post Avatar

Opublikowane 23.05.2020 09:40 przez

Damian Smyk

Zbigniew Boniek po raz kolejny potwierdził, że Ekstraklasa nie zaimplementuje do regulaminu zapisu o tym, by umożliwić zespołom wykonanie pięciu zmian w meczu. Choć ten model sprawdza się już w Bundeslidze, choć gra tak już młodzieżowa Liga Mistrzów, to prezes PZPN mówi „nie”. Dlaczego? Bo trzydzieści-czterdzieści lat temu można było grać bez pięciu zmian. Niestety Boniek zapomina, że trzydzieści lat temu biegało się dużo mniej i nie było dwumiesięcznej przerwy w rozgrywkach.

Wybaczcie, ale za każdym razem, gdy słyszymy te porównanie „a bo kiedyś to była piłka nożna, dzisiaj to już nie to samo”, to od razu przed oczami staje nam Jakub Czarodziej, który opowiada o tym, jak to kiedyś nie było telefonów i ludzie ze sobą rozmawiali. Na takie gadanie został nawet uknuty termin „boomera”. Jedni rzewnie wspominają komunę, inni tęsknią za papierowymi gazetami, jeszcze ktoś tam wzrusza się na myśl o telefonie z okrągłą tarczą. Sęk w tym, że internet wypiera gazety dlatego, że jest szybszy, wygodniejszy i elastyczniejszy. A telefony stacjonarne lądują w lombardach lub w śmietniku z elektroniką, bo mamy komórki, które łączą w sobie opcje telefonu, aparatu, notatnika, kalendarza, komputera, konsoli do gier i co tam jeszcze sobie wymarzycie. Nie musimy przecież tego tłumaczyć, wiecie jak działa świat.

Zasadniczo większość z nowinek – czy to technicznych, czy prawnych – ma nam ułatwiać życie. Dostosowywać się do zmieniających czasów, adaptować do otaczającego świata.

I futbol w tym kontekście nie jest żadnym wyjątkiem. Zasady gry się zmieniają. Zniknął przepis umożliwiający łapanie piłki w ręce przez bramkarza po podaniu kolegi z zespołu. Przepis o spalonym przeszedł kompletną ewolucję. Gwiżdże się inne faule, za co innego daje kartki. To raczej zasady muszą nadążyć za tym, jak zmienia się gra, a nie gra nadąża za przepisami. I dlatego IFAB otworzył furtkę krajowym federacjom do tego, by w erze koronawirusa zezwolić trenerom na dokonywanie pięciu zmian w meczach. Argumentacja była klarowna – natężenie spotkań będzie wysokie, piłkarze wracają po dwóch-trzech miesiącach braku treningów lub treningach w ograniczonym zakresie, zatem musimy zadbać o ich zdrowie.

Zresztą posłuchajmy ekspertów:

Steve Tashjian, główny specjalista ds. przygotowania fizycznego w amerykańskiej federacji piłkarskiej:Problem polega na tym, że jeśli piłkarz zaprzestanie treningu, to w pierwszej kolejności zanika eksplozywność i te parametry przygotowania, które odpowiadają za zwinność, szybkość i intensywność przy wysiłku. Jeśli dziś ktoś się pyta „w którym momencie piłkarz może doznać kontuzji”, to odpowiadam, że właśnie przy zrywie do piłki albo przy zmianie kierunku biegu. Bo w tych elementach stracił najwięcej wytrenowania.

Magni Mohr, ceniony badacz przygotowania fizycznego wśród piłkarzy: – Wytrzymałość i wydolność nie są problemem. Wydaje się, że piłkarze skupiali się w okresie przerwy w rozgrywkach właśnie na podtrzymaniu odpowiedniego poziomu w tym zakresie, mogli stracić około 20% ze swojego pierwotnego poziomu. Problemem jest adaptacja układu nerwowego i ciała do dynamiki futbolu. Ciągłe zrywy, zmiany kierunków biegów, kontakt z rywalem. Tutaj widzimy ryzyko wystąpienia urazów.

Rafał Buryta, trener od przygotowania fizycznego Pogoni Szczecin, mówi, że problem może być z tym, że piłkarze w domach po prostu mogli odzwyczaić swoje organizmy od typowo piłkarskich ruchów: – Wydolność, wytrzymałość, szybkość. Z tym nie będzie problemów. Natomiast trzy tygodnie do ligi trzeba poświęcić na specyfikę ruchu, zmiany kierunku, wyhamowania, przyspieszenia, czyli wszystko to, co w izolacji można było zrobić tylko w niewielkim stopniu. Obawa przed kontuzjami? Będzie, ale nie z tego powodu, że będą jakieś przeciążenia i za duża liczba obciążeń. Bardziej chodzi właśnie o specyfikę ruchu zawodników, którego przez dwa miesiące nie mieli. Nie da rady odwzorować gry w treningu indywidualnym, nie ma po prostu takiej możliwości. 

Widzimy to już po Bundeslidze, że wejście z marszu w trening i w granie niesie za sobą falę urazów. Tylko w pierwszej kolejce ośmiu zawodników zakończyło mecze z kontuzjami. Nie wliczamy tu nawet tych, którzy wysypali się przed rozpoczęciem gry, a byłaby tu kolejna ósemka. I to mimo tego, że Niemcy pozwolili na pięć zmian.

W Polsce pięciu zmian nie będzie. I taka jest decyzja Zbigniewa Bońka. Dziś wypowiada się na ten temat w „Sporcie”:

Pan podobno nie jest zwolennikiem wprowadzenia pięciu zmian w meczu?

– Nie jestem. Będziemy tradycyjnie stosować trzy zmiany. W Niemczech pięć zmian robili głównie ci, którzy przegrywali. Ja uważam, że w ogóle zmiana regulaminu to bardzo poważna ingerencja w rozgrywki, które zostały tylko zawieszone.

Wcześniej w Tuttomercatoweb mówił tak: – To nie jest futbol. To bez sensu, czysty populizm. Jeśli ktoś to wprowadza, to nie wie na czym polega futbol. Absurdalne jest stwierdzenie, że wprowadza się po przez to, że będzie dużo meczów? My na mundialu w 1982 rozegraliśmy w miesiąc siedem meczów, z czego większość w upale. I zmiany były tylko dwie.

I pewnie można byłoby ten argument kupić, gdyby nie to, że za pomocą trzech kliknięć myszką możemy sobie odpalić w dwóch równoległych oknach mecze z lat ’80 i spotkania z roku 2020. Polecamy wam ten eksperyment. Najpierw można złapać się na tym, że w oknie z meczami retro zacznie szukać przycisku przyspieszającego tempo, bo wyglądają jak rozgrywane w slow-motion. A później będziecie się zastanawiać, czy piłkarze zespołów broniących mają zakaz stosowania pressingu.

Futbol się zmienił tak drastycznie, że porównywanie wysiłku piłkarzy sprzed 30-40 lat z tymi obecnymi jest kompletnie z czapy. Badania wspomnianego Mohra wykazują, że w samej Premier League liczba sprintów przez ostatnie dziesięć lat wzrosła o 50%. W ciągu dekady! A przecież już w 2010 roku każdy klub miał trenera przygotowania fizycznego, wiedza o treningu motorycznym kwitła, świadomość istoty diety była wysoka. Jeśli w ciągu dekady można było wycisnąć z gry jeszcze więcej sprintów, to boimy się nawet pomyśleć o tym, jaka przepaść jest między latami 1982 i 2020.

Nie dziwimy się, że na mundialu w 1982 roku można było grać co trzy dni. Oczywiście ówczesne przygotowanie fizyczne piłkarzy było gorsze względem tych dzisiejszych, ale piłkarze otrzymywali też dużo mniejszą dawkę wysiłku. Dziś najzwyczajniej w świecie intensywność gry jest dużo wyższa, a – co za tym idzie – ryzyko kontuzji też wzrasta.

Zresztą nie szukajmy daleko, spójrzmy na fakty, z którymi trudno polemizować: w Ekstraklasie średnio przebiegnięty dystans przez zespół na mecz wynosi średnio 112 kilometrów, najlepsi zawodnicy robią po kilkanaście sprintów i nawet powyżej 50 szybkich biegów na spotkanie (nie mówimy o takim Przemku Płachecie, który sam co mecz kręci po 24 sprinty). Rekordziści w naszej lidze pokonują prawie 13 kilometrów na spotkanie, Adam Frączczak dobił niemal do 14 kilometrów. Patrzymy na sylwetkę takiego Tymoteusza Puchacza i widzimy, że ten chłopak MUSI być przygotowany do gry w taki sposób.

Dzisiejsze tempo futbolu WYMAGA od piłkarza takiego przygotowania. Wtedy gra nie była tak intensywna, by wymagać od piłkarzy sylwetki kulturysty przed zawodami. Mogli sobie zakurzyć fajkę w szatni, mogli nie mieć barków przypominających kule do kręgli. Dzisiaj muszą. Bo gra jest toczona na bardzo wysokim tempie.

Przykładowy skrzydłowy Premier League nie musi być tylko szybki, ale musi być po prostu załadowany jak kolejka na Gubałówkę:

Jeśli zgodnie z założeniem IFAB pięć zmian ma być dopuszczonych tylko do końca tego roku, to wszystko skleja się w sensowną całość. Organizmy piłkarzy lekko ześwirowały przez kwarantannę, do końca sezonów przykręci im się śrubę, przerwa letnia będzie krótka. Jeśli można w jakiś sposób umożliwić trenerom szafowanie siłami obciążonych graczy, to czemu by tego nie zrobić? Przykład Bundesligi pokazuje, że zmiany nie rozbijają płynności w grze.

No chyba, że naprawdę jedyny argumentem jest to, że prawie 40 lat temu dało się, więc dzisiaj też powinno się dać. 40 lat temu nie mogliśmy też wykonywać przelewów przez internet, zakupy robiło się na kartki, a w telewizji (jeśli ktoś miał) leciały czarno-białe filmy.

fot. FotoPyk

Opublikowane 23.05.2020 09:40 przez

Damian Smyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 26
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
latek
latek

dla mnie te mecze z czasów Bońka to parodia futbolu – biegają wolno, bez ładu i składu, bez taktyki, każdy się kiwa, kopanie na aferę, wszyscy zflaczali, bez mięśni. przy dzisiejszym przygotowaniu taktyczno-siłowym to by tamtą reprezentację rozjeb… np taki Widzew albo inna drużyna z trzeciej czy czwartej ligi gdzie jest jakikolwiek reżim treningowy

darius
darius

Synu skąd w Tobie tyle pogardy do tamtych czasów? Wtedy piłka była jaka była ale to byli Panowie Piłkarze. 3 miejsce na świecie, Widzew w półfinale Mistrzów. Dzisiaj to pajacyki piłkarzyki. To samo kibicowanie, wyjazdy itd. Więc duś koparę młody i zbastuj.

The future is nów old man
The future is nów old man

Dziadzia sam duś koparę, tylko uważaj żeby Ci proteza nie wypadła, a potem włącz sobie na uspokojenie jakiś mecz z 1974 na YouTube – bo tam Twoje miejsce naftalino.

marek
marek

Futbol urodził się trochę wcześniej niż Ty i trudno żeby wyglądał tak jak dzisiaj! Dzisiejszy Widzew to pewnie by rozjeb… reprezentację Brazylii z 1970 roku? Taka Twoja logika!?

Kijek
Kijek

To całkiem realne. Nie dlatego, że są lepsi piłkarsko, ale dlatego że by ich fizycznie zaorali.

Dani
Dani

Na jakiej podstawie 5 zmian sie sprawdza ? Co musialoby byc zeby sie nie sprawdzalo ? jest 5 zmian i tyle nie ma sie tu co sprawdzac czy nie

17wojownik.
17wojownik.

Zgadza się. Zawsze pozostaje na koniec decyzja dla trenera – zawsze może on zrobić mniej zmian, 3, 1, albo żadnej.

egzekutor_77
egzekutor_77

Panie, pacz pan jakie czasy, Bońka na weszlo oraaaajom

redmad
redmad

Oj tam. W tvpis też Adriana skrytykują za źle dobrany kolor krawata raz na dwa lata.

Bartoni
Bartoni

Od kiedy PiS przejął TVP nie pamiętam ani jednego materiału krytykującego Partię i jej ludzi.

Zbyszek Konopka
Zbyszek Konopka

W sumie to te 5 zmian nie jest potrzebne bo nasze kluby nie grają w pucharach więc nie muszą dbać o silny i zdrowy skład

Wojciech Esborodo
Wojciech Esborodo

Kolejny artykuł cisnący po Prezesie Tysiąclecia, skąd ta zmiana w podejściu?

Różowy Moet
Różowy Moet

Możliwe scenariusze są takie,że jego pozycja w PZPN słabnie albo Weszło chce udowodnić,że są obiektywni

radek
radek

Faktem jest że ten prezes tej organizacji ewidentnie pozazdrościł prezesowi z Nowogrodzkiej, no i robi to co robi. Ten prezes naprawdę ostatnio jest całkowicie niekompatybilny w wydawanych decyzjach jakie dochodzą z Bitwy Warszawskiej .

17wojownik.
17wojownik.

Odpowiedź brzmi: Leśnodorski 2021.

seven
seven

buahahaha…aż się usmarkałem

EKstraklasa na golasa
EKstraklasa na golasa

Odpowiedź brzmi: KTS Weszło nie awansowało do okręgówki, a na prośby Stanowskiego o to aby Boniek pomógł, prezes został obojętny… więc Stano pościągał kagańce i spuścił ze smyczy swoje labradory…

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

@ Wojciech Esborodo
Odpowiedź brzmi: brak awansu KTSu Weszło do okręgówki, Boniek nie pomógł, był nieczuły na prośby Stanowskiego, więc Stano ściągnął kagańce i spuścił ze smyczy swoje labradory.

Ambermozart
Ambermozart

kadencja mu się kończy. teraz trzeba lizać przyszłemu prezesowi

egzekutor_77
egzekutor_77

Najlepszym ekspertem od przygotowania fizycznego piłkarzy jest pan Zbigniew Boniek i na chuj drążyć ???

Arjbest
Arjbest

Całe szczęście że prysznice i papier toaletowy był za Bońka. Choć ten drugi był mocno reglamentowany.

Radek (L)
Radek (L)

Pan Prezes kolejny raz foruje małe kluby, bo jest ich więcej (czyt. więcej głosów, możliwości, kasy itd.).
Załóżmy, że przechodzi 5 zmian i wtedy może ze 2-3 kluby z E-klapy są w stanie wykorzystać je w pełni, nie tracąc na jakości.
Dla mniejszych – biedniejszych klubów to gwóźdź do trumny. Jedynie Legia na tym pomyśle w Polsce zyskuje w 100%.

Mattix
Mattix

„Jedynie Legia na tym pomyśle w Polsce zyskuje w 100%.” – I mamy odpowiedź dlaczego Weszło krytykuje Bońka.

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

Ulllllaaaala !
Teraz Smyk Bońka wyjaśnia !
Ale się porobiło… w dodatku ma rację.
W nowym sezonie te 5 zmian może już być narzucone przez UEFA, bo są za tym aby to wprowadzić na stałe, a więc wejdzie to w życie jeszcze za kadencji Bońka.
Porównywać czasy gdy grał Boniek do dzisiejszych, to jak oglądać slajdy… z kolegami na szkolnym boisku graliśmy szybciej.

marek
marek

Kolejna burza w szklance wody! Dlaczego 5 zmian, a nie cztery, albo trzy? Może przy okazji zrobić zmiany powrotne? Można wszystko wprowadzić pod pretekstem koronowirusa, tylko czy sensowne jest komplikowanie zasad tej podobno prostej gry?

Bormann
Bormann

A jaki termin został ukuty na ludzi, którzy nie wiedzą że pisze się UKUTY a nie „uknuty termin „boomera”.” ?

Weszło
25.05.2020

Wyścig o powrót kibiców trwa. Pribram wpuści część karnetowiczów

Gdy to się wszystko zaczęło, mówimy o tej cholernej pandemii, na temat wielu rzeczy można było spekulować. Pesymiści wieszczyli koniec piłki na cały rok, optymiści (a bardziej – realiści) tak sceptycznych poglądów nie przedstawiali, natomiast obie te grupy spotykały się często w jednej opinii: kibice na stadiony długo nie wrócą. Wygląda jednak na to, że […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Co z karnetami, jeśli mecze odbędą się bez publiczności? Piast i Jaga wyznaczają kierunek

Każda sekunda, każda minuta, każda godzina, każdy dzień zbliżają nas do powrotu PKO Bank Polski Ekstraklasy. Niby można się śmiać, że najbardziej cieszą się masochiści, ale nie będziemy tacy okrutni, nie teraz, nie w takich czasach. Zbyt jesteśmy wyposzczeni brakiem krajowej piłki. Inna sprawa, że nie wiemy, jak się będzie ten nasz rodzimy futbol odbierać […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Ranking TOP 100 – cała setka w jednym miejscu!

Wiedzieliśmy, że kiedyś przyjdzie nam odpowiedzieć na te trudne pytania. Górnik Zabrze lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, czy jednak Wielki Widzew Smolarka i Bońka? Legia Warszawa Kazimierza Deyny czy jednak ekipa, która w latach dziewięćdziesiątych osiągała na europejskiej arenie wyniki, których długo nikt już raczej w Polsce nie przebije? Szombierki Bytom, sensacyjny mistrz z 1980 roku, […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Chrzanowski: Pordenone mnie zaskoczyło, ale bardzo chciałem wrócić do Włoch

Adam Chrzanowski ma dopiero 21 lat, a już szykuje się do drugiego zagranicznego wyjazdu w karierze. Mimo że w Ekstraklasie nie ma pokaźnego dorobku, uwagę na niego zwróciło walczące o Serie A Pordenone. Obrońca zapracował sobie na to grą w młodzieżówce Fiorentiny. W rozmowie z nami Chrzanowski wspomina pobyt we Florencji i to, czego się […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

50 odcieni tęsknoty za Ekstraklasą. Czego nam najbardziej brakowało?

Cieszymy się, że możemy to napisać: to już ten tydzień, żaden następny, nie musimy już odliczać, patrzyć tępo w kalendarze i pocieszać się Bundesligą. Nasza ułomna, ale jednak piłka, wraca. Jutro rozsiądziemy się wygodnie w fotelach i obejrzymy starcie Miedzi z Legią. Pierwsze od ponad dwóch miesięcy. Jakkolwiek zagrają – będzie pięknie. W każdym razie […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Romanczuk: Dwa miesiące temu miałbym wątpliwości, teraz głód jest taki, że grałbym i na piachu

– Dwa miesiące temu pewnie powiedziałbym, że trochę się boję grać, jeśli ktoś nie ma negatywnego wyniku testu.. Teraz jestem jednak już tak głodny piłki, że mogę grać na piachu, w lesie, z testami czy bez – mówi w rozmowie z Weszło FM Taras Romanczuk z Jagiellonii Białystok. O pandemicznych warunkach, powrocie do ligi, transferze […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Wirus uzdrowił Kotwicę? Zmierzch finansowego eldorado w Kołobrzegu

Koronawirus zatrzymał nie tylko futbol, ale i gospodarkę, co niesie za sobą wiele zmian w polskiej piłce. O tym, jak ma się sytuacja finansowa naszych klubów pisaliśmy w ostatnich tygodniach wielokrotnie. Rozmawialiśmy z zespołami od Ekstraklasy po ligi okręgowe i temat ograniczonych możliwości finansowych powracał jak bumerang. W niektórych przypadkach oznaczało to, że biedni będą […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Dzisiaj łatwo cieszyć się z Piątka siedzącego na ławce, ale zalecałbym cierpliwość

Lubimy historie o wzlotach, ale jeszcze bardziej lubimy historie o upadkach. Przyjemnie ogląda się uroczystość odsłonięcia pomnika, ale dużo efektowniej wygląda jego burzenie. Dlatego nie dziwi mnie to, że wokół Krzysztofa Piątka narasta atmosfera, którą można skwitować jednym „to gwiazdka jednego sezonu, już się skończył”. Bo przecież oglądanie z ławki Ibrahimovicia zamienił na oglądanie z […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Kolejny pozytywny sygnał: piłka z kibicami w Szwajcarii od lipca?

Od kiedy Zbigniew Boniek rzucił pomysł grania Ekstraklasy z 999 kibicami, z jeszcze większą uwagą śledzimy, jakie koncepcje powrotu widzów na trybuny obierają inne kraje. Nie oszukujmy się – piłka sama w sobie ma swoją niezaprzeczalną wartość, ale mecze bez kibiców ogląda się… No, sami wiecie – cisza, te wszystkie górnolotne hasła polskiej myśli trenerskiej […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Stokowiec: „Najbardziej się boję o fizyczność zawodników”

– Ja się najbardziej boję o fizyczność. Piłka nożna to jednak bieganie. Co innego przez siedem tygodni biegać po prostej, gdzie w futbolu jest zmienność, złożoność tego ruchu. Skok, zwrot, start. Zupełnie inna historia. Dzisiejszy monitoring daje nam dobry obraz tego wszystkiego. Dawniej, jeszcze za moich czasów – a nie jestem jeszcze aż tak wiekowy […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

„Zieliński to najlepszy rozgrywający w Europie. Milik? Ważniejsze pozostanie Mertensa”

W poniedziałkowej prasie m.in. Robert Lewandowski zbliżający się do rekordu, rozmowa z Ivicą Vrdoljakiem o Legii i rynku transferowym, Łukasz Załuska wspomina czasy w Warszawie, Bożydar Iwanow o powrocie I ligi w kontekście transmisji w Polsacie Sport i Diego Maradona junior oceniający Polaków z Napoli.  PRZEGLĄD SPORTOWY Robert Lewandowski jest coraz bliżej wyrównania własnego rekordu […]
25.05.2020
Bukmacherka
25.05.2020

Oskubaliśmy bukmacherów w niedzielę – kolejne trafione typy!

Niedziele mogą być przyjemne. Zwłaszcza jeśli obstawiacie spotkania ligi niemieckiej razem z naszymi typerami z działu bukmacherskiego. We wczorajszych meczach udało nam się przedłużyć dobrą passę i zakończyć weekend na dużym plusie. Takie weekendy to my lubimy! W sobotę trafiliśmy cztery typy, z których każdy kręcił się – lub przekraczał – wokół kursu 2.00. A […]
25.05.2020
Weszło Extra
25.05.2020

Wrogów nie przekonam, a przyjaciół przekonywać nie muszę

Czy jest arogantem? Skąd decyzja o rozpoczęciu pisania książki i czy będzie to literatura piękna? Dlaczego od decyzji o odebraniu kapitańskiej opaski Januszowi Golowi trudniejsze dla niego były zwolnienia pracowników w Cracovii? Czego spodziewać się po zbliżającym się oknie transferowym? Czy zmienił pogląd na toporny styl Cracovii? Jak wygląda jego plan na budowanie silnej drużyny […]
25.05.2020
Inne sporty
24.05.2020

The Last Dance rozpęta lawinę sportowych dokumentów?

Serial o losach mistrzowskich Chicago Bulls oraz ich niezapomnianego lidera zrobił furorę na całym świecie. Obudził też tematy do dyskusji: czy Michael Jordan był tyranem i złym kolegą z drużyny? A może po prostu wyjątkowo mocno zależało mu na wygrywaniu? ESPN, odpowiedzialne za stworzenie koszykarskiego dokumentu, wyczuło pismo nosem i już planuje kolejną (i na […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Warto było czekać do końca!

Nieprawdopodobnie wolno rozkręcał się ten mecz, tak naprawdę gdyby ktoś włączył telewizor mniej więcej po godzinie gry, poza bramką Fortuny wiele by nie stracił. Ale gdy już się rozhuśtali… Obroniony rzut karny. Chwilę później gol na 2:0. Rosnąca desperacja gospodarzy, którzy próbowali nawet uderzeń nożycami i przewrotkami. Aż w końcu piorunująca końcówka, w której w […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Liga Minus – Misterium Chotomowskie

To już ostatni taki odcinek Ligi Minus. Wraca Ekstraklasa, więc choć quizowe odcinki całkowicie nie znikają, to nie będą już tak regularne. Ale nic, cieszmy się, póki możemy to przeżywać. Co zobaczyliśmy tym razem? Żenującą anegdotę Wojtka Pieli o Jacku Krzynówku. Kapitalną anegdotę Wojtka Pieli o telefonie do Jerzego Engela. Pawła Brożka, który za długo […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Szkoła pięknej gry według Lipska

To był spektakl godny teatru broadwayowskiego. Oczywiście, przy pełnych trybunach oglądałoby się to pewnie jeszcze przyjemniej, ale nie będziemy narzekać, bo piłkarze RB Lipsk zagrali tak widowiskowo, tak nowocześnie, tak ofensywnie, że jedyną właściwą reakcją było wygodne rozsądzenie się w fotelu i delektowanie się ich kunsztem. I choć jednostronne mecze, a ten był wyjątkowo jednostronny, […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Schalke null Gelsenkirchen

Fatalnie, po prostu fatalnie prezentuje się od pewnego czasu Schalke Gelsenkirchen. Już pal licho, że od dziewięciu meczów nie wygrali. Już pal licho, że po pandemicznej pauzie najpierw Borussia ogoliła ich 4:0, a dziś ośmieszył Augsburg, wywożąc ze stadionu rywala trzy punkty i trzy zdobyte bramki. To Schalke jest po prostu przeraźliwie słabe piłkarsko, posiada […]
24.05.2020