post Avatar

Opublikowane 22.05.2020 20:24 przez

Sebastian Warzecha

Sezon PlusLigi oficjalnie zakończono 25 marca. Ostatnia kolejka odbyła się za to nieco ponad dwa tygodnie wcześniej. Od tamtego czasu kluby skupiły się głównie na ogarnięciu swojej sytuacji w obliczu pandemii koronawirusa. GKS Katowice też. Tyle że na Śląsku uznano najwidoczniej, że skoro sezon zakończył się przedwcześnie, wypadałoby zagwarantować wszystkim inny rodzaj rozrywki. Na przykład tragikomedię związaną z respektowaniem kontraktów.

30 kwietnia, a więc ponad miesiąc po zakończeniu rozgrywek, klub wydał komunikat, w którym zwalniał szkoleniowca i sześciu zawodników. Byli to: Dustin Watten, Adrian Buchowski, Emanuel Kohut, Maciej Fijałek, Rafał Szymura, Szymon Gregorowicz oraz Dariusz Daszkiewicz, trener drużyny. W komunikacie ani słowa nie było za to o sposobie, w jaki się z nimi pożegnano oraz o całym procesie, który za tym stał. Wszystko szybko wyszło jednak na jaw. Zresztą trudno, żeby było inaczej, bo działy się tam naprawdę niezłe jaja. A dziś dopisano do tego kolejny rozdział.

Po kolei jednak – jeszcze przed komunikatem klubu burzę wywołał zamieszczony przez Dustina Wattena, libero ekipy, wpis na Twitterze. – Dostałem pozwolenie od prezesa, by pojechać do domu. Dziś rano otrzymałem zaproszenie na spotkanie w klubie o 15:00 w Katowicach. Oczywiście nie mogłem tam się zjawić, więc o 16 otrzymałem oświadczenie od klubu, że mój kontrakt na sezon 2020/21 jest rozwiązany. Fair play? – pisał Amerykanin. Dla każdego oczywiste było, że to brudna zagrywka ze strony Gieksy. Bo w kilka godzin z USA do Polski raczej trudno dolecieć. Do tego klub nie wypłacił zawodnikowi pensji za marzec i kwiecień, gdyż uznał faktury za te miesiące za „nieuzasadnione”. Słowa zawodnika potwierdzał, w rozmowie ze WP Sportowe Fakty, były już trener klubu:

– Watten dostał lakoniczny komunikat, że może wyjechać, a pozostałe sprawy zostaną rozwiązane później. Nie wyjechał, tylko trenował zdalnie. Wykonywał wszystkie instrukcje, które dla niego przygotowaliśmy. Czekał aż do samego końca. Udał się do USA dopiero, gdy pojawiła się informacja o zakończeniu ligi. Czwartkowa sytuacja była bardziej żenująca niż śmieszna. Wszyscy wiedzieli, że jest w Stanach, a rano dostał e-maila, że popołudniu ma stawić się w Katowicach. W konsekwencji jego kontrakt rozwiązano. Dla mnie jest to mocno żenujące.

Watten w kolejnych wypowiedziach powtarzał, że chętnie do Katowic wróci, jeśli uda mu się dogadać z klubem. Ale właściwie nic w tej sprawie ze strony drużyny nie zrobiono (wręcz przeciwnie, w międzyczasie skontaktowano się z innym libero, który… miał tego samego menadżera). Podobnie nic nie zrobiono w przypadku pozostałych zwolnionych, gdzie również nie obeszło się bez kontrowersji. I uwierzcie, ta cała sprawa jest naprawdę zagmatwana. W wielkim skrócie wygląda to tak, że szefowie klubu najpierw zaproponowali obniżki pensji zawodnikom. Ci chcieli negocjować i porozmawiać. Ale klub nie chciał. To o tyle dziwne, że wcześniej nikt w Katowicach nie mógł skarżyć się na problemy z wypłatami. Wszystkie umowy były respektowane, a pieniądze przychodziły na czas.

– Zawodnicy mają podpisać oświadczenie woli, że nie chcą dostać bonusu. Jeśli tego nie zrobią, klub grozi im wypowiedzeniem umów, które obowiązują na kolejny sezon. To nie są negocjacje. To jest szantaż majątkowy – mówił wtedy w „Fakcie” Jakub Michalak, menadżer zawodników. Niektórzy to wypowiedzenie faktycznie otrzymali. I tu kolejna żenada – Dariusz Daszkiewicz dostał je 30 kwietnia. Ale data, która na nim widniała, to… 12 marca. Takie traktowanie bolało tym bardziej, że GKS poradził sobie w minionym sezonie wręcz znakomicie – klub typowany do zajęcia miejsc w dolnej części tabeli, skończył na szóstej lokacie. Prezesi, jak widać, nie docenili osiągnięcia.

– W Katowicach nie było dyskusji ani dialogu. Prezes nie rozmawiał z zawodnikami, nie rozmawiał też z trenerami. Po zakończeniu sezonu odbyło się jedno spotkanie na czacie. Prezes poinformował wówczas, że na spotkaniu szefów klubów PlusLigowych pojawiła się rekomendacja, żeby wynagrodzenia zostały obniżone o 20 procent. W dniu 30 marca dyrektor Łukasz Czopik przedstawił mi sytuację i zaproponował te 20-procentowe redukcje. Przedstawiłem dyrektorowi sprawę związaną z premią [zawodnicy i trener mieli ją otrzymać za miejsce w pierwszej dziesiątce ligi – przyp. red.], ale on nie był w stanie odpowiedzieć, czy dostanę tę premię w całości, częściowo, czy w ogóle. Zapytałem również o przyszłoroczny kontrakt, bo z dyrektorem Łyczko miałem uzgodnioną umowę na kolejne dwa sezony. W Katowicach wszystko odbywało się za pomocą kart sprawy… Taka karta sprawy odnośnie przedłużenia umów ze wszystkimi członkami sztabu na początku lutego pojawiła się na biurku prezesa. Później przez pięć tygodni nic się w tej sprawie nie działo – mówił Daszkiewicz na antenie Polsatu Sport.

Wspomniana premia miała zniknąć, a przynajmniej tak donosił Emanuel Kohut, który z drużyną się rozstał. W mediach w międzyczasie pojawiły się też informacje, że sekcja siatkarska klubu może mieć problemy finansowe. Prezesi zapewniali jednak, że takiego ryzyka nie ma i mają zabezpieczone środki na jej działanie. Mimo tego jednak chcieli wymóc na zawodnikach obniżki pensji. Jakub Michalak, reprezentujący sporą część siatkarzy, już po zwolnieniach swoich klientów, stwierdził, że idzie ze sprawą do sądu.

– Prezes zaprosił nas na spotkanie 30 marca. W tym dniu przywitał się ze mną, jednak w spotkaniu nie uczestniczył. Sytuację oraz propozycje przedstawił mi dyrektor klubu, Łukasz Czopik. W ostatnich pięciu tygodniach wysłałem do zarządu klubu pięć maili z propozycjami. Każdorazowo dyrektor przedstawiał bardzo ostro swoją pozycję: albo podpis pod naszym aneksem, albo wypowiedzenie i wypłata do 12 marca. Ani jedna z naszych propozycji nie znalazła uznania w oczach Zarządu, a zakończenie już wszyscy znamy. Jeśli klub nie ureguluje należnych i zgodnych z kontraktem kwot, będziemy ich dochodzić na drodze prawnej przez Sąd Polubowny przy PLS lub przez FIVB, a w następnej kolejności w Sądzie Powszechnym – mówił na łamach Sportowych Faktów.

Siatkarzy irytowało jeszcze jedno – nierówne traktowanie sekcji. Piłkarze mieli otrzymać sto procent wynagrodzenia w przypadku powrotu do I ligi. Hokeiści też mieli zaproponowane lżejsze warunki. I tylko siatkarzom miało się mocniej oberwać. Nie dziwi, że niezbyt im się to podobało i chcieli negocjacji. Tym bardziej, że wcześniej zrzekli się 18 procent pensji. Sprawa rozbijała się głównie o premię za zajęcie wysokiego miejsca. I to przez nią grożono im rozwiązaniem kontraktów, co – jak wiemy – zrobiono.

Wygląda jednak na to, że działacze stwierdzili, że trochę przeszarżowali i sprawa zabrnęła za daleko. Bo te afery i sądy to jednak średnio przydatne w prowadzeniu klubu. Dziś bowiem oficjalnie podana została informacja, że klub zatrudnił… zwolnionego wcześniej Adriana Buchowskiego. – Informujemy, że GKS Katowice osiągnął porozumienie z Adrianem Buchowskim co do rozliczenia dotychczasowego kontraktu oraz związał się z nim nową umową, która będzie obowiązywała w kolejnym sezonie – napisano w oficjalnym komunikacie. To jednak tylko pierwsza jaskółka. A wiadomo, że ta wiosny nie czyni. Na razie bowiem nie ma żadnych informacji, co z pozostałymi zwolnionymi wcześniej siatkarzami.

Wiemy za to jedno: GKS Katowice naprawdę postanowił zapewnić nam rozrywkę w trakcie tej pandemii. Szkoda tylko, że kosztem własnych graczy i trenera.

Fot. Newspix

Opublikowane 22.05.2020 20:24 przez

Sebastian Warzecha

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 1
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
F. Underwood
F. Underwood

Prezesi siatkarscy uczą się od „najlepszych” prezesów piłkarskich. Zaorać.

Weszło
25.05.2020

Wyścig o powrót kibiców trwa. Pribram wpuści część karnetowiczów

Gdy to się wszystko zaczęło, mówimy o tej cholernej pandemii, na temat wielu rzeczy można było spekulować. Pesymiści wieszczyli koniec piłki na cały rok, optymiści (a bardziej – realiści) tak sceptycznych poglądów nie przedstawiali, natomiast obie te grupy spotykały się często w jednej opinii: kibice na stadiony długo nie wrócą. Wygląda jednak na to, że […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Co z karnetami, jeśli mecze odbędą się bez publiczności? Piast i Jaga wyznaczają kierunek

Każda sekunda, każda minuta, każda godzina, każdy dzień zbliżają nas do powrotu PKO Bank Polski Ekstraklasy. Niby można się śmiać, że najbardziej cieszą się masochiści, ale nie będziemy tacy okrutni, nie teraz, nie w takich czasach. Zbyt jesteśmy wyposzczeni brakiem krajowej piłki. Inna sprawa, że nie wiemy, jak się będzie ten nasz rodzimy futbol odbierać […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Ranking TOP 100 – cała setka w jednym miejscu!

Wiedzieliśmy, że kiedyś przyjdzie nam odpowiedzieć na te trudne pytania. Górnik Zabrze lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, czy jednak Wielki Widzew Smolarka i Bońka? Legia Warszawa Kazimierza Deyny czy jednak ekipa, która w latach dziewięćdziesiątych osiągała na europejskiej arenie wyniki, których długo nikt już raczej w Polsce nie przebije? Szombierki Bytom, sensacyjny mistrz z 1980 roku, […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Chrzanowski: Pordenone mnie zaskoczyło, ale bardzo chciałem wrócić do Włoch

Adam Chrzanowski ma dopiero 21 lat, a już szykuje się do drugiego zagranicznego wyjazdu w karierze. Mimo że w Ekstraklasie nie ma pokaźnego dorobku, uwagę na niego zwróciło walczące o Serie A Pordenone. Obrońca zapracował sobie na to grą w młodzieżówce Fiorentiny. W rozmowie z nami Chrzanowski wspomina pobyt we Florencji i to, czego się […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

50 odcieni tęsknoty za Ekstraklasą. Czego nam najbardziej brakowało?

Cieszymy się, że możemy to napisać: to już ten tydzień, żaden następny, nie musimy już odliczać, patrzyć tępo w kalendarze i pocieszać się Bundesligą. Nasza ułomna, ale jednak piłka, wraca. Jutro rozsiądziemy się wygodnie w fotelach i obejrzymy starcie Miedzi z Legią. Pierwsze od ponad dwóch miesięcy. Jakkolwiek zagrają – będzie pięknie. W każdym razie […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Romanczuk: Dwa miesiące temu miałbym wątpliwości, teraz głód jest taki, że grałbym i na piachu

– Dwa miesiące temu pewnie powiedziałbym, że trochę się boję grać, jeśli ktoś nie ma negatywnego wyniku testu.. Teraz jestem jednak już tak głodny piłki, że mogę grać na piachu, w lesie, z testami czy bez – mówi w rozmowie z Weszło FM Taras Romanczuk z Jagiellonii Białystok. O pandemicznych warunkach, powrocie do ligi, transferze […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Wirus uzdrowił Kotwicę? Zmierzch finansowego eldorado w Kołobrzegu

Koronawirus zatrzymał nie tylko futbol, ale i gospodarkę, co niesie za sobą wiele zmian w polskiej piłce. O tym, jak ma się sytuacja finansowa naszych klubów pisaliśmy w ostatnich tygodniach wielokrotnie. Rozmawialiśmy z zespołami od Ekstraklasy po ligi okręgowe i temat ograniczonych możliwości finansowych powracał jak bumerang. W niektórych przypadkach oznaczało to, że biedni będą […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Dzisiaj łatwo cieszyć się z Piątka siedzącego na ławce, ale zalecałbym cierpliwość

Lubimy historie o wzlotach, ale jeszcze bardziej lubimy historie o upadkach. Przyjemnie ogląda się uroczystość odsłonięcia pomnika, ale dużo efektowniej wygląda jego burzenie. Dlatego nie dziwi mnie to, że wokół Krzysztofa Piątka narasta atmosfera, którą można skwitować jednym „to gwiazdka jednego sezonu, już się skończył”. Bo przecież oglądanie z ławki Ibrahimovicia zamienił na oglądanie z […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Kolejny pozytywny sygnał: piłka z kibicami w Szwajcarii od lipca?

Od kiedy Zbigniew Boniek rzucił pomysł grania Ekstraklasy z 999 kibicami, z jeszcze większą uwagą śledzimy, jakie koncepcje powrotu widzów na trybuny obierają inne kraje. Nie oszukujmy się – piłka sama w sobie ma swoją niezaprzeczalną wartość, ale mecze bez kibiców ogląda się… No, sami wiecie – cisza, te wszystkie górnolotne hasła polskiej myśli trenerskiej […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Stokowiec: „Najbardziej się boję o fizyczność zawodników”

– Ja się najbardziej boję o fizyczność. Piłka nożna to jednak bieganie. Co innego przez siedem tygodni biegać po prostej, gdzie w futbolu jest zmienność, złożoność tego ruchu. Skok, zwrot, start. Zupełnie inna historia. Dzisiejszy monitoring daje nam dobry obraz tego wszystkiego. Dawniej, jeszcze za moich czasów – a nie jestem jeszcze aż tak wiekowy […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

„Zieliński to najlepszy rozgrywający w Europie. Milik? Ważniejsze pozostanie Mertensa”

W poniedziałkowej prasie m.in. Robert Lewandowski zbliżający się do rekordu, rozmowa z Ivicą Vrdoljakiem o Legii i rynku transferowym, Łukasz Załuska wspomina czasy w Warszawie, Bożydar Iwanow o powrocie I ligi w kontekście transmisji w Polsacie Sport i Diego Maradona junior oceniający Polaków z Napoli.  PRZEGLĄD SPORTOWY Robert Lewandowski jest coraz bliżej wyrównania własnego rekordu […]
25.05.2020
Bukmacherka
25.05.2020

Oskubaliśmy bukmacherów w niedzielę – kolejne trafione typy!

Niedziele mogą być przyjemne. Zwłaszcza jeśli obstawiacie spotkania ligi niemieckiej razem z naszymi typerami z działu bukmacherskiego. We wczorajszych meczach udało nam się przedłużyć dobrą passę i zakończyć weekend na dużym plusie. Takie weekendy to my lubimy! W sobotę trafiliśmy cztery typy, z których każdy kręcił się – lub przekraczał – wokół kursu 2.00. A […]
25.05.2020
Weszło Extra
25.05.2020

Wrogów nie przekonam, a przyjaciół przekonywać nie muszę

Czy jest arogantem? Skąd decyzja o rozpoczęciu pisania książki i czy będzie to literatura piękna? Dlaczego od decyzji o odebraniu kapitańskiej opaski Januszowi Golowi trudniejsze dla niego były zwolnienia pracowników w Cracovii? Czego spodziewać się po zbliżającym się oknie transferowym? Czy zmienił pogląd na toporny styl Cracovii? Jak wygląda jego plan na budowanie silnej drużyny […]
25.05.2020
Inne sporty
24.05.2020

The Last Dance rozpęta lawinę sportowych dokumentów?

Serial o losach mistrzowskich Chicago Bulls oraz ich niezapomnianego lidera zrobił furorę na całym świecie. Obudził też tematy do dyskusji: czy Michael Jordan był tyranem i złym kolegą z drużyny? A może po prostu wyjątkowo mocno zależało mu na wygrywaniu? ESPN, odpowiedzialne za stworzenie koszykarskiego dokumentu, wyczuło pismo nosem i już planuje kolejną (i na […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Warto było czekać do końca!

Nieprawdopodobnie wolno rozkręcał się ten mecz, tak naprawdę gdyby ktoś włączył telewizor mniej więcej po godzinie gry, poza bramką Fortuny wiele by nie stracił. Ale gdy już się rozhuśtali… Obroniony rzut karny. Chwilę później gol na 2:0. Rosnąca desperacja gospodarzy, którzy próbowali nawet uderzeń nożycami i przewrotkami. Aż w końcu piorunująca końcówka, w której w […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Liga Minus – Misterium Chotomowskie

To już ostatni taki odcinek Ligi Minus. Wraca Ekstraklasa, więc choć quizowe odcinki całkowicie nie znikają, to nie będą już tak regularne. Ale nic, cieszmy się, póki możemy to przeżywać. Co zobaczyliśmy tym razem? Żenującą anegdotę Wojtka Pieli o Jacku Krzynówku. Kapitalną anegdotę Wojtka Pieli o telefonie do Jerzego Engela. Pawła Brożka, który za długo […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Szkoła pięknej gry według Lipska

To był spektakl godny teatru broadwayowskiego. Oczywiście, przy pełnych trybunach oglądałoby się to pewnie jeszcze przyjemniej, ale nie będziemy narzekać, bo piłkarze RB Lipsk zagrali tak widowiskowo, tak nowocześnie, tak ofensywnie, że jedyną właściwą reakcją było wygodne rozsądzenie się w fotelu i delektowanie się ich kunsztem. I choć jednostronne mecze, a ten był wyjątkowo jednostronny, […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Schalke null Gelsenkirchen

Fatalnie, po prostu fatalnie prezentuje się od pewnego czasu Schalke Gelsenkirchen. Już pal licho, że od dziewięciu meczów nie wygrali. Już pal licho, że po pandemicznej pauzie najpierw Borussia ogoliła ich 4:0, a dziś ośmieszył Augsburg, wywożąc ze stadionu rywala trzy punkty i trzy zdobyte bramki. To Schalke jest po prostu przeraźliwie słabe piłkarsko, posiada […]
24.05.2020