post Michał Kołkowski

Opublikowane 27.05.2020 09:15 przez

Michał Kołkowski

– Mecz z Lechem nam się przyda, pomoże nam. Posłuży jako przetarcie przed kolejnym spotkaniem ligowym, bo przed nami bardzo ważne starcie z Miedzią w Legnicy. Dzisiaj to Lech musi wygrać, my tylko możemy. Chcemy się sprawdzić. Oczywiście nie mówię, że traktujemy mecz z Lechem jak sparing. Chcemy awansować do następnej rundy i to jest naszym celem, ale jednak… nie jest to liga, nie grozi nam strata punktów, a dla nas dzisiaj liga jest zdecydowanie najważniejsza – mówi Krystian Getinger, lewy obrońca i kapitan Stali Mielec. 

Zapraszamy na rozmowę, stanowiącą przystawkę przed dzisiejszym daniem głównym, czyli starciem Stali Mielec z Lechem Poznań w ćwierćfinale Totolotek Pucharu Polski.

Jak nastroje w Stali przed dzisiejszym spotkaniem? Jest ekscytacja w związku z powrotem do gry?

Już sam powrót do treningów to było coś, czego nie mogliśmy się z chłopakami z szatni od dawna doczekać, a na pewno najbliższy przeciwnik powoduje w nas jeszcze większą motywację. Czeka nas świetne przetarcie przed ligą z bardzo atrakcyjnym przeciwnikiem. Jak to mówią: jak rywalizować, to z najlepszymi, prawda? A my dzisiaj nie mamy nic do stracenia. Sprawdzimy się w starciu z mocnym rywalem i będziemy wiedzieć, w jaki miejscu jesteśmy.

Wczoraj mieliśmy już mecz Miedzi z Legią, ale w pewnym sensie wy też jesteście rzuceni na pierwszy ogień. Czujecie nutkę niepewności, jak to będzie wyglądało?

Raczej nie. Myślę, że to nie ma aż tak dużego znaczenia, że ruszamy nieco szybciej niż inni. Wydaje mi się wręcz, że ten mecz z Lechem nam się przyda, pomoże nam. Tak jak mówiłem, posłuży nam jako przetarcie przed kolejnym spotkaniem ligowym, bo przed nami bardzo ważne starcie z Miedzią w Legnicy. Dzisiaj to Lech musi wygrać, my tylko możemy. Chcemy się sprawdzić.

Trochę jak w meczu towarzyskim.

Oczywiście nie mówię, że traktujemy mecz z Lechem jak sparing! Chcemy awansować do następnej rundy i to jest naszym celem, ale jednak… nie jest to liga, nie grozi nam strata punktów, a dla nas dzisiaj liga jest zdecydowanie najważniejsza.

Jeśli dobrze rozumiem, do meczu z Lechem podchodzicie na zasadzie: jeśli się uda, to fajnie, a jeśli się nie uda, to trudno, bo są inne priorytety?

Tak, dokładnie. Wydaje mi się, że my już na ten moment mamy za sobą naprawdę fajną przygodę w Pucharze Polski. Ćwierćfinał to naprawdę dobry wynik. Ja osobiście nigdy w tym pucharze zbyt daleko nie zachodziłem, większość chłopaków podobnie. Po to się gra, żeby wygrywać, więc na pewno postaramy się sprawić kolejną niespodziankę. Tym bardziej że forma obu zespołów będzie w pewnym sensie niewiadomą. Jesteśmy po bardzo długiej przerwie. W tym będziemy upatrywać naszej szansy – nie wiemy, jak będzie wyglądał Lech po powrocie na boisko, ale Lech też nie wie, co my pokażemy. Dlatego wydaje mi się, że możemy się pokusić o małą sensację i awans do półfinału, a to byłby już naprawdę niecodzienny wynik. Co nie zmienia faktu, że priorytet mamy obecnie jeden – jest nim liga i awans do Ekstraklasy.

A wasza forma dla was samych również jest w tej chwili zagadką? Wszystko wyjdzie w praniu, czyli podczas meczu?

Pierwsze treningi po zakończeniu kwarantanny były naprawdę trudne i widać to było na boisku po postawie każdego z nas. Ewidentnie brakowało czucia piłki. Bieganie podczas pandemii też niewiele pomogło, bo biegaliśmy po twardym podłożu, w linii prostej. Na boisku doszły do tego zwroty, przyspieszenia. Trzeba było na nowo poszukać automatyzmów. Ale nie martwimy się tym za bardzo, bo Lech jest przecież w podobnej sytuacji, dlatego szanse pod tym względem będą wyrównane. Naszym atutem na pewno będzie boisko, którego bardzo dobrze znamy i na którym się dobrze czujemy.

Z tym powrotem do treningów też było spore zamieszanie – wasz trener, Dariusz Marzec, na antenie Kanału Sportowego mówił, że pierwszoligowcy wciąż biorący udział w Pucharze Polski zostali potraktowanie trochę niesprawiedliwie.

Wiadomo, trener walczył o to, żeby były równe szanse. Aczkolwiek ja akurat uważam, że tych kilka dni różnicy nie ma tutaj większego znaczenia. Nie chciałbym teraz narzekać i szukać wymówek. Myślę, że jesteśmy do spotkania przygotowani w takim samym stopniu jak Lech, ale mamy tę przewagę, że nie ciąży na nas presja wyniku.

Podczas przerwy w rozgrywkach myśli cały czas uciekały w stronę boiska?

Zwłaszcza w pierwszym okresie był to dla mnie taki moment, żeby więcej uwagi poświęcić rodzinie, spędzić czas z córką. Wiadomo, że podczas sezonu tego czasu dla bliskich jest trochę mniej, są ciągłe wyjazdy, przygotowania do meczów. Ale o futbolu tak naprawdę nie da się na długo zapomnieć, nawet kiedy w telewizji nie ma żadnych meczów, bo wszystkie rozgrywki są zawieszone. Człowiek wciąż myślał, kiedy wrócimy na boisko i miał nadzieję, że nastąpi to jak najszybciej. Pojawiały się gdzieś w mediach różne czarne scenariusze, że liga już nie powróci. Do nas dochodziły głosy, że możemy awansować z trzeciego miejsca, albo wręcz przeciwnie, że awans przejdzie nam koło nosa. Bardzo nas to bolało, bo przed przerwą w rozgrywkach przegraliśmy 0:3 z Termalicą i chcieliśmy szybko zmazać tę plamę.

No właśnie, kiedy jeszcze nie bardzo było wiadomo, jak się sytuacja z wirusem rozwinie, to pojawiały się różne spekulacje odnośnie kwestii spadków i awansów. Istniało zagrożenie, że ta wpadka w starciu z Bruk-Betem słono was będzie kosztować. Siedziało to w głowie?

To bolało. Akurat trafił nam się po prostu gorszy dzień i zagraliśmy mecz dużo poniżej poziomu, do którego przyzwyczailiśmy wszystkich, również siebie samych. Strasznie nam zależało, żeby jak najszybciej się zrehabilitować w następnej kolejce. Byliśmy już w Legnicy. W pełni naładowani, żeby wyjść na Miedź i odnieść zwycięstwo. Wtedy dotarła do nas informacja, że rozgrywki są przerwane. Musieliśmy powrócić do Mielca. Potem słyszało się o wielu opcjach. Mówiło się też, że pierwsze trzy drużyny bezpośrednio awansują, ale my cieszymy się, że możemy awans wywalczyć po prostu na boisku.

Sporo już ze Stalą przeszedłeś, ten sezon może być w pewnym sensie wisienką na torcie tej przygody. Duża szansa na awans do Ekstraklasy, no i do tego Puchar Polski.

Jest to obecnie mój cel, a właściwie to niespełnione marzenie, żeby w barwach Stali zagrać w Ekstraklasie. Bardzo mi na tym zależy, ale to nie jest tak, że tylko ja mam takie ambicje. Widzę po chłopakach w szatni, że pragnienie awansu jest u nas generalnie bardzo duże. Wielu chciałoby w tej Ekstraklasie zagrać po raz pierwszy, inni chcą do niej powrócić i coś udowodnić. Łączy nas ten wspólny cel i mam nadzieję, że uda się go wreszcie zrealizować.

Można w ogóle porównywać tę Stal sprzed kilkunastu lat, w której zaczynałeś karierę, do tego klubu, w którym jesteś dzisiaj?

Bardzo ciężkie porównanie. Kiedy ja zaczynałem karierę w Stali to obiekty klubowe były w opłakanym stanie, podobnie jak cały stadion. Obskurne szatnie, zardzewiałe prysznice. Naprawdę to jest niebo a ziemia, w jakich warunkach my wtedy przygotowywaliśmy się gry, a w jakich możemy trenować obecnie. Infrastrukturalnie klub poszedł bardzo do przodu, nasza baza jest na bardzo wysokim poziomie. Niejeden klub z Ekstraklasy mógłby nam pozazdrościć warunków. Nie musimy tak naprawdę wyjeżdżać na letnie obozy przygotowawcze, bo wszystko mamy tutaj, na miejscu. Dobrze przygotowane boiska i tak dalej. Tych zmian jest więcej. Pod kątem organizacyjnym, nawet finansowym – Stal znajduje się dzisiaj na zupełnie innej półce. Ludzie, którzy zaczęli prowadzić klub w stronę dawnego blasku naprawdę robią wrażenie, że zależy im na Stali. I robią wszystko, żeby Stal powróciła tam, gdzie jej miejsce – czyli do Ekstraklasy.

Tak naprawdę awans ze Stalą do Ekstraklasy byłby dla ciebie pierwszą okazją, żeby sprawdzić się na najwyższym poziomie rozgrywek, nie licząc przygody w Zagłębiu Lubin sprzed przeszło dekady. Jest trochę niedosyt, że tak późno się ta szansa pojawia?

Nie ma co ukrywać – każdy z nas trenuje po to, żeby grać w Ekstraklasie i to też jest moim celem. Swoich wyborów jednak nie żałuję. Każdy z nas, gdyby mógł cofnąć czas, wiele rzeczy zrobiłby inaczej, innych wyborów dokonał. W moim przypadku kariera potoczyła się tak, a nie inaczej. Po epizodzie w Stali Stalowa Wola wróciłem tam, gdzie zacząłem – do Mielca. Jestem tu już dość długo, bodajże siedem lat ciągiem. I cieszę się z tego, bo to duża przyjemność uczestniczyć w tym projekcie sportowym. Mamy szansę awansować z klubem do Ekstraklasy po naprawdę wielu latach przerwy. Jeżeli się uda, będzie to dla mnie wielkie przeżycie i spełnienie marzeń.

Czujecie się w tym sezonie mocniejsi niż w poprzednim? Mieliście ostatnio trochę pecha. W 2018 roku 64 punkty pozwoliłby wygrać I ligę, w 2019 nie dały nawet drugiego miejsca.

Od dłuższego czasu mam takie poczucie, że brakuje nam do szczęścia naprawdę niewiele. W poprzednim sezonie było zdecydowanie najbliżej celu. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że drużyny ŁKS-u i Rakowa były jednak poza naszym zasięgiem, ciężko było je dogonić. Bardzo rzadko gubiły punkty. Ale mimo wszystko wierzę, że rozwinęliśmy się jako drużyna i w tym sezonie jesteśmy silniejsi niż w poprzednim, rozwinęliśmy się jako drużyna.

Czujemy się mocni, balansujemy cały czas w czołowej trójce, jakiś zapas punktowy nad resztą stawki udało nam się wypracować. Teraz najważniejsze, żeby nie przysypiać, bo każdy mecz do końca rozgrywek będzie bardzo ważny dla układu tabeli. Druga runda jest zawsze trudniejsza, zwłaszcza w takich okolicznościach, bo każdy ma swoje cele. Jedni walczą o mistrzostwo, inni o baraże, ci z dołu tabeli biją się o utrzymanie. Nie będzie łatwych meczów, nikt się nie położy. Ale wierzę w naszą ekipę. Mamy mocny skład, w którym każdy czuje się ważny i potrzebny, nawet jeżeli w danym meczu nie wychodzi w podstawowym składzie.

W ostatnich meczach ligowych grałeś z kapitańską opaską na ramieniu to i przemawiasz jak prawdziwy kapitan.

Na pewno jest to dla mnie podwójna motywacja – noszenie opaski kapitańskiej w klubie, którego jest się wychowankiem to coś specjalnego. Docenienie. Zrobię wszystko, że udźwignąć ten ciężar i poprowadzić zespół do celu, jaki mamy do zrealizowania. Po prostu się cieszę, że mam taką rolę do wykonania. Staram się zawsze chłopaków motywować. Oni wiedzą, że z każdym problemem do mnie mogą przyjść. Ale to nie jest tak, że staram się rządzić szatnią. U nas każdy ma swój głos, nie ma hierarchii. Na takim podejściu najlepiej się wychodzi. Choć nie ukrywać, że bezpośrednio przed meczami staram się chłopaków dodatkowo mobilizować.

Nie obawiałeś się, że rozstanie z trenerem Skowronkiem spowoduje, że marzenia o awansie do Ekstraklasy znowu trzeba będzie odłożyć na później?

To jest wkalkulowane w nasz zawód. Zmiana trenera w zespole, zmiana barw klubowych przez zawodnika. Nigdy nie wiadomo, co się po drodze wydarzy. My dobrze wiedzieliśmy, że trener Skowronek, który ma naprawdę świetny warsztat, prędzej czy później dostanie ofertę z Ekstraklasy. Braliśmy pod uwagę, że to może się zdarzyć. No i zdarzyło się. Doszło do rozstania akurat w takim momencie… Na pewno nie mamy pretensji do trenera. Podejrzewam, że gdyby któryś z nas, zawodników, otrzymał ofertę z Ekstraklasy, to również by ją rozważał. Na pewno rozstaliśmy się z trenerem w dobrych relacjach i życzymy mu sukcesów. Zresztą zdążył już potwierdzić w Wiśle Kraków, jak dobrym jest fachowcem.

Z takich mniej przyjemnych tematów muszę jeszcze zahaczyć o finanse. Prezes Orłowski kilka tygodni temu na łamach Weszło w dość ponurym tonie wypowiadał się o stanie klubowej kasy. Były kłopoty, żeby się porozumieć w sprawie obniżek w zarobkach?

Tych słów prezesa nie chciałbym komentować, odpowiem ogólnie. My z klubem jesteśmy już dogadani, żadnych problemów z tym nie było. Tak naprawdę na dzień dzisiejszy jest wszystko okej, sytuacja finansowa jest stabilna. Pieniądze z klubu dostajemy zgodnie z ustaleniami. Myślę, że prezes wypowiadał się raczej patrząc długofalowo, że może być naprawdę ciężko. To był pewnego rodzaju apel do ludzie z zewnątrz, by pozostali z klubem. Na ten moment sytuacja jest stabilna, nie ma co narzekać.

Jak już ustaliliśmy, starcie z Lechem traktujecie jako przetarcie przed ligą, ale czy to oznacza, że skoncentrowaliście się w przygotowaniach tylko na sobie, bez wielkich analiz gry Kolejorza?

Mieliśmy dwie analizy gry Lecha. Wiadomo, że dobrze jest znać słabości i atuty rywala, ale prawda jest taka, że przerwa w rozgrywkach może spowodować w Lechu sporo zmian jeżeli chodzi o personalia. Aczkolwiek jakiś wypracowany styl gry zawsze pozostaje, niezależnie od wyjściowe jedenastki. Mniej więcej wiemy, czego się po Lechu spodziewać. Musimy być tylko przygotowani na to, że zmienią coś w stałych fragmentach gry, żeby nas w ten sposób zaskoczyć. Generalnie jednak nie ukrywam, że patrzymy głównie na siebie. Niezależnie od wyniku, chcemy zagrać dobry mecz z silnym przeciwnikiem. To zaprocentuje w kolejnych spotkaniach, przede wszystkim w Legnicy.

Szkoda tylko, że to wszystko bez kibiców.

No na pewno. Taki przeciwnik, byłby komplet… Bilety były już wyprzedane i wiem, że wielu kibiców ostrzyło sobie zęby na to spotkanie. Lecha Poznań od dawna na naszym stadionie nie było, w ogóle takie drużyny w ostatnich latach rzadko pojawiały się w Mielcu. Nam na pewno grałoby się łatwiej mając za sobą doping. Kibice zawsze nas niosą. Ale cóż, musimy sobie radzić w takich warunkach, jakie są. Na Lecha przychodzi więcej kibiców niż na Stal i też będą musieli się do tego przyzwyczaić.

rozmawiał MICHAŁ KOŁKOWSKI

fot. NewsPix.pl

Opublikowane 27.05.2020 09:15 przez

Michał Kołkowski

Liczba komentarzy: 2
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Mielcoksdd
Mielcoksdd
9 miesięcy temu

Pamiętam Krystiana z podstawówki. Wtedy na boisku niczym się nie wyróżniał i wielu chłopaków z rocznika grało lepiej od niego. Dziś nawet żaden nie gra wyżej jak w okręgówce a Krystian jest kapitanem Stali i która walczy o awans do najlepszej ligi świata. Ciężką pracą można zajść daleko

Jurgen Guardiola
Jurgen Guardiola (@jurgen-guardiola)
9 miesięcy temu

Trochę dziwi mnie wypowiedź piłkarza z drużyny która tak bardzo pragnie gry w Ekstraklasie, że oni mogą a nie muszą przejść Lecha. Skoro chca grać zaraz na tym poziomie, to muszą się przyzwyczaić, że nawet w Ekstraklasie nie można przyjąć roli kopciuszka, bo za chwilę można skończyć jak ŁKS czy Zagłębie Sosnowiec, czyli odbić się od ESY. Lech nie jest w tej chwili w tej lidze jakimś super mocarzem, liga się zrównała, zwłaszcza w górnej ósemce i żeby przetrwać w Ekstraklasie to trzeba się nauczyć wyrywać punkty dosłownie z każdym rywalem. Stal ma duże ambicje, chce grać w najwyższej lidze, ma szanse na półfinał PP, ale moim zdaniem te wypowiedzi wskazują że jeszcze jest robota nad mentalem do zrobienia. Jeśli chce się walczyć na tym levelu to trzeba nauczyć się żyć z silną presją i koniecznością przełamywania barier. A to brzmi trochę jak: przepraszamy, że wpadliśmy, jak zrobimy niespodziankę to będzie git. Mam nadzieję że to jakaś tylko źle rozumiana kurtuazja.

Włochy
06.03.2021

Wyrachowany Juventus z zimną krwią wypunktował Lazio

Po beznadziejnym meczu z Hellasem Verona i stracie dwóch punktów część fanów Juventusu najchętniej zgasiłaby już światło i przestała łudzić się, że ich drużyna będzie jeszcze w stanie nawiązać walkę o scudetto. Jednak w tym tygodniu minorowe nastroje na pewno uległy poprawie. W środę Bianconeri gładziutko wygrali ze Spezią, a dziś, mimo ciężarów na początku […]
06.03.2021
Weszło FM
06.03.2021

Ekstraklasa, derby Madrytu, Liga Minus. Zapowiedź niedzieli w Weszło FM

Ekstraklasa, derby Madrytu i Liga Minus! Co jeszcze pojawi się jutro na naszej antenie? Szczegóły poniżej. 9-10: „W ciemno” Marcin Ryszka zaprasza na audycję, w której razem ze swoimi gośćmi pokazuje, że bariery istnieją tylko w naszych głowach. Wiele motywujących historii, ciekawi ludzie, oraz dawka dobrego humoru gwarantowane. 10-12: „Dwójka bez sternika” O poranku przywitają […]
06.03.2021
Hiszpania
06.03.2021

Konsekwentnie do celu. Barca znów wygrywa w lidze

Po cichutku, pomalutku, z potknięciami i kłopotami, ale konsekwentnie pnie się w ligowej tabeli Barcelona pod wodzą Ronalda Koemana. Dzisiaj piłkarze Barcy pokonali na wyjeździe Osasunę, co oznacza, że z ostatnich 15 spotkań ligowych zwyciężyli aż 12, zremisowali 3 i nie przegrali ani jednego. Zupełnie niezły bilans jak na drużynę będącą w przebudowie.  Dwie twarze […]
06.03.2021
Weszło
06.03.2021

Ile dałbym, by zapomnieć cię…

Istnieje pewne prawdopodobieństwo, że Raków będzie nas reprezentował w europejskich pucharach. Jest półfinał Pucharu Polski, jest pudło w Ekstraklasie – zespół z Częstochowy jako jedyny w lidze wciąż realnie liczy się na obu frontach. Stąd też niepokojący jest fakt, że ekipa Marka Papszuna na razie nie bardzo potrafi rozegrać dwa dobre, równe mecze w ciągu […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Szymiński bohaterem Frosinone. To sygnał dla trenera Sousy

Przemysław Szymiński strzelił dzisiaj drugą bramkę w tym sezonie Serie B. Jest kluczową postacią Frosinone, ma na koncie 22 występy. Jako były środkowy obrońca Wisły Płock może nie miał nigdy większych notowań w kontekście pierwszej kadry, występował co najwyżej w kręgu zainteresowań  reprezentacji U-21, ale nie zmienia to faktu, że we Włoszech zbiera dobre recenzje. […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Ter Stegen przechodzi do historii FC Barcelony

O bramkarzu Barcelony można by powiedzieć tyle słów, że jeden duży artykuł to za mało. Niemiec stworzył w stolicy Katalonii swój pomnik, po czym regularnie od lat zaczął udowadniać, że zasługuje na miano najlepszego człowieka w swoich fachu na świecie. Nie to jednak wydarzyło się dzisiaj. Na temat jakości występów MATS-a nie trzeba się szeroko […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Owen na tropie spisku. W rolach głównych Mane i Salah

Najpierw spójrzmy w tabelę strzelców Premier League. Na jej czele Salah: 17 bramek. Zdecydowanie niżej plasuje się jego klubowy kolega z Senegalu: siedem trafień. Co nam to mówi? Sadio Mane o tytule króla strzelców może tylko pomarzyć. Jasne, do końca sezonu Liverpoolowi zostało jeszcze 11 kolejek, ale to niemożliwe, żeby dogonić skrzydłowego z Egiptu. Mimo […]
06.03.2021
Weszło
06.03.2021

Nieoczekiwana zmiana miejsc. Mamrot powalczy o awans z ŁKS-em

Ireneusz Mamrot długo nie odpoczywał. W połowie grudnia rozwiązał kontrakt z Arką Gdynia, a wkrótce ma ponownie poprowadzić zespół w 1. lidze. Doświadczony trener ma związać się z ŁKS-em Łódź, który po serii słabych wyników pożegna się z Wojciechem Stawowym. Tym samym Mamrot powalczy o awans m.in. z klubem, który prowadził jesienią. Gdynianie już jutro […]
06.03.2021
Niemcy
06.03.2021

Haaland zaczął, Lewandowski skończył!

Erling Haaland podrażnił Roberta Lewandowskiego, no i poniósł konsekwencje swojego zachowania. Norweski napastnik wyprowadził Borussię Dortmund na dwubramkowe prowadzenie w starciu z Bayernem Monachium i zanosiło się na sensację w dzisiejszym „Klassikerze”, ale riposta Polaka była jeszcze bardziej okazała. Lewy walnął swojemu byłemu klubowi hat-tricka, a Bawarczycy ostatecznie zatriumfowali nad BVB 4:2. Ze wszech miar […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Haaland bije kolejny rekord, a „Lewy” bliżej Gerda Mullera jak nigdy wcześniej

Mecze BVB z Bayernem mają to do siebie, że rozsądne predykcje co do końcowego wyniku często mijają się z rzeczywistością. Słowem: te szczególne mecze na szczycie Bundesligi bywają nieprzewidywalne, choć widzimy przynajmniej jeden punkt wspólny. W tym sezonie panowie Haaland i Lewandowski prowadzą własne starcia. We wrześniu było 1:0 dla Norwega, w listopadzie remis 1:1, […]
06.03.2021
Weszło
06.03.2021

Jaga na karuzeli. Kręciło nią Zagłębie

Gdy zobaczyliśmy skład Jagiellonii, pomyśleliśmy sobie, że Zagłębie czeka dziś szybka, łatwa i przyjemna robota. Łatwa i przyjemna może i była, ale szybka – niekoniecznie. „Miedziowi” załatwili sprawę dopiero w ostatnich minutach meczu. Może przesadą byłoby stwierdzenie, że igrali z ogniem, ale trzeba było – dla własnego spokoju – znacznie szybciej zamknąć ten mecz. Bortniczuk, […]
06.03.2021
Inne sporty
06.03.2021

Brąz, który smakuje nieco gorzko. Polacy trzeci w drużynówce

To zdecydowanie był konkurs, który trzymał w napięciu. Polscy skoczkowie walczyli o złoty medal mistrzostw świata w Oberstdorfie i mieli go – chciałoby się powiedzieć – na wyciągnięcie ręki. Wystarczyło, żeby, skaczący jako ostatni w całych zawodach, Dawid Kubacki wyczarował około 137 metrów. Ale niestety – zabrakło odległości, Biało-Czerwoni spadli ostatecznie na trzecie miejsce. Rozczarowanie? […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Decyzja zapadła. Nici z marcowych meczów eliminacji MŚ w Ameryce Południowej

Za kilka tygodni miały odbyć się dwie kolejki eliminacji do MŚ w Katarze. Mieliśmy zobaczyć m.in. wielkie spotkanie Brazylii z Argentyną, ale dziś, decyzją federacji FIFA i CONMEBOL, dowiadujemy się, że spotkanie nie dojdzie do skutku. Nie tylko ono, bo wypadły z gry pozostałe zaplanowane mecze. Słowem: reprezentacje z Ameryki Południowej mają mały problem. W […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Koronawirus w Lechu Poznań!

Trochę odzwyczailiśmy się od informacji, że w jakimś klubie Ekstraklasy pojawiają się przypadki zakażeń. To nie zdarza się już prawie wcale. Tym bardziej w Poznaniu, gdzie, względem reszty stawki, aż tak dużo w największym piku tego nie było. A tu proszę – Lech podał informację, która może zaniepokoić kibiców. Przed jutrzejszym spotkaniem z Pogonią w […]
06.03.2021
Weszło
06.03.2021

Lechia pluje sobie w brodę, Podbeskidzie jesienią taki mecz na pewno by przegrało

Lechia Gdańsk miała wszystko, żeby dziś wygrać z Podbeskidziem. Poza jednym – szczęściem, które tym razem w całości było po stronie przeciwnika. Gospodarze grali dużo słabiej niż goście z Trójmiasta, wielu zawodników indywidualnie rozczarowało, ale koniec końców jedni i drudzy muszą się zadowolić punktem. Mamy przekonanie graniczące z pewnością, że jesienią „Górale” by w takich […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Piątek strzela pierwszego gola od miesiąca! I to jak ważnego [WIDEO]

Nie powiemy, że gol Krzysztofa Piątka jest niezwykle rzadkim widokiem, ale na pewno chcielibyśmy widywać takie wydarzenia zdecydowanie częściej. Tym bardziej, że EURO zbliża się wielkimi krokami, a przyszłość Polaka w Herthcie Berlin wcale nie jest taka pewna. Tym razem nasz napastnik zapakował naprawdę ładnego golą głową, takiego, którego nie powstydziłby się nawet Robert Lewandowski. […]
06.03.2021
Inne sporty
06.03.2021

Israel Adesanya – błąd w Matrixie, postać z kreskówki, pan żywiołów

Świat MMA chce postaci. Osobowości. Charakterystycznych, przykuwających uwagę zawodników. Owszem, w grze jest wielu mistrzów, których show zaczyna się i kończy w oktagonie. Są diabelsko silni, niebezpieczni, skuteczni. Ale poza robotą w klatce nie przykuwają uwagi mas kibiców. A MMA kocha ludzi, którzy wykraczają poza bicie się. I którzy w okładaniu się po twarzy są […]
06.03.2021
Suche Info
06.03.2021

Pele: – Mbappe może zostać moim spadkobiercą

Wiadomo, że Mbappe to kozak. Nie od dziś, nie od miesiąca, nie od roku. Mówią o tym eksperci, byli piłkarze i obecny top piłki nożnej w Europie. Francuz staje się powoli zawodnikiem z najwyższego świecznika, co może zawdzięczać nie tylko sobie, ale również chodzącym po świecie legendom. Jedną z nich jest oczywiście Pele, który tak […]
06.03.2021