post Avatar

Opublikowane 21.05.2020 14:41 przez

Damian Smyk

Pierwsza kolejka Bundesligi po restarcie sezonu zdaje się potwierdzać obawy trenerów przygotowania fizycznego. Odzwyczajone od intensywnego wysiłku organizmy mówią „stop, nie tak to miało wyglądać” i mięśnie zaczynają protestować. Tylko w ostatni weekend ośmiu piłkarzy niemieckiej ekstraklasy zgłosiło urazy, a do tego dorzućmy kolejnych zawodników, którzy jeszcze przed pierwszym gwizdkiem wylądowali na kozetkach. – A może być jeszcze gorzej. Jeśli trenerzy nie będą rotować swoimi najbardziej obciążonymi zawodnikami, to w ciągu trzech tygodni będziemy obserwować wyraźną tendencję zwyżkową w liczbie urazów mięśniowych – alarmują eksperci.

Giovanni Reyna z Borussii Dortmund był awizowany w składzie na mecz z Schalke, ale po rozgrzewce musiał poprosić trenera o zmianę planów z uwagi na uraz mięśnia. Z powodu kontuzji przedwcześnie udział w derbach zakończył Thorgan Hazard, a po przeciwnej stronie na ból mięśnia narzekał Jean Todibo. Ponadto z kontuzjami weszli w nowy etap sezonu – Sebastian Rudy (Hoffenheim), Ciljan Skjelbred (Hertha), Ihlas Bebou (Hoffenheim), Klauz Gjasula (Paderborn) oraz Marcus Thuram (Borussia Moenchengladbach). Dziewięć pierwszych starć Bundesligi przyniosło aż osiem urazów, z czego większość mięśniowych.

I to nawet pomimo tego, że większość statystyk biegowych w 26. kolejce była niższa niż średnia z poprzednich serii gier. Piłkarze – co zrozumiałe – biegali mniej i na mniejszej intensywności. Trenerzy korzystali też ochoczo z nowinki – średnio na mecz oglądaliśmy po dziewięć zmian, zatem szkoleniowcy niemal w pełni korzystali ze zwiększonego limitu substytucji. Natomiast organizmu nie da się oszukać.

Wytrzymałość i wydolność nie są problemem. Wydaje się, że piłkarze skupiali się w okresie przerwy w rozgrywkach właśnie na podtrzymaniu odpowiedniego poziomu w tym zakresie, mogli stracić około 20% ze swojego pierwotnego poziomu. Problemem jest adaptacja układu nerwowego i ciała do dynamiki futbolu. Ciągłe zrywy, zmiany kierunków biegów, kontakt z rywalem. Tutaj widzimy ryzyko wystąpienia urazów – mówi na łamach „The Athletic” Magni Mohr, ceniony badacz przygotowania fizycznego wśród piłkarzy.

Dwa miesiące przerwy w graniu można było zrekompensować treningiem w domu czy w lesie. Zresztą rozmawialiśmy z wieloma zawodnikami Ekstraklasy i wieści z kwarantanny były na ogół bardzo zbliżone – tak, trenujemy zgodnie z rozpiską z klubu, w domu hantelki, rower stacjonarny, a jeśli można, to biegamy po lesie. Właściwie mogliśmy przyłożyć kalkę i każdy piłkarz mówił mniej więcej to samo. Ten trening pozwalał tylko na to, by utrzymać poziom wydolności na pewnym poziomie. Pomagał również w trzymaniu bilansu kalorycznego – przejedzone kalorie można było spalić, by nie wrócić do klubu z widoczną oponką. Ale futbol w sensie przygotowania fizycznego nie polega tylko na tym, by móc biegać długo bez zadyszki i by nie wyglądać jak przeciętny Janusz po majówce-grillówce.

Gdybym miał scharakteryzować futbol na płaszczyźnie aktywności fizycznej, to powiedziałbym, że to aktywność skupiona na wytrzymałości, przeplatana biegami o wysokiej intensywności, a także eksplozywnych reakcjach mięśni, które są jednak wykonywane w losowej kolejności i przy różnych interwałach regeneracyjnych – mówi Mohr. Przekładając to z języka naukowego na ludzki – to trochę tak, gdybyśmy biegli półmaraton, ale w losowych momentach robili sprinty. Czy piłkarze mogli w trakcie kwarantanny mogli się do tego przygotować? Właśnie sęk w tym, że nie bardzo. – To kompletnie inny wysiłek niż ten, który można wyizolować w treningu podczas kwarantanny. Dynamiczne zrywy, adaptacja układu mięśniowego do biegów w różnych kierunkach, skoki, regeneracja… Trudno to przeprowadzić w warunkach domowych – wyjaśnia Steve Tashjian, główny specjalista ds. przygotowania fizycznego w amerykańskiej federacji piłkarskiej.

Sytuacja zdrowotna zawodników jest o tyle trudniejsza, że w wielu zawodowych ligach przerwa dwumiesięczna w rozgrywkach nie występuje. Jeśli nawet letni okres bez gry jest długi, to i tak piłkarze mają inne obowiązki – albo jadą na wielki turniej, albo mają okres przygotowawczy w klubie, albo są na zagranicznych tournee. W przypadku przerwy spowodowanej koronawirusem byli uziemieni – przez kilka tygodni ich organizmy zostały pozbawione bodźców, które później przyjmowały na boisku w wysokiej dawce.

Trenerzy na całym świecie znaleźli się na poligonie doświadczalnym. Obserwowaliśmy różne podejścia do tego problemu i nie ma się co dziwić, bo każdy szukał po omacku. Jedni wysyłali zawodników na urlopy, inni starali się podtrzymać podobny poziom intensywności treningów indywidualnych przez cały okres przerwy. Nie wiedzieli też ile ta przerwa potrwa, bo przecież dostawali różne sygnały – może nie będziecie grali trzy tygodnie, może sześć, może trzy miesiące, a może wrócicie dopiero we wrześniu – mówi Tashjian: – A problem polega na tym, że jeśli piłkarz zaprzestanie treningu, to w pierwszej kolejności zanika eksplozywność i te parametry przygotowania, które odpowiadają za zwinność, szybkość i intensywność przy wysiłku. Jeśli dziś ktoś się pyta „w którym momencie piłkarz może doznać kontuzji”, to odpowiadam, że właśnie przy zrywie do piłki albo przy zmianie kierunku biegu. Bo w tych elementach stracił najwięcej wytrenowania.

A jeśli tracą na swoich parametrach fizycznych, to siłą rzeczy są bardziej narażeni na urazy. I nic dziwnego, że sami piłkarze alarmują, że do kontuzji może dochodzić częściej. Czy wręcz – co widzimy po ostatniej kolejce Bundesligi – nie tylko „może dochodzić”, co już dochodzi. – Piłkarze będą padnięci po godzinie grania. Pięć zmian w meczu na zespół nie pomoże. Przyjdzie zmęczenie, a zaraz po nim poważne urazy – mówi Marc Lorenz, zawodnik Karlsruhe: – Zbliża się koniec sezonu, stawka jest duża, gramy o zajęcie jak najwyższe miejsca, ale też o własną przyszłość. Wielu piłkarzom kończą się kontrakty, więc grają na maksa. A jeśli ktoś w tym ferworze zerwie mięsień albo uszkodzi więzadło, to nikt się nim nie zajmie.

Wtóruje mu Raheem Sterling, który w podcaście Megan Rapinoe twierdził, że piłkarze będą potrzebowali czterech do pięciu tygodni, by wrócić do formy: – W innym wypadku będzie to wyglądało źle, a ponadto ryzyko urazu będzie większe. Słuchaj, jeśli chcesz wrócić do rywalizacji, to przecież nie płacą ci za udział, tylko za wygrywanie. To się liczy. Musisz się do tego przygotowań, a nie wchodzić z marszu i udawać, że wszystko jest okej.

Bo, rzecz jasna, każdy chce grać, ale też ma gdzieś z tyłu głowy myśl: „a co, jeśli coś mi strzeli w mięśniu?”. Końcówka sezonu będzie krótka, intensywność grania coraz wyższa, zaraz wejdziemy na etap meczów co trzy dni (zwłaszcza w topowych ligach). Pytania o ryzyko odniesienia kontuzji będzie coraz wyższe. – Jeśli trenerzy nie będą rotować swoimi najbardziej obciążonymi zawodnikami, to w ciągu trzech tygodni będziemy obserwować wyraźną tendencję zwyżkową w liczbie urazów mięśniowych – mówi Mohr.

fot. FotoPyk

Opublikowane 21.05.2020 14:41 przez

Damian Smyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 4
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ambermozart
Ambermozart

Skoro zdaniem Bońka nie ma więcej urazów to nie ma i tego będziemy się trzymać

Urbi59
Urbi59

I to przy pięciu zmianach. W Polsce będzie pogrom.

T111
T111

Daj spokój. U nas przed restartem ligi, był miesiąc na przygotowania. To powinno zdecydowanie wystarczyć.

Janek
Janek

A w Polsce leśne dziadki zastanawiali się nad grą w niższych ligach co trzy dni…

Bukmacherka
30.05.2020

Dla kogo cichy hit Polski? Sprawdź nasze typy na mecz Lech – Legia!

W Niemczech restart ligi przyozdobiły derby Zagłębia Ruhry, w Polsce natomiast zobaczymy starcie Lecha Poznań z Legią Warszawa. Jasne, być może ostatnio Lech stoi trochę niżej. Może i nie zawsze gra w pucharach. Ale to w końcu mecz nazywany derbami Polski. Największa rywalizacja w ostatnich latach. Dlatego też po hicie kolejki spodziewamy się wiele. Można […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Jak pech, to pech. Znów poważna kontuzja Rafała Wolskiego

Czy istnieje coś takiego, jak limit pecha w życiu? Wszyscy chcielibyśmy myśleć, że tak. Taką nadzieję ma pewnie Rafał Wolski, któremu kontuzje mocno zahamowały karierę. Niestety, piłkarz Wisły Płock ma potwornego pecha. Wygląda na to, że jego największa zmora – więzadła krzyżowe – znów dała o sobie znać. Pomocnika prawdopodobnie czeka kolejna długa przerwa. Akurat […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

LIVE: Co pokaże mistrz Polski? Czy Wisła podtrzyma passę?

Wczoraj nastąpił powrót Ekstraklasy. Obejrzeliśmy jeden mecz zły, jeden bardzo dobry. Ale na swój sposób, to wciąż było przygrywką. Dzisiaj w lidze mamy hit w postaci meczu Lecha z Legią. Dzisiaj zobaczymy mistrza Polski, Piasta Gliwice, w dodatku z rewelacyjną przed koronawirusem Wisłą Kraków, która śrubowała fantastyczną passę. Na dzień dobry otworzymy ligę ŁKS-em według […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Artur Skowronek: „Musimy dać radość kibicom, których nie będzie na stadionach” 

Czy Gieorgij Żukow robił furorę podczas testów wytrzymałościowych? Jak wypadli inni piłkarze Wisły? Czy do powrotu PKO Bank Polski Ekstraklasy podchodzi z entuzjazmem? Czy przygotowanie się do sezonu bez rozgrywania sparingów było znacznym utrudnieniem? W jaki sposób rozplanowane czasowo były gierki wewnętrzne? Jak bardzo będzie brakować kibiców na stadionie przy ulicy Reymonta? Co z kontraktami, […]
30.05.2020
WeszłoTV
30.05.2020

Odmrażamy Ekstraklasę! WeszłoTV we Wrocławiu

Zastanawialiście się może, jak od kulis wyglądał pierwszy mecz po wznowieniu rozgrywek Ekstraklasy, ale nie wiedzieliście kogo zapytać? Łapcie materiał filmowy od Jakuba Białka, z niego wszystkiego się dowiecie. Tutaj tekstowa wersja reportażu, ubrana w szczegóły.  
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Legia Warszawa przechodzi proces lechowienia?

Pamiętacie jeszcze czasy ligowego duopolu, gdy Lech Poznań i Legia Warszawa rozstrzygali losy mistrzostwa właściwie między sobą? Pamiętacie ten okres w XXI wieku, gdy mówiliśmy „Legia, później Lech, a później długo nic”? Cóż, wydaje się, że ten czas mamy za sobą. Legioniści potrafili wypuścić mistrzostwo na rzecz Piasta, Lech od paru lat ma swoje problemy. […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Stan Futbolu po wznowieniu ekstraklasy

Jak co sobotę – Stan Futbolu. Wreszcie znów możemy porozmawiać o polskiej piłce, gdy ta faktycznie gra, robimy to więc w znakomitym gronie. Gośćmi Adama Kotleszki są: Wojciech Kowalczyk, Piotr Włodarczyk, Maciej Wąsowski, Łukasz Olkowicz i Szymon Borczuch 
30.05.2020
Weszło Extra
30.05.2020

Najlepszy trener ligowy. Historia Wojciecha Stawowego

„Powtarzał nam, że woli wygrać 5:4 niż 1:0”. „Puszczał na zgrupowaniach i odprawach Barcelonę”. „Bartek Chwalibogowski miał być Davidem Villą”. Nie ma żadnych wątpliwości – Wojciecha Stawowego można uznawać za dobrego trenera, można też za słabego, ale z pewnością jest „jakiś”. Ma swój styl, a to rzadkość w czasach, kiedy wielu szkoleniowców gra tylko na […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Okoński: chciałbym znowu mieć 18 lat i przechodzić do Lecha

Mirosław Okoński. Legenda Lecha Poznań. Bohater wybitnego Kolejorza, który na początku lat osiemdziesiątych sięgał po pierwsze dla Lecha mistrzostwa. Wybrany piłkarzem osiemdziesięciolecia Kolejorza. Późniejszy gwiazdor HSV, w którego barwach został wybrany drugim najlepszym piłkarzem Bundesligi, a także mistrz Grecji z AEK Ateny. Z panem Mirosławem wracamy do historii, ale nie unikamy też bieżących tematów. *** […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Strzelców nie widać. To może Vida?

Ostatni ŁKS ma jedenastu, przedostatnia Arka siedmiu, trzecia od końca Korona – sześciu. Piast Gliwice zaś – wicelider po 26 kolejkach – zaledwie pięciu. Żaden inny zespół w lidze nie podzielił swoich bramek pomiędzy tak małą liczbą piłkarzy, jak urzędujący mistrz Polski. Dziś, gdy w składzie z powodu kontuzji nie może się znaleźć Gerard Badia, […]
30.05.2020
Weszło Extra
30.05.2020

Michał Karbownik, czyli róża, która wyrosła z betonu

Często wspominamy czasy, w których piłkarze wychowywali się na boisku pod blokiem, a nie w szkółkach? Zdarza nam się zatęsknić za tym, kiedy zamiast Fortnite’a wybierano kopanie piłki całymi dniami. Myślimy o tym także dlatego, że w podwórkowa piłka wychowała wielu mistrzów, którzy zapisali się na kartach polskiego futbolu. Michał Karbownik jest – być może […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Sebastian Milewski: „Koronawirusowa przerwa była mi na rękę”

Gdyby nie nagłe zawieszenie rozgrywek spowodowane koronawirusem, bardzo możliwe, że Sebastian Milewski w tym sezonie odegrałby już tylko epizodyczną rolę. Doznał bowiem poważniejszej kontuzji po starciu z napastnikiem Legii, Jose Kante i w normalnych okolicznościach ewentualne mógłby wrócić na ostatnie mecze. Ale że okoliczności od wielu tygodni nie są normalne, istnieje spore prawdopodobieństwo, że pomocnik […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Wolsztyński: „Parę razy zrobiłem różnicę. Żałuję, że teraz nie pomogę kolegom”

Czy po zerwaniu więzadeł w meczu z Cracovią był bardzo załamany? Jak przebiegała jego rehabilitacja w sytuacji, kiedy salki rehabilitacyjne i siłownie były zamknięte przez sytuację związaną z wybuchem epidemii koronawirusa? Czy w ogóle nudził się podczas dwóch ostatnich miesięcy? Dlaczego nie mógł operować się u słynnego włoskiego chirurga doktora Marianiego i czy trafił pod […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Agent Onany i Traore: „W Polsce coraz odważniej stawia się na piłkarzy, jakich szukamy”

– Zauważyliśmy, że w ostatnich latach coraz więcej polskich zawodników wyjeżdża do Niemiec, Włoch czy Anglii. Dlatego pojawiliśmy się w waszym kraju. Uważam, że w Polsce jest kilka bardzo dobrych akademii i sporo utalentowanych piłkarzy. Znaczenie ma też to, że kluby ekstraklasy coraz odważniej stawiają na chłopaków w wieku 18 czy 19 lat, co pozwala […]
30.05.2020
Weszło
30.05.2020

Tomasz Salski: „Respektujmy podręcznik licencyjny, albo wyrzućmy go do kosza”

– Jeśli my sobie zapiszemy limit płac i on będzie egzekwowany, to oczywiście, możemy o tym rozmawiać. Ale jeśli już wcześniej zapisywaliśmy sobie różne postanowienia i zasady, które następnie ignorowaliśmy, to jaki jest cel we wprowadzaniu nowych reguł? Podręczniki licencyjne dla każdej z lig mają ponad 150 stron, a często te podstawowe zapisy nie są […]
30.05.2020
Weszło Extra
30.05.2020

Śląsk – Raków. Jak wyglądał z trybun pierwszy mecz po odmrożeniu Ekstraklasy?

Ekstraklasa wraca. Chciałoby się napisać – w wielkim stylu. Ale cóż, sami widzieliście mecz Śląska Wrocław z Rakowem Częstochowa, było jak było. My odwiedziliśmy trybuny wrocławskiego stadionu i opisaliśmy, jak wyglądała atmosfera powrotu ligi. *** Stadion Śląska od wielu lat kojarzy się z wszechobecną pustką, ciszą i echem. Nie sądziłem, że będzie mi dane debiutować […]
30.05.2020
Weszło
29.05.2020

Zagłębie? Lepiej nie dražnić

Pogoń tego nie wiedziała, no bo skąd? Przecież nikt piłkarzy Zagłębia – poza nimi samymi – nie widział na boisku od dwóch miesięcy. Ale dziś nie warto było im dawać powodów do niepokoju. Bo gdy tylko się ich podrażniło, reagowali jak wkurzony pit bull terrier. Gryzło do krwi. Za każdym razem, gdy Pogoń mocniej siadała na […]
29.05.2020
Inne sporty
29.05.2020

Znamy finałową czwórkę Orlen Stay&Play, a w niej… Anita Włodarczyk

Przyznamy, że obawialiśmy się podobnego scenariusza, jak w finale Orlen Stay&Play w Assetto Corsa. Wtedy pro gracze, którzy przeszli otwarte kwalifikacje, nie dali szans żadnemu przedstawicielowi ORLEN Teamu oraz Grupy Sportowej ORLEN, nawet Robertowi Kubicy. Podczas fazy grupowej turnieju w Rocket League okazało się, że akurat w samochodową piłkę nożną sportowcy grać potrafią. W niedzielnych […]
29.05.2020