post Avatar

Opublikowane 25.04.2020 19:43 przez

Szymon Janczyk

Ostatnie lata w wykonaniu Gonzalo Higuaina pełne są wzlotów i upadków. Napastnik, który w Neapolu dorobił się boskiego statusu i był podziwiany przez całą Italię, znajduje się już na przeciwnym biegunie. Wygląda na to, że Argentyńczyk rozstanie się z Juventusem w przykrych okolicznościach. Włosi spekulują, czy Pipita w ogóle wróci do Europy, żeby pomóc klubowi po wznowieniu sezonu w wygraniu Scudetto. O tym, jak nisko upadł niedawny król strzelców Serie A świadczy fakt, że mimo groźby dezercji z pola bitwy, w zasadzie nikogo to nie przejęło.

Czy kogoś może to dziwić? Już latem przydatność Higuaina w Turynie była oceniana na mniej niż zero. Jak w przypadku Paulo Dybali, którego próbowano z Juventusu wypchnąć, były jakieś wątpliwości, tak co do jego rodaka nie było ich wcale. Igła miał za sobą dwa niezbyt udane wypożyczenia i perspektywa jego dłuższej obecności w Piemoncie mogła co najwyżej doprowadzić do zawału klubową księgową. Gonzalo nigdzie się jednak nie ruszył, za co Stara Dama pluła sobie w brodę. Zawodził, denerwował i irytował. A potem…

Promyk nadziei

Jeśli chodzi o rzeczy mało prawdopodobne, kryzys Cristiano Ronaldo znajduje się gdzieś pomiędzy zdobyciem Scudetto przez Romę odejściem Tottiego z Romy, a sztamą na linii Neapol – Turyn. A jednak, Portugalczyk ubiegłej jesieni prezentował się na tyle słabo, że Maurizio Sarri ściągał go z boiska. Jasne, nie były to jakieś ostentacyjne zjazdy do bazy w 30. minucie, jednak bez dwóch stań CR7 nie dawał wtedy drużynie tego, czego potrzebowała. I wtedy wchodzi on, cały na biało. No prawie, bo z czarnymi pasami na koszulce. Argentyńczyk niespodziewanie wszedł w buty Ronaldo i dał Bianconerim cenne zwycięstwa. „Higuain zaliczył kapitalny miesiąc. Sześć meczów, dwa gole, cztery asysty, udział przy bramce co 65 minut. Liczby, których nie da się podważyć, tym bardziej, że nie strzelał do kaczek. Zapewnił Juventusowi wygrane z Lokomotivem, Torino, Milanem oraz Atalantą” – tak pisaliśmy o nim w listopadzie.

Odrodzenie było sporym szokiem, bo nie dało się ukryć, że pozostanie w Turynie było raczej kwestią braku ofert. Może i Pipita był żołnierzem Sarriego, jednak nawet Maurizio nie miał tylu argumentów, żeby przekonać klub do dalszego sensu płacenia mu 7,5 miliona euro. Tyle wynosiła rocznie gaża gościa, który był wrakiem napastnika. Już na starcie rozgrywek zaliczył poważne wtopy. Pusty przelot z Fiorentiną, czyli mecz bez choćby jednego strzału na bramkę, zdarzył mu się po raz pierwszy od połowy grudnia 2015 roku. Przynajmniej jeśli chodzi o Serie A i mecze, w których zagrał ponad godzinę. Fiołków nie postraszył nawet mimo faktu, że przebywał na boisku przez równe 90 minut. To był występ oznaczony znakiem jakości Fabiana Serrarensa.

Szybko przyszło, łatwo poszło

Do fenomenalnego listopada oddał łącznie 19 strzałów. Według xGoals wartość zmarnowanych przez niego okazji wynosiła 1.94. Z drugiej strony Igła był w czepku urodzony. Partolił co się dało, jednak kiedy już trafiał… Cóż. Gol z Napoli, zwycięska bramka z Interem. Gonzalo świetnie dobierał sobie rywali, z którymi błyszczał.

Po listopadowych spotkaniach, w których w końcu współczynniki xGoals i xAssist nadążały za jego wyczynami, kibice znów mieli nadzieję. Skoro ktoś notuje dublet i asystę w starciu z Atalantą, nie może być to przypadek. „L’Ultimo Uomo” zauważyło też, że niezwykle skutecznie spisuje się tercet Dybala-Higuain-Ronaldo. Ten tercet generował 2.78 xGoals na 90 minut. Inna sprawa, że sam Sarri uważał, że takie zestawienie jest możliwe tylko w określonych okolicznościach, które nie zburzą taktyki całego zespołu.

Poza tym bardzo szybko okazało się, że popisy Higuaina były jak ostatnie podrygi konającej ostrygi. O ile w listopadzie pozwolił Starej Damie ugrać dziewięć punktów, tak w grudniu wrócił do partaczenia. Na start mecz z Sassuolo zakończony sensacyjnym remisem 2:2. Pipita według Understat powinien dorzucić w tym spotkaniu gola, a najpewniej i asystę. Nic z tego, trzy strzały, zero goli. Tak było już do zakończenia, czy raczej do zawieszenia sezonu. 27 strzałów, marna jedna bramka – w dodatku wbita na pewniaka Cagliari – plus jedna asysta.

Znów zaczęto mu wypominać to, czego nie strzelił. Zresztą nic dziwnego – xGoals zmarnowanych okazji z tego okresu? 2.81. Higuain powinien mieć teraz o 5 goli więcej. Czyli drugie tyle, ile w ogóle strzelił.

Pierwsza dezercja

7,5 miliona euro netto rocznie. 90 milionów zapłacone Napoli. Te kwoty były niczym ogromna, betonowa kula, przyczepiona do jego nazwiska. Nie ma co ukrywać, taki kontrakt u niespełna 33-latka, który nie strzela, był sporym obciążeniem. Juventus wydał na Higuaina już ponad 120 milionów euro. Tyle to można inwestować w kogoś, kto jest maszyną i wrzuca markę klubu na wyższy poziom. A nie w kogoś, kto po powrocie z wakacji jest obiektem drwin z powodu bebzona pasującego raczej napastnikowi sekcji oldbojów. Plotki o tym, że latem Igła znów będzie wypychany powróciły więc ze zdwojoną siłą. Zastopować je mogła pandemia koronawirusa, ale stało się wręcz odwrotnie. Wszystko za sprawą pewnej marcowej nocy, w której napastnika złapano na… lotnisku.

Próba przedostania się do prywatnego odrzutowca pod osłoną nocy pasuje bardziej do brawurowej ucieczki złoczyńcy niż piłkarza. A jednak, Higuain został zatrzymany przez strażników, kiedy próbował wydostać się z Włoch. Media szybko podchwyciły temat i afera wybuchła zanim udało się ją ugasić. Okazało się bowiem, że Gonzalo może i niefortunnie dobrał okoliczności, ale jednak miał zgodę klubu na powrót do Argentyny. Powodem jego wyjazdu była choroba matki, która zmaga się z nowotworem. Mimo to mleko się rozlało, a niesmak po tym, że Pipita wcielił się w rolę zbiega złapanego przez straż pozostał.

Druga dezercja

Argentyńczyka dezerterem okrzyknięto trochę za wcześnie, jednak niekoniecznie niesłusznie. Po miesiącu w ojczyźnie okazało się bowiem, że tym razem Higuain ma problemy z lotem w drugą stronę. Włosi coraz poważniej planują wznowienie rozgrywek, o czym szerzej pisaliśmy tutaj. W obliczu tych planów polecenie powrotu dostali już piłkarze Milanu. Tymczasem „Sky Sports” poinformowało, że podobną propozycję odrzucił Gonzalo, który powinien już siedzieć na walizkach. Co prawda znów szybko wyprostowano te wiadomości, tłumacząc, że tak naprawdę zawodnicy Juventusu nie otrzymali jeszcze jasnego polecenia od klubu. A jednak, Miralem Pjanić, który podobnie jak Pipita musi walczyć o pozostanie w kadrze, zdecydował się na szybki powrót i pracę nad formą.

Bośniak swoją postawą zaplusował, z kolei Higuain wręcz odwrotnie. Argentyńczyk po pierwsze boi się zakażenia, po drugie wolałby poświęcić najbliższe tygodnie na opiekę nad matką, a po trzecie nie wierzy, że sezon zostanie dokończony. „Corriere Torino” informowało, że tak właśnie miał tłumaczyć się przed jednym z kolegów. „Dla mnie to koniec sezonu, nie zagramy, nie wracam”. Juventus, choć doniesienia o buncie napastnika prostował, też opracowuje już plan B, na wypadek, gdyby ich piłkarz naprawdę nie miał zamiaru ruszać się z domu. „La Gazzetta dello Sport” pisała, że w rolę dziewiątki miałby się wcielić Federico Bernardeschi. Być może miejsce Higuaina zająłby Paulo Dybala, jednak on musi przejść indywidualny tryb powrotu do treningów z uwagi na to, że był w gronie zarażonych.

Informacje o tym, że w Turynie poważnie myślą, co zrobić z Pipitą potwierdza też Tuttosport. Turyńska gazeta rozrysowała scenariusze, które rozważa zarząd Juventusu.

Powrót i dokończenie sezonu, po którym najpewniej nastąpi rozstanie.

Próba porozumienia się z klubem i uzyskania zgody na pozostanie w Argentynie.

Rozwiązanie kontraktu z winy zawodnika.

Który z nich jest najbardziej prawdopodobny? Wydaje się, że drugi. Higuain co prawda mógłby wrócić, jednak podczas gdy jego klubowi koledzy z Brazylii zabukowali już loty, on nawet nie dał klubowi znać, co zamierza zrobić. Argentyńczyk mógłby więc być traktowany jak zgniłe jabłko, które nie pomogłoby Starej Damie w trudnym finiszu sezonu. A skoro za rok i tak byłby niepotrzebny, to po co odwlekać nieuniknione? W końcu Juve otwarcie dyskutuje już o nowym snajperze, więc czytelniejszym sygnałem o przyszłości byłego gracza Napoli byłoby już chyba tylko podesłanie mu kawałka Ariany Grande „Thank u, next”.

American Dream

Zwlekanie Gonzalo może mieć też drugie dno. Argentyńczyk zdaje sobie sprawę, że w Turynie nie ma już przyszłości. Ostatni rok, może i dwa, jego kariery to pasmo rozczarowań. Niewykluczone, że jeśli uda mu się wywalczyć brak powrotu do Juventusu, do Europy nie wróci już nigdy. A przynajmniej nie po to, żeby uganiać się w niej za kawałkiem skóry po boisku. Podchody pod ściągnięcie Pipity zaczęło bowiem robić Los Angeles Galaxy. Guillermo Schelotto przyznaje, że jego marzeniem byłoby sprowadzenie napastnika do Stanów Zjednoczonych. Klub z Los Angeles wyciąga wnioski z podpatrywania lokalnego rywala, LAFC, który jako spadkobierca Chivas USA – o czym pisaliśmy szerzej tutaj – postawił na gwiazdy z Ameryki Południowej.

LAFC do sukcesów prowadzą Meksykanin Carlos Vela oraz Urugwajczyk Diego Rossi. Galaxy poszli w tym samym kierunku i zakontraktowali Chicharito. Higuain miałby stworzyć z wychowankiem Chivas Guadalajara zabójczy, latynoski duet. A jeśli plan przenosin do Stanów Zjednoczonych nie wypali? Gonzalo widziałoby u siebie River Plate, w którym piłkarz zaczynał karierę. Co prawda na początku kwietnia plotki o takim ruchu dementował ojciec piłkarza, ale okoliczności się zmieniły. Klub ze stolicy Argentyny gwarantowałby napastnikowi możliwość częstszego widywania się z rodziną, w tym z chorą mamą, więc szanse River na wygranie tego wyścigu są duże.

***

Bez względu na to, co stanie się z Higuainem, on sam może mieć duży żal do swoich wyborów z przeszłości. Jeszcze kilka lat temu był herosem, najlepszym napastnikiem w Europie. Możecie mieć co do tego wątpliwości, ale przecież Pipita był najskuteczniejszą dziewiątką na Starym Kontynencie, ustanowił rekord goli w jednym sezonie Serie A – 36 trafień. Był podziwiany i szanowany. Transfer do Juventusu sprawił jednak, że wszystko zaczęło się sypać jak domek z kart.

Pierwszy znienawidził go Neapol, z wiadomych powodów. Koszulki na śmietnikach, papier toaletowy z jego podobizną – no, niezbyt przyjemne odczucia. Nawet jeśli na Partenopei udawało się odegrać po golach im strzelanych, w głębi serca Gonzalo musiał czuć ból, bo mógł być pod Wezuwiuszem drugim największym Argentyńczykiem po Maradonie. Chciał jednak trofeów, których w Turynie nie wygrywał. Jasne, Scudetto sobie do CV dopisał, ale od niego oczekiwano triumfu w Lidze Mistrzów, a on nie potrafił nawet ponownie założyć korony króla strzelców w Italii.

Pamiętna chwila dla Higuaina: po golu strzelonym Napoli wypatruje na trybunach Aurelio de Laurentiisa, prezydenta klubu z Neapolu. Fot. Newspix

Turyn być może go nie znienawidził, ale na pewno nie pokochał, ani nawet nie obdarzył sympatią. Jedyne chwile uwielbienia następowały po wspomnianych golach strzelanych Napoli. Szpilka wbita południu zawsze cieszy, ale nic ponad to. Mediolan też potraktował go pogardą, bo w barwach Milanu po prostu rozczarował. To jednak musi boleć. Być może gdyby wtedy nie zdecydował się ruszyć z południa na północ, dziś nadal byłby wspominany jako jeden z najlepszych snajperów w historii calcio, a nie jako niechciany włóczęga. Zapewne zasłużyłby też na godniejsze pożegnanie niż dezercja za ocean.

A tak, na własne życzenie, trzy ostatnie wspomnienia z Higuainem w roli głównej to zdrada, rozczarowanie i ucieczka.

SZYMON JANCZYK

Włoski futbol w pigułce – przeczytaj inne teksty autora o calcio

Jaki jest plan Włochów na wznowienie sezonu?

Gol bez buta i złodzieje z Juve – historia mistrzostwa Hellasu

Własne piwo, korupcja i objawienie Serie A. Pokrętna historia Francesco Caputo

Bez tatuaży, ale z robotem do skautingu. Silvio Berlusconi buduje nowy, mały Milan

Komuniści, faszyści i futbol. Jak Włosi walczyli o Triest?

Opublikowane 25.04.2020 19:43 przez

Szymon Janczyk

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 18
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Andy
Andy

Za ta kapuste co dostal tez na wlasnie zyczenie moglbym zdradzac,rozczarowywac no I uciekac jeszcze

Przemek
Przemek

Wartościowy z ciebie człowiek

onatS
onatS

Wszystko ma swoją cenę Przemuś, nawet ty i twoje „ideały” – tylko jeszcze nie wiesz, jaka to cena.

trzyprocent
trzyprocent

Jest nawet o tym opowieść, „nim kur trzy razy zapieje”.

Doctor Prishnicov
Doctor Prishnicov

Dużo analizowania nie trzeba, żeby stwierdzić, że to nie ten sam Higuain, co w Napoli czy Realu Madryt. Mam na myśli: on od zawsze marnował dużo sytuacji…. ale kiedyś przynajmniej strzelał o wiele więcej goli. Potrafił strzelić 20-25 bramek w sezonie LaLigi. A o jego wciąż niepobitym rekordzie 35 goli w Serie A już nawet nie wspomnę. Jego pierwszy sezon w Juve był całkiem spoko, ale potem… powiewał, jak drzewo na wietrze, czyli był po prostu drewnem.

Rico
Rico

Drewno?? 🙂 Już większego drewniaka niż Lewandowski nie można sobie wyobrazić

egzekutor_77
egzekutor_77

Ubogą masz wyobraźnię grubasku 🙂

Ekstraklasa na golasa
Ekstraklasa na golasa

„Jasne, nie były to jakieś ostentacyjne zjazdy do bazy w 30. minucie, jednak bez dwóch stań CR7”
O co chodzi z tymi dwoma staniami CR7 ?

maciek
maciek

a nie jakis tam higuain

dario armando
dario armando

To ,że Messi nie ma wygranej imprezy z Albicelestes ,zawdzięcza głównie ,Higuainowi ,Tevezowi i przede wszystkim idiotom na lawce preferujacym tego tluczka kosztem Kuna Aguero -gdzie oni kurwa mają oczy?.

KoloKolo
KoloKolo

Racja, podpisuję się recami i nogami!

kasztan
kasztan

Racja, jak wygrywaja to tylko dzięki Messiemu, a jak porażka to zawalili wszyscy oprócz Messiego.
A to nie było tak, że przegrywamy i wygrywamy jako drużyna? hmmm

dario armando
dario armando

Owszem w finale mundialu Leo też zmarnował okazję,jednak znacznie trudniejszą od Pipity.jednak teza moja jest inna-dlaczego w tak technicznym zespole jak Argentyna stawia się w ataku na silnie zbudowanego drewniaka zamiast artysty futbolu jakim jest Kun – polecam ci jedna rzecz -znajdż jakis mecz towarzyskiz 2019 lub na Copa Ametica Argentyny ,gdy w formacji ofensywnej ,grają Leo ,Kun i Dybala -dla mnie wielbiciela finezji było to piekne przeżycie ,patrzenie na Higuaina w grze to mniej wiecej takie wrażenie ,jak na Martina Palermo niewiarygodnie znanego graczaz powodu jednego faktu -w meczu z Kolumbią nie wykorzystał 3!!!!!! karnych-obaj wyglądają na boisku jak odpady z prawdopodobnie najlepszego systemu szkolenia piłkarskiego na świecie lub conajmniej z 3 najlepszych.

elivelton
elivelton

a ten Messi to ma jakiś ustawowy zakaz strzelania goli w decydujących momentach ?

KoloKolo
KoloKolo

Finał MŚ 2014, 1000% sytuacja – sam na sam i całe lotnisko miejsca… Od tej chwili dla mnie to jest parodia piłkarza.

kasztan
kasztan

Finał Copa America 2016. sytuacja 100000000% – jedenastka, całe lotnisko miejsca… Od tej chwili dla mnie to jest….
nawet kariere w reprezentacji zakończył, aaale potem wrócił.

Cholo
Cholo

Panowie jak bardzo byście chcieli zaklinać rzeczywistość to Milik nie będzie nigdy nawet w 20% takim piłkarzem jakim jest Pipita!

Kupa Warzywniak
Kupa Warzywniak

Taki gruby jak pipita to nie będzie nawet w 5% a piłkarsko może lepszy

Włochy
27.09.2020

Jakkolwiek to brzmi – Juventus traci dwa punkty do Verony

AS Roma w pierwszej kolejce Serie A przegrała walkowerem z Hellasem Werona. Dość kompromitująca wpadka na boisku – bo tak trzeba chyba określić bezbramkowy remis, ogromnie kompromitująca wpadka organizacyjna, bo czymś takim jest niepoprawne zgłoszenie zawodnika do rozgrywek. Chęć rehabilitacji była spora, ale i stopień trudności wyzwania najwyższy z możliwych. Do Rzymu wpadł Juventus.  Wpadł […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Fati show na inaugurację Barcelony

Nie ma co, bardzo fajny sparing obejrzeliśmy dziś na Camp Nou. Barcelona przed sezonem postanowiła sprawdzić formę z jakimś zespołem z niższej klasy rozgrywkowej. Klasyczny mecz na sprawdzenie wariantów taktycznych. Tak sobie myśleliśmy, gdy oglądaliśmy to spotkanie. Ale potem okazało się, że jednak był to mecz ligowy. I nie wiemy, komu powinno być bardziej głupio […]
27.09.2020
Anglia
27.09.2020

Mecz imienia mistrzostwa Anglii 2015/16

O rany, ależ to było dobre. Leicester City wpadło dzisiaj na Etihad i zabrało nas w sentymentalną podróż do swojego mistrzowskiego sezonu 2015/16. Na początku zapowiadało się, że podróż będzie miała dość gorzki smak. W 4. minucie strzelanie rozpoczął Riyad Mahrez, wtedy jeden z kluczowych zawodników „Lisów”, dziś zawodnik Manchesteru City. Fenomenalna bomba w samo […]
27.09.2020
WeszłoTV
27.09.2020

LIGA MINUS. Paczul, Roki, Białek, Mazurek

Zapraszamy na nasz cotygodniowy program publicystyczno-rozrywkowy! Przed wami Liga Minus. Niedzielnych meczów Ekstraklasy wprawdzie nie było, ale to pozwoli szerzej pogadać o tych spotkaniach, które się odbyły, a także pospekulować trochę na temat nadchodzących występów Lecha Poznań i Legii Warszawa w eliminacjach do Ligi Europy. Ruszamy o 19:30, wpadajcie! 
27.09.2020
Inne sporty
27.09.2020

Echa triumfu Błachowicza. Pretendenci ustawiają się w kolejce…

Stało się – Jan Błachowicz (27-8) w sobotę podczas gali UFC 253 pokazał „legendarną polską siłę” i znokautował w drugiej rundzie faworyzowanego Dominicka Reyesa (12-2). Główną nagrodą był upragniony mistrzowski tytuł w kategorii półciężkiej. Niezwykła podróż Polaka dopiero się rozkręca, a na horyzoncie już widać kilka ciekawych wyzwań. Najbardziej atrakcyjnym wydaje się wciąż długo oczekiwany […]
27.09.2020
Niemcy
27.09.2020

Piękna passa zakończona. Bayern zniszczony przez Hoffenheim

Nawet w Ferrari czasem popsuje się rozrząd, nawet na twarzy Miss Polonia wyskoczy pryszcz, nawet Stingowi zdarzy się zafałszować. Także i Bayern może czasem się potknąć. Choć „potknięcie się” to zdecydowanie za słaba metafora, by opisać to, co stało się dziś w Sinsheim. To była bolesna wywrotka twarzą na beton. Czy też był to może […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Stefański: „Pod kątem logistycznym zakażenia w Pogoni nie są niczym poważnym”

Czy władze Ekstraklasy są zaniepokojone trzydziestoma zakażeniami w Pogoni Szczecin? Co dla kalendarza ligi oznacza przełożenie meczu Portowców z Jagiellonią? Czy w terminarzu jest dużo terminów rezerwowych i czy będzie dochodzić do walkowerów? Dlaczego okres reprezentacyjny będzie traktowany jako reset? Jak to możliwe, że problem Pogoni nie jest problemem dla całej ligi? Dlaczego dla Ekstraklasy […]
27.09.2020
Hiszpania
27.09.2020

Kądzior schodzi w przerwie, jego zmiennik daje asystę. Ale to nie był zły mecz Polaka

Damian Kądzior oczywiście zdążył już zadebiutować w La Liga, ale do tej pory nie wychodził w pierwszym składzie – dostał 30 minut z Celtą i sześć z Villarrealem. Natomiast Polak dzisiaj w końcu doczekał się swojego nazwiska w wyjściowej jedenastce, bo po ledwie punkcie w dwóch meczach i słabej postawie Pedro Leona, Jose Luis Mendilibar […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Juventus faworytem meczu z Romą. Będzie festiwal bramek?

Na pierwszy duży hit Serie A nie trzeba było długo czekać. Mecze Juventusu z Romą dla polskiego kibica zawsze są interesujące, bo każdy kojarzy obydwa kluby ze Zbigniewem Bońkiem i Wojciechem Szczęsnym. Ale i w Italii starcie Bianconerich i Giallorossich budzi spore emocje, bo w przypadku obydwu stron trwa nowe rozdanie. W Turynie jeśli chodzi o stołek trenerski, w […]
27.09.2020
Anglia
27.09.2020

Bamford znów staje na wysokości zadania, Leeds wciąż na zwycięskiej ścieżce

Patrick Bamford przed startem sezonu był jednym z tych zawodników, o których formę najmocniej drżeli kibice Leeds United. Napastnik „Pawi” w poprzednich rozgrywkach wpisał się wprawdzie na listę strzelców aż szesnaście razy, ale brylował również we wszelkich zestawieniach najbardziej nieskutecznych graczy w Championship. Potrafił spartaczyć nawet najbardziej oczywistą sytuację podbramkową. Na poziomie Premier League dotychczas […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Zabawa, zabawa, czyli ŁKS w pierwszej lidze

Gdy w zakamarkach pamięci szukamy pozytywnych wspomnień związanych z występami ŁKS-u w poprzednim sezonie, do głowy przychodzą nam mecze tej drużyny z Cracovią i Rakowem Częstochowa. Tak się jakoś dziwnie złożyło, że łodzianom leżały te niesłabe przecież ekipy – to z nimi zdobyli 13 (na 15 możliwych) z 24 punktów. A ciekawostkę tę przypominamy dlatego, […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Dlaczego Śląsk? Zahavi powiedział, że teraz najważniejsza jest gra, a nie pieniądze

Regularny doping kibiców, Hasan Salihamidzić na trybunach, relacje na żywo na niemieckich portalach, 77 tysięcy wyświetleń pod skrótem meczu. Gra w rezerwach z reguły nikogo nie grzeje, ale nie w sytuacji, gdy grasz w Bayernie. Wrzesień 2019 roku, derby z Ingolstadt. Bawarczycy wygrywają 2:0. Ozdobą meczu akcja Alphonso Daviesa, który najpierw – w swoim stylu […]
27.09.2020
Włochy
27.09.2020

Od gry w „Dunkierce” do sterowania Romą. W Rzymie rozpoczęła się era Dana Friedkina

Końcowe minuty filmu „Dunkierka”. Widzowie oglądają podchodzący do lądowania, zabytkowy samolot Spitfire. Maszyna ląduje na plaży, pilot do niej strzela i obserwuje, jak staje w płomieniach. Tym pilotem jest Dan Friedkin. Właściciel Spitfire’a i… AS Romy. Dla amerykańskiego miliardera był to wyjątkowy filmowy epizod, choć z kinem związany jest już od kilku lat w roli […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Dwudziestu jeden piłkarzy Pogoni zakażonych koronawirusem. Będzie problem?

W takich okolicznościach nie ma sensu silić się na słowną ekwilibrystykę: trzydzieści przypadków zakażeń koronawirusem w Pogoni Szczecin to naprawdę poważna sprawa. Nawet jeśli żaden z zakażonych nie jest w stanie zagrażającym życiu, to nie da się przejść obok tego obojętnie. Paraliżuje się funkcjonowanie klubu i całej ligi. Ekstraklasa SA właśnie wydała komunikat, w którym […]
27.09.2020
Weszło
27.09.2020

Podbeskidzie idzie na mistrza. W rozwijaniu czerwonego dywanu przed rywalami

Pierwszą bramkę w sezonie Podbeskidzie straciło już w 56 sekundzie. Gdyby podtrzymali tę formę, straciliby już około 480 goli, więc jest pewna poprawa, ale powiedzmy sobie szczerze: w sumie nie tak wielka, jak wskazywałyby liczby. Bo tak źle broniącej drużyny jak Górale dawno nie widzieliśmy. W każdym meczu totalny chaos w tyłach, jedyne co funkcjonuje, […]
27.09.2020
Weszło Extra
27.09.2020

„Jak przeczytam ten skład w szatni, to już nie muszę robić odprawy”. Wspominamy szarżę Błękitnych

Już pięć lat minęło od momentu, kiedy cała piłkarska Polska zachwycała się pucharową przygodą drugoligowych Błękitnych ze Stargardu. Drużyna trenera Krzysztofa Kapuścińskiego odprawiała z kwitkiem zespoły z lepszych lig i zatrzymała się dopiero na półfinale, gdzie po dogrywce uległa poznańskiemu Lechowi. I właśnie o wydarzeniach sprzed pięciu lat jest rozmowa z ówczesnym trenerem Błękitnych, Krzysztofem […]
27.09.2020
Inne sporty
27.09.2020

Janek, jesteś wielki! Błachowicz mistrzem UFC

Panie i panowie, mamy to: Jan Błachowicz z pasem mistrzowskim UFC w kategorii półciężkiej!  Podczas walki na gali w Abu Zabi Polak znokautował w drugiej rundzie faworyzowanego Dominicka Reyesa. I udowodnił, że mistrz nie musi być perfekcyjny. Może mieć trochę lat na karku, może mieć niejedną porażkę przy swoim nazwisku. „Cieszyński Książę” niegdyś legitymował się […]
27.09.2020
Hiszpania
27.09.2020

Rewolucja czy dewastacja? Nowe rozdanie w FC Barcelonie

Jest 1 lutego 2003 roku. FC Barcelona przegrywa w lidze trzeci mecz z rzędu, a w sumie już dziewiąty w sezonie. Choć to dopiero dwudziesta kolejka hiszpańskiej ekstraklasy. Wskutek kolejnego lania Katalończycy osuwają się na piętnaste miejsce w tabeli. Wydawało się wówczas całkiem realne, że drużyna, która w latach dziewięćdziesiątych seryjnie zdobywała mistrzowskie tytuły, teraz […]
27.09.2020