post Avatar

Opublikowane 18.04.2020 21:50 przez

Sebastian Warzecha

18 kwietnia 1999 roku. Dokładnie 21 lat temu. New York Rangers – Pittsburgh Penguins w Madison Square Garden. Ostatnia kolejka fazy zasadniczej. Normalnie byłby to mecz jak każdy inny. Jeszcze kilka dni wcześniej wszystko wskazywało zresztą na to, że tak będzie. A potem Wayne Gretzky ogłosił, że wyjedzie wówczas na lodową taflę po raz ostatni. I świat hokeja stwierdził, że musi go godnie pożegnać.

Zresztą już 15 kwietnia gorąco fetowano Gretzky’ego w Kanadzie, w trakcie – jak się potem okazało – ostatniego spotkania, które rozegrał w ojczyźnie. Rangersi zremisowali wówczas 2:2 z Ottawa Senators, ale to fanów interesowało najmniej. Znacznie bardziej – plotki o tym, że największy hokeista w historii myśli o zakończeniu kariery. Mecz w Ottawie stał się przez to świętem, na którym celebrowano całą karierę Wayne’a. Cztery Puchary Stanleya. 61 rekordów ligi, bo tyle posiadał w tamtym momencie. Koszulkę z numerem 99, potem zastrzeżonym przez NHL.

Przez niemal cały mecz fani śpiewali: „Jeszcze jeden rok”. Gretzky zdecydował inaczej.

Choć pewnie mógłby pociągnąć. Statystyki wciąż miał świetne, był liderem swojego zespołu, a sama jego renoma sprawiała, że koledzy z ekipy po prostu bardziej się starali, gdy pojawiał się na lodzie. Był jednak, jak sam mówił, zmęczony. Przed konferencją prasową, na której zamierzał ogłosić zakończenie kariery – dzień po meczu w stolicy Kanady – nie chciał odbierać żadnych telefonów. Jadł obiad ze znajomymi, skupił się na opowiadaniu, śmiechu, wspominaniu. Zrobił jeden wyjątek. Gdy z jego ojczyzny zadzwonił premier.

A potem wyszedł na konferencję, która przeszła do historii. – Nigdy się nie zastanawiałem, nie wahałem – wiem, że podejmuję właściwą decyzję. Nie tylko mentalnie jestem gotów do przejścia na emeryturę, ale jestem też gotów fizycznie. To trudne. To wspaniała gra, ale też wymagająca. Jestem gotowy. Zacząłem się czuć tak zmęczony – mentalnie i fizycznie – jak nie czułem się nigdy wcześniej – mówił „The Great One”.

Wiadomo było, że w takiej sytuacji mecz w Madison Square Garden zamieni się w celebrację kariery Gretzky’ego. Może mniej naturalną niż w Ottawie, ale wcześniej przygotowaną, a przez to znacznie bardziej epicką. Zaczęło się już przed spotkaniem. Puszczono wówczas nagrania wideo od m.in. Gordiego Howe’a, idola Wayne’a z dzieciństwa, i Michaela Jordana. Zaśpiewano przerobione hymny obu państw – Kanady i USA – w których umieszczono wersy o tym, jak to wszyscy będą tęsknić za Gretzkym. Już wtedy powiedziano też, że jego numer zostanie oficjalnie zastrzeżony przez ligę. Do dziś jest jedynym takim w jej historii.

Potem zaczął się mecz. Niby zwyczajny, a wyjątkowy. Wielki. Na tyle, że Jaromir Jagr – jego gwiazda w NHL świeciła już wówczas pełnym blaskiem – który miał w nim nie zagrać, powiedział sobie, że nie ma takiej opcji i na lodzie się pojawił. Mecz na tyle wielki, że każdy, kto był jego częścią, już zawsze to wspominał.

Nie da się tego opisać. Grasz ze swoim bohaterem, największym zawodnikiem w historii. Miałem możliwość zagrać w jego ostatnim meczu, być częścią czegoś, co jest niesamowite. Nie mógłbym sobie tego wyobrazić jako dziecko, które oglądało Wayne’a i go podziwiało. Nie byłem jednak emocjonalny, po prostu nie mogłem uwierzyć, że po raz ostatni założył łyżwy, że to jego ostatni mecz. Pamiętam, że siedziałem wtedy na ławce i patrzyłem tylko na Wayne’a. Przez cały mecz obserwowałem tylko jego – mówił Matthew Barnaby, grający wtedy dla ekipy z Pittsburgha.

Gretzky zaliczył asystę, zdobywając ostatni punkt (łącznie miał ich 2857, nie licząc play-offów) w swojej długiej przygodzie z najlepszą ligą świata – zatrzęsło się wtedy całe Madison Square Garden. To był jednak jedyny gol Rangersów tamtego dnia. Ekipa z Pittsburgha trafiła za to dwukrotnie – raz w regulaminowym czasie i raz w dogrywce. Decydującą bramkę zdobył… Jaromir Jagr. Potem przeprosił Gretzky’ego mówiąc, że tego nie chciał. Ten tylko uśmiechnął się, bo zwykle to on powtarzał to rywalom. Na koniec obaj się uściskali. Wielka gwiazda, która odchodziła i wielka gwiazda, która jeszcze przez długi czas miała szaleć na taflach NHL.

Wayne Gretzky użył tamtego dnia 52 kije. Rozdał je potem zawodnikom i członkom sztabów na pamiątkę. Koszulki też zmieniał kilkukrotnie. Dwa razy musiał wrócić na lód po meczu, bo domagało się tego wciąż pełne Madison Square Garden. Fani nie chcieli się z nim rozstać. On z nimi też nie do końca. – Mój ostatni mecz był najwspanialszym dniem mojej kariery. Wszystko, co kocha się w hokeju za dziecka – jazdy na treningi oraz mecze z mamą i tatą, zerknięcie na trybuny, by ich tam zobaczyć, by zobaczyć swoich przyjaciół – to wszystko było obecne tamtego dnia w Nowym Jorku – mówił Gretzky po latach.

Zwykle po meczu Wayne niemal natychmiast przebierał się w garnitur i tak czekał na media. Dziennikarze żartowali nawet, że po prostu w nim gra, jedynie zakłada na wierzch klubowy strój. Tamtego dnia, 21 lat temu, było zupełnie inaczej. Garnitur poszedł w odstawkę. Wayne jeszcze długo po meczu siedział w stroju Rangersów. – Nie chcę go zdjąć. Nigdy więcej go przecież nie ubiorę. To trudne. Trudno teraz zdjąć ten strój. Muszę być z wami szczery – nie chcę tego robić – mówił.

Trudno było też pogodzić się z końcem kariery Gretzky’ego komukolwiek, kto kochał hokej. Dla fanów tego sportu była to wieść taka, jak ta o zakończeniu kariery przez Adama Małysza dla Polaków. Po prostu nie chciało się w to wierzyć, obaj przecież jeszcze mogli chwilę pociągnąć. Ale nie chcieli, odeszli po swojemu – wciąż pełni pasji, ale decydując, że już wystarczy, że to dobry moment na koniec.

 Wayne znalazł sposób, by w grę zawsze wnosić sporo radości. Na lodzie rozpierała go energia. Nie był młody, gdy do nas dołączył i zapisał na swym koncie już niemal wszystkie możliwe rekordy, ale wniósł do zespołu więcej energii niż wielu pierwszoroczniaków, których mieliśmy w drużynie. Taki był. Tak kochał tę grę i w ten sposób odnosił swoje sukcesy. Oczywiście, miał wielki talent, ale po prostu kochał rywalizację, grę i prowadzenie krążka przy kiju, gdy mecz był na styku. Nie każdy jest tak ukształtowany. Sposób w jaki widział grę był niesamowity, oglądało się to wspaniale. Nigdy nie będzie drugiego Wayne’a, prawda? – mówił i pytał Mike Richter z New York Rangers.

W końcu w Madison Square Garden zgaszono światła. Po meczu, oklaskach, wspólnych zdjęciach, smutku i radości. Bo, niestety, ten wieczór musiał się skończyć. Tak jak i ta przygoda. Tego wieczoru świat hokeja pożegnał się z największym zawodnikiem w historii. Człowiekiem, który zmienił tę grę. I faktycznie, jak przypuszczał Mike Richter, prawdopodobnie nigdy nie będzie drugiego takiego gościa.

Fot. Flickr.com

Opublikowane 18.04.2020 21:50 przez

Sebastian Warzecha

Liczba komentarzy: 4
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Tytus_Sz
Tytus_Sz (@tytus_sz)
9 miesięcy temu

gdzie jest kurwa reszta tekstu?

Romek
Romek
9 miesięcy temu
Reply to  Tytus_Sz

Dałoby się to pewnie napisać bez prostackich wulgaryzmów, ale w punkt. Artykuł rozkręcał się i urwał…

Kaktus
Kaktus
9 miesięcy temu

Milo bylo sobie przypomnieć

Tomek
Tomek
9 miesięcy temu

to już 21 lat? ale ten czas leci – pamiętam za dzieciaka urywki z meczów nhl czy po prostu mecze kadry Kanady i obserwowanie wielkiego Gretzky’ego.
Fajny artykuł choć szkoda, że tak krótki.

Włochy
24.01.2021

Hołd dla polskiej szkoły bramkarzy na włoskiej ziemi

Wojciech Szczęsny plasuje się w ścisłej czołówce bramkarzy świata. Może w trójce, może w piątce, trudno to zmierzyć. Na pewno to top topów i jest to jasne jak słońce na niebie podczas bezchmurnego dnia. I w sumie za rzadko to doceniamy. A wpływ jaki ma na Juventus jest serio olbrzymi. Kilka interwencji w meczu z […]
24.01.2021
Weszło
24.01.2021

Piątek będzie miał nowego trenera. Dziesiątego od czasu wyjazdu za granicę

Gdy Krzysztof Piątek wyjeżdżał z polskiej ligi, pewnie miał świadomość, że pozna wiele nowych osób. To normalne przy zmianie środowiska, a dla niektórych ludzi pewnie i ekscytujące. Natomiast Piątek chyba wolałby te nowe znajomości… ograniczyć. Niedługo bowiem będzie problem, by jego wszystkich zagranicznych trenerów zmieścić do jednego autobusu. Piszemy o tym, bo Hertha Berlin poinformowała, […]
24.01.2021
Weszło
24.01.2021

Nowy selekcjoner kotem w worku? To nie nowość

Dobrzy selekcjonerzy nie zawsze rodzą się z wielkich sukcesów trenerskich. To teza, z którą polecamy oswoić się kibicom z marszu strzelającym do Paulo Sousy. Jasne, kariera Portugalczyka do rewelacyjnych nie należy, ot, mamy do czynienia ze szkoleniowcem, który jednym butem potrafił namalować sukces, by za chwilę drugim zostawić ślad porażki. Mówimy również o człowieku bez […]
24.01.2021
Anglia
24.01.2021

Harvey Elliott – dzieciak, który może zbawić Liverpool

Od czasów Raheema Sterlinga Liverpool nie wychował piłkarsko żadnego elektryzującego publikę zawodnika. Dojrzewali obrońcy, dojrzewali pomocnicy, ale gracze stricte ofensywni zawsze byli owocami czyjeś pracy. Wydaje się jednak, że niedługo nadejdzie kres tej pięcioletniej posuchy. W 2019 roku na boiskach Premier League zadebiutował Harvey Elliott. Wszedł na dwie minuty w starciu Fulham z Wolverhampton Wanderers, […]
24.01.2021
Weszło
24.01.2021

Lewandowski po rekord, United po awans

Niedziela dla fanów piłki nożnej zapowiada się kapitalnie. Przed nami dwa szlagierowe pojedynki – Schalke kontra Bayern oraz Liverpool kontra Manchester United. Jedni walczą o ligowe punkty, drudzy o awans w Pucharze Anglii. Sprawdziliśmy więc ofertę naszych kumpli, żeby wiedzieć, co warto dziś obstawić i mamy dla was kilka podpowiedzi. Schalke 04 Gelsenkirchen – Bayern […]
24.01.2021
Weszło
24.01.2021

Nigdy nie trenowałem tak ciężko jak u Hyballi. To zaprocentuje w meczach

– Każdy trener ma swoją taktykę i pomysł na grę. Trener Hyballa ma swój. I w tej taktyce, niestety, trzeba bardzo dużo biegać. Możemy sobie pomóc tym, że będziemy zasuwać na treningach, robić na nich dużo kilometrów i będzie wysoka intensywność. To wszystko, czego trener wymaga od nas, ma swoją przekładnię. Jeśli robimy na treningu […]
24.01.2021
Niemcy
24.01.2021

Pogromy, zwroty akcji, dramaty. 10 najbardziej szalonych starć Schalke z Bayernem

Kiedy na początku bieżącego sezonu ligowego Bayern Monachium powiózł Schalke 04 aż 8:0, pewne wydawały się dwie rzeczy. Po pierwsze, że ekipa z Gelsenkirchen będzie miała duże problemy z utrzymaniem się w Bundeslidze. Po drugie, że monachijczycy nie będą mieli żadnych problemów z obroną mistrzowskiego tytułu. No i jak na razie wszystko przebiega zgodnie z […]
24.01.2021
Anglia
24.01.2021

Derby Anglii dowodem na to, że nic w futbolu nie jest wieczne

Zaledwie tydzień po ostatnim meczu Manchesteru United z Liverpoolem, czeka nas powtórka. Podopieczni Jurgena Kloppa przyjadą na Old Trafford w ramach kolejnej rundy Pucharu Anglii. Nie będzie to jednak zwyczajny mecz, bo pierwszy raz od dawien dawna to nie oni będą faworytami.  Gdy w minioną niedzielę oba kluby wybiegały na murawę podczas meczu Premier League, […]
24.01.2021
Weszło
24.01.2021

Freebet 25 PLN na wszystkie ligi z TOP 5 w TOTALbet!

W TOTALbet czeka nas kolejny weekend z promocjami w tle! Tym razem ten legalny polski bukmacher ma dla nas darmowe zakłady. Freebety 25 PLN czekają na każdego, kto obstawi mecze czołowych lig w Europie – Premier League, Ligue 1, La Ligi, Bundesligi oraz Serie A. Jak odebrać nagrodę? Sprawdźcie! ZAREJESTRUJ SIĘ Z NASZEGO LINKU I […]
24.01.2021
Weszło
24.01.2021

Futbol Totalny – 60 PLN bonusu na Serie A!

Darmowe bonusy za sam fakt obstawiania meczów? Brzmi fantastycznie, więc sprawdzamy, o co chodzi. Legalny polski bukmacher eWinner przygotował dla nas kolejną odsłonę promocji „Futbol Totalny”. Promocja, dzięki której możemy zgarnąć atrakcyjne bonus za obstawianie meczów, tym razem ukierunkowana jest na włoską Serie A. W weekend czeka więc na nas 60 PLN bonusu za typowanie […]
24.01.2021
Weszło
24.01.2021

Coraz więcej Polaków w Turcji – obstaw Super Ligę bez ryzyka w Totolotku!

Damian Kądzior i Jakub Szumski powiększyli ostatnio naszą kolonię w lidze tureckiej. Na dziś liczba Polaków grających w Super Lig oraz na jej zapleczu jest już dwucyfrowa. Legalny bukmacher Totolotek postanowił to uczcić, dlatego w weekend spotkania tureckiej ekstraklasy zagramy bez ryzyka! W ramach promocji „Lucky Loser” za nietrafiony kupon zgarniemy bonus. ZGARNIJ BONUS DLA […]
24.01.2021
Włochy
24.01.2021

Fiorentina 1998/99. Eksplozja, kontuzja, karnawał i niespełnione marzenie o scudetto

7 lutego 1999 roku. Fiorentina, prowadząca w Serie A po dziewiętnastu ligowych kolejkach, podejmuje przed własną publicznością Milan. Drugi w tabeli włoskiej ekstraklasy. Spotkanie kończy się bezbramkowym remisem. Czyli  w miarę przyzwoitym rezultatem, patrząc z perspektywy ekipy z Florencji. Mimo to, gospodarze z murawy zeszli z minami tak nachmurzonymi, jak gdyby dopiero co przerżnęli 0:5. […]
24.01.2021
Weszło
24.01.2021

Nie będę mamił opowieściami o pięknym i cudownym futbolu

Jak to się stało, że do szatni Podbeskidzia wrócił uśmiech? Dlaczego wolał nie konsultować się z Krzysztofem Brede? Skąd decyzja o odstrzeleniu kilku zawodników w zimowym oknie transferowym? Na ile jego poprzednia kadencja w Bielsku-Białej miała wpływ na to, że ponownie dostał pracę w klubie? Jaki jest jego pomysł na poprawę wyników Podbeskidzia i dlaczego […]
24.01.2021
Inne sporty
24.01.2021

Rok temu król wrócił. Dziś król upadł. McGregor pokonany!

Conor McGregor był zdecydowanym faworytem starcia z Dustinem Poirierem. Conor McGregor miał dziś zapewnić sobie miejsce w walce o pas kategorii lekkiej. Conor McGregor miał znów przynieść UFC miliony w pojedynku o mistrzostwo. Nic z tego nie wyszło – Poirier wziął rewanż za porażkę sprzed ponad sześciu lat i w drugiej rundzie mocnymi ciosami rzucił […]
24.01.2021
Weszło
23.01.2021

Milik przypomniał sobie, że gra w piłkę. Szkoda, że reszta Marsylii o tym zapomniała

Pamiętacie jeszcze, jak Krzysztof Piątek trafiał do Milanu, Rossoneri bili rekordy oglądalności w telewizji, a wszyscy nagle zaczęli się fascynować Serie A? Debiut Arkadiusza Milika w Marsylii sprawił, że mamy małe deja vu. Tyle że sam zainteresowany raczej nie będzie go wspominał dobrze. Nieco ponad 30 minut, które dostał od Andre Villasa-Boasa, okazało się zbyt wysoko […]
23.01.2021
Hiszpania
23.01.2021

Real rozsierdzony, kibic zadowolony

Jeśli można w jakikolwiek sposób próbować zmyć plamę na śnieżnobiałej królewskiej koszulce – to w taki sposób jak dzisiaj. Real Madryt świeżo po pucharowej wtopie pojechał do Kraju Basków i przynajmniej częściowo zrehabilitował się w oczach kibiców. Rozwścieczony i rozdrażniony Real rzucił się na to biedne Alaves z taką zaciekłością, że w przerwie było już […]
23.01.2021
Weszło
23.01.2021

Kiedyś ten moment musiał nadejść: porażka Milanu po bardzo słabej grze

Zero argumentów. AC Milan dzisiaj ugościł u siebie Atalantę Bergamo po królewsku, z tradycyjnym hasłem „nie zdejmujcie butów” oraz oprowadzeniem przyjezdnych po wszystkich pokojach. Tak słabego meczu lider Serie A w tym sezonie jeszcze nie zagrał, a z drugiej strony – Atalanta potwierdziła, że niepowodzenia z pierwszej części ligi były wypadkiem przy pracy, a może […]
23.01.2021
Inne sporty
23.01.2021

Dzień drugich miejsc. Skoczkowie w Lahti, Maliszewska na gdańskim lodzie

Za każdym razem czegoś brakuje. W Zakopanem zadecydował jeden skok Andrzeja Stękały. Dziś Stękała latał znakomicie, ale w swojej pierwszej próbie gorzej zaprezentował się Dawid Kubacki. I ostatecznie nasi skoczkowie przegrali w konkursie drużynowym z Norwegami. Również druga była Natalia Maliszewska w mistrzostwach Europy w rywalizacji na 500 metrów  – swoim koronnym dystansie.  Znów jeden […]
23.01.2021