post Avatar

Opublikowane 11.05.2020 14:00 przez

Kamil Gapinski

Choć pewnie zabrzmi to dziwnie, fakty są takie, że 23 maja stolicą polskiego sportu będzie Wrocław, a najważniejszą dyscypliną w kraju triathlon. Właśnie wtedy dojdzie do wydarzenia, w którym pośrednio wezmą udział między innymi Paweł Korzeniowski, Czesław Lang czy Henryk Szost. Bohaterem dnia będzie jednak Robert Wilkowiecki, który spróbuje czegoś, co nie udało się żadnemu Polakowi, mianowicie przepłynąć 3.8 km, przejechać na rowerze 180 kilometrów i przebiec maraton w łącznym czasie poniżej ośmiu godzin. Wszystko to odbędzie się w… domowych warunkach, a dochód z imprezy zostanie przeznaczony na fundację „FizjoTRIterapia”.

Wilkowiecki to rekordzista kraju na dystansie Ironman. Najlepszy wynik historii polskiego sportu ustanowił w swoim debiucie w Barcelonie, jesienią poprzedniego roku. Uzyskał w nim czas 8:06:45. Po tak znakomitym występie stało się jasne, że jeśli jakikolwiek zawodnik w biało-czerwonych barwach może w niedalekiej przyszłości dobić do światowej czołówki, najprędzej będzie to Robert.

Zapewne „Wilku” marzył o tym, żeby w 2020 roku zmniejszyć dystans do najlepszych, niestety koronawirus pokrzyżował mu plany. W związku z COVID-19 musiał po kilku miesiącach, z przyczyn finansowych i osobistych, zrezygnować z pobytu w hiszpańskiej Gironie, w której chciał trenować i mieszkać na stałe.

– Wróciłem do Polski w kiepskim humorze. Najpierw zaliczyłem wywrotkę na rowerze, po której przez dwa tygodnie nie mogłem ćwiczyć na wysokich obrotach. Potem, gdy już miałem wziąć się za porządną robotę, rozpoczęła się cała historia z wirusem, właściwie z dnia na dzień zakazano w Hiszpanii treningów na dworze. To wszystko wpłynęło na mnie negatywnie. Wiadomo – sportowiec musi mieć cel, żeby się rozwijać – opowiada nam Wilkowiecki.

Na szczęście Robert i jego trener Filip Szołowski (Labosport Polska) wymyślili plan, który sprawił, że pojawiło się światełko w tunelu. Panowie uznali, że skoro i tak nie ma na horyzoncie żadnych wyścigów, to można spróbować startu na własnych zasadach. Weźmie w nim udział tylko jeden zawodnik. To właśnie na nim skupią się wszyscy widzowie.

Co ciekawe, Wilkowieckiemu szlak „przecierał” najlepszy triathlonista świata, Jan Frodeno. 11 kwietnia w swoim domu w Gironie Niemiec zaliczył pełen dystans, co oglądały setki tysięcy kibiców z całego świata. Zaczął w basenie z przeciwprądem (umożliwia pływanie „w miejscu”), potem jechał na trenażerze, a następnie biegł na bieżni. Całość zajęła mu 8:33:57. To ponad 40 minut wolniej od jego rekordu życiowego będącego też rekordem globu, ale w tym wydarzeniu nie chodziło o czas, tylko o dobrą zabawę i szczytny cel. „Frodissimo” zbierał pieniądze między innymi na walkę z koronawirusem. Ostatecznie dzięki jego inicjatywie udało się zgromadzić ponad 200 000 euro! W trakcie etapu kolarskiego i biegowego Jan rozmawiał ze znanymi biegaczami, triathlonistami i kolarzami. Miał na to siłę, bo tak jak wspomnieliśmy nie dawał z siebie stu procent. Z Robertem będzie inaczej, nasz zawodnik idzie na całość, dlatego nie ma mowy, żeby za dużo mówił w trakcie.

– Co prawda trener ustawi mi mikrofon w pobliżu, ale nie sądzę, żebym błysnął elokwencją, raczej wystękam ze dwa, trzy słowa i tyle – śmieje się „Wilku”.

Transmisja z próby Wilkowieckiego będzie zrobiona bardzo profesjonalnie. Widzowie obejrzą ją z trzech kamer, na bieżąco będą też widzieć jego waty (moc generowana na rowerze) oraz prędkość podczas etapu kolarskiego i biegowego, a także tętno Roberta na poszczególnych odcinkach.

Wydarzenie skomentuje mający doświadczenie z relacjonowania triathlonowych imprez w TVP Sport Szołowski. Połączy się na zasadzie video konferencji z czołowymi postaciami polskiego sportu, takimi jak m.in. pływak i triathlonista Paweł Korzeniowski, kolarz Czesław Lang czy biegacz Henryk Szost. Ten ostatni pobiegnie zresztą część maratonu z Robertem, podobnie jak jeden z naszych czołowych maratończyków-amatorów Bartek Olszewski.

– Zamarzyłem sobie, by to wszystko wyglądało trochę jak – oczywiście zachowując wszelkie proporcje – Breaking2 z udziałem Eliuda Kipchoge. On miał swoich pacemakerów, którzy pomogli w złamaniu dwóch godzin, ja chciałbym, żeby kilka osób wzięło udział w moim challenge’u. Oczywiście nie pomogą mi tak bardzo, jak Kenijczykowi w Wiedniu, ale liczy się sama wirtualna obecność, która podnosi na duchu – mówi Robert. Na platformie treningowej Zwift rywalizuje się w czasie rzeczywistym ze sportowcami z całego świata. To właśnie tam do Wilkowieckiego będzie mógł dołączyć każdy, kto tego dnia poczuje ochotę na mocniejszy start lub trening.

Cała akcja odbędzie się w nieruchomości wrocławskiego dewelopera PCG, będącego partnerem rekordzisty Polski. Sponsor Wilkowieckiego posiada wspomniany basen z przeciwprądem, „Wilku” spędzi w wodzie nieco ponad 46 minut. Dlaczego akurat tyle? Ponieważ w takim czasie przepłynął 3,8 km na Ironmanie w Barcelonie.

– W takim basenie nie da się idealnie wymierzyć odległości, dlatego przyjęliśmy, że Robertowi pierwszy etap zajmie to tyle, co w Katalonii. Tam oczywiście warunki były inne, bo „Wilku” płynął na otwartym akwenie i musiał zmagać się także z rywalami, ale jak wiadomo przy naszej próbie tego nie da się przeskoczyć – tłumaczy Szołowski. – Etap kolarski i biegowy będą już oczywiście precyzyjnie domierzone, wszystko dzięki Zwiftowi. Bieżnia i trenażer zostaną ustawione nieopodal basenu.

Jeśli Wilkowieckiemu udałoby się złamać 8h, prawdopodobnie… pobije rekord świata.

– Sam się z tego śmieje, ale na to wychodzi. Frodeno w ogóle się nie spinał, więc miał gorszy czas, a nie słyszałem, żeby ktoś jeszcze podjął się podobnej próby – mówi Robert. Ważniejsze dla niego jest jednak co innego:

– Gdybym ukończył ten start w założonym czasie, będzie to znakomita sprawa dla mojej psychiki. Udowodnię sobie, że skoro jestem w stanie zrobić coś takiego w domowych warunkach, to mogę to osiągnąć także na trasie prawdziwego wyścigu, gdy już wszystko wróci do normy – uzupełnia Polak.

Podobnie jak Frodeno zamierza połączyć przyjemne z pożytecznym – w trakcie imprezy będą zbierane pieniądze na fundację „FizjoTRIterapia”, której celem jest pomoc dzieciom niepełnosprawnym poprzez sport. Jej szefem jest Łukasz Malaczewski, fizjoterapeuta i triathlonista, który aż 21 razy brał udział w zawodach z niepełnosprawnym Jasiem Kmieciem. Chłopiec przez dziesięć lat był jego pacjentem, panowie mocno się zaprzyjaźnili. Po jego przedwczesnej śmierci Łukasz postanowił dalej działać. Teraz m.in. integruje dzieci niepełnosprawne ze sprawnymi na różne sposoby, chociażby poprzez organizację wspólnych treningów piłkarskich.

– Liczę, że wokół tego wydarzenia zrobi się sporo szumu – podsumowuje Wilkowiecki. – Na razie nic nie dzieje się w polskim sporcie, więc to możliwe. Jeśli przebijemy się do mainstreamowych mediów, możemy zebrać sporo pieniędzy. A, jeszcze jedno – 23 maja mój tata obchodzi urodziny. Gdybym właśnie wtedy złamał te osiem godzin, byłby to dla niego wspaniały prezent!

KAMIL GAPIŃSKI

Opublikowane 11.05.2020 14:00 przez

Kamil Gapinski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 5
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
diogo_jota
diogo_jota

jak chcecie zrobic reklame to baner na glownej z napisem ZWIFT polecam a nie takie podchody

Pjoter
Pjoter

Czy możliwość obserwowania będzie tylko na Zwift, czy może np YT lub FB? No i mam nadzieję na fajny artykuł po wszystkim! A może by tak w ogóle trochę więcej o triathlonie??? Fajny sport – lekarstwo na wiele problemów!!! Polecam!!!

Stefan
Stefan

Rekord Frodeno jakby jednak lepszy. 0 40 min to może rekord, ale na Konie. Natomiast najlepszy jego wynik i jednocześnie rekord świata to nieziemskie 7:35,39 min.

Weszło
25.05.2020

Wyścig o powrót kibiców trwa. Pribram wpuści część karnetowiczów

Gdy to się wszystko zaczęło, mówimy o tej cholernej pandemii, na temat wielu rzeczy można było spekulować. Pesymiści wieszczyli koniec piłki na cały rok, optymiści (a bardziej – realiści) tak sceptycznych poglądów nie przedstawiali, natomiast obie te grupy spotykały się często w jednej opinii: kibice na stadiony długo nie wrócą. Wygląda jednak na to, że […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Co z karnetami, jeśli mecze odbędą się bez publiczności? Piast i Jaga wyznaczają kierunek

Każda sekunda, każda minuta, każda godzina, każdy dzień zbliżają nas do powrotu PKO Bank Polski Ekstraklasy. Niby można się śmiać, że najbardziej cieszą się masochiści, ale nie będziemy tacy okrutni, nie teraz, nie w takich czasach. Zbyt jesteśmy wyposzczeni brakiem krajowej piłki. Inna sprawa, że nie wiemy, jak się będzie ten nasz rodzimy futbol odbierać […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Ranking TOP 100 – cała setka w jednym miejscu!

Wiedzieliśmy, że kiedyś przyjdzie nam odpowiedzieć na te trudne pytania. Górnik Zabrze lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych, czy jednak Wielki Widzew Smolarka i Bońka? Legia Warszawa Kazimierza Deyny czy jednak ekipa, która w latach dziewięćdziesiątych osiągała na europejskiej arenie wyniki, których długo nikt już raczej w Polsce nie przebije? Szombierki Bytom, sensacyjny mistrz z 1980 roku, […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Chrzanowski: Pordenone mnie zaskoczyło, ale bardzo chciałem wrócić do Włoch

Adam Chrzanowski ma dopiero 21 lat, a już szykuje się do drugiego zagranicznego wyjazdu w karierze. Mimo że w Ekstraklasie nie ma pokaźnego dorobku, uwagę na niego zwróciło walczące o Serie A Pordenone. Obrońca zapracował sobie na to grą w młodzieżówce Fiorentiny. W rozmowie z nami Chrzanowski wspomina pobyt we Florencji i to, czego się […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

50 odcieni tęsknoty za Ekstraklasą. Czego nam najbardziej brakowało?

Cieszymy się, że możemy to napisać: to już ten tydzień, żaden następny, nie musimy już odliczać, patrzyć tępo w kalendarze i pocieszać się Bundesligą. Nasza ułomna, ale jednak piłka, wraca. Jutro rozsiądziemy się wygodnie w fotelach i obejrzymy starcie Miedzi z Legią. Pierwsze od ponad dwóch miesięcy. Jakkolwiek zagrają – będzie pięknie. W każdym razie […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Romanczuk: Dwa miesiące temu miałbym wątpliwości, teraz głód jest taki, że grałbym i na piachu

– Dwa miesiące temu pewnie powiedziałbym, że trochę się boję grać, jeśli ktoś nie ma negatywnego wyniku testu.. Teraz jestem jednak już tak głodny piłki, że mogę grać na piachu, w lesie, z testami czy bez – mówi w rozmowie z Weszło FM Taras Romanczuk z Jagiellonii Białystok. O pandemicznych warunkach, powrocie do ligi, transferze […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Wirus uzdrowił Kotwicę? Zmierzch finansowego eldorado w Kołobrzegu

Koronawirus zatrzymał nie tylko futbol, ale i gospodarkę, co niesie za sobą wiele zmian w polskiej piłce. O tym, jak ma się sytuacja finansowa naszych klubów pisaliśmy w ostatnich tygodniach wielokrotnie. Rozmawialiśmy z zespołami od Ekstraklasy po ligi okręgowe i temat ograniczonych możliwości finansowych powracał jak bumerang. W niektórych przypadkach oznaczało to, że biedni będą […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Dzisiaj łatwo cieszyć się z Piątka siedzącego na ławce, ale zalecałbym cierpliwość

Lubimy historie o wzlotach, ale jeszcze bardziej lubimy historie o upadkach. Przyjemnie ogląda się uroczystość odsłonięcia pomnika, ale dużo efektowniej wygląda jego burzenie. Dlatego nie dziwi mnie to, że wokół Krzysztofa Piątka narasta atmosfera, którą można skwitować jednym „to gwiazdka jednego sezonu, już się skończył”. Bo przecież oglądanie z ławki Ibrahimovicia zamienił na oglądanie z […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Kolejny pozytywny sygnał: piłka z kibicami w Szwajcarii od lipca?

Od kiedy Zbigniew Boniek rzucił pomysł grania Ekstraklasy z 999 kibicami, z jeszcze większą uwagą śledzimy, jakie koncepcje powrotu widzów na trybuny obierają inne kraje. Nie oszukujmy się – piłka sama w sobie ma swoją niezaprzeczalną wartość, ale mecze bez kibiców ogląda się… No, sami wiecie – cisza, te wszystkie górnolotne hasła polskiej myśli trenerskiej […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

Stokowiec: „Najbardziej się boję o fizyczność zawodników”

– Ja się najbardziej boję o fizyczność. Piłka nożna to jednak bieganie. Co innego przez siedem tygodni biegać po prostej, gdzie w futbolu jest zmienność, złożoność tego ruchu. Skok, zwrot, start. Zupełnie inna historia. Dzisiejszy monitoring daje nam dobry obraz tego wszystkiego. Dawniej, jeszcze za moich czasów – a nie jestem jeszcze aż tak wiekowy […]
25.05.2020
Weszło
25.05.2020

„Zieliński to najlepszy rozgrywający w Europie. Milik? Ważniejsze pozostanie Mertensa”

W poniedziałkowej prasie m.in. Robert Lewandowski zbliżający się do rekordu, rozmowa z Ivicą Vrdoljakiem o Legii i rynku transferowym, Łukasz Załuska wspomina czasy w Warszawie, Bożydar Iwanow o powrocie I ligi w kontekście transmisji w Polsacie Sport i Diego Maradona junior oceniający Polaków z Napoli.  PRZEGLĄD SPORTOWY Robert Lewandowski jest coraz bliżej wyrównania własnego rekordu […]
25.05.2020
Bukmacherka
25.05.2020

Oskubaliśmy bukmacherów w niedzielę – kolejne trafione typy!

Niedziele mogą być przyjemne. Zwłaszcza jeśli obstawiacie spotkania ligi niemieckiej razem z naszymi typerami z działu bukmacherskiego. We wczorajszych meczach udało nam się przedłużyć dobrą passę i zakończyć weekend na dużym plusie. Takie weekendy to my lubimy! W sobotę trafiliśmy cztery typy, z których każdy kręcił się – lub przekraczał – wokół kursu 2.00. A […]
25.05.2020
Weszło Extra
25.05.2020

Wrogów nie przekonam, a przyjaciół przekonywać nie muszę

Czy jest arogantem? Skąd decyzja o rozpoczęciu pisania książki i czy będzie to literatura piękna? Dlaczego od decyzji o odebraniu kapitańskiej opaski Januszowi Golowi trudniejsze dla niego były zwolnienia pracowników w Cracovii? Czego spodziewać się po zbliżającym się oknie transferowym? Czy zmienił pogląd na toporny styl Cracovii? Jak wygląda jego plan na budowanie silnej drużyny […]
25.05.2020
Inne sporty
24.05.2020

The Last Dance rozpęta lawinę sportowych dokumentów?

Serial o losach mistrzowskich Chicago Bulls oraz ich niezapomnianego lidera zrobił furorę na całym świecie. Obudził też tematy do dyskusji: czy Michael Jordan był tyranem i złym kolegą z drużyny? A może po prostu wyjątkowo mocno zależało mu na wygrywaniu? ESPN, odpowiedzialne za stworzenie koszykarskiego dokumentu, wyczuło pismo nosem i już planuje kolejną (i na […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Warto było czekać do końca!

Nieprawdopodobnie wolno rozkręcał się ten mecz, tak naprawdę gdyby ktoś włączył telewizor mniej więcej po godzinie gry, poza bramką Fortuny wiele by nie stracił. Ale gdy już się rozhuśtali… Obroniony rzut karny. Chwilę później gol na 2:0. Rosnąca desperacja gospodarzy, którzy próbowali nawet uderzeń nożycami i przewrotkami. Aż w końcu piorunująca końcówka, w której w […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Liga Minus – Misterium Chotomowskie

To już ostatni taki odcinek Ligi Minus. Wraca Ekstraklasa, więc choć quizowe odcinki całkowicie nie znikają, to nie będą już tak regularne. Ale nic, cieszmy się, póki możemy to przeżywać. Co zobaczyliśmy tym razem? Żenującą anegdotę Wojtka Pieli o Jacku Krzynówku. Kapitalną anegdotę Wojtka Pieli o telefonie do Jerzego Engela. Pawła Brożka, który za długo […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Szkoła pięknej gry według Lipska

To był spektakl godny teatru broadwayowskiego. Oczywiście, przy pełnych trybunach oglądałoby się to pewnie jeszcze przyjemniej, ale nie będziemy narzekać, bo piłkarze RB Lipsk zagrali tak widowiskowo, tak nowocześnie, tak ofensywnie, że jedyną właściwą reakcją było wygodne rozsądzenie się w fotelu i delektowanie się ich kunsztem. I choć jednostronne mecze, a ten był wyjątkowo jednostronny, […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Schalke null Gelsenkirchen

Fatalnie, po prostu fatalnie prezentuje się od pewnego czasu Schalke Gelsenkirchen. Już pal licho, że od dziewięciu meczów nie wygrali. Już pal licho, że po pandemicznej pauzie najpierw Borussia ogoliła ich 4:0, a dziś ośmieszył Augsburg, wywożąc ze stadionu rywala trzy punkty i trzy zdobyte bramki. To Schalke jest po prostu przeraźliwie słabe piłkarsko, posiada […]
24.05.2020