bukmachera. eWinner został bowiem oficjalnym bukmacherem cyklu Speedway Euro Championship 2020. Co to oznacza? Ten legalny bukmacher został partnerem pięciu żużlowych zawodów, które odbędą się w lipcu w Polsce. Żużlowcy odwiedzą następujące […]
04.07.2020
Bukmacherka
04.07.2020

Lucky Loser w Totolotku! Obstaw hity Ekstraklasy bez ryzyka!

Przed nami weekend pod znakiem hitów Ekstraklasy! Lech gra z Legią, a Piast ze Śląskiem, czyli naprzeciw siebie stanie cała czołowa czwórka. Nie ma co ukrywać – te spotkania mogą przesądzić o kolejności miejsc na podium. Dlatego też legalny polski bukmacher Totolotek oferuje nam świetną promocję! W ramach „Lucky Loser” mecze najwyższej ligi w kraju […]
04.07.2020