post Avatar

Opublikowane 03.04.2020 08:38 przez

redakcja

— Donosy szły na mnie, różne cuda. Przecież gdyby tylko cokolwiek na mnie mieli, gdybym miał odrobinę brudu za paznokciem, to wyprowadziliby mnie w błysku fleszy w kajdankach i byłaby sensacja na całą Europę. Ale nic na mnie mieli. Zająłem się z moją ekipą pracą i w dalszym ciągu uważam, że nie mam się czego wstydzić. Jeżeli ktoś jest innego zdania, to przykro mi, jakoś przeżyję — mówi w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego” były prezes PZPN Grzegorz Lato.

SUPER EXPRESS

Żaden mecz kadry – mimo że wiosenne terminy zostały odwołane – nie przepadnie – twierdzi Maciej Sawicki, sekretarz generalny PZPN.

Jakie najważniejsze wnioski z rozmowy 55 sekretarzy generalnych z UEFA?
– Wszystko wskazuje na to, że żaden mecz reprezentacji nie przepadnie. Spotkania, które mieliśmy rozegrać w marcu z Finlandią i Ukrainą, zostaną rozegrane jesienią. Będziemy oczywiście starać się, aby nasi rywale pozostali tacy sami. Okienko do meczów kadry będzie wydłużone, w jednym terminie będą nie dwa, a trzy mecze. Czyli: jesienią gramy dwa mecze Ligi Narodów, a przy okazji trzeci mecz – towarzyski. W ten sposób nie tracimy tych marcowych meczów, one nie przepadają, a są przesunięte. Czyli grasz wtorek – piątek – wtorek albo środa – sobota – środa. A mecze towarzyskie, które mieliśmy rozegrać w czerwcu 2020 r., zostaną przesunięte na czerwiec 2021 r.

Obstawiamy, że Sebastian Mila raczej nie wzbudzi kontrowersji stąd aż po Manchester stwierdzeniem, że Kevin De Bruyne jest najlepszym pomocnikiem na świecie. Ciąg dalszy rozpoczętych w środę wyborów królów dzisiejszego futbolu na swoich pozycjach. Kolejne miejsca zaskakują już nieco bardziej niż palma pierwszeństwa dla Belga.

Kto za nim?
– Dla wielu to będzie zaskoczenie. Na drugim miejscu jest 20-letni Kai Havertz z Bayeru. To przyszłość niemieckiego futbolu. Myślę, że zrobi wielkie WOW. Kilka możnych klubów ma na niego chrapkę. Mówi się o Bayernie, nawet o Barcelonie.

Kto uzupełnia podium?
– Marco Verratti z PSG. Może nie jest bardzo widoczny podczas meczu, ale za to świetnie dyktuje tempo.

PRZEGLĄD SPORTOWY

Napięcie kalendarza do granic – to będzie główny problem Jerzego Brzęczka, gdy futbol wróci na dobre.

Dziś wszystkie reprezentacje i ich selekcjonerzy cierpią po równo. – Jeśli i w czerwcu mecze towarzyskie się nie odbędą, to nie wiem, kiedy, z kim i gdzie zagramy. Cała Europa walczy przede wszystkim o to, by dokończyć rozgrywki ligowe. Przyszłość jawi się jako abs- trakcja – mówił 1 kwietnia na naszych łamach trener Radosław Gilewicz, jeden z asystentów Jerzego Brzęczka.

Selekcjoner nie chce się odnieść do obecnej sytuacji. Humor mu dopisuje, ale tłumaczy, że nie ma zbyt wiele do powiedzenia. Czuć, że jest obrażony na dziennikarzy i mocno urażony tym, jak był traktowany przez dwa lata. Wyjaśnienie i zrozumienie powodów milczenia można znaleźć w świetnym (taki przynajmniej był pierwszy odcinek, premiera drugiego w sobotę) stworzonym przez PZPN i emitowanego na portalu laczynaspilka.pl serialu dokumentalnym „Niekochani”. Już sam tytuł filmu pokazującego zespół Brzęczka od kulis, co zawsze ciekawi kibiców, wskazuje narrację.

Kolejne strony zajmuje wywiad z Jarosławem Królewskim, który mówi o sytuacji krakowskiej Wisły w obliczu koronawirusowego kryzysu.

Trudno cokolwiek regulować, kiedy wszystko jest w zawieszeniu. Jak długo Wisła może przetrwać w takiej bezczynności?
— Od półtora roku nasza sytuacja jest zależna od wielu czynników. Dość często prezentujemy sprawozdania finansowe. Tak było przed emisją akcji w marcu, wtedy również opublikowaliśmy nieformalny raport ze stanu naszych finansów. W pierwszych dniach emisji akcji udało nam się zgromadzić 2 mln złotych. To duża poduszka finansowa, która daje trochę oddechu. Minimum raz na kwartał staramy się przedstawić sytuację, pokazać, jak się zmieniły przychody względem poprzedniego roku. Ostatnio wzrosły z 26 do 35 mln złotych, wykazywaliśmy zysk netto w postaci 6 mln zł netto, udało nam się spłacić zobowiązania na kwotę powyżej 14 mln złotych. Trudno jednak oszacować, jak wpłynie na nas kryzys, bo jest wiele zmiennych. Pierwsza: jak zostanie rozwiązana kwestia pieniędzy z praw telewizyjnych. Druga: czy sezon zostanie dograny. Trzecia: jakie będą decyzje dotyczące pensji na poziomie ogólnokrajowym. Jednego jestem pewien: Wisła nie upadnie w tym czy w kolejnym miesiącu. Jest zbudowana z solidnej siły, jaką są przede wszystkim kibice, ale również sponsorzy, partnerzy, którzy wspólnie z nami starają się przesunąć model współpracy na bardziej internetowy. Prowadzimy te rozmowy z klasą, zrozumieniem i empatią, partnersko, dzięki czemu mimo dużego kryzysu możemy być spokojni i racjonalni.

To tyle, jeśli chodzi o bieżące materiały, ale piłki nie brakuje w dodatku „PS Historia”, który wspomina świetne w wykonaniu reprezentacji Polski mistrzostwa świata z 1974 roku i popisy Grzegorza Laty.

Lato na ocieplaniu wizerunku się nie znał, więc poległ. Może w końcu zrozumiał, że naprawdę do tej roboty się nie nadawał. Uratować mogły go tylko dobre wyniki reprezentacji, ale przecież ich nie da się zaplanować. Musiał więc liczyć na szczęście, a to jednak zbyt mało, by utrzymać się w tym biznesie.

Tyle że piłkarz Lato dla polskiej reprezentacyjnej piłki zrobił więcej niż świetny przecież piłkarz Boniek. Z grubsza porównanie wygląda tak: medale mistrzostw świata: Lato dwa – Boniek jeden, bramki na mundialach: Lato dziesięć – Boniek sześć, liczba mundialowych meczów: Lato

dwadzieścia – Boniek szesnaście, medale olimpijskie: Lato dwa – Boniek zero. On sam zresztą bardzo cenił jedynego polskiego króla strzelców mistrzostw świata. W autobiografii Grzegorza Laty, napisanej wspólnie z Maciejem Polkowskim w 1994 roku, o dawnym koledze wypowiada się między innymi właśnie Boniek: „Przy nim nie było możliwości brania się pod boki. Właśnie dzięki niemu stałem się bardziej kompletny jako zawodnik. Grając z Grzesiem nigdy nie czułem się pokonany przed meczem. Przebywanie z nim na boisku było prawdziwą przyjemnością. Wiem, że mimo braku codziennych kontaktów mam w nim zawsze przyjaciela”. Z dzisiejszej perspektywy aż trudno uwierzyć, że powiedział to Boniek o Lacie…

W środku również wywiad z polskim królem strzelców mundialu 1974. Pyszny zwłaszcza fragment o prezesurze w PZPN, podczas której – zdaniem Laty – nie było żadnych afer z jego udziałem, a jego postrzeganie to sprawka czarnego PR-u jaki zrobili mu dziennikarze.

Potrzebna była panu ta prezesura w PZPN? Cztery lata w roli szefa związku potężnie uderzały w pana piłkarską legendę.
– Niestety, ale to także wy dziennikarze zrobiliście mi czarny PR.

Wiadomo, że zawsze winni są dziennikarze.
– Nie byłem lubiany i nikomu nie nadskakiwałem.

I chce pan powiedzieć, że żadnych afer za pan czasów w związku nie było?
— Jakich afer? Z moim udziałem? Czego nie zrobiłem, to było źle, tak mnie media kochały. To, co innym uchodzi na sucho, w moim przypadku obowiązkowo musiało być powodem do oburzenia, a w lżejszym przypadku do drwin. Nie pozwolę jednak, żeby ktoś zarzucał mi nieuczciwość. Szukali na mnie haków, chyba dwa lata miałem telefon na podsłuchu. Donosy szły na mnie, różne cuda. Przecież gdyby tylko cokolwiek na mnie mieli, gdybym miał odrobinę brudu za paznokciem, to wyprowadziliby mnie w błysku fleszy w kajdankach i byłaby sensacja na całą Europę. Ale nic na mnie mieli. Zająłem się z moją ekipą pracą i w dalszym ciągu uważam, że nie mam się czego wstydzić. Jeżeli ktoś jest innego zdania, to przykro mi, jakoś przeżyję.

SPORT

Czeka nas dziewięć miesięcy bez oficjalnego meczu reprezentacji, pierwsza taka przerwa od… stanu wojennego. Wtedy selekcjonerem był Antoni Piechniczek, który na łamach „Sportu” wspomina tamten czas.

Jesteśmy w trakcie najdłuższej przerwy w oficjalnych meczach reprezentacji Polski od stanu wojennego. Jak pan jako ówczesny selekcjoner wspomina tamten czas?
— Przede wszystkim bardzo przeżywałem to, co dotykało społeczeństwa, najbliższych osób. Miałem mnóstwo znajomych, którzy angażowali się w politykę, przypłacając to karami jak utrata pracy, internowanie.

Jak przekładało się to na kadrę, która w trakcie stanu wojennego zajęła przecież trzecie miejsce na mundialu w Hiszpanii?
— Zależało mi tylko na tym, byśmy mogli spotykać się na zgrupowaniach, rozegrać jeden, drugi, trzeci mecz. Pojechaliśmy na tournee do Hiszpanii, tam graliśmy z Atlhletic Bilbao, Celtą Vigo. Kosztem dwóch albo trzech oficjalnych spotkań międzypaństwowych, rozegraliśmy dwucyfrową liczbę meczów z rywalami klubowymi. I wygrywaliśmy, strzelaliśmy mnóstwo goli. Nie wyszliśmy na tym źle. Reprezentacja grała, grała i jeszcze raz grała. Media robiły szum, wielkie story, że nikt nie chce z nami się mierzyć. Że odmawiają Rosjanie, Rumuni czy Belgowie. Ale od strony merytorycznej jako selekcjoner nie czułem się skrzywdzony. Nie mierzyliśmy się z frajerami. Jednym z naszych przeciwników była reprezentacja… Mediolanu. Wszyscy życzyliby kadrze takich sparingów nawet dziś.

Marcin Żemaitis, były prezes Piasta, komentuje konflikt na linii Jarosław Kaszowski-Zbigniew Kałuża.

— W pewien sposób poczułem się wywołany do tablicy, czytając wypowiedzi Jarka…

O co panu dokładnie chodzi?
— W jednym z wywiadów Jarek powiedział: „Bywało ciężko, wiele lat nawet nie zarabiałem tutaj pieniędzy, a co więcej – dokładałem” (cytat za weszlo.com – dop. red.). Chciałem się do tego odnieść, bo byłem wtedy prezesem, składaliśmy drużynę przez ogłoszenia w prasie. Nie było łatwo, ale Jarek nigdy nie dopłacał do Piasta. To kompletna bzdura. Nawet w B-klasie piłkarze otrzymywali drobne. Jak na nasze warunki egzystencji to i tak był cud. W tamtych czasach to były śmieszne pieniądze. Ale nie pamiętam, żeby ktokolwiek z piłkarzy wpłacał pieniądze. Nie chcę już mówić więcej i ostrzej na ten temat.

W Górniku podejście do rozmów o obniżce kontraktów. Trudno jednak dowiedzieć się czegoś więcej, bo piłkarze mają zakaz rozmów z mediami.

Czy w Zabrzu rozmowy w sprawie obniżki uposażeń już się rozpoczęły? – To tematy lubiące ciszę – daje się usłyszeć w klubowych kuluarach. Nie da się też na ten temat porozmawiać z samymi zawodnikami. Raz, że sprawa jest delikatna, a dwa, że przed rozjechaniem się ich do domów – w piątek 13 marca – opracowany został wewnętrzny, dosyć rygorystyczny regulamin. W punkcie 8. czytamy: „Zakaz aktywności w mediach, również społecznościowych”.

Początkowo wydawało się, że sprawa dotyczyć będzie tylko pierwszych dni, to znaczy zamieszania związanego z brakiem wyjazdu na mecz do Łodzi, ale teraz, kiedy chcemy po- rozmawiać z piłkarzami, to przepraszają i wskazują na regulamin, bojąc się ewentualnych sankcji… – Takie obowiązują zasady – odpowiadają krótko.

Jakub Błaszczykowski – wraz z Tomaszem Jażdżyńskim i Jarosławem Królewskim – przejmie Wisłę Kraków na dobre, jako jeden z właścicieli.

Dzięki osiągniętemu porozumieniu piłkarska spółka, Wisła Kraków SA zapewniła sobie 50-procentowy udział w prawach do nazwy i historycznego herbu. Do tej pory należał on w całości do TS Wisła.

Jednocześnie osiągnięcie porozumienia otwiera drogę do przejęcia przez Jakuba Błaszczykowskiego, Tomasza Jażdżyńskiego i Jarosława Królewskiego od TS Wisła akcji Wisły SA. Dzięki temu ci trzej inwestorzy mogą już formalnie zostać właścicielem piłkarskiego zespołu. Jak zadeklarowały obydwie strony, ma to nastąpić w ciągu najbliższego tygodnia.

Piłkarze Miedzi Legnica, Warty Poznań i Zagłębia Sosnowiec już zrzekli się części pensji. W Odrze Opole temat nie przechodzi tak gładko, Tomasz Lisiński – prezes klubu – mówi, że na obniżkę zgodzili się w klubie niemal wszyscy. Oprócz piłkarzy.

Od kiedy rozmawiacie z zespołem?
— Od ubiegłego tygodnia. Próbujemy wypracować pewien układ zbiorowy, na który zawodnicy nie chcą przystać. Będą do tego potrzebne rozmowy indywidualne. Wszyscy pracownicy administracyjni oraz trenerzy akademii zgodzili się na redukcję wynagrodzeń. Jesteśmy też świeżo po rozmowach z trenerami pierwszego zespołu. Oni – rozumiejąc sytuację klubu – przyjęli propozycję i przed nami konieczność zmian zapisów kontraktowych. Podobny poziom redukcji zaproponowaliśmy też piłkarzom, którzy w chwili obecnej niechętnie podchodzą do kwestii zmiany swych pensji. Odra to klub, który od 11 lat płaci regularnie, co jest bardzo dużym luksusem na piłkarskiej mapie Polski. Wszyscy mogą to potwierdzić, a przez ten czas grało tu wielu piłkarzy, pracowało wielu trenerów. Kryzys może mieć wpływ na tę terminowość. By ją zachować, jedynym rozwiązaniem jest redukcja wynagrodzeń i do tego będziemy dążyć. Wierzę, że to osiągniemy, bo zależy nam na przyszłości klubu.

Zlatan Ibrahimović został już przez „La Gazzetta dello Sport” rozwiedziony z Milanem, a jako jego następcę wskazywany jest przez Włochów Arkadiusz Milik.

Gra Milanu jest nijaka, brak zdecydowania i walki kontrastuje z tym, co prezentuje sąsiedni Inter. Dlatego w ligowej tabeli jest teraz między nimi 18 punktów różnicy. Po dwóch miesiącach „Ibra” wyjechał w obawie przed pandemią, co Włosi odebrali negatywnie i próba poprawy wizerunku przez Szweda, który zainicjował zbiórkę funduszy na szpitale w Lombardii, ich nie przekonała.

Za to przekonuje ich postawa Arkadiusza Miliks, któremu nie szczędzą pochwał. Chyba nie było włoskiego dziennika, który by nie pisał o jego akcji dostarczania posiłków z należącej do niego katowickiej restauracji dla personelu medycznego w szpitalach. Zaraz potem była wiadomość o otworzeniu oddziału intensywnej terapii w neapolitańskim szpitalu, co zainicjowała jego dziewczyna Jessica Ziółek. Nie opuścili Italii, pomagają Neapolowi na miejscu, chociaż swojej przyszłości z tym miastem nie wiążą. Milik nie przedłuży kontraktu z Napoli i ma być „gorącym tematem” letniego okienka transferowego.

Odchodzi z Milanu Ibrahimović, to dlaczego Milik nie miałby zostać jego następcą? To ostatni pomysł „La Gazzetta dello Sport”, taka polsko-szwedzka sztafeta napastników.

fot. FotoPyK

Opublikowane 03.04.2020 08:38 przez

redakcja

Zaloguj się albo komentuj jako gość
Liczba komentarzy: 4
avatar
 
Zdjęcia
 
 
 
Audio i wideo
 
 
 
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
jaro997
jaro997

Odra Opole – „na obniżkę zgodzili się w klubie niemal wszyscy. Oprócz piłkarzy.” kwintesencja mentalności kopaczy chu..uj że kryzys i 70% przedsiębiorców planuje cięcia pensji i redukcję personelu żeby przetrwać. lepiej niech teraz mi płacą 100% zarobków doprowadzę klub do bankructwa a na jesieni razem z resztą kopaczy na bezrobociu będę wpierdzielać tynk ze ściany. z końcem marca już zaczęły się pierwsze zwolnienia w zakładach pracy a za pół roku możemy mieć 10% bezrobocie. w legii to samo z pracy 40 osób na bruk, reszta pracowników godzi się na obcięcie bo rozumie co się dzieje na świecie i lepiej mieć mniejsze zarobki niż nic ale jest grupa zawodowa która ma wywalone to oczywiście panowie kopacze. dla kontrastu w jadze większość to obcokrajowcy a w odrze to polacy czyli narodowość nie ma znaczenia a tylko mentalność. dłuższa przerwa w grze to więcej upadających klubów i nadpodaż kopaczy na rynku i problem ze znalezieniem nie tylko nowego klubu ale i zwyklej pracy na etacie. piłkarzyk chce 100% teraz a potem niech wali się świat.

FC Bazuka Bolencin
FC Bazuka Bolencin

Do nich podejrzewam, dalej nie dociera sytuacja jaka ma miejsce, ale spokojnie, czas na pewno nie pracuje na ich korzyść. Nie wiadomo kiedy wznowimy jakiekolwiek rozgrywki, a Ci będą siedzieć na d… i kasować 100%, żeby się nie zdziwili. A jak pójdą na wojenkę to środowisko ich doceni w przyszłości. Chociaż z drugiej strony… w tak zepsutym (na korzyść piłkarzy) świecie piłki ostatnich lat to wszystko jest możliwe. Nawet sam prezes Boniek tak radośnie do niedawna gadający o cięciach w pensjach, teraz powoli zaczyna nabierać wody w usta i stara się z całym pzpn-em z tej całej sytuacji wyjść tylnymi drzwiami żeby nikt nie był zły.

KUBA97
KUBA97

Co do wczorajszego z Kożuljem: aż mnie ciekawi,co będzie w innych klubach. Skoro Pogoń musiała pożegnać 2 zawodników to co się będzie działo np w takiej Lechii czy Koronie..

jaro997
jaro997

w koronie z końcem czerwca 16 zawodnikom kończą się kontrakty, arka 13, wisła płock 11, śląsk 9. łącznie 109 w ekstraklasie. jak piłka nie ruszy do lipca będzie się działo.

Inne sporty
24.05.2020

The Last Dance rozpęta lawinę sportowych dokumentów?

Serial o losach mistrzowskich Chicago Bulls oraz ich niezapomnianego lidera zrobił furorę na całym świecie. Obudził też tematy do dyskusji: czy Michael Jordan był tyranem i złym kolegą z drużyny? A może po prostu wyjątkowo mocno zależało mu na wygrywaniu? ESPN, odpowiedzialne za stworzenie koszykarskiego dokumentu, wyczuło pismo nosem i już planuje kolejną (i na […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Warto było czekać do końca!

Nieprawdopodobnie wolno rozkręcał się ten mecz, tak naprawdę gdyby ktoś włączył telewizor mniej więcej po godzinie gry, poza bramką Fortuny wiele by nie stracił. Ale gdy już się rozhuśtali… Obroniony rzut karny. Chwilę później gol na 2:0. Rosnąca desperacja gospodarzy, którzy próbowali nawet uderzeń nożycami i przewrotkami. Aż w końcu piorunująca końcówka, w której w […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Liga Minus – Misterium Chotomowskie

To już ostatni taki odcinek Ligi Minus. Wraca Ekstraklasa, więc choć quizowe odcinki całkowicie nie znikają, to nie będą już tak regularne. Ale nic, cieszmy się, póki możemy to przeżywać. Co zobaczyliśmy tym razem? Żenującą anegdotę Wojtka Pieli o Jacku Krzynówku. Kapitalną anegdotę Wojtka Pieli o telefonie do Jerzego Engela. Pawła Brożka, który za długo […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Szkoła pięknej gry według Lipska

To był spektakl godny teatru broadwayowskiego. Oczywiście, przy pełnych trybunach oglądałoby się to pewnie jeszcze przyjemniej, ale nie będziemy narzekać, bo piłkarze RB Lipsk zagrali tak widowiskowo, tak nowocześnie, tak ofensywnie, że jedyną właściwą reakcją było wygodne rozsądzenie się w fotelu i delektowanie się ich kunsztem. I choć jednostronne mecze, a ten był wyjątkowo jednostronny, […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Schalke null Gelsenkirchen

Fatalnie, po prostu fatalnie prezentuje się od pewnego czasu Schalke Gelsenkirchen. Już pal licho, że od dziewięciu meczów nie wygrali. Już pal licho, że po pandemicznej pauzie najpierw Borussia ogoliła ich 4:0, a dziś ośmieszył Augsburg, wywożąc ze stadionu rywala trzy punkty i trzy zdobyte bramki. To Schalke jest po prostu przeraźliwie słabe piłkarsko, posiada […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Od Nowaka do Lewandowskiego. Najlepsi Polacy w Bundeslidze

Władze klubów Serie A praktycznie co okienko wpadają do Ekstraklasy i zachowują się tak, jak emerytki na promocji karpia w markecie, ale jeszcze sporo milionów euro musi przepłynąć z Italii do naszego kraju, byśmy uznali tamtejszą ligę za najbardziej „polską” spośród tych najsilniejszych. Ten tytuł należy do Bundesligi. Z jednej strony nie jest to ostatnio […]
24.05.2020
Inne sporty
24.05.2020

Kubica w dobrej formie, ale to simracerzy triumfowali w Orlen Stay&Play

Było szybko, wściekle i emocjonująco. Za nami finał turnieju w Assetto Corsa, w ramach projektu Orlen Stay&Play. Profesjonalni sportowcy stanęli w szranki z zawodnikami, którzy wcześniej przeszli przez otwarte kwalifikacje. Nie było jednak mowy o żadnych nowicjuszach. Na linii startu na Roberta Kubicę czy Jakuba Przygońskiego czekali bowiem esportowcy, specjalizujący się w symulatorach wyścigowych. Szans […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Robert Gumny: Prawie rok grałem z bólem. Pokazywałem 50 procent możliwości

Obrońca Lecha Poznań, Robert Gumny był gościem Łukasza Trałki, Michała Żewłakowa i Jakuba Wawrzyniaka w programie „Liga PL” emitowanym w Kanale Sportowym. Zawodnik „Kolejorza” opowiedział o spodziewanym powrocie do gry po kontuzji, silnej psychice, potrzebie rywalizacji i najsilniejszym punkcie poznaniaków przed meczem z Legią. Poniżej zapis tekstowy rozmowy.  Jak się czujesz? Dziękuję, bardzo dobrze. Od […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Polski Real i potęgi na kolanach. Finał rankingu polskich drużyn wszech czasów!

Milion dolarów oferowane przez Real za Włodzimierza Lubańskiego. Widzew Łódź w kilkanaście lat przechodzący od czwartej ligi do pokonania Liverpoolu, jednej z najlepszych drużyn w historii futbolu. Deyna z Gadochą siejący postrach na murawach Europy. Ernest Wilimowski jako kandydat do najlepszego piłkarza świata swoich czasów. Wyrabiający 577% normy przodownik pracy Wiktor Markiefka decydujący o losach […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Astiz: „Prawdopodobnie po sezonie zostanę w Legii. Albo jako piłkarz, albo w innej roli”

Iñaki Astiz był – obok Roberta Gumnego – telefonicznym gościem najnowszej „Ligi PL”. W ostatnim odcinku przed wznowieniem rozgrywek stoper warszawskiej Legii zdał raport ze stanu przygotowań wicemistrzów Polski i liderów PKO Bank Polski Ekstraklasy do ponownego startu ligi. Zdradził też co nieco na temat swojej przyszłości. Poniżej zapis rozmowy. Łukasz Trałka: – Jak przygotowania […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Przez lojalność nie mogłam iść do Lyonu. To jak transfer z Lecha do Legii

– Przez siedem lat w Paryżu zyskałam taki szacunek ludzi, że nie mogłam przejść do Lyonu. Dla mnie relacje z kibicami są cenniejsze od złota. Nie mogłabym później spojrzeć w twarz ludziom, którzy dopingowali mnie przez te lata w Paryżu. To po pierwsze. A po drugie – przez te lata nakręcałam się tą rywalizacją, miałam […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Grosicki: – Chcę, żeby za kilkanaście lat moje nazwisko było wspominane

– Mam jeszcze dwie imprezy przed sobą. W 2021 i 2022 roku. Jest jeszcze szansa i czas. Jak są marzenia do zrealizowania, to trzeba je zrealizować. Marzymy, żeby zaistnieć na takich imprezach i mam nadzieję, że to się uda. Trzeba wierzyć. Zmienić słowa w czyny. Pokazać to na boisku. Tamten mundial był bardzo słaby, ale […]
24.05.2020
Niemcy
24.05.2020

Niedziela z Bundesligą. Czy RB Lipsk powróci na zwycięską ścieżkę?

Dwa remisy przed pandemią, jeden po wznowieniu rozgrywek. Nie da się ukryć, że kiepska passa RB Lipsk na przestrzeni trzech ostatnich kolejek Bundesligi mocno nadszarpnęła szanse tej ekipy na sięgnięcie po mistrzowską paterę. Obecnie podopieczni Juliana Nagelsmanna mają aż dziesięć punktów straty do liderującego Bayernu. Jeżeli nie zwyciężą dzisiejszego spotkania w Moguncji, pozostanie im już […]
24.05.2020

Robert Gumny i Inaki Astiz gośćmi Ligi PL!

Jest niedziela, jest Liga PL. Dzisiaj w studiu Michał Żewłakow, Łukasz Trałka i Jakub Wawrzyniak, a gośćmi tego tercetu solidnych ligowców będą Robert Gumny z Lecha Poznań oraz Inaki Astiz z Legii Warszawa. Tematy? Łatwe do przewidzenia – rusza liga, rusza Puchar Polski, rusza to wszystko, za czym tak bardzo tęskniliśmy. Zapraszamy na Kanał Sportowy! […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

Zauważalnie inni. Z wizytą w akademii FC Köln

Mistrz świata Ron-Robert Zieler, zdobywca Pucharu Konfederacji Jonas Hector, wicemistrz olimpijski Timo Horn, mistrzowie Europy U-21 Yannick Gerhardt i Mitchell Weiser. Co oni wszyscy mają ze sobą wspólnego? Każdy z nich przeszedł przez kilka – albo i wszystkie – szczeble juniorskiej i młodzieżowej kariery w Kolonii. W akademii FC Köln, jednej z najbardziej niedocenianych w […]
24.05.2020
Weszło
24.05.2020

QUIZ: Czy wiesz kto grał w Bundeslidze?

Generalnie, choć liga niemiecka może cieszyć się w Polsce mniejszym zainteresowaniem niż angielska, hiszpańska, a może nawet włoska, tak nazwy tutejszych klubów są dość znane. Nie tylko te czołowe, ale również średniaki i garść słabeuszy, a wszystko dlatego, że Bundesliga chętnie stawiała na Polaków. Zadanie stojące przed wami jest więc umiarkowanie trudne, ale są i […]
24.05.2020
Bukmacherka
23.05.2020

Czy Schalke w końcu się przełamie? Postaw na to w BETFAN!

To nie są łatwe miesiące dla kibiców Schalke 04 Gelsenkirchen. Żeby nie wyrazić się zbyt dosadnie – lanie goni lanie. 0:4 w derbach, 0:5 z Lipskiem, 0:5 z Bayernem… Fani ekipy z Zagłębia Ruhry mogli już zapomnieć, jak smakuje ligowe zwycięstwo. Na ich szczęście podobne rozterki mają kibice Augsburga, więc w najbliższej kolejce można pokusić […]
23.05.2020
Bukmacherka
23.05.2020

Gol Wernera, demolka Mainz? Postaw na RB Lipsk w Totolotku!

RB Lipsk – podobno na dźwięk tych słów na rynku w Mainz płoszą się nie tylko gołębie. Nic dziwnego, bo koncernowy klub jest autorem jednego z największych upokorzeń w historii Mainz. Porażka 0:8 zawsze boli, a rany są przecież świeże. Ósemka zapakowana do siatki rywala miała miejsce 2 listopada. Symbolicznie można więc było zapalić znicz […]
23.05.2020