post Szymon Podstufka

Opublikowane 17.06.2020 08:44 przez

Szymon Podstufka

Aguero gra na ścianę z Balotellim. Włoch już upadając, koniuszkiem buta trąca piłkę do Argentyńczyka. Ten jednym kontaktem uwalnia się od obrońcy, drugi to zabójcze uderzenie. Jest 2:2. Manchester City gonił QPR i dopadł londyńczyków w czwartej minucie doliczonego czasu gry. Ale brakło mu jednej bramki, by zdobyć mistrzostwo Anglii. By uzupełnić ostatnim elementem układankę odrabiania strat do Manchesteru United rozpoczętego wygraną w bezpośrednim spotkaniu.

Tak nie było, doskonale o tym wiecie. Można interesować się piłką bardziej lub mniej, ale finisz sezonu 2011/12 zna na pamięć każdy, kogo kopana jakkolwiek kręci.

Ale tak mogło być, gdyby Manchester City nie miał Davida Silvy.

Dwie minuty nim Aguero sprawił, że Etihad Stadium w swym uniesieniu sięgnęło gwiazd, Hiszpan podszedł do narożnika boiska, by wybić rzut rożny. Chwilę wcześniej wykonał korner idealnie na głowę Mario Balotellego, ale ten strzelił prosto w Paddy’ego Kenny’ego. Znany skądinąd ekspert piłkarski zwykł powtarzać, że „jak nie robisz czegoś w poniedziałek, wtorek, środę, czwartek, piątek i sobotę to w niedzielę też tego nie zrobisz”. Ale David Silva pracował nad swoimi dograniami całymi latami. Vincent Kompany powiedział o nim swego czasu, że jest w stanie wykonywać podania, jakich nie zagra żaden inny piłkarz City.

I w 92. minucie dograł niemal identyczną wrzutkę, co kilkadziesiąt sekund wcześniej. Tym razem na głowę Edina Dżeko.

Dostawca asyst

Tak, wszyscy pamiętają dziś szalejącego z nagim torsem Aguero. Wydzierającego się Martina Tylera czy, bardziej swojsko, Andrzeja Twarowskiego. Upadającego przed zagraniem piłki Balotellego. Znacznie mniej w głowy zapadała zaś bramka, która uczyniła tamtego gola zwycięskim. A przecież nie mniej istotna.

Dla Davida Silvy to była siedemnasta asysta w sezonie. Zaledwie trzech zabrakło mu do wyrównania rekordu ligi należącego do Thierry’ego Henry’ego od 2003 roku. Rekordu, po który dziś idzie jak po swoje Kevin De Bruyne. Autor 16 ostatnich podań w przerwanych z powodu pandemii koronawirusa rozgrywkach.

Davidowi Silvie brakuje zaś dwóch asyst do wyczynu może nawet bardziej doniosłego – dziesiątego z rzędu sezonu w Manchesterze City z dwucyfrową liczbą asyst.

Liczby Davida Silvy w Manchesterze City (wszystkie rozgrywki):
  • 2010/11 – 53 mecze, 6 goli, 14 asyst
  • 2011/12 – 49 meczów, 8 goli, 21 asyst
  • 2012/13 – 41 meczów, 5 goli, 13 asyst
  • 2013/14 – 40 meczów, 8 goli, 16 asyst
  • 2014/15 – 42 mecze, 12 goli, 14 asyst
  • 2015/16 – 36 meczów, 4 gole, 12 asyst
  • 2016/17 – 45 meczów, 8 goli, 11 asyst
  • 2017/18 – 40 meczów, 10 goli, 14 asyst
  • 2018/19 – 50 meczów, 10 goli, 14 asyst
  • 2019/20 – 28 meczów, 3 gole, 8 asyst

Wyczynu symbolizującego nie doskonały sezon, a stawiającego stempel na wspaniałej dekadzie. Dekadzie, po której w pełni zasadne jest postawienie pytania:

Czy David Silva to najlepszy piłkarz w historii Manchesteru City?

W przypadku tego klubu trudno bowiem szukając najlepszych w dziejach odwoływać się do historii. Najbardziej upakowany sukcesami okres, to ostatnich dziesięć lat. By złapać perspektywę, najlepiej porównać 130 lat „The Citizens” bez Davida Silvy do ostatniej dekady. Tej z hiszpańskim magikiem na pokładzie. Czy, jak zwykli go nazywać kibice, „Merlinem”.

Sukcesy Manchesteru City bez Davida Silvy:
  • Puchar Zdobywców Pucharów (1970)
  • 2x mistrzostwo Anglii (1937, 1968)
  • 4x FA Cup (1904, 1934, 1956, 1969)
  • 2x puchar ligi (1937, 1968)
  • 3x Community Shield (1937, 1968, 1972)
Sukcesy Manchesteru City z Davidem Silvą:
  • 4x mistrzostwo Anglii (2012, 2014, 2018, 2019)
  • 2x FA Cup (2011, 2019)
  • 5x puchar ligi (2014, 2016, 2018, 2019, 2020)
  • 3x Community Shield (2012, 2018, 2019)

14 do 12 trofeów, a mówimy o okresie trzynaście razy krótszym. Jeśli więc układać hierarchię najlepszych graczy City w dziejach, po prostu nie wypada obsadzić czołowych miejsc postaciami historycznymi.

Tak naprawdę więc wybór można zawęzić do trzech nazwisk. Silva, Aguero, Kompany. Każdy odpowiedzialny na boisku za co innego, każdy liderujący drużynie z Manchesteru w nieco inny sposób.

Belg – jako osobowość w szatni. Skała na środku defensywy. Prawdziwy kapitan, który w dodatku wchodził w buty napastnika, gdy „The Citizens” najbardziej potrzebowali goli. Kiedy wygraną z Manchesterem United pod koniec kwietnia 2012 roku chwycili za lejce mistrzowskiego wyścigu, to on pokonał Davida de Geę. Gdy Leicester tak długo stawiało opór w poprzednim sezonie, mogąc przyczynić się do pierwszego w erze Premier League tytułu Liverpoolu, zdobył swojego jedynego gola spoza pola karnego dla City. Odpalając rakietę ziemia-powietrze na bramkę Kaspera Schmeichela.

Argentyńczyk – jako egzekutor. Nieposkromiony, łowca hat-tricków, czwarty najlepszy strzelec w całej historii Premier League. Zdobywca tej słynnej bramki przeciwko QPR, która dała Man City pierwsze mistrzostwo Anglii od 44 lat. I wielu, wielu innych, które kibic City wymieni obudzony w środku nocy.

Silva zaś jako ten, który formacje Kompany’ego i Aguero łączył. Kleił grę Manchesteru City jak kropelka. Choć wymagania wobec pomocników zmieniały się na przestrzeni ostatniej dekady wielokrotnie, on adaptował się do każdego systemu. Stawał się niezastąpiony dla Manuela Pellegriniego i Pepa Guardioli, o Roberto Mancinim nie wspominając. Włoch bowiem wiedział doskonale, że musi zrobić wszystko, aby w 2010 roku mieć Silvę u siebie. Że trzeba mu wspiąć się na wyżyny uroku osobistego i perswazji, by namówić pomocnika, którego chciały u siebie największe potęgi – na czele z Realem Madryt – do zasilenia Manchesteru City. Klubu, którego gablota od 1975 roku nie wzbogaciła się choćby o jedno krajowe czy międzynarodowe trofeum. Który ostatni raz na podium najwyższej klasy rozgrywkowej był w 1977.

„David Silva to nasz najlepszy transfer w historii”

Carlos Tevez

NieREALny transfer

Dlaczego Silva ostatecznie do Realu nie trafił? Tym bardziej, że przecież grunt pod interesy miał zrobić sam Florentino Perez? Po meczu Realu z Valencią prezydent Realu miał zejść do szatni wraz z dwoma bratankami, by rozmówić się z zawodnikiem. W pewnym momencie poprosił, by piłkarz zrobił sobie z jego krewnymi zdjęcie i podarował im po autografie. Silva wymownie wskazał na walizkę, sugerując, że czas, by wsiadł w klubowy autobus. Perez z uśmiechem zwrócił się do jednego ze stewardów: „Zanieś ją lepiej do szatni gospodarzy, bo w przyszłym sezonie David będzie grać dla nas”.

Wszystko miało być już dogadane. Kwota za transfer definitywny z Valencii miała wynieść 34 miliony euro. I nagle Real się wycofał. Powodem miały być wątpliwości odnośnie charakteru piłkarza. A konkretnie – sposobu jego prowadzenia się. Nie wiemy, kto w tamtym czasie był w Madrycie odpowiedzialny za analizę życia prywatnego potencjalnych wzmocnień, ale odwalił niezłą fuszerkę. Silva został decydentom na Bernabeu przedstawiony jako imprezowicz nie wylewający za kołnierz.

Roberto Mancini wiedział doskonale, że oto otwiera się przed nim ogromna szansa na przechwycenie Silvy. Jednego z największych talentów hiszpańskiej piłki, wciąż nie grającego dla wielkiej, madrycko-barcelońskiej dwójki.

„David Silva jest naszym Messim”

Vicente Del Bosque

Grającego natomiast dla reprezentacji Hiszpanii. Już wtedy mającego na koncie wygrane Euro 2008, będącego tuż przed triumfem na mistrzostwach świata. Ale te miały dla Davida Silvy gorzkawy posmak. Bo tak jak w 2008 roku Luis Aragones postanowił grać dwiema „ósemkami” – Silvą i Andresem Iniestą – tak w taktyce Vicente del Bosque nie znalazło się dla dwóch tego typu graczy miejsce. A jasnym było już wtedy, że Iniesta grać musi.

Relacje Silvy z Del Bosque nie były przez to najlepsze. Rana pozostała, były selekcjoner wspomnianymi nieco wyżej słowami gloryfikował Silvę już nie jako trener kadry narodowej, a ekspert telewizyjny. Porównywał go do Messiego przed mundialem w Rosji nieprzypadkowo – tylko ci dwaj spośród najlepszych strzelców czołowych reprezentacji nie byli typowymi mocno zbudowanymi napastnikami. Jak to ujął Diego Torres w artykule dla „The Guardian”, „byli jedynymi, u których fizyczne atrybuty nie szły ramię w ramię z ich talentem”.

Cichy lider

Podczas mundialu w RPA, który w zdecydowanej większości Silva przesiedział na ławce (2 występy w 7 meczach, 1 w podstawie, 1 z ławki), City udało się wynegocjować jeszcze lepszą cenę niż Realowi. 24 miliony funtów. W erze szejka Mansoura Manchester City więcej płacił za zdecydowanie mniej utalentowanych – i to na pierwszy rzut oka – piłkarzy. Za Danilo. Wilfrieda Bony’ego. Za Eliaquima Mangalę.

Zyskali zaś pierwszego od przełomu lat 70. i 80. XXI wieku piłkarza, który koszulkę Manchesteru City założył ponad 400 razy. Ostatnim – aż do meczu z Bournemouth w sierpniu ubiegłego roku i czterechsetnego meczu Silvy – był Paul Power.

Nic więc dziwnego, że gdy Vincent Kompany opuścił szeregi „Obywateli”, szatnia zagłosowała na Silvę jako na nowego kapitana.

„Vinny mówił głośno. David jest mniej energiczny, ale gdy mówi, wszyscy słuchają. Jego liderowanie polega przede wszystkim na przejmowaniu kontroli po cichu. Nie w szatni, a przede wszystkim na boisku.”

Kevin De Bruyne

Silva jest też wzorem dla młodych piłkarzy. Przede wszystkim dla tego, który ma docelowo wejść w buty Hiszpana, a więc Phila Fodena. To jemu poświęca najwięcej czasu, tłumacząc przede wszystkim, dlaczego na boisku zachowuje się tak, a nie inaczej. Dlatego podejmuje wybory takie, a nie inne. Ucznia ma pojętnego i niewątpliwie piekielnie utalentowanego.

Fodenowi i innym może służyć za przykład zaangażowania. Woli walki. To prawdziwy fighter, który nie ukrywa się za mikrourazem. Raczej poprosi fizjoterapeutę o dodatkowy masaż, o zastrzyk przeciwbólowy, byle tylko móc w weekend znów wybiec na plac gry i dyrygować orkiestrą w swoim niepowtarzalnym stylu.

To gość, który nigdy się nie poddaje, nawet wtedy, gdy życie rzuca największe kłody pod nogi. I przekazuje to w genach.

Pod koniec 2017 roku jego nowo narodzony syn skutecznie walczył bowiem o życie. Urodził się na długo przed terminem, istniało ogromne zagrożenie, że nie przeżyje. W tamtym czasie Silva dostał od Guardioli całą masę swobody. Mógł brać zdecydowanie więcej wolnego niż inni. Kiedy zespół leciał na mini obóz do Kataru, on mógł wsiąść do samolotu lecącego na Półwysep Iberyjski, by spędzić jak najwięcej czasu z rodziną. Nie chciał jednak równocześnie zostawić zespołu na dobre, więc harował nad formą w Walencji i wracał na większość meczów, by być do dyspozycji menedżera.

Ostatecznie David Silva wyszedł zwycięsko i z batalii w Premier League, a Mateo Silva – z tej znacznie istotniejszej.

„Ma w sobie coś z drania. Widać, że uczył się kopać piłkę na ulicy. Gdy gra, wygląda to tak, jakby groził wszystkim wokół: będzie tylko jeden zwycięzca i będę nim ja”

Pep Guardiola

Nie da się więc wątpić i w to, że Silva da z siebie wszystko, by ostatnie tygodnie w City były pięknym zwieńczeniem okrągłej dekady w barwach klubu z Manchesteru. Mistrzostwa Anglii już raczej nie zdobędzie, nie ma się co łudzić. Ale nie jest tajemnicą, że oczy właścicieli City, ale i piłkarzy, i trenerów tego klubu, skierowane są już od dawna na pewne uszate trofeum. To, które liderujący w lidze Liverpool zdobył rok temu. To, którego szejkom tak bardzo brakuje w gablocie do całkowitego spełnienia.

Co by pan powiedział na taką wisienkę na torcie, panie Davidzie?

SZYMON PODSTUFKA

fot. NewsPix.pl

Źródła: Goal.com, The Telegraph, The Athletic, The Guardian, Manchester Evening News, Transfermarkt

Opublikowane 17.06.2020 08:44 przez

Szymon Podstufka

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 5
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
qdlaty81
qdlaty81

Good luck

Falibor
Falibor

Cudowna maestria…. 170 cm geniuszu na boisku. Jedynie czego nie udało mu się wygrać to Ligi Mistrzów. Można spokojnie zrobić sobie kawę i podziwiać jego kompilacje zagrań, pomysłów, przyjęć stopą …. (Równie przyjemnie się patrzy na Kevina De Bruyne). Muchas gracias y todo lo mejor Dawid !

Miro Juro
Miro Juro

Uwielbiam go.

666
666

Najpiękniejsze wspomnienie to jego występ w derbach 1:6, w których po prostu wytarł podłogę drużyną United. A jego asysta wolejem przy golu Dzeko powinna znaleźć się w każdej kompilacji na najlepsze zagrania w historii futbolu.

BlueMoon
BlueMoon

Super artykuł. Wielkie dzięki.

Weszło
23.11.2020

Jagiellonia uczy skutecznego piętnowania amatorki

To Ekstraklasa, tu się może zdarzyć dużo, ale umówmy się, że ramy przyzwoitości wskazują, że nie masz prawa wygrać, jeśli odwalasz kompletną amatorkę. Jeśli kompletnie debilnie ustawiasz mur, zostawiając dwóch niekrytych przeciwników na siódmym metrze, jeśli nagminnie tracisz piłkę na własnej połowie, jeśli zaskakuje cię długa piła chwilę po starcie drugiej połowy, jeśli nie wyciągasz […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Wtorek w Weszło.FM – Liga Mistrzów, magazyny, Ekstraklasa

Liga Mistrzów, Ekstraklasa… Wtorek zapowiada się ciekawie, więc i z Weszło.FM nudzić się nie będziecie. Mamy dla was dzień pełen emocji: rozmowy z ekspertami, piłkarzami i nasze autorskie programy podsumowujące ligę angielską oraz niemiecką. Co jeszcze? Sprawdźcie naszą ramówkę. Wtorek standardowo zaczniemy od „Dwójki bez sternika”! O poranku budzić was będą Maja Strzelczyk i Marcin […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Jak nie bronić rzutów wolnych? Warsztaty Wisły Płock

Stałe fragmenty gry. W futbolu coraz więcej od nich zależy. Pada z nich coraz więcej bramek. Cały świat analizuje, jak się ustawić, jak bronić, generalnie: co zrobić? Wisła Płock chyba jest aż do przodu ze zmianami, ewidentnie ktoś tam dostał cynk, że rzut wolny w okolicach szesnastki to jak osobisty w koszykówce i nie można […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

PSG walczy o życie w Lidze Mistrzów. Lipsk znów ich zaskoczy?

Wtorkowy zestaw gier w Lidze Mistrzów to raczej pakiet „lanie od mocarza”. Wśród pojedynków maluczkich z gigantami wyróżnia się jednak jedno spotkanie. PSG kontra RB Lipsk, hit wieczoru i mecz, który może być bardzo ważny w kontekście walki o wyjście z grupy. Zwłaszcza w przypadku porażki ekipy z Francji. Dobra, przyjrzymy się więc tej batalii […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Piast w trzy dni ugasił pożar, dziś przełamał klątwę Lechii

Był pożar, nie ma pożaru. Od początku sezonu Piast grał lepiej niż punktował i ciągle wydawało się, że drużyna Waldemara  Fornalika musi odpalić. I tak też się wreszcie stało. Wymuszony przez koronawirusa miesiąc przerwy najwyraźniej pomógł kilka spraw uporządkować, bo gliwicka ekipa w ciągu trzech dni uspokoiła swoją sytuację. W piątek wygrała w Zabrzu, a […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Defensywa Podbeskidzia szansą dla Mraza?

Liga Mistrzów Ligą Mistrzów, ale we wtorek czeka nas prawdziwy hit. Podbeskidzie Bielsko-Biała co prawda nie gra z Górnikiem Łęczna, a z Zagłębiem Lubin, ale taki tydzień z Ekstraklasą jak najbardziej nam pasuje. Zwłaszcza że obydwa zespoły kojarzą się raczej ze sporą liczbą bramek. Czyli w Bielsku może być kolorowo, a my serwujemy wam porcję […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Totolotek podwaja wpłatę! 100% reload bonusu

Widzieliście kiedyś takie cuda, żeby wpłacić stówkę i mieć dwie? Jeśli nie, to koniecznie zajrzyjcie do Totolotka. Ten legalny bukmacher oferuje wam dziś promocję RELOAD BONUS 100%. W ramach niej możemy otrzymać aż do 100 PLN bonusu za dokonanie wpłaty. Brzmi świetnie? To sprawdźcie szczegóły. Zasady promocji są banalnie proste. Skorzystać może z niej każdy, […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

WESZŁOPOLSCY: SZUMSKI, TWOREK, SZYMONOWICZ, MICHALSKI

Weszłopolscy strikes again! Za nami pierwsza kolejka po przerwie reprezentacyjnej, więc wracamy z ulubionym programem wszystkich Polaków. Wydarzenia w Ekstraklasie i na jej zapleczu omówi dziś dla was ekipa w składzie: Jakub Białek, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul, Kuba Olkiewicz oraz Adam Sławiński. Goście? Jak zwykle, wybitni, czyli  Jakub Szumski, Piotr Tworek, Dawid Szymowicz oraz Seweryn […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

„Skowronek powinien dostać czas do końca roku. A później czas na decyzję”

– Teraz jest czas na weryfikacje. Spodziewam się, że trener Skowronek będzie sprawdzony w tych trudnych meczach. I wtedy na koniec roku można usiąść i ocenić – jak sobie trener w tych warunkach poradził. Wówczas można się zastanowić, czy Skowronek może prowadzić dalej tę drużynę, czy jednak trzeba oddać je w ręce kogoś innego – […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Gdyby Lech nie tracił frajerskich bramek w końcówkach, to byłby na podium

Gdyby nie frajersko tracone bramki w końcówkach przez Lecha Poznań, to Kolejorz miałby tyle samo punktów co Raków i miałby tylko punkt straty do Legii Warszawa. Nie chodzi o to, by pokazać, jak blisko Lech jest czołówki Ekstraklasy w wydumanej tabeli. Raczej chcemy pokazać, że gdyby lechici byli bardziej skoncentrowani w ostatnich minutach, to mogliby […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Pan piłkarz Mladenović. Co za listopad Serba

Nie żeby dobra gra Mladenovicia w Legii była zaskoczeniem. Przychodził jako transfer-pewniak. Jeden z najlepszych lewych obrońców Ekstraklasy ostatnich sezonów. Wystawiany w kadrze Serbii na poważne mecze. Ale takich pewniaków, które miały reputację kozaków w swoich klubach, a w Legii nie dźwigały presji, niebezpiecznie, acz konsekwentnie zmierzając w kierunku ligowego dżemu, też widzieliśmy całkiem sporo. […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Cebula: – Nie miałem liczb i siedziało to we mnie. Kilkadziesiąt spotkań, a statystyki zerowe

– Mecze nie wyglądały najgorzej, ale brakowało najważniejszego. Nie miałem liczb i siedziało to we mnie. To nie było proste. 80-parę meczów, a statystyki były zerowe. Wyglądało to słabo. Chciałem sobie wybić z głowy te myśli, wierzyć, że liczby przyjdą. No i tak też doszedłem do wniosku, że potrzebuję zmiany otoczenia i spróbowania w innym […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Legijny fus, Harry Hole i ksywka „Wędka”. Poznajcie Maksa Sitka

 – W Siarce miałem dobrą ksywkę: „Wędka”. Trener Gąsior w trzech pierwszych meczach zdejmował mnie w pierwszej połowie. Rekord świata pewnie. Tak schodziłem w dół. Najpierw zszedłem w 42 minucie, potem 39, potem 32. Jak następny raz wychodziłem w pierwszym, to patrzyłem na linię czy ktoś się nie grzeje – Maksymilian Sitek z Podbeskidzia to […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Korupcja, defraudacje, nadużycia. Wiceprezydent FIFA zawieszony na pięć lat

O finansowych przekrętach szefa Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej (CAF), Ahmada Ahmada, media donosiły od dawna. Od lat. Mimo to, pochodzący z Madagaskaru działacz w najlepsze zarządzał futbolem na Czarnym Lądzie. Ba, był również wiceprezydentem FIFA, a w ostatnim wywiadzie dla BBC zapewniał, że planuje ubiegać się o reelekcję w najbliższych wyborach na prezydenta CAF. Dziś jednak […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Kirkeskov kończy pobyt w Piaście tak, jak zaczął, czyli fatalnie

Z piekła do nieba i z powrotem. Tak można podsumować pobyt Mikkela Kirkeskova w Piaście Gliwice. Możliwe, że Duńczyk z powodu kontuzji odniesionej w piątkowych derbach z Górnikiem Zabrze, właśnie pożegnał się z ekstraklasowymi boiskami. I robi to w naprawdę słabym stylu.  Jego kontrakt wygasa wraz z końcem roku i od dawna wiadomo, że nie […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Wisła skuteczna na wyjazdach. To oznacza kłopoty Jagi?

Mecz Jagiellonii Białystok z Wisłą Płock – nic nie kojarzy nam się z poniedziałkiem bardziej niż to spotkanie. Ale że to hit dzisiejszego dnia, to ciężko obok niego przejść obojętnie. Białostoczanie mają za sobą trzy porażki z rzędu, więc warto poszukać swoich szans na ugranie czegoś u bukmachera, patrząc na formę obydwu drużyn. Łapcie nasze […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Co jest nie tak z defensywą Jagiellonii?

To mogłaby być opowieść o tym, jak dużo potrafi zależeć od klasowego bramkarza. Odkąd kontuzja wykluczyła z gry Pavelsa Steinborsa, Jagiellonia nie wygrała jeszcze meczu, w trzech spotkaniach tracąc aż siedem siedem goli. Pytanie jednak, czy aby na pewno wszystkie ostatnie bolączki defensywy ekipy Bogdana Zająca spowodowane są brakiem Łotysza między słupkami? Otóż, proszę państwa, […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Flavio i Lechia w Gliwicach – to nie zapowiada się dobrze dla Piasta

Dwa mecze Ekstraklasy w poniedziałek? Brzmi jak idealny początek tygodnia. Zwłaszcza że w grze zobaczymy dziś czołowe ekipy poprzedniego sezonu – Piasta Gliwice oraz Lechię Gdańsk. Lechiści mają ostatnio patent na ekipę ze Śląska, więc wypadałoby im tę passę podtrzymać. Piast wolałby jednak gonić bezpieczne pozycje, żeby nie kończyć roku na pozycji spadkowej. A skoro […]
23.11.2020