post Avatar

Opublikowane 15.06.2020 17:02 przez

Szymon Janczyk

Legia Warszawa niespodziewanie przegrała w Zabrzu, a sporą winę w tym ponosi Radosław Majecki. Błąd młodego bramkarza widział już chyba każdy – nieudany koszyczek, piłka przemknęła między nogami i było 0:1. Zdarza się, wiadomo, tak jak wiadomo było, że momentalnie zacznie się szydera. Ale to, jak mocno po Majeckim jechano, trochę nas zaskoczyło. Było nie było, nie mówimy przecież o komediancie, a o kimś, kto za chwilę trafi do Monaco. Dlatego podpytaliśmy i sprawdziliśmy, czy faktycznie jest się czym przejmować.

Bramkarz popełnił błąd i wpuścił – nie będziemy tu może używać zbyt ciężkich słów – farfocla. Sensacja XXI wieku? No, raczej nie. Ale chcąc nie chcąc, zawsze w takich chwilach ten, który błąd popełnił, trafia na usta wszystkich. Zwłaszcza gdy pomyłka wygląda komicznie, a nie ma co się oszukiwać – ta wyglądała.

Nie zamierzamy w żadnym razie Radosława Majeckiego bronić. Obśmiewaliśmy, czy wytykaliśmy błędy innych, więc i tu sprawiedliwie zauważamy – wtopa była i to spora. Ale równie sprawiedliwie trzeba dodać, że inaczej patrzy się na wpadki bramkarza, który przez cały sezon jest solidny i skuteczny, a inaczej na takiego, który tydzień w tydzień odstawia takie cyrki, że jego zdjęcie można wstawić do mema „jak oni się tam w ogóle znaleźli”.

Majecki zdecydowanie zalicza się do pierwszej grupy.

Zerkamy na nasze oceny dla bramkarza Legii w tym sezonie. Dominuje wspomniana solidność – dostał dwie „siódemki”, cztery „szóstki” a poza tym raczej trafiała mu się wyjściowa „piątka”. Nie ma co się dziwić, bo jako golkiper lidera rozgrywek, zbyt wielu okazji do ratowania skóry swoich kolegów nie miał. Zresztą, żeby mieć pełną ocenę, zacytujemy rubrykę „statystyki bramkarzy” w EkstraStats.

Radosław Majecki w sezonie 2019/2020

  • Czyste konta – 10 (3. wynik w lidze)
  • Passa minut bez wpuszczonego gola – 289 (9. wynik)
  • Liczba obronionych uderzeń – 77 (11. wynik)
  • Procent obronionych strzałów – 74% (10. wynik)

Wnioski? Zupełnie normalne statystyki, jak na bramkarza czołowej drużyny w lidze. Dlatego też stawianie Majeckiego w jednym rzędzie z van der Żartem, czy robienie wielkiego halo z powodu tej pomyłki to gruba przesada.

Ani wielu punktów Legii nie przyniósł, ani wielu przez niego Legia nie straciła. Bo pomyłka w meczu z Górnikiem to w zasadzie jego drugi poważny błąd w Ekstraklasie. Wcześniejsza pomyłka? Mecz z Wisłą Płock. Dominik Furman ładuje bombę z rzutu wolnego. Majecki sobie z nią radzi, ale niezbyt dobrze, bo po jego interwencji ląduje ona pod nogami Grzegorza Kuświka, który korzysta z prezentu. Całkiem możliwe, że Kuświk do dziś tę chwilę pamięta i wspomina ją z rozrzewnieniem. W końcu według naszych ocen był to jego najlepszy występ w ostatnich trzech sezonach.

Ale po Majeckim tamta wpadka absolutnie spłynęła.

Skąd takie wnioski? Kilka dni później Legia grała z Cracovią. 21-latek wybronił trzy strzały, w tym dwie sytuacje, które mogły przebieg meczu zmienić. Może nie były to brawurowe interwencje, ale bez jego pewnej postawy, „Pasy” mogłyby urwać punkty ekipie z Warszawy. Ta pewność zaraz po poważnym błędzie dowiodła, że Majecki nie rozpamiętuje. Potwierdza nam to Grzegorz Szamotulski, który długo pracował z przyszłym bramkarzem Monaco.

Kwestia psychiki, a Radek jest dobrze skonstruowany pod tym względem, jak na bramkarza. Nie ma co robić z tego tragedii. To jest wpisane w zawód bramkarza, lepszego czy gorszego. To nie kwestia czy bramkarz zawali, tylko kiedy zawali. Wiadomo, że to robi wrażenie na każdy z nas, ale ma tyle spotkań przed sobą, że trzeba to traktować jako wypadek przy pracy – ocenia „Szamo”.

Szamotulski nie ma też wątpliwości, że i tym razem jego były podopieczny podejdzie do pomyłki z chłodną głową. A raczej, że szybko ją z niej wyrzuci. – Uważam, że sobie z tym poradzi. Pozycja bramkarza jest taka, że po prostu błędy widać jak na świeczniku. Zwłaszcza w przypadku bramkarzy Legii. Trudno, mleko się rozlało, trzeba posprzątać. 

Oczywiście, zawsze istnieje pewne zagrożenie, że gość jednak straci trochę pewności siebie. Nie dźwignie tego błędu, trochę przygaśnie. Przed Legią ważne mecze, więc presja na pewno swoje zrobi. Nie oszukujmy się – mecz z Górnikiem niewiele ważył. Mecz z Wisłą Płock tak samo. Ale już mecze grupy mistrzowskiej będą wymagały stuprocentowej pewności siebie. Czy Majecki nie spęka w spotkaniu, które będzie miało większą stawkę?

Tu znów odwołamy się do historii.

Październik 2018 roku. Majecki tak naprawdę debiutuje na najwyższym poziomie, choć to nie Ekstraklasa, a Puchar Polski. Wcześniej jednak bronił tylko w pierwszej lidze czy w rezerwach Legii, więc teraz stawka jest nieporównywalnie większa. Zwłaszcza że naprzeciw niego nie byle kto, bo Piast Gliwice. Mecz był długi, nawet bardzo, bo przedłużył się aż na rzuty karne. Niedoświadczony bramkarz miał spore wyzwanie i absolutnie mu sprostał.

Między słupki wszedł na pewniaka. Trochę docinał rywalom, trochę tańczył jak Jerzy Dudek w pamiętnym finale w Stambule. Nawet po mimice twarzy widać było, że to nie jest tylko gra – Majecki wiedział, że sobie poradzi. I sobie poradził – w pierwszej próbie zatrzymał Urosa Koruna. Potem tak wyprowadził z równowagi Patryka Sokołowskiego, że ten ustrzelił poprzeczkę. Legia wygrała, awansowała do kolejnej rundy, a młody golkiper mógł sobie przypisać tytuł bohatera.

Mało tego – skoro już przy pucharowych potyczkach jesteśmy, to przecież właśnie w Pucharze Polski Majecki zaliczył samobója. Bardziej pechowego niż wynikającego z błędu, ale jednak – w starciu z Rakowem. Czy go to przejęło? Ani trochę, potem wychodził i zachowywał się tak samo pewnie, jak wcześniej.

***

Trudno się spodziewać, żeby tym razem było inaczej. Naprawdę, nie widzimy powodów ku szyderce czy kwestionowaniu umiejętności młodego bramkarza. Podkreślmy to, bo to również ma spore znaczenie – młodego bramkarza. Inaczej takie błędy wyglądają u kogoś, kto pół życia tarza się w błocie między słupkami, choć też warto zaznaczyć, że jeśli popełnia je rzadko, nie jest to powód do wielkiego wstydu. Majecki – jak mawia znana maksyma – kiedyś przecież nauczyć się musi. I teraz z pewnością się nauczy, żeby przy „koszyczku” nieco ciaśniej trzymać nogi.

A jeśli nie nauczy się sam, to zrobi to za niego Krzysztof Dowhań. To ostateczny argument za tym, żeby nie wylewać na chłopaka wiadra pomyj i nie iść w skrajności. Mając takiego mistrza nad sobą, możemy być pewni, że z pomyłki zostaną wyciągnięte wnioski, więc nie ma co się zbytnio nad bramkarzem Legii znęcać. Nominacja do badziewiaków w zupełności wystarczy.

SZYMON JANCZYK

Fot. FotoPyK

Opublikowane 15.06.2020 17:02 przez

Szymon Janczyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 38
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Krzychu
Krzychu

Nie ma to jak powoływać się na statystyki i wyciągać z nich wnioski, a w kolejnym zdaniu krytykować bramkarza, który (jak wynika z tych statystyk) jest lepszy od Majeckiego. Może pan redaktor aż tak głupawo nie musi się wystawiać za kilka groszy?

abc5
abc5

Statystyki ma lepsze, ale ostatnio i van der Harta wzięli pod lupę pisząc min.- „Tak na nasze oko – pięć goli ewidentnie zawalił sam van der Hart, do kolejnych czterech dorzucił solidną cegiełkę. W Ekstraklasie Holender mógłby stanąć w szranki tylko z Thomasem Daehne pod względem błędów kluczowych przy straconych bramkach. I o ile faktycznie trzeba mu oddać, że strzały w środek bramki broni rzetelnie, o tyle tzw. super-saves ma bardzo mało. Rachunek wychodzi zatem klarowny – golkiper Lecha więcej goli zawala niż ratuje.”
Poza tym nie zapominajmy, że Majecki ma dopiero 20 lat i tylko 43 występy w ekstraklasie, a Holender 26 lat i ponad 100 występów w 9 lidze w Europie(Eredivisie), a także 58 występów w kuźni talentów, czyli Ajaxie U 21.

kol. Zenon
kol. Zenon

podobno kłamstwa dziela się na kłamstwa, wierutne kłamstwa i statystyki 🙂 … a autor artykułu nie chce chyba pamietać, że zawalenie meczu gdy ma sie 10 pktów przewagi na początku sezonu niczego nie zmienia, ale taka sama sytuacja na finiszu, gdzie ważna jest psychika i morale drużyny to jednak inny kaliber. dla mnie wzorem tutaj jest obecnie Szczęsny, ma 1 sytuację w meczu gdzie musi się wykazać i czasem nawet uratować mecz (a reszte czasu podpiera słupki) – i sie wykazuje, dlatego gra gdzie gra.. na drugim biegunie stał Dudek, kto pamieta tego knota pod brzuchem z MU? pożegnał sie wtedy po sezonie z Liverpoolem i juz nigdy nie wszedł na ten poziom, został wiecznym rezerwowym. .. Majecki za szybko chyba uwierzył, że jest the best i zimny prysznic mu sie przyda, także nie ma go co bronić, bo najpierw jedziecie jak po kobyle, a teraz wielka obrona, bo może menago zadzwonił, żeby sie chlopak nie podłamał? Piątkowi też sodówka walnęła ale chyba wychodzi na prostą, Majecki też powinien się ogarnąć bo potencjał ma, a w koncu to dorosły facet i nie ma go co głaskać jak zwalił juz drugi mecz w krótkim czasie

lolek
lolek

„Mimika twarzy” – Panie dziennikarzu, nie używa się takiego stwierdzenia bo to to samo co cofac do tyłu czy spadać w dół. Słowo „mimika” to są ruchy mięsni twarzy wyra żająca emocje. Nie można mieć mimiki dupy czy mimiki jajec. Więc powinno być” ” nawet po mimice widać było”

Pawel_Jumper
Pawel_Jumper

Mimika jajec xD

kol. Zenon
kol. Zenon

niektórzy jak zrobią mimikę dupy to nie widać różnicy

Tony
Tony

Czyste konta – 11 (3. wynik w lidze)
Passa minut bez wpuszczonego gola – 454 (5. wynik)
Liczba obronionych uderzeń – 70 (6. wynik)
Procent obronionych strzałów – 76,3% (7. wynik)

To są statystyki tego którego nie chcecie porównywać z Majeckim czyli Van der Harta. Dziękuję. Pozdrawiam.

abc5
abc5

A teraz jeszcze napisz ile to baboli puścił van der Hart, bo Majecki ma ich 2 🙂

Waldy
Waldy

Tzw. dziennikarz odnosił się wyraźnie do statystyk, ale zapomniał porównać w liczbach obu bramkarzy, więc Tony to zrobił rzetelnie, w przeciwieństwie do pismaka (sorry, ale takiego poziomu nie można nazywać dziennikarstwem). Z babolami być może jest jak napisałeś, ale tu wyraźnie była wycieczka dot. statystyk obu bramkarzy.
Można być kibicem Legii czy Majeckiego, ale to nie znaczy, że zwolnionym można być z przyzwoitości. Po co te podjazdy?

N.
N.

Tony- w meczu z Pogonią wybitnie grający Van Der Hart podał pilkę ptosto do zawodnika ze Szczecina, ten niestety niecel iw zagrał do kolegi ( albo przy 0-0 albo już przy 1-0)
Dwa -gdzie w tabeli jest Lech, a gdzie Legia.

nippon
nippon

Wiesz, oni odnosnie statystyk maja specyficzne podejscie. Wpierdol w dwumeczu 14:4 z Dortmundem, do dzis opisuja jako fantastyczna przygode pucharową. Wynik 8:4 opisali w osobnym artykule, udowadniajac ze to w sumie tak samo jak 4:2 a docelowo 2:1. Tak naprawde Legia byla wtedy blisko remisu.
Majecki umiejetnosciami odpowiada tak w przyblizeniu 40% tego co prezentowal Dragowski. Przy calym farcie, dzieki ktoremu dupe ratowaly mu slupki i poprzeczki, Draagowski mial cala mase spektakularnych interwenci.

KanielOutis1
KanielOutis1

Są też tacy, którzy wypominają Dudelange, ale Stjarnan się wg nich nie wydarzył.

Tomek
Tomek

Czy gdzies dla porównania są statystyki Van der Harta?. Bo na pewno ma więcej czystych kont i dłuższą passę bez straconej bramki.

Miszcz Joda
Miszcz Joda

Van der Żart: 9 czystych kont, passa bez gola prawie 450 minut, 7 pozycja pod względem obronionych strzałów, 33% czystych kont (Maja 40%), po 29 goli wpuszczonych.
Szkoda, że przy Majeckim nie pochyliliście się nad jego słabym ustawianiem się. To, że z tego mało bramek to zasługa kiepskich napastników.
No jakoś nie widzę wielkich różnic. Przypierdzielaciw się jak do Wilusza.

N.
N.

Przecież jeden i drugibgra w tej samej lidze, przeciw tym samym zawodnikom.

Leon
Leon

Jest już może jakiś nowy spot Jedrzejczyka, promujący rękawice bramkarskie ?

Tolek Banan
Tolek Banan

Mioduski zrobił złoty biznes sprzedając Majeckiego za 7mln eurasów. Chłop będzie siedzieć na ławie w Monaco. Bez szans na gre

Waldy
Waldy

Szymon „Żart” Janczyk: „Zupełnie normalne statystyki, jak na bramkarza czołowej drużyny w lidze. Dlatego też stawianie Majeckiego w jednym rzędzie z van der Żartem, czy robienie wielkiego halo z powodu tej pomyłki to gruba przesada.”.
Poziom dziennikarstwa jak wczorajsza obrona Majeckiego. Jak można patrzyć w statystyki i coś takiego pisać? Żenujące.
Pan Szymon z nominacją do drużyny badziewiaków Weszło. Statystyki nie kłamią!;)

Kasia
Kasia

Jak by to Dahne zrobił to byś go ukamieniował, pseudo redaktorku

Trol
Trol

Warsztat Pana Dowhania się chyba wypalił. Majecki, mimo, ze Polacy są najlepsi nie przekonuje nikogo.Dobrze, że kadra ma Fabianskiego, Szczęsnego oraz Dragowskiego.

Ferdek Kiepski
Ferdek Kiepski

Wypalił się twój mózg, za dużo solarium.

Dertyl
Dertyl

Trol jak widzę nieprzypadkowo. Majecki to średni talent, ale nie ma to jak wieszczyć wypalenie, po jednej nieco gorszej jaskółce.

Bolek 1966
Bolek 1966

Ktoś kto bronił na bramce zrozumie że bledy się zdarzają. Trzymaj się Radek pozdrawiam

Erich
Erich

Mam nadzieję, że ten mecz zaważy o mistrzostwie. A ty redaktorku, jak zadajesz pytanie w tytule to ciulu na nie odpowiedz.

Erich
Erich

Pomyłka majeckiego, fiucie, waży tyle, że legia może o mistrzu zapomnieć. Zadajesz pytanie w tytule to odpowiedz. Wystarczy napierdalaać na niego z każdej pozycji. Psychika nie wytrzyma. Róbta skriny.

Marcin
Marcin

Och nie, jak Majecki sobie poradzi z tą kompromitacją? Będą mu to latami wypominać!

Za dwa dni mało kto będzie o tym pamiętał. Pamiętacie bez szukania jakieś inne wpadki z tego sezonu? Przeciętny kibic gdy go zapytać o wpadki bramkarskie, to wymieni dwie: prehistoryczną Janusza Jojko i prehistoryczną kadrową Boruca. Ludzie z takich rzeczy śmieją się parę dni, jak ktoś jest nieprzyjaźnie nastawiony to wrzuci od czasu do czasu „dla przypomnienia” i tyle. Takie artykuły jak ten ciągną temat, który sam by umarł.

Michał
Michał

Zapomniales o wpadce wpuszczaka. Tego to nikt nie zapomni

kol. Zenon
kol. Zenon

z Ekwadorem czy Antarktydą. nie pamietam już

MarioG
MarioG

Są lepsi niż Majecki w naszej lidze m

Polski Zwiazek Popularnych Niekompetentow.
Polski Zwiazek Popularnych Niekompetentow.

Wazy 3 punkty.

Jeszcze 14 mistrz 14
Jeszcze 14 mistrz 14

Majecki jest Legionistą.
I jak każdy Legionista ma twardą dupę.
Otrzepie się wstanie i pójdzie dalej.
Błąd może zrobić każdy, jednak jeden błąd można naprawić a drugi zniwecza wszelkie nadzieje.
Drugi błąd Majeckiego, ale niczego on nie przekreśla.
Błąd WDH w meczu z Legią i mistrzostwo odpłynęło.
Jest różnica.
Można po Majeckim jechać, ale to on został sprzedany za rekordowe pieniądze i za chwilę będzie bronił strzałów gwiazdek PSG.

Pająk
Pająk

Ława gościu on tam idzie na ławę. Może sobie bronić strzały ale w Fifie

KanielOutis1
KanielOutis1

Lechowi mistrzostwo odpłynęło już dawno, to raz.
Dwa – Majecki idzie na ławkę, zgadzam się z Pająkiem.

Jeszcze 14 mistrz 14
Jeszcze 14 mistrz 14

Jak Masz się nie zgadzać, jak jesteś też pająkiem.

Andy
Andy

Normalnie burza w szklance wody … Legia I tak czy siak tego majstra lyknie a Majecki za lepszy becel w Monaco babola tez odjebie to taki bramkarza zywot I tyle

Weszło
24.11.2020

Szymonowicz: – Futbol uratował życie 90% piłkarzy

– Jestem zdania, że futbol uratował życie 90% piłkarzy. On jest przepustką dla znacznej części zawodników do lepszego życia. Ja mam 25 lat i gdybym miał to wszystko stracić, byłby problem, żeby się odnaleźć i musiałbym pokombinować – mówi szczery Dawid Szymonowicz z Cracovii w ankiecie „Weszło z Butami”. Zapraszamy na zapis naszej rozmowy. Zanim […]
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Krzysztof Stanowski – Dziennikarskie Zero #2

Co w drugim odcinku „Dziennikarskiego Zera” Krzysztofa Stanowskiego? – Włodzimierz Szaranowicz i Adam Małysz – Marcin Najman, życie i twórczość – Bayer Full i brudne, chińskie majteczki – Hipokryzja Stanowskiego. Zapraszamy! 
24.11.2020
Weszło
24.11.2020

Boniek: Wybrałem opcję spokojną, czyli Jurek dalej prowadzi kadrę

We wtorkowej prasie Zbigniew Boniek mówi o reprezentacji i selekcjonerze, Gergo Lovrencsics wspomina pobyt w Lechu, Dominik Furman opowiada o pobycie w Turcji, a Ivi Lopez nie ukrywa swoich dużych ambicji.  PRZEGLĄD SPORTOWY Rozmowa ze Zbigniewem Bońkiem o Jerzym Brzęczku i ostatnich wydarzeniach wokół reprezentacji Polski. (…) Piłkarze narzekali na kiepski styl już w trakcie […]
24.11.2020
Weszło
23.11.2020

Jagiellonia uczy skutecznego piętnowania amatorki

To Ekstraklasa, tu się może zdarzyć dużo, ale umówmy się, że ramy przyzwoitości wskazują, że nie masz prawa wygrać, jeśli odwalasz kompletną amatorkę. Jeśli kompletnie debilnie ustawiasz mur, zostawiając dwóch niekrytych przeciwników na siódmym metrze, jeśli nagminnie tracisz piłkę na własnej połowie, jeśli zaskakuje cię długa piła chwilę po starcie drugiej połowy, jeśli nie wyciągasz […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Wtorek w Weszło.FM – Liga Mistrzów, magazyny, Ekstraklasa

Liga Mistrzów, Ekstraklasa… Wtorek zapowiada się ciekawie, więc i z Weszło.FM nudzić się nie będziecie. Mamy dla was dzień pełen emocji: rozmowy z ekspertami, piłkarzami i nasze autorskie programy podsumowujące ligę angielską oraz niemiecką. Co jeszcze? Sprawdźcie naszą ramówkę. Wtorek standardowo zaczniemy od „Dwójki bez sternika”! O poranku budzić was będą Maja Strzelczyk i Marcin […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Jak nie bronić rzutów wolnych? Warsztaty Wisły Płock

Stałe fragmenty gry. W futbolu coraz więcej od nich zależy. Pada z nich coraz więcej bramek. Cały świat analizuje, jak się ustawić, jak bronić, generalnie: co zrobić? Wisła Płock chyba jest aż do przodu ze zmianami, ewidentnie ktoś tam dostał cynk, że rzut wolny w okolicach szesnastki to jak osobisty w koszykówce i nie można […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

PSG walczy o życie w Lidze Mistrzów. Lipsk znów ich zaskoczy?

Wtorkowy zestaw gier w Lidze Mistrzów to raczej pakiet „lanie od mocarza”. Wśród pojedynków maluczkich z gigantami wyróżnia się jednak jedno spotkanie. PSG kontra RB Lipsk, hit wieczoru i mecz, który może być bardzo ważny w kontekście walki o wyjście z grupy. Zwłaszcza w przypadku porażki ekipy z Francji. Dobra, przyjrzymy się więc tej batalii […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Piast w trzy dni ugasił pożar, dziś przełamał klątwę Lechii

Był pożar, nie ma pożaru. Od początku sezonu Piast grał lepiej niż punktował i ciągle wydawało się, że drużyna Waldemara  Fornalika musi odpalić. I tak też się wreszcie stało. Wymuszony przez koronawirusa miesiąc przerwy najwyraźniej pomógł kilka spraw uporządkować, bo gliwicka ekipa w ciągu trzech dni uspokoiła swoją sytuację. W piątek wygrała w Zabrzu, a […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Defensywa Podbeskidzia szansą dla Mraza?

Liga Mistrzów Ligą Mistrzów, ale we wtorek czeka nas prawdziwy hit. Podbeskidzie Bielsko-Biała co prawda nie gra z Górnikiem Łęczna, a z Zagłębiem Lubin, ale taki tydzień z Ekstraklasą jak najbardziej nam pasuje. Zwłaszcza że obydwa zespoły kojarzą się raczej ze sporą liczbą bramek. Czyli w Bielsku może być kolorowo, a my serwujemy wam porcję […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Totolotek podwaja wpłatę! 100% reload bonusu

Widzieliście kiedyś takie cuda, żeby wpłacić stówkę i mieć dwie? Jeśli nie, to koniecznie zajrzyjcie do Totolotka. Ten legalny bukmacher oferuje wam dziś promocję RELOAD BONUS 100%. W ramach niej możemy otrzymać aż do 100 PLN bonusu za dokonanie wpłaty. Brzmi świetnie? To sprawdźcie szczegóły. Zasady promocji są banalnie proste. Skorzystać może z niej każdy, […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

WESZŁOPOLSCY: SZUMSKI, TWOREK, SZYMONOWICZ, MICHALSKI

Weszłopolscy strikes again! Za nami pierwsza kolejka po przerwie reprezentacyjnej, więc wracamy z ulubionym programem wszystkich Polaków. Wydarzenia w Ekstraklasie i na jej zapleczu omówi dziś dla was ekipa w składzie: Jakub Białek, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul, Kuba Olkiewicz oraz Adam Sławiński. Goście? Jak zwykle, wybitni, czyli  Jakub Szumski, Piotr Tworek, Dawid Szymowicz oraz Seweryn […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

„Skowronek powinien dostać czas do końca roku. A później czas na decyzję”

– Teraz jest czas na weryfikacje. Spodziewam się, że trener Skowronek będzie sprawdzony w tych trudnych meczach. I wtedy na koniec roku można usiąść i ocenić – jak sobie trener w tych warunkach poradził. Wówczas można się zastanowić, czy Skowronek może prowadzić dalej tę drużynę, czy jednak trzeba oddać je w ręce kogoś innego – […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Gdyby Lech nie tracił frajerskich bramek w końcówkach, to byłby na podium

Gdyby nie frajersko tracone bramki w końcówkach przez Lecha Poznań, to Kolejorz miałby tyle samo punktów co Raków i miałby tylko punkt straty do Legii Warszawa. Nie chodzi o to, by pokazać, jak blisko Lech jest czołówki Ekstraklasy w wydumanej tabeli. Raczej chcemy pokazać, że gdyby lechici byli bardziej skoncentrowani w ostatnich minutach, to mogliby […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Pan piłkarz Mladenović. Co za listopad Serba

Nie żeby dobra gra Mladenovicia w Legii była zaskoczeniem. Przychodził jako transfer-pewniak. Jeden z najlepszych lewych obrońców Ekstraklasy ostatnich sezonów. Wystawiany w kadrze Serbii na poważne mecze. Ale takich pewniaków, które miały reputację kozaków w swoich klubach, a w Legii nie dźwigały presji, niebezpiecznie, acz konsekwentnie zmierzając w kierunku ligowego dżemu, też widzieliśmy całkiem sporo. […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Cebula: – Nie miałem liczb i siedziało to we mnie. Kilkadziesiąt spotkań, a statystyki zerowe

– Mecze nie wyglądały najgorzej, ale brakowało najważniejszego. Nie miałem liczb i siedziało to we mnie. To nie było proste. 80-parę meczów, a statystyki były zerowe. Wyglądało to słabo. Chciałem sobie wybić z głowy te myśli, wierzyć, że liczby przyjdą. No i tak też doszedłem do wniosku, że potrzebuję zmiany otoczenia i spróbowania w innym […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Legijny fus, Harry Hole i ksywka „Wędka”. Poznajcie Maksa Sitka

 – W Siarce miałem dobrą ksywkę: „Wędka”. Trener Gąsior w trzech pierwszych meczach zdejmował mnie w pierwszej połowie. Rekord świata pewnie. Tak schodziłem w dół. Najpierw zszedłem w 42 minucie, potem 39, potem 32. Jak następny raz wychodziłem w pierwszym, to patrzyłem na linię czy ktoś się nie grzeje – Maksymilian Sitek z Podbeskidzia to […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Korupcja, defraudacje, nadużycia. Wiceprezydent FIFA zawieszony na pięć lat

O finansowych przekrętach szefa Afrykańskiej Konfederacji Piłkarskiej (CAF), Ahmada Ahmada, media donosiły od dawna. Od lat. Mimo to, pochodzący z Madagaskaru działacz w najlepsze zarządzał futbolem na Czarnym Lądzie. Ba, był również wiceprezydentem FIFA, a w ostatnim wywiadzie dla BBC zapewniał, że planuje ubiegać się o reelekcję w najbliższych wyborach na prezydenta CAF. Dziś jednak […]
23.11.2020
Weszło
23.11.2020

Kirkeskov kończy pobyt w Piaście tak, jak zaczął, czyli fatalnie

Z piekła do nieba i z powrotem. Tak można podsumować pobyt Mikkela Kirkeskova w Piaście Gliwice. Możliwe, że Duńczyk z powodu kontuzji odniesionej w piątkowych derbach z Górnikiem Zabrze, właśnie pożegnał się z ekstraklasowymi boiskami. I robi to w naprawdę słabym stylu.  Jego kontrakt wygasa wraz z końcem roku i od dawna wiadomo, że nie […]
23.11.2020