Reklama

Jaap Stam będzie pracował w MLS!

redakcja

Autor:redakcja

22 maja 2020, 19:03 • 2 min czytania 1 komentarz

Jaap Stam został trenerem Cincinnati, drużyny grającej w MLS. Po przeczytaniu tego zdania pewnie stwierdziliście, że kowadło nam spadło na głowę, skoro w ogóle się zajmujemy takim tematem. To prawda – gdybyśmy zajęli się tym tylko ze względu na przejęcie marnego swoją drogą zespołu przez Holendra, sami poszlibyśmy do lekarza. Natomiast to zupełnie nie tak. Otóż całkiem ciekawe jest to, że w Cincinnati… chyba nie do końca wiedzą, jak ten Stam wygląda.

Jaap Stam będzie pracował w MLS!

Otóż klub po podpisaniu nowego trenera zaprezentował taką grafikę:

 

I cóż, tak jak Strachu w Pitbullu mówił, że nie każdy facet z widłami to Zeus, tak my możemy powiedzieć, że nie każdy łysol to Jaap Stam. I ten sympatyczny jegomość ze zdjęcia to nie jest Stam. To jest Stam:

Reklama

Ludzie z oficjalnej strony klubu potrzebowali ponad godzinę, żeby się zorientować, iż popełnili dość durną gafę. Niby dzwoniło, ale jednak nie w tym kościele. Tinus van Teunenbroek, który został wzięty za byłego świetnego obrońcę, to trener młodzieżowej drużyny Ajaksu. Tymczasem owszem, Stam w Ajaksie grał, w Ajaksie pracował, ale jakkolwiek spojrzeć, nie jest Tinusem van Teunenbroekiem.

Gafa, do której świetnie podeszły inne kluby MLS. One też stwierdziły, że chcą przywitać nowego szkoleniowca trenera rywali i cóż, też nie do końca trafiały z odpowiednim zdjęciem.

Spójrzcie tylko:

W sumie jesteśmy ciekawi, czy gdyby Stam wrócił do Holandii pod pretekstem uporządkowania swoich spraw i wysłał w drugą stronę van Teunenbroeka, czy ktokolwiek w Cincinnati by się zorientował? Albo gdybyśmy my porwali Stama i puścili do roboty na przykład Jana Żurka? Mogliby się nie skapować. Jan Żurek prowadziłby treningi, czekał na wznowienie rozgrywek, doszłoby do pierwszego meczu i może wówczas rywale powiedzieliby z litości:

– Słuchajcie, ale to nie jest Stam.

Reklama

– A dobra, już trudno, niech zostanie.

Łysy to łysy, po co drążyć.

A tak zupełnie poważnie, to Stam nie wybrał sobie najprostszej roboty. Cincinnati dopiero w zeszłym sezonie zadebiutowało w MLS i nie był to debiut specjalnie udany, bo drużyna zajęła ostatnie miejsce w swojej konferencji z kompromitującym wynikiem 24 punktów w 34 meczach przy bilansie bramkowym -44. Ten sezon nie zaczął się wiele lepiej, gdyż od dwóch porażek – 2:3 z NY Red Bulls i 1:2 z Atlantą.

Wiele pracy przed Stamem (no chyba przed nim). Mamy nadzieję, że zacznie stawiać na Tytonia, który na razie siedział na ławce.

Fot. Newspix

Najnowsze

Ekstraklasa

Do końca sezonu na tyle stać Lecha – na męczenie buły i ciułanie punktów

Paweł Paczul
5
Do końca sezonu na tyle stać Lecha – na męczenie buły i ciułanie punktów

Komentarze

1 komentarz

Loading...