post Avatar

Opublikowane 09.04.2020 22:25 przez

Kamil Gapinski

„W Neapolu zastrzelono szefa sycylijskiej rodziny mafijnej. Młody Włoch uznawany był za jednego z najniebezpieczniejszych…” Kiedy czytałem te słowa, zacząłem otwierać szampana. Niestety, nie był to różowy Moet, tylko Sowieckoje Igristoje z okolicznej Biedronki, ale w sumie nieważne. Istotne jest co innego – albo don Massimo w całej swej wyjątkowości nie okazał się jednak kuloodporny i dzięki temu ten groteskowy romans wreszcie się skończy, albo przejrzał na oczy i sfingował własną śmierć, żeby uwolnić się od tej polskiej Karyny.

Kolejne strony powieści sugerują, że żadna z tych opcji się nie sprawdziła i Toriccelli wymyślił jakąś grubszą aferkę. Wynika z nich bowiem, że owszem, żyje, ale nie wiadomo w jakim jest stanie i gdzie przebywa. Dlatego też najlepiej, aby pozbawiona jego ochrony Laura dla własnego bezpieczeństwa na razie udała się do Warszawy.

Może don Massimo kombinuje tak: wyślę ją do domu, zabezpieczę finansowo, poczekam aż o mnie zapomni, a potem skupię się na innych babkach. Na przykład takich, które nie poświęcają 95% swojego czasu na zakupy, chlanie i rozkminy w stylu „ale bym chciała, żebyś mi włożył”.

O tym, że chyba dobrze odczytuję jego zamiary, świadczą kolejne informacje: Massimo ustawił w Warszawie Laurę na lata. Na jej koncie pojawiła się siedmiocyfrowa kwota, w garażu – biały SUV BMW, a kilka pięter nad nim zajebisty apartament z wyczesanym tarasem. Gdybym był milionerem i chciał, żeby jakaś walnięta laska na zawsze dała mi spokój, przekupiłbym ją właśnie takimi fantami, także brawo (d)on!

Nasza gwiazda rozpaczała przez jakiś czas po Włochu, ale potem uznała, że trzeba żyć dalej. Po wielkim come backu do miasta predyspozycji udała się do swojej przyjaciółki. I teraz zagadka: kim jest najlepsza psiapsióła panny Biel, jak myślicie? Lekarką? Prawniczką? A może chociaż HR managerem? Takiego wała!

„Miała czarne włosy i zmysłowo zaokrąglone ciało. Mężczyźni ją kochali, nie wiem, czy za wulgarność, czy za wyuzdanie, a może za śliczną twarz. Bo Olga niewątpliwie była śliczną dziewczyną o bardzo egzotycznej urodzie. Jej w połowie ormiańskie korzenie nadawały twarzy ciekawe, ostre rysy. (…) Nie była prostytutką, raczej utrzymanką znudzonych głupimi kobietami mężczyzn”.

Czyli dziwka, która myśli o sobie, że jest wytworną damą do towarzystwa, wszystko jasne. Po powyższym opisie pomyślałem sobie, że te dwa lachony mogą zrobić w stolicy niezłą rozpierduchę. To tym bardziej prawdopodobne, że już za studenckich czasów szalały bez umiaru. Pora na wzruszające wspominki:

– Pamiętasz jak mieszkałyśmy w tej kawalerce na Bródnie?

– Tak, z tą babą pod nami, co mówiła, że urządzamy orgie?!

– No wiesz, to nie do końca było kłamstwem.

– Przypierdalasz się, raptem pare razy pisnęłam sobie głośniej.

– Tak, pamiętam, jak kiedyś nieopatrznie wróciłam wcześniej i myślałam, że cię ktoś morduję.

– Och, ten gówniarz, co wtedy mnie posuwał, był naprawdę ostry, a do tego jego tatuś miał klinikę dentystyczną. Fundował mi takie dymanie, że gryzłam ściany.

Yyy, to w sumie całe szczęście, że ojciec był stomatologiem.

To pierwszy wniosek po lekturze tego wysublimowanego dialogu. Kolejny: te laski zaraz się odpicują, najebią, a potem dadzą bzyknąć pierwszym z brzegu gościom, którzy będą mieć granitowe szczęki, gęste włosy i umięśnioną klatę. Chociaż czy będą aż tak dojebani, jak Don Massimo? No nie sądzę.

Kiedy Laura opisywała go Oldze, użyła takich słów: „Ma metr dziewięćdziesiąt wzrostu, ZERO (!!!) procent tkanki tłuszczowej i wygląda jak wyrzeźbiony przez samego Boga. Malutka dupeczka, gigantyczne barki, szeroka klata. To właśnie jest Massimo.”

Ja już nawet nie mam siły tego komentować, idźmy dalej, dokładnie na ulicę Mazowiecką gdzie zazwyczaj bawi się warszawka. Panie pojawiły się w klubie Ritual: „tu piłyśmy, jadłyśmy i chciałabym powiedzieć podrywałyśmy facetów, ale niestety ten zaszczyt (WTF?! – red.) dotyczył tylko mojej przyjaciółki.”

Kiedy nie-dziwka Olga przygruchała sobie jakiegoś zapewne nie-sponsora, Laura wpadła na… ha, nie Massima, nic z tych rzeczy. Otóż do gry wrócił Martin! Zapewne wyszedł do miasta, by znaleźć jakiś substytut panny Biel, co zważywszy na to, jak nisko zawieszona była poprzeczka, nie byłoby trudne. No ale skoro spotkał swoją ex, postanowił z nią pogadać, a potem ją bzyknąć. Pewnie myślicie sobie, że nic prostszego do ogarnięcia, bo u naszej bohaterki ochota na seks wzrastała wraz z kolejnymi drinkami.

Mam was! Nic takiego się nie stało, bowiem Laura NIE PIŁA NIC PRZY MARTINIE. Tak, to nie jest błąd w druku. Udało jej się spędzić z jakimś facetem kilkadziesiąt minut bez opróżnienia butelki trunku. Ja wiem, że to może być dla niektórych czytelników szok, ale poczekajcie na kolejną scenę.

Mimo trzeźwości Biel, Martin nie zamierzał bowiem rezygnować z seksu. Odprowadził ją pod drzwi apartamentu, pod którymi ślinił się do Laury mocniej niż instagramowi onaniści na widok zdjęć Julii Wieniawy (pozdro dla kumatych). Gdy już myślał, że weźmie ją metodą na upierdliwego byłego, w drzwiach apartamentu pojawił się don Massimo!

Nie ukrywam, że w tym momencie liczyłem na kosmiczną rozpierduchę. Zanim zacząłem czytać dalej, zrobiłem sobie popcorn w mikrofali i czekałem na konkret. Może wściekły Włoch błyskawicznie wstrzeli w tego łysola cały magazynek swojego pistoletu? Albo ewentualnie w napadzie furii wypatroszy go nożem?

Niestety, zamiast zajebistego filmu akcji spotkała mnie „Śmierć w Wenecji”. 

– Nie rozumiem co mówicie, ale Laura chyba nie chce, żebyś wchodził. Czy mam ci to powiedzieć ja, żebyś zrozumiał? Może po angielsku będzie łatwiej?

(skoro dopiero miał przejść na angielski, nie zna polskiego, a Martin włoskiego, zastanawia mnie, w jakim języku wymawiał te słowa? – red.)

– Do zobaczenia, Lauro. Jesteśmy w kontakcie.

Kurde, serio? Tak wygląda „starcie” dwóch ostrych facetów mających chrapkę na tę samą Karynę? OK, może z tym pistoletem i nożem to mnie poniosło, ale do diaska mogli chociaż poorać se ryje kastetami albo rozwalić głowy krzesłami, a tu nic, zero, null, nothing.

No dobrze, ale skąd w ogóle Toriccelli na Mokotowie? Otóż wrócił do Laury ponieważ ją kocha! Czyli całą moją rozkminką z początku tekstu mogę sobie co najwyżej podetrzeć dupę. Dodam że nie jest tak malutka, jak ta Toriccelliego, nie mam zera procent tkanki tłuszczowej, nie jestem równie wysoki, nie posiadam siedmiocyfrowej kwoty na koncie w banku.

Z pozytywów: nie zadurzyłem się w lasce, która ma IQ kwiata w doniczce.

Do jutra, buonanotte!

KAMIL GAPIŃSKI

Część 1:

Facet czyta „365 dni” Lipińskiej, odcinek 1: Don Massimo i tajemnicza Pani

Część 2:

Facet czyta „365 dni” Lipińskiej, odcinek 2: Ekskluzywne… porwanie

Część 3:

Facet czyta „365 dni” Lipińskiej, odcinek 3: VIP shopping i piękny fallus

Część 4:

Facet czyta 365 dni Lipińskiej, odcinek 4: mam dość tych cholernych pustaków!

Część 5:

Facet czyta 365 dni, odcinek 5: Lipińska odkryła jeden prosty trik, by zmienić Wasze życie seksualne (klik)

Część 6:

Facet czyta „365 dni”, odcinek 6: You Can Dance na festiwalu w Wenecji

 

Opublikowane 09.04.2020 22:25 przez

Kamil Gapinski

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 8
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
kasztan
kasztan

„instagramowi onaniści na widok zdjęć Julii Wieniawy (pozdro dla kumatych).” -pijesz do naszych kochanych ulanców?
dobry tekst, po angielsku good text.

samake12
samake12

Brawo Kamil ! Fajnie się czyta!!! Nawet moja żona (która obejrzała film) to czyta i mówi „sama prawda”.

Ana
Ana

To jest boskie podsumowanie każdego rozdziału….czytam twe słowa z zachwytem…pozdrowionka

IWONA
IWONA

Super. Jestem kobietą ale dokładnie tak samo kumam tą historię

Martusia
Martusia

czytam i placze ze smiechu.. dziekuje Kamil

Magda
Magda

Ok oficjalnie – oplułam się ze śmiechu pod koniec. Czekam na wincyj

Weszło
25.05.2020

„Zieliński to najlepszy rozgrywający w Europie. Milik? Ważniejsze pozostanie Mertensa”

W poniedziałkowej prasie m.in. Robert Lewandowski zbliżający się do rekordu, rozmowa z Ivicą Vrdoljakiem o Legii i rynku transferowym, Łukasz Załuska wspomina czasy w Warszawie, Bożydar Iwanow o powrocie I ligi w kontekście transmisji w Polsacie Sport i Diego Maradona junior oceniający Polaków z Napoli.  PRZEGLĄD SPORTOWY Robert Lewandowski jest coraz bliżej wyrównania własnego rekordu […]
25.05.2020
Bukmacherka
25.05.2020

Oskubaliśmy bukmacherów w niedzielę – kolejne trafione typy!

Niedziele mogą być przyjemne. Zwłaszcza jeśli obstawiacie spotkania ligi niemieckiej razem z naszymi typerami z działu bukmacherskiego. We wczorajszych meczach udało nam się przedłużyć dobrą passę i zakończyć weekend na dużym plusie. Takie weekendy to my lubimy! W sobotę trafiliśmy cztery typy, z których każdy kręcił się – lub przekraczał – wokół kursu 2.00. A […]
25.05.2020
Weszło Extra
25.05.2020

Wrogów nie przekonam, a przyjaciół przekonywać nie muszę

Czy jest arogantem? Skąd decyzja o rozpoczęciu pisania książki i czy będzie to literatura piękna? Dlaczego od decyzji o odebraniu kapitańskiej opaski Januszowi Golowi trudniejsze dla niego były zwolnienia pracowników w Cracovii? Czego spodziewać się po zbliżającym się oknie transferowym? Czy zmienił pogląd na toporny styl Cracovii? Jak wygląda jego plan na budowanie silnej drużyny […]
25.05.2020
Inne sporty
24.05.2020

The Last Dance rozpęta lawinę sportowych dokumentów?

Serial o losach mistrzowskich Chicago Bulls oraz ich niezapomnianego lidera zrobił furorę na całym świecie. Obudził też tematy do dyskusji: czy Michael Jordan był tyranem i złym kolegą z drużyny? A może po prostu wyjątkowo mocno zależało mu na wygrywaniu? ESPN, odpowiedzialne za stworzenie koszykarskiego dokumentu, wyczuło pismo nosem i już planuje kolejną (i na […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Warto było czekać do końca!

Nieprawdopodobnie wolno rozkręcał się ten mecz, tak naprawdę gdyby ktoś włączył telewizor mniej więcej po godzinie gry, poza bramką Fortuny wiele by nie stracił. Ale gdy już się rozhuśtali… Obroniony rzut karny. Chwilę później gol na 2:0. Rosnąca desperacja gospodarzy, którzy próbowali nawet uderzeń nożycami i przewrotkami. Aż w końcu piorunująca końcówka, w której w […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Liga Minus – Misterium Chotomowskie

To już ostatni taki odcinek Ligi Minus. Wraca Ekstraklasa, więc choć quizowe odcinki całkowicie nie znikają, to nie będą już tak regularne. Ale nic, cieszmy się, póki możemy to przeżywać. Co zobaczyliśmy tym razem? Żenującą anegdotę Wojtka Pieli o Jacku Krzynówku. Kapitalną anegdotę Wojtka Pieli o telefonie do Jerzego Engela. Pawła Brożka, który za długo […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Szkoła pięknej gry według Lipska

To był spektakl godny teatru broadwayowskiego. Oczywiście, przy pełnych trybunach oglądałoby się to pewnie jeszcze przyjemniej, ale nie będziemy narzekać, bo piłkarze RB Lipsk zagrali tak widowiskowo, tak nowocześnie, tak ofensywnie, że jedyną właściwą reakcją było wygodne rozsądzenie się w fotelu i delektowanie się ich kunsztem. I choć jednostronne mecze, a ten był wyjątkowo jednostronny, […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Schalke null Gelsenkirchen

Fatalnie, po prostu fatalnie prezentuje się od pewnego czasu Schalke Gelsenkirchen. Już pal licho, że od dziewięciu meczów nie wygrali. Już pal licho, że po pandemicznej pauzie najpierw Borussia ogoliła ich 4:0, a dziś ośmieszył Augsburg, wywożąc ze stadionu rywala trzy punkty i trzy zdobyte bramki. To Schalke jest po prostu przeraźliwie słabe piłkarsko, posiada […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Od Nowaka do Lewandowskiego. Najlepsi Polacy w Bundeslidze

Władze klubów Serie A praktycznie co okienko wpadają do Ekstraklasy i zachowują się tak, jak emerytki na promocji karpia w markecie, ale jeszcze sporo milionów euro musi przepłynąć z Italii do naszego kraju, byśmy uznali tamtejszą ligę za najbardziej „polską” spośród tych najsilniejszych. Ten tytuł należy do Bundesligi. Z jednej strony nie jest to ostatnio […]
24.05.2020
Inne sporty
24.05.2020

Kubica w dobrej formie, ale to simracerzy triumfowali w Orlen Stay&Play

Było szybko, wściekle i emocjonująco. Za nami finał turnieju w Assetto Corsa, w ramach projektu Orlen Stay&Play. Profesjonalni sportowcy stanęli w szranki z zawodnikami, którzy wcześniej przeszli przez otwarte kwalifikacje. Nie było jednak mowy o żadnych nowicjuszach. Na linii startu na Roberta Kubicę czy Jakuba Przygońskiego czekali bowiem esportowcy, specjalizujący się w symulatorach wyścigowych. Szans […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Robert Gumny: Prawie rok grałem z bólem. Pokazywałem 50 procent możliwości

Obrońca Lecha Poznań, Robert Gumny był gościem Łukasza Trałki, Michała Żewłakowa i Jakuba Wawrzyniaka w programie „Liga PL” emitowanym w Kanale Sportowym. Zawodnik „Kolejorza” opowiedział o spodziewanym powrocie do gry po kontuzji, silnej psychice, potrzebie rywalizacji i najsilniejszym punkcie poznaniaków przed meczem z Legią. Poniżej zapis tekstowy rozmowy.  Jak się czujesz? Dziękuję, bardzo dobrze. Od […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Polski Real i potęgi na kolanach. Finał rankingu polskich drużyn wszech czasów!

Milion dolarów oferowane przez Real za Włodzimierza Lubańskiego. Widzew Łódź w kilkanaście lat przechodzący od czwartej ligi do pokonania Liverpoolu, jednej z najlepszych drużyn w historii futbolu. Deyna z Gadochą siejący postrach na murawach Europy. Ernest Wilimowski jako kandydat do najlepszego piłkarza świata swoich czasów. Wyrabiający 577% normy przodownik pracy Wiktor Markiefka decydujący o losach […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Astiz: „Prawdopodobnie po sezonie zostanę w Legii. Albo jako piłkarz, albo w innej roli”

Iñaki Astiz był – obok Roberta Gumnego – telefonicznym gościem najnowszej „Ligi PL”. W ostatnim odcinku przed wznowieniem rozgrywek stoper warszawskiej Legii zdał raport ze stanu przygotowań wicemistrzów Polski i liderów PKO Bank Polski Ekstraklasy do ponownego startu ligi. Zdradził też co nieco na temat swojej przyszłości. Poniżej zapis rozmowy. Łukasz Trałka: – Jak przygotowania […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Przez lojalność nie mogłam iść do Lyonu. To jak transfer z Lecha do Legii

– Przez siedem lat w Paryżu zyskałam taki szacunek ludzi, że nie mogłam przejść do Lyonu. Dla mnie relacje z kibicami są cenniejsze od złota. Nie mogłabym później spojrzeć w twarz ludziom, którzy dopingowali mnie przez te lata w Paryżu. To po pierwsze. A po drugie – przez te lata nakręcałam się tą rywalizacją, miałam […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Grosicki: – Chcę, żeby za kilkanaście lat moje nazwisko było wspominane

– Mam jeszcze dwie imprezy przed sobą. W 2021 i 2022 roku. Jest jeszcze szansa i czas. Jak są marzenia do zrealizowania, to trzeba je zrealizować. Marzymy, żeby zaistnieć na takich imprezach i mam nadzieję, że to się uda. Trzeba wierzyć. Zmienić słowa w czyny. Pokazać to na boisku. Tamten mundial był bardzo słaby, ale […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Niedziela z Bundesligą. Czy RB Lipsk powróci na zwycięską ścieżkę?

Dwa remisy przed pandemią, jeden po wznowieniu rozgrywek. Nie da się ukryć, że kiepska passa RB Lipsk na przestrzeni trzech ostatnich kolejek Bundesligi mocno nadszarpnęła szanse tej ekipy na sięgnięcie po mistrzowską paterę. Obecnie podopieczni Juliana Nagelsmanna mają aż dziesięć punktów straty do liderującego Bayernu. Jeżeli nie zwyciężą dzisiejszego spotkania w Moguncji, pozostanie im już […]
24.05.2020

Robert Gumny i Inaki Astiz gośćmi Ligi PL!

Jest niedziela, jest Liga PL. Dzisiaj w studiu Michał Żewłakow, Łukasz Trałka i Jakub Wawrzyniak, a gośćmi tego tercetu solidnych ligowców będą Robert Gumny z Lecha Poznań oraz Inaki Astiz z Legii Warszawa. Tematy? Łatwe do przewidzenia – rusza liga, rusza Puchar Polski, rusza to wszystko, za czym tak bardzo tęskniliśmy. Zapraszamy na Kanał Sportowy! […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Zauważalnie inni. Z wizytą w akademii FC Köln

Mistrz świata Ron-Robert Zieler, zdobywca Pucharu Konfederacji Jonas Hector, wicemistrz olimpijski Timo Horn, mistrzowie Europy U-21 Yannick Gerhardt i Mitchell Weiser. Co oni wszyscy mają ze sobą wspólnego? Każdy z nich przeszedł przez kilka – albo i wszystkie – szczeble juniorskiej i młodzieżowej kariery w Kolonii. W akademii FC Köln, jednej z najbardziej niedocenianych w […]
24.05.2020