Tony kreatywności, znacznie mniej rozsądku. Historia Évera Banegi

Opublikowane 11.06.2020 13:15 przez

Michał Kołkowski

Ever Banega zbliża się do trzydziestych drugich urodzin. Minęło już dwanaście lat, odkąd ten błyskotliwy środkowy pomocnik trafił na europejskie boiska. Kiedy w styczniu 2008 roku wylądował na Estadio Mestalla i podpisał z Valencią przeszło pięcioletni kontrakt, spekulowano dość powszechnie, jakoby „Nietoperze” trafiły w dziesiątkę i zgarnęły piłkarza, który kreatywnością oraz przeglądem pola może dorównać nawet Xaviemu. I kto wie, być może gdyby Banega do swoich piłkarskich obowiązków podchodził ze stuprocentowym profesjonalizmem, to rzeczywiście osiągnąłby poziom porównywalny z legendą Barcy. No ale profesjonalizm to nigdy nie była domena Argentyńczyka.

Dowodów nie trzeba szukać daleko. Ledwie kilkanaście dni temu hiszpańską prasą wstrząsnęła informacja o tym, że czterech piłkarzy Sevilli złamało rządowy zakaz, dopuszczający możliwość spotkania się w gronie maksymalnie dziesięciu osób. Piłkarze tymczasem urządzili sobie posiadówkę z rodzinami, na której pojawiła się co najmniej dwunastka imprezowiczów. Naturalnie Banega znalazł się w gronie tych, którzy naruszyli przepisy. Mało tego – afera zaczęła się wówczas, gdy jego żona wrzuciła do sieci zdjęcie ze spotkania.

– Przepraszamy klub, kibiców i wszystkich Hiszpanów. To już więcej się nie powtórzy. Teraz chcemy wrócić do gry tak szybko, jak to tylko możliwe – zapewniał skruszony Argentyńczyk.

Kim jest Ever Banega?

To nie pierwszy raz, gdy Banega musi się gęsto tłumaczyć ze swoich wybryków. Urządźmy sobie krótką wyliczankę.

2013 rok. Valencia remisuje przed własną publicznością z Barceloną, a gole dla obu ekip zdobywają piłkarze urodzeni w Rosario. Dla gości trafił Messi, dla gospodarzy Banega. Mało jednak brakowało, a ten drugi nie wystąpiłby w szlagierowym starciu. Na dwa dni przed meczem Banega pojawił się bowiem na treningu nie tylko spóźniony, ale i dziwnie przemęczony. Ernesto Valverde, wówczas szkoleniowiec „Nietoperzy”, stanowczo zaprzeczał, jakoby jego niesforny podopieczny na zajęciach zjawił się pod wpływem alkoholu, względnie na srogim kacu. Choć to chyba jak w tym powiedzeniu Gorczakowa, który nie wierzył w niezdementowane informacje.

2012. Banega wysiada z auta żeby zatankować i myśli o niebieskich migdałach. Efekt? Bardzo poważna kontuzja kostki. Zapytacie: jak to możliwe? Argentyńczyk zapomniał o zaciągnięciu hamulca ręcznego. Jego własne auto przetoczyło się mu po stopie. Uraz złapany w tak kuriozalnych okolicznościach wykluczył pomocnika z gry na kilka miesięcy i sprawił, że przykleiła się do niego łatka durnia, który wciąż pakuje się w kłopoty.

2008. Jednym z pierwszym skandali, jakie Banega wywołał po zadomowieniu się w Hiszpanii, była afera – nazwijmy ją – obyczajowa. Choć to chyba zdecydowanie zbyt daleko posunięty eufemizm. Do sieci wyciekł sześciominutowy filmik o wymownym tytule: „Banega, wielki jak zawsze”. Argentyńczyk został nagrany podczas – powiedzmy wprost – onanizowania się przed internetową kamerką. Wideo zrobiło furorę na stronach pornograficznych jakiś tydzień po pierwszym treningu pomocnika w zespole „Nietoperzy”. Można się domyślać, że Banega musiał przez jakiś czas znosić sporo złośliwych przytyków ze strony kolegów z zespołu.

Ever Banega w akcji.

2012. Motoryzacyjnych przygód ciąg dalszy. Kilka miesięcy po feralnym incydencie na stacji benzynowej, Banega zmierza na trening za kierownicą swojego czerwonego Ferrari, które nagle staje w płomieniach. W wartym ćwierć miliona euro samochodzie doszło do zwarcia, które spowodowało pożar. Argentyńczyk na widok płomieni wyskoczył z kabiny jak z procy i zaczął szaleńczo uciekać, w przypływie adrenaliny zupełnie zapominając o kontuzjowanej nodze. Kiedy straż pożarna przyjechała na miejsce, właściwie nie było już czego gasić. Z samochodu pozostały jedynie szczątki. Świadkowie wydarzenia twierdzili, że gdy pierwszy szok na widok ognia minął, to Banega prosił ich o butelkę wody, przy pomocy której chciał przeprowadzić samodzielną akcję gaśniczą.

2011. Banega raz jeszcze dowiódł swojej bezmyślności, gdy – będąc piłkarzem Valencii – otrzymał od brata koszulkę Realu Madryt. Po czym, jak gdyby nigdy nic, założył ją i zapozował do zdjęcia, które pojawiło się w internecie. Fani ekipy z Estadio Mestalla rzecz jasna wściekli się nie na żarty. Tym bardziej że wcześniej Argentyńczyk publicznie (na Twitterze) ogłosił, iż bardzo chętnie zapozna się z ofertami innych klubów i niekoniecznie wiąże swoją przyszłość z Valencią, a przecież działacze i kolejni trenerzy klubu często traktowali go naprawdę pobłażliwie. Sprawą zainteresował się trener Unai Emery, który odbył ze swoim piłkarzem poważną rozmowę wychowawczą. Na tym się jednak nie skończyło. Do akcji wkroczyli również klubowi działacze, z prezydentem na czele. Ostatecznie sprawę udało się załagodzić, ale, jak to mówią, niesmak pozostał.

Takich skandali i skandalików z Banegą w roli głównej można wyliczać znacznie więcej. Oczywiście im pomocnik jest starszy, tym mniejszego kalibru są to kontrowersje. Aczkolwiek wciąż ich nie brakuje, ponieważ Everowi naprawdę daleko jest do dyplomaty, który posługuje się wyłącznie wystudiowanymi regułkami, byle nikogo nie urazić. Natomiast początek jego europejskiej kariery był wręcz upstrzony kolejnymi aferami. Spóźnienia na treningi, ignorowanie poleceń szkoleniowców, niewyparzony jęzor w kontaktach z mediami, notoryczne wizyty w klubach nocnych, konflikty z arbitrami, napady furii po przedwczesnym zejściu z boiska, jazda autem po pijaku.

Banega bawił się życiem i bawił się futbolem. Pewnie ze szkodą dla rozwoju swojej kariery.

Banega, czyli przybrany syn Emery’ego

Nie wszyscy trenerzy potrafili zaakceptować zawodnika tak często irytującego bezczelnością i niesubordynacją. Najlepiej z Banegą i jego ekscesami radził sobie zdecydowanie Unai Emery. Najpierw w Valencii, potem w Sevilli. Dla Emery’ego argentyński pomocnik rozegrał w swojej karierze aż dwieście spotkań. Pod jego wodzą osiągnął bez wątpienia życiową formę.  – Unai jest dla mnie jak ojciec – przyznał Banega. – Bardzo wiele się od niego nauczyłem. Całkowicie odmienił mój sposób gry. Dowiedziałem się dzięki niemu, jak wywierać presję. Jak zbliżać się do bramki dzięki naciskowi na przeciwnika. Nigdy nie byłem na boisku indywidualistą, ale wcześniej nie pracowałem dla zespołu. Emery to zmienił. Przede wszystkim jednak wpłynął na mnie jako na człowieka.

Nie ma przypadku w tym, że swoje najcenniejsze triumfy na Starym Kontynencie – dwa zwycięstwa w Lidze Europy – Banega odniósł właśnie jako zawodnik Sevilli, grając dla Emery’ego. Został nawet wybrany najlepszym zawodnikiem finału LE, gdy w 2015 roku Andaluzyjczycy na Stadionie Narodowym w Warszawie pokonali Dnipro Dniepropietrowsk.

Na drodze do decydującego starcia kolejnej edycji rozgrywek Sevilla zmierzyła się natomiast z innym ukraińskim przeciwnikiem, Szachtarem Donieck. W Doniecku padł remis 2:2, a zatem kwestia awansu pozostawała otwarta. W rewanżu Los Nervionenses radzili sobie zaś nie najlepiej. Rozczarowywał zwłaszcza Banega, który był już wówczas dogadany z Interem Mediolan i chciał sukcesem zwieńczyć przygodę z Sevillą. Nie mógł przecież wiedzieć, że bardzo szybko przyjdzie mu wrócić na Estadio Ramon Sanchez Pizjuan.

Ever Banega w barwach Sevilli.

Emery widząc, że reżyser gry jego zespołu jest w podłym humorze, zadziałał niekonwencjonalnie. I ta opowieść dość dobrze świadczy o tym, jak niezwykła była w tym przypadku relacja na linii piłkarz-trener. Co się wydarzyło? Szkoleniowiec Sevilli bezceremonialnie zaprosił Banegę do swojego gabinetu i lwią część przerwy poświęci wyłącznie Argentyńczykowi. O resztę drużyny zatroszczył się jego asystent. – Nie zaskoczyło nas to – przyznał Coke, piłkarz Sevilli w latach 2011-2016. – Trener kochał Evera. Zresztą z wzajemnością. Traktował go jak syna i czasem też wściekał się na niego jak ojciec, który złości się na swoje dziecko. Niektóre z ich dyskusji bywały naprawdę ostre. Czasami Ever po takich rozmowach chował się w toalecie, pod prysznicem albo w szatni, żeby nikt nie widział jego łez.

– Rzeczywiście, zdarzało mi się płakać po rozmowach z trenerem – przyznał Argentyńczyk. – Zwłaszcza gdy zdałem sobie sprawę, że racja leży po jego stronie. Ale te dyskusje pomagały mi w rozwoju. Emery był dla mnie bardzo cierpliwy i wyrozumiały.

W drugiej połowie starcia z Szachtarem argentyński pomocnik zaprezentował się ze znacznie lepszej strony, a Sevilla odniosła zwycięstwo i zapewniła sobie udział w finale. Z kolei tam Andaluzyjczycy pokonali Liverpool, znów odwracając losy meczu po przerwie. Po pierwszej połowie przegrywali bowiem 0:1, a finalnie zwyciężyli 3:1. W trakcie przerwy Emery kazał uwierzyć swoim podopiecznym, że rozgrywają mecz na własnym stadionie, przy wsparciu swojej publiczności.

No i piłkarze Los Nervionenses dali się ponieść tej motywacyjnej przemowie.

Kiedy drużyna celebrowała kolejne zwycięstwo w Lidze Europy, Banega zbliżył się do Igora Emery’ego, brata trenera. – Musisz go jakoś namówić, żeby przeniósł się ze mną do Interu – szepnął mu do ucha.

Banega, czyli naprawdę wielki talent

Droga Banegi do Mediolanu była kręta. Argentyńczyk przyszedł na świat 29 czerwca 1988 w Rosario i, podobnie jak wielu innych wybitnych piłkarzy z Ameryki Południowej, futbol traktował jako szansę, by wygrzebać się z ubóstwa. Na przełomie wieków Argentyną targnął potężny kryzys ekonomiczny, społeczny i polityczny. Państwo trzeszczało w posadach. Rodzice Evera mocno to odczuli. – W pewnym momencie po prostu nie mieliśmy co do garnka włożyć. To był bardzo trudny czas – wspominał piłkarz, który ze swoimi braćmi musiał się dzielić nawet obuwiem. – Rodzice nauczyli nas ciężkiej pracy. Nie dostawaliśmy zabawek czy gier komputerowych. Liczył się dla nas tylko futbol. Jestem za to wdzięczny rodzicom. Zawsze popychali mnie do przodu.

Banega pierwsze piłkarskie kroki stawiał w mniej znanych klubach lokalnych, takich jak Nuevo Horizonte czy Alianza Sport. Jego piłkarskie ścieżku krzyżowały się wówczas z rówieśnikiem Angelem Di Marią oraz rok starszym Lionelem Messim. – W futbolu dziecięcym najważniejszym spotkaniem dla Alianzy było zawsze starcie z Grandoli, a właśnie tam występował Messi – wspomina Banega. – Całe szczęście, że szybko odszedł, bo już wtedy był nie do zatrzymania.

Trzeba przyznać, że Ever również nie potrzebował wiele czasu, by zwrócić na siebie uwagę.

Jeszcze jako dwunastolatek wylądował w słynnej ekipie Boca Juniors, gdzie miał okazję rozwijać swój talent, podpatrując takich zawodników jak Juan Roman Riquelme czy Fernando Gago. W 2007 roku trener Miguel Russo włączył Banegę do pierwszego zespołu Boca. Młodziutki środkowy pomocnik sięgnął wtedy z klubem po triumf w Copa Libertadores. Wiodącą rolę w drugiej linii odgrywał naturalnie Riquelme, ale Banega również kapitalnie sobie radził jako cofnięty rozgrywający. Los Xeneizes grali naprawdę widowiskowy futbol.

Ever Banega jeszcze w koszulce Boca Juniors.

– Trener Russo stosował formację 4-3-1-2, czyli ustawienie, w którym Riquelme czuje się najlepiej – pisał Christian Leblebidjian na łamach La Nacion. – Za kadencji tego szkoleniowca klub zdobył 102 gole w 56 meczach, ale stracił w tym samym czasie aż 56 goli. Średnio: dwa zdobyte i jeden stracony na mecz. To była bardzo odważna drużyna, w której doskonale czuli się zawodnicy ofensywni, ale cierpiała na tym całościowa struktura zespołu. „Podejmujemy ryzyko i nie spekulujemy” – mówił wtedy Russo.

Banega w Buenos Aires pozwalał sobie na wiele. Grał brawurowo. Na jedno genialne podanie, którym otwierał partnerowi wolną przestrzeń, przypadały w jego przypadku dwie groźne straty. Mimo wszystko trudno było się jednak nie zachwycić kreatywnością i technicznym kunsztem wciąż przecież nastoletniego pomocnika. W styczniu 2008 roku Banega trafił do Valencii za 20 milionów euro.

Obiecywano sobie po nim na Estadio Mestalla bardzo wiele, o czym świadczyć może choćby kwota odstępnego, jaką zdecydowano się za Argentyńczyka wyłożyć. Valencia w sezonie 2007/08 straszliwie rozczarowywała w rozgrywkach ligowych, choć w klubie roiło się od gwiazd. David Villa, Joaquin, Vicente, Juan Mata, Fernando Morientes, David Silva. To tylko część znamienitych nazwisk. Banega nie miał jednak problemu, by w tym towarzystwie wyszarpać sobie minuty. Zadebiutował w La Lidze ledwie tydzień po tym, jak pojawił się w Walencji. Prędko się jednak okazało, że pomocnik niekoniecznie jest gotowy na to, by zademonstrować pełnię swoich możliwości na poziomie hiszpańskiej ekstraklasy. Boiskowa lekkomyślność, która uchodziła mu na sucho w ojczyźnie, na Starym Kontynencie była niewybaczalna.

Do tego dochodziły wspomniane już problemy pozaboiskowe. Suto zakrapiane wypady na miasto, bójki, nieustanne kłopoty z trzymaniem właściwej wagi z powodu zamiłowania do burgerów. Do tego piekielnie dużo żółtych i czerwonych kartek jak na pomocnika raczej nieprzydatnego w destrukcji. W końcu nawet zniecierpliwieni kibice „Nietoperzy” zaczęli wyśpiewywać, że „Banega to pijak i grubas”.

Co tu dużo mówić – spodziewanej furory Argentyńczyk na Mestalla nie zrobił. Miewał okresy naprawdę udane, na swojej pozycji należał do ligowej czołówki, ale w znacznej mierze zapamiętano go przez pryzmat skandali, kontuzji i innego rodzaju potknięć.

Banega, czyli niespełniony reprezentant

W sumie Banega w Valencii spędził sześć lat, choć po drodze dwukrotnie był wypożyczany. Hiszpańska ekipa chciał go również za wszelką cenę opchnąć do Anglii, ale dogadany transfer z Evertonem upadł, gdy Argentyńczyk nie otrzymał pozwolenia na pracę. Dopiero przeprowadzka do Sewilli i ponownie schronienie się pod skrzydłami Emery’ego pozwoliły Banedze wskoczyć na właściwe tory.

– Ever to wyjątkowa postać – mówi Emery. – Pierwszy raz współpracowaliśmy w Valencii, ale wtedy był jeszcze bardzo niedojrzały. Musiałem jasno postawić granicę i pokazać mu, że jestem jego szefem. Uszanował to. Wydał mi się ujmującym młodym człowiekiem. Kiedy coś mu dasz, on oddaje. Wielokrotnie musiałem zastępować mu ojca. Zmuszać go do zmiany podejścia. Czasami potrzeba było do tego wielu spotkań i rozmów. (…) Ever sam chciał dołączyć do Sevilli. Powiedziałem Monchiemu: „Jeżeli on trafi tu ze świadomością, że w niego wierzymy, to sprawi, że cały stadion podniesie się z krzesełek. Musimy go dobrze traktować. Dużo wymagać, ale mieć dla niego sporo uczucia”. Kiedy do nas trafił, Monchi często z nim rozmawiał. „O co trener ciągle cię dopytuje?” – dziwił się. „Pyta o moją żonę i o stan mojej wagi” – śmiał się Ever. Tak było. Jeśli jego życie rodzinne jest uporządkowane, a jego waga nie przekracza normy, praca z tym zawodnikiem to czysta przyjemność.

Rozstanie z Sevillą w 2016 roku nie wyszło Banedze na dobre. Jego transfer do Interu Mediolan okazał się chybionym pomysłem. – Niektóre decyzje są powodowane głosem serca. Tak było z moim odejściem z Sevilli, ale popełniłem błąd. Teraz nadszedł czas, aby zapomnieć o przeszłości i pomóc kolegom z drużyny – mówił Argentyńczyk po powrocie do Andaluzji.

Choć to w Mediolanie zdobył swojego pierwszego hat-tricka w seniorskim futbolu.

Inter Mediolan 7:1 Atalanta Bergamo.

Również reprezentacyjna kariera Banegi – podobnie zresztą jak całego pokolenia argentyńskich gwiazdorów – może być postrzegana jako rozczarowanie. Ale zaczęła się nader obiecująco. W 2008 roku pomocnik sięgnął z ekipą Albicelestes po olimpijskie złoto, a rok wcześniej zatriumfował z kadrą U-20 podczas mistrzostw świata. Największą gwiazdą południowoamerykańskiego zespołu był wówczas Sergio Aguero, o którego skuteczności boleśnie przekonała się także polska drużyna. Banega również prezentował się obiecująco. Inna sprawa, że już wtedy zapowiadał się na niezłe ziółko. Wraz z kolegami przeprowadził gruntowną demolkę pokoju hotelowego.

W pewnym sensie można powiedzieć, że Banega to piłkarz skazany na bycie łobuzem. Ostatecznie za odkrywcę jego talentu uchodzi Francisco Lapiana, biznesmen i agent piłkarski oskarżany o członkostwo w zorganizowanej grupie przestępczej, przemyt narkotyków, produkcję fałszywych banknotów i malwersacje finansowe. Te niejasne powiązania sprawiły, że także i związki Banegi z narkotykowym kartelem Los Monos stały się obiektem zainteresowana wymiaru sprawiedliwości. Sprawa szybko wygasła.

Tak czy owak, to właśnie na wczesnym etapie kariery argentyński rozgrywający osiągnął swoje największe sukcesy w narodowych barwach. Potem było już tylko pasmo mniejszych bądź większych rozczarowań.

Nie było Banegi w kadrze Albicelestes podczas mistrzostw świata w Brazylii, gdzie udało się Messiemu i spółce sięgnąć po srebrne medale. Trener Alejandro Sabella odpalił przeżywającego nieco gorszy czas w karierze pomocnika na ostatnim etapie selekcji. Ponoć miała to być manifestacja siły w wykonaniu szkoleniowca, który poprzez wykluczenie lubianego przez grupę piłkarza chciał podkreślić, kto pociąga za sznurki. Tym bardziej że Banega to dobry kumpel Leo Messiego. – Trener Sabella podejmuje ostateczne decyzje i ma nasze pełne wsparcie – mówił Martin Demichelis. – Kiedy trener ogłosił listę zawodników, którzy pojadą na mistrzostwa, to chyba wszyscy zobaczyli czarno na białym, że Leo nie miał nic do gadania przy ustalaniu kadry. Był tak samo zaskoczony nieobecnością Banegi jak my wszyscy.

Ever Banega w narodowych barwach.

– To jedna z najtrudniejszych chwil w mojej karierze. Przede wszystkim dlatego, że zupełnie nie rozumiem decyzji trenera – komentował Banega. – Chciałbym umówić się z Sabellą na kawę i poznać jego motywy. Chcę porozmawiać, nie chowam urazy. Szanuję go. Być może gdyby to był ktoś inny, to powiedziałbym mu po prostu, żeby się pierdolił. Przecież przeszedłem z drużyną przez całe eliminacje. Marzyłem o występie na mundialu. Dawałem z siebie wszystko i nie dostarczyłem żadnego pretekstu poza boiskiem, żeby ze mnie zrezygnowano. Nie wiem, czemu Sabella to zrobił. Muszę to uszanować, ale nie potrafię się z tym pogodzić.

Summa summarum największe osiągnięcia Banegi w drużynie narodowej to srebrne medale zgarnięte podczas Copa America w 2015 i 2016. Choć naturalnie z perspektywy Argentyńczyków trudno te rezultaty uznać za sukces. Banega w 2015 roku nie wykorzystał zresztą rzutu karnego w finałowym konkursie jedenastek przeciwko reprezentacji Chile. Rok później już nie strzelał, lecz mylili się inni.

Banega, czyli emeryt?

Po zakończeniu bieżącego sezonu Banega zawija się z Andaluzji. Już zimą argentyński pomocnik dopiął szczegóły kontraktu z Al-Shabab FC, ekipą występującą w lidze saudyjskiej. Umowa zakłada, że Banega spędził u Saudów trzy sezony, więc można się domyślać, iż porządnie sobie w tym czasie zarobi. Choć oznacza to również wypisanie się z poważnego futbolu, najprawdopodobniej na dobre.

I trochę szkoda, bo po powrocie do ekipy Los Nervionenses w 2017 roku pomocnik prezentował naprawdę imponującą formę. Wciąż kartkuje się na potęgę (15 żółtych i 2 czerwone kartki w poprzednim sezonie), lecz dostarcza również jakość w ofensywie. W bieżących rozgrywkach wystąpił w hiszpańskiej ekstraklasie 23 razy, notując w tym czasie 2 gole i 6 asyst. Goleadorem rzecz jasna nie był nigdy, zresztą bezpośrednie asystowanie kolegom wbrew pozorom także nie stanowi jego głównego atutu. Banega to piłkarz lubujący się w rozpędzaniu akcji jeszcze z własnej połowy boiska, potrafi mądrze operować futbolówką bardzo głęboko. Julen Lopetegui, obecny szkoleniowiec andaluzyjskiego klubu, dość sprawnie potrafi wykorzystywać najważniejsze zalety Argentyńczyka.

– Cieszymy się jego obecnością w zespole – mówił Lopetegui. – W tej chwili mam do niego stuprocentowe zaufanie i wierzę, że Ever będzie wciąż tak samo odpowiedzialny i profesjonalny jak dotychczas.

Dzisiejsze Gran Derbi, czyli starcie Sevilli z Realem Betis, to jedna z ostatnich okazji, by Banega mógł swoim występem zachwycić europejskich kibiców w spotkaniu naprawdę znaczącego kalibru. – Chcę się pożegnać w niezapomnianym stylu – zapowiedział sam Argentyńczyk. Wszyscy w klubie zapewniają, że Banega podczas treningów pracuje na pełnych obrotach, może nawet mocniej niż zwykle. Jego cel jest jasny: kolejny triumf w Lidze Europy oraz utrzymanie się z Sevillą na podium w hiszpańskiej ekstraklasie. – W mojej głowie wciąż kołacze świadomość, że to moje ostatnie derby. Chcę się nimi nacieszyć.

MICHAŁ KOŁKOWSKI

fot. NewsPix.pl

Suche Info
23.05.2022

Piotr Tworek odejdzie ze Śląska Wrocław. Brosz kandydatem na następcę

Piotr Tworek utrzymał Śląsk Wrocław w Ekstraklasie, ale jego misja dobiega końca. Taką informację podało „TVP Sport”, które typuje na jego następcę Marcina Brosza. Informacje o tym, że posada Tworka nie jest pewna i bezpieczna, pojawiały się już od kilku tygodni. Teraz potwierdza je Bartosz Wieczorek z „TVP Sport”. Po weekendzie miało się odbyć spotkanie […]
23.05.2022
Weszło
23.05.2022

To nie był wielki sezon bramkarzy

Bywały takie sezony, kiedy bramkarz odgrywał główną rolę w walce o mistrzostwo, żeby tylko wspomnieć Arkadiusza Malarza i Legię Warszawa. Bywało również, że golkiperzy należeli do ścisłego grona gwiazd swoich drużyn, które zajmowały miejsce w czubie tabeli – choćby Stipica rok temu. Natomiast miniona kampania 21/22 jest w tym temacie odmienna, mianowicie: golkiperzy nie byli […]
23.05.2022
Suche Info
23.05.2022

Kulesza: PZPN przedstawi plan modyfikacji przepisu o młodzieżowcu

Sprawa przepisu o młodzieżowcu w Ekstraklasie wzbudza emocje. Dziś zarząd PZPN zdecyduje o przyszłości tego zapisu, ale Cezary Kulesza już podzielił się sugestią dotyczącą ostatecznej decyzji. Prezes polskiej federacji w social mediach skomentował sprawę, która zostanie dziś przegłosowana przez zarząd PZPN. – Temat młodzieżowca wywołuje szeroką dyskusję. Zwolennicy i przeciwnicy mają swoje argumenty. Łączy nas cel: […]
23.05.2022
Suche Info
23.05.2022

Gustafsson: Rozglądam się po Skandynawii za asystentem

Jens Gustafsson, nowy trener Pogoni Szczecin, udzielił wywiadu szwedzkiemu „Fotbollskanalen”. Szkoleniowiec mówił w nim o pracy w Polsce i poszukiwaniach asystenta. Rozmowę Gustafssona ze szwedzkimi portalem przetłumaczył Piotr Piotrowicz, polski trener mieszkający w tym kraju. Nowy trener „Portowców” mówił w niej o decyzji o zmianie pracy. – To było całkiem nieszczęśliwe, timing nie był perfekcyjny. Często […]
23.05.2022
Suche Info
23.05.2022

OFICJALNIE: Kosta Runjaić trenerem Legii Warszawa

Szok, niespodzianka i niedowierzanie. Legia Warszawa zaprezentowała Kostę Runjaicia, który został nowym trenerem ustępującego mistrza Polski. O tym, że Niemiec zostanie szkoleniowcem Legii wiadomo było od dawna, jednak obie strony wstrzymywały się z oficjalnym ogłoszeniem tej decyzji. Doszło do tego dopiero 23 maja, po zakończeniu ligowego sezonu w Polsce. Klub poinformował, że Runjaić podpisał kontrakt […]
23.05.2022
Suche Info
23.05.2022

Skra Częstochowa wygrała Pro Junior System. Kto jeszcze zarobił na młodzieży?

Za nami ostatni akord sezonu zasadniczego w 1. lidze, więc poza rozstrzygnięciami w tabeli znamy także wyniki Pro Junior System. W tym roku poza oficjalną premią kluby mogły liczyć także na specjalny dodatek od PZPN. Kto zarobił najwięcej? Zwycięstwo przypadło Skrze Częstochowa, która tym samym powtórzyła wyczyn z drugiej ligi. Na premię załapały się także […]
23.05.2022
Weszło
23.05.2022

Villarreal ogrywa Barcelonę i zagra w europejskich pucharach!

Dla piłkarzy FC Barcelony mecz ostatniej kolejki LaLiga nie miał większego znaczenia. Dla ich rywali – ogromne. Villarreal do samego końca musiał walczyć o grę w europejskich pucharach. Ostatecznie udało się. Półfinalista Ligi Mistrzów wykonał zadanie, pokonał Barcelonę, przerwał haniebną serię i zapewnił sobie miejsce w eliminacjach do Ligi Konferencji. Historia nie przemawiała za piłkarzami […]
23.05.2022
Weszło
08.05.2022

Atletico ograło drugi garnitur Realu w derbach

Real Madryt po awansie do finału Ligi Mistrzów i zdobyciu mistrzostwa Hiszpanii machnął ręką na derbowy mecz z Atletico. Carlo Ancelotti wystawił do gry wielu rezerwowych, którzy nie poradzili sobie z Los Colchoneros. W konsekwencji podopieczni Diego Simeone wygrali derby Madryt 1:0. Derbowa temperatura spotkania została ostudzona na długo przed pierwszym gwizdkiem. Real Madryt przystępował […]
08.05.2022
Hiszpania
08.05.2022

Barca wybiła Betisowi punkt z głowy. Fantastycznym wolejem Alby

Ostatnie sobotnie spotkanie w lidze hiszpańskiej, jak na bitwę drużyn z czołówki przyszło, od początku zapowiadało się emocjonująco. Oba zespoły – pomimo zagwarantowanych pucharach w kolejnym sezonie – nie składają jeszcze broni i deklarują chęć walki wydarcia każdego punktu do samego końca. Barcelona gra o wicemistrzostwo, a także przypieczętowanie możliwości gry w Lidze Mistrzów. Z […]
08.05.2022
Weszło
21.04.2022

Co warto wiedzieć o Rubialesie?

Hiszpańska piłka to wielkie kluby, rywalizacja na wysokim poziomie, piłkarze doskonale wyszkoleni technicznie, ale i nieład organizacyjny. Ostatnie dni pokazały to dobitnie. Zamieszanie związane z ujawnieniem afery z Luisem Rubialesem i Gerardem Pique w rolach głównych potwierdza, że o ile w Hiszpanii znają się na futbolu i potrafią grać, o tyle w kwestiach przejrzystości i […]
21.04.2022
Liga Europy
14.04.2022

Fantastyczny mecz, fantastyczny Eintracht! Barcelona poza Ligą Europy

O tym wieczorze kibice Eintrachtu Frankfurt będą mówili jeszcze przez długie lata. Ich drużyna zaszokowała Barcelonę na jej terenie, przez prawie cały mecz tłamsiła ją niemiłosiernie i zadawała kolejne ciosy, co dało awans do półfinału Ligi Europy. A wszystko to na oczach trzydziestu tysięcy (!) fanów w białych koszulkach. Barcelona – Eintracht Frankfurt 2:3. Wymarzony […]
14.04.2022
Weszło
09.04.2022

W Madrycie wszystko pod kontrolą. Odhaczone zwycięstwo z Getafe

Bezpieczna przewaga w tabeli La Liga oraz świadomość arcyważnego meczu w środku tygodnia nie spowodowały dekoncentracji w szeregach Królewskich. Nieco więcej minut gry dostali piłkarze, którzy zwykle siadają na ławce rezerwowych, ale mimo to Real wytrącił rywalom wszelkie argumenty na boisku i kontrolował przebieg meczu. Udało się więc utrzymać sytuację w tabeli oraz dać nieco […]
09.04.2022
Liczba komentarzy: 0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Suche Info
23.05.2022

Piotr Tworek odejdzie ze Śląska Wrocław. Brosz kandydatem na następcę

Piotr Tworek utrzymał Śląsk Wrocław w Ekstraklasie, ale jego misja dobiega końca. Taką informację podało „TVP Sport”, które typuje na jego następcę Marcina Brosza. Informacje o tym, że posada Tworka nie jest pewna i bezpieczna, pojawiały się już od kilku tygodni. Teraz potwierdza je Bartosz Wieczorek z „TVP Sport”. Po weekendzie miało się odbyć spotkanie […]
23.05.2022
Weszło
23.05.2022

To nie był wielki sezon bramkarzy

Bywały takie sezony, kiedy bramkarz odgrywał główną rolę w walce o mistrzostwo, żeby tylko wspomnieć Arkadiusza Malarza i Legię Warszawa. Bywało również, że golkiperzy należeli do ścisłego grona gwiazd swoich drużyn, które zajmowały miejsce w czubie tabeli – choćby Stipica rok temu. Natomiast miniona kampania 21/22 jest w tym temacie odmienna, mianowicie: golkiperzy nie byli […]
23.05.2022
Suche Info
23.05.2022

Kulesza: PZPN przedstawi plan modyfikacji przepisu o młodzieżowcu

Sprawa przepisu o młodzieżowcu w Ekstraklasie wzbudza emocje. Dziś zarząd PZPN zdecyduje o przyszłości tego zapisu, ale Cezary Kulesza już podzielił się sugestią dotyczącą ostatecznej decyzji. Prezes polskiej federacji w social mediach skomentował sprawę, która zostanie dziś przegłosowana przez zarząd PZPN. – Temat młodzieżowca wywołuje szeroką dyskusję. Zwolennicy i przeciwnicy mają swoje argumenty. Łączy nas cel: […]
23.05.2022
Suche Info
23.05.2022

Gustafsson: Rozglądam się po Skandynawii za asystentem

Jens Gustafsson, nowy trener Pogoni Szczecin, udzielił wywiadu szwedzkiemu „Fotbollskanalen”. Szkoleniowiec mówił w nim o pracy w Polsce i poszukiwaniach asystenta. Rozmowę Gustafssona ze szwedzkimi portalem przetłumaczył Piotr Piotrowicz, polski trener mieszkający w tym kraju. Nowy trener „Portowców” mówił w niej o decyzji o zmianie pracy. – To było całkiem nieszczęśliwe, timing nie był perfekcyjny. Często […]
23.05.2022
Suche Info
23.05.2022

OFICJALNIE: Kosta Runjaić trenerem Legii Warszawa

Szok, niespodzianka i niedowierzanie. Legia Warszawa zaprezentowała Kostę Runjaicia, który został nowym trenerem ustępującego mistrza Polski. O tym, że Niemiec zostanie szkoleniowcem Legii wiadomo było od dawna, jednak obie strony wstrzymywały się z oficjalnym ogłoszeniem tej decyzji. Doszło do tego dopiero 23 maja, po zakończeniu ligowego sezonu w Polsce. Klub poinformował, że Runjaić podpisał kontrakt […]
23.05.2022
Suche Info
23.05.2022

Skra Częstochowa wygrała Pro Junior System. Kto jeszcze zarobił na młodzieży?

Za nami ostatni akord sezonu zasadniczego w 1. lidze, więc poza rozstrzygnięciami w tabeli znamy także wyniki Pro Junior System. W tym roku poza oficjalną premią kluby mogły liczyć także na specjalny dodatek od PZPN. Kto zarobił najwięcej? Zwycięstwo przypadło Skrze Częstochowa, która tym samym powtórzyła wyczyn z drugiej ligi. Na premię załapały się także […]
23.05.2022
Tenis
23.05.2022

Iga po swojemu. Szybko, skutecznie i z setem do zera. Jest II runda Roland Garros

Bez trenera, którego z przyczyn osobistych na razie w Paryżu zabrakło. Ale i bez kłopotów. Iga Świątek 6:2, 6:0 ograła w I rundzie French Open Łesię Curenko i w niespełna godzinę awansowała do kolejnej fazy turnieju. Była z tego zresztą zadowolona, bo – jak mówiła – został jej czas na zwiedzanie Paryża. Celem na dziś […]
23.05.2022
Suche Info
23.05.2022

72. tytuł w historii Boca Juniors

Argentyńskie Boca Junior ma gablotę pełną trofeów. Dosłownie, bo właśnie zdobyło swój 72. tytuł w historii. Tym razem jeden z najbardziej znanych klubów w Ameryce Południowej wygrał Copa de la Liga Profesional. Zwycięstwo w pucharowych rozgrywkach gwarantuje awans do Copa Libertadores. Turniej rozpoczyna się w lutym, a udział w nim bierze 28 drużyn. Boca Juniors […]
23.05.2022
Weszło
23.05.2022

Musiałowski na wylocie z Liverpoolu? „Media zafałszowały jego poziom” [WYWIAD]

Jeszcze rok temu wydawało się, że Polska ma kolejny wielki talent. Mateusz Musiałowski błyszczał w klipach puszczanych na Twitterze. Imponował dryblingami i golami. Nastolatek ćwiczył z pierwszą drużyną Liverpoolu. Podczas treningów symulował grę Viniciusa Juniora, aby Trent Alexander-Arnold był lepiej przygotowany na starcia z brazylijskim skrzydłowym Real Madryt w Lidze Mistrzów. Dziś 18-letni Polak jest […]
23.05.2022
Suche Info
23.05.2022

Boniek: Mbappe nie jest wart takich pieniędzy

Zbigniew Boniek, były prezes PZPN, był gościem „Mocy Futbolu” w „Kanale Sportowym”. „Zibi” skomentował plotki transferowe dotyczące Roberta Lewandowskiego i Kyliana Mbappe. – Robert zawsze jak na coś postawi, to to osiąga. Kiedyś powiedział, że jak nie dostanie oferty kontraktu od Bayernu do końca lutego to odchodzi i wygląda na to, że tak będzie. Czy […]
23.05.2022
Siatkówka
23.05.2022

Nie bądźmy zdziwieni, jeśli ZAKSA wygra Ligę Mistrzów po raz trzeci

Siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle po raz drugi z rzędu wygrali wczoraj Ligę Mistrzów. W finale znów nie pozostawili wątpliwości włoskiemu Itasowi Trentino. Pytanie, które można sobie teraz zadać, brzmi: gdzie leży granica ich możliwości? W końcu już przed tym sezonem mówiono, że tym razem szans na końcowy triumf nie mają. W poprzednim też nie byli faworytami. […]
23.05.2022
Ekstraklasa
23.05.2022

10 najlepszych zimowych transferów w Ekstraklasie [RANKING]

Całościowo zimowe transfery w Ekstraklasie nie rzuciły nas na kolana, gdy często niezłe referencje na papierze musiały zostać sprawdzone w praktyce. Bez problemu jednak mogliśmy wskazać dziesięć ruchów kadrowych, które naszym zdaniem zasługują na wyróżnienie. Niektóre kluby dzięki nowym piłkarzom ratowały sobie tyłek.  Przygotowując to zestawienie braliśmy pod uwagę różne czynniki. Najważniejszy był rzecz jasna […]
23.05.2022
Suche Info
23.05.2022

Wisła Kraków srebrnym medalistą Ligi Mistrzów

Kibice Wisły Kraków nie mają za sobą najlepszych tygodni. W całym tym smutku znajdą jednak i powody do radości. Na przykład srebrny medal Ligi Mistrzów dla AMP-futbolowej drużyny „Białej Gwiazdy”. W 2022 roku finały Ligi Mistrzów w AMP Futbolu odbyły się w Polsce – konkretniej w Krakowie. Do walki o trofeum stanęło osiem drużyn, które […]
23.05.2022
Suche Info
23.05.2022

Sunderland wrócił do Championship. Na Wembley przyjechało 46 tysięcy kibiców

To się nazywa miłość do klubu. Kibice Sunderlandu przybyli do Londynu w sile 46 tysięcy osób. Wszystko po to, żeby obejrzeć, jak ich ukochana drużyna walczy o powrót na zaplecze angielskiej ekstraklasy. Cztery sezony w trzeciej lidze spędził Sunderland, klub, który może się pochwalić wielkim zapleczem kibicowskim. W tym czasie The Black Cats trzykrotnie grali w barażach […]
23.05.2022
Na zapleczu
23.05.2022

„Zarządzający klubami robią głupie ruchy i długi. Chrobry Głogów taki nie jest”

Chrobry Głogów awansował do baraży o Ekstraklasę i ma szansę na pierwszy w historii awans do tej klasy rozgrywkowej. Na Dolnym Śląsku szykowali się na to od lat, powoli przekształcając ligowego średniaka w klub, który stać na walkę o coś więcej. O tym, jak zmienił się Chrobry i o efektach tych zmian opowiada nam Zbigniew […]
23.05.2022
Stranieri
23.05.2022

Cash przeszkodził City, Buksa dalej strzela, Frankowski dogonił Messiego | STRANIERI

Za nami ostatnie akcenty ligowego sezonu w czołowych rozgrywkach w Europie. Jak radzili sobie Polacy, którzy za moment udadzą się na wakacje i zgrupowanie kadry narodowej? Najwięcej – jak zwykle – działo się w USA. Wiemy już, że Gabriel Słonina nie zagra dla reprezentacji Polski, wiemy także, że Adam Buksa przedłużył swoją serię kolejnych meczów z golem […]
23.05.2022
Suche Info
23.05.2022

Ktoś ukradł złoty medal Stefano Piolego

Stefano Pioli latami czekał na taki sukces, jakim było mistrzostwo Milanu. Szkoleniowiec jest bez dwóch zdań ojcem tego triumfu, ale nagrodą za niego długo się nie nacieszył. Trener zdradził, że ktoś podwędził jego medal. Po zakończeniu meczu Sassuolo z Milanem doszło do potężnego zamieszania – fani Rossonerich wtargnęli na murawę. Potem zrobili to raz jeszcze, już po […]
23.05.2022
Suche Info
23.05.2022

Robert Lewandowski zwycięzcą Złotego Buta

Sezon zakończył tydzień temu, ale to nie oznaczało końca nagród. Robert Lewandowski zdominował klasyfikację najlepszych strzelców w Europie. Oznacza to, że Polak otrzyma „Złotego Buta”. Przypomnijmy, że jest to coroczna nagroda przyznawana autorowi największej liczby bramek na Starym Kontynencie. Oczywiście w klasyfikacji uwzględniany jest przelicznik, dzięki któremu bramki zdobyte w topowych ligach ważą więcej niż […]
23.05.2022