post Avatar

Opublikowane 26.04.2020 12:33 przez

redakcja

Polscy piłkarze, którzy wyjadą do zagranicznego klubu, często podkreślają wielką różnicę w treningach. O tym, czy jest to prawda, czy mit, opowiedział w „Lidze PL” w Kanale Sportowym Jan Bednarek. Czym różnią się zajęcia w Lechu od tych w Southampton? Co jest najbardziej wymagające w treningach w Premier League? Który napastnik dał mu się najmocniej we znaki? Sprawdźcie zapis rozmowy z reprezentantem Polski!

Pierwsze spostrzeżenie: wyjeżdżasz, masz kilka tygodni treningów, co cię zaskoczyło, jeśli chodzi o różnicę treningów?

Porównując treningi w Lechu i Southampton, to ćwiczenia mieliśmy takie same. Dobór ćwiczeń zbytnio się nie różnił, różniło się wykonanie i szybkość działań. To, że gra jest szybsza, było spowodowane jakością zawodników i tym, że piłka szybciej krążyła. Po pierwszym tygodniu graliśmy sparing z Brentford na wyjeździe. Grałem pierwszą połowę i nie wierzyłem, że sędzia nie odgwizduje takich wślizgów, jakie tam były. W Polsce było tak, że coś się stało, była chwila przerwy, żeby piłkarz doszedł do siebie. Tam czegoś takiego nie było. Nie powiem, że w Polsce jest łatwiej. W Anglii intensywność była większa, bo jakość zawodników była wyższa. Nie ma momentu na zawahanie, nie ma czegoś takiego, że przyjmiesz piłkę i czekasz co się stanie. Przed przyjęciem musisz wiedzieć, co zrobisz.

Po jakim czasie coś takiego stało się dla ciebie normalne?

Do dzisiaj mam momenty, w których ciężko złapać oddech. Proszę o chwilę na odpoczynek, ale dla mnie stało się to normalne. Wiem, że w pewnym momencie zabraknie oddechu, czwórki się zapalą, ale wiem, że już tego nie potrzebuję. Brakuje oddechu, ale jak przyłożę, to jeszcze go trochę znajdę!

Patrząc z perspektywy czasu faktycznie odczuwałeś, że potrzebujesz czasu, żeby dojść na poziom, który pozwoli ci wygrać z nimi rywalizację?

Jednego byłoby ciężko wygryźć. Jak przychodziłem van Dijk był w drużynie U-23, po jakimś czasie przywrócili go do drużyny i grał siedem czy osiem spotkań. Było widać, że nie ma do niego podjazdu. Trzeba podpatrywać i się uczyć. Ale myślę, że na takim poziomie jak my jesteśmy, nie ma większych różnic między zawodnikami. Jeden z nas lepiej gra w obronie, inny lepiej w powietrzu, ale patrząc ogólnikowo różnicy nie ma. Poziom jest wyrównany, o tym, kto jest lepszy decydują małe detale. Mnie na pewno nie pomagało, że nie miałem w ogóle doświadczenia.

Kosztowałeś sześć baniek, ale dla nich to nie był wydatek.

Dokładnie, przychodzi młody chłopak, który musi się dużo uczyć, takie było ich podejście. Nie widzieli we mnie gotowego zawodnika do gry, kupowali potencjał, żebym okrzepł w lidze i wykorzystał swoją szansę. Sytuacja zmusiła klub do tego, żebym wskoczył do składu, byłem ostatnim zawodnikiem. Najważniejsze było to, żeby wtedy udowodnić, że mogę grać w Premier League.

Rozmawialiśmy z Mateuszem Klichem o Marcelo Bielsie, jak organizuje dzień zajęć. Jak to wygląda u ciebie?

Od godz. 9 do godz. 9:30 jest śniadanie. Posiłki są obowiązkowe, więc nie ma da się tego przeskoczyć, każdy musi tam być. Co więcej my chyba za te posiłki płacimy. 70 czy 80 funtów miesięcznie nam za to potrącają. Nie ma z tym dyskusji, takie są zasady. O 10.15 praktycznie zawsze mamy odprawę z analizą pomeczową lub analizą przeciwnika. To jest podzielone na dni. Np. w środę trenujemy pressing, więc analizujemy przeciwnika z piłką, w czwartek bez piłki. W piątek jest analiza naszych treningów, podsumowanie tygodnia.

Po analizie jest siłownia, tam zawsze jest rozgrzewka. Mamy podział na grupy, robimy stabilizację, ćwiczenia przygotowujące. Potem od razu idziemy na boisko. Im bliżej meczu, tym krócej na nim jesteśmy. Na początku tygodnia jest tak półtorej godziny, dwie godziny lekko.

Jedno co mi zostało w głowy, jak rozmawialiśmy prywatnie. Mówiłeś, że w gierkach jest cały czas ogień, rywalizacja.

Gierki podczas treningu trwają 10 minut, ale są intensywniejsze niż podczas meczu. Nie ma faz posiadania piłki, jest przód-tył, pressing, od razu atak. Nie ma miziania się, przechodzisz od razu do roboty. Trenując tak ciężko nie jesteś zaskoczony podczas meczu, że coś się wydarzy. Ale czwartek i piątek to są lekkie dni. W czwartek jest dziadek, trochę taktyki, w piątek stałe fragmenty, żeby w weekend nogi niosły, żeby była świeżość. Nie jest tak, że jest codziennie zajazd.

Kiedyś rozmawiałem z Vincentem Kompanym, który mówił, że w Premier League w pierwszym sezonie poznawał futbol na nowo, a on przecież grał w Bundeslidze. W Manchesterze zyskał 11 kilogramów mięśni. Ty ważysz tyle samo?

Trochę przybrałem! Ale bardziej myślę, że rozwinąłem się mentalnie, jeśli chodzi o rozumienie gry. Jeśli chodzi o mięśnie, to zyskałem dwa-trzy kilo. Genetycznie nie jestem tak stworzony, żeby tak szybko przybierać wagę. Teraz na kwarantannie cały czas ćwiczę, a waga stoi.

Chciałem zapytać o taktykę, na co najbardziej zwracali uwagę po twoim przyjeździe, co poprawiłeś indywidualnie?

Najważniejszą rzeczą jest skanowanie, obserwowanie co się dzieje dookoła. Łukasz mi kiedyś powiedział, że w Polsce podczas minuty zawodnik skanował 27 razy, a w Premier League 127. To było najważniejsze, co musiałem zmienić. W pierwszym meczu grałem z Chelsea na Edena Hazarda, obserwowałem go, wyłączyłem się na chwilę i już nie wiedziałem, gdzie on jest. Jeśli chodzi o taktykę, to pressing i konieczność przesuwania. W Polsce czułem, że odległości między formacjami są duże, a w Anglii jest to spłaszczone, jest więcej zawodników na mniejszym polu. Dlatego ważne było, żeby się przesuwać, nie zostawiać miejsca na posłanie prostopadłej piłki. Musiałem skupić się na tym, żeby dawać przeciwnikowi jak najmniej przestrzeni i czasu.

Pograłeś już trochę w Premier League, przeciwko któremu napastnikowi nie lubisz grać?

Ciężki do przypilnowania jest Aguero. Jest niski, jest nabity, ale jak idziesz na niego na boisku to wydaje ci się, że jesteś silniejszy i szybszy. Tobie się wydaje, że jesteś na wygranej pozycji, a on potrafi wykorzystać siłę i spryt, żeby być przed tobą. To jest jego klasa, on tym karci i nie przez przypadek strzelił tyle bramek w Premier League.

Jeszcze jedno prywatne pytanie. W Southampton Artur Boruc ciągle jest bardzo sławny w mieście? (śmiech)

Jest legendą naszego klubu! (śmiech) Bardzo dobrze go wspominają, zawsze był gotowy do treningu, nieważne co się działo. To świadczy o jego klasie i kondycji fizycznej. Uważają go za super człowieka i top bramkarza, na pewno nawet jeśli jest w Bournemouth, z którym rywalizujemy w regionie, to go szanują.

Rozmawiali Łukasz Trałka, Jakub Wawrzyniak, Michał Kędziorek i Michał Żewłakow w Kanale Sportowym

Opublikowane 26.04.2020 12:33 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 4
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

Ciekawe pytania, dobre odpowiedzi, fajnie, że chłopakowi się udało.
Jakość zawodników, trenerów… dokładnie tutaj jest różnica, którą bardzo trudno ekstraklasie przeskoczyć, a za jakością idą ogromne pieniądze, które pozwalają na jeszcze większa jakość.

zenek_ze_wsi
zenek_ze_wsi

Nie za jakością zawodników idą duże pieniądze, tylko dobrzy jakościowo zawodnicy idą za pieniędzmi. Tam przypadkowych grajków nie ma, a jeśli jakiś się trafi, to na boisku go nie uświadczysz.

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

Jedno drugiego nie wyklucza, jedno drugie napędza i przyciąga.
Można dyskutować co było pierwsze jajko ( pieniądz ) czy kura ( piłkarz)

WhiteStarPower
WhiteStarPower

Co tu było hejtu na chłopaka, że po 6 miesiacach (!) po przejsciu z ligi nr 22 (wtedy) do 1 nie grał w pierwszym składzie. W Polsce komentarze powinny byc wyłączone

Weszło
28.09.2020

Najbardziej naiwny zespół Premier League?

Rusza na ciebie z pressingiem Sadio Mane, Roberto Firmino i Mohamed Salah. Linie podań do bocznych pomocników oddzielają Andrew Robertson oraz Trent Alexander-Arnold. Stoisz na piątym metrze od własnej bramki, golkiper jest dwa metry dalej, drugi ze stoperów znajduje się na wyciągnięcie ręki. Co robisz? Wydaje nam się, że jakieś 99,5% piłkarzy świata wywala piłkę […]
28.09.2020
Inne sporty
28.09.2020

W Warszawie da się biegać, czyli jak zorganizowano cztery maratony w… dwa dni

Koronawirus, rzęsisty deszcz i porywisty wiatr – to wszystko nie zatrzymało uczestników 42. PZU Orlen Maratonu Warszawskiego. Impreza, która odbywała się w miniony weekend w stolicy, okazała się równie oryginalna, co udana. Cztery serie po 250 biegaczy. Pierwsza startująca w sobotę o 16, ostatnia w niedzielę o 13. Pomiędzy nimi elita biegnąca o 8 rano, […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Stal Mielec doczekała się zwycięstwa, Piast okopuje się na dnie

Mielec świętuje! Od dziś ostatnim zwycięstwem Stali w Ekstraklasie nie jest 4:1 ze Stomilem z 11 maja 1996 roku. Beniaminek jako pierwszy w tym sezonie ligowym pozwolił Piastowi Gliwice na strzelanie goli, do siatki trafił nawet Dominik Steczyk, ale nic to gościom nie dało. Kolejny raz przegrali i nadal zamykają tabelę. Bracia Fornalikowie muszą się […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

WESZŁOPOLSCY: BIAŁEK, ROKI, PACZUL, MILEWSKI, SŁAWIŃSKI, SZCZYGIELSKI

Poniedziałek, 20:00, czyli czas na kolejną odsłonę „Weszłopolskich” w Kanale Sportowym i Weszło FM. Tym razem w składzie: Jakub Białek, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul i Leszek Milewski. Kogo dziś gościmy? Jarosława Mroczka, prezesa Pogoni Szczecin, Pawła Tomczyka, dyrektora sportowego Rakowa Częstochowa oraz Damiana Zbozienia, piłkarza Wisły Płock. Nie zabraknie także części poświęconej pierwszej lidze, w […]
28.09.2020
Weszło Extra
28.09.2020

Jak szybko skończyć z graniem i nie żałować? „Zarabiam więcej niż jako piłkarz”

Większość zawodników kończy kariery w sposób mniej więcej kontrolowany. Grają do określonego momentu i wreszcie mówią „dość”, bo już brakuje sił, odzywają się stare kontuzje, zwyczajnie zaczyna im brakować motywacji albo zapalili się do czegoś nowego. Czasami są pechowcy, którzy schodzą z boiska przedwcześnie ze względu na poważne problemy zdrowotne. Wtedy więcej od nich do […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Kwiatkowski: „Brzęczek nie ma już gorączki. Nie ma żadnego zagrożenia dla meczów kadry”

– Jerzy Brzęczek przejdzie trzy kolejne testy. Jeśli wynik dalej będzie pozytywny, to też nic złego się nie stanie. To, że trener nie może usiąść na ławce trenerskiej, to nic specjalnego, nic wielkiego, nic zaskakującego, bo są różne sytuacje losowe, które mogą uniemożliwić selekcjonerowi poprowadzenie swojej drużyny z linii. Może być na przykład ukarany czerwoną […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Ufland: „Kwarantanna? Na dziś uśrednionym terminem granicznym jest 5 października”

– W tym momencie wszyscy pozostają w izolacji. Również ci, u których stwierdzono wynik negatywny. Zamykamy na cały tydzień budynek administracyjny klubu i stadionowy sklep. Pracownicy przechodzą w tryb pracy zdalnej. Wszystko po to, by mieć pewność, że to ognisko, które się u nas pojawiło będziemy wygaszać – mówił Krzysztof Ufland, rzecznik prasowy Pogoni Szczecin, […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Gdzie jedzie sędzia po meczu B klasy w Sosnowcu? Na izbę przyjęć…

Wiadomo, że B klasa to nie są Himalaje futbolu, nawet nie kopiec kreta, czasem trzy podania z pierwszej piłki mogą się przytrafić, jeśli podsumujemy cały sezon. Natomiast to wciąż są duże emocje. Futbol tworzy je wszędzie – niezależnie od poziomu i stawki. Jednak zawsze dobrze, gdy te emocje przekuwają się na coś pozytywnego, a tego […]
28.09.2020
Bukmacherka
28.09.2020

Zakład bez ryzyka. Co to jest i gdzie można z niego skorzystać?

Zakład bez ryzyka jest jednym z bonusów przyznawanych na start przez firmy bukmacherskie. W nagrodę za rejestrację użytkownicy otrzymują możliwość zakładu bez ryzyka, czyli nawet jeśli ich pierwszy kupon będzie przegrany, bukmacher zwróci im jego stawkę. Z kolei w przypadku trafionego typu, otrzymujemy pełną wygraną. Jest to jedna z ulubionych ofert graczy, gdyż mają możliwość […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Animucki: „Lech i Legia walczą dla całej ligi. Tak budujemy wizerunek Ekstraklasy”

– Walczymy o ranking dla wszystkich klubów Ekstraklasy. Nie tylko dla Legii czy Lecha, bo wskakując na 28. miejsce w rankingu UEFA nie będziemy zaczynać od pierwszej rundy, tylko od drugiej rundy. Wszystkie nasze cztery drużyny. To dwa tygodnie więcej czasu na przygotowanie. Tak się buduje wizerunek ligi, tak się buduje wartość sportową ligi. Dla […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Hiszpan w Polsce: inwestycja długoterminowa

ŁKS Łódź w I lidze zaczął sezon od pięciu zwycięstw. 3 gole i 3 asysty uzbierał Jose Antonio Ruiz Lopez, znany również jako Pirulo, 2 gole i asystę ma również Samuel Corral. Ten duet na finiszu Ekstraklasy też potrafił błysnąć. Pierwszy z nich bardzo długo był jednym z niewielu tak często grających ofensywnych pomocników bez […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Pytanie dnia: czy Piast strzeli wreszcie gola w lidze?

Piast Gliwice całkiem przyzwoicie zaprezentował się w europejskich pucharach, odpadając dopiero w trzeciej rundzie eliminacji do Ligi Europy. Po starciu z FC Kopenhagą, która – nie oszukujmy się – dla takiego klubu jak Piast była rywalem niemalże zaporowym. Awans byłby sensacją. Jednak łączenie występów pucharowych i ligowych jak dotąd wychodziło gliwiczanom gorzej niż marnie. Dość […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Liga pragmatyków? Aż 47% bramek pada po stałych fragmentach

Raków Częstochowa wszedł do ligi z osławionymi 140 wariantami rozegrania rzutów rożnych. Wisła Płock w zeszłym sezonie pokazała, że posiadanie gościa potrafiącego świetnie zagrać ze stojącej piłki to już połowa sukcesu w walce o utrzymanie. Nasza liga kocha wrzutkę z rogu na stoperka, wolny z czterdziestego metra, po którym trzy czwarte drużyny wchodzi w pole […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Piast się przełamie i wygra do zera?

Po niedzieli bez Ekstraklasy poniedziałek z nią smakuje jeszcze lepiej. Nawet jeśli na boisku zobaczymy Piasta Gliwice, który w tym sezonie nie zdobył jeszcze bramki. W meczu ze Stalą Mielec w barwach drużyny ze Śląska zabraknie dwóch czołowych napastników – Piotra Parzyszka oraz Jakuba Świerczoka. Czy Piast zdoła się w końcu przełamać? Typujemy to spotkanie […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Pora sprawdzić się w dorosłym graniu. Marcin Bułka przejdzie do FC Cartagena

Marcin Bułka w wieku dwudziestu lat już ma piękne CV jeśli chodzi o kluby, Chelsea i PSG to nazwy robiące wrażenie. Na dobrą sprawę jednak ciągle mowa o bramkarzu, o którym trudno powiedzieć, co on tak właściwie potrafi i jaki ma styl gry. Z prostego powodu: w piłce seniorskiej wciąż dopiero raczkuje. Teraz jednak ma […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

„W szatni żarty idą ciężkie. Ale te żarty pomagają w złapaniu dystansu”

Marcin Stefanik do szesnastego roku życia miał piętnaście operacji. Wizyty w szpitalu stanowiły rutynę. Wszystko przez to, że urodził z wadą kończyn górnych. Nie przeszkadza mu to dziś jednak w żaden sposób, a ciekawe, że duże znaczenie miała w tym piłka nożna, w szczególności klimat szatni. Byłemu juniorowi Arki Gdynia nieodzowna tam szyderka i żarty […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Show Zielińskiego, hattrick Mierzejewskiego, XI kolejki Gikiewicza | STRANIERI

To był zdecydowanie udany weekend dla polskich piłkarzy rozrzuconych po świecie. Nasi stranieri strzelali bramki wszędzie – od USA aż po Chiny. A jeśli nie strzelali, to podawali kolegom, dzięki czemu ich zespoły zaliczały ważne wygrane. A jeśli nawet nie podawali, to chociaż bronili tak, że zasłużyli na wyróżnienie przez lokalne media. Bilans weekendu? Osiem […]
28.09.2020
Weszło
28.09.2020

Dziekanowski: Kiedy właściciel Legii zwolni prezesa?

W poniedziałkowej prasie m.in. echa koronawirusa u Jerzego Brzęczka i w Pogoni Szczecin, wywiad z Ireneuszem Mamrotem, doping wśród medalistów z Barcelony czy szyderka z książki Małgorzaty Domagalik.  PRZEGLĄD SPORTOWY Selekcjoner Jerzy Brzęczek z koronawirusem, sztab kadry na kwarantannie. Kto poprowadzi zespół podczas najbliższych meczów? Dlatego niewykluczone, że najbliższe mecze faktycznie poprowadzi z ławki jeden […]
28.09.2020