post Szymon Podstufka

Opublikowane 27.06.2020 09:12 przez

Szymon Podstufka

ŁKS starabanił się z ekstraklasy w stylu, który o każdym, kto z łodzianami stracił punkty, nakazuje myśleć jako o frajerze. Większym, mniejszym, no ale frajerze. Ale, jak to w ekstraklasie, zdarzyły się i takie zespoły, którym ŁKS trochę nabruździł. Coś w końcowym rozrachunku odebrał. Oto lista wstydu.

CRACOVIA – 2 porażki z ŁKS-em

Wprost nie do wiary, że znalazł się w ekstraklasie zespół, który dwa razy dostał od ŁKS-u w cymbał. Tym trudniej w to uwierzyć, że mowa o ekipie z grupy mistrzowskiej. W pewnym momencie nawet liderze ekstraklasy.

ŁKS ograł Pasy na początku sezonu, gdy zdawało się jeszcze, że może naprawdę fajnie się pokazać w naszej lidze. Najpierw remis 0:0 po bardzo dobrej – acz nieskutecznej – grze z Lechią, w drugiej kolejce 2:1 w Krakowie. Dani Ramirez oczarował nas na dobre, w tamtym spotkaniu maczał palce przy obu golach.

Hiszpan ukłuł też Cracovię w grudniu, gdy jasnym już było, że ŁKS nie będzie kozakiem sezonu, a zdecydowanie bliżej łodzianom będzie do badziewiaków. „Pasy” jechały do Łodzi po czterech meczach bez porażki, bez straconego gola, a wracały na tarczy.

Gdzie byłaby dziś Cracovia Michała Probierza, gdyby nie straciła sześciu „oczek” w starciach z łodzianami? Cóż, miałaby jeszcze więcej przewagi do trwonienia wiosną. I mimo fatalnych wyników osiąganych od końcówki lutego (począwszy od spotkania z Piastem – 1 wygrana, 1 remis i 8 porażek w lidze) byłaby tylko o punkcik za wiceliderem z Gliwic.

Na koniec ciekawostka – Cracovia jest jedynym zespołem z grupy mistrzowskiej, który na własnym stadionie nie pokonał ŁKS-u.

RAKÓW CZĘSTOCHOWA – porażka i remis z ŁKS-em

Wierzcie lub nie, ŁKS rozdawał karty w grze o grupę mistrzowską. Są w naszej lidze dwa zespoły, które gdyby – jak Pan Bóg przykazał – dwukrotnie rozprawiły się z pierwszym oficjalnym spadkowiczem, grałyby dziś w górnej ósemce.

Pierwsza to oczywiście Raków, który był jedną z dwóch ekip w lidze, które mają ujemny bilans z ŁKS-em. Dodatni z mistrzem Polski (2:0 i 1:2), ujemny z fatalnym beniaminkiem, ot ekstraklasowa logika w całej okazałości.

W Łodzi porażka była bezapelacyjna. Nie dość, że ŁKS szybko zapakował zespołowi z Częstochowy dwa gole, to jeszcze w drugiej połowie powinien poprawić trzecim. Rzut karny zmarnował jednak Sekulski.

O tamtej przegranej wspomina się jednak w kontekście Rakowa w górnej ósemce mniej. Bo było to dawno. Znacznie boleśniejszym wspomnieniem jest czerwcowy remis 1:1, który w połączeniu z porażką w Krakowie tydzień później sprawił, że zespól Marka Papszuna nie miał już nawet matematycznych szans na ósemkę przed 30. kolejką i pierwszą w tym sezonie multiligą.

Raków miał w tamtym meczu dość szans, by obdzielić nimi kilka spotkań. Zamiast jednak szybko ukłuć ŁKS, to Raków się nadział i musiał gonić. Udało się tylko o tyle, by uratować punkcik. Jedyny – choć to jeszcze w grupie spadkowej może się zmienić – jaki częstochowianie w tym sezonie ugrali z ŁKS-em.

GÓRNIK ZABRZE – remis z ŁKS-em

W Zabrzu w kontekście wyniku, który odebrał ósemkę, wspomina się raczej o remisie z Lechią. No bo Górnik prowadził już 2:0 i gdyby tamto spotkanie zakończył z kompletem punktów, to z Legią grałby w 30. serii gier o ósemkę. Wygrywając po babolu Majeckiego i golach Hiszpanów byłby w grze o puchary (z taką formą, jak ostatnio, to niewykluczone).

Ale dwóch punktów, jakie ostatecznie oddzieliły zabrzan od Lechii, Górnik pozbył się także w innym domowym starciu. Z ŁKS-em właśnie.

Tym trudniej to przełknąć, że przecież stadion w Zabrzu jest w tym sezonie największym atutem Górnika. Ograł tam Legię, pokonał Pogoń, Cracovię, Jagiellonię – połowę grupy mistrzowskiej. Przegrał tylko z Lechem, swoją drogą po spotkaniu, w którym na porażkę nie zasługiwał.

Zabrzanie w momencie starcia z łodzianami byli jednak w dość słabej dyspozycji. Poza meczem w Pucharze Polski z Polonią Środa Wielkopolska nie wygrali od niemal dwóch miesięcy. ŁKS zaś – jak pokazała przyszłość – akurat wtedy zanotował najlepszy okres w lidze. Kolejno:

  • wygrał 4:1 z Koroną w lidze
  • zremisował 1:1 z Górnikiem w lidze
  • wygrał 2:0 z Rakowem w lidze
  • wygrał 2:0 z Górnikiem w Pucharze Polski

ARKA GDYNIA – remis z ŁKS-em

Ależ to jest bolesny wynik w kontekście tego, jak dziś wygląda tabela. Ten mecz będzie się gdynianom śnić po nosach, gdy faktem stanie się coraz bardziej prawdopodobny spadek.

Arka w Łodzi, w rundzie jesiennej, zezłomowała ŁKS. Rozgromiła 4:1, Schirtładze rozegrał najlepszy mecz na polskich boiskach, a wielce prawdopodobne, że najlepsze spotkanie w całej karierze. Miał udział przy czterech bramkach – dwie strzelił, przy jednej asystował i przy jednej zaliczył asystę drugiego stopnia. Gdy jednak przyszło do powtórki w Gdyni…

Zresztą, sami zobaczcie.

To rozprężenie w kryciu, pozostawienie Guimy samemu sobie, to jest kryminał. Piłkarska pornografia. Coś, co nie ma prawa się zdarzyć, gdy w doliczonym czasie drugiej połowy bronisz jednobramkowego prowadzenia.

Arka ma dziś pięć punktów straty do Wisły Kraków, jeden mecz rozegrany więcej, a po rundzie zasadniczej była od Białej Gwiazdy niżej. Sytuacja nie do pozazdroszczenia. Jakże inna byłaby perspektywa gry o pozostanie w lidze, gdyby strata była o dwa punkty mniejsza…

KORONA KIELCE – porażka z ŁKS-em

Mało tego, że porażka. Porażka 1:4. Bezapelacyjna, po najlepszym występie ŁKS-u podczas krótkiego pobytu w naszej lidze. W pierwszej połowie łodzianie zafundowali Koronie prawdziwy blitzkrieg, a mecz życia rozegrał Rafał Kujawa. Wiecie dobrze, że jego umiejętności nie wycenialiśmy za wysoko. Że raczej naśmiewaliśmy się z pudła z metra niż nazywaliśmy Ruudem van Nistelrooyem z Łodzi.

Tym dziwniejsza to była przegrana, że Korona była na świeżo po zwycięstwie do zera ze Śląskiem Wrocław. Ale jej obrona do Łodzi nie dojechała. Pisaliśmy wtedy, że tak dysponowanej defensywie trzy gole zapakowałby i Ryszard Kalisz. Podtrzymujemy.

Jako że Korona, podobnie jak Arka, wciąż jeszcze wierzy – trzy utracone w Łodzi punkty mogą się okazać w końcowym rozrachunku niezwykle ważkie.

***

Pozostałe kluby na liście wstydu to:

  • Lechia Gdańsk (0:0 w Łodzi)
  • Pogoń Szczecin (0:0 w Łodzi)
  • Zagłębie Lubin (2:3 w Łodzi)
  • Wisła Płock (0:0 w Łodzi)

One aż tak wiele jak ci wyżej nie straciły, ale pewnie dodatkowymi punktami też by nie wzgardziły.

Pytanie na dziś brzmi zaś: czy ŁKS w pięciu pozostałych spotkaniach, nie grając już absolutnie o nic (poza Pro Junior System, oczywiście), komuś jeszcze zrobi krzywdę? Jakkolwiek nisko ocenimy ten zespół, w jego terminarzu znajdziemy paru kandydatów do wybicia sobie zębów w bezpośrednim starciu:

  • 33. kolejka – Wisła Płock (wyjazd)
  • 34. kolejka – Wisła Kraków (dom)
  • 35. kolejka – Arka Gdynia (wyjazd)
  • 36. kolejka – Raków Częstochowa (dom)
  • 37. kolejka – Korona Kielce (wyjazd)

Koniec końców z tej czwórki, tylko Wisła Kraków dwa razy odprawiła łodzian z kwitkiem.

Opublikowane 27.06.2020 09:12 przez

Szymon Podstufka

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 9
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Criticball
Criticball

Odpieprzecie sie wreszcie od tego ŁKS. Cóż, za bezgranicznie głupi artykuł o niczym (nie jestem i nigdy nie byłem kibicem ŁKS).

berserker
berserker

Dwa la temu kopali lezaca sandece rok temu sosnowca.

berserker
berserker

sosnowiec skonczyl z 29 punktami – łks ma 21 i smiem twierdzic ze nie dogoni sosnowca czyli bedzie najgorszym w ekstraklasie 37 kolejkowej

Darek
Darek

Chyba warto znać historię, zanim się napisze głupoty

Makaveli
Makaveli

Niepotrzebnie narobili tyle zagranicznych transferów i zwalniali Moskala. Gdyby nawet spadli z ligi grając słabszymi ale lojalnymi piłkarzami, podreperowali by budżet i za rok mieli ekipę gotową na powrót. Teraz mają trenera do zwolnienia i połowę składu, która zaraz po spadku spakuje walizki albo będzie strzelać fochy żeby w 1 lidze nie zagrac

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Sporo z tego zaciągu ma klauze pozwalające na rozwiązanie kontraktu po spadku. Ma to swoje plusy bo klubowemu budżetowi bardzo pomoże.
Trochę to smutne, że ŁKS który tak dobrze grał w 1.lidze do Eklapy nie miał piłkarsko startu.
Dodatkowo to bieda-klub, bez obrazy ale jednak z małym zapleczem kibicowskim.
Na chwilę obecną to poziom sportowy i organizacyjny 1.ligii.
Plusik taki że będą derby Łodzi co na pewno nakręci koniunkturę i powinno pomóc obu klubom ale i samej lidze.

W kolejce do walki o spadek w przyszłym sezonie Warta Poznań, Podbeskidzie, Stal Mielec i Radomiak . Żaden z tych klubów na chwilę obecną nie rokuje lepiej niż ŁKS na wejściu (byli głównymi kandydatami do spierdzielinio).

Konrad
Konrad

Małe zaplecze kibicowskie? Wolne żarty. Akurat ŁKS to klub z ogromną tradycją sportową. Średnia widzów 5 271. Z tym wynikiem wyprzedza obecnych jeszcze mistrzów Polski. Na stadionie byłoby wiele wiecej osob, gdyby dysponował infrastruktura, która właśnie buduje. Na takich meczach siatkówki kobiet kibice ŁKS mają najwyższą Frekwencje w lidze. Należy także zauważyć, że to klub istniejący ponad 110 lat. ŁKS to 22-krotny mistrz Polski w sportach drużynowych, 3 co do ilości mieszkańców miasto w Polsce. Jeden z tych klubów, który raczej przyzwyczaił do bycia w najlepszej klasie rozgrywkowej. To, że ŁKS jest w takim miejscu to kwestia problemów finansowych w pewnym czasie oraz nieuprawnionego(co potwierdzają wyroki sądowe) działania PZPN. 6 miejsce w tabeli wszechczasów. Prawie 70 sezonów na najwyższym poziomie rozgrywek… Także jesli chodzi o infrastrukturę, fakt sam prezes byl świadomy, ze ŁKS wrócił zbyt wcześnie. Początkowe plany zakładały budowanie przez 2-3 lata drużyny wraz z budowaniem bazy. Jednak ŁKS szedł jak burza i awansował sezon po sezonie. Tutaj zabrakło troche czasu. Natomiast klub ma ogromne zaplecze kibicowskie. Większe niz polowa ekstraklasy. Powstaje akademia. Jest współpraca ze szkołami sportowymi np. Gortata. Nie wspominając o tym, ze do dyspozycji pozostają 2 hale i za chwile stadion. Kompleks treningowy na Minerskiej. Ten klub po prostu wdraża plan na siebie. Zderzyli sie z poziomem, wroca silniejsi. Wazne, ze maja pewna koncepcje na budowanie klubu i nie zmieniają jej bo nie wyszło.

Marian 1908
Marian 1908

To co gra Ełksa to jest wstyd, jakby mieli zapychać po 12h w fabryce za 2,5 koła przy taśmie to szybciutko nauczyli się odpowiednio zapitalać na zielonej murawie. A tak to wstyd na całą Polskę. No cóż i tak w moim sercu TYLKO ŁKS

All
All

Ale bzdety piszą! Może jeszcze ktoś przyjdzie do poWIATowych po odszkodowanie ze z nimi wygrali? KaŁeS to stan umysłu Weszli, spadli i tyle w temacie

Weszło
16.07.2020

Lech już wicemistrzem, a Arka bliska utrzymania kosztem Wisły Kraków

Przed ostatnią kolejką w Niewydrukowanej Tabeli kwestie mistrzostwa, wicemistrzostwa i pucharów mielibyśmy już rozstrzygnięte. Ale nadal trwałaby walka o utrzymanie między Arką Gdynia a Wisłą Kraków. I emocje byłyby ogromne, bo w ostatniej kolejce gdynianie wybierają się właśnie do stolicy Małopolski… Tak jakoś wyszło, że w tej kolejce kontrowersji jakoś strasznie nie było. Z jednej […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Tomasz Nowak: Każdy beniaminek musi się od razu wzmacniać, my też

Tomasz Nowak to najbardziej otrzaskany z Ekstraklasą zawodnik Podbeskidzia, które w środę wywalczyło wyczekiwany od dawna awans. 34-letni pomocnik wcześniej wchodził do elity z Koroną Kielce, Górnikiem Łęczna i Zagłębiem Sosnowiec, więc doskonale wie, co powinien robić beniaminek, a czego unikać. Ten sezon był dla niego huśtawką nastrojów. Większość czasu stracił z powodu powtórnego zerwania […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Wyniku nie było, ale zaskoczenia też nie. Martin Sevela zostaje w Zagłębiu Lubin

– Rozmawiałem już z prezesem o mojej przyszłości w Zagłębiu, są dobre deklaracje z obydwu stron, ale najpierw dokończmy sezon. Dopiero wtedy zapadną ostateczne decyzje. Cały czas jest szansa na górną ósemkę. Jeśli się nie uda, trzeba się spokojnie utrzymać i przygotować do nowych rozgrywek – mówił „Przeglądowi Sportowemu” Martin Sevela, gdy w maju pytano […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

AleNumer – konkurs z nagrodami – ilu młodzieżowców dostanie szansę?

Trenerzy mają już luz, prawie nikt nie gra w lidze pod presją wyniku. Zatem na boiskach Ekstraklasy oglądamy ostatnio wielu młodzieżowców. I właśnie o to pytamy w ostatnim w tym sezonie #AleNumer – ilu tych dzieciaków wybiegnie na boisko? Już jesienią było grubo. Zabawa była przednia, a w jej ramach rozdaliśmy wam całą masę upominków. […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Danielak: „Ekstraklasa? Do trzech razy sztuka!”

– Przed sezonem nikt nie stawiał nas w roli pierwszorzędnego faworyta do awansu. To też nam sprzyjało. Od pierwszej kolejki wygrywaliśmy trochę po cichu, bez wielkiego splendoru, byle do przodu, byle do góry. Nikt o nas nie mówił, mogliśmy skupić się na sobie. Tak naprawdę większa presja zaczęła się od zimy. Co nas cechowało? Taktyczna […]
16.07.2020
Blogi i felietony
16.07.2020

Jak co czwartek… LESZEK MILEWSKI

Efekt motyla. Wszyscy wiemy, co to jest. Taki film, w którym Ashton Kutcher zostaje okaleczony na całe życie w wypadku. Ale też trafia do więzienia. Choć w sumie nie trafia. I też później jednak okazuje się w pełni sprawny. No więc może to, jak mała zmiana w złożonym, dynamicznym systemie, może prowadzić do wielkich, nieprzewidywalnych […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Podbeskidzie wraca do Ekstraklasy odmienione. Bez długów, z pomysłem na grę i rosnącym w oczach projektem

Jakie jest pierwsze założenie każdego spadkowicza? Powrót do Ekstraklasy. Nie inaczej było w przypadku Podbeskidzia Bielsko-Biała. Choć „Górale” spędzili w najwyższej klasie rozgrywkowej zaledwie pięć lat, to pod Klimczokiem nikt nie widział innej możliwości niż powrót do niej w jak najszybszym czasie. Ale jak to z planami bywa, zweryfikowało je życie. Bielszczanie w pierwszej lidze […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

LIGA MINUS: „Nie przyjedzie do ligi inwestor, bo zostałby zlinczowany z nienawiści”

Czy można lepiej zacząć dzień niż Ligą Minus? Pewnie tak, ale ile takich możliwości jest? Nie więcej niż kilka, nie zawsze zresztą dostępnych. A my jesteśmy z wami i będziemy rozmawiać o Ekstraklasie po raz przedostatni w tym sezonie! Musicie z nami być, do zobaczenia! 
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Obudzili się Hiszpanie z ŁKS-u. Ludzie, zainwestujcie w budzik!

Jeśli mamy być szczerzy, to nie zakładaliśmy, że ŁKS Łódź jeszcze jakieś spotkanie w tym sezonie wygra. Tym bardziej nie zakładaliśmy, że stanie się to po koncercie dwóch hiszpańskich ogórków. A przeciwko Rakowowi świetne zawody zagrał zarówno Pirulo, jak i Samuel Corral. Cóż, chyba najwyższa pora kończyć te wygibasy. Jak tak dalej pójdzie, jeszcze uwierzymy, […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

PRASA. Kowalczyk: Nie zapominajmy, że do października Legia była cienizną

W czwartkowej prasie pełno jest pomeczówek ze środowych spotkań Ekstraklasy, I i II ligi. Ale mimo to będzie co poczytać. „Superak” przepytał nowego piłkarza Piasta, Javiera Ajenjo Hyjka, a „Przegląd Sportowy”… Wojciecha Kowalczyka. – Nie zapominajmy, że do października Legia była totalną cienizną. Mówimy o drużynie, która zremisowała z rywalem z Gibraltaru… Dlatego nawet dziś […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Wielkie testowanie młodzieży. Nie powiemy, że bawiliśmy się świetnie

Ostatnie kolejki sezonu to dla drużyn, które nie grają już o nic ważnego, idealna okazja do zrobienia przeglądu wojsk. Tym bardziej w tym roku, bo przecież większość rozstrzygnięć już znamy, a i pandemia odchudziła przecież kadry niektórych zespołów. Obczajamy więc nowe twarze lub dostajemy okazje, by zobaczyć w dłuższym wymiarze tych, na których do tej […]
16.07.2020
Weszło
16.07.2020

Michał Chrapek odkrywa spisek. Marciniak się na nim mści!

Płaska ziemia. Programowanie pogody na szkodę polskich rolników. Reptilianie kontrolujący Google, bank światowy i ZUS w Łowiczu. Technologia 5G, od której roztopi ci się mózg. Wszyscy znamy teorie spiskowe, a raczej: prawdę niezafałszowaną przez globalny rząd. Wczoraj Michał Chrapek dołączył do tych, którzy ściągają ludziom klapki z oczu – oznajmił bowiem, że Szymon Marciniak się […]
16.07.2020
Weszło
15.07.2020

Bruk-Bet nie dawał rady z Radomiakiem, więc pomógł mu sędzia

Zarówno Termalica jak i Radomiak to zespoły znajdujące się w strefie barażowej. A że jedni muszą się jeszcze postarać, żeby z niej nie wypaść, a drudzy wciąż mają szansę na zakończenie sezonu zasadniczego na podium, mogliśmy liczyć na emocje. Ale niestety – srogo się zawiedliśmy. Bo jedynym osobnikiem, który zapewnił nam wrażenia był sędzia Sebastian […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Zamiast ściągać Santinich, inwestujcie w Dziekońskich

Przez dłuższy czas drugiej połowy wydawało nam się, że Jagiellonia ze Śląskiem testują nową reformę. „Jaką?”, zapytacie, bo tyle ich mamy w polskim futbolu, że można się pogubić i nic dziwnego, warto być ciekawym. No więc, gdyby tak te mecze o pietruszkę skrócić, grać 45 minut, nie robić sobie pod górkę? To byłoby interesujące, tym […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Lech poszedł na spacer w Krakowie i przy okazji zbliżył się do wicemistrzostwa

Byliśmy przekonani, że Cracovia w końcówce sezonu nie będzie umierać na boiskach Ekstraklasy. Oczywiście z uwagi na zbliżający się finał Pucharu Polski. Ale „Pasy” przeszły same siebie i w starciu z Lechem nawet nie podjęły rękawicy. O emocje zadbał dopiero Djorde Crnomarković podając w deszczu kozłowaną piłkę do bramkarza. Poza tym jednym odpałem lechici mieli […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Ogrywanie juniorów kosztem widzów

Kto oglądał mecz Lechii z Legią, ten stracił czas. Wiemy, jest już po sezonie. Tak, wprowadzanie młodzieży. Jasne, Legia mogła odczuwać trudy świętowania. Oczywiście, Lechia ma w głowie głównie Puchar Polski. Ale niestety, musimy napisać prawdę o tym meczu – nie dało się tego oglądać. W pierwszej połowie najgroźniejszym i jedyny celnym strzałem było uderzenie […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Nie było Felixa – będzie brąz

Waldemar Fornalik miał dwa problemy przed meczem z Pogonią Szczecin. Po pierwsze – czerwoną kartkę Sebastiana Milewskiego, czyli żelaznego młodzieżowca. Po drugie – uraz pleców Jorge Felixa, czyli najlepszego strzelca zespołu. Były selekcjoner postanowił rozwiązać je w zasadzie jednym posunięciem, gdyż partnerem Piotra Parzyszka został 21-letni Dominik Steczyk (prócz niego do składu wskoczyl Rymaniak). A […]
15.07.2020
Weszło
15.07.2020

Sensacja – Widzew zagrał dobry mecz. Problemy Górnika Łęczna

Kibice Widzewa byli w ostatnim czasie przyzwyczajeni do trzech stylów gry swoich piłkarzy. męczenia buły zakończonego wstydliwą porażką. Dla odmiany męczenia buły zakończonego mniej lub bardziej frustrującym remisem. Po trzecie, krótkich zrywów przyzwoitej gry, które jednak z rzadka dawały zwycięstwa. Dziś w Łodzi jednak zdarzyła się sensacja – Widzew nie tylko wygrał po czterech kolejkach […]
15.07.2020